Monday, February 28, 2011

Sad day!!

A sad day today...................I lost the glove for my left hand.  It may seem like a small thing, and it is, but I've had these Isotoner gloves since we left the U.S. and I really liked them.  They looked great when I wore my black top coat.  I thought I lost them at Carrefour so I went back there today and was hopefull when the customer service person found two black gloves found in the store.  Alas, neither of them were mine.  So now the search is on for a new pair of gloves.  Goodbye Isotoners, you were a great friend.

We woke up to no hot water in the flat and had to call a service man to come out in the afternoon.  He stayed for 45 minutes, cleaned the heating system and charged us 100zl($35) to fix what he thought  was the problem.

Smutny dzień dzisiaj ................... przegrałem rękawicy na lewą rękę. To może wydawać się jak małe rzeczy, a to jest, ale miałem te rękawice Isotoner od kiedy opuścił USA i naprawdę mi się podobały. Wyglądali wspaniale, gdy nosiłem mój czarny top coat. Myślałem, że przegrałem je w Carrefour więc wróciłem tam dzisiaj i był hopefull gdy serwisowi znalazł dwa czarne rękawiczki znaleźć w sklepie. Niestety, żadna z nich nie były moje. Więc teraz rozpoczyna poszukiwania nowego rękawiczki. Goodbye Isotoners, byłeś wielki przyjaciel.


My obudziliśmy się na brak ciepłej wody w mieszkaniu i miał nazwać człowieka, usługi wyjść w godzinach popołudniowych. Przebywał przez 45 minut, oczyścić system ogrzewania i opłata nas 100zl ($ 35) ustalenie, co myśli był problem.

Sunday, February 27, 2011

Visit to Kupiński's


We left home at 1PM for the drive to cousin Krzysztof Kupiński's house to wish him a happy 50th birthday.  We arrived at 2:45PM and he greeted us at the door.  Inside the house were also his wife, Wiesia, son Marciń, sister Urszula and Wiesia's sister Elzbieta and their mother.  I asked him before we came to not make a large obiad.  He said OK but secretly I knew better.  However, he was kind of right, the first course was ONLY beets, meat, a mixture of rice with peaches on top, brussel sprouts, two kinds of salads and I think kumquats.  The second course was a tort with coffee. A little over an hour later was cold cuts (wędliny) tomatoes, bread, salad and tomatoes.  Good thing is was a small meal :-)

His son Marciń did a good job as translator for all that was said but I understood a lot of it without translation.  It was still good though because it helped Joan understand everything.  Before we left Krzysztof invited us to spend Easter at their house and we accepted the invitation.  We also invited them to our flat in Poznań anytime they wanted to come.

Marciń was returning to Poznań  for school the next day so we were happy to take him with us and drop him off at his apartment in the city.

A slidshow of pictures is on the right side of the blog.

Opuściliśmy dom przy 1PM napędu do domu kuzyna Krzysztof Kupiński, aby życzyć mu szczęśliwego 50. urodziny. Doszliśmy do 14:45 i witał nas przy drzwiach. W domu były również jego żona, Wiesia, Marciń syn, siostra Urszula i Wiesia siostra Elżbieta i ich matki. Zapytałem go, zanim doszliśmy do nie zrobić duży obiad. Powiedział, że OK, ale potajemnie wiedziałem lepiej. Jednakże, był swego rodzaju prawo, pierwszy kurs był tylko buraki, mięso, mieszanka ryżu z brzoskwiniami na górze, brukselka, dwa rodzaje sałatek i myślę, że kumkwaty. Drugi kurs był czyn z kawą. Nieco ponad godzinę później wędlin (Wędliny) pomidory, chleb, sałata i pomidory. Dobrą rzeczą jest to był mały posiłek :-)


Jego syn Marciń dobrą robotę jako tłumacz dla wszystkich, co zostało powiedziane, ale zrozumiałem, dużo to bez tłumaczenia. To był dobry, choć ze względu na to pomogło Joan wszystko rozumiem. Zanim wyszliśmy Krzysztof zaprosił nas do spędzenia Wielkanocy w ich domu i przyjął zaproszenie. Mamy również zaprosiła ich do naszego mieszkania w Poznaniu zawsze chcieli przyjść.

Marcin wraca do Poznania do szkoły następnego dnia więc mieliśmy przyjemność wziąć go z sobą i upuść go w jego mieszkaniu w mieście.

Pokaz slajdów jest po prawej stronie bloga.

Saturday, February 26, 2011

Techno.

Technology is amazing.  When I first started saving genealogy reports, family trees, letters and pictures it took 6 CD"s to save it all.  Then pendrives came out and my first was the gray colored one but only 2GB in size and I already had 2.2GB of pictures so not everything fit on it.  Today I bought an 8GB pendrive, almost half the size of the first.  Currently I have 3.67GB of pictures plus numerous reports, trees, all of the blog I have written since the start and other files.  It all is now on the new pendrive and I still have 2.1GB left.  The cost of the 8GB Kingston pendrive was 50zl, about $17.  I store everything on two sources outside of the computer, the pendrive and an external drive that holds 250GB. You never know when the computer will crash and burn and I can't take a chance on losing all of this research.

Technologia jest niesamowite. Kiedy zacząłem zapisywania raportów genealogią, drzewa rodzinne, litery i obrazy zajęło 6 CD "S, aby zapisać to wszystko. Następnie pendrive'y wyszedł i moje pierwsze było szare jedną, ale tylko 2GB, a miałem już 2.2GB na zdjęcie więc nie zmieścić wszystko na jej temat. Dzisiaj kupiłem 8GB pendrive, niemal o połowę mniejszy od pierwszego. Aktualnie mam 3.67GB zdjęć oraz informuje o licznych, drzewa, wszystko na blogu pisałem od początku i innych plików. It wszystko jest teraz na nowy pendrive i nadal mam 2,1 GB po lewej stronie. Koszt 8GB pendrive Kingston był 50zl, około 17 dolarów. przechowywać wszystko na dwóch źródeł spoza komputera, pendrive i dysk zewnętrzny, która posiada 250 GB. You Nigdy nie wiadomo, kiedy komputer będzie się rozbić i spalić i nie mogę zaryzykować utratę wszystkich badań.

Friday, February 25, 2011

Computers.

 Magdalena Kupińska and daughter, Lenka, on the right.
Preston Saia made up like a 100 year old man.

The little quirks that occur in a computer never cease to amaze me.  Like today when I signed in to write this blog, all of a sudden it was all in Spanish.  I did nothing to change the language but it changed itself and I had to switch it back to English although the sign-in is still in Spanish.  Maybe it's trying to tell me something :-)

I confirmed with cousin Krzysztof today our visit to his house this Sunday.  It's been a while since we say each other, I think probably like three months and that's a long time for me.  I'm looking forward to the visit when we can talk and have obiad together.  Fortunately, his son, Marciń, will be there visiting from Poznań where he is going to school.  When we return home we'll bring him with us back to Poznań.

The weather is still cold without much relief in the forecast for this week.

Trochę dziwactw, które występują w komputerze nigdy nie przestanie mnie zadziwiać. Podobnie jak dziś, kiedy zalogowania się nie pisać tego bloga, nagle to wszystko w języku hiszpańskim. I nie zrobił nic, aby zmienić język, ale zmienił się i musiałem przełączyć z powrotem na angielski chociaż logowania jest nadal w języku hiszpańskim. Może to próbuje mi coś :-)

I potwierdził dzisiaj z kuzyna Krzysztof naszej wizyty w jego domu w niedzielę. It's been a skoro mówimy sobie, myślę, że pewnie jak trzy miesiące i to przez długi czas dla mnie. Czekam na wizytę, kiedy możemy rozmawiać i mieć obiad razem. Na szczęście, jego syn, Marciń, będzie tam wizyty z Poznania, gdzie idzie do szkoły. Kiedy wrócimy do domu będziemy przynieść mu z nas z powrotem do Poznania.

Pogoda jest jeszcze zimny bez większych ulg w prognozie na ten tydzień.

Thursday, February 24, 2011

Picture.

Bernice Paulinski's son Dennis Paulinki's family.

I love it when I get new pictures, especially when it's of a whole family.  Dennis is a grandson of my grandfather Adams' brother, Władysław Kazmierczak. Bernice, Dennis's mother,  is the last of Władysław's daughters. I have never met her, personally, but through the magic of the internet we have been communicating for some years about our mutual family history.  She just turned 95 years old and is the last link with my grandfathers generation. She has been invaluable in my research and provided me with many old photos I had never seen before as well as tell me stories about her family.

Kocham go, gdy mam nowe zdjęcia, zwłaszcza, gdy jest z całej rodziny. Dennis jest wnukiem brata mojego dziadka Adams, Władysław Kaźmierczak. Bernice, matka Dennis, jest ostatnim z córki Władysława. Nigdy nie spotkałem jej osobiście, ale dzięki magii Internetu mamy komunikują się przez kilka lat o naszej wzajemnej historii rodziny. Ona właśnie skończyła 95 lat i jest ostatnim ogniwem z mojego pokolenia dziadków. Ma nieocenione w moich badaniach i dostarczyła mi wiele starych zdjęć nigdy nie widziałem tak przed, jak mi historie o swojej rodzinie.

Wednesday, February 23, 2011

Wąsowo!!


Unfortunately, one of the beautiful palaces we visited last year on June 20th burned in a fire last Sunday. The pictures are on the right of the blog..



Tuesday, February 22, 2011

Wait time.

I read on Facebook today about waiting time in doctors offices in America. One cousin had to wait thirty minutes. They are not aware of waiting times in Poland where sometimes the wait is longer than an hour.  Today I waited 40 minutes for the dentist, saw four people come and go while I was waiting and after that I had had enough so I left the building and went home.  It makes no difference when you have an appointment at national health care facilities, it's only the beginning time for your waiting.

Still cold outside, -17c this morning but no new snow and sunny for the last two days so that was nice.  Tomorrow is Kandulski day...........yippeeeeeeeeeeeeeeeeeee!!

We went Monday afternoon to the see the movie "Burlesque" starring Cher and Christina Aguilera.  I have heard her name before but it was the first time I heard her sing.  She has a strong voice.  The movie itself was a musical and had some good music in it with the usual story line of a young girl wanting to become a star.  It reminded me of the movies "Chicago" and "All That Jazz".

There is a nice article about the upcoming beatification of Pope John Paul II on the Polish blog to the right of this.  Of course, in Poland it is going to be a very big event.

Czytałem na Facebook dzisiaj o czas oczekiwania w urzędach lekarzy w Ameryce. Jeden kuzyn miał czekać pół godziny. Oni nie są świadomi czas oczekiwania w Polska, gdzie czasem oczekiwania jest dłuższy niż godzina. Dzisiaj czekałem 40 minut dentysty, zobaczyli cztery ludzie przychodzą i odchodzą, a ja czekałem i po tym miałem dość więc wyszedłem z budynku i poszedł do domu. Nie ma znaczenia, kiedy masz wizytę w krajowych zakładach opieki zdrowotnej, to dopiero początek czasu dla oczekujących.


Na zewnątrz jest zimno,-17c tej rano, ale nie śniegu i deszczu w ciągu ostatnich dwóch dni, aby było miło. Jutro jest dzień Kandulski ........... yippeeeeeeeeeeeeeeeeeee!

Poszliśmy po południu na zobaczyć w filmie "Burleska"z udziałem Cher i Christina Aguilera. Słyszałem jej imię wcześniej, ale był to pierwszy raz usłyszałem ją śpiewać. Ma mocny głos. sam film był musical i miał dobrą muzykę w jej zwykłej linii historia młodej dziewczyny, które chcą zostać gwiazdą. Przypomniało mi się filmy: "Chicago"i"All That Jazz".

Jest ładny artykuł o zbliżającej się beatyfikacji Jana Pawła II na polskim blogu po prawej to. Oczywiście, Polska to będzie bardzo ważne wydarzenie.

Monday, February 21, 2011

Speed limits.

Another cold day with not much else going on although I did read that in the center of Poznań they plan on making the speed limit 30km in the hopes it will reduce traffic accidents.  It's one thing to put up new signs but another as to how much enforcement of the new speed limits will occur. We haven't seem much of it except of the highways leading to and from Poznań but in the city very little.  Maybe that will change also.

Kolejny zimny dzień z niewiele więcej się dzieje, choć czytałem, że w centrum Poznania planują na jak ograniczenie prędkości do 30 km w ma nadzieję, że zmniejszenie liczby wypadków drogowych. Jest jedna rzecz, postawić nowe znaki, ale innym, jak dużo egzekwowania nowych ograniczeń prędkości nastąpi. Nie wydaje się w znacznej części z wyjątkiem autostrad prowadzących do iz Poznania, ale w mieście niewiele. Być może zmieni się również.

Sunday, February 20, 2011

Gołąbki







Joan made her first attempt at making gołąbki today. She thought about  it for some time and the last shopping trip we bought all the ingredients needed.  She made nine of them and we ate four tonight.  They didn't turn out as good as she expected so now she has to do a little experimenting with the sauce and herbs.  If any reader has any tips or suggestions Joan would welcome them.  Even though they weren't as good as she wanted or I remembered I really appreciate the time and effort she put into this meal.  She likes having the time to try new recipes.

Joan zrobiła jej pierwsza próba stworzenia gołąbki dziś. Myślała o tym od pewnego czasu, a ostatnie zakupach kupiliśmy wszystkie składniki potrzebne. Ona się dziewięć z nich i zjedliśmy cztery wieczorem. Nie okaże się tak dobry, jak się spodziewała, tak teraz ma zrobić trochę eksperymentować z sosem i ziołami. Jeśli ktoś z czytelników ma jakieś porady i sugestie Joan by ich powitać. Nawet jeżeli nie były tak dobre jak chciała lub pamiętałem Naprawdę doceniam czasu i wysiłku włożyła w ten posiłek. Lubi o czas, aby spróbować nowych receptur.

Saturday, February 19, 2011

Found!



I got an nice email today from a friend we lost track of since we moved here but thanks to the internet I was able to find him again.  Gotta love the internet for instant communications.

A not much happening Saturday for us and just settling in now to watch a few movies.  Snow still covers the ground and I got so caught up in the beauty of it while driving that I took a wrong turn and then discovered I didn't know where I was.  It's an interesting way to find new places I haven't been before :-)

Mam dziś miły e-mail od znajomego my utraciliśmy świadomość odkąd ruszyliśmy się tutaj, ale dzięki internetowi udało mi się znaleźć go ponownie. Gotta love Internet do komunikatorów.

Nie wiele się dzieje soboty w nas i osiedlania się teraz, aby obejrzeć kilka filmów. Śnieg wciąż okrywa ziemię i mam tak pochłonięci piękno to w czasie jazdy, że wziąłem złą drogę, a następnie odkrył nie wiedziałem, gdzie jestem. To ciekawy sposób na znalezienie nowych miejsc nie byłem przed :-)

Friday, February 18, 2011

Yes, it is!!


It's back!  It started last night while we were sleeping and this morning we woke up to two new inches of snow.  Not that much, really, just enough to cover the ground and make the place look nice.

I read today that the new communication center in Poznań will not be completed in time for the Euro 2012 but they arre hopeful that the train station will be.  It's not going to make a great impression on all the visitors who will  come here for the games as it was suppose to do.  It's slow progress.

Wróciło!!!! Zaczęło się w nocy, podczas gdy spaliśmy, a dzisiaj rano obudziliśmy się dwa nowe cm śniegu. Nie bardzo, naprawdę, tylko na pokrycie ziemi i to miejsce wygląda ładnie.


Czytałem dziś, że nowe centrum komunikacyjne w Poznaniu nie będzie ukończona na czas Euro 2012, ale Arre nadzieję, że dworzec będzie. To nie będzie zrobić duże wrażenie na wszystkich odwiedzających, którzy tu przybywać będą do gry jak to było przypuszczać, aby zrobić. Jest powolny postęp.

Thursday, February 17, 2011

Happy Birthday!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!











Happy 12th Birthday to our granddaughter, Nicole Prather.

Wednesday, February 16, 2011

New pastry.

Another day of cold temperatures but we managed to get to Kandulsk's anyhow :-)  They had a new pastry available, a makowiec based roll with cherry in the center and covered with chocolate.  I just had to try it.  Joan had Tartinka Brulle which is something like a small cherry pie.  We just love Wednesdays :-)  That's the highlight each week for this day.  It's  kind of like when I was a child and we had baked chicken on Sundays but now we can change the pastry each week.  At this rate, I'll be 100 kilos soon :-)  Not Really!!  I won't allow that to happen.

Next year is Euro 2012 and it has so much impact on Poznań that the universities will finish their year earlier and start later.  The reason being that the dormatories are empty when the schools are out and they will use them to house whatever tourists come for the games but can't find a hotel.  During a normal tourist season there are enough hotel rooms available but next year will see a huge increase of people coming to Poznań for the games so this is the solution to the problem.

Kolejny dzień niskich temperatur, ale udało nam się dotrzeć do :-) zresztą Kandulsk's Mieli nowe ciasto dostępne, makowiec w oparciu roll z wiśni w centrum i pokryte czekoladą. Po prostu musiałem spróbować. Joan miała Tartinka Brulle który jest czymś w rodzaju małych pie wiśni. Po prostu kochamy środy :-) To jest podkreślenie w każdym tygodniu na ten dzień. To trochę jak wtedy, gdy byłem dzieckiem, mieliśmy pieczonego kurczaka w niedziele, ale teraz możemy zmienić ciasto w każdym tygodniu. W tym tempie, będę tylko 100 kg :-) Nie Naprawdę! Nie będę do tego dopuścić.


Przyszły rok jest Euro 2012 i ma tak wielki wpływ na to, że uniwersytety Poznaniu zakończy się rok wcześniej i zaczyna się później. Wynika to z faktu, że dormatories są puste, gdy w szkołach są obecnie i będą korzystać z nich do domu, co turyści przyjeżdżają do gry, ale nie może znaleźć hotel. Podczas normalnego sezonu turystycznego istnieje wystarczająco dużo pokojach hotelowych dostępne, ale w przyszłym roku będzie widać ogromny wzrost osób przyjeżdżających do Poznania do gry, więc to jest rozwiązanie problemu.

Tuesday, February 15, 2011

Nora!


Here's the latest picture of cousin Nora Bekalarek. You can easily see how much she has changed in two and a half years.

Weather has changed back into winter with cold temperature today and a lot of wind last night.  Joan keeps saying the winds are a sign of early spring but I have my doubts about that.

The electrician came today and fixed the lights in the hallway.  It was just a blown fuse in the transformer box but it took four days to fix it.  I wasn't home at the time he came but Joan was and she managed to communicate enough with him so he could finish the job and get paid.  The bill was 60 zlotys but Joan only had two 50's and he had no change so he settled for 50zl.  We saved 10 zlotys!  Way to go, Joan.  :-)

Sometimes it amazes me how much time I put into genealogy research, collecting pictures, putting names and dates on pictures and keeping track of the different families in my "tree".  You would think that after ten years of doing this the passion for it would have lessened but it hasn't.  I can't explain how thrilling it is to hear from a "new cousin" or to get new pictures.  It's like Christmas can happen any day of the year for me when I receive new family news or pictures.  Naturally, being retired, I have the time to do it and I do have other interests but this is still my greatest passion........................................besides Joan, of course.  I'm so thankful that she has been so encouraging to my efforts.  Valentines Day was yesterday but everyday is Valentines Day with Joan.

Oto najnowszy obraz kuzyna Nora Bekalarek. Łatwo można zobaczyć jak bardzo zmieniła się na dwa i pół roku.

Pogoda zmieniła się z powrotem do zimy temperatura na dziś i dużo wiatru w nocy. Joan powtarza, że wiatry są znakiem wczesną wiosną, ale mam co do tego wątpliwości.

Elektryk przyszedł dziś i stałe światło w korytarzu. To był tylko spalony bezpiecznik w transformatorze polu, ale dopiero po czterech dniach to naprawić. I nie było w domu w czasie wrócił, ale Joan i udało jej się z nim komunikować się na tyle, aby mógł dokończyć robotę i zarabiać. Ustawa została 60 zł, ale Joan tylko dwa 50 i nie miał żadnych zmian, tak osiadł na 50zl. Uratowaliśmy 10 złotych! Brawo, Joan. :-)

Czasami to mnie dziwi, jak dużo czasu oddałem do badań genealogicznych, zbierając zdjęcia, stawiając imiona i daty na zdjęcia i śledzenie różnych rodzin w mojej "drzewo". Wydawałoby się, że po dziesięciu latach robi to pasja to zmniejszyły, ale nie ma. Nie potrafię wyjaśnić, jak ekscytujące jest to, aby usłyszeć od "kuzyna nowe", aby uzyskać nowe zdjęcia. To jak Boże Narodzenie może wystąpić w dowolnym dniu roku dla mnie, gdy przyjęcie nowych informacji o charakterze rodzinnym lub zdjęcia. Oczywiście, będąc na emeryturze, mam na to czasu i mam inne zainteresowania, ale jest to nadal moja największa pasja ......................... ............... oprócz Joan, oczywiście. Jestem tak wdzięczny, że została tak zachęcające do moich wysiłków. Walentynki to wczoraj, ale codziennego Walentynki z Joan.

Monday, February 14, 2011

Choir.


Cousin Jan Szumański posted a nice slideshow of his New Years Eve party.  It's on the righ side of the blog.
Cousin Bree Dittenber's 13th birthday pictures. She is a great, great, great, great granddaughter of Stanisław and Anna Rajewscy.
13 zdjęcia Cousin Bree Dittenber urodziny. Jest praprapraprawnuczką Stanisław i Anna Rajewscy,




We're really impressed by the little choir in the church on Koścelna street. Only 6 people in it but they sing very well. They sing songs in Polish and Latin and I think the next time we go I'll take my digital recorder and record them. Father Tykfer also has a excellent singing voice and a great personality and he's the reason why we go to that church now instead of the one 2 minutes walk from our house.

We watched the movie "Castaway" last night with Tom Hanks. We've seen it before but have it now saved on the old laptop so we thought we'd watch it again. Joan madea new potato/bean soup and we had that for dinner with some good bread. We hardly ever ate bread in the U.S. but in Poland there are so many kinds of bread and most are very tasty. Last night's bread was whole wheat with cheese mixed in. VERY good!!

We've had sun for the last three days and it's a welcome change to the gray days of winter.

Jesteśmy naprawdę pod wrażeniem mały chór w kościele przy ulicy Koścelna. Tylko 6 osób, ale oni śpiewają bardzo dobrze. Śpiewają pieśni w języku polskim i łacińskim i myślę, że następnym razem go wezmę rejestrator cyfrowy i ich zapis. Ojciec Tykfer posiada również doskonałe śpiewający głos i wspaniałą osobowość i jest powodem, dla którego udajemy się do kościoła, że teraz zamiast jednej 2 minuty spacerem od naszego domu.

Oglądaliśmy film "Castaway " w nocy z Tomem Hanksem. Widzieliśmy to już wcześniej, ale go teraz zapisane na starym laptopie więc pomyśleliśmy, że obejrzeć go ponownie. Madea Joan nowych ziemniaków i fasoli zupę i mieliśmy to na obiad z kilkoma dobrymi chleba. Mamy prawie nie jadł chleb w USA, ale w Polska jest tak wiele rodzajów pieczywa, a większość jest bardzo smaczne. Ostatnia noc chleba pełnoziarnistego z serem mieszać w BARDZO dobre!

Mieliśmy słońce ciągu ostatnich trzech dni i jest to pozytywna zmiana w szare dni zimy.

Saturday, February 12, 2011

Reconnected.

I knew when I woke up I should have called the office of my interent provider to see if they were open today but I didn't. So I got up,dressed and checked their website. Hours of operation. 9-5 Monday through Friday. Closed on weekends. I went to the support section, wrote an email about my problem and was willing to wait until Monday for an answer. To my shock and surprise, a reply came a few hours later saying they only had the address listed for one computer, my original one and that that address was changed to a second computer, the new one. No record of my wanting to add the old one back into the connection. I replied and told them I was there last Thursday, wrote out a request for the addition and was told it would be done that day. I also said on Friday morning both were working fine but in the afternoon the second laptop could not connect. So I asked them to reconnect it. A reply came and said that maybe there had been a misunderstanding of what to do and they would reconnect the second computer now and check on Monday with customer service to see what happened. So, as of now, both laptops work and I am very satisfied with their quick response.

Wiedziałem, że gdy się obudziłam powinien nazwałem urząd mój interent usługodawcy, czy były one otwarte, ale dzisiaj nie. Więc wstałem, ubrany i sprawdziliśmy ich stronie. Godziny pracy. 05/09 od poniedziałku do piątku. Zamknięte w weekendy. Poszedłem do sekcji wsparcie techniczne, napisał e-mail o mój problem i nie chciał czekać do poniedziałku na odpowiedź. To mój szok i zaskoczenie, odpowiedź nadeszła kilka godzin później, twierdząc, że miał tylko na adres podany na jednym komputerze, mój jeden oryginał i że adres został zmieniony na drugim komputerze, na nowy. Nr zapis moich chcą dodać starego z powrotem do gniazda. I odpowiedział i powiedział im, byłem tam w ostatni czwartek, napisał na prośbę o włączenie i powiedział, byłoby to zrobić w tym dniu. Powiedziałem też w piątek rano oboje pracowali w porządku, ale po południu drugi laptop nie może połączyć. Więc poprosiłem, by go ponownie. Odpowiedź przyszedł i powiedział, że być może doszło do nieporozumienia, co zrobić, a oni podłącz drugi komputer i teraz sprawdzić w poniedziałek z obsługi klienta, aby zobaczyć co się stało. Więc już teraz, zarówno do pracy laptopy i jestem bardzo zadowolona z szybkiej odpowiedzi.

Friday, February 11, 2011

Happy Birthday!


First of all, Happy Birthday to cousin Bernice Paulinski. She is the oldest living relative that I know of from the Kazmierczak side of my family. She is 95 today.

Had another lesson today and enjoyed it. Today we worked on the different gender endings for adjectives.

Last night I checked the connection to the old laptop for the internet and it was working well along with the new laptop. Today the new laptop can't connect and I get a message from my provided that says there is no service for it. You know what that means, tomorrow I will have to drive over to them and get the problem corrected.

Przede wszystkim, Happy Birthday do kuzyna Bernice Paulinski. Ona jest najstarszym krewną, które znam od strony Kazmierczak mojej rodziny. Ona jest 95 dzisiaj.

Gdyby innej lekcji dzisiaj i się podobało. Dziś pracował w różnych zakończeń płci przymiotników.

Ubiegłej nocy sprawdziłem podłączenie do starego laptopa do internetu i to działa dobrze wraz z nowym laptopem. Dziś nowy laptop nie może połączyć się i pojawia się komunikat z mojego pod warunkiem, że mówi nie ma w nim za to. Wiesz co to znaczy, jutro będę musiał pojechać do nich i uzyskać poprawiony problem.

Thursday, February 10, 2011

Internet.

I went to Echostar today, our internet provided, and added the old laptop back onto the system. It's up and running. The new one is 64 bit and the old one is 32 bit. Not all programs have been written for 64 bit yet so there programs I can't use on the new laptop but can on the old one so I had it reconnected to the internet. Now I use it as a backup for everything as well as keep everything important to me on an external drive. I would hate to lose ten years of family research because of a computer malfunction.

The weather is better the last few days. We actually had a little sunshine today so after we did the weekly shopping, (101zl)($34), we had the car washed of all the dirt and grime from the last two months. Joan says the car is happier now :-)

Poszedłem do Echostar dziś, nasz internetowy, pod warunkiem, i dodał starego laptopa z powrotem do systemu. Jest i działa. Nowy jest 64 bit i stary jest 32 bit. Nie wszystkie programy zostały napisane dla 64-bitowych programów jeszcze więc nie mogę korzystać na nowym laptopie, ale na stary, więc musiałem go ponownym połączeniu się z internetem. Teraz używam go jako backup na wszystko, jak również zachować wszystko, co dla mnie ważne, na zewnętrznym dysku. Nie chciałbym stracić dziesięć lat badań rodziny z powodu awarii komputera.

Pogoda jest lepsza od kilku dni. Właściwie to miał trochę słońca dzisiaj tak po nas cotygodniowe zakupy (101zl) ($ 34), mieliśmy myjni samochodowej wszystkich kurz i brud z ostatnich dwóch miesięcy. Joan mówi, że samochód jest szczęśliwsza teraz :-)

Wednesday, February 09, 2011

Road Trip!!


Our meeting with Z today in Kandulski's was spent planning our trip to England. We'll leave on a Saturday morning at 6AM, drive through Germany and then France to Calais. We'll spend the night there and in the morning take the ferry to Dover, then drive two hours to RedHill where we will be staying with friends. We have plans for one day in Northleace, one day in Luton and the rest of the time in London and surrounding areas. It should be an interesting trip. It's the first time for me but Joan has been there before, earlier in her life.

I bought a Sony digital recorder and plan on using it in my genealogy research. My hope is to record the remembrances of older cousins, their stories of life in Poland and what they remember about our ancestors, parents and grandparents. I've heard some of the stories but want to have it on recording also for future generations to hear if they would be interested. I think it's a good idea. With a USB cable and the accompanying software I can download them to the computer, turn them into MP3 files and save them.

Nasze spotkanie z Z dzisiaj w Kandulski był czas spędzony planowania naszej podróży do Anglii. Zostawimy w sobotę rano o 6 rano, przejazd przez Niemcy i Francję do Calais. Będziemy spędzić tam noc, a rano promem do Dover, a następnie jechać dwie godziny Redhill, gdzie będziemy przebywać z przyjaciółmi. Mamy plany na jeden dzień w Northleace, jeden dzień w Luton, a reszta czasu w Londynie i okolicach. Należy ciekawą wycieczkę. Jest to dla mnie pierwszy raz, ale Joan był tam wcześniej, wcześniej w swoim życiu.

Kupiłem Sony dyktafon cyfrowy i planujesz używać go w moim badań genealogicznych. Mam nadzieję, zapis wspomnień starszych kuzynów, ich historie życia Polska i co pamiętają o naszych przodkach, rodziców i dziadków. Słyszałem opowieści, ale chcesz mieć to na nagrywanie również dla przyszłych pokoleń, by usłyszeć, czy byliby zainteresowani. Myślę, że to dobry pomysł. Za pomocą kabla USB oraz oprogramowania towarzyszącego mogę pobrać je do komputera, wyłącz je do plików MP3 i zapisywać je.

Tuesday, February 08, 2011

New Blog.

As usual, click until you get the full screen.

Cousin Jan posted another blog of Christmas, New Years and his solitary trip to Brazil. Interesting to watch.

Thursday the electrician comes to fix the problem with our hallway lights thanks to the intervention of Zbyszek. We confirmed our trip to England in May and now we are looking forward to it.

I read today that the airport, Ławica,is going to build a hotel and restaurant next to it and a convention center. Also, Austria is opening up a consulate now in Poznań, a new shopping center will be built in Mosina as well as other projects so there is a lot going on in Poznań.

Kuzyn Jan pisał innym blogu Bożego Narodzenia, Nowy Rok i jego samotną podróż do Brazylii. Ciekawe do listy obserwowanych.
Czwartek elektryk przychodzi, aby rozwiązać problem z podziękowania światła korytarzu interwencji Zbyszek. Potwierdziliśmy naszą podróż do Anglii w maju i teraz czekamy do niego.

Czytałem dziś, że lotnisko, Ławica, wybuduje hotel i restauracja obok niej i centrum kongresowego. Ponadto, Austria otwarcie konsulatu teraz w Poznaniu, nowe centrum handlowe powstanie w Mosinie, jak również inne projekty, więc nie jest dużo dzieje się w Poznaniu.

Monday, February 07, 2011

Christening





Young cousin Logan Klinger was Christened today on Feb 6, 2011.

We went to church in the evening at 7:30 to the church on Koścelna street.  It was a new church for us and we went there because the priest who held the mass was the priest who also does the English mass on the second Saturday of each month in a different church.  This mass was in Polish and the priest was surprised when we went up to the altar for communion.  At the the end of the mass he said, in Polish, that there were two people in the church who didn't speak Polish so he wanted to say a few words in English.  He then thanked us for coming and said "Even if you don't understand what I say in Polish during the mass, you are very welcome to come to our church anytime".  I thought it was a nice thing for him to do.

Młoda kuzyna Logan Klinger został ochrzczony dzisiaj na 06 luty 2011.


Poszliśmy do kościoła, wieczorem o godzinie 7:30 w kościele przy ulicy Koścelna. To był nowy kościół dla nas i udał się tam, ponieważ kapłan, który sprawował Mszę kapłan, który także ma w języku angielskim masa w drugą sobotę każdego miesiąca w innym kościele. Masa ta była w języku polskim i kapłan był zaskoczony, kiedy podszedł do ołtarza, do komunii. Na koniec mszy powiedział w języku polskim, że nie było dwóch ludzi, którzy w Kościele nie języka polskiego, więc chciał powiedzieć kilka słów w języku angielskim. Następnie podziękował za przybycie i powiedział: "Nawet jeśli nie rozumiesz, co mówię w języku polskim podczas mszy, to są bardzo mile widziane przyjechać do naszego kościoła w każdej chwili". Myślałem, że to miłe dla niego zrobić.

Sunday, February 06, 2011

Good movie!

So, we went to the cinema yesterday and saw "The Kings Speech".  It's an excellent film about Englands King George VI and his problems speaking because he stammered.  Colin Firth was the main character actor and did an excellent job.  I would highly recommend seeing the movie because it gives insight into the problem the King had all of his life and how he struggled to overcome it.

Since we were out and close to our favorite spot, we made a stop at Kandulski's and Zbyszek must have a sixth sense because he called us while we were having coffee there.  He needed help with something and so he came over in the evening to our house.  It's a good thing because our hallway lights stopped working and we need an electrician but didn't know who to call.  Of course,  Zbyszek did and he's arranging for an electrician to come over and fix the problem.  I think it's just the switch but I don't attempt to fix electrical things here so we will wait for the visit.

Więc poszliśmy do kina wieczorem i zobaczyłem "The Kings Speech". To doskonały film o Englands króla Jerzego VI i jego problemy mówiąc, bo bełkotał. Colin Firth był główny aktor i zrobił świetną robotę. Chciałbym zarekomendować obejrzeniu filmu, ponieważ daje wgląd w problem król całe swoje życie i jak trudno jest przezwyciężyć.

Ponieważ byliśmy w pobliżu nasze ulubione miejsce, zrobiliśmy przystanek w Kandulski i Zbyszek musi mieć szósty zmysł, bo wezwał nas, gdyśmy byli kawie tam. Musiał w czymś pomóc, więc podszedł wieczorem do naszego domu. To dobrze, bo nasze światła korytarz przestał działać, a my musimy się do elektryka, ale nie wiedział, do kogo zadzwonić. Oczywiście, Zbyszek zrobił, a on organizowanie dla elektryka przyjść i rozwiązać problem. Myślę, że to tylko przełącznik, ale nie próbując naprawić elektrycznych rzeczy tutaj więc będziemy czekać na wizytę.

Saturday, February 05, 2011

Mórkowo visit.





A few pictures from our visit last week to Mórkowo.

Friday, February 04, 2011

Friday

Met Zbyszek for our lesson at 11:30AM and then we talked about our pending trip to England.  We came with dates but have to check with our friends in England for to see if they are available at that time.  It should be a nice trip driving through Germany and France to get there.  It would be nice to take a whole month to do it but that's not possible so we'll settle for one week.

Later in the afternoon Joan and I went to Carrefour to buy bread, water and sponges and stopped in Saturn to buy a cable for taking the lessons I recorded off the digital recorder and putting them on my computer.

Tomorrow we are going to see the move "The Kings Speech" at the cinema.  Somebody recommended it so we will go and check it out.  Sunday, of course, is the Super Bowl, which we can't see, but we follow the score on the Internet.

Spotykaj Zbyszek dla naszej lekcji na 11:30, a następnie rozmawialiśmy o naszej podróży do czasu do Anglii. Przyjechaliśmy z datami, ale trzeba sprawdzić z naszymi przyjaciółmi w Anglii, czy są one dostępne w tym czasie. Należy miły wyjazd jazdy przez Niemcy i Francja się tam dostać. Byłoby miło, aby cały miesiąc to zrobić, ale nie jest to możliwe więc będziemy godzić się na jeden tydzień.

Po południu Joan i ja poszedłem do Carrefour kupić chleba, wody i gąbki i zatrzymał się w Saturn kupić kabel do podejmowania lekcji nagrałem off cyfrowej nagrywarki i umieszczając je na moim komputerze.

Jutro idziemy zobaczyć w ruchu "The Kings Mowa " w kinie. Ktoś polecali go więc będziemy iść i to sprawdzić. Niedziela, oczywiście, jest Super Bowl, których nie możemy zobaczyć, ale kierujemy się opinii w Internecie.

Thursday, February 03, 2011

Richie!

Talked last night with a distant relative, both in the sense of space and blood, who I found using "White Pages" on the internet. We spent many years together growing up, lost track of each other when we joined different military groups and then a year before I left America I tracked him down and went to see him.  I didn't have any contact with him since then and so he was a little surprised when I called him and shocked when I told him I have been living in Poland the last four years.  When he asked if I meant Poland, Indiana I said no, that I meant Poland.........Poland.  He couldn't believe I made that kind of move at this time in my life and I didn't want to stay on the phone for a long time since calls are expensive to America.  I'll write him a letter this week and tell him all about the decision and life in Poland.  Unfortunately he doesn't use a computer so snail mail is all we have to communicate and I hate snail mail.

Our food shopping was done today and only spent 95zl for the week. Tomorrow is another lesson with Z and then I'm taking Joan out for lunch somewhere.

The results from my PSA  came back today and I'm happy to say the level dropped again, this time down to 0.78.  A GOOD thing!!!!!!

Rozmawiałem wczoraj z dalekiego krewnego, zarówno w sensie miejsca i krwi, które znalazłem przy "White Pages " w internecie. Spędziliśmy razem wiele lat dorastałem, straciłem siebie, kiedy dołączył do różnych grup wojskowych, a następnie w roku przed wyjazdem Ameryki I namierzył go i poszłam do niego. Nie miałem z nim kontaktu od tamtego czasu i tak był trochę zaskoczony, gdy zadzwoniłem do niego i zaskoczony, kiedy powiedziałem mu, że mieszkają w Polska przez ostatnie cztery lata. Kiedy zapytał, czy mam na myśli Polska, Indiana nie powiedziałem, że mam na myśli Polska ......... Polska. Nie mógł uwierzyć, że się tego rodzaju ruch w tym czasie w moim życiu i nie chcą pozostać na telefon za długi czas połączenia są drogie do Ameryki. Napiszę do niego list w tym tygodniu i powiedzieć mu o wszystkich decyzji i życia w Polska. Niestety, nie korzysta z komputera, tak aby mail ślimak musimy komunikować się i nienawidzę poczty.

Nasze zakupy żywności zostało zrobione dzisiaj i tylko spędził 95zl za tydzień. Jutro jest kolejny wykład z Z, a potem zabieram się gdzieś na obiad Joan.

Wyniki z mojego PSA wrócił dzisiaj i jestem szczęśliwy mogąc powiedzieć, poziom spadł, tym razem w dół do 0,78. Dobrem !!!!!!

Wednesday, February 02, 2011

Snow.



Pictures of young cousin Logan Klinger in Chicago after the blizzard they just had.  His first time in the snow.