Friday, September 30, 2011

Missing.





At this time of the year, when Autumn is in the air, the temperature is 25c and it's beautiful outside, I miss living in the Upper Peninsula of Michigan.  The years I spent there were probably the hardest, physically working years of my life but living in the middle of a maple and pine forest was an incredible experience.  Autumn was a gloroius time of color, no bugs and long hikes were always interesting.  In the late 70's the main road through the area was only a hard dirt road and not travelled by many people, mainly the people who lived along the road and there were only about 20-25 in a 25 mile distance.  The streams and rivers were all full of water and waterfalls were easy to find and sit to admire.  When the leaves finally fell from the trees, at night you could hear the different animals roaming through the forest.  That season was followed by winter, another magical time with so much snow it was only possible to get from my house to the main road by ski's or snowmobile.  On clear nights, with the snow on the ground and the moon shining above, it was almost like daytime.  At this time of the year, this is what I miss.

O tej porze roku, gdy jesień jest w powietrzu, temperatura jest 25c i jest piękny na zewnątrz, brakuje mi życia na Górnym Półwyspu Michigan.Lat spędzonych było prawdopodobnie najtrudniejsze, fizycznie pracy lat mojego życia, ale życia w środku lasu klonowego i sosnowego było niesamowite doświadczenie. Jesień była gloroius czas kolorów, brak błędów i długie wędrówki były zawsze interesujące. W latach 70-tych głównej drogi przez obszar był tylko twardy polnej drodze i nie podróżował przez wiele osób, głównie ludzie, którzy mieszkali wzdłuż drogi i było tylko około 20-25 w 25 odległości kilometra.Strumienie i rzeki były pełne wody i wodospady były łatwe do znalezienia i siedzieć podziwiać. Kiedy liście ostatecznie spadł z drzewa, w nocy słychać było różne zwierzęta roamingu przez las. W tym sezonie nastąpiła zimą, inny magiczny czas ze śniegiem tak to tylko możliwe, aby uzyskać od mojego domu do głównej drogi przez nart lub skuter. W pogodne noce, z śnieg na ziemi, a księżyc świeci powyżej, prawie jak w ciągu dnia. O tej porze roku, jest to za czym tęsknię.

Thursday, September 29, 2011

Night

AULA hall.
Fountain in front of Opera House

Rynek at night
Bride to Ostrów Tumski
Poznań at night.
(Photos from..http://bit.ly/q1Fdvh.)

Wednesday, September 28, 2011

Pruhonice Palace.

Another nice day. Coffee and pastry at Kandulski's with Zbyszek and then home to do a little studying and catching up on homework not done before our Prague trip.

Backtracking to our Prague trip, despite the problems of being lost in Prague for a few hours and then later being evicted from our hotel room, it wasn't a bad experience.  I wish we had known about the palace in Pruhonice before the last evening there so we could have had more time to see it and the surrounding grounds.  It had a lot of history but not much of it was open to the public now even though it is state-owned.  Maybe in the future they will do a little more restoration work and take advantage of this palace to attract more tourists who visit Prague.

The Průhonice Park was founded by the Count Arnošt Emanuel Silva-Tarouca in 1885. All his life, he was building the park following his vision and using expert knowledge of and feeling for landscape composition. The Průhonice Park was set up when the landscaping style had already reached its zenith and when English parks in Europe were enriched with plants of exotic origin. Free arrangement of park areas is typical in Průhonice. Wood stands, groups of trees and bushes take turns with open meadows, fishponds, streams, and their blind arms. Park composition is based mainly on masterfully selected vistas. The Botič Stream has become the axis of the whole area. The changeability of wood species in various seasons is skilfully used with stress laid on colour effects – when they are sprouting, in blossom or change colours of their leaves in the autumn. You will hardly encounter regular shapes here, except for the regularly designed part of the Large Courtyard. The Průhonice Park is a supreme landscaping masterpiece on the European continent. Woods of home origin are uniquely combined with imported foreign species. For many of them, Průhonice became the entrance gate to Bohemia and, consequently, to Europe.    

The contemporary shape of the Průhonice Castle has resulted from a series of reconstructions of the original small medieval Gothic castle, erected on a rocky promontory above the Botič Stream. It was built in close neighbourhood of a Romanesque manor from which only the Romanesque Church of the Holy Virgin Birth has survived. The first written reports on Průhonice owners date back to the 1270s’. Many owners were taking turns in Průhonice; in the late 18th century, Průhonice manor declined – the castle complex started serving mainly farming purposes

Its last owner, Jan Nepomuk, the Count of Nostic-Rieneck, commenced an extensive reconstruction of the Průhonice Castle in the Classicist style after 1800 in order to restore its residential use. Průhonice remained in the possession of the Nostic-Rieneck family throughout 19th century. After Marie Antonie Gabriela had become the only heir of the manor, her marriage with Arnošt Emanuel, the Count of Silva-Tarouca, in 1885 opened a new epoch in the history of Průhonice. The Count of Silva-Tarouca had the castle rebuilt in Czech Neo-Renaissance style, setting up a park around it. The reconstruction was carried out by the architect Jiří Stibral, the fresco (St. George fighting a dragon) in the Small Square was painted by Hanuš Schwaiger; the sculptural decoration (St. Hubert) was done by Celda Klouček. However, having financial difficulties the castle was finally sold to the Czech Republic.

Kolejny miły dzień. Kawa i ciasto w Kandulski ze Zbyszka, a następnie do domu, aby zrobić trochę nauki i nadrabiania zaległości w pracy domowej nie zrobić przed naszą podróż Praga.

Cofanie do naszej podróży Praga, pomimo problemów z utratą w Pradze na kilka godzin, a później został wyrzucony z naszego pokoju hotelowego, to nie było złe doświadczenia. Szkoda, że ​​nie wiedział o pałacu w Pruhonice przed ostatnim wieczorem, więc możemy mieć więcej czasu, aby go zobaczyć i terenów otaczających. Miał wiele historii, ale nie wiele było otwarte dla publiczności, teraz mimo że jest własnością Skarbu Państwa. Być może w przyszłości zrobią trochę więcej pracy resotration i skorzystać z tego pałacu, aby przyciągnąć więcej turystów, którzy przyjeżdżają do Pragi.

Průhonice Park został założony przez hrabiego Arnošt Emanuel Silva-Tarouca w 1885 roku. Całe życie był budynek parku po jego wizji i wykorzystanie wiedzy ekspertów i wyczucie kompozycji krajobrazu. Průhonice Park został utworzony, gdy styl krajobrazu osiągnęła już swoje apogeum i gdy angielski parków w Europie zostały wzbogacone o rośliny egzotyczne pochodzenie. Dowolną aranżację powierzchni parku jest typowa w Průhonice. Stoi Wood, grup drzew i krzewów na zmianę z otwarte łąki, stawy, strumienie, a ich broń w ciemno. Park skład opiera się głównie na mistrzowsku wybrane widoki. Stream Botic stała się osią całego obszaru. Zmienność gatunków drewna w różnych porach roku jest umiejętnie stosować nacisk kładziony na efekty kolorystyczne - kiedy kiełkują w kwiat lub zmieniać kolory liści jesienią. Będzie trudno napotkać regularnych kształtach tutaj, z wyjątkiem regularnie zaprojektowane części duży dziedziniec. Průhonice Park jest arcydziełem krajobrazu najwyższych na kontynencie europejskim. Woods pochodzenia krajowego są jednoznacznie połączone z importowanych gatunków obcych. Dla wielu z nich, Průhonice stał się bramą do Czech, a tym samym do Europy.

Współczesny kształt zamku Průhonice nastąpiło w wyniku serii rekonstrukcji pierwotnego małych średniowieczny zamek gotycki, wzniesiony na skalistym cyplu nad Stream Botic. Został wybudowany w sąsiedztwie romańskiego dwór, z których tylko romański kościół Świętego Narodziny z Dziewicy przetrwała. Pierwsze pisemne sprawozdania Průhonice właścicieli sięgają 1270s. Wielu właścicieli były po kolei w Průhonice, w końcu 18 wieku, Průhonice dworze spadła - kompleks zamku rozpoczęła się służąc głównie celów hodowlanych.

Jego ostatni właściciel, Jan Nepomucen, hrabia-diagnostycznych Rieneck, rozpoczął rekonstrukcję zamku Průhonice w stylu klasycystycznym po 1800 roku w celu przywrócenia jego użytku prywatnego. Průhonice pozostawał w posiadaniu rodziny diagnostycznych-Rieneck przez 19 wieku. Po Marie Antonie Gabriela stała się jedynym spadkobiercą dworu, jej małżeństwo z Arnošt Emanuel, hrabia Silva-Tarouca, w 1885 r. otworzył nową epokę w historii Průhonice. Hrabia Silva-Tarouca miał zamek przebudowany w czeskim stylu neorenesansowym, utworzenie parku wokół niego. Przebudowa została przeprowadzona przez architekta Jiří Stibral, fresk (świętego Jerzego, walczącego ze smokiem) w Małym Rynku został namalowany przez Hanus Schwaiger, dekoracje rzeźbiarskie (Huberta) została wykonana przez celda Klouček. Jednakże, mając trudności finansowe, zamek został w końcu sprzedany do Czech.

Tuesday, September 27, 2011

Problem solved.




Statue on Charles Bridge in Prague

OK, so it seems like the album viewing problem is solved and pictures are viewable. I don't like it when there's a computer problem I don't have an answer for and I have to search the interent for sometime.

Now temperatures at Autumn like and we all know that those beautiful, dreaded days of winter are not far off. Does anyone have a house in southern Spain they would like us to housesit for the winter ? :-)

I made a few changes to my Exchange conversation since we came back, not going to do as many as before, maybe only ten hours a week.  Between them and other things I do I was starting to feel a little too much like it was work.

OK, więc wydaje się, że problem jest rozwiązany przeglądania albumu i zdjęcia są widoczne. Nie lubię, kiedy istnieje problem z komputerem nie mam odpowiedzi i mam szukać interent na jakiś czas.

Teraz temperatury na jesień jak i wszyscy wiemy, że tych pięknych, strasznych dni zimy nie są daleko. Czy ktoś ma dom w południowej Hiszpanii chcieliby nam housesit na zimę? :-)

Zrobiłem kilka zmian w rozmowie Wartościowych od wróciliśmy, nie zrobi tyle co wcześniej, a może tylko dziesięć godzin tygodniowo. Między nimi i innych rzeczy zrobić zacząłem czuć się trochę za dużo jak to działa.

HELP

Please try to view the newest TEST Sept 27th album. Let me know if you can see the pictures.

Monday, September 26, 2011

Trips

Monday the weather was good and made me feel like I should be in Malaga or Granada.  I don't know why, I just had that feeling.  Maybe Barcelona but if we went to Barcelona we would have to go to Figueras also to see the Dali Museum. So many places yet to see and so little time for them all.

Poniedziałek pogoda była dobra i czułem, że powinienem być w Maladze lub Granada. Nie wiem dlaczego, po prostu miałem tego uczucia. Może Barcelona, ale jeśli pojechaliśmy do Barcelony, będziemy musieli udać się do Figueras również zobaczyć Muzeum Dali. Tyle miejsc jeszcze sprawdzić i tak mało czasu dla nich wszystkich.

Sunday, September 25, 2011

Sunday




A busy morning talking with a few prople until 1PM and then, being a beautiful day, we went to the center to Cafe 55.  We were very surprised to see they have enclosed it with see-through thick plastic and made it longer that before.  It was a little surprising since it won't be long before the outside cafes come down for the winter and it seemed a strange time to be making this change.  Maybe they are doing it in preparation for next year because each side of the cafe now has a permanent spot for the large TV screens that will be showing all the action of Euro 2012.  It's going to be hard to find a cafe that won't be doing that.

Another addition to the rynek are new benches. We've always though there were not enough places for people to just sit without going into a cafe and now the old green benches are gone and gray, backless benches are in many places.  A good improvement!

Yesterday was some kind of motorcycle rally in Poznań because on the way to the rynek traffic was stopped while hundreds of motorcyclists passed down the road in front of us.  It took 15 minutes for them all to get by.  It reminded me of the Harley Davidson rally that is held each year in Sturgis, South Dakota, but not as noisy because there were not many Harley's in this train of bikers.

I made suggested changes to Picassa. Please try the test again and let me know if you can view the pictures.

Zajęty rano rozmowy z kilkoma prople godzina trzynasta, a następnie, jest piękny dzień, udaliśmy się do centrum w Cafe 55. Byliśmy bardzo zaskoczeni, aby zobaczyć ich zamknęła go z przezroczystego tworzywa sztucznego o grubości i uczynił z niego już wcześniej. Było to trochę zaskakujące, ponieważ nie będzie długo przed zewnątrz kawiarni zejść na zimę i wydawało się dziwne czasu do dokonania tej zmiany. Może robią to w ramach przygotowań do przyszłego roku, ponieważ z każdej strony kawiarni teraz ma ona stałe miejsce na dużych ekranach TV, które będą wyświetlane wszystkie działania z Euro 2012. To będzie trudno znaleźć kawiarnię, że nie będą to robić.

Kolejny dodatek do Rynku nowe ławki. Zawsze jednak brakowało miejsc dla osób po prostu siedzieć bez wchodzenia w kawiarni, a teraz starej zielonej ławki zniknęły i szare, backless ławki są w wielu miejscach. Dobrym poprawy!

Wczoraj był jakiś zlot motocykli w Poznaniu, ponieważ na drodze do ruchu Rynek został zatrzymany podczas gdy setki motocyklistów przekazywane droga przed nami. Minęło 15 minut, aby je wszystkie, by przetrwać. Przypomina mi rajdu Harley Davidson, który odbywa się co roku w Sturgis, Dakota Południowa, ale nie tak głośne, ponieważ nie było wielu Harley w tym pociągu rowerzystów.

Friday, September 23, 2011

Last day in Prague.



A visit with our friend, Ed Myska, on the way back to Poznań
So..........why the delay is posting our trip to Prague? Well, let me tell you an interesting story.
Our last day is Prague the weather was beautiful. We had warm temps, and a lot of sun during the day. We arrived in Prague about 10AM and previously we decided we would visit New Town on our last day.
In the center is a large boulevard with cafes in the middle of the boulevard with traffic on both sides. We stopped first to have coffee and watch the people go by, look at the different buildings within our view and the walked up the boulevard to the National Museum. Unfortunately it was closed for renovation and all that was available to view was a butterfly collection. We like butterflies but didn't want to spend the time to view the exhibit so we walked up the street to see the old train station.
The station was built in 1918 and inside was a cafe. The walls were painted with various Greek figures and many statues were in the wall alcoves. It was in need of renovation also and the building itself needed cleaning on the outside. From there we walked to view a Jewish synagogue that was elaborately decorated and looked more Arabian on the outside.
We next viewed the church of St. Jendriski and then took a walk to see an very unusalley designed building that I had seen in a picture on the Charles bridge earlier.
Now it was about 2PM so we had lunch on a barge on the river and then walked to the National theatre but it was closed to visitors.
You know Joan and I love seeing old palaces and we discovered a beautiful palace 300m's from where were staying. It was 5:30PM and it didn't close until 7PM so we spent the next next hour and a half looking at the palace and walking around the huge park that was part of the property. There were little waterfalls everywhere and very few people. It was great.
Upon arriving back at our room we found the last surprise. “Mr. Piekarczyk. Check out time was 10AM and this room is no longer yours. Please pack and leave immediately”. Evidently when I booked the room for four days, Sun-Mon-Tues-Wed, it did not include Wednesday night and so we had no place to stay. We put our things in the car and started to drive to the town of Brno, some 180km away and look for a place to sleep for the night. Half way there we found a motel, rented a room and went to bed. A fine ending to our trip to Prague.
The next day we were up early and drove to Szczryk to meet with our friend, Ed Myska, spend the night and prepare for our seven hour journey to Poznań on Friday.

Readers have been telling me they can't see the pictures of the trip that I posted as usual using Picassa.  I don't know what the problem is now but until I solve it I will use a different service.  When you click on an album title, then click View as slideshow and Full screen.  If you can't see them let me know.

Wizyta z naszym przyjacielem, Ed Myska, w drodze powrotnej do Poznania

Więc .......... przyczyny opóźnienia jest delegowanie naszej podróży do Pragi? Cóż, powiem ci ciekawą historię.

Nasz ostatni dzień w Pradze pogoda była piękna. Mieliśmy ciepłe temps, i dużo słońca w ciągu dnia. Przyjechaliśmy w Pradze o 10 rano, a wcześniej zdecydowaliśmy, że odwiedzimy Nowe Miasto na nasz ostatni dzień.

W centrum znajduje się duży bulwar z kafejkami na środku ulicy z ruchu po obu stronach. Zatrzymaliśmy się najpierw kawę i obserwować ludzi mijają, spojrzeć na różnych budynkach w naszej ocenie i podszedł bulwaru do Muzeum Narodowego. Niestety było zamknięte z powodu remontu i wszystko, co było dostępne do wglądu była kolekcja motyli. Jesteśmy jak motyle, ale nie chcesz spędzić czas, aby zobaczyć na wystawie więc poszliśmy w górę ulicy, aby zobaczyć starego dworca.Stacja została wybudowana w 1918 roku i wewnątrz była kawiarnia. Ściany pomalowane były z różnych greckich dane i rzeźby wielu z nich w wnęki ściany. To był w potrzebie aktualizacji również i samego budynku potrzebne do czyszczenia na zewnątrz. Stamtąd poszliśmy do widzenia żydowskiej synagogi, która została bogato zdobione i wyglądał bardziej arabskich na zewnątrz.

Jesteśmy obok oglądali kościół św Jendriski a następnie poszedłem na spacer, aby zobaczyć bardzo unusalley zaprojektowany budynek, który widziałem w obraz na Most Karola wcześniej.

Teraz to około godzina czternasta więc mieliśmy obiad na barce na rzece, a następnie przeszedł do Teatru Narodowego, ale było zamknięte dla zwiedzających.

Wiesz, Joan i kocham widząc stare pałace i odkryliśmy piękne 300m od pałacu, gdzie przebywali. Było 17:30 i nie zamknąć aż godzina dziewiętnasta więc spędziliśmy następne następne półtorej godziny, patrząc na pałac i spacerując po ogromnym parku, który był częścią nieruchomości. Były małe wodospady wszędzie i bardzo niewiele osób. To było wspaniałe.

Po powrocie w naszym pokoju zastaliśmy ostatnie zaskoczenie. "Pan Piekarczyk. Sprawdź czas był 10AM i pokój nie jest już twój. Proszę spakować i natychmiast opuścić ". Oczywiście, kiedy zarezerwowane miejsce na cztery dni, Sun-Pon-wt-Nie, nie to w środę wieczorem, a więc nie ma się gdzie zatrzymać. Włożyliśmy nasze rzeczy do samochodu i zaczęli jechać do miasta Brno, około 180 km od hotelu i szukać miejsca do spania na noc. W połowie drogi okazało się motel, wynajął pokój i poszliśmy spać. Grzywna zakończenie naszej podróży do Pragi.

Następnego dnia mieliśmy się wcześnie i pojechaliśmy do Szczryk spotkać się z naszym przyjacielem, Ed Myska, spędzić noc i przygotować się do naszych siedmiu godzin podróż do Poznania w piątek.
Czytelnicy mówili mi, że nie można zobaczyć zdjęcia z podróży, które napisałem, jak zwykle przy Picassa. Nie wiem w czym jest problem, ale teraz dopiero go rozwiązać będę używał innej usługi. Po kliknięciu na tytuł albumu, a następnie kliknij polecenie Wyświetl jako pokaz slajdów na ekranie i Full. Jeśli nie możesz ich zobaczyć daj mi znać.

Tuesday, September 20, 2011

Prague 3






This morning we slept in until 8AM, woke up, had breakfast and by 9:15AM we boarded the bus for the subway station.  The transportation system is very good. With a 3 day pass we are able to use all busses and subways with little problem and we were in Prague Old Town by 10:15.  It was a short walk to the famous Charles bridge but before we got there we stopped at the Prague concert hall to take a few pictures with the famous Czech composer, Anton Dvorak.

Our view of thee Charles bridge started from the bridge just before it so we could have a view of the whole bridge.  We walked a little way down by the river then had to take a sidewalk to get to the beginning of it.  It's impressive, from end to the other.  Of course, it was already packed with visitors and since no cars are allowed on the bridge people were walking everywhere.  Each side of the bridge has many statues and monuments and the only thing was necessary was cleaning the statues so you could have a better definition of each one.  Some were very dark with age so details were a little difficult to see but still impressive.  There was the famous statue that everybody has to rub and so that  part of the statue is golden in color while the remaining portion is almost black.

All along both sides of the bridge are artists of various kinds selling their work. There was even a wooden box maker like I use to make years ago when I did woodworking. Photographers had some beautiful shots of the bridge at different times of the year and sketch artists were busy making caricatures of some of the tourists.  We spent about an hour on the bridge and then crossed it into waht they call "Lesser Town".  First we stopped for some coffee and warm up a little because the temperature was 15c but it wasn't raining.

Done with the coffee, we walked through the massive gate into "Lesser Town" and proceeded up the street where we saw the German embassy with an impressive door. From there we went to the church of St. Thomas to see yet another church.  I was hoping to see a palace but the one we went to was now in private hands and the other closed.  So we went to St. Thomas, saw another chruch and then crossed back over the Charles bridge and headed to the rynek.  Once in the rynek we saw the famous clock. 

The Prague Astronomical Clock is a  medieval astronomical clock.0.0870083; 14.420917. The clock was first installed in 1410, making it the third-oldest astronomical clock in the world and the only one still working.The clock is mounted on the southern wall of  City Hall. The clock mechanism itself is composed of three main components: the astronomical dial, representing the position of the Sun and Moon in the sky and displaying various astronomical details; "The Walk of the Apostles", a clockwork hourly show of figures of the Apostles and other moving sculptures—notably a figure of Death (represented by a skeleton) striking the time; and a calendar dial with medallions representing the months.

The rynek is very big with hundreds of people walking aroung there today.  One thing that immediately attracted our eye was a Salvador Dali exhibition but upon seeing the entrance price we decided to wait until next year when we return to Spain and visit the Dali museum in Figueras.  One thing about Prague, prices are very high for everything.

One point of musical interest was that in every church we visited there was a concert being held of either Bach, Mozart, Beethoven or Dvorak tonight. They were not free concerts but there were concerts to be performed tonight.

After seven hours of walking and visiting we had had enough for the day so we boarded the greenling subway, took it to the redline, then to the bus and arrived back at our pensionet at 5PM.

Pictures are posted but like last night, the IE browser may not show them so use Firefox.

Dziś rano spaliśmy w aż 8 rano, obudziłem się, zjadłem śniadanie i 09:15 wsiedliśmy w autobus do stacji metra. System transportu jest bardzo dobra. Z 3-dniowy karnet jesteśmy w stanie korzystać ze wszystkich autobusów i kolei podziemnej z mały problem i byliśmy w Pradze Stare Miasto przez 10:15. To był krótki spacer do słynnego Mostu Karola, ale zanim tam dotarliśmy zatrzymaliśmy się w Pradze sali koncertowej, aby zrobić kilka zdjęć ze słynnym czeskiego kompozytora, Anton Dvorak.
Nasze spojrzenie na ciebie Most Karola rozpoczął od mostu tuż przed tym, abyśmy mogli mieć widok na cały most. Poszliśmy trochę w dół przez rzekę a następnie musiał podjąć chodniku, aby dostać się na początku tego. To imponujące, od końca do drugiego. Oczywiście, było już mnóstwo gości i od samochody nie są dozwolone na moście ludzie chodzą wszędzie. Z każdej strony mostu ma wiele posągów i pomników, a jedyną rzeczą, było konieczne było czyszczenie posągi więc można mieć lepszą definicję każdego z nich. Niektóre z nich były bardzo ciemne z wiekiem więc szczegóły były trochę trudne do zobaczenia, ale nadal imponujące. Nie było słynnego posągu, że każdy musi na ścieranie i tak, że część rzeźby jest złoty kolor, podczas gdy pozostała część jest prawie czarny.
Wszystko po obu stronach mostu są artyści z różnych rodzajów sprzedaży swojej pracy. Nie było nawet drewniane producent polu jak mogę używać, aby lat temu, kiedy nie drewna. Fotografowie mieli piękne zdjęcia mostu w różnych porach roku i szkic artyści byli zajęci robieniem karykatury niektórych turystów. Spędziliśmy około godzinę na moście, a następnie przekroczyła ją w coś, co nazywają "Stare Miasto". Najpierw zatrzymaliśmy się na kawę i ogrzać się trochę, ponieważ temperatura była 15c ale nie pada.
Sporządzono z kawy, szliśmy przez masywną bramę do "Nowe Miasto" i udał się w górę ulicy, gdzie widzieliśmy Ambasady Niemiec z imponującym drzwi. Stamtąd poszliśmy do kościoła świętego Tomasza, aby zobaczyć kolejny kościół. Miałem nadzieję zobaczyć pałac, ale ten, który poszedł do teraz w rękach prywatnych i innych zamkniętych. Więc poszliśmy do St Thomas, ujrzałem innego chruch a następnie przekroczył z powrotem na Most Karola i udał się na Rynek. Raz w Rynku widzieliśmy słynny zegar.
Praga zegar astronomiczny jest średniowieczny astronomiczne clock.0.0870083, 14.420917. Zegar został zainstalowany po raz pierwszy w 1410 roku, co czyni go trzecim najstarszym zegarem astronomicznym na świecie i jedynym nadal working.The zegar zamontowany jest na południowej ścianie ratusza. Mechanizm zegara składa się z trzech głównych części: astronomicznej wybierania, reprezentujących pozycji Słońca i Księżyca na niebie i wyświetlanie różnych informacji astronomicznych, "The Walk Apostołów", w zegarku godzinę pokaz figury apostołów i innych ruchomych rzeźb-zwłaszcza postać Śmierci (reprezentowana przez szkielet) uderza w czasie oraz wybierania kalendarz z medalionami reprezentującymi miesiące.
Rynek jest bardzo duży z setkami ludzi chodzących aroung tam dzisiaj. Jedną z rzeczy, które natychmiast przyciągnął naszą uwagę był Salvador Dali, ale wystawa widząc cenę wejście zdecydowaliśmy się poczekać do przyszłego roku, kiedy wracamy do Hiszpanii i odwiedzić muzeum Dalego w Figueras. Jedną z rzeczy, o Pradze, ceny są bardzo wysokie na wszystko.
Jeden punkt muzyczne zainteresowania było to, że w każdym kościele, które odwiedziliśmy był koncert odbędzie się z albo Bacha, Mozarta, Beethovena czy Dvorak wieczorem. Free Nie były koncerty ale były koncerty być wykonane dzisiaj.
Po siedmiu godzinach marszu i zwiedzanie mieliśmy już dość na cały dzień więc weszliśmy do greenling metra, wziął go do redline, a następnie do autobusu i przyjechał z powrotem w naszym pensionet na godzina siedemnasta.
Zdjęcia są publikowane, ale jak wczoraj w nocy, przeglądarka IE nie może pokazać je więc używać Firefoksa.

Monday, September 19, 2011

Prague Day 2






We set the alarm for 7:30AM and awoke to a rainy morning with temperature of 15c.  Not exactly the  best weather for walking but we knew it would be like this today so we planned to spend as much time indoors as possible.

Downstairs our breakfast was waiting for us at 8:30AM. Sliced ham, cheese, yogurt, breads, eggs, sausages, coffee, tea and milk.  We ate more than normal knowing that we would need the extra food for energy today. 

Just before 9AM we crossed the street to where the bus stops, asked the lady in the kiosk if we could buy a three day pass for all modes of transportation and she said we could buy it on the bus when it arrived.  The bus arrived and the bus driver said he didn't sell 3 day passes, we could only buy a ticket to the metro station and there we could buy the pass.  The charge was 36 kronen for the ride to the metro station and he wasn't too happy that all I had was a 200 kronen bill.  He unhappily gave me changed, we sat down and off we went to the station.  After buying our passes we had to go underground to the subway, the redline and take it 10 stops to the Museum where where we needed to get foff, go further underground to the greenline and catch the subway to the Malestwo stop and from there walk to the Castle. Of course, I didn't know how high up the castle was situated and it turned out to be a long walk up the stairs to the top where it was.

This castle is the largest in Europe and occupies a lot of land.  Naturally, we didn't have acess to a lot of it which was a little disappointing but it is certainly a magnficent places.  We started by viewing the St. Vitus Cathedral and that took an hour and a half.  To many people, St. Vitus Cathedral is Prague Castle. While the enormous Prague Castle complex includes many fine buildings, St. Vitus is the one that dominates the city skyline and is visible from far and wide. St. Vitus is the spiritual symbol of the Czech state. A Gothic masterpiece, work on the cathedral was commissioned by Charles IV and began in 1344 upon the site of an earlier 10th century rotunda. In all, it took nearly six centuries to complete.

I made a big mistake and bought tickets to see the St. Vitus bell tower, not knowing it was 287 winding and narrow steps to the top.  It was a killer although the view at the top was great.  On the way down my legs felt like rubber and I thought any moment I would fall all the way down. Once we were back down we went to the front entrance and went inside to take pictures and rest for a little while. In front of the main altair of St Vitus Cathedral you’ll find the royal marble mausoleum with the royal crypt, where Bohemian kings were buried underneath it. The mauzoleum consists of the tombstones of Ferdinand I of Austria, his wife Anna of Bohemia nad Hungary and the Holy Roman Emperor Maximilian II. The royal crypt underneath the cathedral contains the graves of Charles IV, his four wives, Wenceslas IV, Ladislas the Posthumous, George of Podebrady, Rudolf II and the daughter of Maria Theresa of Austria Marie Amalie of Austria butt it was closed today.

After viewing St. Vitus we entered into the old royal palace via the Great Hall.  It is a great room, the single largest one I've seen so far in any palace or castle. From the various adjoining rooms you had good views of the surounding land and I was surprise to see an American flag flying over on building.  I later found out it was the American embassy.

After we passed through the gates where the Czech guards stand in their ceremonial uniforms in guard stations, we walked up the street to Schwarzenbersky Palace.  The outside is uniquely patterened and I wanted to see what the inside looked like but it was closed today.  Instead we walked to the Benedictine church of St. Jan Nepomuckeho and then on the the church Loreta.  A remarkable place consisting of a cloister, the church of the Lord’s Birth, a Holy Hut and clock tower with a world famous chime that has been situated in Prague Hradčany for more than 300 years. The previous generations built the Prague pilgrim place Loreta, a former church of the Lobkowitz family (the founders of the church). The following generations have been taking care of this heritage.

So.......we had a busy day today and now it's time to finish this, post the pictures and relax. If you have trouble viewing the pictures, use a different browser like Firefox. IE has been having trouble showing Picassa albus.

Ustawiamy na alarm 07:30 i obudził się deszczowy poranek o temperaturze 15c. Nie do końca najlepszej pogody na spacery, ale wiedzieliśmy, że będzie jak to dzisiaj tak planowaliśmy spędzić tyle czasu w pomieszczeniach, jak to możliwe.
Na parterze naszego śniadania czekał na nas na 08:30. Plasterki szynki, sera, jogurtu, pieczywa, jaj, wędlin, kawy, herbaty i mleka.
Zjedliśmy więcej niż normalnie, wiedząc, że będziemy potrzebować dodatkowego jedzenia na energię dzisiaj.
Tuż przed 9 rano jesteśmy na drugą stronę ulicy, gdzie przystanki, zwrócił się do pani w kiosku, czy możemy kupić trzy dniowy dla wszystkich rodzajów transportu i powiedziała możemy kupić w autobusie, kiedy przyjechał. Autobus przyjechał i kierowca autobusu powiedział, że nie sprzedaje 3 dni mija, mogliśmy tylko kupić bilet do stacji metra i nie mogliśmy kupić karty. Opłata wynosi 36 koron za przejazd do stacji metra i nie był zbyt szczęśliwy, że wszystko, co miałem było 200 ustawy koron. On niestety mi zmienił, usiedliśmy i poszliśmy na dworzec. Po zakupie naszego przechodzi musieliśmy zejść do podziemia do metra, redline i zgłosić się 10 przystanków do Muzeum, gdzie, gdzie jest potrzebne do foff, iść dalej metrem do greenline i połowu metrem do przystanku Malestwo a stamtąd pieszo do Castle.
Oczywiście, nie wiem jak wysoko położony zamek i to okazało się na długi spacer po schodach na górę, gdzie to było.
Ten zamek jest największym w Europie i zajmuje dużo ziemi. Oczywiście, nie mamy acess do wielu to co było trochę rozczarowujące, ale to z pewnością magnficent miejscach. Zaczęliśmy od oglądania Katedra Świętego Wita i że trwało półtorej godziny. Dla wielu ludzi, Katedra Świętego Wita jest Zamku Praskiego. Mimo ogromnego kompleksu Zamku Praga zawiera wiele wspaniałych budowli, Wita jest tą, która dominuje na panoramę miasta i jest widoczny z daleka. Wita jest duchowy symbol państwa czeskiego. Gothic dzieło, praca na katedrę na zlecenie Karola IV i rozpoczął w 1344 na miejscu wcześniejszego 10-sza rotunda wieku.
W sumie zajęło prawie sześć wieków, aby zakończyć.
Zrobiłem duży błąd i kupił bilety na Wita St dzwonnica, nie wiedząc, że 287 krętych i wąskich schodach do góry. To był morderca, chociaż widok na góry był wielki. Po drodze w dół moje nogi czułem się jak guma i pomyślałem, że lada chwila spadam w dół. Kiedyś byliśmy z powrotem w dół poszliśmy do przodu wejście i weszli do środka, aby robić zdjęcia i odpocząć na chwilę. Przed głównym Altair św Wita znajdziesz królewskiej marmurowe mauzoleum z kryptą, gdzie czeskich królów grzebano pod nią. Mauzoleum składa się z nagrobków Ferdynanda I Austrii, jego żona Anna Czech nad Węgier i cesarza Maksymiliana II.
Kryptą pod katedrze znajdują się groby Karola IV, jego czterech żon, Wacława IV, Władysław pośmiertnie, Jerzego z Podiebradów, Rudolf II, córka Marii Teresy w Austrii Marie Amalie Austrii w tyłek, został zamknięty dziś.
Po obejrzeniu Wita weszliśmy do starego pałacu królewskiego przez Great Hall. To wielki pokój, jeden największy widziałem do tej pory w każdym pałacu lub zamku. Z różnych pomieszczeń przylegających miałeś dobre widoki na tereny otaczające i byłem dziwić, że amerykańskiej flagi latające nad na budynku.
Później dowiedziałem się, że był w ambasadzie amerykańskiej.
Po przejściu przez bramę, gdzie strażnicy Czech stoją na uroczyste mundury w stacjach straży, poszliśmy w górę ulicy, do Schwarzenbersky Palace. Z zewnątrz to wyjątkowo patterened i chciałem zobaczyć, co wewnątrz wyglądało ale był zamknięty dzisiaj. Zamiast tego podszedł do benedyktynów Św Jan Nepomuckeho a następnie w kościele Loreta. Niezwykłe miejsce składający się z klasztoru, kościół Narodzenia Pana, Hut Świętego i wieża zegarowa z świata, który został usytuowany w Pradze na Hradczanach ponad 300 lat słynny gongu. Poprzednich pokoleń zbudowany w Pradze pielgrzym miejsce Loreta, dawny kościół z rodziny Lobkowitza (założycieli kościoła).
Pokolenia zostały następujące dbanie o to dziedzictwo.
Więc ....... mieliśmy męczącym dniu dzisiejszym i teraz nadszedł czas, aby zakończyć ten, po zdjęcia i zrelaksować się.

Sunday, September 18, 2011

Prague Trip-Day 1

What started out as a great trip turned into a disaster when we reached Prague and couldn't find the road to Pruhonice where we were to stay. We arrived in Prague, in the rain, and drove around in circles looking for the road.  I asked 12 people but not one could speak English or Polish to help us.  Finally, in desperation I went into a supermarket and asked if anyone could help and even though I found no compatible language, one man went out to his car, got a detailed map of Prague and showed me how to get to Pruhonice.  Finally, at 9PM we are here, exhausted from the delay.  The trip itself was wonderful with warm weather and sun.  Only when we arrived did it begin to rain and the temperature dropped to 17C.  I took a few pictures on the way here but I'm too tired to bother posting them now.

Tomorrow we will take the bus and subway into Prague and begin to explore it.

To, co zaczęło się jako wielka podróż okazała się katastrofą, kiedy dotarliśmy do Pragi i nie mógł znaleźć drogi do Pruhonice, gdzie byliśmy na pobyt. Przyjechaliśmy w Pradze, w deszczu, i jeździł w kółko szukając drogi. Zapytałam 12 osób, ale nie można mówić języku angielskim lub polskim nam pomóc. Wreszcie, w desperacji poszłam do supermarketu i zapytał, czy ktoś mógłby pomóc i mimo że nie znaleziono kompatybilnego język, jeden człowiek wyszedł do swojego samochodu, ale szczegółową mapę Pragi i pokazał mi jak dostać się do Pruhonice. Wreszcie, na godzina dwudziesta pierwsza jesteśmy tu, wyczerpany z opóźnieniem. Podróż się było cudowne z ciepłej pogody i słońca. Tylko wtedy, gdy przyjechaliśmy to się zaczęło padać i temperatura spadła do 17C. Zrobiłem kilka zdjęć po drodze, ale jestem zbyt zmęczony, by niepokoić zamieszczając je teraz.

Jutro jedziemy autobusem i metrem do Pragi i zacząć go zbadać.

Saturday, September 17, 2011

Money!

Here is what the money in the Czech Republic looks like.  5000 seems like a lot but the exchange rate to the zloty is 5.6 to 1 and the zloty to USD is 3.1 to 1 so that equals about $288.

It was a beautiful day today so we went in the afternoon to the medieval festival in the rynek and then walked to Stary Browar to buy something Joan needed.  Now we are about to start  packing so we can have everything done by 8PM.  Tomorrow we will wake up at 7AM and be ready to leave at 9AM.  Of course, like usual, I will take along my laptop to post pictures of the adventure. 

Oto co pieniądze w Czechach wygląda. 5000 wydaje się dużo, ale kurs złotego jest od 5,6 do 1 i złotego do USD wynosi 3,1 do 1 tak, że wynosi około 288 dolarów.

 To był piękny dzień dzisiaj tak poszliśmy po południu do średniowiecznego festiwalu w Rynku, a następnie podszedł do Starego Browaru coś kupić Joan potrzebne. Teraz mamy zamiar rozpocząć pakowanie więc możemy mieć wszystko zrobione przez godzina dwudziesta. Jutro budzimy się o 7 rano i być gotowi do wyjazdu od 9 rano. Oczywiście, jak zwykle, będę zabrać laptopa, aby dodawać zdjęcia przygody.

Friday, September 16, 2011

Interesting!!



Polish news channel TVN24 has cited a WikiLeaks report as saying the US Embassy had sent its representatives in 2008 to agitate local leaders and farmers to support genetically modified crops and they travelled some 5,000 miles all over Poland. But their efforts were thwarted by "the Poles' national character".

(In the original: Jak wynika z ujawnionej przez portal WikiLeaks depeszy, przedstawiciele ambasady USA przejechali po Polsce ponad osiem tysięcy kilometrów, przekonując lokalnych liderów i rolników do biotechnologii i GMO. Jednak działania utrudniał im "narodowy charakter Polaków" - podaje TVN24.)

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Kolejne-sensacyjne-dokumenty-WikiLeaks-o-Polsce,wid,13780495,wiadomosc.html

One of our young cousins (9 years old) has a project at school to collect postcards from different cities. Would you send a postcard to Lillianna Taylor, 14340 S. McKinley, Posen, Illinois. Yes, it's the same town where our grandfather and grandmother lived.

Jeden z naszych młodych kuzynów (9 lat) ma projektu w szkole do zbierania pocztówek z różnych miast. Chcesz wysłać pocztówkę do Lillianna Taylor, 14340 S. McKinley, Posen, Illinois. Tak, to jest to samo miasto, w którym nasz dziadek i babcia mieszkałi.

Thursday, September 15, 2011

Polska-Tak!


Click the arrow below the screen, then Double Left click this screen

Wednesday, September 14, 2011

Tuesday/Wednesday

Yesterday passed quickly and I didn't have time to write.

Today we met with Z and talked about our upcoming trip to Prague.  He gave us one of his GPS systems to use so we'll hook it up when we go.  I'll still take maps, of course, in case the GPS goes a little awry in some places.  I'm sure I'm a little old fashioned but I still like maps. However, maybe the GPS will make it a little easier for my navigator, Joan :-)

Today is just as busy as yesterday with Skype so I thought I better write this while I have a break. I think when we return I'll have to cut back a little on the Skype conversations, it's starting to be a little too much.  After all, I am retired and don't really want to be busy each day for 8 hours.  It's just that I know I can progress faster with Polish the more I speak so it's kind of like a catch-22.

Tomorrow morning the car has to go in to be checked and make sure it's ready for the trip. I have a little thumping sound when I turn the steering wheel in either direction and that's why it's going in.

Ok, the break is over, I have three more conversations yet tonight and I have to eat dinner sometime in between them.

Wczoraj minęła szybko i nie mam czasu na pisanie.

Dzisiaj spotkaliśmy się z Z i rozmawialiśmy o naszych nadchodzących wycieczkę do Pragi. Dał nam jeden z jego systemów GPS do użycia więc będziemy go podłączyć, kiedy idziemy. Ja ciągle jeszcze mapy, oczywiście, w przypadku GPS idzie trochę krzywo w niektórych miejscach. Jestem pewien, że trochę staroświecki, ale nadal lubię mapy. Możliwe jednak, że GPS będzie to trochę łatwiejsze dla mojego nawigatora Joan :-)

Dziś jest tak zajęty, jak wczoraj Skype więc pomyślałem, że lepiej napisać to, a ja sobie przerwę. Myślę, że po powrocie będę musiał cofać trochę na Skype rozmowy, to zaczyna być trochę za dużo. Mimo wszystko, jestem na emeryturze i tak naprawdę nie chce być zajęty każdy dzień przez 8 godzin. Po prostu wiem, że mogę postępy szybciej Polska więcej mówię, więc jest to trochę jak złapać-22.

Jutro rano samochód ma iść do kontroli i upewnić się, że gotowy do podróży. Mam trochę cholerny dźwięk po włączeniu kierownicy w obu kierunkach i dlatego to się dzieje w

Ok, przerwa się skończyła, mam trzy rozmowy jeszcze dzisiaj i muszę zjeść obiad gdzieś pomiędzy nimi.

Monday, September 12, 2011

Sunday/Monday




A nice surprise yesterday, it was 29c and warm enough to wear shorts, go to the rynek and then later to Sołacki Park for a walk in the late afternoon.

The rynek was packed with people taking advantage of the last few days of warm temperatures to walk around. Sitting around us we hear people speaking German, Spanish, Polish and English. We had the usual, Kava Mrozona. It is coffee with ice cream and chocolate syrup, fruit and, oh yes, coffee.

Sołacki always was full of walkers everywhere and, of course, a wedding couple or two having their pictures taken.  It's a popular spot for that.

We returned about 4PM in time to watch the program on TV with cousin Jan Szumański talking about 9/11. Following that we were happy to once again see our serial, M Jak Miłośc, starting again.

The moon looked full so I took these pictures from our balcony.

Today the weather has changed and the expected high today is only 17c and rain in the forecast. It's a busy day and Joan is going to the doctor for a checkup.

 Miły wczoraj niespodziankę, to 29c i wystarczająco ciepło nosić szorty, przejdź do Rynku, a później do Parku Sołackiego na spacer późnym popołudniem.

Rynek był pełen ludzi korzystających z kilku ostatnich dni ciepłych temperaturach chodzić. Siedząc wokół nas słyszeć osób mówiących w niemieckim, hiszpańskim, polskim i angielskim. Mieliśmy zwykle, Kava ​​Mrozona. Jest to kawa z gałką lodów i syropem czekoladowym, owoce i, o tak, kawy.

 Sołacki zawsze była pełna spacerowiczów i wszędzie, oczywiście, para ślub lub dwa o sobie zdjęcie. Jest to popularne miejsce na to.

 Wróciliśmy o godzina szesnasta w czas na oglądanie programu telewizyjnego z kuzynem Jan Szumański mówią o 9 / 11. Po tym mieliśmy przyjemność po raz kolejny zobaczyć nasze serial, M jak Miłość rozpoczyna się ponownie.

 Księżyc wyglądał w pełni więc wziąłem te zdjęcia z naszego balkonu.

 Dziś pogoda się zmieniła i oczekiwany wysoki jest dziś tylko 17c i deszcz w prognozie. Jest to dzień i Joan idzie do lekarza na badanie.