Wednesday, October 31, 2012

Tomorrow, tomorrow.

 Great grandmother Ludwika
Great aunt Genowefa
 
So tomorrow is the day of pilgrimage back to Golina. The day when most Poles go to visit cemeteries where their relatives and ancestors lay. Ever since I found out about my ancestry, researched it and developed my family tree it has been a special day for me. I never knew great grandmother Ludwika or great aunt Genowefa but I feel a strong connection to them. Ludwika remained in Poland all her life with her daughter Genowefa, even after her husband Józef immigrated to the U.S. with three sons and one daughter. It's because of her that I am connected to Poland, to cousins I never knew about. Sometimes I wonder how different my life might have been if I had know about them when I was young. Now I am just greatful to have made the connections to cousins that I have in the last 10 years.

Więc jutro jest dzień pielgrzymki powrotnej do Golina.Dzień, kiedy większość Polaków go odwiedzić cmentarze, gdzie ich krewni i przodkowie Lay. Odkąd dowiedziałam się o moim pochodzeniu, zbadali go i rozwijać moje drzewo genealogiczne to był wyjątkowy dzień dla mnie. Nigdy nie wiedziałem, prababcia Ludwikę albo wielki ciotka Genowefa ale czuję silną więź z nimi. Ludwika pozostał w Polsce przez całe życie jej córki Genowefy, nawet po tym jak jej mąż Józef wyemigrował do USA z trzech synów i jedną córkę. To z jej powodu, że jestem podłączony do Polski, do kuzynów nigdy nie wiedzieli o. Czasami zastanawiam się, jak różne moje życie mogło być, gdybym wiedział o nich, kiedy byłem młody. Teraz jestem po prostu wdzięczny, że wykonane połączenia do kuzynów, że mam w ciągu ostatnich 10 lat.

Monday, October 29, 2012

Good news.

Excellent news from the oncologist today. Everything is fine and I don't have to go back for 6 months for my next checkup. That's a big thing for me.  I don't mind step one of getting the blood test but I'm usually done in less than an hour.  Step 2, getting the results, is another matter.  I was at the hospital at 8:30AM and was given a projected meeting at 12:30 but that can change one way or the other. All that's required is for the doctor to get my records from the central files in the hospital. I waited two hours for that to happen this time, was finally called into the doctors office and in 5 minutes I was done.  I know it's a big hospital but this system of getting a patient's history records is so outdated and no change is being made to make it more efficient.

Wspaniałe wieści z onkologa dzisiaj. Wszystko jest w porządku i nie muszę wracać do 6 miesięcy na kolejną kontrolę. To wielka rzecz dla mnie. Nie przeszkadza mi jeden etap się badania krwi, ale ja zwykle wykonywane w mniej niż godzinę. Krok 2, uzyskanie wyników, to inna sprawa. Byłem w szpitalu o 8:30 i otrzymał prognozowanych spotkania na 12:30, ale to może się zmienić w jedną lub drugą stronę. Wszystko, co niezbędne jest dla lekarza, aby moje rekordy od centralnych plików w szpitalu. Czekałem dwie godziny tak się stało tym razem, w końcu powołany do biurze lekarzy iw 5 minut miałem zrobione. Wiem, że to duży szpital, ale ten system coraz pacjenta rekordy historii jest tak przestarzały i nie ma zmiany jest, aby uczynić go bardziej skutecznym.

Sunday, October 28, 2012

Clock time.

No snow today and plenty of sunshine bringing out the colors of autumn. We set the clocks back one hour last night and I forgot to set the one in the bedroom so when I woke up and looked at it I was an hour behind. I had to be somewhere at 9AM so when I saw the clock I freaked out, jumped out of bed, dressed quickly and was in the car in 10 minutes. My phone rang and it was Joan telling about forgetting to set the clock back so I was an hour to early. I went back into the flat and waited for the right time to leave. :-)  I passed by two cemeteries after I did go and they were full of people already poreparing the graves for Nov. 1st.  We pass by one of the largest cemeteries on the way to Golina and there is always a traffic jam on that day. The police are there directing traffic so it's not too long of a wait to pass.

Nie ma śniegu dzisiaj i dużo słońca wydobywa kolory jesieni. Stawiamy zegary z powrotem jeden godzin w nocy i zapomniałem ustawić jeden w sypialni, więc kiedy się obudziłem i spojrzałem na nią byłem godzin tyle. Musiałem być gdzieś na 9 rano, więc kiedy zobaczył zegar wystraszyłam, wyskoczył z łóżka, ubrał się szybko i była w samochodzie w 10 minut. Zadzwonił telefon i to był Joan mówi o zapominaniu ustawić zegar z powrotem, więc byłem godzin wcześnie. Wróciłem do mieszkania i czekał na odpowiedni moment do wyjścia. :-) I przeszedł przez dwa cmentarze po mnie chodzić i były pełne ludzi już poreparing grobów na 01 listopada. Mijamy jeden z największych cmentarzy w drodze do Golina i zawsze jest korek na ten dzień. Policja jest kierowanie ruchu, więc nie jest zbyt długo czekać na przepustkę.

Saturday, October 27, 2012

Quiet days.

A quiet day yesterday except for my lesson with Zbyszek. Today we had a light flurry of snow for a few minutes but nothing stuck on the ground. My computer is slowing down so I guess soon I'll have to reformat it and get rid of all the junk collected in the hidden files.

Nov. 1st is approaching and talking to local people most call it a sad da,. for me it isn't.  Yes, it's sad to think of all the people who are gone but I think of it as more a celebration that they lived and because of them I am here. So much of my life I was ignorant of my heritage but now that I have found it I am happy to be here, put flowers and candles on the graves of those who came before me and thank them for my life in Poland. It's a pity they don't celebrate it the same way in the country I came from.

Ciche dni wczoraj wyjątkiem mojej lekcji z Zbyszek. Dzisiaj mieliśmy lekką lawinę śniegu na kilka minut, ale nic przyklejonych na ziemi. Mój komputer jest spowolnienie więc chyba niedługo będę musiał sformatować i pozbyć się wszystkich śmieci zebranych w ukrytych plikach.

01 listopada zbliża się i mówi do mieszkańców najbardziej nazwać to smutne da,. dla mnie to nie jest. Tak, to smutne, że ze wszystkich ludzi, którzy odeszli, ale myślę o nim jako bardziej uroczystości, że żyli i dlatego z nich tu jestem. Tak wiele z mojego życia byłem nieświadomy mojego dziedzictwa, ale teraz, że znalazłem to cieszę się, że tu, złożyć kwiaty i świece na grobach tych, którzy przyszli przede Mną i podziękować im za mojego życia w Polsce. Szkoda, że nie obchodzimy go w ten sam sposób, w kraju pochodzę.

Thursday, October 25, 2012

Testing

Today was blood test day for PSA levels so I went to the hospital at 8AM and got right into the lab after registering at the hospital. It's pretty simple to do, just push the first button on the machine, get a number and wait for the number to come up. I only had two people in front of me so with ten minutes I was regustered and on my way to the lab.

The lab techincian I have seen before, more than once, and usually she's good at what she does but today she missed the vein in my arm and had to do it all over again. I have to admit it was a little painful today but not that bad. All together it took about 45 minutes so I was home within an hour after I left.  I'll go back on Monday morning to get the results of the test and hopefully there won't be any significant change in the PSA level.  Of course, it's always a little stressfull at this time, waiting to get the results but the last two years have been good so I'm not pessimistic about the new test.

Dzisiaj był dzień badanie krwi na poziom PSA, więc udałem się do szpitala o 8 rano i od razu do laboratorium, po rejestracji w szpitalu. Jest to dość proste do zrobienia, wystarczy wcisnąć pierwszy przycisk na urządzeniu, uzyskać numer i czekać na numer wymyślić. Miałem tylko dwie osoby przede mną, tak z dziesięć minut byłem regustered i na mojej drodze do laboratorium.

Techincian lab widziałem wcześniej, więcej niż raz, a zazwyczaj, że jest dobry w tym co robi, ale dziś tęskniła żyły w moim ramieniu i miał zrobić to jeszcze raz. Muszę przyznać, że to było trochę bolesne, ale dzisiaj nie jest tak źle. Wszystko razem zajęło to około 45 minut, tak byłem w domu w ciągu godziny po moim odejściu. Wrócę w poniedziałek rano, aby uzyskać wyniki badania i mam nadzieję, że nie będzie żadnych istotnych zmian w poziomie PSA. Oczywiście, zawsze jest trochę stresująca w tym czasie oczekiwania na wyniki, ale ostatnie dwa lata były dobre, więc nie jestem pesymistycznie nowego testu.

Wednesday, October 24, 2012

Time passing.

Today was another of those grey days in Poznań. Joan's daughter had her 45th birthday today so Joan called and talked with her for about half an hour on the phone instead of using Skype. Karen can't believe she is 45 and time is passing so quickly but then, who can. This year is almost over and has gone by so quickly. We've been lucky to visit so many places this year and look forward to the next year of visiting new places.  For now we're just waiting for the holiday and seeing cousins again in Golina.

We had our meeting at Kandulski's with Zbyszek and told him all about our trip to Vienna and Budapest, ate pastries and drank coffee.

Dziś był kolejny z tych szarych dni w Poznaniu. Córka Joanny miała 45-szy dziś urodziny tak Joan zadzwoniła i rozmawiał z nią przez około pół godziny przez telefon, zamiast przy użyciu Skype. Karen nie może uwierzyć, że jest 45, a czas mija tak szybko, ale potem, kto może. Ten rok dobiega końca i minął tak szybko. Mamy szczęście odwiedzić tak wiele miejsc, w tym roku i czekamy na następny rok zwiedzania nowych miejsc. Na razie jesteśmy po prostu czeka na wakacje i zobaczyć kuzynów ponownie w Golina.

Mieliśmy spotkanie w Kandulski jest ze Zbyszek i opowiedział mu wszystko o naszej podróży do Wiednia i Budapesztu, jedli ciastka i pili kawę.

Tuesday, October 23, 2012

Gray day.

Here's the latest picture of our Bekalarek cousins, growing up fast.
 
Gray day in Poznań and just scrambling to get my homework done that I neglected while on vacation. Looking forward to our trip next week to Golina for the holiday and seeing cousins again. I talked with a few more people today who have been to Croatia several times and got some pointers on visiting that country.

Joan made another famous Lublin cheesecake so our sweet tooth is covered for a while although tomorrow is our day at Kandulski's to visit with our friend Zbyszek and tell him all about our trip.

Szary dzień w Poznaniu i tak starają się, aby moja praca domowa zrobić, że zaniedbane w czasie wakacji. Czekamy na następny tydzień naszej podróży do Golina w wakacje i zobaczyć kuzynów ponownie. Rozmawiałem z kilkoma osobami, które dziś bardziej byłem w Chorwacji kilka razy i mam kilka wskazówek na odwiedzenie tego kraju.

Joan zrobiła kolejny słynny sernik Lublin więc nasz słodki ząb jest pokryty przez chwilę chociaż jutro jest nasz dzień w Kandulski do odwiedzenia z naszej Zbyszek przyjaciela i powiedzieć mu wszystko o naszej podróży.

Monday, October 22, 2012

Surprised.

I don't know why but I was somewhat shocked today when I was talking to two young people about  Budapest and they didn't know it was actually two cities.  I didn't know that either until I moved here to Poland but I just assumed everyone here knew it. One of them said they had a question about Buda but had no idea where it was. Surprising!!

Sunday, October 21, 2012

It's Hungarian.




Great day. Joan made her first chicken paprakasz from Kat's recipe.

Saturday, October 20, 2012

Poznań Autumn

A few weeks ago I wrote that autumn in the U.P of Michigan was much brighter in colors and now I have to eat my words because upon returning from our vacation I see as much color here in Poland and just as beautiful. I drove around today taking pictures to illustrate my point and they are in the slideshow on the right.

The beauty of driving through the mountians is that you get such a panoramic view of colors in all directions, then you drive down through a small country road along a stream and get another view closer up.  There is something about a stream along side a road that has always captured my heart. It's part of the reason why I loved living in Michigan so much.  On my property was a stream running through it and even at age 40 I found myself spending hours on autumn days playing in the water or moving rocks around. I've been fortunate in my life to live in a beautiful place once before and I feel the same way now in Poland even though I live near the city. There are lots of trees nearby and the three lakes also.  It's not quite the same as living in the middle of the forest, secluded, but it's better than living in the city center.

With winter coming on we won't be making any long trips but next year, God willing, we've already talked about returning to Budapest on our way to Croatia. We have talked with several people about that country and everyone says it is a place we should visit, so we're going to try for it next year. We still haven't decided what to do this Christmas, whether to stay home or go somewhere else for the holiday in Poland.

Kilka tygodni temu pisałem, że jesienią w UP Michigan było dużo jaśniejsze kolory i teraz muszę jeść moje słowa, bo po powrocie z naszych wakacji widzę tyle koloru, tu w Polsce, podobnie jak piękne. I jeździliśmy dziś robić zdjęcia, aby zilustrować mój punkt widzenia i są w pokazie slajdów na prawo.

Piękno jazdy przez mountians że masz taką panoramę kolorów we wszystkich kierunkach, a następnie obniżyć przez małą wiejską drogą wzdłuż strumienia i dostać inny pogląd bliżej up. Jest coś o strumieniu wzdłuż boku drogi, które zawsze podbił moje serce. To jeden z powodów dlaczego kocham mieszka w Michigan tak dużo. Na mojej nieruchomości był strumień działa przez niego, a nawet w wieku 40 lat znalazłem się spędzać czas na jesienne dni gra w wodzie lub przenoszenie skał dookoła. Byłem szczęśliwy w moim życiu, aby żyć w pięknym miejscu, raz przed i czuję się tak samo teraz w Polsce, mimo że mieszka w pobliżu miasta. Istnieje wiele pobliskich drzew i trzy jeziora również. To nie jest to samo, co mieszka w środku lasu, odosobnione, ale lepsze to, niż życie w centrum miasta.

Z zima nadchodzi nie będzie podejmował żadnych długich podróży ale w przyszłym roku, jak Bóg da, już mówił o powrocie do Budapesztu w drodze do Chorwacji. Rozmawialiśmy z kilkoma osobami na temat tego kraju i wszyscy mówią, że jest to miejsce trzeba odwiedzić, więc będziemy próbować do niego w przyszłym roku. Wciąż nie zdecydował, co zrobić to Boże Narodzenie, czy zostać w domu lub udać się gdzieś indziej na urlop w Polsce.

Friday, October 19, 2012

Home again.

Yesterday was a long day driving all the way back to Poland. We decided against taking toll roads home so we could see more of the countries we passed through, Hungary, Austria, Slovakia, the Czech Republic and finally Poland.  It took us 11 hours to get home exhausted from the ride but we saw some beautiful autumn scenery, especially in mountains of the Czech Republic. Many trees had turned colors by the day we returned so it was a beautiful, scenic drive.

We discovered some interesting places to visit in the future, especially Kłodzko, Poland. We left at 8AM in the morning from Budapest and arrived home at 7PM.  The night before we left Kata took us to a local ruin pub which was very interesting.  It's in an old building, of courrse, and it was filled with people.  It's like one HUGE room with a bar, places to stand and sit and decorated with different lights. It was called Szympla and only a few blocks from her house. They even had parts of old cars you could sit it.

Three things that were different from Poland for me were the lack grandparents walking children on the streets, much less use of bicycles by people and, of course, drivers were not speeding ahead to get in front of the next car in front of them.  The main roads were all very spacious and easy to drive on and it was only when we reached Poland that traffice slowed dramatically because of the roads.

Wczoraj był długi dzień jazdy z powrotem do Polski. Zdecydowaliśmy się biorąc płatnych dróg domu, więc mogliśmy zobaczyć więcej krajów Minęliśmy, Węgry, Austria, Słowacja, Czechy i wreszcie Polski. Zajęło nam 11 godziny do domu wyczerpany z jazdy, ale widzieliśmy jakiś piękny krajobraz jesienią, zwłaszcza w górach w Republice Czeskiej. Wiele drzew odwrócił kolory przez dzień wróciliśmy więc to było piękne, malownicze jazdy.

Odkryliśmy kilka ciekawych miejsc do odwiedzenia w przyszłości, zwłaszcza w Kłodzko, Polska. Wyjechaliśmy o 8 rano w godzinach porannych od Budapesztu i przybył do domu godzina dziewiętnasta.Noc przed wyjazdem Kata zabrał nas do lokalnego pubu ruiny, co było bardzo interesujące. Jest w starym budynku, z courrse, i to było pełne ludzi. To jest jak jeden ogromny pokój z barem, kładzie się stać i siedzieć i urządzone w różnych światłach. To był nazywany Szympla i zaledwie kilka przecznic od domu. Mieli nawet fragmenty starych samochodów można usiąść to.

Trzy rzeczy, które były różne od Polski dla mnie były dziadkowie brak pieszo dzieci na ulicach, a tym bardziej korzystanie z rowerów przez ludzi i, oczywiście, kierowcy nie pędziły naprzód, aby przed następnym samochodzie przed nimi. Główne drogi były bardzo przestronne i łatwe do jazdy na i to tylko wtedy, kiedy dotarł do Polski, że traffice zwolnił drastycznie z powodu dróg.

Wednesday, October 17, 2012

Last day in Budapest.




Last night Kata, our host, cooked a traditional Hungarian dinner of chicken paprakasz. It was delicious.  She also showed Joan how to make it so we can add it to our recipes of things we like to eat. Later that evening two friends of hers came over and we sat around drinking Tokaij wine and talking until about midnight.

This morning Joan and I visited the second largest Jewish synagogue in the world and I took the pictures in the slideshow.  It's a magnificent building, beautifully decorated and we a memorial behind it to the Holocaust victims.  There were 600,000 Hungarian Jews slaughtered by the Nazi's.

Kata gave us instructions on using public transportation, the subway and then bus #21 to get to the top of a hill that overlooks all of Budapest and we successfully reached our destination about 2PM. The views were spectacular, especially since it was a sunny day. We spent a few hours walking through the park and then returned home to finish off last nights leftovers.

Sadly, tomorrow our trip is over and we return home to Poland.  It's been a very enjoyable trip and we're both thrilled we added Budapest to our visit. We favor it over Vienna.

Ostatni Kata noc, nasz gospodarz, gotowane tradycyjne węgierskie obiad z kurczaka paprakasz. Było pyszne. Ona również pokazał Joan jak zrobić go tak, możemy dodać je do naszych receptur rzeczy lubimy jeść. Później tego wieczoru dwaj przyjaciele z niej podszedł i usiedliśmy wokół pijąc wino i rozmawiając Tokaij dopiero około północy.

Dziś rano Joan i ja odwiedziliśmy drugą największą żydowską synagogę na świecie, a ja zrobiłem zdjęcia w pokazie slajdów. Jest to wspaniały budynek, pięknie urządzone, a my za nim pomnik ofiar Holocaustu. Było 600.000 Żydów węgierskich ubite przez nazistów.

Kata dał nam instrukcje korzystania z transportu publicznego, metro, a następnie autobusem # 21, aby dostać się na wzgórzu z widokiem wszystkich Budapeszcie i pomyślnie dotarł na miejsce około godzina czternasta. Widoki były spektakularne, zwłaszcza, że ​​był słoneczny dzień. Spędziliśmy kilka godzin chodzenia po parku, a potem wrócił do domu do wykończenia ostatnich nocy resztki.

Niestety, jutro nasza wycieczka się skończyła i wracamy do domu, do Polski. To był bardzo udany wyjazd i obaj jesteśmy zadowoleni dodaliśmy Budapeszt do naszej wizyty. Opowiadamy się za to na Wiedeń.

Tuesday, October 16, 2012

Budapest Day 3




A dreary day, weather-wise, with total cloud cover and rain the whole day so we went back to see the palace museum in the Castle district to read about the history of Hyngary and see the things that have been collected over many centuries.  It wasn't exactly what I had hoped for,  After viewing the splendid palace in Vienna I had hoped the place here would be in the same situation, not completed changed into just a museum like it is.  We spent about three hours there looking at everything and then took the bus back to the Pest side and returned home since walking around in the rain didn't seem very appealing to us.  We have one more day tomorrow and the weather is suppose to be sunny so we will see what we can tomorrow.

Even with the bad weather, Joan and I both agree we like Budapest better than Vienna.  Vienna is beautiful but Budapest seems to have captured more of the old spirit of Europe for us.  The building we are staying in looks like a disaster from the outside but inside the flat we have is huge and very modern.

Ponury dzień, pogoda-wise, z całkowitym zachmurzeniem i deszcz cały dzień, więc poszliśmy z powrotem, aby zobaczyć Muzeum Pałac w dzielnicy Zamek aby przeczytać o historii Hyngary i zobaczyć rzeczy, które zostały zebrane w ciągu wielu wieków. To nie było dokładnie to, czego się spodziewamy, Po obejrzeniu wspaniały pałac w Wiedniu, miałem nadzieję miejsce tutaj byłby w takiej samej sytuacji, nie zakończone zamieniona tylko muzeum, jak to jest. Spędziliśmy około trzech godzin patrząc na wszystko, a potem wzięliśmy autobus z powrotem do Pesztu i wrócił do domu od chodzenia w deszczu nie wydaje się bardzo atrakcyjne dla nas. Mamy jeszcze jeden dzień i jutro pogoda jest przypuszczać, aby być słonecznie, więc zobaczymy, co możemy, jutro.

Nawet przy złej pogodzie, Joan i ja zgadzam się lubimy Budapeszcie lepiej niż Wiedeń. Wiedeń jest piękny, ale wydaje się, że w Budapeszcie zdobył więcej starego ducha Europy dla nas.Budynek jesteśmy pobytu w wygląda katastrofy z zewnątrz, ale wewnątrz mieszkania mamy, jest ogromny i bardzo nowoczesny.

Monday, October 15, 2012

Budapest Day 2





Today started out with coffee and croissantts and then a walk to the famous St. Stephens Cathedral on the Pest side of Budapest. St. Stephen's Basilica is a Roman Catholic basilica. It is named in honour of Stephen, the first King of Hungary (c 975–1038), whose right hand is housed in the reliquary. It was the sixth largest church building in Hungary before 1920. Today, it is the third largest church building in present-day Hungary. This is the most important church building in Hungary, one of the most significant tourist attractions and the third highest building in Hungary.

It didn't take us long to walk there from where we are staying and after spending about two hours looking at and taking pictures of the basilica we walked to a bus kiosk and bought tickets for bus #16 to take us across the river Danube and up to the castle district.  It's a long bridge across and would have been too long a walk with the adjoining climb up the hill to the top.

From the top, which is on the Buda side, you get magnificient views of Peszt and the Danube River. Luckily, the sun was partially shining through so we had good views.  Unluckily for us, the palaces are closed on Monday so we will have to go back tomorrow.  However, it may have been a good thing because it gave us most of the day to see the old fish market and Matthias Church, another incredible structure.  It has the similarily tiled roof like the cathedral in Vienna and we saw two other churches from our viewpoint with the same kind of roofs. The inside of Matthias is undergoing some renovation but it was still possible to go inside and see most of it.

When we were done we hopped back on bus #16 and went back across the river, found a restaurant and had dinner before returning home. It was a good day.

Dziś rozpoczął się z kawy i croissantts a następnie spacer do słynnego St Stephens Cathedral stronie Pesztu w Budapeszcie. Bazylika św jest Roman bazyliki katolickiego. Jest on nazwany na cześć Stefana, pierwszego króla Węgier (c 975-1038), którego prawa ręka jest umieszczony w relikwiarzu. To był szósty największy budynek kościoła na Węgrzech przed 1920. Dziś jest to trzeci co do wielkości kościół na Węgrzech budynek dzisiejszego. Jest to najważniejszy budynek kościoła na Węgrzech, jeden z najbardziej znaczących atrakcji turystycznych i trzeci najwyższy budynek na Węgrzech.

Nie zajęło nam długo chodzić tam z miejsca, gdzie przebywa i po spędzeniu około dwóch godzinach oglądania i robienia zdjęć bazyliki chodziliśmy do kiosku autobusowego i kupiliśmy bilety na autobus # 16 do nas przez Dunaj i do dzielnicy zamkowej. To długi most i byłby zbyt długi spacer z sąsiedniego wspiąć się na wzgórze do góry.

Od góry, która jest po stronie Budy, masz przepiękny widok na Peszt i Dunaj. Na szczęście słońce częściowo świecące przez więc mieliśmy dobre widoki. Niestety dla nas, pałace są zamknięte w poniedziałek, więc musimy wrócić jutro. Jednak może to być dobrze, bo to dało nam większość dnia, aby zobaczyć stary targ rybny i Matthias Kościół, kolejny niesamowity struktury. To ma Podobnie dachówką jak katedry w Wiedniu i widzieliśmy dwa inne kościoły z naszego punktu widzenia z tego samego rodzaju dachów.Wewnątrz Matthias przechodzi jakiś remont, ale można było jeszcze wejść do środka i zobaczyć większość z nich.

Kiedy skończyliśmy wskoczyliśmy z powrotem na autobus # 16 i udał się z powrotem przez rzekę, znalazł się restauracja i zjedliśmy kolację przed powrotem do domu. To był dobry dzień.

Sunday, October 14, 2012

Budapest Day 1




We departed Vienna at 9AM using GPS for Budapest but since had plenty of time to get there we decided to go through lower Slovakia We headed toward Brataslawa using the backroads and bypassed the city on our way to Komarom..

Komárom  is a city splt between  Hungary on the south bank of the Danube and Slovakia on the other.The city of Komárom was formerly a separe suburban village called Újszőny. In 1892 Komárom and Újszőny were connected with an iron bridge and in 1896 the two towns were united under the name Komárom. The center was split by the newly created border of Czechoslovakia in 1920 following the Treaty of Trianon in which Hungary lost 2/3 of its territory.

From there we drove to Tata, another small town on our way but with an interesting church that I took pictures of. I think it would take volumes of albums to photograph all the churches we have seen since we moved to Poland. We finally arrived in udapest about 3PM and was greeted by our host, Kata, who was in the process of cooking a Hungarian dinner which she invited us to partake. It was excellent.

As in Vienna, parking was again a problem and we ended up driving 10 minutes north to a free parking area where we have left the car. We'll do all of our sight-seeing on foot so we don't need a car but I hate to have it out of my sight. We had no problem in Vienna and I'm hoping for the same result here.

Kata lives in a very old building with huge winding staircases that lead up to the second floor.  There is a interior balcony that goes all around the inside and her flat is on the opposite side of the balcony.  The rooms are immense in size with the typical high ceilings and wood floors. Our room is off the kitchen, has a nice bed, chairs,wi-fi and window. It's all we need.

 Wyjeżdżaliśmy Wien przy 9AM pomocą GPS do Budapesztu, ale ponieważ miał dużo czasu, aby dostać się tam zdecydowaliśmy się poprzez niższe Słowacja skierowaliśmy Brataslawa pomocą Backroads i zablokowanych miasto na naszej drodze do Komarom ..

Komárom jest SPLT miasto między Węgrami, na południowym brzegu Dunaju i na Słowacji na other.The miasta Komarom dawniej Separe podmiejskich miejscowości o nazwie Újszőny. W 1892 Komárom i Újszőny były związane z żelaznego mostu w 1896 roku dwa miasta zostały zjednoczone pod Komárom nazwy.Centrum zostało podzielone przez nowo utworzonej granicy Czechosłowacji w 1920 w wyniku traktatu z Trianon, w którym Węgry straciły 2/3 swojego terytorium.

Stamtąd pojechaliśmy do Tata, inne małe miasta na naszej drodze, ale z ciekawym kościołem, że zrobiłem zdjęcia. Myślę, że to by tomy albumów sfotografować wszystkie kościoły widzieliśmy odkąd przeniósł się do Polski. W końcu dotarliśmy w udapest o 3PM i zostaliśmy przywitani przez naszego gospodarza, Kata, który był w trakcie gotowania węgierskiej kolacji, która zaprosiła nas do udziału. To było wspaniałe.

Jak w Wiedniu, parking był znowu problem i skończyło się 10 minut jazdy na północ do darmowego parkingu, gdzie zostawiliśmy samochód. Zrobimy wszystko naszego zwiedzania na piechotę, więc nie trzeba samochodu, ale nienawidzę mieć go z oczu. Nie mieliśmy problemu w Wiedniu i mam nadzieję, że do tego samego rezultatu tutaj.

Kata mieszka w bardzo starym budynku z ogromnymi schodami krętymi, które prowadzą do drugiego piętra. Wnętrze jest balkon z przechodzi wokół jej środka i jest płaskie w przeciwnej stronie balkonu. Pokoje są ogromne wielkości z typowych wysokie sufity i drewniane podłogi. Nasz pokój jest obok kuchni, ma ładne, łóżko, krzesła, Wi-Fi i okna. To wszystko, czego potrzebujemy.

Saturday, October 13, 2012

Imperial Furniture





The Imperial Furniture museum is a museum that houses the main furniture of Habsburg monarchs.  There are over 1,600 pieces to be seen and is probably the largest collection of old furniture in Europe. The main house is located on Andreasgasse 7. That's where Joan and I decided to spend our last day in Vienna although there is so much more to see.

1747 was the first Hofmobilieninspektor with the inventory, care and transportation of the courtly furniture inventory of Empress Maria Theresa in charge. In 1809 he received the court service designation Hofmobiliendirektion and was also responsible for the Neuankauf imperial furniture. In 1901, finally, the present building of the Imperial Hofmobiliendepot on Andreasstrasse 7 was constructed as a central warehouse for the furniture located not in use with the repairers and coach-houses. As the Habsburgs equipped the their residences and palaces in accordance with the style of the times and their own aesthetic preferences, it reached 160,000 objects in the exhibition. What was no longer needed, emigrated simply to the depot. After the end of the monarchy 1919, the entire Empire furniture inventory became the property of the Republic of Austria. Part of it was and is used for representational purposes, such as the official premises of the Federal President.

We spent a long time looking at the pieces available and absolutely loved seeing the remarkable woodwork, marquetry, marble inlays, gold and silver inlays and different kinds of furniture made for them from different countries. It's difficult to say what was the most spectacular to see because they were all remarkable.

Of course, there were many family portraits and a large family tree of the whole Habsburg lineage and I took some pictures of them but can't remember who fits where in the tree. 

So we didn't run around Vienna today trying to see as much as we could, instead we concentrated on one thing and that was good for us.  Maybe in some future time we will return again to Vienna but now, tomorrow morning we'll connect the GPS and head to Budapest. We'll still be connected to the families we have learned about here because of their connection to Hungary when it was the Austro-Hungarian Empire.

Meble muzeum Imperial jest muzeum, które mieści się główne meble Habsburgów monarchów. Istnieje ponad 1600 sztuk należy postrzegać i prawdopodobnie największy zbiór starych mebli w Europie. W głównym budynku znajduje się Andreasgasse 7. To miejsce, gdzie Joan i ja postanowiliśmy spędzić nasze ostatnie dni w Wiedniu, choć nie jest tak dużo więcej do zobaczenia.

 
1747 był pierwszym Hofmobilieninspektor z inwentaryzacji, opieki i transportu dworskiego inwentarza mebli cesarzowej Marii Teresy w cenę. W 1809 roku otrzymał Court Service Hofmobiliendirektion oznaczenie i był również odpowiedzialny za meble imperial Neuankauf. W 1901 roku, w końcu, obecny budynek Cesarskiego Hofmobiliendepot na Andreasstrasse 7 został zbudowany jako centralny magazyn mebli znajduje nie jest w użyciu z naprawami i wozownie. Jak Habsburgowie wyposażył swoje rezydencje i pałace, zgodnie ze stylem czasów i własnych preferencji estetycznych, osiągnęła 160.000 obiektów na wystawie. Co nie był już potrzebny, wyemigrował po prostu do zajezdni. Po zakończeniu monarchii 1919, cały asortyment mebli Imperium stał się własnością Republiki Austrii. Część z nich była i jest używana do reprezentacyjnych celów, takich jak oficjalne siedzibie Prezydenta Federalnego.

 
Spędziliśmy dużo czasu patrząc na kawałki dostępnych i zachwyceni widząc niezwykłą stolarki, intarsji, inkrustacji marmuru, złota i srebra wkłady i różnego rodzaju mebli dla nich z różnych krajów. Trudno powiedzieć, co było najbardziej spektakularne, aby zobaczyć, ponieważ wszystkie były niezwykłe.

 
Oczywiście, było wiele portretów rodzinnych i duże drzewo genealogiczne całego rodu Habsburgów i zrobiłem kilka zdjęć z nich, ale nie pamiętam, kto pasuje, gdzie w drzewie.

Więc nie biegać Wiedniu dziś starając się zobaczyć jak możemy, zamiast tego koncentruje się na jednej rzeczy i to było dla nas dobre. Być może w jakiejś przyszłości wrócimy ponownie do Wiednia, ale teraz, jutro rano będziemy połączyć GPS i głowy do Budapesztu. Będziemy jeszcze podłączone do rodzin dowiedzieliśmy się o tutaj z powodu ich związku z Węgier, kiedy to było Austro-Węgier.

Friday, October 12, 2012

Eisenstadt Day 4

 Haydn Hall
 Palace

Gloriete
Today we used the GPS and went south to the town of Eisenstadt to visit the Esterhazy Palace.
Esterházy Palace in Eisenstadt is one of the most beautiful baroque palaces in Austria and presents a fascinating view of the resplendent life once lived at the court of the Princes Esterházy. But the palace is still the hub of the cultural scene today and regularly provides the picturesque backdrop for festivities and social events.

Built in the thirteenth century, it has been continually rebuilt and extended ever since.

The origins of Esterházy Palace go back to a castle of the thirteenth century, which since then was continually remodelled and extended. In 1649, the castle came into the hands of the Esterházy family and in the second half of the seventeenth century was remodelled under Paul I into a baroque palace. It was to be the main residence of the family for more than 300 years. During the eighteenth century, reconstructions concentrated on the castle interior; in this phase, little was altered on the outer façade. Under Nicholas II, the palace was restructured in the early nineteenth century into a neoclassical building after plans by the architect Charles Moreau; however, these ambitious building plans had to be shelved owing to financial considerations. Some renovations were carried out in the late nineteenth century, which did little to alter the appearance of the palace. After the Second World War, the Burgenland Government took a lease on extensive parts of the palace. With the takeover on 1 January 2010, Eisenstadt Palace has once more become the central venue for culture and events of the Esterházy Private Foundation, offering guests from all over the world a wide-ranging programme of events and cultural exchange.
 
We  spent most of our day there, walking through the rooms and using audioguides to discover many things we didn't know about the family and the rooms.  The porcelain and silver collections were amazing but the most beautiful room was the concert hall of Joseph Haydn who was the court musician and composer at Esterhazy for forty years. The original pictoral scheme devised by Prince Paul I for the great hall in the 17th century included the first human beings, Adam and Eve, as the marble fountains on the narrow walls; depictions of the Esterhazy family estates around the base; portraits of ancestors in the lower window bays; Hungarian Kings commanding the walls; and portraits of Roman emperors emblazoned above the doors.
 
The Haydnsaal is the showpiece jewel of Esterházy Palace. Its size and interior design and appointments are a manifestation of the political, economic and cultural significance of the Esterházy princes. Today it is hailed as one of the most beautiful and outstanding concert halls in the world, above all because of its acoustics. Its name goes back to the renowned composer Joseph Haydn, who was in the Esterházy family’s service for almost forty years and composed many of his works in Eisenstadt.
After we were done in the palace we went to the gardens to view the Gloriete, It's behind the palace and was a place for weddings and private parties.  Of course, you can always find more about the places we visit on the internet. Esterhazy was certianly worth the hour drive south to see it.
 
In the evening, Joan and I went to a local restuarant to sample more of the local cuisine since we weren't that impressed with the schnitzel yesterday.

Dziś używane GPS i poszedł na południe do miejscowości Eisenstadt odwiedzić Esterhazy Palace.
Pałac Esterházy w Eisenstadt jest jednym z najpiękniejszych barokowych zabytków Austrii i przedstawia fascynujący widok na olśniewający życia mieszkał kiedyś na dworze Esterházy Princes. Ale pałac jest nadal ośrodkiem świata kultury dziś i regularnie udostępnia malownicze tło dla uroczystości i imprez towarzyskich.
Zbudowany w XIII w., został przebudowany i rozbudowany nieustannie od wieków.Początki pałacu Esterházy wrócić do zamku z XIII wieku, która od tego czasu nieustannie przebudowany i powiększony. W 1649 r. zamek był w rękach rodziny i Esterházy w drugiej połowie XVII wieku został przebudowany pod Pawła I na pałac barokowy. To miał być główną siedzibą rodu od ponad 300 lat. W XVIII wieku, rekonstrukcje skoncentrowana na wnętrza zamku, w tej fazie, niewiele zmieniła się na zewnętrznej elewacji. Zgodnie Mikołaja II, pałac został przebudowany na początku XIX wieku w neoklasycznym budynku po planów architekta Karola Moreau, jednak te ambitne plany budowy musiała być wstrzymana ze względu na względy finansowe. Niektóre prace remontowe zostały przeprowadzone w końcu XIX w., która zrobiła niewiele, by zmienić wygląd pałacu. Po II wojnie światowej, rząd Burgenland wziął dzierżawę rozległych częściach pałacu. Wraz z przejęciem w dniu 1 stycznia 2010 r., Eisenstadt Zamek po raz kolejny stał się centralnym miejscem kultury i wydarzeń z prywatnej fundacji Esterházy, oferując gościom z całego świata szeroki program imprez i wymiany kulturalnej.


 
Spędziliśmy większość naszych dni tam, chodząc po pokojach i korzystania audioguides odkryć wiele rzeczy nie wiemy o rodzinie i pokoje. Porcelany i srebra kolekcje były niesamowite, ale najpiękniejszy pokój był sala koncertowa Josepha Haydna, który był nadwornym muzykiem i kompozytorem w Esterhazy przez czterdzieści lat. Oryginalny system opracowany przez obrazkowe księcia Pawła I do wielkiej sali w 17 wieku włączone pierwsze ludzi, Adama i Ewy, jak marmurowe fontanny na wąskich ścianach, obrazami z rodzinnych majątków Esterhazy wokół podstawy; portrety przodków w dolnym oknie zatoki; królów węgierskich dowodzący ścianach i portrety cesarzy rzymskich zdobi nad drzwiami.

 
Haydnsaal jest klejnotem wizytówką Esterházy Palace. Jego wielkość i wystrój wnętrz i terminy są przejawem politycznego, gospodarczego i kulturalnego istotności Esterhazy książąt. Dziś jest uznany za jeden z najpiękniejszych i najbardziej wybitne salach koncertowych na świecie, przede wszystkim ze względu na akustykę. Jego nazwa wywodzi się z renomowanego kompozytora Josepha Haydna, który był w rodzinie Esterhazy w służbie przez prawie czterdzieści lat i składa się wiele z jego dzieł w Eisenstadt.
 Po byliśmy sporządzono w pałacu poszliśmy do ogrodów, aby zobaczyć Gloriete, to nic za pałacem i była miejscem na wesela i inne uroczystości. Oczywiście, zawsze można znaleźć więcej informacji na temat miejsc, które odwiedzają w Internecie. Esterhazy był najprawdopodobniej zatrzymamy warte godziny jazdy na południe to zobaczyć.

 
W godzinach wieczornych, Joan i ja poszedłem do lokalnego restuarant do próbki więcej z lokalnej kuchni, ponieważ nie byliśmy tak zadowoleni z sznycel wczoraj.

Thursday, October 11, 2012

Vienna Day 3




We got an earlier start today at 10:00 and took the subway back to Karlsplatz for our departure point. We had in mind to visit Imperial Hofburg Palace and the "Sisi" Museum today since they are all tied together. The palace was built by the Hapsburg dynasty starting in the 13th century, the Hofburg forms a magnificent ensemble of architecture and museums set around historic squares. Picturesque parkland flanks it on both sides. Home to the Hapsburgs for about 6 centuries, this jigsaw puzzle of colossal buildings was designed to impress monarchs who visited Austria's most famous family and to wow the masses. It's easy to feel stunned by it all, walking around the palaces it feels like a city within a city. Monumental buildings symbolize the culture and heritage of the Hapsburg, who deemed no rulers should use rooms of his or her predecessor-so that each one reworked the lavish interiors.  The complex spans several centuries of architecture, the  oldest sections date from the 13th century, the newest from the end of the nineteenth.

We started our tour in the treasury viewing old crowns, clothing, ceremonial swords, wardrobes and clothing of worn at coronations.  It's amazing that everything has been preserved for so long a period of time and many pieces on display almost look new. We walked through room after room of these pieces and you could almost feel the history of each piece. The embroidery on all the clothing was impressive and some of the mantels worn by the kings were really magnificient.  After we finished in the treasury we went on to the "Sisi" museum.

Elisabeth of Austria (24 December 1837 – 10 September 1898) was the wife of Franz Joseph I, and therefore both Empress of Austria and Queen of Hungary. She also held the titles of Queen of Bohemia and Croatia, among others. From an early age, she was called Sisi by family and friends.
Although Elisabeth had a limited (but significant) influence on Austro-Hungarian politics she became an historical icon. The Empress is now thought to have been a non-conformist who abhorred conventional court protocol, as well as a free spirit, who valued an individual sense of freedom above anything else. Following the suicide of her son Rudolf, she withdrew from public life. She was murdered by an anarchist in Geneva, Switzerland in 1898. Elizabeth is the longest serving consort of Austria.

Most amazing was the silver and gold collections of serving dishes and porcelain.  We went through many rooms of silver and goldware before we even got to the dishes which were so numerous it was mind boggling. I took as many pictures as I could but it doesn't even come close to what we saw. We could easily go back and spend a whole day in this one museum.

I finally found out how to take pictures in a dark area so we went back to St. Stpehens to take more ppictures, then went to dinner a Figlmullers, a restaurant famous for it's snitzel.  We were luck to get in because it was so packed with people but I must say I didn't think the meal was so great.

 Mamy wcześniejszy początek dziś o 10:00 i zabrał z powrotem do metra Karlsplatz naszego punktu wyjścia. Mieliśmy na myśli, aby odwiedzić Cesarski Pałac Hofburg i "Sisi" muzeum dzisiaj ponieważ wszystkie one są ze sobą powiązane. Pałac został zbudowany przez dynastię Habsburgów począwszy od 13 wieku, Hofburg tworzy wspaniały zespół architektury i muzea położone wokół historycznych placów. Malowniczy park boki to po obu stronach. Domu do Habsburgów przez około 6 wieków, to puzzle z kolosalnych budynkach zaprojektowano zaimponować monarchów, którzy odwiedzili w Austrii najsłynniejszy rodzinę i wow mas. Łatwo jest poczuć się oszołomiony tym wszystkim, chodzenie wokół pałaców czuje się jak miasto w mieście. Monumentalne budynki symbolizują kulturę i dziedzictwo Habsburgów, którzy nie zakładany władców powinien używać pokoje o jego lub jej poprzednik, tak, że każdy z nich przerobił bogate wnętrza. Kompleks obejmuje kilka wieków architektury, najstarsze części z 13 wieku, najnowsze z końca XIX wieku.
Zaczęliśmy naszą wycieczkę w skarbcu oglądania starych koron, odzież, ceremonialne miecze, szafy i odzieży noszone w koronacji. To niesamowite, że wszystko zostało zachowane przez tak długi okres czasu i wiele sztuk wystawianych prawie wyglądają jak nowe. Szliśmy przez pokój po pokoju, z tych kawałków i można poczuć historię każdego kawałka. Haft na całej odzieży był imponujący, a niektóre z nad kominkiem, noszone przez królów były naprawdę magnificient. Po zakończeniu w skarbcu pojechaliśmy do "Sisi" muzeum.
Elisabeth Austrii (24 grudnia 1837 - 10 września 1898), żona Franciszka Józefa I, a więc zarówno cesarzowa Austrii i królowa Węgier. Ona również posiadała tytuły królowej Czech i Chorwacji, między innymi. Od najmłodszych lat, była zwana Sisi przez rodzinę i przyjaciół.
Choć Elisabeth miał ograniczony (ale istotna) wpływ na politykę Austro-Węgier stała historyczna ikona. Cesarzowa jest obecnie uważana była nonkonformista, który obrzydził konwencjonalnego protokołu sądowego, jak i wolny duch, który ceniony indywidualne poczucie wolności ponad wszystko inne. Po samobójstwie jej syna Rudolfa, wycofała się z życia publicznego. Została zamordowana przez anarchistę w Genewie w Szwajcarii w 1898 roku. Elizabeth jest najdłuższym małżonką porcja Austrii.
Najbardziej niesamowite było srebrne i złote kolekcje serwująca dania i porcelany. Przeszliśmy przez wielu pokoi srebra i goldware przed nawet dostaliśmy do potraw, które były tak liczne, że to polnych. Wziąłem tyle zdjęć, ile tylko mogłem, ale to nawet nie zbliżył się do tego, co widzieliśmy. Mogliśmy łatwo wrócić i spędzić cały dzień w tym jednym muzeum.
I w końcu okazało się, jak robić zdjęcia w ciemnym otoczeniu, więc poszliśmy z powrotem do St Stpehens zrobić więcej ppictures, następnie udaliśmy się do obiadu Figlmullers, restauracja znana jest snitzel. Mieliśmy szczęście, aby dostać się, ponieważ było tak pełne ludzi, ale muszę powiedzieć, że nie sądzę, że posiłek był tak wspaniały.