Thursday, October 31, 2013

Tomorrow.

I spent part of the day buying flowers for the graves, getting a haircut, 25zl and pickig picking something up for cousin Kazia's house when we visit there tomorrow. Tomorrow is suppose to be a high of 13c with a 30% chance of rain so it won't be too bad, not like last year.

Buying the flowers is always a nice occasion because there are so many kinds available.I chose light purple ones that I thought were nice. The cost was 20zl for the ones I picked. So, we're almost ready to go. Traditionally flowers chosen are yellow or white but I wanted something different so I chose some light purple ones. All I have to do is polish my shoes and Joan and I have to pick out clothes to wear. Half way to Kandulski's is a cemetery in Podalany that we pass by and in front of it now are several vendors of flowers so the choice is extensive.


Powieściłem część dnia zakupu kwiatów na grobach, coraz fryzjera, 25zł i pickig zbierając coś się dla domu kuzynki Kazi, gdy odwiedzamy tam jutro. Jutro miał być wysoki z 13c z 30% szans na deszcz, więc nie będzie tak źle, nie tak jak w zeszłym roku.

Zakup kwiatów jest zawsze miła okazja, ponieważ istnieje tak wiele rodzajów available.I wybrał jasny fiolet te, które według mnie były ładne.Koszt był 20zl na te, które mam zrywane. Tak, jesteśmy prawie gotowi. Tradycyjnie kwiaty wybrane są żółte lub białe, ale chciałem coś innego, więc wybrałem trochę światła purpurowe nich. Wszystko, co musisz zrobić, to wypolerować buty i Joan i muszę się wybrać ubrania do noszenia. W połowie drogi do Kandulski jest cmentarz w Podalany które mijamy, a przed nim obecnie kilku producentów kwiatów, więc wybór jest extensive.I

Nov.1

Early food shopping day this week due to the holiday. This time we spent 159zl but the increase was due to buying candles and a birthday present and without it we would have only spent 109zl.

Talking with a friend today she told me that years ago Nov.2, All Souls Day, was always the most important day but it was changed to Nov. 1st. I remember a story my grandfather told me about All Souls Day, that it was the day the souls of all the dead people returned to their church and living people shouldn't go on that day. He said a little boy heard the story and, out of curiosity, he went into the church at night and climbed into the choir loft. He saw the souls returning and when they discovered he was there, they took him with them when they left. I guess that was his way of making the point not to go in the church on All Souls Day. When I think about my grandparents now, my memory has only a fewthings I remember about them.The way my grandmother always wore an apron and how my grandfather could roll a cigarette using only one hand. he would take a cigarette paper in his right hand, pour some tobacco from the opened cloth pouch onto the paper, roll it between his fingers and the lick the end of the paper to make it stick is all I remember.  In my photo archives I have a picture of him doing that.

Nasze cotygodniowe zakupy zrobiliśmy wcześniej ze względu na przypadające święto. Tym razem wydaliśmy 159zł, ale większy wydatek był wynikiem zakupu świec i prezentu urodzinowego; bez tych dodatkowych artykułów wydalibyśmy tylko 109zł .
 
W trakcie dzisiejszej rozmowy z przyjaciółką, ona powiedziała mi, że dawno temu 2. Listopada czyli  Dzień Zaduszny , zawsze był najważniejszym dniem, ale został zmieniony na 1 listopada . Pamiętam historię, którą opowiadał mi mój dziadek o Dniu Zadusznym , że był to dzień, kiedy dusze wszystkich zmarłych ludzi powracały do kościoła i żyjący nie powinny w tym dniu chodzić. Powiedział, że chłopiec usłyszał tą historię i  z ciekawości poszedł w nocy do kościoła i wspiął się na chór . Widział powracające dusze, a  kiedy odkryły jego obecność, zabrały go ze sobą, kiedy odchodziły. Myślę, że to był jego sposób, by nie iść do kościoła w Dzień Zaduszny . Kiedy teraz myślę o moich dziadkach, w mojej pamięci pozostało niewiele wspomnień z nimi związanych. Sposób, w jaki moja babcia zawsze nosiła na sobie fartuch i jak mój dziadek mógł skręcić papierosa przy użyciu tylko jednej ręki. On brał bibułkę do prawej ręki, wsypywał trochę tytoniu na papier z otwartego woreczka z tkaniny, toczył go między palcami i lizał koniec papieru, aby otrzymać rulonik - to wszystko, co pamiętam . W moich archiwum fotografii mam jego zdjęcie, jak skręca papierosa.

Wednesday, October 30, 2013

Brodnica

I learned about a new and interesting place to visit northeast of Poznań today, Brodnica. It's located 48 km south-east of Grudziądz so the the next time we visit cousin Janek we also go there. It dates back to 1138 so it has a long history and I'll look into it more before we go. It has a large national park nearby where there still are three bunkers built by the Nazi's.

I had the taillight replaced today and it only took 15 minutes with a chargé of 15 zl. Pretty cheap.

It seems the weather will only be 11-12 on Nov. 1st with a 40% chance of rain. I was hoping for dry, warmer weather but that's all you can do...hope.

Dzisiaj dowiedziałem się o nowym i ciekawym miejscu, jakie można odwiedzić na północnym-wschodzie od Poznania - Brodnicy. Znajduje się ona 48 km na południowy-wschód od Grudziądza, więc następnym razem, jak odwiedzimy kuzyna Jana, zaglądniemy również tam. Początki miasta datują się na rok 1138, więc ma długą historię i zgłębię ją bardziej  zanim tam pojedziemy. W pobliżu jest  duży park krajobrazowy, gdzie nadal w lesie są trzy bunkry zbudowane przez Polaków przed II wojną światową.

Dzisiaj wymieniłem tylne światło, co zajęło tylko 15 minut z opłatą w wysokości 15 zł. Dosyć tanio.

Wydaje się, że pogoda w dniu 1 listopada to będzie tylko 11-12C z 40.% prawdopodobieństwem opadu deszczu. Miałem nadzieję na suchą i cieplejszą pogodę, ale to wszystko co można zrobić ... pokładać nadzieję.

Monday, October 28, 2013

0

Second day of not much activity here. Just waiting now for Friday to make the trip to Golina and Konin.

Sunday, October 27, 2013

Confused.

Woke up this morning and forgot we were suppose the set the clocks back last night so it was a little confusing as to what time it was. Finally realized it was an hour earlier now than I thought it was. It started out gray but the sun broke through around noon and the skies cleared. We didn't have anything special to do today so we just hung around the house and later went for a walk in the sunshine.

Tomorrow I have an appointment to have the taillight replaced in the morning so I don't get stopped by the police. It shouldn't take too long to replace but you have to take off the whole fixture from the top to the bottom of the car just to replace one bulb on a Fiat Panda.

Obudziłem się rano i zapomniałem byliśmy przypuszczać zestaw zegary wstecz ostatniej nocy, więc było trochę mylące, co godzina. W końcu zrozumiał, że to godzinę wcześniej, niż myślałem, że to. Zaczęło się szare, ale słońce przebiło się przez około południa, a niebo rozjaśnia. Nie ma nic szczególnego do roboty dzisiaj tak po prostu powiesić w domu, a potem udaliśmy się na spacer w promieniach słońca.

Jutro mam spotkanie, aby mieć tylne światło zastąpione rano, więc nie dostać zatrzymany przez policję. To nie powinno trwać zbyt długo, aby wymienić, ale trzeba zdjąć całe urządzenie od góry do dołu samochodu tak, aby zastąpić jedną żarówkę na Fiat Panda.

Saturday, October 26, 2013

Reform

A quiet day today with not much happening other than studying and reading about the story of the controversy in education in Poland. The minister of education wants the age for entering school changed from age 7 to age 6 and there are a lot of parents opposed to the idea. In most of Europe, the starting age is 6 but Poland still remains at 7. The battle over lowering the age children in Poland must start school returned to the parliament this week following the success of a campaign by unhappy parents. Members most of their day arguing about the decision to lower the age. They have two weeks to decide to order a referendum about the subject.

Friday, October 25, 2013

Long day.

I had to spend too much time with doctors today for a new problem and didn't get a real concrete answer as to the cause of it and will have to go back for more tests at a later date. Not exactly the way I wanted to spend the day but when something new pops up you have to have it taken care of, especially at my age.

Talking with our friend Zbyszek, he spent some of his time at Orange today checking on alternatives to our current small problem of not being able to add money to our phone account when necessary. He learned that we could actually have a contract, for two years, using our current phones that would cost almost half of what we spend monthly now. 40zl a month would give us 200 minutes on each phone per month. This is more than Joan uses but we spend 25zl a month already adding time to her phone. For me, I'm not sure exactly how many minutes I use but if it is more than the 200 allotted I could use her phone. I never liked a contract, especially for two months, but it seems it would be cheaper.  For 69zl a month we could get new phones for 1zl each but the time is reduced to 160 minutes. Zbyszek is more favorable to that plan as he has been promoting a new phone for us for some time. For 72zl, we could even have internet on the phone but I don't really see the need for that. I would find it hard to use the internet on the phone. Maybe not hard, I should have said I think the phone is only useful to us for communicating with someone, not searching the internet. I can do that at home on the laptop much easier.

Musiałem spędzić zbyt wiele czasu z lekarzami dzisiaj nowy problem i nie dostać prawdziwe odpowiedź konkretną , co do przyczyny tego i będzie musiał wrócić na więcej badań w późniejszym terminie . Nie dokładnietak, jak chcieliśmy spędzićdzień , ale gdy pojawi się coś nowego, trzeba mieć go pod opieką , zwłaszcza w moim wieku .
Rozmowa z naszego przyjaciela Zbyszka , spędził część swojego czasu dla Orange dzisiaj sprawdzania alternatyw dla naszej obecnej mały problem z nie jest w stanie zasilić nasze konto telefonu , gdy jest to konieczne. Dowiedział się, że może faktycznie mają umowę , na okres dwóch lat , przy naszych obecnych telefonów, które wyniesie prawie połowa tego, co wydajemy miesięcznik teraz . 40zlmiesięcy da nam 200 minut na każdym telefonie miesięcznie. To jest więcej niż zastosowań Joan ale spędzamy 25złmiesięcznie już dodanie czasu do swojego telefonu . Dla mnie , nie jestem pewien, ile dokładnie minut używam , ale jeśli jest to więcej niż 200 wyznaczonym mogę używać swojego telefonu . Nigdy nie lubiłem umowy , szczególnie na dwa miesiące , ale wydaje się , że będzie taniej . Do 69złmiesięcy możemy uzyskać nowe telefony za 1 zł każdy , aleczas jest zredukowana do 160 minut . Zbyszek jest bardziej korzystne dla tego planu , gdy promuje nowy telefon do nas na jakiś czas . Dla 72zl , możemy nawet mieć internet w telefonie , ale tak naprawdę nie widzi potrzeby tego. Chciałbym trudno jest korzystać z internetu w telefonie. Może nie trudno , powinienem powiedzieć myślę, żetelefon jest przydatne tylko do nas do komunikowania się z kimś , a nie szukania w Internecie . Można to zrobić w domu na laptopie znacznie łatwiejsze

Thursday, October 24, 2013

Surprises.

It seemed like a day starting with sunshine would be a good day but it took a turn.

I went to the local post office to buy a 50zl card for Joan's phone and while they didn't sell actual cards it was easily possible to add the money to her phone account, or so I thought. They took my money, entered the amount in Orange and gave me a slip of paper with the code needed to put the money into her phone. It also gave me instructions on how to do it. It was suppose to be simple. Enter *500 in her phone, then enter 9 and next enter 1 to add the money.  I did all that and got a message, "Number 1 is not a valid numer".  I tried it three Times with the same result.  I went back to the post office and asked the clerk to help and show me how to do it.  She agreed but when she tried she go the same result. She tried a few more times and said she was sorry but she didn't know what else to do.  I sat down in the post office and tried again. While I was trying I heard the clerk ask a customer if she spoke English and when she replied yes the clerk asked if she would help me.  The young woman came over and tried to follow the instructions but got the same result. The only thing I could do was go home, get on the internet and try to find help.

I went to the Orange.pl website, found a phone numer and called. I tried explaining my problem in Polish to the person who answered but he said to wait and he would connect me with an English speaker.  About 6 minutes later a young woman came on, I told her my problem she told me the number I was using was wrong, it wasn't *500 to call but it should be *100. Rather than have me hangup and try it on my own again, she made the connection, took the code I had and in 2 minutes the problem was resolved, for now. The problem will still exist the next time because the post office will still be using the *500 numer.  I thought I could actually buy a phone card from the post, follow cousin Andrzej's instructions and everything would be fine but that was not the case. I will keep searching for a kiosk to buy a real card so we don't have to go through this again.

The second problem occured when we went to do our food shopping and I had the car washed. After we were done and picked up the car I noticed one of the little trouble lights was on. It wasn't on before the washing so I was a little confused as to why.  After checking my manual for the car, it said that a light was not working on the outside. At home, in the garage, I checked all of the outside lighte and, sure enough, the left taillight is now not working. It's probably a coincidence that after the car wash the light didn't work but now I'll have to have it replaced on Monday.

So what started out as a sunny day turned into a gray day for us.

Wydawało się, że słoneczny początek dnia zwiastuje dobry dzień , ale było odwrotnie.
 
Udałem się do lokalnego urzędu pocztowego by kupić 50zł kartę do telefonu Joanny i póki nie sprzedają takich kart  łatwo można było zasilić jej konto telefoniczne, a przynajmniej tak myślałem . Sprzedawca wziął ode mnie pieniądze, przelał sumę na konto Orange i dał mi kartkę z kodem potrzebnym, by zasilić konto na jej telefonie . Dał mi również instrukcję, jak to zrobić. Przypuszczałem, że będzie to proste . Wpisz * 500 w swoim telefonie , a następnie wprowadzić 9 i następnie wpisz 1 , aby dodać pieniądze . Zrobiłem wszystko i dostałem wiadomość , "Numer 1 nie jest prawidłowym numerem " . Próbowałem zrobić to trzy razy z tym samym rezultatem . Wróciłem do urzędu pocztowego i poprosiłem urzędnika o pomoc i pokazanie mi, jak to zrobić . Zgodziła się , ale kiedy próbowała, rezultat był te sam . Próbowała jeszcze kilka razy i powiedziała, że ​​jest jej przykro, ale nie wie, co robić . Usiadłem na poczcie i spróbowałem ponownie. Kiedy próbowałem, usłyszałem jak urzędniczka pyta klientkę, czy  mówi po angielsku , a kiedy ona odpowiedziała, że tak  zapytała, czy może mi pomóc . Młoda kobieta podeszła i próbowała postępować zgodnie z instrukcjami , ale miała ten sam wynik. Jedyne, co mogłem zrobić, to wrócić do domu , otworzyć internet i spróbować znaleźć pomoc.
 

Otworzyłem stronę Orange.pl, znalazłem numer telefonu i zadzwoniłem. Próbowałem wyjaśnić mój problem po polsku osobie, która się odezwała, ale powiedział, żeby czekać a on połączy mnie z osobą mówiącą po angielsku. Około 6. minut później odezwała się młoda kobieta, której opowiedziałem mój problem,  powiedziała mi, że użyłem zły numer,  aby zadzwonić zamiast * 500  powinno być * 100 . Zamiast odłożenia przeze mnie słuchawki i spróbowania powtórzenia przeze mnie tej czynności kolejny raz, wykonała połączenie, wzięła ode mnie kod i po 2 minutach problem został rozwiązany , jak na razie. Problem nadal będzie istniał, bo poczta dysponuje kartami z kodem rozpoczynającym się od* 500. Myślałem, że mogę faktycznie kupić kartę telefoniczną na poczcie, stosując się do instrukcji, jakie otrzymałem od kuzyna Andrzeja i wszystko będzie w porządku, ale to nie było tak . Będę poszukiwać kiosku, by kupić właściwą kartę i nie przechodzić przez to jeszcze raz .
 

Drugi problem wystąpił , gdy poszliśmy zrobić nasze zakupy i oddałem samochód do myjni. Po  odebraniu umytego samochodu zauważyłem, że jedno z małych świateł było zapalone.. Tego nie było przed myciem , więc byłem trochę zdezorientowany dlaczego . Po sprawdzeniu instrukcji obsługi samochodu, dowiedziałem się,  że światło nie pali się  na zewnątrz. W domu, w garażu , sprawdziłem wszystkie zewnętrzne światła i  rzeczywiście, tylne lewe światło nie paliło się. To chyba przypadek, że po myjni światła nie działają , ale teraz będę musiał wymieniać je w poniedziałek.
 

Więc to, co zaczęło się jako słoneczny dzień, zamieniło się dla nas w szary dzień

Wednesday, October 23, 2013

Z meeting.

 In our meeting with Zbyszek today we spent some time talking about our trip to Switzerland. He's going to go with us and so we kind of made a tenative plan for dates and places we want to see. We'll talk more about it as time goes on, makes changes, adjust our plans and in the end we will be ready for it. It's at least 7 months away so there is plenty of time.

With our phone, in the end we went to Orange and added 25zl to Joan's phone and will have to search for the phone card this week. I thought for sure we could buy the 50zl card my cousin told me about at Orange but the highest one they had was only 20zl so it will take a little searching.

W trakcie naszego dzisiejszego spotkania ze Zbyszkiem trochę czasu poświęciliśmy na rozmowę o naszej podróży do Szwajcarii. On zamierza wybrać się z nami, zrobiliśmy tak jakby wstępny plan co do dat i miejsc, które chcemy zobaczyć. Będziemy o tym rozmawiać w miarę upływu czasu, dokonywać zmian, korygować nasze plany i w końcu będziemy gotowi na wyjazd. Do tego terminu jest co najmniej 7 miesięcy , więc jest  jeszcze dużo czasu.

W końcu udaliśmy się z naszym telefonem do Orange i doładowaliśmy 25zł do telefonu Joanny i będziemy musieli szukać karty telefonicznej w tym tygodniu. Byłem na 100% pewien, że można będzie  kupić kartę za 50zł, jak powiedział mi mój kuzyn o Orange, ale mieli tylko za 20 zł, więc trzeba jeszcze trochę poszukać.


Tuesday, October 22, 2013

Phone problems.

Funny how things pop up to change your day.  We were all set to go outside for a nice walk when my wife reminded me she had 71 minutes to use on her phone yet and only 1 day to do it in. If it isn't used in that time you loose it since we don't have a regular contract with Orange, our telephone provider. Normally I just go online to our bank and add another 25 zl so she doesn't loose what she has. Blue Media is the company that has been handling this service for the last six years and it was easy to transfer the payment online.  NOT anymore. Now it no longer does business with CitiHandlowy and it was not possible to make a transfer so I had to drive to the Orange office and have money added by them.  However, there were only 2 salespeople working, they were busy with customers and there were 5 people waiting. After half an hour, nothing had changed and I was still waiting in the same line.  I don't like waiting.  I left the office without having anything done and called to cousin Andzrej who also uses Orange to see if he knew how to make the payment online. He told me that he uses a phone card for his phone and the cost is 50zl for three months. Thinking about this way of use for Joan, I decided that from now on that is how we will do it for her. I use my phone more often so maybe I will get a higher priced card for myself with more time to use.. I don't want to sign a contract with Orange and have to make monthly payments like many people do.

Zabawne, jak rzeczy pojawiają się, by zmienić twój dzień . Byliśmy gotowi wyjść na zewnątrz na miły spacer , kiedy moja żona przypomniała mi, że ma 71 minut do wykorzystania na swoim telefonie jeszcze  tylko przez 1 dzień. Jeśli nie jest używany w tym czasie, straci go, ponieważ my nie mamy regularnej umowę z Orange, jako naszym dostawcą usługi. Zwykle w trybie online poprzez nasz bank  dodaję kolejne 25 zł , żeby Joan nie straciła tego, co ma . Blue Media jest firmą, która prowadziła obsługę płatności w ciągu ostatnich sześciu lat i łatwe było doładowanie konta online . Już nie. Teraz firma zakończyła współpracę z bankiem Citi Handlowy i nie było możliwe , aby dokonać przelewu , więc musiałem jechać do biura Orange, by tam zasilić konto. Jednak,  tylko pracowało 2 sprzedawców i  było zajętych klientami, a czekało jeszcze 5 osób. Po pół godzinie , nic się nie zmieniło , a ja nadal czekałem w tej samej kolejce. Nie lubię czekać. Wyszedłem z biura, nie mając nic załatwionego, zadzwoniłem do kuzyna Andrzeja , który również korzysta z Orange , aby zobaczyć czy wie , jak dokonać płatności online . Powiedział mi , że używa karty telefonicznej do swojego telefonu i koszt to 50zł na trzy miesiące. Myśląc o tym sposobie użytkowania dla Joan , postanowiłem, że od teraz będziemy w ten sposób robić. Ja korzystam z mojego telefonu częściej , więc może dostanę droższą kartę dla siebie z większą ilością minut do wykorzystania. Nie chcę  podpisać umowy z Orange i dokonywać miesięcznych płatności, jak robi to wiele osób.

Monday, October 21, 2013

Work around.

 Niki, her grandfather and his wife.


 
It is not fixed yet but thanks to someone on the blogger forum, he told me a way to get around the problem of posting pictures so now you can view the latest in the Oct. 20-Poznan Autumn slideshow on the right side. Seems this problem has been going on since my last picture post of Oct. 6 and they still haven't fixed it. I've looked at other blogging programs at different times, thinking about changing to a new one, but Blogger is still the one that fills my needs the best.

I changed my car tires today to the winter ones. Cost was 65zl($23) including balancing all four tires.

Our granddaughter Niki was confirmed this past Sunday.

To nie jest jeszcze ustalone, ale dzięki kogoś na forum blogera, powiedział mi drogę, aby ominąć problem delegowania zdjęcia więc teraz można zobaczyć ostatni w 20 października-Poznan slajdów Jesień po prawej stronie. Wydaje się, że problem ten trwa już od mojego ostatniego postu obraz 6 października i nadal nie naprawił. Szukałem na innych programów blogów w różnych czasach, myślisz o zmianie na nowy, ale Blogger jest jeszcze jeden, który wypełnia moje potrzeby najlepszy.

  Zmieniłem opony samochodowe dziś do tych zimowych. Koszt to 65zł (23 $), w tym równoważenie wszystkie cztery opony.

  Nasza
wnuczka Niki został potwierdzony w ostatni niedzielę.

Sunday, October 20, 2013

Morasko

 Untravelled road

 Morasko
 Sołacki park


I don't know what is wrong now with the Blogger but I am unable to post new picture albums from today so until they fix it I'll have to just post a few pictures here.

Today was an off and on day for the sun but we took a little drive anyway to Morasko, just at the northern border of Poznań to take a few pictures and then we went to Sołacki park for a nice long walk to see more of the colors.  There were lots of people out walking  and the weather was warm, 20c.

Nie wiem co jest nie tak teraz z Bloggera, ale nie jestem w stanie pisać nowych albumów graficznych od dzisiaj tak, aż to naprawić Będę musiał tylko po kilka zdjęć tutaj.

Dzisiaj był off i na dzień na słońcu, ale wzięliśmy trochę twardy tak, aby Morasko, tuż przy północnej granicy Poznania, aby zrobić kilka zdjęć, a następnie udaliśmy się do Parku Sołackiego na miły spacer długi, aby zobaczyć więcej kolorów . Było wiele osób, na spacerze, a pogoda była ciepła, 20c.

Saturday, October 19, 2013

Surprised!

We were both up early today, 8:00, so I surprised my wife by making her breakfast of scrambled eggs, white sausage and toast. It's always nice when I can surprise her with something like breakfast, flowers, a trip somewhere, a new hat or new clothes. It's little things like this that keep our love alive and at the same level as when we first met 39 years ago. But more than that it's the love we show to each other everyday in what we do and what we say.  She's not only my wife but also my best friend. There isn't anything we can't tell each other and we talk about many subjects. It doesn't hurt that our interests are almost identical in many different areas.  I read a story today of a 94 year old couple that were found dead in their home and when they were found, they were holding hands. That is the way I hope it will be when it is our time to die.

Today the weather is good, 10c, partly sunny and very little wind, so a typical autumn day with sun. The leaves are falling off of the trees and in not too long a time the trees will all be empty of leaves and it will get colder but that is to be expected when you live in a country that has four seasons. I wouldn't want to live in one that doesn't.

Oboje byliśmy wcześnie dzisiaj, 08:00 , więc zaskoczony moją żonę , dokonując jej śniadanie z jajecznicy, biała kiełbasa , tosty . To zawsze miło, gdy mogę jej niespodziankę z czymś śniadanie , kwiaty,wszystkie gdzieś , kapelusz nowy lub ubrania nowe . Jest to małe rzeczy, takie jak ten , które utrzymują naszą miłość przy życiu i na tym samym poziomie, co , kiedy spotkaliśmy się pierwszy raz 39 lat temu . Ale to nie jest miłość pokażemy siebie codziennie w to, co robimy i co mówimy . Ona jest nie tylko moja żona , ale także moim najlepszym przyjacielem . Nie ma nic nie możemy powiedzieć sobie to i rozmawiamy o wielu tematów . To nie boli , że nasze interesy są niemal identyczne w wielu różnych dziedzinach . Czytałem historię dzisiaj o 94 lat para starych , które zostały znaleziony martwy w swoim domu , a gdy stwierdzono , że trzymali się za ręce. To jest sposób, mam nadzieję, że to będzie, kiedy to jest nasz czas, aby umrzeć .

Dziś pogoda jest dobra, 10c , częściowo słonecznie i bardzo mało wiatru, taktypowy jesienny dzień z słońca. Liście spadają z drzew i nie za długiczas drzewa wszystko będzie pusty liści i będzie jeszcze zimniej , ale to należy się spodziewać , gdy żyjesz w kraju, który ma cztery pory roku . Nie chciałbym żyć w jednym , że nie .

Friday, October 18, 2013

Friday

Two good conversations today on Skype with partners and I learned of a new website useful in learning Polish.......edustation.pl. It offers five different languages and fortunately Polish is one of them. There you can find short articles on different subjects, pronounciation, videos and words. All are helpfull to me.

We stayed at home all day as the weather was not so good, most gray, cloudy and windy. The forecasters are saying this will be the coldest winter in some time but it remains to be proven to me. It doesn't really matter. I don't think any winter can be colder than ones we experienced in the U.P and sometimes in Chicago.

Dwie dobre rozmowy przeprowadziłem dzisiaj z moimi rozmówcami na Skype i dowiedziałem się o nowej stronie pożytecznej w uczeniu się języka polskiego: Edustation.pl. Strona oferuje naukę 5. różnych języków i na szczęście polski jest wśród nich. Na stronie można znaleźć krótkie artykuły na różne tematy, wymowę, filmiki i słownictwo. Wszystko, co służy mi pomocą.

Dzisiaj przez cały dzień pozostalismy w domu, bo pogoda nie była zbyt dobra, przeważnie pochmurnie i wietrznie. Synoptycy mówią, że to będzie najmroźniejsza zima ale to pozostaje do udowodnienia, jak dla mnie. To naprawdę nie ma znaczenia. Nie sądzę, aby jakaś zima była mroźniejsza niż te, które doświadczylismy w U.P i czasami w Chicago

Thursday, October 17, 2013

Shopping.

Shopping day and we only spent 125zl for the week including white sausage, salami and kiełbasa from Bistry so that was good. Bistry has the best meat products in Poznań and their white sausage is the best. We should make this a weekly stop because it is located so close to Kandulski's but sometimes I forget.

Tomorrow I have an appointment to get our tires changed for winter. I think now there is a law that this must be done by November 1st so it is time to do it.

In my archives for family history I keep pictures of faces of relatives. Some are sent to me by relatives and some I get from FB of relatives who don't communicate with me. I'm in the process now of updating those pictures so if there are any relatives reading this, please send me the newest pictures you have.

Dzisiaj był dzień zakupów i wydaliśmy  tylko 125 zł na produkty na cały tydzień włączając w to białą kiełbasę, salami i kiełbasę z Bistry, czyli ogólnie dobry zakup. Bistry ma najlepsze produkty mięsne, a ich biała kiełbasa jest wyśmienita. Powinniśmy zatrzymać się jak zwykle co tydzień u Kandulskich, ponieważ ich lokal jest w pobliżu ale czasami o tym zapominam.

Jutro jestem umówiony na zmianę opon na zimowe. Myślę, że jest przepis regulujący zmianę przed 1. listopada, więc pora, aby to zrobić.

W moim archiwum historii rodziny przechowuję zdjęcia krewnych. Część z nich została przysłana do mnie przez krewnych, a część pobrałem ze stron FB  tych , którzy się ze mną nie kontaktują. Jestem w trakcie aktualizowania tych zdjęć, więc jeżeli ktoś z krewnych czyta to, to proszę o przesłanie mi nanowszych zdjęć, jakie posiada.

Wednesday, October 16, 2013

Good things.

I had a good lesson today with Zbyszek, learned some new words and in general was happy with the lesson. We spend two hours together and at the end it always feels like my brain is on fire and a little tired. It would be great to have three lessons a week but financially impossible. I'm his only English speaking student and he's not a "real" Polish teacher but he has so much experience teaching English I think it's worth it to have his help. There are many things, expressions, that you can't find in books that he teaches me and if I have any questions about anything I can always call him. Of course, he's our most valued friend in Poznań and has been helpfull in many different areas, not just in learning Polish.

I read today that the Polish government will spend 5 bilion zlotys in the next 5 years overhauling the railroad system. Now if they would build a tcomplete highway from the north to the south and from the east to the west it would be so much easier to travel in Poland. I also heard they will finally build a highway from Poznań to Wrocław in the next 5 years. Now, that would be great!

I installed the new Family Tree Maker version on my newer laptop and it seems to be working fine. When I put it on my older laptop and transferred all my files to it it didn't carry over the many pictures of indviduals like it should have so I had to spend hours putting back the face photo's with each individual. On the new machine I transferred the completed file from the old laptop and the pictures came with it. Hurray!!!!!!

Dzisiejsza lekcja ze Zbyszkiem była dobra, nauczyłem się kilku nowych słów i ogólnie byłem z niej  zadowolony. Spędziliśmy razem dwie godziny, chociaż pod koniec zawsze czuję zamęt w głowie i zmęczenie . Byłoby wspaniale mieć trzy lekcje w tygodniu, ale finansowo jest to niemożliwe. Jestem jego uczniem mówiącym tylko po angielsku , a on nie jest "prawdziwym" nauczycielem języka polskiego, ale  ma tyle doświadczenia w nauczaniu angielskiego, że  myślę iż warto skorzystać z jego pomocy . Jest wiele rzeczy , wyrażeń, których nie można znaleźć w książkach, a których on mnie uczy i jeśli mam jakieś pytania dotyczące czegokolwiek, zawsze mogę do niego zadzwonić . Oczywiście , on jest naszym najlepszym przyjacielem w Poznaniu i pomaga nam w wielu różnych dziedzinach , nie tylko w nauce polskiego .

Czytałem dzisiaj, że polski rząd chce wydać 5 bilionów złotych w ciągu najbliższych 5 lat na restrukturyzację systemu kolejowego. Teraz , gdyby zbudować autostradę z północy na południe i ze wschodu na zachód, podróżowanie po Polsce byłoby o wiele łatwiejsze. Słyszałem też, że w końcu w ciągu najbliższych 5 lat będzie zbudowana autostrada z Poznania do Wrocławia. To byłoby świetnie !

Zainstalowałem nową wersję Family Tree Maker na moim nowszym laptopem i wydaje się, że działa poprawnie.

Kiedy używam go na moim starszym laptopie i transferuję wszystkie swoje pliki do niego , on  nie przenosi  wielu zdjęć  jak powinien, więc musiałem spędzić wiele godzin na dodaniu do niego każdego zdjęcia. Na nowy komputer przeniosłem wypełniony plik ze starego laptopa łącznie ze zdjęciami. Hurra ! !

Tuesday, October 15, 2013

Marathon


Last Sunday was the annual Poznań marathon and it seems to have been won by a man from Kenya in the male division and a woman from Belarus in her division.  Weather wise it was a good day for it with not high temperatures and plenty of volunteers to help the runners. I said seems to have been won because there is a 30 day delay for the official announcement, waiting for the results from the doping commission. I think now all sporting events have this kind of commission.

I talked with a friend today about trips he has made to Switzerland for business and pleasure and he gave me some ideas on where to go and what to do. Of course, we are only in the pre-planning stage for such a trip and only time and health will make it possible.

W ostatnią niedzielę odbył się coroczny Maraton Poznański i wydaje się, że wśród mężczyzn zwyciężył zawodnik z Kenii, a wśród kobiet zawodniczka z Białorusi . Pod względem pogody to był dobry dzień na bieg, bez wysokich temperatur oraz mnóstwem ochotników do pomocy biegaczom. Powiedziałem, wydaje się, że zostały wygrane przez wymienionych zawodników, ponieważ wymagany jest 30. dniowy termin prolongaty w oczekiwaniu na wyniki z komisji antydopingowej, by oficjalnie  ogłosić zwycięzców,  Myślę, że teraz wszystkie wydarzenia sportowe mają tego rodzaju komisje.

Dzisiaj rozmawiałem z przyjacielem o podróży do Szwajcarii, jakie odbył dla biznesu i przyjemności, a on dał mi kilka pomysłów na to, gdzie jechać i co robić. Oczywiście, jesteśmy dopiero na etapie wstępnego planowania takiej podróży, a tylko czas i zdrowie pozwoli je odbyć.

Monday, October 14, 2013

Złota Polska Jesień




Polish golden autumn. That's what it is now in Poland. Today was a good example of it with a warm 20c outside, great colors everywhere and so we went for probably our last coffee outside in the rynek. There are only three outside cafe's left, Shark, Room 55 and Browaria. We chose Shark because it has no wind covers and sitting out in this great weather is what we wanted to do today. We only had coffee but sat and talked about the  cities and different countries we have visited this year in our travels. In first place we both agreed was Croatia but very close was also our trip to Estepona, Spain. Of all the countries we have visited in our six years here, Spain is still our favorite.

We also talked next year and thought about where we might go, God willing and we stay in good health. Switzerland has always been of interest to us and also Lichtensein so maybe that will be our first destination in the next year. Of course, we will make smaller, shorter trips inside of Poland because there is still so much more we want to see of it and then there's the case of visiting cousins in different Polish cities.

Polska złota jesień . To jest to, co jest teraz w Polsce . Dzisiaj był tego dobry przykład z temperaturą 20C na zewnątrz, z przepięknymi kolorami dookoła, więc poszliśmy na prawdopodobnie ostatnią kawę wypitą zewnątrz w kawiarni w Rynku. Istnieją tylko trzy kawiarnie na zewnątrz po lewej Shark , pokój 55 i Browaria . Wybraliśmy Shark , ponieważ nie ma osłon wiatrowych i siedzenie na zewnątrz podczas tak wspaniałej pogody jest tym, co chcieliśmy dzisiaj zrobić. Piliśmy tylko kawę , ale siedzieliśmy i rozmawialiśmy o różnych miastach i krajach, które odwiedziliśmy w tym roku podczas naszych podróży. Oboje zgodziliśmy się, że na pierwszym miejscu była Chorwacja, ale bardzo blisko był też nasz wyjazd do hiszpańskiej miejscowości Estepona . Spośród wszystkich krajów , które odwiedziliśmy w ciągu  naszych sześciu lat tutaj , Hiszpania nadal jest naszym ulubionym.

Rozmawialiśmy także o przyszłym roku i myśleliśmy o tym, gdzie moglibyśmy pojechać, jeśli Bóg pozwoli i będziemy cieszyli się dobrym zdrowiem . Zawsze interesowała nas Szwajcaria, a także Lichtenstein,  więc może to będzie nasz pierwszy cel w przyszłym roku . Oczywiście, będziemy odbywać mniejsze, krótsze wyjazdy wewnątrz Polski, bo jest jeszcze dużo więcej tego, co chcemy zobaczyć i wtedy będzie okazja złożenia wizyty kuzynom w różnych miastach Polski.

Sunday, October 13, 2013

Skype

Finally have Skype on the newer laptop with Windows 8. Not thanks to help from Skype but because of cousin Andrzej who showed me how to use Skype Portable. The only problem is that you have to load it each time you use it but it does work so it's a minor problem. Thanks Andrzej!!

I spent the morning working on homework and trying to learn new words and phrases in Polish. Why does it have to be so hard? At this rate, I may not know the language until I join my cousin Harry.

Now I'm in the process of putting face pictures back into my genealogy tree in the new version since they didn't transfer over from the old one. With as many pictures as I have collected it is going to take some time to complete them.

Joan spent the day doing some cleaning, a little reading and preparing chicken paprakash for dinner. It's a good dinner and she makes enough for two days so tomorrow we'll have something different and then on Tuesday the chicken again.

Wreszcie ma Skype na nowszą laptopa z Windows 8. Nie dzięki pomocy ze Skype, ale z powodu kuzyna Andrzeja, który pokazał mi, jak używać Skype Portable.Jedynym problemem jest to, że trzeba załadować go za każdym razem, kiedy go używać, ale to nie działa, więc jest to niewielki problem. Dzięki Andrzej!

Spędziłem rano w pracy domowej i próbuje nauczyć się nowych słów i zwrotów w języku polskim. Dlaczego to musi być takie trudne? W tym tempie, to może nie znać języka, dopóki nie dołączyć do mojego kuzyna Harry'ego.

Teraz jestem w trakcie oddawania zdjęcia twarzy z powrotem do mojego drzewa genealogicznego w nowej wersji, ponieważ nie przenosić nad od starego. Z tyle zdjęć, ile zebrałem to będzie trochę czasu, aby je wypełnić.

Joan spędziła dzień robi porządki, trochę czytania i przygotowanie paprakash kurczaka na obiad. To dobry obiad, a ona sprawia, że ​​wystarczy na dwa dni, więc jutro będziemy mieć coś innego, a następnie we wtorek kurczaka ponownie.

Saturday, October 12, 2013

Obituary for Harry


Harry John Zabinski, 71, passed away peacefully in his home October 9, 2013 with his family by his side. Harry was born on December 26, 1941 to Harry Zabinski Sr. and Cecilla Kazmierczak. Harry is survived by his wife of 43 years, Cathy (Osborne) Zabinski; daughter, Heather (Charles) Nelson, and Roxanne Saia; three grandsons, Preston, Cooper, and Logan; brother, Don (Maria) Zabinski; and many special loving cousins. Harry retired from Lever Brothers in Whiting after 25 years of service. Harry started playing music (accordion) at 5 years old, and was still playing music 6 months before he passed away. The Calumet Region knew him as "Harry the Horn" as he played tenor sax and flute at many area facilities over the past 50 years. Harry played music in bars and clubs from Hollywood Whiskey-a-Go-Go to the East Coast. His group, the VICEROYS was on the Cornay top 25 music charts in slot 16 when the Beatles were in three of the 25 slots. When he played at the Joliet State Prison, the prisoners gave his band a standing ovation as did many audiences across the nation. Throughout his life he ended up playing all saxes, accordion, flute ("Coming Home") organ, guitar, piano, and harmonica. His following filed clubs everywhere he played. Twenty years ago he equipped his home with a music studio where many area musicians recorded and started down their own musical paths. His computerized music studio brought him many hours of pleasure in later years. He wrote over a hundred songs including his wedding song. He will be missed not only by his family but by many area musician friends. RIP Harry the Horn. Time of sharing will be held on Saturday, October 12, 2013 from 4:00 p.m. to 7:00 p.m. at Burns Funeral Home, Hobart, Indiana.
 
Harry Jan Żabiński , 71, zmarł spokojnie w swoim domu 09 października 2013 wraz z rodziną u boku . Harry urodził się 26 grudnia 1941 r. do Harry Żabiński seniora i Cecilla Kaźmierczak . Harry pozostawił żonę 43 lat , Cathy ( Osborne ) Żabiński ; córka , Heather (Charles ), Nelson i Roxanne Saia , trzech wnuków , Preston , Cooper i Logan ; brat , Don ( Maria ) Żabiński oraz wiele specjalnych loving kuzyni . Harry wycofał się z Lever Brothers w Whiting po 25 latach służby . Harry zaczął grać muzykę ( akordeon) na 5 lat, a wciąż gra muzyka 6 miesięcy , zanim zmarł . Region Calumet znali go jako " Harry Rogu ", jak grał na saksofonie tenorowym i flecie w wielu zakładach strefy w ciągu ostatnich 50 lat . Harry grał muzykę w barach i klubach z Hollywood Whiskey -a- Go-Go na Wschodnie Wybrzeże . Jego grupa , to wicekrólów był na Cornay 25 największych przebojów w gnieździe 16 , kiedyBeatlesi byli w trzech z 25 gniazd . Kiedy grał w więzieniu Joliet państwa , więźniowie dał jego zespołowi owację na stojąco jak wielu odbiorców w całym kraju . Przez całe życie skończył Saksofony grając wszystkie , akordeon, flet (" Coming Home" ), organy, gitara, pianino i harmonijka . Jego następujące złożony klubów wszędzie grał . Dwadzieścia lat temu , że posiada swój dom w studio muzycznym , gdzie wielu muzyków obszar zarejestrowany i ruszył w dół własne muzyczne ścieżki . Jego studio muzyki komputerowej przyniósł mu wiele godzin przyjemności w późniejszych latach. Napisał ponad sto piosenek , w tym jego piosenki ślubu. Będzie go brakowało nie tylko przez rodzinę , ale przez wielu przyjaciół muzyków strefy . ODP HarryHorn. Czas wymiany odbędzie się w sobotę , 12 października 2013 r. w 16:00 do 19:00 w Domu Burns Funeral , Hobart , Indiana.

Friday, October 11, 2013

Frustration

Today has been a day of frustration because on my newer laptop using the win8 operating system I upgraded by Skype program and since that time I have not been able to log in and use Skype. Prior to the upgrade I used Skype on the newer laptop with no problem at all. My second laptop has win7 operating system and the older version of Skype and it still works fine. I have spent four hours with a chat representative from Skype trying to fix the problem but they are unable to resolve the problem so now I must use the older laptop when I Skype, which is a least once each day with conversation partners for Polish. Is there anything more frustrating than having a computer problem that no one seems to be able to fix.

Dziś był frustrujący dzień, ponieważ na moim nowszym laptopie pracującym  na systemie operacyjnym Win8 zaktualizowałem program Skype i od tego czasu nie byłem w stanie zalogować się i z niego korzystać. Przed aktualizacją używałem Skype na tym laptopie w ogóle bez problemu. Mój drugi laptop, który ma system operacyjny win7 i starszą wersję Skype nadal działa dobrze. Spędziłem cztery godziny zprzedstawicielami Skype starając się rozwiązać ten problem, ale oni nie są w stanie mu zaradzić, więc teraz muszę korzystać ze starszego laptopa, kiedy używam Skype przynajmniej  raz dziennie do rozmów z partnerami w języku polskim. Czy jest coś bardziej frustrującego niż problem komputera, którego jak się wydaje nikt nie nie jest w stanie naprawić.

 
 

 

Thursday, October 10, 2013

Goodbye cousin.

Even though today was food shopping day,125zl, my thoughts have been mostly on the cousin I just lost and the time we spent together throughout our lives. His mother, my aunt Ceil, lived right across from us so until I was old enough to join the military we had those years together. After I got out of the military in four years, we rented an apartment in Chicago and spent another year together. As always, he was playing saxophone in some band in different clubs so there were always late nights spent in those clubs listening to him play. He was an excellent musician, not only playing saxophone but also the flute. My taste was more on the jazz side and he played mainly in rock n roll bands but in his solos you could always hear some jazz influence. After I married, he went to California for awhile and then returned home. After he married and was looking for a more stable income, he took a job where he worked for the next 20 years or more. He started working early in life, first as a paperboy and then selling ice cream from a cart. He was so good at it that he saved enough money to buy his first car, a 1956 Ford. I have so many more memories of him but those are private and I won't share them. After our trip to the U.S. two years ago for Christmas I had no plan to return in the near future but when I learned of his condition I had to change that and go say goodbye to him. Fortunately, I was able to see and talk with him before his end. I'm very happy with that decision.

Mimo, że dzisiaj był dzień na zakupy żywności (za 125zł) , moje myśli były głównie skierowane na kuzyna którego właśnie straciłem i czas, który spędziliśmy razem przez całe nasze życie . Jego matka , a moja ciotka Ceil mieszkała naprzeciwko nas więc, dopóki nie osiągnąłem wieku, aby wstąpić do wojska, spędzaliśmy te lata razem. Po tym, jak wyszedłem z wojska po czterech latach , wynajęliśmy mieszkanie w Chicago i spędziliśmy kolejny rok razem. Jak zawsze, grał na saksofonie w jakimś zespole w różnych klubach , więc zawsze były wieczory spędzone na słuchaniu przeze mnie jego grania w tych klubach. Był znakomitym muzykiem, nie tylko grał na saksofonie , ale także na flecie. Ja skłaniałem się bardziej w stronę jazzu, a on grał głównie w zespołach rockendrolowych, ale w jego solówkach zawsze można było usłyszeć wpływy jazzu . Po tym, jak ja się ożeniłem, on udał się do Kalifornii na krótki czas, a potem wrócił do domu. Kiedy on się ożenił,  szukał bardziej stabilnego dochodu  i podjął pracę, w której pozostał przez następne 20 lub więcej lat . Zaczął pracować w młodym wieku , najpierw jako roznosiciel gazet, a potem sprzedawca lodów z wózka z lodami . Był w tym tak dobry, że zaoszczędził dość pieniędzy, by w 1956 roku kupić swój pierwszy samochód Forda . Mam o nim o wiele więcej wspomnień, ale te są prywatne i nie będę sie z nimi dzielić. Po naszej podróży do USA dwa lata temu na Boże Narodzenie, nie miałem zamiaru, aby powrócić tam w najbliższej przyszłości , ale kiedy dowiedziałem się o jego stanie zdrowia musiałem zmienić decyzję i pojechać się z nim pożegnać . Na szczęście , udało mi się z nim zobaczyć i porozmawiać przed jego zejściem . Jestem bardzo zadowolony z tej decyzji.

Wednesday, October 09, 2013

Harry Zabinski

In the middle of last night, our cousin Harry Zabinski joined our ancestors and is no longer with us. Please say a prayer for his soul and for his grieving family. He was 72 years old and is survived by his wife, two daughters, one brother and three grandchildren. Services will be held this Saturday.

Wczoraj w nocy nasz kuzyn Harry Żabiński dołączył do naszych przodków i nie jest już z nami. Proszę zmówić modlitwę za jego duszę i rodzinę pogrążoną w żałobie . Miał 72 lata, pozostawił żonę , dwie córki , jednego brata i trzech wnuków . Pogrzeb odbędzie się w najbliższą sobotę.




Tuesday, October 08, 2013

Meeting

Tomorrow we are suppose to have the crew here to repair the leaking balcony so we re-scheduled our meeting with Zbyszek for today at 3:30PM.  He has been away at a spa for three weeks so it was our reunion time. It was a nice day so on the short drive to Kandulski's we were able to observe the colors of autumn everywhere. This is a pretty time of the year.

Of course, the next big event will be Nov. 1st. The day when most relatives return to the place where they were born to put flowers and candles on the graves of their ancestors. We always make the trip back to Golina for this day and spend time visiting the cemetery and relatives. It's one of my favorite days of the year and hopefully this year the weather will be better than last year. After that, we don't have any special plans for trips the rest of this year.

Przypuszczamy, że jutro będziemy mieć ekipę do naprawy przeciekającego balkonu, więc przełożyliśmy nasze spotkanie ze Zbyszkiem na dzisiaj na 15:30. Był w sanatorium przez trzy tygodnie, więc był czas na nasze spotkanie. To był miły dzień, więc podczas krótkiego przejazdu do Kandulskich byliśmy w stanie obserwować wszędzie kolory jesieni. To jest ładna pora w roku.

Oczywiście, kolejnym wielkim wydarzeniem będzie 1 listopada. Dzień, kiedy większość krewnych wróci do miejsca, w którym się urodzili, aby złożyć kwiaty i znicze na grobach swoich przodków. Zawsze w tym dniu wybieramy się w podróż do Golina, by spędzić tam czas odwiedzając cmentarz i krewnych. To jeden z moich ulubionych dni w roku i mam nadzieję, że w tym roku pogoda będzie lepsza niż w roku ubiegłym. Potem, nie mamy żadnych specjalnych planów wyjazdowych na resztę tego roku.

Monday, October 07, 2013

Monday

Fortunately, today was a quick entrance to the hospital for my PSA test and I was in an out in less than an hour. I went prepared with a book to read but didn't have enough time to read.

The rest of the day I spent catching up on homework I didn't do while on vacation and Joan continued her search for new recipes. It was a gray, cloudy day but at least the temperature was 20c so it wasn't so bad. Hopefully, the sun will show itself tomorrow to brighten up the world.

Moja dzisiejsza wizyta w szpitalu w sprawie testu na PSA zajęła mi mniej niż godzinę licząc drogę w obie strony. Poszedłem przygotowany na to, że będę czekać i wziąłem ze sobą książkę do czytania ale nawey nie miałem czasu jej otworzyć.
 
Resztę dnia spędziłem na nadrabianiu zaległości z zadań domowych, których nie zrobiłem z powodu ostatniego wyjazdu, a Joan kontynuowała poszukiwanie nowych przepisów kulinarnych. Dzisiaj był szary pochmurny dzień ale przynajmniej temperatura wynosiła 20C, więc nie było tak źle. Przy odrobinie szczęścia słońce pokaże się jutro, by rozświetlić świat.

Sunday, October 06, 2013

Przyjma




On this gray day we went to Słupca to meet with our two friends from Pennsylvania at the Camelean restaurant. We talked for about two hours, then took a drive to Przyjma to see how their new house is coming along. It's not completely finished yet but maybe sometime early next year and they are planning to move in at that time. This house is rather unique because it will be heated by geothermal energy. Geothermal heating is the direct use of geothermal energy for heating applications. Humans have taken advantage of geothermal heat this way since the Paleolithic era.  Thermal efficiency is high since no energy conversion is needed, but capacity factors tend to be low (around 20%) since the heat is mostly needed in the winter.

Because we started out a little late we took the motorway and paid the 32zl cost between Poznań and Słupca where we got off, Coming home we were not rushed so we took the old route 92 and avoided the toll charges.

Na tym szarym dzień poszliśmy do Słupca by spotkać się z naszymi przyjaciółmi z Pensylwanii na Chamelean restauracji. Rozmawialiśmy przez około dwie godziny, a następnie wziął dysk do Przyjma, aby zobaczyć, jak ich nowy dom jest idzie. To nie jest jeszcze ukończone, ale może kiedyś, na początku przyszłego roku i mają zamiar przenieść się w tym czasie. Ten dom jest dość wyjątkowy, ponieważ będzie ona ogrzewana energią geotermalną. Ogrzewanie geotermalne jest bezpośrednie wykorzystanie energii geotermalnej do zastosowań grzewczych. Ludzie skorzystało z geotermalnej energii cieplnej w ten sposób od czasów paleolitu. Sprawność cieplna jest wysoka, ponieważ konwersja nie jest potrzebna energia, ale czynniki zdolności wydają się być niski (około 20%), ponieważ ciepło jest najbardziej potrzebne w zimie.

Ponieważ zaczęliśmy trochę późno wzięliśmy autostrady i zapłacił 32zł koszt między Poznaniu i Słupcy, gdzie wysiedliśmy, Wrociliśmy do domu nie musieliśmy więc wzięliśmy starą trasę 92 i uniknąć opłat za przejazd.



Saturday, October 05, 2013

Pictures.

Another nice day and a visit from an inspector of our balcony to see what can be done to prevent water seeping into the downstairs flat. He said he will return on Wednesday and make the repairs. I hope he does.

I went to Saturn(Best Buy) when they have a machine for making photo copies and copied the pictures from my camera of the cousins I met last week. I will send them both the real pictures to have. Digital pictures are good but I still like the real pictures that you can hold in your hand. Sometime in the near future I want to add more pictures to our walls and update to newer pictures of the relatives I already have there.

Driving back from Saturn I thought about the colors of Autumn and how nice they are. The browns, reds, orange, purple, yellow and even the greens look so nice and so many plants, trees, bushes take on such a distinctive look for this time of year.  It's like they are preparing you for winter when the white color dominates, especially after a snowfall.  Of course, the most beautiful Autumn's for me was when we lived in the Upper Peninsula of Michigan because there were so many maple, birch and oak trees and they produce the best and brightest change of color in their leaves. Where we lived, even without sunshine, the golden leaves brightened every day. I do miss that.

Kolejny miły dzień I wizyta inspektora z naszego balkonu , aby zobaczyć, co można zrobić , aby zapobiec cieknącą wodę w dole płaski . Powiedział, że wróci w środę i dokonać naprawy . Mam nadzieję, że tak.

 
Poszedłem do Saturna ( Best Buy ) , kiedy mają maszynę do kopiowania zdjęć i kopiować zdjęcia z mojego aparatu z kuzynów poznałem w zeszłym tygodniu. Poślę do nich zarówno prawdziwe zdjęcia mieć. Cyfrowe zdjęcia są dobre, ale nadal lubię prawdziwe zdjęcia, które można trzymać w dłoni . W niedalekiej przyszłości chcę dodać więcej zdjęć do naszych ścian i aktualizacji do nowszych zdjęć krewnych mam już tam.

Wracając od Saturna myślałem o kolory jesieni i jak miło , że są. Brązy , czerwienie , pomarańczowy, fioletowy, żółty , a nawet zieleni wyglądają tak miło i tak wiele roślin , drzew , krzewów podjąć taki wygląd charakterystyczny dla tej pory roku . To jak przygotowują się do zimy , gdybiały kolor dominuje , szczególnie po śniegu . Oczywiścienajpiękniejsze Jesień to dla mnie było , kiedy mieszkał w Wyższym Półwyspie Michigan , ponieważ było tak wiele, klon, brzoza i dęby i dają najlepsze i najjaśniejsze zmianę koloru w ich liściach. Gdzie mieszkał , nawet bez słońca, złote liście rozjaśniła codziennie. Tęsknię za tym.

Friday, October 04, 2013

Good day!





We are back from the hospital where Joan needed to go and they removed one of the moles but would not do the other two until next month on the 22nd.  It was rather fast.  She had an appointment at 9:30 and by 10:00 she was finished. Everything went well and there was no problem. While she was waiting I had my quarterly blood test done and will return on Monday for the results. Hopefully there will be no significant change in my PSA.

On our way home we stopped at Kandulski's for coffee and while we were waiting the saleslady brought a tray for another table where there was a young man and woman talking about a wedding cake for their wedding with the head baker. They were so busy they did not hear that the tray was for them although the saleslady told them twice. I walked up to the counter, took their tray and delivered it to their table. They were very surprised and so I told them I was the new waiter. They all laughed and thanked me for the service because they knew there are no waiters there. In return, when our tray with coffee was ready, the young man served it to us. It was a funny and enjoyable occasion.

At home and parking the car we met, again, Przemysław, a man who owns one of the garages in our building but doesn't actually live in the building. I think I mentioned him earlier. He was a professor at the University of Notre Dame in South Bend, Indiana 10 years ago but returned to Poland. We told him we would like to invite him to our flat in the near future and he gave me his address. He apologized for his English and I assured him it was much better than my Polish. I think it would be interesting to talk with him and he might even know my cousin Tom Burzcyki's wife, Ann, as she is very active in the Polish community in South Bend.

Today we have beautiful fall weather with sunshine and temperature of 12c. On Sunday it is suppose to be 17c and the whole weekend without rain. On that day also we will take a trip to meet with a friend from Pennsylvania who is building a house in Przyjma, a village close to Golina. My grandfather Adam was born in that place and we have been there before. On our first trip to Poland in 2003, my cousin Anna Szumańska arranged for a horse drawn carriage to take us on a ride from Golina to Przyjma and then through the forest back to Golina. It is a trip I will never forget.

Wróciliśmy ze szpitala, do którego Joan musiała dzisiaj pójść i usnęli jej jeden z pieprzyków, ale nie usunęli pozostałych dwóch, zrobią to dopiero 22 listopada. Zabieg przebiegł sprawnie. Miała spotkanie o 09:30 i 10:00 skończyła. Wszystko poszło dobrze i nie było problemu. Podczas gdy żona czekała, ja miałem moje kwartalne badanie krwi i wrócę w poniedziałek po wyniki. Mam nadzieję, że nie będzie znaczącej zmiany w moim PSA .

W drodze do domu zatrzymaliśmy się u Kandulskich na kawę i kiedy czekaliśmy na zamówienie, sprzedawczyni postawiła na ladzie tacę dla innego stolika, gdzie siedzieli młody mężczyzna i kobieta i rozmawiali na temat tortu na ślub z szefem cukierników . Byli tak zajęci, że nie słyszeli, jak sprzedawczyni oznajmiła, że ich zamówienie jest gotowe, chociaż powtórzyła dwa razy. Podszedłem do lady , wziąłem ich tacę i dostarczyłem do ich stolika. Byli bardzo zaskoczeni, a więc powiedziałem im, że jestem  nowym kelnerem . Wszyscy śmiali się i podziękowali mi za usługę, ponieważ wiedzieli, że tam nie ma kelnerów. W zamian, gdy nasza taca z kawą była gotowa, młody człowiek zrewanżował się . To było zabawne i przyjemne wydarzenie.

W domu, na terenie parkingu samochodowego spotkaliśmy ponownie Przemysława - osobę, która jest właścicielem jednego z garaży w naszym budynku, ale faktycznie nie mieszka w naszym bloku. Myślę, że wspominałem o nim wcześniej. Był profesorem na Uniwersytecie Notre Dame w South Bend, Indiana 10 lat temu, ale wrócił do Polski. Powiedzieliśmy mu, że chcielibyśmy go zaprosić do naszego mieszkania w najbliższej przyszłości, a on dał mi swój adres . Przeprosił za swój angielski, a ja zapewniłem go, że jest o wiele lepszy niż mój polski. Myślę, że byłoby dobrze  porozmawiać z nim, a może on nawet zna, żonę mojego kuzyna Toma Burzcykiego – Ann, która bardzo aktywnie działa w społeczności polskiej w South Bend.

Dzisiaj mamy piękną, jesienną, słoneczną pogodę i temperaturę 12C . W niedzielę jest przypuszczają ma być 17C i cały weekend bez deszczu. W niedzielę również wybieramy się na wycieczkę , aby spotkać się z przyjacielem z Pensylwanii , który buduje dom w Przyjma, wsi niedaleko Golina . Mój dziadek Adam urodził się w tym miejscu i byliśmy tam wcześniej. W czasie naszej pierwszej podróży do Polski w 2003 roku , moja kuzynka Anna Szumańska zorganizowała dla nas  przejażdżkę powozem  z Golina do Przyjma , a następnie przez las z powrotem do Golina. To była podróż, której nigdy nie zapomnę
.