Wednesday, August 31, 2016

3 Palaces & Joan




Both Joan and I had bad sleeping nights, hers because of nurses waking her up and me because of mosquitoes in my room. I was awake even before the 7 o'clock alarm rang and out of the hotel before 8, I wanted to make some photo stops on the way to see Joan when she was free.

First stop was easy, right here in Kąkolewo to a privately owned manor house or palace. Even in small villages you will find one such large building. It's the first in the slideshow series.

Next was much more interesting because it is being beautifully restored by a private owner who wasn't there but the grounds keeper gave me permission to take the pictures. The palace in Dobramyśli was built in the mid-nineteenth century, most likely, by the owner of the village, Adolf Georg Ernest. After that, the owners of the palace and the property remained were Johanna Luis von Leesen and Heinrich von Heydebrandt. The Von Heydebrandt's were also masters at the castle in Osieczna. The new owner are completing the renovation of the building, which regained its luster. It remains only to organize the park with monumental oaks,

Finally the palace in Garzyn,  It's a three story palace with a four-story tower with the characteristics of Neo-Renaissance that was built in the second half of the nineteenth century., Distinguishing feature of this object is a projection center with three semicircular arches on the first and second floor. The palace is surrounded by a small park with beautiful specimens of trees . It's owned by a firm now and they gave me permission to take the pictures.

Joan started 4 therapy sessions today and finished with a massage. She was tired after it but we took a 15km drive to Leszno to a small restaurant in a house Zbyszek told us about, It was nice. Back at rehab , she showered, changed for bed and went at 19:30.

I also took some pictures of the inside of the rehab center that are in the slideshow after Joan's pictures.

Zarówno Joan, jak i ja mieliśmy złą noc. Joan bo pielęgniarki ją budziły, a ja, bo w moim pokoju były komary. Nie spałem już zanim budzik zadzwonił o siódmej i wyszedłem z hotelu przed 8, bo chciałem zrobić kilka zdjęć zatrzymując się po drodze, i po to, aby zobaczyć Joan,  kiedy będzie  wolna po zajeciach.

Pierwszy przystanek był łatwy, właśnie tu, w Kąkolewie w prywatnej rezydencji lub pałacu. Nawet w małych miejscowościach można znaleźć jeden taki duży budynek. Jest na pierwszym zdjęciu w serii slajdów.

Następny był o wiele bardziej interesujący, ponieważ jest pięknie odrestaurowany przez prywatnego właściciela, którego nie było na miejscu, ale ogrodnik dał mi pozwolenie na zrobienie zdjęć. Pałac w Dobrej został najprawdopodobniej zbudowany w połowie XIX wieku przez właściciela wsi Adolf Georg Ernesta. Następnymi wspomnianymi właścicielami pałacu i majątku byli Johanna Luis von Leesen i Heinrich von Heydebrandt. Von Heydebrandt  byli również panami zamku w Osiecznej. Nowy właściciel kończy remont budynku, który odzyskał swój blask. Pozostaje tylko uporządkować park zabytkowymi dębami.

Wreszcie pałac w Garzynie, to trzypiętrowy pałac z wieżą czteropiętrową z cechami neorenesansu, który został zbudowany w drugiej połowie XIX w. Wyróżniającą się cechą tego obiektu jest centrum z trzema półkolistymi łukami na pierwszym i drugim piętrze. Pałac otoczony jest małym parkiem z pięknymi okazami drzew. Teraz jest własnością firmy, która  dała mi pozwolenie na wykonanie zdjęć.

Dzisiaj Joan rozpoczęła 4 sesje terapeutyczne zakończone masażem. Była po tym zmęczona, ale pojechaliśmy 15km do  Leszna do małej restauracji, o której Zbyszek powiedział nam jeszcze w domu. To było miłe. Po powrocie do centrum Joan wzięła prysznic, przebrała się do spania, a ja  wyszedłem o godzinie 19:30.

Tuesday, August 30, 2016

Safe arrival





Up at 6:30 this morning to start our trip at 8:00. It was like a Monday morning when you knew you had to go to school but didn't really want to go......but we did. The journey lasted about 2 hours through a lot of country small roads, small villages and finally we arrived at what once was a palace but now converted into a rehab center.

Registration was easy thanks to both ladies speaking enough English and me enough Polish to get it done. A nurse's aid was called and she took us to Joan's semi-private room. The lady she is to share it with speaks Polish and German and was very nice. he will go home on Friday so Joan will have a new room mate then.  Before we settled into the room we were taken to meet the doctor who will be taking care of Joan during her stay. We talked about what happened, what problems resulted from the stroke and then how Joan would be treated. She(Dr. Kowalik) spoke English well and that was very helpful. She said Joan will have physical therapy at and 11:30, 2:00,2:30 and 3:00 and everyday in the morning at 9:00 speech and cognitive therapy.  Those last two were my biggest concern of getting an English speaking speech therapist. We met with her and she sounds very good in the plan she laid out for Joan but it won't start until Monday.

After that we went to see the various physical therapy room Joan will use and how to get to them. It would be easy to get lost. We also asked the doctor about my visiting and she said anytime as long as it doesn't interfere with the rehab schedule.

Joan was tired by 2PM so it was a good time for me to check into the small hotel I will stay at this week. I discovered along the way there a few interesting palaces which I will explore and photograph during Joan's therapy sessions. They are all nearby.

To sum it all up, as of tonight I am very happy with this facility and think it will be very beneficial for Joan's recovery. Of course, she wants to come home tomorrow and I understand her feeling. I hate sitting in this room typing this blog while she is in another place out of my sight but it's best for now.

On a walk around the grounds, Joan attracted the new friend in the pictures.

Wstaliśmy o  6:30 rano, aby rozpocząć naszą podróż o godzinie 8:00. To było jak w poniedziałek rano, kiedy wiedziałeś,  że trzeba było iść do szkoły, ale tak naprawdę nie chciałeś iść ...... ale zrobiliśmy to. Podróż trwała około 2 godzin przez wiele małych bocznych dróg, małych wiosek aż wreszcie dotarliśmy do tego, co było kiedyś pałacem ale teraz zostało przekształcone w centrum rehabilitacji.

Rejestracja było łatwa dzięki obu paniom mówiących po angielsku i mnie wystarczająco mówiącego po polsku, aby to zrobić. Pomoc pielęgniarki został zawołana i zabrała nas do pół-prywatnej sali Joanny. Pani dzieląca pokój mówi po polsku i po niemiecku i była bardzo miła. Wyjedzie do domu w piątek, więc Joan będzie wtedy miała nową współlokatorkę. Zanim znaleźliśmy się w pokoju, zostaliśmy zabrani do lekarza, który będzie się opiekował Joan podczas jej pobytu. Rozmawialiśmy o tym, co się stało, jaki rezultaty są związane z udarem, a następnie jak Joan będzie leczona. Ona (dr. Kowalik)  dobrze mówiła po angielsku i była bardzo pomocna. Powiedziała Joan, że  będzie miała fizykoterapię o  11:30, 14:00,14:30 i 15:00, a codziennie rano o 9:00 zajęcia z logopedii i terapii poznawczej. Dwa ostatnie były moim największym problemem w tym , czy pozyska sie anglojęzycznego logopedę. Spotkaliśmy się z nią  i plan, jaki  przygotowała dla Joan brzmi  bardzo dobrze,  ale nie zacznie zajęć przed poniedziałkiem.

Potem poszliśmy zobaczyć różne sale do zajęć z fizjoterapii, z jakich Joan będzie korzystać i jak się do nich dostać. Byłoby łatwo się zgubić. Zapytaliśmy również lekarza o moje wizyty i powiedziała, że mogę przyjść w każdej chwili, o ile nie to nie będzie kolidowało  z harmonogramem zajęć.

Joan była zmęczona o 14:00 więc to był dobry czas dla mnie, aby sprawdzić  mały hotel, w którym zatrzymam się w tym tygodniu. Po drodze  odkryłem kilka ciekawych pałaców, które będę zwiedzać  i fotografować podczas sesji terapeutycznych Joan. Budowle są w pobliżu.

Podsumowując to wszystko,  jestem bardzo zadowolony z tego obiektu i że będzie to bardzo korzystne, aby Joanna odzyskała zdrowie. Oczywiście, że ona chce jutro wrócić do domu i rozumiem jej uczucie. Nienawidzę siedzieć w tym pokoju, pisząc  ten blog, a ona jest w innym miejscu, nie na moich oczach, ale to jest teraz najlepsze.

Monday, August 29, 2016

Good breakfast.



A good breakfast for Joan today that she really enjoyed and I enjoyed preparing it. I hope the rehab food is as good.

I packed our suitcases this afternoon, got a haircut, Joan took a shower by herself for the first time and now we are just waiting for tomorrow.

I thought I would follow up the good breakfast with dinner at Mykonos restaurant tonight. One last night out before the rehab begins, I wanted her to have one last good meal.

Dzisiaj Joan miała dobre śniadanie  i naprawdę była zadowolona , a ja - z faktu jego przygotowania. Mam nadzieję, że wyżywienie w centrum rehabilitacji jest równie dobre.

Po południu spakowałem walizki, obciąłem włosy , Joan po raz pierwszy sama wzięła prysznic, a teraz czekamy na jutro.

Myślałam, że podążę za dobrym śniadaniem  jedząc  wieczorem  kolację w restauracji Mykonos. Chciałem, aby wieczorem, na dzień przed rozpoczęciem rehabilitacji Joan zjadła ostatni dobry posiłek.

Sunday, August 28, 2016

Again !!!!




Well, it finally happened. Picasa Web Albums no longer exists so the hundreds of pictures I had posted of our various trips and adventures have been moved to Google Photo with a new URL which means I will have to make time to repost them to the blog. I have deleted the years 2013-2015 and just left this years trips which I will try to redo when I am not with Joan in rehab. It's probably the biggest thing I hate about this electronic industry, when something is working well they either change it, sell it or just close it down. So far I have reposted Trips in Poland-2016 back to May 24th. If you wish to view them as a slideshow, look above them to the three horizontal dots, click it and then click slideshow. The same applies if just one picture appears.

Cousin Magda called and said she bought the swimsuit for Joan so we drove to meet her and her parents at their flower shop. It was a good day for a day. Her mother and father, Maryilla, and Władysław were there along with her friend, Erik. They are in the middle of remodeling their shop and hope to re-open in 3 days. It's always a joy to visit them, a rare joy because they work so much but they were very happy to see Joan and the progress she has made already. We can't(I can't) thank Magda enough for buying the swimsuit and it fits Joan perfectly and she likes it very much. Thinking back over our 42 years together, this is the first time I have ever seen her in a bathing suit. How unusual is that?

Dobrze, że w końcu się stało. Picasa Web Albums już nie istnieje więc setki zdjęć miałem wysłane z różnych naszych wypraw i przygód zostały przeniesione do Google Zdjęcie z nowego adresu URL, który oznacza, że ​​muszę mieć czas, aby REPOST je na blogu. I zostały usunięte w latach 2013-2015 i po prostu zostawili tegorocznych wyjazdów, które postaram się powtórzyć, gdy nie jestem z Joan na odwyku. To chyba największa rzecz Nienawidzę o tym przemyśle elektronicznym, gdy coś działa dobrze, że albo go zmienić, sprzedać go lub po prostu go zamknąć. Do tej pory w Polsce zamieszczać Tras-2016 z powrotem do 24 maja. Jeśli chcesz je zobaczyć jako pokaz slajdów, patrzeć ponad nimi do trzech punktów poziomych, kliknij go, a następnie kliknij pokaz slajdów.

Kuzynka Magda zadzwoniła i powiedziała, że ​​kupiła strój kąpielowy dla Joan więc pojechaliśmy spotkać ją i jej rodziców w ich kwiaciarni. To był dobry dzień na dzień. Jej matka i ojciec, Maryilla i Władysław tam wraz ze swoim przyjacielem, Erik. Są w środku przebudowy swój sklep i mieć nadzieję na ponowne otwarcie w ciągu 3 dni. To jest zawsze radość odwiedzić je, rzadką radość, ponieważ działają one tak wiele, ale byli bardzo zadowoleni, aby zobaczyć Joan i postępy poczyniła ona już. Nie możemy (nie mogę) dziękuje Magda wystarczy na zakup kostiumu kąpielowego i pasuje Joan doskonale i lubi to bardzo. Wracając na nasze 42 lat razem, to po raz pierwszy, jaki kiedykolwiek widział ją w kostiumie kąpielowym. Jak niezwykłe jest to, że?

Saturday, August 27, 2016

Saturday.--2 days to go.

A beautiful weather day so I thought it would be nice to take Joan out to breakfast one last time before she goes into rehab. She had scrambled eggs, bacon, bread and cold coffee. We talked about the upcoming three weeks and she is determined to work hard to get out of there as soon as possible. I know she will. Her stamina has improved greatly this week, strength in her legs also but she still walks slowly. I know that will improve through rehab.

After breakfast we went to IKEA to search for a plastic plate to no avail and I finally found some in a store for outdoor adventures. Now she has four in different colors. Monday I will pack her suitcase and mine for this adventure to begin on Tuesday.

Driving through Poznań I see the new building at Rondo Kamponiera is progressing and it will be taller than all the rest. Maybe tomorrow we will go and take some pictures. It's really a nice day today to be outside but Joan needed a little rest after the morning so we came home and now she is sleeping. I'm doing the laundry, checking the list of things she needs to take, getting ingredients ready to make dinner(chicken paprakasz) and answering emails. I had a nice surprise email from a Rajeski cousin from California yesterday and so I have made contact with yet another distant cousin. Yes, that is the right spelling of the name, for some reason they dropped the "w" in the name Rajewski. He is a descendent of Władysław Rajewski. Władysław had 15 or 16 children.

Piękna pogoda dziś, więc pomyślałem, że byłoby miło wziąć Joan na śniadanie po raz ostatni, zanim pojedzie na rehabilitację. Wzięła jajecznicę, bekon, chleb i kawę mrożoną. Rozmawialiśmy o nadchodzących trzech tygodniach. Bardzo chce ciężko pracować, by móc jak najszybciej się stamtąd wydostać. Wiem, że będzie. Jej kondycja poprawiła się znacznie w tym tygodniu, siła w nogach również, ale wciąż chodzi powoli. Wiem, że poprawi się to dzięki rehabilitacji. .

Po śniadaniu poszliśmy do IKEA, aby kupić plastikowe talerze, bezskutecznie. Wreszcie znalazłem kilka w sklepie ze sprzętem turystycznym. Teraz ma cztery w różnych kolorach. W poniedziałek będę pakować jej i swoją walizkę na tę  przygodę, która rozpocznie się we wtorek. 

Jadąc przez Poznań widzę, że budowa nowego budynku na Rondzie Kaponiera postępuje i będzie wyższy niż pozostałe. Może jutro tam pojedziemy i zrobimy trochę zdjęć. Dziś jest doskonały dzień by pobyć na dworze, ale Joan potrzebowała nieco wypoczynku po poranku, więc wróciliśmy do domu i teraz śpi. Robię pranie, sprawdzam listę rzeczy, które powinna zabrać, przygotowuję listę składników potrzebnych by przygotować obiad (paprykarz z kurczaka) i odpowiadam na maile. Miłą niespodziankę zrobił mi wczoraj e-mail od kuzyna Rajeskiego z Kalifornii - nawiązałem więc kontakt z kolejnym daleki kuzynem. Tak, to jest właściwa pisownia jego nazwiska - z jakiegoś powodu zniknęło z niego "w" . Jest potomkiem Władysława Rajewskiego. Władysław miał 15 lub 16 dzieci.

Friday, August 26, 2016

Shopping

I'm happy to tell you that at this time that Zbyszek and  I seem to have resolved all the negative aspects of taking Joan to the rehab facility and she will be going Tuesday for at least 3 weeks. I will stay in a hotel 10km from there the first week and the other two weeks a farmhouse in a little village 4km away. According to the head nurse, I will be able to visit her during the day except for the hours she is in therapy. The weekends I can spend the whole day with her. It has made her much more accepting of the situation and me calmer knowing she will get professional help but I will still be near here.

She already has made enough progress that she went food shopping with me yesterday. clothes shopping today and climbed the 4 staircases with no problem. She needed something like sweat suits for exercising so we visited a few stores until we found 3 pairs for her. At this time, I think her memory is the bigger problem and hope they can help with that by having someone who speaks English in speech therapy.

It has been a rough three weeks since the stroke. The first two were the worst, not knowing what the cause of it or how bad it was, going from hospital to another to another. Coming home last week thinking we had a month before rehab was a relief because it gave us time to make the decision and then it changed to this Tuesday and anxiety set in, big time. Only in the last three days did important matters get settled that made us feel better about going, thanks to Zbyszek..

Jestem szczęśliwy mogąc poinformować, że Zbyszek i ja  rozwiązaliśmy wszystkie negatywne aspekty przyjęcia Joan do placówki rehabilitacyjnej, w której będzie przebywała od wtorku przez co najmniej 3 tygodnie. W pierwszym tygodniu będę przebywał w hotelu oddalonym o 10km od Górzna, a pozostałe dwa w domu  w małej miejscowości 4 km od centrum rehabilitacji. Według naczelnej pielęgniarki będę mógł ją odwiedzić w ciągu dnia, z wyjątkiem godzin, kiedy będzie miała zajęcia rehabilitacyjne. W weekendy mogę spędzić z nią cały dzień. To wszystko sprawiło, że Joan lepiej zaakceptowała sytuację, a ja stałem się spokojniejszy  wiedząc, że ona otrzyma profesjonalną pomoc i ja będę w pobliżu.

Ona już zrobiła pewien postęp, ponieważ wczoraj poszła ze mną na zakupy żywności, dzisiaj na zakupy ubrań i weszła na 4 piętro po schodach bez problemu.  Potrzebowała dresy do ćwiczeń, więc odwiedziliśmy kilka sklepów aż znaleźliśmy dla niej 3 pary. Myślę, że w tej chwili większym problemem jest jej pamięć i mam nadzieję, że może oni jej pomogą w ten sposób, że mają kogoś, kto jest logopedą i mówi po angielsku.

To były ciężkie trzy tygodnie od momentu udaru. Pierwsze dwa były najgorsze nie wiedząc, jaka jest tego przyczyna  i jak poważne to było i jeżdżąc od szpitala do szpitala. Wróciła do domu w zeszłym tygodniu  myśląc, że mamy miesiąc czasu do rehabilitacji, co było ulgą, ponieważ dawało nam czas na podjęcie decyzji, a następnie  zmienił się termin na najbliższy  wtorek i zapanował niepokój. Dzięki Zbyszkowi ,w ciągu ostatnich trzech dni zajęliśmy się unormowaniem ważnych spraw w związku z wyjazdem, tak że poczuliśmy się lepiej.

Thursday, August 25, 2016

One problem solved.

 Rehab center
 
So, reservations have been made for me to stay in Kąkolewo for one week and Nowy Belęcin for two weeks in a agro-tourist farm house. The first is 10km and the second, 4km from the rehab center where Joan will be. The center is located next to a forest and large lake so we will be able to do walking in a nice, quiet area.

Last night cousin Magda sent me a message that she would help me find the bathing suit required by the center for Joan's visit so that problem is solved also. The only thing left is the required Nordic walking sticks.

The weather is definitely like autumn now so it will not be too hot for Joan's stay.  The golden rod is at it's peak now, very beautiful in the fields near our flat.  It was so nice that we did our weekly shopping together (128 ZL) although it was really only for 5 days because Tuesday we will go to Górzno.

Rezerwacje mojego pobytu w Kąkolewie na jeden tydzień i Nowym Belęcinie na dwa tygodnie zostały zrobione w domach w gospodarstwach agroturystycznych. Pierwsza z nich jest 10 km, a druga 4 km od centrum rehabilitacji, w którym będzie  Joan. Centrum znajduje się obok lasu i dużego jeziora więc będziemy w stanie spacerować po ładnej, spokojnej okolicy.

Ostatniej nocy kuzynka Magda wysłała mi wiadomość, że pomoże mi znaleźć kostium kąpielowy wymagany przez ośrodek tak że problem jest również rozwiązany. Jedyne co pozostaje, to wymagane kije do nordic walking.

Pogoda jest zdecydowanie taka, jak jesienią, więc nie będzie zbyt gorąco podczas Joanny pobytu. Nawłoć jest teraz w fazie najwyższego rozkwitu, bardzo piękna na ziemi w pobliżu naszego mieszkania. Było tak miło, że razem zrobiliśmy nasze cotygodniowe zakupy  (128 zł) choć naprawdę są tylko na 5 dni, bo we wtorek jedziemy do Górzna.

Wednesday, August 24, 2016

A friend.

Thank God for our friend Zbyszek. He called the rehab center, spoke to the head nurse and found out Joan will be in  semi-private room, the visiting hour rule is in general but spouses can visit during non-therapy times and that is a great relief for Joan and I. He also found a room for me, 4 km from the center for 80zl a day including breakfast and cooking privileges. All of the above made Joan, and I, feel much better with the decision to take the rehab next week. It has been a difficult 24 hours trying to decide what is best for Joan's recovery know I AM NOT A PHYSICAL THERAPIST and that maybe a home program is not enough for a good recovery.

Joan was well enough today to even go to Kandulski's and meet with our friend Zbyszek where we talked about the rehab situation. She climbed the four staircases back to our flat with little problem except for being tired when at the top but she made it. I promised her that when she is recovered we will go on vacation as long as we have the doctors approval to leave Poznań. I will keep my promise to her.

Dzięki Bogu za naszego przyjaciela Zbyszka. Zadzwonił do centrum rehabilitacji, rozmawiał z naczelną pielęgniarką i okazało się, że Joan będzie w pół-prywatnym pokoju, godziny odwiedzin są ogólne, ale małżonków mogą odwiedzać w godzinach po zakończeniu terapii i jest to wielka ulga dla Joan. Zbyszek znalazł też pokój dla mnie, 4 km od centrum Górzna za 80zł dziennie ze śniadaniami i możliwością gotowania. Wszystko to, co opisane powyżej sprawiło, że Joan i ja czujemy się o wiele lepiej z podjęcia decyzji o zaczęciu rehabilitacji w przyszłym tygodniu. To były trudne 24 godziny, kiedy próbowaliśmy zdecydować, co jest najlepsze dla odzyskania zdrowia przez Joan wiedząc, że nie jestem fizjoterapeutą i że być może „domowy” program nie jest wystarczający, by odzyskać pełnię zdrowia.

Dzisiaj Joan czuła się już na tyle dobrze, żeby nawet iść do Kandulskich  i spotkać się z naszym przyjacielem Zbyszkiem, gdzie rozmawialiśmy o rehabilitacji. Z powrotem do naszego mieszkania weszła po schodach na 4 piętro, co prawda z małym problemem i nie licząc zmęczenia, gdy już była na górze, ale zrobiła to. Obiecałam jej, że kiedy odzyska zdrowie pojedziemy na wakacje, o ile będziemy mieć zgodę lekarzy na  opuszczenie Poznania. Dotrzymam mojej obietnicy.

Tuesday, August 23, 2016

Mistake


A mistake was made by my neurologist when he said Joan's rehab starts September 30. I received notice from Górzno that it starts August 30th. Joan was happy with the first date and thought she would recover before Sept.30th and now that it is to start next week she does not want to go. She is afraid of the language problem, the fact that I can only visit her one hour each day, that the food will be as bad as the hospital was, that she will be in a ward with 6 people who only speak Polish and that she may have to stay for 6 weeks instead of three. She already has made progress here walking and climbing stairs andd I don't want to put her somewhere where she feels all alone. I am not sure now what to do.

Błąd został wykonany przez mojego neurologa, kiedy powiedział rehabilitacyjnych rozpoczyna Joan wrzesień 30. Otrzymałem zawiadomienie od Górzno że rozpoczyna się 30 sierpnia. Joan był zadowolony z pierwszej randce, a myślała, że odzyskanie przed Sept.30th a teraz, że ma się rozpocząć w przyszłym tygodniu nie chce iść. Ona boi się problemu językowego, fakt, że mogę tylko ją odwiedzić jedną godzinę każdego dnia, że jedzenie będzie tak źle, jak szpital, że będzie na oddziale z 6 osób, którzy tylko mówią po polsku i że może pozostać przez 6 tygodni zamiast trzech. Ona już poczyniła postępy tutaj chodzenia i wspinania się po schodach andd nie chcę umieścić gdzieś, gdzie czuje się zupełnie sam. Nie jestem pewien, co teraz robić.

Monday, August 22, 2016

A little more....

A little more progress today. Joan walked the hallway three time and climbed two staircases. We had two more calls from friends offering help of any kind if we need it, that was nice. I left her alone for about 20 minutes while I went across the street to Chata Polska to do a little food shopping for dinner tonight.

The rehab center sent over the acceptance form for her admission next month. There are a few items I want to talk with them about that I don\t quite understand, like visiting hours.

Dzisiaj jest nieco większy postęp. Joan przeszła  korytarz trzy razy i dwa piętra po schodach. Mieliśmy dwie kolejne rozmowy z przyjaciółmi oferującymi pomoc w jakiejkolwiek formie, jeśli to potrzebne i to było miłe. Zostawiłem Joan samą na około 20 minut, gdy poszedłem na drugą stronę ulicy do Chaty Polskiej, aby  zakupić trochę żywności na kolację.

Centrum rehabilitacji przesłało formularz potwierdzający przyjęcie Joan na turnus w przyszłym miesiącu. Istnieje kilka punktów, o których chcę z nimi rozmawiać, a których nie bardzo rozumiem, jak , np. godziny odwiedzin

Sunday, August 21, 2016

New program.

After resting  for two days we started a program of exercises on strengthening muscles and improving Joan's balance. It takes about an hour, then she rests for awhile after which we walk in the hall and do some stair climbing. I found a program on YouTube for people recovering from stroke with Imbalance and I thin that, combined with walking, will help her. I bought a lot of fresh fruits from the corner market and am giving her a lot of salads to eat along with tuna, salmon and a little meat.

The weather has been rainy today but that is OK because she is still not ready to go outside and have to climb all the stairs back to the flat. I don't know when that will be possible.

Po odpoczynku na dwa dni zaczęliśmy program ćwiczeń na wzmocnienie mięśni i poprawę równowagi Joan. To trwa około godziny, po czym spoczywa na chwilę, po czym chodzimy w hali i zrobić kilka schodach. Znalazłem program na YouTube dla osób wychodzących z udarem przywrócenia równowagi i cienkie, że w połączeniu z chodzeniem, będzie jej pomóc. Kupiłem dużo świeżych owoców z rynku narożną i daję jej dużo sałatek do jedzenia wraz z tuńczyka, łososia i trochę mięsa.


Pogoda była deszczowa, ale dzisiaj, że jest OK, bo nie jest jeszcze gotowy, aby wyjść na zewnątrz i trzeba się wspinać po schodach wszystkie z powrotem do mieszkania. Nie wiem, kiedy to będzie możliwe.

Friday, August 19, 2016

Home!!!!!!!

Yes, she's finally home. We were released about 13:30 today and took a slow ride home. Joan had a very difficult time climbing the four staircases up to ur flat but we finally made it. After resting for a few hours I walked with her up and down the hall and then tried only one staircase which she could do. Tomorrow we will try for 1 1/2 or 2.

There has been a change to her projected rehab because the first place, Piaski, does not have a bed open so we had to go with the alternative, Górzno. It's about the same distance from here but she can't get in until Sept. 30th and they want here to stay for 6 weeks instead of 3 at the first place. I think by then I will know if she really needs it. Right now, besides the stamina, balance is a problem for her and I hope that will change as days move forward.

Tak, w końcu Joan jest w domu. Około  13:30 zostaliśmy zwolnieni ze szpitala i powoli pojechaliśmy  do domu. Joan  trudno było wejść po schodach do naszego mieszkania, ale w końcu się udało. Po kilkugodzinnym odpoczynku  przeszedłem z nią  wzdłuż korytarza, a następnie próbowaliśmy zejść 1 piętro po schodach, bo tyle mogła zrobić. Jutro postaramy się zrobić półtora lub dwie długości schodów.

Nastąpiła zmiana  w projekcie jej rehabilitacji, bo pierwsze miejsce, Piaski nie ma wolnego miejsca, więc musieliśmy zgodzić się  na alternatywne Górzno, które jest w tej samej odległości od Poznania ale ona nie znajdzie się tam wcześniej niż  30. września i ma tam pozostać przez 6 tygodni zamiast 3 w pierwszym miejscu. Myślę, że do tego czasu będę wiedział, czy ona naprawdę tego potrzebuje. Teraz, oprócz wytrzymałości, jej problemem jest równowaga  i mam nadzieję, że to  zmieni się  z upływem dni

Thursday, August 18, 2016

GOOD NEWS!!!!!!

Joan Update-Thursday-9:00 CT Done
11:00 Results-NO BLOOD FOUND
I will bring her home tomorrow, Friday. She will stay her about two weeks then go to a rehab faciliity an hours drive from here. It is mainly because of her walking that she needs it. She walks like a 90 year old woman now and that is not normal. Personally, I think it is because of all the time spent laying in bed with no movement and if I see in the next week or so a rerturn to her old walking I will not send her.
There, she would be all alone and probably few English speakers which would make it hard on her
If she has to go, I will try to find a cheap place to stay in the village where she is so I can be with her everyday.
A follow up appt. has been made by Dr. M with the best neurologist in Poland who deals with her problem. He is private practice but does practice in Poznan which is a good thing.

O 9:00 Joan wykonano tomografię, a o 11:00 były wyniki – nie znaleziono śladów krwawienia w mózgu.

W piątek zabieram ją do domu, gdzie  pozostanie  około dwóch tygodni, a następnie ma się udać do placówki rehabilitacyjnej około  godziny drogi stąd. Jest to głównie ze względu na poruszanie się, ona potrzebuje rehabilitacji w zakresie chodzenia. Teraz chodzi jak 90-letnia kobieta i to nie jest normalne. Osobiście uważam, że  powodem tego jest czas spędzony w łóżku  bez ruchu, a jeśli mniej więcej po tygodniu zobaczę że wróciła do chodzenia sprzed wylewu, nie wyślę jej do tego ośrodka.
Byłaby tam zupełnie sama i pewnie kilka osób mówiących po angielsku, co mogłoby wpłynąć na nią niekorzystnie. Jeśli ona musi pojechać, to postaram się w tej miejscowości, gdzie ona będzie, znaleźć tanie miejsce na pobyt, więc mógłbym  być z nią na co dzień.

Kontrola krzepliwości krwi została  wykonana przez dr M z najlepszym neurologiem w Polsce, który (a) zajmuje się Joan. To jest prywatna praktyka, ale lekarz także praktykuje w Poznaniu, co jest dobrą rzeczą

Tuesday, August 16, 2016

Joan update.

Joan's doctor said she will be in hospital at least until Friday. Thursday they will do aanother CT to see if the blood has dissolved. If it has, she will likely be put on meds to prevent it happening again, as best as they can. If it hasn't, and they are optimistic is has because of current recovery signs, she will have to stay and wait for a 3rd CT. Evidently they need 7 days between each for blood dissolution. Today we went for a short walk, she had a sitting shower, ate well, washed her hair, slept a lot, answered all of my questions correctly testing her memory and tomorrow the neuro will give her his own test of memory. She is very tired from laying in bed for a week, wan't desperately to come home and is still strong-willed enough to want to walk to the bathroom on her own when she knows she should not get out of bed with nurse assistance. I almost want them to tie one leg to the bed when I an not there to prevent it at night. I arrive at 8AM with breakfast, get her lunch at about 1 and then go and get her dinner about 5PM. We said "for better or for worse" years ago, this just happens to be one of those "worse" times but there are better ahead for us. Keep praying for good results from the 2nd CT. Marcin and Dorota-Thank you VERY much for your hospitality and friendship yesterday. Joan enjoyed the dinner you prepared for her.

Lekarka  Joan powiedziała, że  Joan będzie w szpitalu co najmniej do piątku.  W czwartek zrobią jeszcze jedną tomografię, aby sprawdzić, czy krew została wchłonięta. Jeśli tak, to prawdopodobnie otrzyma leki, aby zapobiec ponownemu wylewowi i lekarze zrobią to najlepiej jak potrafią. Jeśli nie, ale lekarze są  optymistami z powodu obecnych sygnałów powrotu do zdrowia, będzie musiała zostać i czekać na trzecią tomografię. Widocznie potrzebują 7 dni pomiędzy badaniami aby krew została wchłonięta. Dziś wybraliśmy się na krótki spacer, Joan wzięła  prysznic na siedząco, sporo zjadła, umyła włosy, dużo spała, odpowiedziała prawidłowo na wszystkie moje pytania w czasie testowania jej pamięci, a jutro neurolog  da jej swój  test  na pamięć. Jest bardzo zmęczona leżeniem w łóżku przez tydzień, chce  rozpaczliwie wrócić do domu i wciąż usilnie chce chodzić do łazienki  na własną rękę, kiedy wie, że nie powinna wstawać z łóżka bez pomocy pielęgniarki. Ja prawie chcę ją przywiązać za jedną nogę do łóżka kiedy tam nie jestem, aby zapobiec czemuś w nocy. Przyjadę o 8 rano ze śniadaniem, dostarczę lunch około 13:00, a następnie przyjadę z obiadem 17:00. Powiedzieliśmy  sobie "na dobre i na złe" wiele lat temu i teraz  okazuje się , że to jest ten jeden z  "gorszych" czasów, ale jest dla nas lepsza przyszłość. Módlcie się o dobre wyniki drugiej tomografii. Marcin i Dorota-dziękuję bardzo za wczorajszą gościnność i przyjaźń . Joan smakował obiad, jaki dla niej przygotowaliście.

Saturday, August 13, 2016

Joan

I don't know everything but, after the MRI was done, the neuro thought he saw traces of blood on the brain. He did a CT and again it appeared so. He sent the files to the main Neuro hospital but they didn't see anything. My neuro asked to do a lumbar puncture to see if there was blood in the fluid. He had to make three tries to get it and it did cause some blood in the test.. He called the main neuro again and they said send Joan over for an angiogram to confirm or deny blood on the brain or any leakage. Last night about 11:30 they did it and I called at 2AM for the result. It was totally negative, no blood anywhere. This morning they transported her back to the hospital of my neurologist where she is resting comfortably with caring staff and a neurologist on duty. This weekend nothing will happen and on Monday I will consult with our neuro about what is next to find the reason for her collapse. I, and friends who have visited, see that her mental condition has changed. Only time will tell if it will return to normal.

Nie wiem wszystkiego, ale po zrobieniu MRI, neurologowi wydawało się, że widział ślad krwi na mózgu. Zrobił CT i wynik się powtórzył. Wysłał pliki do Kliniki Neurologii, ale stwierdzili, że nic tam nie widzą. Mój neurolog poprosił o nakłucie lędźwiowe, by sprawdzić czy nie ma krwi w płynie. Nakłuwał się trzy razy by uzyskać płyn. Test wykrył krew.Ponownie zadzwonił do Kliniki Neurologii, powiedzieli by przysłać Joan na angiografię, żeby potwierdzić obecność krwi na mózgu lub wycieku. Wczoraj około 11:30 wieczorem wykonali angiogram, zadzwoniłem o 2:00 w nocy by poznać wynik. Był absolutnie negatywny, nie ma żadnej krwi. Dziś rano przewieźli ją z powrotem do szpitala, gdzie pracuje mój neurolog. Joan odpoczywa wygodnie, otoczona opieką troskliwego personelu i neurologa na dyżurze. W weekend nic się nie będzie działo, a w poniedziałek skonsultuję z naszym neurologiem, co robić dalej, by znaleźć przyczynę tego niedomagania. Ja i przyjaciele, którzy ją odwiedzili, zauważyliśmy, że jej stan psychiczny uległ zmianie. Tylko czas pokaże, czy to powróci do normalności.

Tuesday, August 09, 2016

Terrible news

I'm sorry, I am unable to write for the next few days.
Terrible news
 Last night Joan had a stroke while preparing  dinner she was rushed to the hospital where they examined her and said she was ok but she was not and I was furious that the told me to just take her home and see our family doctor today.
This morning I called MY NEUROLOGIST, told him what had happened and he said to bring her to the emergency of the small hospital he works in.
 He did an MRI and found she had a stroke in the left-rear part of the brain that affects speech. He gave her an IV and this evening she is better but tomorrow we will know more.. I won't be talking here until I know everything

Okropne wiadomości
Wczoraj wieczorem podczas przygotowywania kolacji Joan miała wylew i została przewieziona do szpitala, gdzie ją zbadali i powiedzieli, że jest ok, ale nie było i byłem wściekły, że kazali mi zabrać ją do domu i dzisiaj odwiedzić  naszego lekarza rodzinnego.
Dziś rano zadzwoniłem do mojego neurologa, powiedziałem mu, co się stało i powiedział, aby ją przywieźć do małego szpitala, w którym pracuje.
  Zrobił i MRI i okazało się, że miała wylew w lewej tylnej części mózgu, która wpływa na mowę. Dał jej kroplówkę, a tego wieczoru ona czuje się lepiej, ale jutro będziemy wiedzieć więcej.
  Nie będę więcej mówić dopóki nie dowiem się wszystkiego.

Sunday, August 07, 2016

NE

Shaz, that was interesting information about Northern Exposure. I'm reposting it below. Thanks.

"Although the town of Cicely is widely thought to be patterned after the real town of Talkeetna, Alaska,[10][11] the main street of Cicely and the filming location was that of Roslyn, Washington, located in the Cascade Mountains. "Northern Exposure II" (the main production facility) was located in Redmond, Washington, in what is now the headquarters of Genie Industries, behind a business park.

According to The Northern Exposure Book, the moose in the opening titles was named Mort and was provided by Washington State University, where he was part of a captive herd. To film the opening sequence, the crew fenced off Roslyn, set him loose, and lured him around with food.[12]".

What a beautiful weather day. We just had to spend time in the rynek watching people, talking and enjoying the day. We walked by the rebuilt Kings palace and the entrance gate to it is open now. I don't know if the actual palace is open because, without my camera, we didn't go in. Next time. We stopped at the fish market and bought a nice salmon for dinner tonight which Joan will prepare with fresh yellow beans.
Shaz, to interesujące informacje na temat "Przystanku Alaska". Umieszczam je poniżej. Dzięki

"Mimo, że miasto Cicely jest powszechnie uważane za wzorowane na prawdziwym miasteczku Talkeetna na Alasce, [10] [11] zdjęcia głównej ulicy Cicely i pozostałe ujęcia były realizowane w miejscowości Roslyn w stanie Waszyngton, usytuowanej w Górach Kaskadowych. "Przystanek Alaska II" - główna część produkcji - była realizowana w Redmond w stanie Waszyngton, gdzie znajduje się obecnie siedziba firmy Genie Industries Według Księgi Przystanku Alaska, łoś, który pojawia się przy napisach początkowych, nazywał się Mort i został dostarczony przez Uniwersytet Stanu Waszyngton, gdzie był częścią stada z zamkniętej hodowli. Aby nakręcić sekwencję otwierającą, ekipa odgrodziła Roslyn, puściła łosia luzem i zanęciła jedzeniem. [12] ".

Cóż za piękny pogoda. Musieliśmy iść na Stary Rynek, by poobserwować ludzi, rozmawiając i ciesząc się dniem. Mijaliśmy odnowiony Zamek, jego brama była otwarta. Nie wiem, czy Zamek jest rzeczywiście otwarty, ponieważ byłem bez mojego aparatu, więc nie weszliśmy. Następnym razem. Zatrzymaliśmy się na targu rybnym i kupiliśmy pięknego łososia na kolację. Joan przygotuje go ze świeżą żółtą fasolką.

Saturday, August 06, 2016

Ill.

We finished watching an old TV series named Northern Exposure yesterday. We like it enough to watch it again every couple of years because it takes place in Alaska, the scenery is beautiful. There is no terrorism, tragedies, murders, brutality and , in general, is just a "feel good" series. It also reminds us a little of our own time living in Michigan.

94 more days of this Presidential election campaign and I am so tired of hearing, reading and seeing it. I just wish the voting was tomorrow and it was over. It is beyond my understanding how the office of the President of the United States has come down to the only two choices available. When you think of George Washington, Thomas Jefferson, Abraham Lincoln or JFK, it's is the biggest tragedy in the history of that office to have the current two candidates. It makes me ill.

Skończyliśmy oglądanie starego serialu telewizyjnego "Przystanek Alaska". Lubimy go oglądać i co kilka lat przypominamy o sobie; ponieważ jego akcja ma miejsce na Alasce, sceneria jest piękna. Nie ma w nim terroryzmu, tragedii, morderstw, brutalności. To po prostu przyjemny, ciepły serial. Przypomina nam też nieco o czasie, gdy mieszkaliśmy w Michigan.

Jeszcze 94 dni kampanii przed wyborami prezydenta. Jestem już zmęczony czytaniem o tym, słuchaniem i oglądaniem tego.Chciałbym, by głosowanie było jutro i by było już po wszystkim. Przerasta moje możliwości zrozumienia, że wyboru na urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych dokonuje się pomiędzy zaledwie dwoma kandydatami. Gdy pomyśli się o Jerzym Waszyngtonie, Tomaszu Jeffersonie, Abrahamie Lincolnie czy JFK, największą tragedią w historii tego urzędu jest mieć obecnych dwóch kandydatów. Doskwiera mi to.

Friday, August 05, 2016

Why?

Interesting meeting with our friend John from Pittsburg today. He said he also had the problem of finger constrictures a few years ago and had it treated without an operation in the U.S. An enzyme was injected into each finger and it dissolved the tissue causing the problem. I know about this procedure because someone had it done in England. What was interesting was the cost; $3000 for each finger. Since I have 3 affected fingers that would be $9,000 or 35,000 zl. In Poland I will pay 3,500 zl. Do you see the difference in medical costs between the U.S. and Poland?  10 times greater in the U.S. and, of course, the reason is...why?

It was good to see John again after a long time and to see he is doing better after the loss of his wife, almost 1 year ago. I can't imagine what he has gone through and hope I never have too. His Polish is much more advanced than mine but that is to be expected having been married to a Polish woman and much more contact with Polish relatives here. He will be here for about two months before he returns to the U.S.

Dzisiaj mieliśmy ciekawe spotkanie z naszym przyjacielem Janem z Pittsburga. Powiedział, że kilka lat temu również miał  problem z cieśnią palca i w USA obyło się bez operacji.  Do każdego palca został wstrzyknięty enzym, który rozpuścił tkankę powodującą problem. Wiem o tej procedurze, bo ktoś  zrobił to samo  w Anglii. Co ciekawe  koszt wyniósł  $ 3000 za każdy palec. Ponieważ mam 3 palce tym dotknięte byłoby to $ 9.000 lub 35.000 zł. W Polsce zapłacę 3500 zł. Czy widzisz różnicę w kosztach za zabiegi medyczne pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Polską? Oczywiście, 10 razy większe w Stanach Zjednoczonych, a powodem  tego jest ... co?

Dobrze było ponownie widzieć Johna po długim czasie i zobaczyć, że dochodzi do siebie  po stracie żony prawie  rok temu. Nie mogę sobie wyobrazić, co on przeszedł i mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał. Jego polski jest znacznie bardziej zaawansowany niż mój, ale tego należało się spodziewać, ponieważ był żonaty z Polką i miał tutaj wiele innych kontaktów z polskimi krewnymi. Będzie tutaj około dwóch miesięcy przed powrotem do USA.

Thursday, August 04, 2016

Relief.

For some years I have had on my left hand the problem of fingers constricting more severely each month to the point that now only my first finger will function normally. I have had two operations while in the U.S. and covered by insurance. Each operation was quite costly but I paid little money due to insurance. Since I am retired and not working, NFZ will not pay for such an operation and so I have been hesitant to do anything to correct the problem. Talking with a doctor/acquaintance last week, he recommended a hand surgeon for a consultation. I went today, told him of my problem and he said he could fix the problem of all three fingers with one operation. I asked the cost of such an operation and he told me, 3,500 zl  ($908) and that included surgeon's cost and hospital cost. I was expecting 10 times that much.  It will be done on an outpatient procedure so I will go home the same day of the operation. |He said it will take 4--6 weeks to recover. After talking with Joan, we both think it is a good idea and I will probably due it the first week of November. I will be a relief to use all of my left hand again.

Od kilku lat miałem problem z ograniczeniem ruchomości palców lewej ręki , każdego miesiąca coraz poważniejsze do tego stopnia, że teraz tylko mój palec wskazujący będzie funkcjonował normalnie. Podczas pobytu w USA miałem objęte ubezpieczeniem dwie operacje. Każda operacja była dość kosztowna, ale zapłaciłem niewiele pieniędzy z racji ubezpieczenia. Ponieważ jestem na emeryturze i nie pracuję, NFZ nie zapłaci za taką operację, więc byłem niezdecydowany co zrobić , aby rozwiązać problem. W trakcie rozmowy  ze znajomym  lekarzem  w zeszłym tygodniu, polecił mi konsultację z chirurgiem – specjalistą „od ręki”. Dzisiaj do niego poszedłem i powiedziałem mu o moim problemie , a on powiedział, że może rozwiązać problem wszystkich trzech palców podczas jednej operacji. Zapytałem o koszt takiej operacji, a on powiedział mi, że około 3500 zl ($ 908), wliczając operację i pobyt w szpitalu. Spodziewałem się 10 razy tyle. Zostanie ona przeprowadzona w warunkach ambulatoryjnych więc będę wracać do domu tego samego dnia.  Powiedział, że dojdę do siebie w ciągu 4-6 tygodni. Po rozmowie z Joan, oboje uważamy, że jest to dobry pomysł i będę dziękować za to w pierwszym tygodniu listopada. Odetchnę z  ulgą, kiedy ponownie zacznę używać  całą lewą rękę.

Wednesday, August 03, 2016

Croatia

It's a day like today that I feel so lucky to be where I am and have the opportunity to visit so many beautiful places. I read on FB one of my American cousins telling her adult son about an incredible 230 foot organ in Croatia that is played by the waves of the Adriatic sea and at night changes colors. Neither of them have ever actually seen it, only read about it somewhere but Joan and I have been there and spent 6 days traveling around that country. ON YouTube you should check out Plitvitce Lakes National Park Croatia in HD 47.53 minutes.

Dzisiaj jest jeden z tych dni, kiedy czuję się tak szczęśliwy w miejscu, w którym jestem i mam okazję odwiedzić wiele pięknych miejsc. Czytałem na FB jednego z moich amerykańskich kuzynów, który mówi do dorosłego syna o niesamowitych organach w Chorwacji o wielkości 230 stóp, które uruchamiane są i wydają dźwięki przez fale Adriatyku, a w nocy zmienią kolory. Żaden z nich nigdy nie widział Chorwacji  w rzeczywistości, tylko czytali gdzieś o tym, ale Joan i ja byliśmy tam i spędziliśmy 6 dni podróżując po kraju. W serwisie YouTube należy sprawdzić Plitvitce Lakes National Park Croatia in HD 47.53 min.

Tuesday, August 02, 2016

Survivors


 
 
Surviving members of the Warsaw Uprising. Their age at the time of the uprising is printed on the bottom left, for example: miał 19 lat= 19 years years old.............https://www.facebook.com/kobieta.gazeta/videos/1131212143606893/

So begins August. Yes, officially it's still summer but we know winter is on it's way and can only hope autumn will delay it's arrival as long as possible. I used to look forward to winter with it's heavy snowfalls, quiet nights and the beauty of a white covered landscape. Now, living in the land of perpetual grayness in the winter I don't like it as much. That, plus the fact that we really haven't had much snow since we've lived here the last 8 years.

Żyjący członkowie Powstania Warszawskiego. Ich wiek w chwili powstania jest wydrukowany na dole po lewej stronie, na przykład: miał 19 lat = https: //www.facebook.com/kobieta .gazeta / wideo / 1131212143606893 /

Zaczyna się sierpień. Oficjalnie jest jeszcze lato ale wiemy, że zima idzie i mogę tylko mieć nadzieję, że jesień opóźni swoje nadejście tak długo, jak to możliwe. Kiedyś czekałem na zimę z jej intensywnymi opadami śniegu, cichymi nocami i pięknem bieli krajobrazu. Teraz, mieszkając w krainie wiecznej szarości w zimie nie podoba mi się to za bardzo. To, plus fakt, że tak naprawdę nie mieliśmy dużo śniegu, odkąd  mieszkamy tutaj przez ostatnie 8 lat.

Monday, August 01, 2016

Uprising.



Today is the commemoration of the  beginning of the Warsaw Uprising.

The Warsaw Uprising was a major WWII operation by the Polish Resistance Home Army to liberate Warsaw from Nazi Germany. The Uprising was timed to coincide with the Soviet Union's Ted Army approaching the eastern suburbs of the city and the retreat of German forces.  However, the Soviet advance stopped short, enabling the Germans to regroup and demolish the city while defeating the Polish resistance, which fought for 63 days with little outside support. The Uprising was the largest single military effort taken by any European Resistance movement during WWII.

The Uprising began on 1 August 1944, as part of a nationwide plan, Operation Tempest,  when the Soviet Army approached Warsaw. The main Polish objectives were to drive the German occupiers from the city and help with the larger fight against Germany and the Axis Powers. Secondary political objectives were to liberate Warsaw before the Soviets, to underscore Polish sovereignty by empowering the Polish Underground State before the Soviet-backed Polish Committee of National Liberation could assume control. Also, short-term causes included the threat of a German round-up of able-bodied Poles, and Moscow radio calling for the Uprising to begin. Winston Churchill pleaded with Stalin and The U.S. to help Britain's Polish allies, to no avail.

Although the exact number of casualties remains unknown, it is estimated that about 16,000 members of the Polish resistance were killed and about 6,000 badly wounded. In addition, between 150,000 and 200,000 Polish civilians died, mostly from mass executions. Jews being harbored by Poles were exposed by German house-to-house clearances and mass evictions of entire neighborhoods. German casualties totaled over 8,000 soldiers killed and missing, and 9,000 wounded. During the urban combat approximately 25% of Warsaw's buildings were destroyed. Following the surrender of Polish forces, German troops systematically levelled another 35% of the city block by block. Together with earlier damage suffered in the 1939 invasion of Poland and the Warsaw Ghetto Uprising in 1943, over 85% of the city was destroyed by January 1945.

Dzisiaj przypadają obchody  rozpoczęcia Powstania Warszawskiego.

Powstanie Warszawskie było główną operacją AK w czasie II wojny światowej w celu wyzwolenia Warszawy spod okupacji nazistowskich Niemiec. Powstanie zbiegło się z podchodzeniem armii Związku Radzieckiego pod  wschodnie obrzeże miasta i odwrotem wojsk niemieckich. Jednak posuwanie się naprzód armii radzieckiej zostało wstrzymane, umożliwiając Niemcom przegrupowanie się i zniszczenie miasta, kiedy pokonali polski ruch oporu, który walczył przez 63 dni przy niewielkim wsparciu zewnętrznym. Powstanie było największym wysiłkiem wojskowym podjętym przez jakikolwiek ruch oporu podczas II wojny światowej.

Powstanie rozpoczęło się w dniu 1 sierpnia 1944 roku, w ramach ogólnopolskiej akcji „Burza”, kiedy Armia Czerwona zbliżała się do Warszawy. Głównymi celami było wyparcie niemieckich okupantów z miasta i pomoc w walce z Niemcami i Państwami Osi. Drugorzędnymi celami politycznymi były: wyzwolenie  Warszawy zanim zrobią to Sowieci oraz podkreślenie polskiej suwerenność poprzez umocnienie Polskiego Państwa Podziemnego zanim  Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego posiadający wsparcie  Związku Radzieckiego mógłby przejąć kontrolę. Groźby łapanek pełnosprawnych Polaków ze  strony Niemiec, jak i  wezwania Radio Moskwa do rozpoczęcia powstania były powodami, aby zacząć walkę. Winston Churchill prosił Stalina i USA, aby pomogły polskim sojusznikom  Wielkiej Brytanii, ale bezskutecznie.

Chociaż dokładna liczba ofiar nie jest znana, szacuje się, że około 16.000 członków polskiego ruchu oporu zginęło, a około 6000 zostało ciężko rannych. Ponadto między 150.000 a 200.000 polskich cywilów zginęło, głównie w masowych egzekucjach. Żydzi ukrywani przez Polaków zostali eksmitowani przez Niemców w czasie akcji wyburzania dom po domu i masowych eksmisji całych dzielnic. Straty niemieckie wyniosły ponad 8000 żołnierzy zabitych i zaginionych, a 9000 zostało rannych. Podczas walk w mieście około 25% budynków w Warszawie zostało zniszczonych. Po kapitulacji wojsk polskich, wojsko niemieckie systematycznie zrównało z ziemią kolejnych 35% miasta. Wraz z wcześniej poniesionymi zniszczeniami w 1939 roku podczas inwazji na Polskę, po likwidacji Getta Warszawskiego w 1943 roku, w styczniu 1945 roku ponad 85% miasta zostało zniszczone.