Friday, August 14, 2015
Meeting Lori.
We had a nice dinner meeting last night at the Puro hotel with Lori, the lady from Global Volunteers. Joan had trout, I had a pork chop and Lori, a burger. We talked for about two hours and then had to leave because our parking meter time was at end. It was such a beautiful night we didn't want to go back home just then so we moved our car and went back to the rynek. Night time in the rynek is much different than the day. It is filled with people and all the cafes were full or almost full and our favorite one was too. So we found an open table in the café next to it, sat down for a café mrzona and observed all the people going by. Now the rynek is filled with many kiosk's selling different items in preparation for this Saturday's holiday. The lighting on all the buildings give it a special effect at night so I just had to take some pictures. We were back home about 10:00 and I took a picture of Joan in her pretty blue dress as we were about to enter our flat.
Mieliśmy miły kolacja spotkanie ostatniej nocy w hotelu Puro z Lori, pani z Global Volunteers. Joan pstrąg, miałem schabowego i Lori, hamburgera. Rozmawialiśmy przez około dwie godziny, a potem musiał odejść, bo nasz czas parkometrów było na końcu. To była taka piękna noc nie chcieliśmy wracać do domu tylko wtedy więc przenieśliśmy nasz samochód i wrócił do rynek. Pora nocna w Rynku jest znacznie różni się od dnia. Jest wypełniona ludźmi i wszystkie kawiarnie były pełne lub prawie pełne, a nasz ulubiony był zbyt. Więc znaleźliśmy otwarty stół w kawiarni obok niego, usiadł na mrzona kawiarni i przestrzegać wszystkich ludzi idzie przez. Teraz Rynek pełen jest wielu kiosku sprzedaje różne przedmioty, w tym przygotowania do sobotniego wypoczynku.Oświetlenie na wszystkich budynkach dać efekt specjalny w nocy, więc po prostu musiałem zrobić kilka zdjęć. Wróciliśmy do domu o 10:00, a ja zrobiłem zdjęcie Joanny w jej dość niebieskiej sukience, jak byliśmy zamiar wprowadzić nasze mieszkanie.
Thursday, August 13, 2015
Anniversary dinner.
On our way out to Milano's for dinner we saw the new bike for 7 year old Zuzanna next to our neighbors door so I took a picture of it and included it in the slide show.
Dinner at Milano's started at 6:30 with a glass of red wine, fresh bread and butter. I had the duck breast, dumplings, shredded beets and salad greens. Joan had a shrimp salad. For dessert we both had tiramisu and coffee. The restaurant is relatively small with a nice atmosphere and best of all...air-conditioned. Of course, at 6:30PM is wasn't as hot as earlier but it was nice to eat dinner in a cooler restaurant than yesterday. We sat and reminisced about our past years together and hope we have at least 20 more. We talked about the good times, the bad times, decisions we had made, both together and separately, all the places we have seen in the U.S. and now all the countries we have visited while living here in Poland. We both agreed that we are still happy with our decision to move to Poland. There have been many changes since we first met in 1975 but one thing hasn't, we're still in love with each other.
It was also a day to think about my mother who worked hard as a single mom to support and provide for her two young sons as they grew up. She worked in a candy factory, as a welder during WWII building tanks and then as a cleaning lady. She chose not to remarry after her divorce when I was four years old and spent a hard life taking care of us. She was proud of her Polish heritage but didn't really know much about Poland or where her mother and father came from. I think she would be amazed at what I now know about our ancestors.
We've been invited out for dinner tonight to the Puro hotel where our friend from Minnesota is staying. Joan has had a three night break from making dinners. It's been a good week for her.
Thanks, Linda, for you comment.
Na naszej drodze do Milano na obiad widzieliśmy nowy rower dla 7-letnia Zuzanna obok naszych sąsiadów drzwi, więc zrobiłem zdjęcie to i włączyła ją do pokazu slajdów.
Kolacja w Milano rozpoczął się o 6:30 z lampką czerwonego wina, świeżego chleba i masła. Miałem piersi kaczki, pierogi, rozdrobnione buraki i sałaty. Joan sałatkę z krewetek. Na deser oboje mieliśmy tiramisu i kawę. Restauracja jest stosunkowo niewielka w miłej atmosferze, a co najważniejsze ... klimatyzowane. Oczywiście na 18:30 nie było tak gorące, jak wcześniej, ale miło było zjeść obiad w restauracji chłodniejszego niż wczoraj. Siedzieliśmy i wspominał o naszych ostatnich lat razem i mamy nadzieję, że co najmniej 20 więcej. Rozmawialiśmy o dobrych czasach, złe czasy, decyzji, że miałem, zarówno razem i osobno, wszystkie miejsca, które widzieliśmy w USA, a teraz wszystkie kraje odwiedziliśmy podczas pobytu tutaj, w Polsce. Oboje zgodzili się, że nadal jesteśmy zadowoleni z naszej decyzji o przeprowadzce do Polski. Było wiele zmian, ponieważ spotkaliśmy się pierwszy raz w 1975 roku, ale nie ma jednej rzeczy, nadal jesteśmy w sobie zakochani.
To także dzień, aby myśleć o mojej matce, która ciężko pracowała jako samotna matka, aby wspierać i zapewnić jej dwóch młodych synów, jak dorosną. Pracowała w fabryce cukierków, jako spawacz w czasie II wojny światowej czołgów budowlanych, a następnie jako sprzątaczka. Ona nie zdecydował się ożenić po rozwodzie, gdy miałem cztery lata i spędził ciężkie życie opiece nad nami. Była dumna ze swojego polskiego pochodzenia, ale tak naprawdę nie wiem zbyt wiele o Polsce lub gdzie jej matka i ojciec pochodzi. Myślę, że będzie zaskoczony tym, co wiem teraz o naszych przodkach.
Zostaliśmy zaproszeni na kolację dziś wieczorem do hotelu Puro, gdzie nasz przyjaciel z Minnesoty przebywa. Joan miała przerwę trzy noce z co kolacje. To był dobry tydzień dla niej.
Dzięki, Linda, bo skomentować.
Wednesday, August 12, 2015
August 12th.
Although we've been together for 40 years, today is our "official" wedding anniversary of 27 years of legal marriage. It was also a hot day in 1988 when we got married and the church had no air-conditioning so by the time the service was over my light gray suit was much darker because of all the sweating we did during the service. It was a small wedding party, just my mother and our kids. We were working that year and didn't have time for a honeymoon so after the wedding Joan and I stayed in a hotel. That evening we went to an old Opera house in a small, nearby town where a concert was being held of music by Mozart. After the concert we returned to the hotel to what we thought would be a nice quiet evening but were badly mistaken. The hotel had hired a band to perform live music of the Beatles and because it was so hot they decided the perfect place for the stage was outside, directly below the window of our room. They started playing at 9PM and didn't finish until 2AM. What was worse was that the band was so bad. Their instruments were not tuned properly so for me, a musician at the time, it was horrible. In the morning I vigorously complained to the management about our stay and they gave us the night for free.
Actually, August 12th is now a triple celebration day. It is our wedding anniversary, the birthday of my mother and the day Joan had her aneurysm in 1996. The celebration of her aneurysm is not that she had one, but that she survived it and almost completely recovered. Following the brain operation to repair the damage done she had a stroke that paralyzed her right side and took away her ability to speak. It took over a year for her to recover and the only thing that remained was a little loss of short term memory. So our celebration is that she survived both things and worked hard to recover. It was also on that day that I prayed to God for 6 hours during the operation to help her live and recover. He did. So tonight, as I take my wife out to celebrate this day, these are the three things we will be celebrating.
Mimo, że byliśmy razem przez 40 lat, dzisiaj jest nasz "oficjalny" rocznicę ślubu z 27 latach małżeństwa prawnej. To także gorący dzień w 1988 roku, kiedy wyszła za mąż i Kościół nie miał klimatyzację, tak by razem obsługa była na moim jasnoszary garnitur był znacznie ciemniejszy, ponieważ wszystkie pocenie zrobiliśmy podczas służby. To było małe wesele, tylko moja mama i nasze dzieci. Pracowaliśmy tego roku i nie miał czasu na miesiąc miodowy, więc po ślubie Joan i ja zatrzymaliśmy się w hotelu. Tego wieczoru poszliśmy do starej opery w małym miasteczku, gdzie w pobliżu koncert był przetrzymywany muzyki Mozarta. Po koncercie wróciliśmy do hotelu, aby to, co myśleliśmy, że będzie to miły, spokojny wieczór, ale było źle błędne. Hotel zatrudnił zespół do wykonywania muzyki na żywo z The Beatles i dlatego, że było tak gorąco, że postanowił idealne miejsce na scenie był na zewnątrz, bezpośrednio pod okna naszego pokoju. Zaczęli grać o 9 wieczorem i nie zakończyć do 2 nad ranem. Co było gorsze było to, że zespół był tak zły. Ich instrumenty nie zostały dostrojone prawidłowo, więc dla mnie, muzyka w czasie, to było straszne. Rano energicznie skargę do kierownictwa o nasz pobyt i dali nam noc za darmo.
Faktycznie, 12 sierpnia jest już potrójne święto dzień. To jest nasza rocznica ślubu, urodziny mojej matki i dzień Joan miała tętniaka w 1996 roku obchody jej tętniaka nie jest, że ma jedną, ale przeżyła go i prawie całkowicie odzyskana. Po operacji mózgu, aby naprawić szkody wyrządzone miała udar, że sparaliżował jej prawy bok i zabrał jej zdolność mówienia. Minęło ponad rok na jej odzyskanie i jedyną rzeczą, która pozostała było trochę utrata pamięci krótkotrwałej. Więc nasza uroczystość jest to, że obie rzeczy przeżyła i ciężko pracował, aby odzyskać. Był on również w tym dniu, że modlił się do Boga przez 6 godzin w czasie pracy, aby pomóc jej żyć i wyzdrowieć. On zrobił. Tak dzisiaj, jak mogę zabrać żonę aby uczcić ten dzień, to są trzy rzeczy, będziemy obchodzić.
Tuesday, August 11, 2015
Meeting with friends.
No, there is no such thing as Global Warming! 101F in Poznań today at 5PM.
Our day to meet Marta and Joanna at the Wine and Bread restaurant for dinner. We parked under Plac Wolnośći and walked the block and a half to the place. By the time we got there, we were covered in persperation. Not a pleasant way to meet people.
It's 9:30PM now and we just got home. Marta was just arriving as we got to the restaurant so we went inside and took one of the larger tables right in front of a big open window. Without air-conditioning, we thought sitting by the window was a good idea. Joanna arrived a few minutes later and then their friend, Barbara, arrived. Marta and Joanna had told Barbara about us and she wanted to meet us. After introductions we ordered our dinners. Joan and I had burgers with french fries and iced tea. Two hours later we were done and went our separate ways. It was always somewhat dark and we decided to stop in the rynek for coffee and ice cream before we went home. The rynek always looks nice at night with all the buildings lit in different colors and the cafes full of people. Like the saying goes, "the eye's are always bigger than the stomach" and by the time we were done eating ours we were stuffed. It was definitely time to go home.
Nie, nie ma czegoś takiego jak globalne ocieplenie! 101F w Poznaniu dzisiaj na godzina siedemnasta.
Nasz dzień spotkać Marta i Joanna na wina i restauracji Chleb na kolację. Zaparkowaliśmy pod Plac Wolności i ruszył blok i pół do tego miejsca. Do czasu, gdy tam dotarliśmy, byliśmy pokryte persperation. Nie przyjemny sposób na poznanie nowych ludzi.
Jest 21:30 teraz i właśnie wróciłem do domu. Marta właśnie przybyciu jak dotarliśmy do restauracji, więc weszliśmy do środka i wziął jedną z większych stolików tuż przed dużym otwartym oknie. Bez klimatyzacji, myśleliśmy, siedząc przy oknie był dobry pomysł. Joanna przybył kilka minut później, a następnie ich przyjacielem, Barbara, przybył. Marta i Joanna powiedziała Barbara o nas i że chce się z nami spotkać. Po wprowadzenia zamówiliśmy nasze obiady. Joan i ja hamburgery z frytkami i mrożonej herbaty. Dwie godziny później byliśmy zrobić i poszedł swoją drogą. Zawsze było dość ciemno i zdecydowaliśmy się zatrzymać w Rynku na kawę i lody, zanim poszliśmy do domu. Rynek zawsze wygląda ładnie w nocy z wszystkich budynków oświetlone w różnych kolorach i kawiarnie pełne ludzi. Jak to się mówi, "oko zawsze są większe niż żołądek", a do czasu skończyliśmy jeść nasze byliśmy syci. To było na pewno czas wracać do domu.
Our day to meet Marta and Joanna at the Wine and Bread restaurant for dinner. We parked under Plac Wolnośći and walked the block and a half to the place. By the time we got there, we were covered in persperation. Not a pleasant way to meet people.
It's 9:30PM now and we just got home. Marta was just arriving as we got to the restaurant so we went inside and took one of the larger tables right in front of a big open window. Without air-conditioning, we thought sitting by the window was a good idea. Joanna arrived a few minutes later and then their friend, Barbara, arrived. Marta and Joanna had told Barbara about us and she wanted to meet us. After introductions we ordered our dinners. Joan and I had burgers with french fries and iced tea. Two hours later we were done and went our separate ways. It was always somewhat dark and we decided to stop in the rynek for coffee and ice cream before we went home. The rynek always looks nice at night with all the buildings lit in different colors and the cafes full of people. Like the saying goes, "the eye's are always bigger than the stomach" and by the time we were done eating ours we were stuffed. It was definitely time to go home.
Nie, nie ma czegoś takiego jak globalne ocieplenie! 101F w Poznaniu dzisiaj na godzina siedemnasta.
Nasz dzień spotkać Marta i Joanna na wina i restauracji Chleb na kolację. Zaparkowaliśmy pod Plac Wolności i ruszył blok i pół do tego miejsca. Do czasu, gdy tam dotarliśmy, byliśmy pokryte persperation. Nie przyjemny sposób na poznanie nowych ludzi.
Jest 21:30 teraz i właśnie wróciłem do domu. Marta właśnie przybyciu jak dotarliśmy do restauracji, więc weszliśmy do środka i wziął jedną z większych stolików tuż przed dużym otwartym oknie. Bez klimatyzacji, myśleliśmy, siedząc przy oknie był dobry pomysł. Joanna przybył kilka minut później, a następnie ich przyjacielem, Barbara, przybył. Marta i Joanna powiedziała Barbara o nas i że chce się z nami spotkać. Po wprowadzenia zamówiliśmy nasze obiady. Joan i ja hamburgery z frytkami i mrożonej herbaty. Dwie godziny później byliśmy zrobić i poszedł swoją drogą. Zawsze było dość ciemno i zdecydowaliśmy się zatrzymać w Rynku na kawę i lody, zanim poszliśmy do domu. Rynek zawsze wygląda ładnie w nocy z wszystkich budynków oświetlone w różnych kolorach i kawiarnie pełne ludzi. Jak to się mówi, "oko zawsze są większe niż żołądek", a do czasu skończyliśmy jeść nasze byliśmy syci. To było na pewno czas wracać do domu.
Monday, August 10, 2015
Slow day
Seems like Sunday today, very slow day. We didn't do much except a little studying, cleaning and not much else.
Sunday, August 09, 2015
Cooler
OK, only 32c today and not so bad as we went to the rynek to meet with Lori from Minnesota. She comes every year to help young people improve their English. She works with the Global Volunteer group that brings people from different countries to help the young ones.
We met at our usual place in the rynek, had lunch to together and talked for a few hours before we returned home. She'll be in Poznań for a few more days and see some of the sights before she returns to the U.S.
We're currently watching a series about Mary, Queen of Scots, about half truth and half fiction like most series are. We have four different series we watch in the evenings when there is nothing else to look at.
OK, tylko 32c dziś i nie tak źle, jak poszliśmy do rynek by spotkać się z Lori z Minnesoty. Ona przychodzi co roku, aby pomóc młodym ludziom poprawić swój angielski. Pracuje z grupą Globalny Wolontariatu, które przynosi ludzi z różnych krajów, aby pomóc najmłodszych.
Spotkaliśmy się w naszym zwykłym miejscu na Rynek, na obiad do siebie i rozmawialiśmy na kilka godzin, zanim wróciliśmy do domu. Ona będzie w Poznaniu przez kilka dni i zobaczyć niektóre z atrakcji, zanim wróci do USA
Jesteśmy obecnie oglądać serię o Maryi, Królowej Szkotów, około pół prawdy i fikcji jak większość połowę serii są. Mamy cztery różne serie możemy oglądać w godzinach wieczornych, gdy nie ma nic innego do zobaczenia.
We met at our usual place in the rynek, had lunch to together and talked for a few hours before we returned home. She'll be in Poznań for a few more days and see some of the sights before she returns to the U.S.
We're currently watching a series about Mary, Queen of Scots, about half truth and half fiction like most series are. We have four different series we watch in the evenings when there is nothing else to look at.
OK, tylko 32c dziś i nie tak źle, jak poszliśmy do rynek by spotkać się z Lori z Minnesoty. Ona przychodzi co roku, aby pomóc młodym ludziom poprawić swój angielski. Pracuje z grupą Globalny Wolontariatu, które przynosi ludzi z różnych krajów, aby pomóc najmłodszych.
Spotkaliśmy się w naszym zwykłym miejscu na Rynek, na obiad do siebie i rozmawialiśmy na kilka godzin, zanim wróciliśmy do domu. Ona będzie w Poznaniu przez kilka dni i zobaczyć niektóre z atrakcji, zanim wróci do USA
Jesteśmy obecnie oglądać serię o Maryi, Królowej Szkotów, około pół prawdy i fikcji jak większość połowę serii są. Mamy cztery różne serie możemy oglądać w godzinach wieczornych, gdy nie ma nic innego do zobaczenia.
Saturday, August 08, 2015
39c
It's just way to hot to sit here write today, 39c at 2PM. I'll be back tomorrow after my cold showers.
To jest po prostu sposobem na gorąco siedzieć tutaj napisać dzisiaj, 39c w godzina czternasta. Wrócę jutro po moich zimne prysznice.
To jest po prostu sposobem na gorąco siedzieć tutaj napisać dzisiaj, 39c w godzina czternasta. Wrócę jutro po moich zimne prysznice.
Friday, August 07, 2015
More pictures.
Cousin Marilyn has added another 30+ pictures to the album, on the right side, of their tour around Poland. Thanks, Marilyn, for doing that. Did you take pictures in Malbork also? Impressive place, isn't it.
It's funny how the mind works. When I see it's 35c outside I think that is not so bad but when Joan told me it mean 96+ F, it was like, OMG, it's hot. Fortunately we had no place to go to today and certainly wouldn't go to the rynek in this heat.
Cousin Marcin called today and we actually talked, on the phone, for about 15 minutes. He is Oliwia's brother and keeps in touch via FB or the phone. That is nice. I appreciate every cousin who tries to stay in touch with me.
Joan did some washing this morning and it was dry within an hour of her putting it on the rack on the balcony. Although I've been told by Zbyszek we really don't have a "balcony" because that would mean it has a wall on each side of it and since ours sticks out from the building with no sidewalls, it's called a "loggia" in Polish.
Coming down the stairs this morning I found little Bartek standing on the the bottom step while he waited for his mother to come out. He's 4 years old and very friendly. He astonished me when he said, "Give me five" and put out his hand. His mom soon appeared and I invited her to a party we will have on Oct. 3rd when my nephew and his wife are here. I would like them to meet and talk with people who live here in Poland from all different professions.
Kuzyn Marilyn dodał kolejne ponad 30 zdjęć do albumu, po prawej stronie, na ich podróży po Polsce. Dzięki, Marilyn, za to, że. Czy robić zdjęcia w Malborku również? Imponujące miejsce, nie jest to.
To zabawne, jak działa umysł. Kiedy widzę, że to 35c poza myślę, że nie jest tak źle, ale kiedy powiedział mi, że Joan oznacza 96+ F, to było jak, o mój Boże, jest gorąco. Na szczęście nie mieliśmy dokąd pójść do dziś, a na pewno nie pójdzie do rynek w tym upale.
Kuzyn Marcin zwany dzisiaj i faktycznie mówił, na telefon, przez około 15 minut. On jest bratem Oliwia i utrzymuje kontakt poprzez FB lub przez telefon. To miłe. Doceniam każdą kuzyna, który stara się pozostać w kontakcie ze mną.
Joan zrobił kilka mycia rano i było sucho w ciągu godziny od jej wprowadzenie go na półce na balkonie. Chociaż mi powiedziano przez Zbyszek tak naprawdę nie mają "balkon", bo to by znaczyło, że ma ściany na każdej stronie, a ponieważ nasze wystaje z budynku bez ścian bocznych, to się nazywa "loggia" w Polski.
Schodząc po schodach rano znalazłem trochę Bartek stoi na najniższym stopniu czekając, aż jego matka wyjdzie. Ma 4 lat i bardzo przyjazny. On zaskoczył mnie, gdy powiedział: "Daj mi pięć" i wyciągnął rękę. Jego mama szybko pojawił się i zaprosiłem ją na imprezę będziemy mieli na 03 października, gdy mój bratanek i jego żona są tutaj. Chciałbym, żeby spotkać się i porozmawiać z ludźmi, którzy żyją tu w Polsce z wszystkich różnych zawodów.
It's funny how the mind works. When I see it's 35c outside I think that is not so bad but when Joan told me it mean 96+ F, it was like, OMG, it's hot. Fortunately we had no place to go to today and certainly wouldn't go to the rynek in this heat.
Cousin Marcin called today and we actually talked, on the phone, for about 15 minutes. He is Oliwia's brother and keeps in touch via FB or the phone. That is nice. I appreciate every cousin who tries to stay in touch with me.
Joan did some washing this morning and it was dry within an hour of her putting it on the rack on the balcony. Although I've been told by Zbyszek we really don't have a "balcony" because that would mean it has a wall on each side of it and since ours sticks out from the building with no sidewalls, it's called a "loggia" in Polish.
Coming down the stairs this morning I found little Bartek standing on the the bottom step while he waited for his mother to come out. He's 4 years old and very friendly. He astonished me when he said, "Give me five" and put out his hand. His mom soon appeared and I invited her to a party we will have on Oct. 3rd when my nephew and his wife are here. I would like them to meet and talk with people who live here in Poland from all different professions.
Kuzyn Marilyn dodał kolejne ponad 30 zdjęć do albumu, po prawej stronie, na ich podróży po Polsce. Dzięki, Marilyn, za to, że. Czy robić zdjęcia w Malborku również? Imponujące miejsce, nie jest to.
To zabawne, jak działa umysł. Kiedy widzę, że to 35c poza myślę, że nie jest tak źle, ale kiedy powiedział mi, że Joan oznacza 96+ F, to było jak, o mój Boże, jest gorąco. Na szczęście nie mieliśmy dokąd pójść do dziś, a na pewno nie pójdzie do rynek w tym upale.
Kuzyn Marcin zwany dzisiaj i faktycznie mówił, na telefon, przez około 15 minut. On jest bratem Oliwia i utrzymuje kontakt poprzez FB lub przez telefon. To miłe. Doceniam każdą kuzyna, który stara się pozostać w kontakcie ze mną.
Joan zrobił kilka mycia rano i było sucho w ciągu godziny od jej wprowadzenie go na półce na balkonie. Chociaż mi powiedziano przez Zbyszek tak naprawdę nie mają "balkon", bo to by znaczyło, że ma ściany na każdej stronie, a ponieważ nasze wystaje z budynku bez ścian bocznych, to się nazywa "loggia" w Polski.
Schodząc po schodach rano znalazłem trochę Bartek stoi na najniższym stopniu czekając, aż jego matka wyjdzie. Ma 4 lat i bardzo przyjazny. On zaskoczył mnie, gdy powiedział: "Daj mi pięć" i wyciągnął rękę. Jego mama szybko pojawił się i zaprosiłem ją na imprezę będziemy mieli na 03 października, gdy mój bratanek i jego żona są tutaj. Chciałbym, żeby spotkać się i porozmawiać z ludźmi, którzy żyją tu w Polsce z wszystkich różnych zawodów.
Thursday, August 06, 2015
Sadness and joy.
To me, Ola will always be a 14 year old girl that I met 6 years ago who told me what high school she would go to and then a university in the U.S. It seemed remarkable that a person in her age already had a plan for the beginning of her life. Over the years I\e watched accomplish the goals she had set for herself despite many obstacles. So, it was with a little sadness but also a lot of happiness that we met today before her departure to the U.S. tomorrow for orientation to the University of Southern Florida. Her goal of the university was Harvard but I knew back then it wouldn't be reached because of family and financial restrictions. It didn't stop me from encouraging to keep her goals so when she was accepted to USF earlier this year we were both happy. She will be totally on her own in a new country and, at this point, cannot expect help from anyone. She speaks English well so language will not be a problem but finding accommodations and work may be. She is a strong willed person and I know she will do well in school. I only wish I had a cousin in Tampa, Florida I could connect her to. Joan and I have grown so fond of her we call her our adopted granddaughter. She calls us her adopted grandparents.
It is hot today, 35c and it looks like it will stay this way for a week.
I finally have confirmation that my nephew, Jeff, and his wife Anne, will arrive in Warsaw on September23rd, spend the night there and in the morning take a train to Poznań where I will meet them. We will spend the 25th here and then on the 26th leave for Budapest, arriving on the 27th. Through Airbnb I found a house we will rent as a base for visiting Budapest and we will return on Oct.1st to Poznań. Oct. 2nd, 3rd and 4th we will show tchem as much as we can of our area visiting palaces, manor houses, museums, etc. The night of Oct. 3rd we will have a party at our house where they will get to meet our friends and maybe a few cousins. Oct.5th in the morning they will take an early train to Warsaw and take a flight at 2:30PM back to America. You really can't imagine how happy this makes me.
Dla mnie Ola zawsze będzie 14-letnia dziewczyna, która poznałem 6 lat temu, który powiedział mi, co szkoły pójdzie do, a następnie uniwersyteckie w USA Wydawało się niezwykłe, że osoba w jej wieku już plan początek jej życia. Przez lata \ e obserwowany osiągnięcia celów określonych miała dla siebie, mimo wielu przeszkód. Tak, to był z trochę smutku, ale także dużo szczęścia, że spotkaliśmy się dzisiaj przed jej wyjazdem do USA jutro dla orientacji na Uniwersytecie Południowej Florydy. Jej celem uniwersytetu Harvard, ale był wtedy wiedziałem, że nie będzie wyciągnięty z powodu ograniczeń finansowych i rodziny. To nie powstrzymało mnie od zachęcania do utrzymania jej cele, więc kiedy został przyjęty do USF początku tego roku oboje byliśmy zadowoleni. Ona będzie całkowicie na własną rękę w nowym kraju i, w tym momencie, nie może oczekiwać pomocy od nikogo. Ona mówi po angielsku, więc język nie będzie problemu, ale ze znalezieniem zakwaterowania i pracy może być. Ona jest silną wole i wiem, że dobrze w szkole. Szkoda, że nie miał kuzyna w Tampa na Florydzie mogę podłączyć jej. Joan i jestem już tak chętnie ją nazywamy ją nasza przyjęła wnuczka. Ona nazywa nas jej przyjętych dziadków.
Jest gorąco dzisiaj, 35c i wygląda na to, będzie to pobyt w ten sposób przez tydzień.
I wreszcie mamy potwierdzenie, że mój bratanek, Jeff i jego żona Anne, pojawi się w Warszawie na September23rd, spędzić tam noc, a rano pociągiem do Poznania, gdzie będzie im sprostać. Spędzimy tu 25, a następnie w dniu 26 urlopie Budapeszcie, przybywających na 27. Za pośrednictwem Airbnb znalazłem dom będziemy wynająć jako baza do zwiedzania Budapesztu i wrócimy na Oct.1st do Poznania. 02 października, 3 i 4 pokażemy tchem jak możemy naszego obszaru odwiedza pałace, dworki, muzea, itp nocy z 03 października będziemy mieli imprezę w naszym domu, gdzie będą oni mogli spełnić nasze przyjaciele i może kilka kuzyni. Oct.5th rano wezmą wczesny pociąg do Warszawy i wziąć lot na 14:30 z powrotem do Ameryki. Naprawdę nie można sobie wyobrazić, jak to czyni mnie szczęśliwym.
Wednesday, August 05, 2015
Home safe
My Michigan relatives have safely returned to their homes. Marilyn posted pictures of their visit to Poland and her visit to relatives while her sisters went on tours of the various cities they visited. Thanks, Marilyn, for posting the pictures that I have now posted on my blog. It was good to see you again and meeting everyone you brought with you. Please send me Bridgit's email address privately so I can help her choose her next vacation spot. Maybe next time you come we can do a tour of relatives we have.
Today Zbyszek returns to our meetings at Kandulski's. It's been three weeks and I'm sure he'll have a lot to talk about as we will. Friday I resume lessons with him. I was in contact recently with a new expat who is now in the struggling process of trying to learn Polish and when we do meet I am sure we will have a lot of stories to tell each other. I introduced him to the Learn Real Polish program I use and I think he will like it.
The more I listen to the speeches of Bernie Sanders the more I am convinced he is the ONLY candidate to vote for President next year. He has a slim chance of even winning the Democratic primary against Hillary Clinton but it is growing each day. I believe it can be done if people get involved in any way they can. The "media" isn't favorable to him but this internet is a powerful tool that can be used to raise awareness of Sanders. You know there is something wrong when even Jimmy Carter says that the country is now an oligarchy. It's suppose to be a country by the people, for the people and that doesn't mean a country controlled by the richest people telling everyone else what to do, how to live, what to think and not being able to enjoy their lives.
"[Citizens United] violates the essence of what made America a great country in its political system," Carter said. "Now it's just an oligarchy, with unlimited political bribery being the essence of getting the nominations for president or to elect the president. And the same thing applies to governors and U.S. senators and congress members.
"So now we've just seen a complete subversion of our political system as a payoff to major contributors, who want and expect and sometimes get favors for themselves after the election's over," Carter continued, . "The incumbents, Democrats and Republicans, look upon this unlimited money as a great benefit to themselves. Somebody's who's already in Congress has a lot more to sell to an avid contributor than somebody who's just a challenger"
Moi krewni Michigan się bezpiecznie wrócili do swoich domów. Marilyn pisał zdjęcia ich wizyty w Polsce i jej wizyty krewnych, a jej siostry udał się na zwiedzanie różnych miast, które odwiedzili. Dzięki, Marilyn, za zamieszczenie zdjęcia, które mam teraz zamieszczone na moim blogu. Dobrze było cię znowu widzieć i spotkania wszyscy ci przyniósł ze sobą. Proszę o przesłanie na adres e-mail Bridgit prywatnie, więc mogę pomóc jej wybrać następny miejsce na wakacje. Może następnym razem przyjdziesz możemy zrobić objazd krewnych mamy.
Dziś Zbyszek wraca do naszych spotkań na Kandulski użytkownika. Minęły trzy tygodnie i jestem pewien, że będzie miał dużo do powiedzenia, jak będziemy. Piątek wznowić lekcje z nim. Byłem w kontakcie z nowym niedawno emigrant, który jest obecnie w trakcie trudem próbuje uczyć się polskiego i gdy spełniają jestem pewien, że mamy wiele historii do opowiedzenia siebie.
i wprowadził go do Realu programu polskiej Dowiedz używam i myślę, że będzie się to podoba.
Więcej słucham wystąpień Bernie Sanders bardziej jestem przekonany, że jest jedynym kandydatem do głosowania na prezydenta przyszłym roku. On ma niewielkie szanse na wygranie nawet podstawowej przeciwko Demokratycznej Hillary Clinton, ale rośnie każdego dnia. Wierzę, że można to zrobić, jeśli ludzie angażują się w każdy możliwy sposób. "Media" nie jest korzystne dla niego, ale to internet jest potężnym narzędziem, które można wykorzystać w celu podniesienia świadomości Sanders. Wiesz coś jest nie tak, kiedy nawet Jimmy Carter powiedział, że kraj jest teraz oligarchia. To niby ma być krajem przez ludzi, dla ludzi i to nie znaczy, kraj kontrolowany przez najbogatszych ludzi mówiących wszystkim innym, co robić, jak żyć, co myśleć i nie jest w stanie cieszyć się życiem.
"[Obywatele Stany] narusza istotę tego, co się Ameryka wielki kraj w systemie politycznym," Carter powiedział. "Teraz to tylko oligarchia, z nieograniczoną przekupstwa politycznego jest istotą uzyskaniu nominacji na prezydenta lub do wyboru prezydenta. I to samo odnosi się do gubernatorów i senatorów oraz członków Kongresu.
"Więc teraz mamy właśnie widać kompletny obalenia naszego systemu politycznego jako łup z głównych czynników, które chcą i oczekują, a czasami dla siebie po łaski, wybory skończona" Carter kontynuował. "Obecne na rynku, Demokraci i Republikanie, spójrz na to nieograniczone pieniądze jako bardzo korzystne dla siebie. Ktoś, kto już Kongres ma dużo więcej do sprzedaży zapalony wpłacającego niż kogoś, kto tylko challenger"
Tuesday, August 04, 2015
Why I do it.
Sometimes I get questions about why I continue to write my blog after so many years. With the permission of the writer of the email you read below, it is one of the reasons why I do it. I have had others but Joan suggested I put this one on my blog to answer the question of why. So, I have to thank you, Mirka, for writing to me and telling me why you read my blog. One other thing, my father waa Mr. Piekarczyk. I am just David. :-)
...........................................................................................
Mr Piekarczyk, I started reading your blog months ago, as soon as we started thinking about moving to Poland.
I wanted to have someone's first-hand experiences with moving, getting settled and most important: dealing with all that red tape in this country.
I am Polish born, my Polish is pretty good. Slow at times, but still pretty good. My husband is an American and has the hardest time learning the language. Time is on our hands, he tries, but it's hard, you know it well.
That brings me to this letter's purpose.
You don't even realize how much I have learned from your experience.
I made sure Dan's name was on the apartment lease, it helped with "meldunek", which was required for his residency card.
We are using Citibank for free transfers from US to Poland. We had to drive to Poznań to open the account, since the branch in Zielona Góra closed.
And there is ZUS and NFZ. I won't go into details, but you know what I mean when I say THANK YOU!
We've been living in Zielona Góra since January, we love it here. We ended up buying a car, to be able to take trips around Poland, and so far, we are having fun. We even ventured as far as Italy and Paris.
I have read your blog from the beginning, and still follow it daily. I know it's a lot of work, but I thank you from the bottom of my heart. Let me even add one more observation: friends have become so much closer than family has. What gives???
Again, we owe you a lot. I hope your trips will include Zielona Góra again and we could treat you to dinner (we know great places), we could talk and exchange stories.
Best regards to you and Joan,
Mirka and Dan McDonald
...................................................................
Today we had to go to CitiHandlowy to ask our banker about filling our forms we received from Warsaw asking if we are Residents or Non-Residents. You would think they would know we are residents because they have been taking out taxes from our Social Security checks for a year now. It's just another of the many forms we have had to deal with since moving here and does gives us the opportunity to meet with Piotr, our personal banker, and ask him how his latest vacation was so we don't mind. Since we'll be so close to the rynek I'm sure we'll stop there for some cold coffee. It's going to be a hot day, 36c, today.
We have a meeting with Ola on Thursday at 13:00. It will be our last for some time since she leaves for university in Florida on Friday.
Czasami dostaję pytania, dlaczego ja nadal pisać mojego bloga po tylu latach. Za zgodą pisarza listu można przeczytać poniżej, to jest jeden z powodów, dlaczego to robię. Miałem innych, ale Joan zaproponował umieścić ten jeden na moim blogu, aby odpowiedzieć na pytanie, dlaczego. Tak, mam ci podziękować, Mirka, do pisania do mnie i mówi mi, dlaczego czytasz mojego bloga. Jeszcze jedno, mój ojciec waa Pan Piekarczyk. Jestem po prostu David. :-).................................................. .........................................Pan Piekarczyk, zacząłem czytać swoim blogu miesiąc temu, jak tylko zaczęliśmy myśleć o przeprowadzce do Polski.
Chciałem mieć czyjeś doświadczenia z pierwszej ręki z ruchu, coraz rozliczone i najważniejsze: do czynienia z całej tej biurokracji w tym kraju.
Jestem urodzony Polski, mój polski jest bardzo dobry. Powolne, ale nadal bardzo dobre. Mój mąż jest Amerykaninem i ma najtrudniejszy czas nauki języka. Czas jest na naszych rękach, próbuje, ale trudno, wiesz o tym dobrze.
To prowadzi mnie do celu tego listu jest.
Nie zdaje sobie sprawy, jak wiele nauczyłem się od swojego doświadczenia.
Zrobiłem Nazwa pewien, Dan był na wynajem apartamentu, to pomógł "meldunek", która była potrzebna do jego karty pobytu.
Używamy Citibank na bezpłatnych przelewów z USA do Polski. Mieliśmy jechać do Poznania, aby otworzyć konto, ponieważ oddział w Zielonej Górze zamknięte.
I jest ZUS i NFZ. Nie będę wdawać się w szczegóły, ale wiesz, co mam na myśli, kiedy mówię, DZIĘKUJĘ!
Mamy mieszka w Zielonej Górze od stycznia, kochamy go tutaj. Skończyło się na zakup samochodu, aby być w stanie wybrać się na wycieczkę po Polsce, a tak daleko, że są zabawy. Mamy nawet odważył miarę Włoszech i Paryżu.
Przeczytałem Twój blog od początku i nadal po nim codziennie. Wiem, że to dużo pracy, ale ja dziękuję z głębi serca. Pozwól mi nawet dodać jeszcze jedną obserwację: przyjaciele stają się tak bardzo, bliżej niż rodzina. Co daje ???
Ponownie, zawdzięczamy Ci dużo. Mam nadzieję, że twoje wycieczki będą obejmować Zielona Góra ponownie i możemy traktować cię na obiad (wiemy, wspaniałe miejsca), możemy rozmawiać i wymieniać historie.
Pozdrowienia dla Ciebie i Joan,
Mirka i Dan McDonald.................................................. .................Dziś mieliśmy jechać do CitiHandlowy prosić o wypełnienie naszego bankiera nasze formularze, które otrzymaliśmy z Warszawy z pytaniem, czy jesteśmy Rezydenci lub nierezydentów. Można by pomyśleć, że oni wiedzą, że są mieszkańcy, ponieważ zostały one wyjmując podatków od naszych kontroli ZUS od roku. To tylko kolejny z wielu form jakie mieliśmy do czynienia od czasu przeniesienia się tutaj i nie daje nam okazję spotkać się z Piotrem, naszego osobistego bankiera, i zapytać go, jak jego ostatni urlop był tak nie mamy nic przeciwko. Ponieważ będziemy tak blisko Rynku Jestem pewien, że nie zatrzymać się na zimnej kawy. To będzie gorący dzień, 36c, dzisiaj.Mamy spotkanie z Olą w czwartek o godzinie 13:00. To będzie nasz ostatni na jakiś czas, od kiedy wyjeżdża do uniwersytetu na Florydzie w piątek.
...........................................................................................
Mr Piekarczyk, I started reading your blog months ago, as soon as we started thinking about moving to Poland.
I wanted to have someone's first-hand experiences with moving, getting settled and most important: dealing with all that red tape in this country.
I am Polish born, my Polish is pretty good. Slow at times, but still pretty good. My husband is an American and has the hardest time learning the language. Time is on our hands, he tries, but it's hard, you know it well.
That brings me to this letter's purpose.
You don't even realize how much I have learned from your experience.
I made sure Dan's name was on the apartment lease, it helped with "meldunek", which was required for his residency card.
We are using Citibank for free transfers from US to Poland. We had to drive to Poznań to open the account, since the branch in Zielona Góra closed.
And there is ZUS and NFZ. I won't go into details, but you know what I mean when I say THANK YOU!
We've been living in Zielona Góra since January, we love it here. We ended up buying a car, to be able to take trips around Poland, and so far, we are having fun. We even ventured as far as Italy and Paris.
I have read your blog from the beginning, and still follow it daily. I know it's a lot of work, but I thank you from the bottom of my heart. Let me even add one more observation: friends have become so much closer than family has. What gives???
Again, we owe you a lot. I hope your trips will include Zielona Góra again and we could treat you to dinner (we know great places), we could talk and exchange stories.
Best regards to you and Joan,
Mirka and Dan McDonald
...................................................................
Today we had to go to CitiHandlowy to ask our banker about filling our forms we received from Warsaw asking if we are Residents or Non-Residents. You would think they would know we are residents because they have been taking out taxes from our Social Security checks for a year now. It's just another of the many forms we have had to deal with since moving here and does gives us the opportunity to meet with Piotr, our personal banker, and ask him how his latest vacation was so we don't mind. Since we'll be so close to the rynek I'm sure we'll stop there for some cold coffee. It's going to be a hot day, 36c, today.
We have a meeting with Ola on Thursday at 13:00. It will be our last for some time since she leaves for university in Florida on Friday.
Czasami dostaję pytania, dlaczego ja nadal pisać mojego bloga po tylu latach. Za zgodą pisarza listu można przeczytać poniżej, to jest jeden z powodów, dlaczego to robię. Miałem innych, ale Joan zaproponował umieścić ten jeden na moim blogu, aby odpowiedzieć na pytanie, dlaczego. Tak, mam ci podziękować, Mirka, do pisania do mnie i mówi mi, dlaczego czytasz mojego bloga. Jeszcze jedno, mój ojciec waa Pan Piekarczyk. Jestem po prostu David. :-).................................................. .........................................Pan Piekarczyk, zacząłem czytać swoim blogu miesiąc temu, jak tylko zaczęliśmy myśleć o przeprowadzce do Polski.
Chciałem mieć czyjeś doświadczenia z pierwszej ręki z ruchu, coraz rozliczone i najważniejsze: do czynienia z całej tej biurokracji w tym kraju.
Jestem urodzony Polski, mój polski jest bardzo dobry. Powolne, ale nadal bardzo dobre. Mój mąż jest Amerykaninem i ma najtrudniejszy czas nauki języka. Czas jest na naszych rękach, próbuje, ale trudno, wiesz o tym dobrze.
To prowadzi mnie do celu tego listu jest.
Nie zdaje sobie sprawy, jak wiele nauczyłem się od swojego doświadczenia.
Zrobiłem Nazwa pewien, Dan był na wynajem apartamentu, to pomógł "meldunek", która była potrzebna do jego karty pobytu.
Używamy Citibank na bezpłatnych przelewów z USA do Polski. Mieliśmy jechać do Poznania, aby otworzyć konto, ponieważ oddział w Zielonej Górze zamknięte.
I jest ZUS i NFZ. Nie będę wdawać się w szczegóły, ale wiesz, co mam na myśli, kiedy mówię, DZIĘKUJĘ!
Mamy mieszka w Zielonej Górze od stycznia, kochamy go tutaj. Skończyło się na zakup samochodu, aby być w stanie wybrać się na wycieczkę po Polsce, a tak daleko, że są zabawy. Mamy nawet odważył miarę Włoszech i Paryżu.
Przeczytałem Twój blog od początku i nadal po nim codziennie. Wiem, że to dużo pracy, ale ja dziękuję z głębi serca. Pozwól mi nawet dodać jeszcze jedną obserwację: przyjaciele stają się tak bardzo, bliżej niż rodzina. Co daje ???
Ponownie, zawdzięczamy Ci dużo. Mam nadzieję, że twoje wycieczki będą obejmować Zielona Góra ponownie i możemy traktować cię na obiad (wiemy, wspaniałe miejsca), możemy rozmawiać i wymieniać historie.
Pozdrowienia dla Ciebie i Joan,
Mirka i Dan McDonald.................................................. .................Dziś mieliśmy jechać do CitiHandlowy prosić o wypełnienie naszego bankiera nasze formularze, które otrzymaliśmy z Warszawy z pytaniem, czy jesteśmy Rezydenci lub nierezydentów. Można by pomyśleć, że oni wiedzą, że są mieszkańcy, ponieważ zostały one wyjmując podatków od naszych kontroli ZUS od roku. To tylko kolejny z wielu form jakie mieliśmy do czynienia od czasu przeniesienia się tutaj i nie daje nam okazję spotkać się z Piotrem, naszego osobistego bankiera, i zapytać go, jak jego ostatni urlop był tak nie mamy nic przeciwko. Ponieważ będziemy tak blisko Rynku Jestem pewien, że nie zatrzymać się na zimnej kawy. To będzie gorący dzień, 36c, dzisiaj.Mamy spotkanie z Olą w czwartek o godzinie 13:00. To będzie nasz ostatni na jakiś czas, od kiedy wyjeżdża do uniwersytetu na Florydzie w piątek.
Monday, August 03, 2015
Housing
I've been checking in Budapest for places to stay during our visit and came across a whole house, 15 minutes outside of Budapest, for lower price than 2 rooms in central Budapest. I wrote to the owner and it turns out she is half American, half Hungarian but was born in Spain. She lived in the U.S. for some years and now is living in Spain again but has the house for rent in Hungary. We've exchanged several emails and have a lot in common and the pictures of the house, inside and out, look very good. She just starting listing her house on Airbnb and it looks like we will be the first guests. We like the idea of a house for the four of us with privacy, solitude and able to go outside for a walk in the country. A 15 minute drive to Budapest center is easy to do for me.
Byłem w Budapeszcie na sprawdzanie miejsca na pobyt w czasie naszej wizyty i natknąłem się na całego domu, 15 minut drogi od Budapesztu, w niższej cenie niż 2 pokoje w centrum Budapesztu. Napisałem do właściciela i okazuje się, że jest w połowie Amerykanką, pół węgierski, ale urodził się w Hiszpanii. Mieszkała w USA przez kilka lat, a obecnie mieszka w Hiszpanii ponownie, ale ma dom na wynajem na Węgrzech. My wymieniane kilka e-maili i mają ze sobą wiele wspólnego i zdjęcia z domu, wewnątrz i na zewnątrz, wyglądają bardzo dobrze. Ona dopiero zaczyna wymieniając swój dom na Airbnb, a wygląda na to, będziemy pierwsi goście. Podoba nam się pomysł na dom dla czterech z nas z prywatności, samotności i mógł wyjść na spacer w kraju.15 minut jazdy do centrum Budapesztu jest łatwe do zrobienia dla mnie
Sunday, August 02, 2015
Rest.
32c and similar for this whole week. However, cooler in our flat with the breeze blowing through it and Joan is preparing the vegetable salad for dinner tonight. After she is done, we'll go out for a while to enjoy the beautiful day.
There have been several warning this week not to vacation in southeastern Turkey because of the concern of terrorist attacks. We have three friends who left yesterday to Istanbul so they should be in a safe area. Joan and I have ruled out visiting any middle east country in our travels. There are still many places safer that we have not seen yet.
I woke up this morning and added 6 new words to my Polish vocabulary that I must start to use in conversations. Joan's Spanish is improving and now she is working on making sentences more fluid as well as learning other things. It's also helping her memory because sometimes when we study she knows the words before I do. That is a good thing. Personally, I know Polish is more important but Spanish is easier for her, it takes no effort on my part to get her to study and that is a great relief.
We met a young man today, a waiter, from Białorus, who came to Poznań to university but more than that. His plan was to stay long enough, 5 years, to get a permanent resident card so he could apply for Polish citizenship and once he had it, move to London. Now he has his card and is applying for citizenship. It was quite a plan and will be interesting to see how it turns out.
32c i podobne do tego cały tydzień. Jednak w naszym mieszkaniu chłodnicy z bryzą przez to i Joan przygotowuje sałatka jarzynowa na kolację dziś wieczorem. Po zrobiła, pójdziemy na chwilę, aby cieszyć się piękny dzień.
Było kilka ostrzeżenie to nie do tygodnia w południowo-wschodniej Turcji, urlop ze względu na obawy przed atakami terrorystycznymi. Mamy trzech przyjaciół, którzy opuścili wczoraj do Stambułu, więc powinny one być w bezpiecznej okolicy. Joan i ja wykluczyć, odwiedzając dowolny kraj na Bliskim Wschodzie, w czasie naszych podróży. Istnieje jeszcze wiele miejsc bezpieczniejszych, że jeszcze nie widziałem.
Obudziłem się dziś rano i dodano 6 nowych słów do mojego polskiego słownictwa, że muszę zacząć używać w rozmowach. Joanny hiszpański poprawia się, a teraz pracuje nad co bardziej płynne zdania, jak również uczenie się innych rzeczy. To także pomaga jej pamięć, bo czasami, gdy badamy zna słowa zanim to zrobię. To jest dobra rzecz. Osobiście wiem, że polski jest ważniejszy, ale hiszpański jest jej łatwiej, to ma żadnego wysiłku z mojej strony, aby uzyskać jej się uczyć i to jest wielka ulga.
Spotkaliśmy młodego człowieka dzisiaj, kelnera, od Białoruś, który przyjechał do Poznania na studia, ale więcej. Jego plan był tam wystarczająco długo, 5 lat, aby uzyskać kartę stałego rezydenta, aby mógł ubiegać się o polskie obywatelstwo i raz miał go, przenieść się do Londynu. Teraz ma swoją kartę i ubiega się o obywatelstwo. To było dość planu i będzie interesujące zobaczyć, jak się okazuje.
There have been several warning this week not to vacation in southeastern Turkey because of the concern of terrorist attacks. We have three friends who left yesterday to Istanbul so they should be in a safe area. Joan and I have ruled out visiting any middle east country in our travels. There are still many places safer that we have not seen yet.
I woke up this morning and added 6 new words to my Polish vocabulary that I must start to use in conversations. Joan's Spanish is improving and now she is working on making sentences more fluid as well as learning other things. It's also helping her memory because sometimes when we study she knows the words before I do. That is a good thing. Personally, I know Polish is more important but Spanish is easier for her, it takes no effort on my part to get her to study and that is a great relief.
We met a young man today, a waiter, from Białorus, who came to Poznań to university but more than that. His plan was to stay long enough, 5 years, to get a permanent resident card so he could apply for Polish citizenship and once he had it, move to London. Now he has his card and is applying for citizenship. It was quite a plan and will be interesting to see how it turns out.
32c i podobne do tego cały tydzień. Jednak w naszym mieszkaniu chłodnicy z bryzą przez to i Joan przygotowuje sałatka jarzynowa na kolację dziś wieczorem. Po zrobiła, pójdziemy na chwilę, aby cieszyć się piękny dzień.
Było kilka ostrzeżenie to nie do tygodnia w południowo-wschodniej Turcji, urlop ze względu na obawy przed atakami terrorystycznymi. Mamy trzech przyjaciół, którzy opuścili wczoraj do Stambułu, więc powinny one być w bezpiecznej okolicy. Joan i ja wykluczyć, odwiedzając dowolny kraj na Bliskim Wschodzie, w czasie naszych podróży. Istnieje jeszcze wiele miejsc bezpieczniejszych, że jeszcze nie widziałem.
Obudziłem się dziś rano i dodano 6 nowych słów do mojego polskiego słownictwa, że muszę zacząć używać w rozmowach. Joanny hiszpański poprawia się, a teraz pracuje nad co bardziej płynne zdania, jak również uczenie się innych rzeczy. To także pomaga jej pamięć, bo czasami, gdy badamy zna słowa zanim to zrobię. To jest dobra rzecz. Osobiście wiem, że polski jest ważniejszy, ale hiszpański jest jej łatwiej, to ma żadnego wysiłku z mojej strony, aby uzyskać jej się uczyć i to jest wielka ulga.
Spotkaliśmy młodego człowieka dzisiaj, kelnera, od Białoruś, który przyjechał do Poznania na studia, ale więcej. Jego plan był tam wystarczająco długo, 5 lat, aby uzyskać kartę stałego rezydenta, aby mógł ubiegać się o polskie obywatelstwo i raz miał go, przenieść się do Londynu. Teraz ma swoją kartę i ubiega się o obywatelstwo. To było dość planu i będzie interesujące zobaczyć, jak się okazuje.
Saturday, August 01, 2015
August begins with..........
..........................................................................................................................................................
I'm starting off August with this joke from reader, Ann.
On
the first day,
God created the dog and said, sit all day by the door of your house and bark at anyone who comes in or walks past. For this I will give you a life span of
twenty years.
God created the dog and said, sit all day by the door of your house and bark at anyone who comes in or walks past. For this I will give you a life span of
twenty years.
The dog
said, "That's a long time to be
barking. How about only ten years and I'll give you back the other ten?"
barking. How about only ten years and I'll give you back the other ten?"
And
God said that it was good.
On the
second day, God created the monkey
and said, "Entertain people, do tricks, and make them laugh.. For this, I'll give you a twenty-year life span."
and said, "Entertain people, do tricks, and make them laugh.. For this, I'll give you a twenty-year life span."
The
monkey said, "Monkey tricks for twenty
years? That's a pretty long time to perform. How about I give you back ten like the dog did?"
years? That's a pretty long time to perform. How about I give you back ten like the dog did?"
And
God again said that it was good.
On
the third day, God created the cow and said, "You must go into
the field with the farmer all day long and suffer under the sun, have
calves and give milk to support the farmer's family. For this, I will
give you a life span of sixty years."
The
cow said, "That's kind of a tough life you want me to live for
sixty years. How about twenty and I'll give back the other forty?"
And
God agreed it was good.
On
the fourth day, God created humans and said, "Eat, sleep, play,
marry and enjoy your life. For this, I'll give you twenty years."
But
the human said, "Only twenty years?
Could you possibly give me my twenty, the forty the cow gave back, the ten the monkey gave back, and the ten the dog gave back; that makes eighty, okay?"
Could you possibly give me my twenty, the forty the cow gave back, the ten the monkey gave back, and the ten the dog gave back; that makes eighty, okay?"
"Okay,"
said God,
"You asked for it."
"You asked for it."
So
that is why for our first twenty years,
we eat, sleep, play and enjoy ourselves. For the next forty years, we slave in the sun to support our family. For the next ten years, we do monkey tricks to entertain the grandchildren. And for the last ten years, we sit on the front porch and bark at everyone.
we eat, sleep, play and enjoy ourselves. For the next forty years, we slave in the sun to support our family. For the next ten years, we do monkey tricks to entertain the grandchildren. And for the last ten years, we sit on the front porch and bark at everyone.
Life
has now been explained to you.
There is no need to thank me for this valuable information. I'm doing it as a public service. If you are looking for me I will be on the front porch.
There is no need to thank me for this valuable information. I'm doing it as a public service. If you are looking for me I will be on the front porch.
Zaczynam od sierpnia z tym żartem od czytelnika, Ann.
W pierwszym dniu, Bóg stworzył psa i powiedział, siedzieć cały dzień przy drzwiach swojego domu i kory do każdego, kto przychodzi się lub przechodzi obok. Za to dam wam żywotność dwudziestu lat.Pies powiedział: "To jest długi czas do szczekania. Jak o zaledwie dziesięciu lat i dam cię pozostałych dziesięciu?"I rzekł Bóg, że były dobre.
Na drugi dzień, Bóg stworzył małpę i powiedział: "Baw ludzi, robić sztuczki, a ich śmiech .. Za to, dam wam żywotność dwadzieścia lat."Małpa powiedział: "sztuczek Monkey przez dwadzieścia lat? To dość długi czas, aby wykonać. Jak o oddam ci dziesięć, jak pies zrobił?"I Bóg znów powiedział, że to dobrze.
Na trzeci dzień, Bóg stworzył krowę i powiedział: "Musisz iść na pole z rolnikiem cały dzień i cierpią pod słońcem, mają cieląt i dają mleko wspierania rodziny rolnika. Do tego, dam ci Żywotność sześćdziesięciu lat. "Krowa powiedział: "To dość trudnym życiu chcesz mi żyć przez sześćdziesiąt lat. Jak o dwadzieścia, a ja oddać inne czterdziestu?"I Bóg zgodził się, że było dobre.
Na czwarty dzień, Bóg stworzył człowieka i powiedział: "jeść, spać, bawić się, ożenić się i ciesz się życiem. Z tego, dam ci dwadzieścia lat."Ale człowiek powiedział: "Tylko dwadzieścia lat mógłbyś może dać mi dwadzieścia, czterdzieści krów oddał, dziesięć małpa oddał, a dziesięć psów oddał;? Sprawia, że osiemdziesiąt, w porządku""Dobrze", powiedział Bóg: "Ty prosiłeś o nią."Więc dlatego dla naszych pierwszych dwudziestu latach, jeść, spać, bawić się i cieszyć się. Przez następne czterdzieści lat, niewolniczej w słońcu, aby utrzymać naszą rodzinę. Przez następne dziesięć lat, robić sztuczki małpy bawić wnuki. A w ciągu ostatnich dziesięciu lat, usiąść na ganku i szczekać na każdego.Życie jest teraz wyjaśnione.Nie ma potrzeby, aby mi podziękować za to cenne informacje. Robię to jako służby publicznej. Jeśli szukasz dla mnie będę na ganku.
W pierwszym dniu, Bóg stworzył psa i powiedział, siedzieć cały dzień przy drzwiach swojego domu i kory do każdego, kto przychodzi się lub przechodzi obok. Za to dam wam żywotność dwudziestu lat.Pies powiedział: "To jest długi czas do szczekania. Jak o zaledwie dziesięciu lat i dam cię pozostałych dziesięciu?"I rzekł Bóg, że były dobre.
Na drugi dzień, Bóg stworzył małpę i powiedział: "Baw ludzi, robić sztuczki, a ich śmiech .. Za to, dam wam żywotność dwadzieścia lat."Małpa powiedział: "sztuczek Monkey przez dwadzieścia lat? To dość długi czas, aby wykonać. Jak o oddam ci dziesięć, jak pies zrobił?"I Bóg znów powiedział, że to dobrze.
Na trzeci dzień, Bóg stworzył krowę i powiedział: "Musisz iść na pole z rolnikiem cały dzień i cierpią pod słońcem, mają cieląt i dają mleko wspierania rodziny rolnika. Do tego, dam ci Żywotność sześćdziesięciu lat. "Krowa powiedział: "To dość trudnym życiu chcesz mi żyć przez sześćdziesiąt lat. Jak o dwadzieścia, a ja oddać inne czterdziestu?"I Bóg zgodził się, że było dobre.
Na czwarty dzień, Bóg stworzył człowieka i powiedział: "jeść, spać, bawić się, ożenić się i ciesz się życiem. Z tego, dam ci dwadzieścia lat."Ale człowiek powiedział: "Tylko dwadzieścia lat mógłbyś może dać mi dwadzieścia, czterdzieści krów oddał, dziesięć małpa oddał, a dziesięć psów oddał;? Sprawia, że osiemdziesiąt, w porządku""Dobrze", powiedział Bóg: "Ty prosiłeś o nią."Więc dlatego dla naszych pierwszych dwudziestu latach, jeść, spać, bawić się i cieszyć się. Przez następne czterdzieści lat, niewolniczej w słońcu, aby utrzymać naszą rodzinę. Przez następne dziesięć lat, robić sztuczki małpy bawić wnuki. A w ciągu ostatnich dziesięciu lat, usiąść na ganku i szczekać na każdego.Życie jest teraz wyjaśnione.Nie ma potrzeby, aby mi podziękować za to cenne informacje. Robię to jako służby publicznej. Jeśli szukasz dla mnie będę na ganku.
Subscribe to:
Posts (Atom)

















