We spent Easter in Koni艅 with our Kupi艅ski relatives and relatives of Wiesa Kupi艅ska. Krzysztof, Wiesia, Oliwia and Marcin were there along with Wiesia's sister Ela, their mother, Ela's husband Stanis艂aw, their two daughters, Dorota and her partner Przymek and Anna with her husband 艁ukasz and their daughter, Julka.
We left home at 2PM and made a stop in Golina at 3:30PM to put a candle of great grandmother and great aunts grave. It's only 15 minutes from there to Koni艅 so we were on time and greeted by Krzysztof. After we were greeted we sat down at the table for a 3 hour long food fest. Five minutes later Wiesia's relatives arrived us and joined us. It's difficult to remember all the food for the first serving because there was so much, pork cutlets, salad, potatoes, another kind of meat, cabbage. etc.
This was also a belated happy 25th wedding anniversary celebration for Krzysztof and Wiesia so we started off with a vodka toast to them. Later came toasts to children, grandmothers, grandfathers, etc. I was driving so I only had one vodka for the first toast and then apple juice for the others.
After the first serving it was time for cakes, 3 different kind made by Wiesia, her mother and Urszula. Urszula made the anniversary cake. There was also coffee, tea and more toasts.
About 6:30PM came the last of the food, rolled up ham, cheese, bread, salads, hard-boiled eggs but by that time I was already stuffed with food and didn't eat much. Joan was too full to eat anything.
Finally at 8PM it was time to start our drive to Pozna艅 so we said goodbye to everyone, thanked Krzyztof and Wiesia for inviting us, told Oliwia we would see her in England in two weeks and drove home. It was about 10PM when we arrived so we watched an old comedy movie and went to bed about 12:30AM. It was a long but good day.
Sp臋dzili艣my Wielkanoc w Koni艅 z naszych krewnych Kupi艅ski i krewnych Wiesa Kupi艅ska. Krzysztof, Wiesia, Oliwia i Marcin byli tam razem z siostra Ela Wiesia, ich matka, m膮偶 Stanis艂aw Ela, ich dwie c贸rki, Dorota i jej partner Przymek i Anna z m臋偶em 艁ukaszem i ich c贸rka Julka.
Opu艣cili艣my dom przy 2PM i dokona艂 zatrzymania w Golina na 15:30 umie艣ci膰 艣wiec臋 prababcia i ciotki wielki gr贸b. To tylko 15 minut stamt膮d do Koni艅 wi臋c byli艣my na czas i powita艂 Krzysztof. Po zostali艣my przywitani usiedli艣my przy stole i 3 godziny 偶ywno艣ci d艂ugo fest. Pi臋膰 minut p贸藕niej Wiesia krewnych przyjecha艂 do nas i do nas. Trudno zapami臋ta膰 wszystkie 偶ywno艣ci dla pierwszej porcji, bo nie by艂o tak du偶o, kotlety wieprzowe, sur贸wka, ziemniaki, inny rodzaj mi臋sa, kapusty. itp.
By艂a to tak偶e sp贸藕niony zadowolony25-te obchody rocznicy 艣lubu Krzysztofa i Wiesia tak zaczynali艣my z toast do nich w贸dki . Potem by艂y toasty dla dzieci, babcie, dziadk贸w itd. Jecha艂em wi臋c tylko jedn膮 w贸dk臋 na pierwszy toast, a nast臋pnie sok jab艂kowy dla innych.
Po pierwszej porcji nadszed艂 czas na ciastka, 3 r贸偶ne rodzaje przez Wiesia, jej matk臋 i Urszula. Urszula wykonane ciasto rocznicy. Nie by艂o r贸wnie偶 kaw臋, herbat臋 i tosty.
O 18:30 nadesz艂a ostatnia 偶ywno艣ci, zrolowane szynka, ser, pieczywo, sa艂atki, jajka na twardo, ale w tym czasie by艂em ju偶 nadziewane z jedzeniem i nie je艣膰 du偶o. Joan by艂a przepe艂niona do zjedzenia czegokolwiek.
Wreszcie o 8 wieczorem, 偶e nadszed艂 czas, aby rozpocz膮膰 swoj膮 jazd臋 do Poznania wi臋c po偶egnali艣my si臋 wszyscy, podzi臋kowa艂 Krzyztof i Wiesia za zaproszenie, powiedzia艂 Oliwia to widzimy j膮 w Anglii w ci膮gu dw贸ch tygodni i pojechali艣my do domu. By艂o to oko艂o godzina dwudziesta druga, kiedy przyby艂 wi臋c obejrzeli艣my stary film komedia i poszed艂 spa膰 o 00:30. To by艂 d艂ugi, ale dobry dzie艅.
