Monday, November 01, 2010

The visit, Nov, 1st.

Grave of Ludwika, Genowefa and her husband, Antoni

At last this beautiful day has arrived.  We were up at 8AM and got ready for the trip to Golina.  I had everything, candles, flowers, wreath, camera and rogale.  I knew traffic by the Mi艂wostowo cemetery would be bad so I decided to take the motorway to Wrzesnia and then back onto route 92.  It's called a motorway but in the U.S. it would be called a tollway because you have to pay to use it.  Last year it cost 11zl to travel the 60km to the Wrzesnia but they have raised it now to 12zl.  We hardly ever use it because I prefer route 92 that takes us though the small towns and past the village of my great grandmother.

We arrive about 11AM at the cemetery, laid down the flowers. candles and wreath on the grave of Ludwika and Genowefa then went to the grave of cousin Kazia's husband, Roman, to pay our respect.  The next stop was the grave of Jagoda, wife of cousin Ambro偶y, who died last year.  To our surprise, cousin Ambro偶y was there with his two brothers, Ireneusz and Bogdan.  I saw them last year but they live a far distance away from Golina so seeing them is always a treat.  We talked for a little bit and Ambro偶y invited us to his house for obiad (Lunch) later in the afternoon.  We said goodbye and went to cousin Kazia's house.

The rogale I bought yesterday were for her and her family so I presented them to her when we walked in.  After coffee and pastries and a little conversation, she served us lunch, the first of the day.  We talked about her sister Anna and I decided to call her to see if we could go there for a short visit.

Anna was home with her husband, Eugeniusz and we visted for about a half hour, talking about her family and what everyone was doing in their lives.  It was time to go so we walked to cousin Ambro偶y's house where he and his brothers were with their wives. Ambro偶y's son Pawe艂 was there with his wife Joanna, daughter Natalia and son Wojceich. A few other relatives were there and we met, for the first time, Aleksandra Mejer, daughter of Ireneusz.  It was thrilling to meet her, she spoke English and we spent some time talking.  It was even more exciting when I learned she was a student, studying and living in Pozna艅 so another new, to me, cousin was found. I hope we will have more contact with her in the future.

Another obiad was served and even though Joan and I were already full of food we made room for a little more.  That's the thing about holidays in Poland, don't eat for two days before they begin because when they do there is more food than you can possibly eat.  After obiad we took a walk to the cemetary and I showed the brothers the grave of my great grandmother, Ludwika, because she is the ancestor we have in common.

The walk over, we said goodbye to them and went back to cousin Kazia's house to talk some more and later her daughter, Hania, and granddaughter, Justyna, came in to visit.  It's been a while since we have seen Justyna and I was amazed at how much her English has improved.  She speaks now without having to think to much about how to say words and they flow out much more easier. 

Finally at 7PM, it was time to leave to make the journey back to Pozna艅 so we said goodbye and now look forward to our next visit.

W ko艅cu ten pi臋kny dzie艅 przyjecha艂. Byli艣my nawet na 8 i przygotowywa艂 si臋 do podr贸偶y do Golina. Mia艂em wszystko, 艣wiece, kwiaty, wieniec, aparat fotograficzny i Rogale. Wiedzia艂em, 偶e ruch przy cmentarzu Mi艂wostowo by艂oby 藕le, wi臋c postanowi艂em jecha膰 autostrad膮 do Wrze艣ni, a nast臋pnie z powrotem na szlak 92. To si臋 nazywa autostrady, ale w USA to nazwa膰 Tollway bo trzeba p艂aci膰 z niego korzysta膰. W ubieg艂ym roku koszt 11z艂 podr贸偶owa膰 60 km do Wrze艣ni, ale musz膮 podnie艣膰 go teraz do 12zl. My rzadko go u偶ywaj膮, bo wol膮 szlak 92, kt贸ry zabierze nas cho膰 ma艂ych miast i wsi w przesz艂o艣ci moja prababcia.

Doje偶d偶amy o 11AM na cmentarzu, ustanowione kwiaty. 艣wiece i kwiaty na grobie Ludwika i Genowefa nast臋pnie uda艂 si臋 na gr贸b m臋偶a kuzynki Kazi, Roman zap艂aci膰 na nasz szacunek. Nast臋pnym przystankiem by艂 gr贸b Jagoda, 偶ona kuzyna Ambro偶y, kt贸ry zmar艂 w zesz艂ym roku. Ku naszemu zaskoczeniu, kuzyna Ambro偶y by艂 tam z dwoma bra膰mi, Ireneusz i Bogdan. Widzia艂em ich w ubieg艂ym roku, ale 偶yj膮 znacznie oddalony od Golina wi臋c widz膮c w nich jest zawsze w leczeniu. Rozmawiali艣my troch臋 i Ambro偶y zaprosi艂 nas do swojego domu na obiad (lunch) p贸藕niej w godzinach popo艂udniowych. Po偶egnali艣my si臋 i poszed艂 do domu kuzyna Kazia's.

Rogale kupi艂em wczoraj by艂y dla niej i jej rodziny tak przedstawi艂em je do niej, gdy wszed艂 po kaw臋 i ciasto i rozmowy ma艂o, s艂u偶y艂a nam lunch, pierwszy dzie艅. Rozmawiali艣my o jej siostra Anna i postanowi艂em zadzwoni膰 do niej, czy mo偶e tam pojecha膰 na kr贸tk膮 wizyt臋.

Anna by艂 w domu z m臋偶em, Eugeniusz, a my odwiedzi艂e艣 na oko艂o p贸艂 godziny, rozmawiaj膮c o swojej rodzinie i wszystkim, co robi艂 w swoim 偶yciu. Nadszed艂 czas, aby przej艣膰 wi臋c poszli艣my do domu kuzyna Ambro偶y, gdzie on i jego bracia z 偶onami. Ambro偶y jest Pawe艂 syn by艂 tam z 偶on膮 Joanna, c贸rka Natalia i syn Wojceich. Kilka innych krewnych tam byli, i spotkali艣my si臋, po raz pierwszy, Aleksandra Mejer, c贸rka Ireneusza. Emocjonuj膮ce by艂o spotkanie z ni膮, m贸wi艂a po angielsku i sp臋dzili艣my troch臋 czasu na rozmowy. To by艂o jeszcze bardziej ekscytuj膮ca, kiedy dowiedzia艂a si臋, 偶e student studiuje i mieszka w Poznaniu to kolejny nowy dla mnie kuzyn zosta艂 znaleziony. Mam nadziej臋, 偶e b臋dziemy mie膰 wi臋cej kontaktu z ni膮 w przysz艂o艣ci.

Kolejny obiad zosta艂 dor臋czony i nawet Joan i ja by艂em ju偶 pe艂ne jedzenia zrobili艣my miejsce na troch臋 wi臋cej. To jest co艣 o wakacjach w Polska, nie je艣膰 przez dwa dni, zanim zaczn膮 bo gdy oni jest wi臋cej 偶ywno艣ci ni偶 mo偶na ewentualnie zje艣膰. Po obiad Poszli艣my na spacer na cmentarz i pokaza艂em braci grobu mojego wielkiego babki Ludwika, poniewa偶 jest ona przodkiem mamy wsp贸lnego.

Chodzi膰 na, po偶egnali艣my si臋 z nimi i wr贸ci艂 do domu kuzyna Kazia do rozmowy kilka i p贸藕niej jej c贸rka, Hania, i wnuczka, Justyna, przyszed艂 z wizyt膮. To by艂o dawno widzieli艣my Justyna i by艂em zaskoczony, jak wiele jej angielsku. M贸wi si臋 teraz, bez my艣lenia o tym, jak du偶o do powiedzenia s艂owa i p艂yn膮 obecnie o wiele prostsze.

Wreszcie przy 7PM, nadszed艂 czas, aby opu艣ci膰, aby podr贸偶 do Poznania wi臋c po偶egnali艣my si臋 i teraz czekamy na nasz膮 kolejn膮 podr贸偶.

 Jagoda's grave
 Anna and Eugeniusz Szuma艅scy
 Bogdan, Aleksandra, Ambro偶y, Ireneusz, Joan and Pawe艂
 Ireneusz, Teresa, Ambro偶y, Janina and Bogdan Mejer
 Joanna and Wojciech
 Kazia at husband, Romans grave.
Justyna
I didn't mention it earlier but the cemetery was beautiful.  It' such a special time of the year, or special day of the year when the place is filled with people all day long and the nightime, with all the candle lit is the most beautiful time.  The pictures don't really do justice to this day.  The ones in the slideshow with the time stamp on them were taken by cousin Andrzej.

I nie powiedzia艂am tego wcze艣niej, ale na cmentarzu by艂o pi臋kne. To taki specjalny czas w roku, lub specjalne dni w roku, kiedy to miejsce jest pe艂ne ludzi przez ca艂y dzie艅 i nightime, wszystkie 艣wiecach to najpi臋kniejszy czas. Zdj臋cia naprawd臋 nie sprawiedliwo艣ci do dnia dzisiejszego. Te, w pokazie slajd贸w ze znacznikiem czasu na nich by艂y zrobione przez kuzyna Andrzej.