1PM arrived and so did Leszek and cousin Cecylia Wi艣niewska. She liked the flat, especially seeing all of the pictures. We talked for about two hours. I asked her where cousin Maciek and Wioletta Wi艣niewscy lived now and was nicely surprised to find out they sold their flat in the center of Pozna艅 and now lived very close to us. I asked for the street address but she was not sure and said she would find out. As is the tradition, a gift was brought to our new flat, a lovely rose, orange and yellow in color and matched the walls perfectly.
After she left I decided not to wait for her answer as to where Maciek lived so I called and spoke to Wioletta, his wife. She invited us to their restaurant on sw. Marci艅 street for coffee at 5 PM.
We drove to the center, parked the car and then walked to sw. Marci艅 to find the bar/restaurant named The Blueberry bar. The name is signigicant because their 4 year old daughter is named Jagoda, which in English means Blueberry.
We arrived a little early and waited a few minutes until she arrived with Maciek, Jagoda and young son, J臋drek. It's the first time I had seen the children, actually seen them. I saw a picture of Jagoda when she was small but she has grown considerably. They were preparing for a private reserved party for the night and they were very busy so we didn't have a lot of time to talk. She insisted, however, on serving us desert.
Their bar/restaurant is really nice. The bar area is the largest part with a big dance floor, lots of sofas and tables. The restaurant area is smaller but very elegantly set up. We didn't look at the menue but I'm sure we will be back there in the future. We talked about meeting again, when they have some free time. That is something they have little of because of the business and two children but I'm sure we can work something out. She gave us her address and on the way home we found where there flat is located. It's about 2 km from us, just across a main road from the forest. It's looks more like a townhouse than a flat.
So Today was a very good day for us. We really enjoyed the visits seeing cousins again.
Zacz膮艂em si臋 dzie艅 z 偶ywno艣ci膮 Joan robi膮c膮 zakupy przez tydzie艅 w Skrzy偶owaniu dr贸g blisko nas. To jest wielki supermarket, kt贸ry sprzedaje wszystko od 偶ywno艣ci gwo藕dziom. To jest w Pestka, centrum handlowym blisko nas i to by艂o pierwszy czas spr贸bowali艣my to. To ma zrobi膰 kilka podr贸偶y do tego zanim b臋dziemy wiedzie膰 gdzie wszystko jest ale to jest wygodne i ma w艂a艣ciciela pralni chemicznej w prawo obok tego, Joan czego艣 szuka艂a. Na drugim pi臋trze jest sklep Saturn gdzie zrobi艂em moje zdj臋cia by stawa膰 si臋 wydrukowany tak podnios艂em te te偶 tak m贸g艂bym doda膰 inne dwa rz臋dy zdj臋膰 do korytarza. To wygl膮da dobre. Jeden wi臋cej rz臋du i to b臋dzie zrobione, wtedy dalej do jadalni. Jest te偶 cukernia (S艂odki sklep) blisko tego tak zatrzymywa艂em si臋 by tam by ponownie nape艂ni膰 nasze zaopatrzenie dla naszych go艣ci po po艂udniu.
1PM przyby艂 i tak zrobi艂 Leszek i kuzyna Cecylia Wi艣niewska. Ona polubi艂a p艂askie, specjalnie widzenie wszystkich z obraz贸w. Powiedzieli艣my przez oko艂o dwie godziny. Pyta艂em 膮 gdzie kuzyna Maciek i Wioletta Wi艣niewscy 偶y艂 teraz i by艂 przyjemnie zaskoczony by dowiedzie膰 si臋, 偶e oni sprzedawali ich mieszkanie w centrum Pozna艅 i teraz 偶yli bardzo blisko nas. Poprosi艂em o uliczny adres ale ona nie by艂a pewny i powiedzia艂a, 偶e ona dowie si臋. Tak jak jest tradycja, dar by艂 przyniesiony do naszego nowego mieszkania, 艣licznej r贸偶y, pomara艅czowej i 偶贸艂ta w kolorze i dopasowa艂 艣ciany doskonale.
Po ona wyruszy艂em zdecydowa艂em si臋 nie by czeka膰 na jej odpowied藕 co do gdzie Maciek 偶y艂 tak zawo艂a艂em i m贸wi艂em do Wioletta, jego 偶ony. Ona zaprosi艂a nas do ich restauracji na sw. Marci艅 ulica dla kawy o 5 PO PO艁UDNIU.
Pop臋dzili艣my do centrum, zaparkowali艣my samoch贸d i wtedy chodzili艣my do sw. Marci艅 by znale藕膰 sztab臋/restauracj臋 nazwan膮 Bor贸wki sztab臋. Imi臋 jest znacz膮ce poniewa偶 ich 4 rok stara c贸rka jest nazwana Jagoda, kt贸ry w angielskiej Bor贸wce 艣rodk贸w.
Przybyli艣my troch臋 wcze艣nie i czekali艣my kilku minut a偶 ona przyby艂a z Maciek, Jagoda i m艂odym synem, J臋drek. To jest pierwszy czas zobaczy艂em dzieci, faktycznie zobaczy艂em ich. Zobaczy艂em zdj臋cie Jagoda kiedy ona by艂a ma艂a ale ona uros艂a znacznie. Oni przygotowywali si臋 do prywatnej zarezerwowanej partii do nocy i oni byli bardzo zaj臋ci tak nie mieli艣my du偶o czasu by powiedzie膰. Ona nalega艂a, jednak, na s艂u偶enie nam pustynny. Ich sztaba/restauracja jest naprawd臋 mi艂a. Obszar sztaby jest najwi臋ksza cz臋艣膰 z du偶ym parkietem do ta艅ca, du偶o kanap i sto艂ami. Obszar restauracji jest mniejszy ale bardzo wykwintnie umie艣ci艂. Nie popatrzeli艣my na menu ale jestem pewny, 偶e b臋dziemy z powrotem tam w przysz艂o艣ci. Powiedzieli艣my o spotkaniu znowu, kiedy oni maj膮 troch臋 czasu wolnego. To jest co艣 oni maj膮 ma艂o ze z powodu biznesu i dwu dzieci ale jestem pewny, 偶e mo偶emy zrealizowa膰 co艣. Ona da艂a nam jej adres i w drodze do domu znale藕li艣my gdzie tam p艂aski jest zlokalizowany. To jest oko艂o 2 km od nas, w艂a艣nie poprzez drog臋 g艂贸wn膮 od lasu. To jest spojrzenia wi臋cej jak miejski dom ni偶 mieszkanie.
Tak dzisiaj by艂 w艂a艣nie ten dobry dzie艅 dla nas. Naprawd臋 ucieszyli艣my si臋 wizytami widz膮cymi kuzyn贸w znowu.