Tuesday, February 09, 2016

New coats.





As I promised her, I took Joan and we parked under Stary Browar and then walked across from it to find the Italia-fashion store Joanna told us about last night. She said it was right across from the H&M store so we searched for it but couldn't find it. I called Joanna and again she told me where it was but again no luck finding it. I called her back and she said she would come in 5 minutes and show us the store. When she arrived she took us and it was then I realized that I did not see the store because I was looking for a sign that said Italia and, in fact, the main sign said Odziez Damska, which means women's clothing. Next to it was a smaller sign that said Italia-fashions but I did not see it. The three of us went in and there were many coats on sale. Joan selected one to try one, the light colored one and she liked it. The original cost was 350zl but it was on sale for 200zl in order to make room for Spring coats. I liked the coat also. It is a warm coat, 80% wool, but still light in weight.




I also had in mind for her to find a red coat that would match the red and black winter hat I bought her last year so I asked her to keep looking at other coats. She found one but it had a little too much orange color in it and wouldn't have looked good with the hat. I also kept looking and discovered a reddish coat hanging on one of the racks so I asked her to try it on. She agreed it would look good with the hat so we decided to buy them both. So, now she has two new coats and we are very happy about that. I just love it when I can make her happy. You can see more views of the coats in the slideshow.


Jak obiecałem, zabrałem Joan i zaparkowaliśmy w Starym Browarze, a potem weszliśmy do niego, aby znaleźć sklep Italia-moda, o którym opowiedziała nam Joanna zeszłego wieczoru. Powiedziała, że jest po drugiej stronie sklepu H & M, więc szukaliśmy go, ale nie mogliśmy  znaleźć. Zadzwoniłem do Joanny i znowu powiedziała mi, gdzie on jest, ale znowu bez powodzenia odszukania go. Zadzwoniłem ponownie, a ona powiedziała, że będzie za 5 minut i pokaże nam sklep. Kiedy przybyła, wzięła nas i wtedy zdałem sobie sprawę, że nie widziałem sklepu, ponieważ szukałem wspomnianej nazwy Italia, a w rzeczywistości główny szyld to Odzież Damska. Obok niego był mniejszy znak, na którym widnieje napis Italia-fashion, ale go nie widziałem. Weszliśmy do sklepu we trójkę, w którym było wiele płaszczy na sprzedaż. Joan wybrała jeden - który jej się podobał w jasnym kolorze, aby go przymierzyć. Pierwotny cena to 350zł ale był przeceniony na 200 zł, aby zrobić miejsce na płaszcze wiosenne. Mnie również on się podobał. Jest to ciepły płaszcz, w 80% z wełny, ale lekki.

Myślałem, aby znaleźć dla niej czerwony płaszcz, który odpowiadałby czerwono-czarnemu zimowemu kapeluszowi, który kupiłem jej w zeszłym roku, więc poprosiłem ją, aby rozglądała się za innymi płaszczami. Znalazła jeden, ale miał trochę zbyt dużo w sobie pomarańczowego odcienia i nie wyglądałby dobrze z kapeluszem. Ja także rozglądałem się i odkryłem czerwonawy płaszcz wiszący na jednym z wieszaków, więc poprosiłem ją, aby go przymierzyła. Zgodziła się, że będzie dobrze pasować do kapelusza, więc zdecydowaliśmy się  kupić obydwa. Więc teraz ma dwa nowe płaszcze i jesteśmy szczęśliwi z tego powodu. Ja po prostu kocham ją uszczęśliwiać. Można zobaczyć więcej zdjęć płaszczy na zdjęciach.

Monday, February 08, 2016

Habit.

Marta and Joanna

I've got to break this habit of conversing with three or four people in one day. On those days, I don't see Joan for four hours  If I start at 10:00 and don't finish until 14:00, half of the day is gone. My problem is that I like the people I talk with and don't loose contact with them. Some I speak with2-3 times a week and others only once. I only talk with cousin Andrzej on Tuesday and Thursday evenings at 19:00 and no other person. I like to keep the night just to spend with Joan doing whatever we choose to do for the evening.


Tonight we had dinner with two of our friends, Marta and Joanna at a restaurant in the Srodka area of Poznań. We met at 19:00 and stayed for two hours. Joanna wore a beautiful coat that I ablsolutely loved so I asked her to tell me where she bought it and tomorrow Joan and I will go there. Joan liked it as well. We very much like these two young women because they have good personalities, are very intelligent and like us, they like to travel. These are two of the people that we call our friends and we are always happen when we have a chance to meet with them.

Sunday, February 07, 2016

Good walking day.

Almost as good as being in Estepona today, 14c and sunny all day. Great day for a walk. Earlier I did my Polish homework and then we studied Spanish. It was just too nice outside to stay in so our walk around the neighborhood was extended and we saw the new houses and flats being built. Where there was once a small amount of forest is now going to be houses. I don't like to see that happen but this area is building up and even the big piece of land on one side as you approach our settlement is for sale. I imagine once it is sold it will also be more construction of houses. Fortunately we do have the protected forest across the road and this cannot be built on. It surrounds the three lakes that stretch all the way to the town Kierz.


We watched, again, the movie, Everything is Illuminated. It is a movie I relate to very much because it is about a young man searching for his roots in Europe, Ukraine specifically. The movie is not only touching but also funny.


We had an email from our friend, Marta, the one we spent last Christmas with and we will meet with her tomorrow night for dinner in a new restaurant for us. We haven't talked since our last meeting so it will be interesting to hear what she has been doing. Of course I will take my camera and take pictures.


Prawie tak dobre jak bycie w Estepona dzisiaj, 14c i słoneczne przez cały dzień. Wielki dzień na spacer. Wcześniej zrobiłem moją pracę domową, a potem Polski badanej hiszpańskim. To było po prostu zbyt miły na zewnątrz, aby zatrzymać się w tak nasz spacer po okolicy został przedłużony i widzieliśmy nowe domy i mieszkania w trakcie budowy. Tam, gdzie kiedyś którego niewielka ilość lasów jest teraz będzie domy. Nie podoba mi się, aby zobaczyć nie stało, ale obszar ten jest budowanie, a nawet wielki kawałek ziemi na jednej stronie jak podejście nasza osada jest na sprzedaż. Wyobrażam sobie, gdy jest oferowany będzie zatem bardziej budowa domów. Na szczęście mamy chronionego lasu po drugiej stronie drogi, a to nie może być zbudowany na. Otacza trzy jeziora nie rozciągają się aż do miejscowości Kierz.

Obserwowaliśmy, kolejny film, Wszystko jest iluminacją. Jest to film I odnoszą się do bardzo Bo to jest o młodym człowieku szukasz swoich korzeni w Europie, na Ukrainie konkretnie. Film jest nie tylko dotyka, ale tak zabawne.

Mieliśmy e-mail od naszego przyjaciela, Marta, ten, który spędził święta z obciążeniem, a my się z nią spotkać jutro wieczorem na kolację w nowej restauracji na nas. Nie rozmawialiśmy od naszego ostatniego spotkania, więc to będzie interesujące, aby usłyszeć, co ona robi. Oczywiście, że chcę wziąć mój aparat i robić zdjęcia.

Saturday, February 06, 2016

Nudny dzień. Boring day.

AH, another gray day in Poznań, how surprising. For a brief time that little golden ball showed through the clouds but it didn't last long.

It's been an uneventful day for us with nothing exciting to tell.

AH, kolejny szary dzień w Poznaniu, jak zaskakujące. Przez krótki czas, trochę złota kula pokazała się przez chmury, ale nie trwało to długo.
 
To był dzień pełen wrażeń dla nas nic ciekawego do powiedzenia.

Friday, February 05, 2016

Thanks!

Thanks, Stephanie, for your comments and the information about FTM. Fortunately it's only February and I don't have to deal with the upcoming problem right away. Do you have a solution to the problem?

Sandy, thank you for telling me your memories of our grandfather. Since you are the oldest cousin in the U.S. you may have more memories of our grandparents and I would like to hear any stories you have to tell, in email, of course.

We went to Auchan, the company that bought the Real food store in King Cross, to do our shopping because we liked the salmon we bought there last week. To our surprise, the store was closed until tomorrow for the grand opening. So, we had to travel across town back to Carrefour for food shopping today and spent 130 zl for next week. We had a brief moment of sunshine but it quickly turned into dark skies and rained for a long time.

Last night we had the pleasure to speak to two old friends of ours, Sylwia and Ryszard, who have been living in England for a few years now. We like them both very much and it was good to Skype with them and see them. That's the thing about friends, once you make them it's hard to see them move away.

Today is Fat Thursday, the last day of stuffing yourself with doughnuts before Lent begins so everywhere there were massive amounts of them being bought.

 Dzięki, Stephanie, za komentarze oraz informacje o FTM. Na szczęście, teraz jest luty i nie muszę uporać się od razu ze zbliżającym się problemem. Czy masz jakieś jego rozwiązanie ?

Sandy, dziękuję, że przekazałeś  mi swoje wspomnienia o naszym dziadku. Ponieważ jesteś najstarszym kuzynem mieszkającym w USA, możesz mieć więcej wspomnień o naszych dziadkach i chciałbym usłyszeć inne historie, które oczywiście opowiesz mi w e-mailu.

Poszliśmy do Auchan, firmy, która kupiła Real w King Cross, aby zrobić zakupy, ponieważ smakował nam łosoś, którego tam kupiliśmy w zeszłym tygodniu. Ku naszemu zdziwieniu, sklep został zamknięty do jutra, do wielkiego otwarcia. Więc musieliśmy przejechać z powrotem przez miasto do Carrefoura, aby zrobić zakup żywności i dzisiaj wydaliśmy 130 zł na przyszły tydzień. Mieliśmy krótką chwilę ze słońcem, ale szybko niebo zmieniło kolor na  ciemny i przez długi czas padało.

Ostatniego wieczoru mieliśmy przyjemność porozmawiać z dwoma starymi przyjaciółmi, Sylwią i Ryszardem, którzy od kilku lat mieszkają w Anglii. Bardzo ich lubimy i było bardzo miło rozmawiać z nimi i widzieć ich na Skype. Tak to jest z przyjaciółmi, jak już ich masz, to trudno ich zobaczyć, kiedy się wyprowadzą.

Dziś tłusty czwartek, ostatni dzień, by napchać się pączkami przed rozpoczęciem Wielkiego Postu, więc wszędzie dookoła była wielka ich ilość i możliwość zakupienia.
Most Poles are not overly strict these days about observing Lent's six-week period of self-denial before Easter, but the custom of eating doughnuts (pączki) on Fat Thursday (Tłusty Czwartek) has become a steadfast fixture. - See more at: http://www.thenews.pl/1/11/Artykul/239296,Poles-mark-Fat-Thursday-with-doughnut-spree#sthash.9fOPSNRZ.dpuf
Most Poles are not overly strict these days about observing Lent's six-week period of self-denial before Easter, but the custom of eating doughnuts (pączki) on Fat Thursday (Tłusty Czwartek) has become a steadfast fixture. - See more at: http://www.thenews.pl/1/11/Artykul/239296,Poles-mark-Fat-Thursday-with-doughnut-spree#sthash.9fOPSNRZ.dpuf

Wednesday, February 03, 2016

Memories.

My grandfather was a smoker and one of most most vivid memories of him when I was about 6 years old is of him sitting on the steps at the back of the house and rolling a cigarette. He had a little cloth bag of Bull Durham tobacco with two strings at the top that kept it closed. He opened the bag, then took a small cigarette paper in his left hand and poured a little tobacco into the paper. Using only his thumb and two fingers he rolled the paper into a cigarette, licked the end of the paper with his tongue to stick the paper today,, pulled the two strings on the bag together to close the bag and then put it in his back pocket. It always amazed me how he could roll that paper with only one hand. I don't have a lot of memories of them, my grandparents. Of my grandfather, the cigarette rolling, taking me out to the garden to show me how to plant corn, in the shed to show me how to put a new sole on a shoe and him sitting at the kitchen table drinking coffee. My grandmother, standing next to the cook stove with her apron on making dinner, putting me into her bed when I was sick, lighting a novena candle on the statue of the Blessed Virgin on her dresser next to the bed and saying dobranoc at the door of her house when we were leaving to the new place where my mother lived. I remember well the funeral of my grandfather but not my grandmother, probably because I was only 4 years old when she died but 8 years old when he died. I remember the funeral mass in the church next to his house and then the casket being carried across the street to the funeral home for the wake. Someone actually took of picture of him in the casket and I have that. I have dozens of questions I could have asked him if only he had lived longer. It is always strange to me why it took me so long to know  he had brothers and sisters of which two were living in Poland. They were both proud to be Polish, yet never spoke of their homeland and so it took me years to be where I am now. How much easier life would be if my mother had kept speaking Polish to my brother and I as we grew up. The first visit to Poland in 2003, after three years of research had built up so many emotions in me that I didn't even know they were there. It wasn't until I was standing at the graveside of my great grandmother and great aunt that they came out uncontrollably. All I can do now is keep their memories alive and that is what I hope my research will do for future generations. This March, when we are in the USA, I will make the two hour drive to the cemetery where my grandparents, mother, father, aunts and uncle are. I haven't been there for 5 years. In my youth, we went every Sunday but now there is no one left living there so no one visits them.

Today is Kandulski day so we met with our friend, as usual. I have a new Spanish speaking partner now and I hope it will be beneficial for me.........and for her. She lives in Valencia, Spain, a city we have not visited yet.

 Mój dziadek był palaczem i jedno z najbardziej żywych wspomnień o nim jest to, gdy on siedział na schodach z tyłu domu i skręcał papierosa, a ja  miałem wtedy około 6 lat. Miał małą płócienną torbę z tytoniem marki Bull Durham z dwoma sznurkami na górze, aby ją trzymać zamkniętą. Otworzył torbę, wziął małą papierową bibułkę  do lewej ręki i nasypał trochę tytoniu na papier. Korzystając  tylko z kciuka i dwóch palców zwinął papier w papierosa, polizał koniec papieru językiem, aby skleić papier. Potem pociągnął za dwa sznurki w torbie, aby ją zamknąć, a następnie umieścił ją w tylnej kieszeni. Zawsze zdumiewało mnie, jak on mógł zrolować  papierosa tylko jedną ręką. Nie mam wielu wspomnień o moich dziadkach. Pamiętam mojego dziadka skręcającego papierosy, biorącego mnie do ogrodu, aby pokazać mi, jak sadzić kukurydzę,  do szopy, żeby mi pokazać, jak umieścić nową podeszwę buta i  siedzącego przy stole w kuchni pijącego kawę. Pamiętam moją babcię stojącą obok pieca kuchennego nosząca fartuch i robiącą obiad, kładącą mnie do swojego łóżka, gdy byłem chory, zapalającą przed modlitwą świeczkę obok figurki Matki Boskiej stojącej na jej komodzie obok łóżka oraz mówiącej dobranoc z progu jej domu, kiedy wyjeżdżaliśmy do nowego miejsca, w którym mieszkała moja matka. Dobrze pamiętam pogrzeb mojego dziadka, ale nie mojej babci, prawdopodobnie dlatego, że miałem tylko 4 lata, kiedy umarła, ale 8 lat, gdy umarł dziadek. Pamiętam mszę żałobną w kościele obok jego domu, a następnie trumnę prowadzoną przez ulicę do domu pogrzebowego na czuwanie. Ktoś zrobił zdjęcie dziadka leżącego w trumnie, które posiadam. Mam dziesiątki pytań, które  mógłbym  mu zadać, gdyby tylko żył dłużej. To jest zawsze dla mnie dziwne, dlaczego tak dużo czasu zajęło mi , aby dowiedzieć się, że miał braci i siostry, z których dwoje mieszkało w Polsce. Oboje byli dumni, że są Polakami, ale nigdy nie mówili o swojej ojczyźnie i  zajęło mi lata, aby być w tym miejscu, w którym jestem teraz. O ile łatwiejsze byłoby życie, jeśli moja matka mówiła po polsku do mojego brata i do mnie, kiedy dorastaliśmy. Pierwsza wizyta w Polsce w 2003 roku, po trzech latach poszukiwań wywołała we mnie tyle emocji , że nawet nie wiedziałem, że one są. Dopiero ja stałem nad grobem mojej prababki i ciotki, emocje objawiły się  w niekontrolowany sposób. Wszystko, co mogę teraz zrobić, to zachować ich wspomnienia żywe i to jest to, co mam nadzieję, zostanie z  moich poszukiwań dla przyszłych pokoleń. W marcu tego roku, kiedy będziemy  w USA, pojadę na cmentarz, gdzie pochowani są moi dziadkowie, matka, ojciec, ciotki i wuj. Nie byłem tam przez 5 lat. W młodości, chodziliśmy tam w każdą niedzielę, ale teraz nie ma nikogo, kto tam mieszka, więc nikt ich nie odwiedza.

Dziś był dzień u Kandulskich, więc jak zwykle spotkaliśmy się z naszym przyjacielem. Mam nowego partnera do rozmów po hiszpańsku i mam nadzieję, że to  będzie dla mnie to korzystne  ......... i dla niej też. Ona mieszka w Walencji w Hiszpanii, w mieście, którego jeszcze nie odwiedziliśmy.

Tuesday, February 02, 2016

St. Casimir's church.

At 2:30 this morning it was 50F outside. This is winter in Poland at this time.

Last night we had a knock on the door and when I opened there stood the priest from our local church asking if we wanted to have our house blessed. I talked with him a little but unfortunately not in English so I'm not quite sure what he said. I asked if we had a priest who spoke English and he said no but there was one who also spoke German which doesn't help at all. He told me to check the diocese website and maybe I could find one that way. I remember when I was young and stayed with my grandparents there was almost always a priest or nun visiting the house because the church was right next to the house and my grandparents helped to keep the church clean. The house was originally where the first Sister's lived. There were Poles living everywhere and all masses were in the Polish language. Now they only have one mass in Polish at 8:30AM and the others are in English or Spanish. The neighborhood is no longer Polish, mostly Mexican. When I was 4 or 5 I had a favorite nun from the Catholic school behind our house and I called her Sister Vanilla for some reason. I don't remember why. The house my grandparents lived in belonged to the church and it was demolished years ago in order to erect another school. Only one of the oak trees that stood in front of the house remains. You can see part of it on the right of the picture.

A great day in the Polish settlement of Hammond, Indiana, was August 17, 1924 for on that day they celebrated the laying of a cornerstone for a new St. Casimir's church. This parish came into existence ninety-two years ago. At that time there stood in Hammond, Indiana, on Russell Street, St. Joseph's church, in which services were held occasionally by different Polish priests. In 1890 there was a first meeting of Polish members who agreed to start a parish of their own and they named it St. Casimir's Parish. Father Casimir Kobylinski suggested the name. They bought eight lots for $2,400, and erected a building which was used as church, school, and Sisters' house. Father Kobylinski was the Pastor of that parish for a few years. Before he left there were about 125 families. In 1911, Father Felix Seroczynski took charge of the parish which under his management started to grow. The debts were paid off, the membership increased and there were fifty-five children attending school. The new church had been started. The weather was beautiful. The ceremony of laying the cornerstone was performed by Bishop Paul P. Rhode, Green Day, Wisconsin, in which participated many societies from Hammond and adjacent towns. There was a great celebration and happiness among the parishioners.

The joy was great because the first Polish Bishop in America was to perform the ceremony. At 8 A. M. Bishop Paul Rhode said a mass, after which he preached a sermon praising the parishioners for their good work. Other masses followed the sermon. The church was filled by 2:30 in the afternoon. There was a procession of different societies and as it marched through the streets, other societies from adjacent towns joined. It was a grand day.

 O 2:30 rano, na zewnątrz było 50F (10C). W tym czasie w Polsce jest zima.
Poprzedniego wieczoru ktoś zapukał do drzwi, a kiedy je otworzyłem, to za nimi  stał ksiądz z naszego lokalnego kościoła i pytał, czy chcemy, aby nasz dom został pobłogosławiony. Rozmawiałem z nim trochę, ale niestety nie w języku angielskim, więc nie jestem pewien, co powiedział. Zapytałem, czy mają księdza, który mówi po angielsku, a on powiedział, że nie, ale był jeden, który również mówił po niemiecku. Niestety wcale mi to nie pomogło. Powiedział mi, aby sprawdzić  stronę internetową diecezji,  może w ten sposób mógłbym kogoś znaleźć . Pamiętam, że gdy byłem młody i przebywałem z dziadkami, prawie zawsze kapłan lub zakonnica odwiedzali ich dom, ponieważ kościół był tuż obok domu, a moi dziadkowie pomagali utrzymać tam porządek. Pierwotnie to był dom, w którym mieszkała pierwsza siostra. Wszędzie dookoła mieszkali Polacy i wszystkie msze były w języku polskim. Teraz mają tylko jedną mszę w języku polskim o 8:30, a pozostałe są w języku angielskim lub hiszpańskim. W okolicy nie ma już Polaków, głównie są Meksykańskie. Kiedy miałem 4 lub 5 lat, miałem ulubioną zakonnicę ze szkoły katolickiej mieszczącej się za naszym domem i z jakiegoś powodu nazywałem ją siostra Vanilla. Nie pamiętam dlaczego. Dom, w którym mieszkali moi dziadkowie należał do kościoła i  lata temu został rozebrany w celu pobudowania szkoły. Pozostał tylko jeden z dębów, które stały przed domem. Możesz zobaczyć jego część po prawej stronie na zdjęciu.

Wielkim dniem dla polskich osiedleńców w Hammond, w stanie Indiana był 17 sierpnia 1924, ponieważ w tym dniu położono kamień węgielny pod nowy Kościół  Świętego Kazimierza. Parafia powstała dziewięćdziesiąt dwa lata temu. W tym czasie  w Hammond, w stanie Indiana na Russell Street był kościół  św Józefa, w którym okazjonalnie odbywały się msze prowadzone przez różnych polskich księży. W 1890 roku odbyło się pierwsze spotkanie Polaków, którzy zgodzili się na utworzenie własnej parafii i nazwali ją Parafią Świętego Kazimierza. Nazwę zaproponował ojciec Kazimierz Kobyliński. Kupili osiem kawałków ziemi za $ 2,400 i wznieśli budynek, który był używany jako kościół, szkoła i dom sióstr zakonnych. Ojciec Kobyliński był proboszczem parafii przez kilka lat. Zanim opuścił parafię było tam około 125 rodzin. W 1911 roku parafię objął Ojciec Feliks Seroczyński , która pod jego kierownictwem zaczęła się rozwijać. Zadłużenie zostało spłacone, wzrosła ilość członków (parafian), a do szkoły uczęszczało pięćdziesięcioro pięcioro dzieci. Nowy kościół rozpoczął swoją działalność.  Była piękna pogoda. Uroczystość wmurowania kamienia węgielnego dokonał bp Paweł P. Rhode z Green Day w stanie Wisconsin, a w ceremonii  uczestniczyło wiele społeczności z Hammond i sąsiednich miast. To było wielkie święto i radość wśród parafian.

Była wielka radość, ponieważ ceremonię prowadził pierwszy polski biskup w Ameryce. O 8:00 rano. biskup Paweł Rhode prowadził mszę, na której wygłosił kazanie chwaląc parafianom za ich dobrą pracę. Na innych mszach również to kazanie było wygłaszane. Kościół był pełen ludzi aż do 14:30 po południu. Odbyła się procesja  różnych społeczności, a kiedy maszerowali ulicami, inne społeczności z sąsiednich miast dołączały. To był wielki dzień.

Monday, February 01, 2016

Conditions.

Today I have been going crazy studying Polish grammar, particularly Conditionals. It's just difficult to get my English brain to make sense of them. If you're learning Polish you will know what I mean.

We stayed home all day and I only had one conversation in Polish on Skype and it's never enough. The weather isn't the greatest so there was no need to go outside for a walk again. Don't get me wrong, winter has not been bad yet but just not conducive for going outside. However, as we all are, I am looking forward to Spring. So far I have seen no early signs of it although my partner in Bydgoszcz said she saw some crocus coming up. Bydgoszcz is about an hour and a half northeast of here.

Dzisiaj Byłem szalony studiuje gramatykę polską, zwłaszcza warunkowe. To jest po prostu trudno dostać mój angielski mózg je zrozumieć. Jeśli uczysz się języka polskiego będziesz wiedzieć o co mi chodzi.

Zatrzymaliśmy się w domu cały dzień i miałem tylko jedną rozmowę w języku polskim na Skype i to nie wystarczy. Pogoda nie jest najlepsza, więc nie było potrzeby, aby wyjść na spacer ponownie. Nie zrozumcie mnie źle, zima nie jest złe ale jednak nie sprzyja dzieje na zewnątrz. Jednak, jak my wszyscy, ja czekam na wiosnę. Do tej pory nie widziałem pierwsze oznaki tego, choć mój partner w Bydgoszczy powiedział, że widziała niektóre krokusy wymyślanie. Bydgoszcz to około godziny i pół na północny wschód stąd.

Sunday, January 31, 2016

Rest

In the morning I met with a friend, Radek, and we talked about the last month in which time we didn't meet. I told him we are going to the U.S.  March 22nd and he said he's going to the Canary Islands for two weeks in March. We both have the traveling spirit and often talk about our travels among other things.

Back home by 12:00, Joan and I studied a little Spanish and then I, Polish. That's kind of our daily ritual, studying together then separately. It's still a little cold outside so we didn't go for a walk today.

Rano spotkał się z przyjacielem, Radek, i rozmawialiśmy o ostatnim miesiącu, w którym czas nie spotkać. Powiedziałem mu, że idą do 22 marca i USA powiedział, że idzie na Wyspy Kanaryjskie na dwa tygodnie w marcu. Oboje mają ducha podróże i często mówią o naszych podróżach między innymi.


Powrót do domu o 12:00, Joan i studiowałem trochę po hiszpańsku, a potem, po polsku. To rodzaj naszego codziennego rytuału, studiuje razem następnie oddzielnie. Jest jeszcze trochę zimno na zewnątrz, więc nie pójść na spacer dziś.

Saturday, January 30, 2016

Good dinner.



Joan made an excellent dinner last night of salmon, fried potatoes, zucchini and lemon. The fried potatoes went really well with the salmon and we very much like salmon.

No dreams last night, just an early morning chat with a cousin of mine living in the U.S. I suppose that is the bright side of waking up too early, more people are on FB from the U.S. at those time because of the time difference.

We went food shopping to Real and to our surprise, Real has been bought out by Auchan, a French company and that was the reason why it was difficult to find things last time we went there. They are still in the process of changing the whole store so it took a little while but the salmon we bought was very good. We spent 136zl in total for the next week.

Talk about one hand not knowing what the other is doing, yesterday we received a letter from PZU telling us we had to pay 456zl for the new insurance program for our wrecked car. It seems that a policy is automatically renewed and even though they have all the documentation about the wreck, they still renewed the policy. I had already written an email to them cancelling that policy but they said they didn't have it. Therefore I had to write another email of cancellation and asked for confirmation they received it. There is no way I am going to pay the 456zl.

Wczoraj  Joan zrobiła wspaniały obiad: łosoś, smażone ziemniaki, cukinia i cytryna. Smażone ziemniaki naprawdę dobrze komponują się z łososiem, którego my bardzo lubimy.

Nie miałem żadnych snów ostatniej nocy, za to wcześnie rano rozmawiałem z moją kuzynką mieszkającą w USA. Przypuszczam, że  jasną stroną budzenia się wcześnie rano jest to, że  więcej ludzi z USA jest wówczas na FB, ze względu na różnicę czasu.

Poszliśmy zrobić zakupy żywności do Real i ku naszemu zdziwieniu Real  został wykupiony przez Auchan, firmę francuską i to była przyczyna z powodu której,  trudno było odnaleźć rzeczy w tych miejscach, kiedy byliśmy tam ostatni raz. Cały sklep jest w trakcie zmian, więc zajęło trochę czasu, aby zrobić zakupy, ale łosoś, którego kupiliśmy był bardzo dobry. W sumie wydaliśmy 136zl na następny tydzień.

Mówiąc o sytuacji ,kiedy jedna strona nie wie, co robi druga, to wczoraj otrzymałem list z PZU informujący nas, że muszę zapłacić 456zl zgodnie z nowym programem ubezpieczenia dla naszego rozbitego samochodu. Wygląda na to, że polisa jest automatycznie odnawiana, i nawet jeśli mają całą dokumentację rozbitego samochodu, ona wciąż działa. Napisałem już maila do nich o anulowanie tej polisy,  ale powiedzieli, że go nie otrzymali. W związku z tym  musiałem napisać kolejnego maila o anulowanie i poprosiłem o potwierdzenie otrzymania. Nie ma wyboru, zamierzam zapłacić 456zl.

Friday, January 29, 2016

Another dream.

Thanks, Stephanie, I got both of your messages. Nice to hear from you and Happy New Year to you also.



I had another one of those strange dreams last night. In this one I was in the University of Chicago walking around looking for the administration office because I had to pay my school bill and I ran into John Goodman. I was just beginning my last year of university and I had to pay for it. John said he was surprised I made it that far and then told me where the office was. I had to walk out of the building and walk along the lake shore to get to it. As I approached the office there was a large patio door and behind it were priests and nuns looking through what looked like boxes of old things that were being sold like at a garage sale. I went in and in one of the boxes I saw an old plate with a chip in it. On the plate was a picture of my mother, brother and me. When I turned it over there was a hand written statement from my mother that said, "My wonderful two sons. 1956". I awoke out of the dream at 3:00 AM and started writing this blog. It's amazing how the brain stores things in your memory and then delivers them to you whenever it wants to. It even changes things like substituting the University of Chicago for DePaul University.

Today I am happy to say the PZU has finally paid us for the accident of the car and the money is in our account. It took 6 weeks for them to do it.


Dzięki, Stephanie, otrzymałem obie wiadomości. Miło Cię słyszeć  i Szczęśliwego Nowego Roku dla Ciebie również.


Zeszłej nocy miałem jeden z tych dziwnych snów. W tym, byłem na University of Chicago, chodziłem w kółko szukając biura administracji, bo musiałem zapłacić czesne i wpadłem na Johna Goodmana. Właśnie zacząłem mój ostatni roku studiów i musiałam za to zapłacić. John powiedział, że jest zaskoczony, że zaszedłem już tak daleko, a potem powiedział mi, gdzie jest biuro. Musiałem wyjść z budynku i iść wzdłuż brzegu jeziora, aby się do niego dostać. Kiedy dotarłem do biura,  były tam duże oszklone drzwi na taras, a za nim byli księża i zakonnice patrząc na coś, co wyglądało jak pudełka ze starymi rzeczami, które bywały sprzedawane  na wysprzedaży z garażu. Wszedłem i w jednym z pudełek zobaczyłem stary talerz z rysą. Na talerzu było zdjęcie mojej matki, brata i moje. Kiedy go odwróciłem, to na nim było odręcznie napisane przez moją matkę oświadczenie o treści: "Moi dwaj wspaniali synowie. 1956". Obudziłem się ze snu o 3:00 nad ranem i zacząłem pisać ten blog. To niesamowite, jak mózg przechowuje rzeczy w pamięci, a następnie dostarcza je tobie, gdy tylko chce. I nawet zmienia fakty zastępując  University of Chicago na DePaul University.
Dziś jestem szczęśliwy aby powiedzieć, że PZU w końcu wypłacił nam odszkodowanie za wypadek  i pieniądze są na naszym koncie. PZU potrzebowało 6 tygodni, aby tego dokonać.
Dzięki, Leigh Ann za email na temat  mojego blogu.

Thursday, January 28, 2016

Yesterday's adventure.

Here are the chain of events yesterday that took up most of the day. When I woke up at 8:00 there was a message from Ancestry.com listing about 10 pages on the internet I could check to see if I could fix my problem myself since they have NO tech support at all. One the first page there were so many instructions, including going deep into my registry, to delete things that I was very uncomfortable to do. The registry is the basic core of a computer and one mistake in deletion could be a disaster. I did  not do that.


Instead, I called cousin Andrzej to ask his advice. He told me to go into my settings, recover my win8 system and restore it on my computer. After it was restored, he told me to check the programs to make sure they were working and Family Tree Maker worked fine. All of my other programs worked also so I was happy. The missing file from FTM was there.


By now it was almost 12:00 and Andrzej said if everything was working, next I should download win10 again and it should bring the missing file from win8. I started the download of win10 about 13:00 and it took about two hours. When it completed the first program I installed was FTM and it downloaded with only one problem I had to solve after it was working.


The problem was the newly installed FTM showed I had NO family trees linked to Ancestry.com so my tree was blank. None of my 15 years of research could be seen. FORTUNATELY, I learned a long time ago to back up all of my files on an external drive so I plugged it in, clicked on the latest master copy of my FTM file and it opened in the program. All I had to do was synch the copy with Ancestry.com which took about 25 minutes to do. When it finished I downloaded other programs I use and finished at 18:00. Mentally I was really exhausted so I just wrote that short message yesterday. I have to thank you Andrzej for surpassing me in computer knowledge and being able to help me solve this and other problems in the past. You are my computer hero.


Today was a nice, warm(14C), sunny day and we did our weekly shopping spending 110 zl for the next week of food.


Oto łańcuch wydarzeń, które zdarzyły  się wczoraj  przez większość dnia. Kiedy obudziłem się o 8:00 była wiadomość od Ancestry.com podająca około 10 stron w Internecie, gdzie  mogę sprawdzić, jak sam  mogę rozwiązać mój problem , ponieważ  oni nie mają wsparcia technicznego.  Na pierwszej stronie było tak wiele instrukcji, w tym wejście głęboko do rejestru, usunięcie rzeczy, które były bardzo niewygodne do zrobienia. Rejestr jest to podstawowy rdzeń komputera i jeden błąd w trakcie usuwania czegoś i może być katastrofa. Nie zrobiłem tego.


Zamiast tego, zadzwoniłem do kuzyna Andrzeja, aby poprosić go o radę. Kazał mi przejść do moich ustawień, odzyskać mój system Win8 i przywrócić go na moim komputerze. Po jego przywróceniu, powiedział mi, by sprawdzić programy i upewnić się, że działają i aplikacja Family Tree Maker pracowała dobrze. Wszystkie  inne moje programy działały więc byłem zadowolony. Brakujący plik z FTM także był.


Zrobiła się prawie 12:00 i Andrzej powiedział, że jeżeli  wszystko działa, to następnie powinienem ponownie pobrać win10, a brakujący plik powinien być pobrany z Win8. Zacząłem pobieranie Win10 o 13:00 i trwało to około dwóch godzin. Gdy to się skończyło, pierwszym programem, jaki zainstalowałem był FTM i po załadowaniu  był jeden problem , jaki musiałem rozwiązać.


Problem polegał, że  na nowo zainstalowany FTM pokazał, że  nie miałem drzewa genealogicznego połączonego z Ancestry.com, więc moje drzewo było puste. Żadne z moich 15 lat poszukiwań nie było widoczne. Na szczęście nauczyłem się dawno temu, aby wykonać kopię zapasową wszystkich moich plików na dysku zewnętrznym, więc podłączyłem go, kliknąłem na najnowszą kopię  wzorcową mojego pliku FTM i on otworzył się  w programie. Wszystko co musiałem zrobić, to zsynchronizować kopię z Ancestry.com,  która to czynność  trwała około 25 minut. Kiedy skończyłem, ściągnąłem inne programy, których używam  i zakończyłem pracę o godzinie 18:00. Naprawdę byłem psychicznie wyczerpany, więc wczoraj po prostu napisałem krótką wiadomość. Muszę Ci Andrzej podziękować za wiedzę komputerową, którą mnie zadziwiłeś i za to, że  jesteś w stanie mi pomóc rozwiązać ten, jak i inne problemy w przeszłości. Jesteś moim bohaterem, jeśli chodzi o  komputer.


Dzisiaj był miły, ciepły (14C), słoneczny dzień i zrobiliśmy nasze cotygodniowe zakupy wydając na żywność na następny tydzień  110 zł.

Wednesday, January 27, 2016

Long day!

Another lonnnnnnnnnnnnng day. I will write about it tomorrow.

Tuesday, January 26, 2016

FTM

Only one problem, at the moment remaining for me with the new OS system. I tried installing my Family Tree Maker software which I did accomplish with the first download on win10 but not with the second download it tells me there is a file missing and the DVD won't complete the download. That's just GREAT! Of all the programs I use, this one is the most important. 15 years of family research is in this program. So am I finally happy with win10? NOT EXACTLY!

Jest tylko jeden problem, przypominający w tej chwili o nowym systemem operacyjnym. Próbowałem zainstalować program do tworzenia  drzewa genealogicznego rodziny, który wykonałem po  ściągnięciu Windows 10, ale za drugim pobraniem była informacja, że  brakuje pliku i DVD nie zostanie pobrany w całości. To jest po prostu super! Spośród wszystkich programów jakie używam, ten jest najważniejszy. 15 lat zbierania informacji o rodzinie jest w tym programie. Czy w końcu jestem  zadowolony z Windows10? NIE DO KOŃCA!

Monday, January 25, 2016

Dislike win10.

Unfortunately, once again I had a problem with this new win10 OS system when I tried deleting the Bing search system. The screen went black, a message "Preparing automatic repair" came up, then "Diagnosing this PC" and it said there was a problem and to try the Repair button on the screen. It didn't work and nothing was happening. I tried it three times  and out of desperation I restored the system, That meant I had to go through the whole process of adding the software programs like Norton, FTM, Paint, Paint Shop Pro, Internet Explorer, Firefox, Open Office, Skype, etc, twice in one day. I absolutely hate new operating systems. Of course, with win10 comes their new browser, Edge, which I don't like but you can't delete it. I didn't write the blog until now at 1:30AM when I woke from sleep and turned on the laptop there were more automatic updates and it took 10 minutes before I could finally access the computer. Life was simpler when I didn't have computers but when they DO work properly without problems I like them.

Niestety, po raz kolejny miałem problem z tym nowym systemie win10 OS Kiedy próbowałem usunięcie systemu wyszukiwania Bing. Ekran pociemniało, komunikat "Przygotowanie automatycznej naprawy" wymyślił, a następnie "Diagnozowanie tego komputera" i powiedział, że nie było problemem i spróbować przycisk Napraw na ekranie. To nie działa i nic się nie działo. Próbowałem go trzy razy i z rozpaczy, że przywrócony system, oznaczało to, że musiałem przejść przez cały proces dodawania programów takich jak Norton, FTM, farby, Paint Shop Pro, Internet Explorer, Firefox, Open Office, Skype, etc, dwa razy w ciągu dnia. Ja absolutnie nienawidzę nowych systemów operacyjnych. Oczywiście, z win 10 jest ich nowej przeglądarki, EDGE, których nie lubię, ale nie można go usunąć. Nie pisałem na blogu aż do teraz o 1:30 rano, kiedy obudziłem się ze snu i włączył laptopa było więcej automatyczne aktualizacje i zajęło 10 minut, zanim udało mi się wreszcie uzyskać dostęp do komputera. Życie było prostsze, kiedy nie mają komputerów, ale kiedy nie działa poprawnie, bez problemów, ja je lubię.

Sunday, January 24, 2016

Done

Well, I accomplished both taking down the choinka and installing win10 but...................win10 would not allow me to bring any of my software in win8 to win10 so now I have to reinstall all of it again. I was afraid that would happen and it did. So, I'm spending most of the afternoon reinstalling Norton, FTM, Paint and many other programs. It's a bummer.

Cóż, realizowane zarówno biorąc dół choinka i instalacji wygrać 10, ale ................... wygrać 10 nie pozwoli mi przynieść żadnej z moim oprogramowaniem w Win8 do win10 tak teraz muszę ponownie zainstalować to wszystko jeszcze raz. Bałem się, że się stanie i to zrobił. Tak, spędzam większość popołudnia ponownej instalacji programu Norton, FTM, farby i wiele innych programów. To jest porażka.

Saturday, January 23, 2016

Dreams

Saturday sunrise.

I had one of those dreams in the middle of the night that I wanted to remember when I woke up so I got up at 2:30 and wrote it into my computer while I still remembered it. I'm glad I did because the second time I woke up, around 8:00 I still remembered the dream. It was an odd one in which I was about 8 years old while my brother was 18. That was strange because in real life he was four years older than me. I've never been into trying to get some meaning from dreams and this one was no different. I have no idea why things pop up in dreams I haven't consciously thought about for years. Since moving to Poland I have had more dreams about my brother than all the time between since he died in 1974 and moving here in 2007 . Weird!

Tomorrow I have to big tasks to accomplish, taking down the Christmas tree and upgrading this computer to win10. I hope the latter goes well and I will be able to blog on Monday.

Miałem jeden z tych snów w środku nocy, że chcę, aby pamiętać, gdy się obudziłam, więc wstałem o 2:30 i napisał go do mojego komputera, a ja wciąż pamiętał. Cieszę się, że tak, bo drugi raz obudziłem się około 8:00 Wciąż pamiętał sen. To było dziwne, w którym byłem około 8 lat, podczas gdy mój brat był 18. To było dziwne, bo w rzeczywistości był o cztery lata starszy ode mnie. Nigdy nie byłem w staramy się jakieś znaczenie ze snów i ten nie była inna. Nie mam pojęcia, dlaczego rzeczy pojawiają się w snach Nie świadomie myślał od lat. Od momentu przeprowadzki do Polski miałem więcej marzeń o moim bracie, niż cały czas pomiędzy, ponieważ zmarł w 1974 roku i porusza się tu w 2007 roku. Dziwaczny!

Jutro mam do wielkich zadań do wykonania, zdejmując choinki i uaktualniania tego komputera do win10. Mam nadzieję, że ten ostatni pójdzie dobrze i będę mógł na blogu w poniedziałek.



Friday, January 22, 2016

win10

Passing by the new school close to us I noticed there were no cars parked anywhere. Thinking about it later I realized it is winter break in Poland. Winter break is a two week vacation time for teachers and students that takes place after New Years but not all schools have it at the same time. The school system is divided into three regions, A, B and C. The time of the winter break rotates each year. For example. Region A has their break from January 18 to February 1; Region B from February 1 to February 15 and Region C from February 15 to February 29.

So I've decided to upgrade my OS system to win10 this weekend and I hope I will not have any problems but if you see no new posts for a day or two that is the reason. I checked with my virus program, Norton 360, and they told me the latest version, 22.5.5.15 is compatible with win10 and will automatically load into the new OS. That was a concern for me because I had read Norton was not compatible with win10. Being skeptical of new OS systems, I had to hear from a few reliable people that win10 is better and faster than win8 or 8.1 so I will make the change on Sunday when I have more free time. I also heard it takes about half an hour to an hour to download, depending on the speed of your computer. Does anyone have any comments about win10. Do you use it?

Przechodząc obok nowej szkoły, która jest blisko nas zauważyłem, że nigdzie nie było parkujących samochodów. Myśląc o tym później zdałem sobie sprawę, że w Polsce jest przerwa zimowa. Przerwa zimowa to dwa tygodnie czasu na urlop dla nauczycieli i uczniów, która ma miejsce po Nowym Roku, ale nie wszystkie szkoły mają ją w tym samym czasie. System szkolny jest podzielony na trzy regiony, A, B i C. Czas ferii zimowych obraca ma charakter rotacyjny. Na przykład Region A ma przerwę od 18 stycznia do 1 lutego; Region B od 1 lutego do 15 lutego i region C od 15 lutego do 29 lutego.


Więc zdecydowałem, żę w ten weekend uaktualnię mój system operacyjny na win10 i mam nadzieję, że nie będę miał żadnych problemów, ale jeśli nie zobaczysz żadnych nowych postów przez dzień lub dwa, to właśnie będzie ten powód. Sprawdziłem mój program antywirusowy Norton 360, i powiedziano mi, że ostatnia wersja 22.5.5.15 jest kompatybilna z win10 i automatycznie załaduje się do nowego systemu operacyjnego. To był dla mnie problem, bo czytałem, że Norton nie jest kompatybilny z win10. Będąc sceptycznym co do nowych systemów operacyjnych, musiałem usłyszeć z ust kilku wiarygodnych ludzi, że win10 jest lepszy i szybszy niż Win8 lub 8.1, więc zrobię tę zmianę w niedzielę, kiedy mam więcej wolnego czasu. Słyszałem też, że pobranie trwa około pół godziny do godziny, w zależności od szybkości komputera. Czy ktoś ma jakieś uwagi dotyczące win10. Używasz go?

Thursday, January 21, 2016

Problems.

I just love new problems. Today on our bank account statement I found a  470zl charge on our credit card for Budget Rent a Car on December 28, 2015. The only problem is is that we were home in Poznań and already had our new car so we made no such rental. After several calls to find out who made the charge I found out nothing and had to block the credit card and wait for a new one to be sent to us. We also had to make a reclamation to get that money taken off of our bill. Later in the evening, once again the electricity shut off but this time for the whole building. An hour later the problem was fixed and Joan was able to make dinner. I like it better when we lived in the forest and generated our own electricity.  There is just something about depending on administrations, companies or people that I don\t like.

Uwielbiam nowe problemy. Dziś na naszym wyciągu bankowym znalazłem opłatę w wysokości 470 zł (pobrane z naszej karty kredytowej) z Wypożyczalni Samochodów Budget w dniu 28 grudnia 2015 r .Jedynym problemem jest to, że w tym czasie byliśmy w domu w Poznaniu i już mieliśmy nasz nowy samochód, więc nie zrobiliśmy żadnego wynajmu.  Po kilku wykonanych telefonach , aby dowiedzieć się, kto dokonał opłaty , nie dowiedziałem się niczego i musiałem zablokować kartę kredytową i teraz czekam na nową, którą nam przyślą. Musieliśmy również dokonać reklamacji, aby pieniądze zdjęte z naszego rachunku zostały zwrócone. Wieczorem, po raz kolejny został wyłączony prąd, ale tym razem w całym budynku. Godzinę później problem został rozwiązany i Joan była w stanie zrobić obiad. Podobało mi się bardziej, kiedy mieszkałem w lesie i generowałem własny prąd. Jest coś, co zależy od administracji, firm lub osób, czego nie lubię.

Wednesday, January 20, 2016

Normal.

A normal Wednesday meeting with Zbyszek at Kandulski's today and earlier answering emails. I has a nice chat with cousin Łukasz via FB and got caught up with what has been happening in his life this last year.

For the first time in many years I lost one of my gloves in between going to the store and coming home. OH no, now I have to buy another pair. Don't you just hate that when it  happens?

 Normalny środę spotkanie ze Zbyszkiem w Kandulski dziś i wcześniej odpowiedałem e-maile. Miałem miłą pogawędkę z kuzynem Łukaszem poprzez FB, ale dogonił, co dzieje się w jego życiu, to w zeszłym roku.
 
Po raz pierwszy od wielu lat straciłem jednego z moich rękawice pomiędzy idzie do sklepu i wracam do domu. O nie, teraz muszę kupić kolejną parę. Nie można po prostu nienawidzę, że kiedy to się stanie?

Tuesday, January 19, 2016

Visiting Magda.







This is one of those day's I completely enjoy, a visit with a cousin.  Magda  is a cousin from my Kazmierczak side of my mother's family and lives in Poznań. Her flat is close to our house, on the 5th floor of an old apartment building that is being renovated. The wooden stairs going up the first three floors were easy to climb but the last two were a little tricky because they are winding staircases. Nevertheless, we made it to the top where her flat is and entered. It's about 50m in size, has a kitchen, small bedroom, hallway, bathroom and a larger living/sleeping room where she sleeps. She spent a year renovating it and it really looks nice. We had coffee and cake from the Sowa pastry shop, talked about how her life was going and she told me news about other cousins that I don't have contact with because they choose not to. Even so, it was nice to hear about their lives also. We were going to go out for lunch but after eating the pastries and drinking coffee we really didn't feel like eating lunch.

Magda's a bright, intelligent young woman who also likes to travel so we have a lot in common. She speaks Polish, English and Spanish so it is easy to communicate with her. She is very enterprising and even rents her flat out on Airbnb under the listing, Charming and Bright Flat. We like her very much and hope this meeting will be the start of many more. There are more pictures in the slideshow on the right.

Jest to jeden z tych dni, kiedy całkowicie odczuwam radość - wizyta u kuzynki. Magda jest kuzynką ze strony rodziny mojej matki (Kazimierczak) i mieszka w Poznaniu. Jej mieszkanie jest blisko naszego domu, na 5 piętrze starego, odnowionego budynku. Podejście na pierwsze trzy piętra po drewnianych schodach było łatwe, ale przejście na dwa ostatnie piętra było trudniejsze, ponieważ są to schody kręcone. Mimo to, udało nam się wejść na górę, gdzie jest jej mieszkanie. Jest to lokal o wielkości około 50 metrów kwadratowych, w którym znajduje się kuchnia, mała sypialnia, przedpokój, łazienka i większy salon/sypialnia, gdzie śpi. Remont mieszkania zajął jej rok i teraz wygląda ono bardzo ładnie. Mieliśmy kawę i ciasto z cukierni Sowa, rozmawialiśmy o tym, jak układa jej się życie, a ona przekazała mi wiadomości o innych kuzynach, z którymi nie mam kontaktu, ponieważ oni tak zdecydowali. Mimo to, miło było usłyszeć co u nich słychać. Mieliśmy zamiar udać się na lunch, ale po zjedzeniu ciasta i wypiciu kawy naprawdę nie miałem ochoty na zjedzenie lunchu.

Magda jest bystrą, inteligentną, młodą kobietą, która też lubi podróżować, więc mamy wiele wspólnego. Mówi po polsku, angielsku i hiszpańsku, więc łatwo jest się z nią porozumiewać. Ona jest bardzo przedsiębiorcza, a nawet wynajmuje swoje mieszkanie na Airbnb pod pozycją: „Urocze i jasne mieszkanie”. Lubimy ją bardzo i mam nadzieję, że to spotkanie będzie początkiem wielu innych. Więcej zdjęć ze spotkania w pokazie slajdów z prawej strony.

Monday, January 18, 2016

Forsythia's.


When cousin Magda came to our party she brought with her these beautiful forsythia flowers. I don't know how she found them during winter but Joan really loves them. When we lived in the U.S., on the way to work we always passed by a whole block of these when they were in bloom in the springtime. We would just park next to the long row of bushes and look at the beautiful, bright yellow flower.

So now the house is back in order and the next thing we have to do is take down our Christmas tree and put it away for 350+ days until the next one. Where we will be for that one, we don't know.

We had a few emails from our party guests and they said they had an interesting and enjoyable evening. I know Joan and I did but it's good to hear it from our guests also.

Kiedy kuzynka Magda przyszła do naszej przyjęcie przyniosła ze sobą te piękne te kwiaty forsycji. Nie wiem, jak ona znaleźć je w zimie, ale Joan naprawdę ich kocha. Kiedy mieszkał w Stanach Zjednoczonych, w drodze do pracy zawsze zapadają całego bloku z nich, gdy byli w rozkwicie na wiosnę. Chcemy po prostu zaparkować obok długiego rzędu krzewów i spojrzeć na piękny, jasny żółty kwiat.


Teraz dom jest już w porządku i następna rzecz, którą musisz zrobić, to zdjąć naszą choinkę i schował do 350 + dni do następnego. Gdzie będziemy w tym jednym, nie wiemy.


Mieliśmy kilka e-maili od naszych gości partii i powiedzieli, że miał ciekawy i przyjemny wieczór. Wiem, Joan i ja, ale to jest dobre, aby usłyszeć od naszych gości również.

Sunday, January 17, 2016

Party report.










At 12:30 I went to Kandulski's to pick up some pastries for the party, feeling good about the party at 19:00. However, in the next few hours 5 people cancelled for various reasons and I was a little bummed out. In a short time the party of 17 people was now only 12. Another phone call came in from cousin Magda and I dreaded the thought of her not coming also. Luckily she was just calling to say that she previously didn't confirm she would come and wanted to know if it was ok for her to come anyway. Of course I said yes. Our friend from the U.S., John, who has a house in Pryjma called to say he would also be coming. He arrived, by train, at 18:00 and next came Zbyszek. Shortly after 19:00 other guests started arriving. Magda called to say she was close to our flat but couldn't find it. It turned out that she thought our address was 7 but in reality it is 47. I told her to walk to the store on the corner and I would meet her there. We did meet and I escorted her to our flat. Most of our guests brought a bottle of wine with them so we had plenty with the four bottles I had bought. We invited four new people to our party this time and it was nice to get to know them better. One is a major in the police department in Poznań, one a former prosecutor and two were PZU agents. It was a good mixture of professions and everyone had a good evening.

Everyone sat in the dining room around the table and we began eating and drinking the wine. Some did not drink because they were driving although most arrived via taxi or bus so they could drink. By the time the evening ended we drank ten bottles of wine in total. Even the cancellations it turned out to be one of the best parties we have had. Everyone was talking and different subjects were discussed including politics, usually a no no during a party but they all had strong points of view on different subjects.

Although I enjoyed all the guests who came the most important for me was cousin Magda because we haven't seen her in a long time. She suggested it would be easier for us to meet more often if we came to her since our time is more free and we agreed. This Tuesday we will go to her flat at 13:00 and she will show us around the neighborhood she lives in. When the party ended, her father, Władisław, came to pick her up and take her to his house to spend the night and see her mother and sister. John spent the night at our house and in the late morning went to meet with a cousin of his in Poznań. Joan spent time washing the dishes and putting our flat back in order and then the rest of the day we just took it easy.

Slideshow on the right.

O 12:30 poszedłem do Kandulskich odebrać wypieki na nasze przyjęcie. Jednak w ciągu następnych kilku godzin 5 osób odwołało przybycie z różnych powodów i to mnie trochę zniechęciło. W krótkim czasie z grupy 17 osób było już tylko 12. Kolejny telefon był od kuzynki Magdy i bałem się  myśli, że ona również nie przyjdzie. Na szczęście po prostu zadzwoniła, żeby powiedzieć, że wcześniej nie potwierdziła, że przyjdzie i chciała wiedzieć, czy to będzie ok., jeśli i tak przyjdzie . Oczywiście, że tak. Nasz przyjaciel z USA, John, który ma dom w Przyjmie, zadzwonił aby powiedzieć, że on także mógłby przyjść.  Przyjechał pociągiem, był u nas o 18:00, a  następnie przyszedł Zbyszek. Wkrótce po 19:00 pozostali goście zaczęli się schodzić. Magda zadzwoniła by powiedzieć, że jest blisko naszego domu ale nie może go znaleźć. Okazało się, że ona myślała, że mieszkamy w bloku numer 7, a  w rzeczywistości jest to nr 47. Powiedziałem jej, żeby szła w kierunku sklepu na rogu i stamtąd zaprowadziłem ja do naszego domu. Większość naszych gości przyniosło ze sobą butelkę wina, więc mieliśmy dużo łącznie z tymi czterema butelkami, które kupiłem. Zaprosiliśmy cztery nowe osoby na nasze przyjęcie i miło było poznać ich lepiej. Jednym z nich jest major w departamencie policji w Poznaniu, drugim  prokurator i dwie osoby to agenci w PZU. Taka mieszanka przedstawicieli różnych zawodów była dobra i każdy spędził miły wieczór.

Wszyscy siedzieliśmy w jadalni przy stole i zaczęliśmy jeść. i pić wino. Niektórzy nie pili, dlatego że przyjechali samochodem, ale większość przyjechała taksówką lub autobusem, więc mogli pić. Do czasu zakończenia wieczoru wypiliśmy w sumie dziesięć butelek wina. Nawet, kiedy część osób odwołała spotkanie, to nasze party okazało się być jednym z najlepszych, jakie mieliśmy. Wszyscy rozmawiali i różne tematy były omawiane. w tym polityka, czego zwykle nie robi się w trakcie party, ale wszyscy mieli zdecydowane opinie na różne tematy.

Chociaż cieszyłem się ze  wszystkich gości, którzy przyszli, to najważniejszą dla mnie osobą była kuzynka Magda, ponieważ nie  widziałem jej od dłuższego czasu. Zasugerowała, że byłoby łatwiej spotykać się, jeśli my pójdziemy do niej, ponieważ mamy więcej wolnego czasu i zgodziliśmy się na to. We wtorek jedziemy do jej mieszkania na godzinę 13:00 i ona pokaże nam okolicę, w której mieszka. Gdy impreza się skończyła, jej ojciec Władysław przyjechał ją odebrać i zabrać do swojego domu na noc, aby zobaczyła się matką i siostrą. John spędził noc w naszym mieszkaniu i późnym rankiem udał się na spotkanie ze swoim  kuzynem z Poznania. Joan spędziła czas na myciu naczyń i doprowadzeniu naszego mieszkania do porządku, a potem przez resztę dnia po prostu relaksowaliśmy się.

Saturday, January 16, 2016

PARTEEEEEEEEEEE!


I will tell you all about it tomorrow.

Friday, January 15, 2016

Answers.

Jan, yes, I know that idea of a marketing plan, especially in Ikea, but it is ridiculous to do it so often. It makes me angry to have to spend one hour food shopping.

Yes John, they do it on purpose to make you see other products but I know what I want and don't want to waste time looking for it.

While Joan was busy making the cheesecake for tomorrow's party I had to go to Carrefour for chips, Bistry for kiełbasa and kabanosa and finally Lidl for wine. This time I only bought four bottles because many people bring a bottle and we always end up with more than we started. Tomorrow I only have to stop at Kandulski's for a few extra pastries.

As I approached Lidl I had to slow down driving on the street because of a red light but to the right of my car, on the sidewalk, far ahead of me I could see a woman, about my age, walking forward with her arms outstretched. In another moment I saw a young girl, about 8 years old running to meet the woman. It was evidently her grandmother and they were both so happy to see each other. I thought how wonderful that sight was. There was so much joy in the faces of both of them. The importance of grandparents in Poland is very high and I like it. I have only one remembrance of my own grandmother but she was like that also.  It;s a pity she didn't live beyond my fourth year of life.

My conversation partner, Karolina, sent me a video of the Russian men singing a song and it's incredible, even if you don't know the language. We've listened to it so many time that now Joan is even humming to song making the cheesecake. I put it on my FB page if you want to hear it.

Earlier I cleaned the windows, dusted, put away things that were just taking up space on the windowsill in preparation for the party. The only bad thing about having a party is you have to clean the house. :-)

Tak John, robią to celowo, abyś zobaczył inne produkty, ale ja wiem, czego chcę i nie chcę tracić czasu na szukanie.

Kiedy Joan była zajęta robieniem sernika na jutrzejszą imprezę, musiałem pójść do Carrefour po chipsy, do Bistry po kiełbasę i kabanosy i wreszcie do Lidla po wino. Tym razem kupiłem tylko cztery butelki, ponieważ wiele osób przynosi po butelce i zawsze kończymy z większą ilością niż zaczęliśmy. Tylko jutro mam  zatrzymać się u Kandulskich, by kupić trochę ciasta.

Kiedy podjechałem pod Lidl musiałem zwolnić  ze względu na czerwone światło i wtedy na prawo od mojego samochodu, na chodniku, daleko przede mną zobaczyłem kobietę w moim wieku, idącą naprzód z wyciągniętymi rękami. Po chwili zobaczyłem małą dziewczynkę, około 8 lat biegnącą na spotkanie z kobietą. Ewidentnie, to była jej babcia i obie były  szczęśliwe mogąc się zobaczyć. Pomyślałem, jaki to jest cudowny widok. Tak wiele radości było na twarzach obojga. Znaczenie dziadków w Polsce jest bardzo duże i to mi się podoba. Mam tylko jedno wspomnienie własnej babci i ono jest bardzo podobne. Szkoda, że ona nie żyła dłużej niż moje czwarte urodziny.

Mój partner  językowy, Karolina, przysłała mi film pokazujący Rosjan śpiewających piosenkę i to jest niesamowite, nawet jeśli nie znasz języka. Słuchaliśmy jej tak wiele razy, że teraz nawet Joan ją nuci robiąc sernik. Jeśli chcesz jej posłuchać, to mojej stronie FB umieściłem ten film.  Wcześniej wyczyściłem okna, wszystko odkurzyłem , odłożyłem rzeczy, które zajmowały miejsce na parapecie, a wszystko to w ramach przygotowań do imprezy. Jedyną złą rzeczą, kiedy masz  imprezę to jest to, że musisz posprzątać dom. :-)

Thursday, January 14, 2016

A BIG MESS!!!

Can someone explain to me the logic of why supermarkets insist on changing the location of half of the items for sale at least once a year? Today was shopping day, normally a 25 minute experience for us but today it took one hour. Why?  Because the eggs, butter, spices, water, salad mix, juice, cheese, canned tomatoes and many other items were not where they have been for the last year. Some of the sales people didn't even know where they were moved to. Only the produce and meat areas were left alone.  This was in the Real shopping center They sell everything there, like K-mart, and EVERYTHING was being moved. To me it makes no sense. I was not the only customer wandering around the store looking for items I wanted.

Earlier we went to the bank to meet our new adviser and the old one stopped in to say hello and wish us a happy new year. That was nice.

Oh, in total we spent 166 zl for food this week, mainly the rise in price was due to purchases for the party on Saturday.

Czy ktoś może mi wyjaśnić logikę, dlaczego supermarkety upierają się przy zmianie położenia połowy produktów do sprzedaży co najmniej raz w roku? Dziś był dzień na zrobienie zakupów, zazwyczaj zabiera nam to 25 minut, ale dzisiaj trwało godzinę. Czemu? Ponieważ jaja, masło, przyprawy, woda, mieszanki sałat, soki, sery, pomidory w puszkach i wiele innych produktów nie było tam, gdzie były w poprzednim roku. Niektórzy sprzedawcy nawet nie wiedzieli, gdzie one zostały przeniesione. Jedynie produkty rolne i mięsne zostały na swoich miejscach. To było w centrum handlowym Real. Tam sprzedaje się wszystko tak, jak w K-Mart, i wszystko zostało przeniesione w inne mejsce. Dla mnie to nie ma sensu. Nie byłem jedynym klientem wędrującym po sklepie i poszukującym produktów, których chciałem kupić.

Wcześniej poszliśmy do banku, aby spotkać się z naszym nowym doradcą. Poprzedni doradca zatrzymał się, by się przywitać i życzyć nam szczęśliwego nowego roku. To było miłe.

Och, w sumie wydaliśmy na jedzenie w tym tygodniu 166 zł i głównie wzrost kwoty wynikał z zakupów na sobotnie przyjęcie.

Wednesday, January 13, 2016

Plan.

During our weekly meeting with Zbyszek we talked about the developing problems between the EU and Poland and our future trip to Budapest. I contacted the owner of the house we will stay in to verify the dates we want and the house is available at those times. We'll arrive in Budapest on September 11th and depart on September 17th, We chose to travel on the weekends in order to avoid the many trucks on the motorways. I think it's a good plan and with two drivers, it should be easy. We will only drive half the distance there and then spend the night somewhere, completing our journey the next day. We'll do the same when we return.

It's going to be in the minus temperature zone for the next week so a little colder than this week. Fortunately all the snow has disappeared thanks to the afternoon rains. Even with that, it's still been a mild winter so far.

Thinking about Świnoujście, I'm hoping Renata's flat will be available May 23rd to the 30th and Joan and I can spend her birthday there. That will give us enough time to explore different areas surrounding it and if my conversation partner, Czesław, is available we can stop and visit with him on the way home. So, so far we have plans to visit the U.S., Świnoujście and Budapest this year.

 Podczas naszego cotygodniowego spotkania ze Zbyszkiem rozmawialiśmy o rozwijających się problemach między UE a Polską i naszej przyszłej podróży do Budapesztu. Skontaktowałem się z właścicielem domu, w którym się zatrzymamy, by sprawdzić, czy dom będzie dostępny w terminie o jakim myślimy. Przyjedziemy do Budapesztu 11 września, a wyjedziemy 17 września. Wybraliśmy przejazd  w weekendy, w celu uniknięcia wielu ciężarówek na autostradach. Myślę, że to dobry plan , a z dwoma kierowcami powinno być łatwiej. Będziemy jechać tylko połowę drogi, spędzimy gdzieś noc, by zakończyć naszą podróż następnego dnia. Będziemy robić tak samo, gdy będziemy wracać.

Prawdopodobnie w następnym tygodniu będzie niższa temperatura niż w tym. Na szczęście cały śnieg zniknął dzięki popołudniowemu deszczowi. Nawet z tym, to wciąż jest łagodna zima.

Myśląc o Świnoujściu, mam nadzieję, że mieszkanie Renaty będzie wolne między 23-30 maja i Joan i ja będziemy tam mogli spędzić jej urodziny. Będzie wystarczająco dużo czasu na zwiedzanie różnych terenów otaczających miasto i jeśli mój rozmówca, Czesław będzie w domu i miał czas możemy zatrzymać się i odwiedzić go w drodze do domu. Tak więc, jak do tej pory to mamy plany, aby w tym roku odwiedzić USA, Świnoujście i Budapeszt.

Tuesday, January 12, 2016

Slow day.

In house all day. No place I had to be and only a call from our bank telling me we have a new advisor. The old one was promoted to Director. Kind of amusing, several years ago he was concerned about losing his job.

It snowed early, then changed to rain in the afternoon. We did a little preparation for this Saturday's party. It looks like now we will have 20 people.

 Cały dzień w domu. Nie musiałem być w żadnym miejscu i tylko był telefon z naszego banku powiadamiającego nas, że mamy nowego doradcę. Poprzedni awansował na dyrektora. Zabawne, ale kilka lat temu był zaniepokojony tym, że mógł stracił pracę.

Wcześniej padał śnieg, a następnie w godzinach popołudniowych, zamienił się na deszczu. Zrobiliśmy trochę przygotowań cosobotniego party. Wygląda na to, że teraz będziemy mieć 20 osób.

Monday, January 11, 2016

2 surprises.


Last  night Renata asked if we had ever been to Swinoujście on the Baltic coast. We haven't so she told us all about the place. She own's a flat there and uses it sometimes during the summer months. She said if we wanted to visit a new place in Poland, this would be a good one and offered to let us use her flat in the off-tourist season.That is usually from October until the end of May. I think it would be a good place to take Joan for her birthday, May 26th, and spend a week looking around the area. Her flat is a short walk through the woods to the Baltic Sea and she said few people are on it, even during tourist season. It is very close to the German border and there is a nice little town there, Ahlbeck, worth visiting also. This sounds like a great opportunity to see another place in Poland so I will talk to her about my idea when she comes to our party. That was the first surprise.

The second on happened today when I went to the place where our wrecked car is to sell it to them. When they called last Friday, they offered 3000zl for the car and I agreed. Upon arrival I was given cash money with a rubber band holding it together. I started counting the money and when I got to 3000 there was still more to count so I did. I counted, in total, 4000zl and thought they had made a mistake. I didn't say anything and waited to see the paperwork for the sale of my car to them. On it was written the payment of 4000zl for the car. I have no idea why I was told 3000zl on Friday but today they paid me 4000zl but I signed the agreement, took the money and left a happy man. Feeling in a celebratory mood I called Joan and told her I was taking her to Kandulski's.

Ostatniej nocy Renata zapytała, czy kiedykolwiek byliśmy Świnoujściu na wybrzeżu Bałtyku. Nie byliśmy, więc opowiedziała nam o tym miejscu. Jest  tam właścicielką mieszkania  i czasami latem z niego korzysta. Powiedziała, że jeśli chcemy odwiedzić nowe miejsce w Polsce, to Świnoujście będzie dobre i zaproponowała skorzystanie z niego poza sezonem turystycznym, który przypada od października do końca maja. Myślę, że to  będzie dobre miejsce, aby zabrać Joan na urodziny, 26 maja, i spędzić tydzień rozglądając się po okolicy. Jej mieszkanie jest w odległości krótkiego spaceru przez las nad Morze Bałtyckie i powiedziała, że jest tam niewiele osób, nawet w czasie sezonu turystycznego. Jest bardzo blisko do granicy z Niemcami, gdzie jest ładne miasteczko Albeck, które również warto odwiedzić. Nadarza się świetna okazja, aby zobaczyć inne miejsce w Polsce, więc będę z nią rozmawiać na temat mojego pomysłu, kiedy przyjdzie na nasze party. To była pierwsza niespodzianka.

Druga wydarzyła się dzisiaj, gdy poszedłem na miejsce, gdzie nasz rozbity samochód czeka na sprzedaż. Gdy zadzwonili w ostatni piątek, zaproponowali za niego 3000zł  i zgodziłem się. Po przyjeździe dostałam pieniądze gotówką spięte razem gumką. Zacząłem je liczyć i kiedy doszedłem do 3000, jeszcze były pieniądze do policzenia, więc policzyłem do końca. Liczyłem, w sumie było 4000zł i pomyślałem, że oni popełnił błąd. Nic nie powiedziałem i czekałem, aby zobaczyć dokumenty ze sprzedaży mojego samochodu. Na nich było napisane, że kwota do wypłaty za samochód to 4000zł. Nie mam pojęcia, dlaczego w piątek powiedziano mi 3000zł, ale dziś zapłacili mi 4000zł ale mam podpisaną umowę sprzedaży, wziąłem pieniądze i wyszedłem szczęśliwy. Czując się w uroczystym nastroju zadzwoniłem do Joan i powiedziałem jej, że zabieram ją do Kandulskich.

Sunday, January 10, 2016

Invited



I see cousin Jan Szumański has returned to writing his blog after a four month break. I started a new series of slideshows of our trips in and out of Poland for 2016.

Today we started watching a new series, Silicon Valley, which is a little entertaining. At 15:30 we drove to Renata's house  to have dinner with her, her daughter and her two sons who returned during Christmas break after starting their first year of studies in the U.S. near Chicago. The young one will go back next week while the older one will remain because he is also a male model and has contracts for modeling in South Korea, Paris and London. Therefore he will take a break from school until the contracts are fulfilled.

In the evening we drove to Renata's to have supper with her and her daughter and two sons. As usual, the dinner was excellent and we had time to talk with her adult children and catch up on their lives. Andrea is in university in Poznań, Max attend university near Chicago and Kuba is pursuing his contract as a male model. It was interesting to listen to the two different opinions of the boys who were studying in the U.S. Max will return there and when Kuba is done modeling he will attend the university here instead of going back to the U.S. He said he finally realized that living in Poland is good.

Slideshow on the right side.

Widzę kuzyn Jan Szumański powrócił do pisania swojego bloga po przerwie czterech miesięcy. Zacząłem nową serię pokazów slajdów z naszych wycieczek i wyjść z Polski do 2016 roku.

Dziś zaczęliśmy oglądać nową serię, Silicon Valley, który jest trochę zabawne. O 15:30 pojechaliśmy do domu Renaty na kolację z nią, jej córka i jej dwóch synów, którzy powrócili w czasie przerwy świątecznej po rozpoczęciu pierwszego roku studiów w USA w pobliżu Chicago. Młody jednym powróci w przyszłym tygodniu, podczas gdy starszy pozostanie, bo to także męski model i ma kontrakty na modelowanie w Korei Południowej, Paryżu i Londynie. Dlatego będzie on zrobić sobie przerwę od szkoły, dopóki umowy są spełnione.

Wieczorem pojechaliśmy do Renaty na kolację z nią i jej córki i dwóch synów. Jak zwykle, kolacja była doskonała i mieliśmy czas, aby porozmawiać z jej dorosłych dzieci i nadrobić zaległości na ich życie. Andrea jest na uniwersytecie w Poznaniu, Max wstąpić na uniwersytet w pobliżu Chicago i Kuba kontrakt jako modelu męskiego realizuje. Ciekawie było słuchać dwóch różnych opinii chłopców, którzy studiują w USA Max będzie tam wrócić i kiedy Kuba odbywa modelowania będzie uczęszczać na uniwersytet tutaj zamiast iść z powrotem do Stanów Zjednoczonych powiedział, że w końcu zrozumiał, że życie w Polska jest good.going z powrotem do Stanów Zjednoczonych powiedział, że w końcu zrozumiał, że życie w Polsce jest dobra.