Friday, January 19, 2018

Copper....

Not one to be kept down by a little thing like a cold, we went to San Javier to look at the church only to find it open only on the weekend. What a contrast to when I lived here some 50 years ago and churches were always open. Oh well, a sign of the times I guess.

We always thought Polish pruning of trees was strange but Spain has them beat. They look so eerie, spooky like with their little fingers pointing up. Take a look at the pictures.

Stephanie wrote something interesting about colds...."Anyway, here, this might help (esp. for future, but if its w/i 48 hours, this still might work-- IF you can get something 100% Copper; read this link for the Cold Zapper though to understand how effective copper is at killing germs:

https://www.copperzap.com/

I did not buy this expensive product, but tried it w. pure copper jewelry I have and it worked! When I felt sniffles coming on, I gently rubbed under my nostrils w. the copper for about a minute and the itchiness went away and I no longer felt the need to sneeze.

I've worked w. this many times since I found out about this unique property of copper this past Autumn. Its also cleared up nasal sinus congestion in minutes!

I found small copper tubing in my father's workbench in the basement and fashioned my own 'device' after cleaning it (thanks Dad!). I now keep it at hand, or take it w. me on public bus rides, etc (great for airplane travel IF you can pass security w. it😉)!

Maybe you can pick up something 100% copper at a gift or utensil or hardware store while there. Well, any which way, get well soon!"

Nikt nie będzie „przystopowany” przez taką mała rzecz jak przeziębienie, więc pojechaliśmy do San Javier aby zobaczyć kościół ale po to, by dowiedzieć się, że jest otwarty tylko w weekend. Cóż za zmiana do czasu, kiedy mieszkałem tu jakieś 50 lat temu, a kościoły były zawsze otwarte. No cóż, to jak sądzę znak czasów.

Zawsze uważaliśmy, że przycinanie drzew w Polsce jest dziwne, ale Hiszpania pokonała Polskę. Wyglądają tak niesamowicie, upiornie jakby z małymi palcami skierowanymi w górę. Spójrz na zdjęcia.

Stephanie napisała coś ciekawego na temat przeziębienia ... "W każdym razie, to może pomóc (szczególnie na przyszłość, a  jeśli zażyte w ciągu 48 godzin,  nadal może zadziałać - JEŚLI możesz dostać coś ze 100% miedzią; przeczytaj stronę Cold Zapper, ale aby zrozumieć, jak skuteczna jest miedź w zabijaniu zarazków:

https://www.copperzap.com/

Nie kupiłem tego drogiego produktu, ale wypróbowałem go w postaci czystej miedzianej biżuterii, którą mam i zadziałało! Kiedy poczułem, że pociągam nosem, delikatnie potarłem nozdrza miedzią przez około minutę, a swędzenie ustąpiło i nie czułem już potrzeby kichania.
Stosowałem ten sposób wiele razy odkąd jesienią dowiedziałem się o wyjątkowej właściwości miedzi. W ciągu kilku minut oczyściła zatoki nosowe!

Znalazłem małą miedzianą rurkę na stole roboczym mojego ojca w piwnicy i po jej oczyszczeniu wymyśliłem swoje "urządzenie" (dzięki tato!). Teraz trzymam ją pod ręką lub biorę ze sobą na czas korzystania z publicznych przejazdów autobusem itp (świetny w czasie podróży samolotem JEŚLI przejdziesz przez ochronę!

Może uda ci się zauważyć coś  100% z miedzi w sklepie z prezentami lub sztućcami lub sprzętem komputerowym. Cóż, w każdym razie, niedługo wyzdrowiejesz! "

Thursday, January 18, 2018

Oh no.

Well, I guess the changes from -2c to +20c and gray sky to sunny sky were too much for my system because now I have a cold. It started last night and was full strength by this morning when I woke up. Obviously our trip to Murcia is delayed until I feel better.

Back in Poland, yesterday there was a protest of people carrying banners saying 'Woman's thing' during the 'Black Wednesday' protest organized by Polish Nationwide Women Strike, against plans to tighten abortion laws in Krakow, Poland, 17 January 2018. Last week, the Polish Sejm narrowly rejected a citizens' bill to liberalize the abortion law, while sending another bill, designed to make the law stricter, for further deliberation in a relevant committee.

Cóż, myślę, że zmiana temperatury z -2c na + 20c i z szarego nieba na słoneczne były zbyt duże dla mojego organizmu, ponieważ  mam przeziębienie. Zaczęło się wczoraj wieczorem a w pełni ujawniło się tego ranka, kiedy się obudziłem. Oczywiście nasza podróż do Murcji jest przesunieta, dopóki nie poczuję się lepiej.

Wracając do Polski, wczoraj doszło do protestu ludzi niosących transparenty z napisem "Sprawa kobieca" podczas protestu "Czarna środa" organizowanego przez Ogólnopolski Strajk Kobiet, przeciwko planom zaostrzenia prawa aborcyjnego ( Kraków, Polska, 17 stycznia 2018 r.) W zeszłym tygodniu polski Sejm  odrzucił projekt ustawy o liberalizacji ustawy o aborcji, wysyłając kolejną ustawę do dalszej debaty w odpowiedniej komisji, która ma na celu surowsze przestrzeganie prawa.

Wednesday, January 17, 2018

Today

Another sunny day with a high temperature of 20c. This sun is blinding. Joan's been wearing her sunglasses all week.

Tomorrow we're going to take the bus to Murcia and do a little exploring of that city, Today we had our second Spanish lesson. This time it was an hour and a half long. It is still not advanced enough for me yet but it's good for Joan to give her more confidence.

One thing I have noticed about this place is there are a considerable amount of Muslims living here.

Kolejny słoneczny dzień z wysoką temperaturą 20c. Takie słońce oślepia. Przez cały tydzień Joan nosi okulary przeciwsłoneczne.

Jutro jedziemy autobusem do Murcji by trochę pozwiedzać miasto. Dzisiaj odbyła się nasza druga lekcja hiszpańskiego. Tym razem trwało to półtorej godziny. Dla mnie jest za mało zaawansowana, ale Joan daje większą pewność siebie.

Jedną z rzeczy, którą tutaj zauważyłem jest znaczna liczba muzułmanów tu zamieszkujących.

Tuesday, January 16, 2018

An old friend.


Again to Dos Mares where I ran into an old friend from 53 years ago. The last time we met was in a bar in Rota, Spain, on the patio to be exact, looking out at the sea. The bar belonged to another friend and we spent much of our free time there. I was18 years old. This friend I met in Carrefour today, his name was Cuarenta y Tres. It's a Spanish liquor made in Cartagena by the Diego Zamora company. It's like the Spanish version of Drambuie. I was just walking down the liquor aisle and something made me look to the right where the bottle was. It was so surprising and I had to buy it. Cost...12 Euro.

We had our first lesson with Ann today for an hour. It was a basic covering of pronunciation, the Spanish alphabet and beginning of the present tense. We have homework which I am happy about. Looking forward to our next lesson.

Znowu do Dos Mares, gdzie przypadkiem  wpadłem na starego przyjaciela sprzed 53 lat. Ostatni raz spotkaliśmy się w barze w Rota w Hiszpanii, dokładnie na patio, z widokiem na morze. Bar należał do innego przyjaciela i spędzaliśmy tam dużo czasu. Miałem 18 lat. Ten przyjaciel, którego spotkałem dzisiaj w Carrefour, miał na imię Cuarenta y Tres. To hiszpański trunek wytwarzany w Cartagena przez firmę Diego Zamora. To jest jak hiszpańska wersja Drambuie. Właśnie przechadzałem się po alejce z alkoholem i coś sprawiło, że spojrzałam na prawo, tam gdzie była ta butelka. To było tak zaskakujące i musiałem to kupić. Koszt ... 12 Euro.

Dzisiaj odbyliśmy pierwszą godzinną lekcję z Ann. To były podstawowy obejmujące wymowę, alfabet hiszpański i wprowadzenie do czasu teraźniejszego. Mamy pracę domową, z której jestem zadowolony. Czekamy na następną lekcję.

Monday, January 15, 2018

Lessons

Today it was back to Dos Mares for papryka and paper towels. Then we went to Alpha language school and talked to them about Spanish lessons. We decided to take a package of 2 lessons per week from the owner who has a Masters in Spanish language. Our lessons will be on Tuesday and Thursday at 15:30.

Mark made a comment that he doesn't see many people in my pictures. That is because this is a tourist town and now only locals are here. I am sure if this was July the place would be packed with people. Actually, I like it like this better,

Dziś  wróciliśmy do Dos Mares po paprykę i ręczniki papierowe. Następnie poszliśmy do szkoły językowej Alpha i rozmawialiśmy z nimi o lekcjach hiszpańskiego. Zdecydowaliśmy się na pakiet 2 lekcji tygodniowo prowadzonych przez właściciela, który ma stopień Masters w języku hiszpańskim. Nasze lekcje będą we wtorek i czwartek o 15:30.

Mark napisał komentarz, że nie widzi wielu osób na moich zdjęciach. To dlatego, że jest to miasteczko turystyczne, a teraz są tu tylko miejscowi. Jestem pewien, że gdyby to był lipiec, miejsce byłoby pełne ludzi. Właściwie to lubię je bardziej, jakie jest teraz.

Sunday, January 14, 2018

Santiago


Regata Building 

It's 3:55 in the morning, I'm sitting on that little green bench in the picture in front of the house writing this and looking at a few stars. You cn't see many because of the street lights. The house is on the corner and the nearest light is across the street. IT'S VERY QUIET. This street, like most streets is fairly empty during the day now because this is really a tourist town so only locals are here and very few tourists like us.

It's a typical Spanish town with whitewashed houses, clean streets, polite people and religious. They even have Radio Maria on the television, in Spanish. Speaking of television, one feature on the TV here is you can change the language of programs. But I don't like it because it's too tempting to switch to English and not listen to the Spanish. That is one of the reasons why we are here.

Later in the day we went back to Dos Mares, had lunch in Fosters and went to Carrefour to buy toilet paper, water, oatmeal, Vitro Clean and a wine bottle opener.

While Joan was on her 17:00 Skype with her daughter, I went for a alk around the town and was surprised to find a real barbershop that still had the old chairs from the 1950's. I just may get my hair cut there, .

Jest 3:55 rano, siedzę na tej małej zielonej ławce przed domem, widocznej na zdjęciu, pisząc ten tekst i patrząc na kilka gwiazd. Niewiele ich widać z powodu świateł ulicznych. Dom znajduje się na rogu, a najbliższa lampa jest po drugiej stronie ulicy. JEST BARDZO CICHO. Ulica ta, podobnie jak większość ulic jest dość pusta w ciągu dnia, ponieważ jest to prawdziwe miasto turystyczne, więc teraz są tu tylko lokalni mieszkańcy i niewielu turystów, jak my.

Jest to typowe hiszpańskie miasto z bielonymi domami, czystymi ulicami, uprzejmymi, religijnymi ludźmi. Mają nawet Radio Maria w telewizji, po hiszpańsku. Mówiąc o telewizji, jest tu opcja zmiany języka programów. Ale nie lubię jej, bo to jest zbyt kuszące - przełączyć się na język angielski i nie słuchać po hiszpańsku. Przecież to jest jeden z powodów, że tu jesteśmy.

Później tego samego dnia wróciliśmy do Dos Mares, zjedliśmy obiad w Fosters i poszliśmy do Carrefour kupić papier toaletowy, wodę, płatki owsiane, Vitro Clean i korkociąg do wina.

Podczas gdy Joan rozmawiała oj 17:00 przez Skype z córką, poszedłem na spacer wokół miasta i zaskoczyło mnie, że znalazłem prawdziwego fryzjera, który miał jeszcze stare krzesła z lat 1950-tych. Chyba zetnę tam sobie włosy.

Saturday, January 13, 2018

Mystery?

Still a mystery to me why I can't download pictures like I use to for years. It's a big problem since I will have many in the two months we are gone. My camera says it is not connected to the computer and I have tried everything to fix it to no avail. As a last resort so I don't get too far behind in the picture posting I had to buy a card reader and use that now. It works but gives different  problems.

It downloads pictures at a much slower speed, 10 in 40 minutes,  and doesn't load all I select' So this will  add additional work time to my blog effort, probably at night after Joan goes to sleep. I really don't understand why this happened, never before in any country including Spain 5 times.

Today, Saturday, January 13, we started our day with musli and fresh squeezed orange juice. To get the card reader we had to go to Dos Mares, a big shopping center in San Javier. There is a business specializing in electronics, Worten, and a man gave me the reader.  Cost 12 Euro. At first he thought it was only a problem the memory card wasn't pushed down but that wasn't it.

After returning home we walked down to the boardwalk and had lunch outside. We had fresh shrimp, green salad, toast, paella, flan and GOOD coffee. Flan is custard. This was in a round cake form with a little whipped cream. On the way home we walked up the main street and were pleasantly surprised to find a sweet shop only 3 blocks from our house. We're going there tomorrow.
 
 
Wciąż jest dla mnie tajemnicą, dlaczego nie mogę pobrać zdjęć w sposób, w jaki robiłem to od lat. Jest to duży problem, ponieważ w ciągu najbliższych dwóch miesięcy zrobię ich bardzo dużo. Mój aparat informuje mnie, że nie jest podłączony do komputera i próbowałem wszystkiego, aby to naprawić, bezskutecznie. W ostateczności, żeby nie mieć zaległości w umieszczaniu zdjęć, musiałem kupić czytnik kart.To działa, ale przynosi też różne problemy.

Pobieranie zdjęć następuje ze znacznie mniejszą prędkością, 10 w 40 minut i nie ładuje wszystkich, które wybiorę. Więc prowadzenie bloga będzie wymagało dodatkowej pracy. Będę to pewnie robił w nocy, gdy Joan pójdzie spać. I naprawdę nie rozumiem, dlaczego tak się stało, nigdy wcześniej nie miałem takich problemów w żadnym kraju, w tym w Hiszpanii, w której byłem 5 razy.

Dziś, w sobotę, 13 stycznia, rozpoczęliśmy dzień musli i świeżo wyciskanym sokiem pomarańczowym. Aby dostać czytnik kart, musieliśmy pójść do Dos Mares, dużego centrum handlowego w San Javier. Jest tam firma specjalizująca się w elektronice - Worten, tam kupiłem czytnik. Kosztował 12 euro. Początkowo sprzedawca myślał, że problem wynikał z niewłaściwego włożenia karty pamięci, ale nie chodziło o to.

Po powrocie do domu, poszliśmy promenadą i zjedliśmy obiad na zewnątrz. Świeże krewetki, sałatę, tosty, paellę, flan i wypiliśmy dobrą kawę. Flan to jest rodzaj gęstego kremu. Podano go w formie okrągłego placka z odrobiną bitej śmietany. W drodze powrotnej szliśmy główną ulicą i byliśmy mile zaskoczeni, bo znalezliśmy cukiernię zaledwie 3 przecznice od naszego domu. Pójdziemy tam jutro.

Friday, January 12, 2018

ARRIVAL

Well, our adventure began on time, we arrived a little lat because the GPS sent us in circles. Carmen rescued us when she met us in San Javier and we followed her to the house. Inside she showed us where everything was, how it worked and told some information.

The flight was over the mountains on the way and I was able to take some pictures but I'm having a problem with downloading them. The same is true for pictures today

What a day it was. Beautiful, warm enough for a spring jacket, sunny all day 19c. We walked along the boardwalk of the beach, a nice one. 4 restaurants were open with people sitting outside. We did also and had coffee. Breakfast or us was 6 different types of tapas and water,

In the afternoon we went to Mercadona for food shopping and what they didn't have we bought at Lidl. Later we went out for another walk around.

Nasza przygoda zaczęła się zgodnie z czasem, przybyliśmy trochę później, bo GPS wysłał nas naokoło. Carmen uratowała  nas, gdy spotkała nas w San Javier, a my udaliśmy się za nią do domu. Wewnątrz pokazała nam, gdzie wszystko jest, jak działa i przekazała kilka informacji.

Lot tutaj odbywał się nad górami i udało mi się zrobić kilka zdjęć, ale mam problem z ich usadowieniem na blogu. To samo dotyczy dzisiejszych zdjęć

Jaki to był dzień. Piękny, wystarczająco ciepły na wiosenny żakiet, słoneczny przez cały dzień z 19C. Szliśmy ładną promenadą wzdłuż plaży, gdzie w 4. otwartych restauracjach ludzie siedzieli na zewnątrz. Zrobiliśmy tak , jak oni i wypiliśmy kawę. Nasze śniadanie składało się z 6. różnych rodzajów tapas i wody.

Po południu poszliśmy do Mercadony na zakupy spożywcze, a tego czego nie mieliśmy kupiliśmy w Lidlu. Później poszliśmy na kolejny spacer.

Wednesday, January 10, 2018

Trilogy.

Yes, good news. First, Minister Szyszko, who approved the cutting in the ancient forest of Poland, was replaced.

Second, very good news. The local court acquitted the group of Forest Defenders and admitted that by blocking heavy equipment in the Bialowieza Forest, they were working for a higher good, that the defense of our common, great nature treasure against a mindless cutting was worth sacrificing.Today's sentence is very good news, not only for the acquitted activists but for the Forest. The entire Puszcza Park Narodowy!

Third good news, tomorrow is January 11th. The next blog will be from Spain. Adios, amigos!!!!!!!!!!!

Tak, dobre wiadomości. Minister Szyszko, który zezwolił na wycinkę drzew w puszczy został odwołany.

Po drugie, bardzo dobra wiadomość. Lokalny sąd uniewinnił grupę obrońców lasu i przyznał, że poprzez blokowanie ciężkiego sprzętu w Puszczy Białowieskiej, robili to w imię wyższej racji, obronie dobra powszechnego, wielkiego skarbu natury przeciwko bezmyślnej wycince wartej, co było warte poświęcenia. Dzisiejszy wyrok jest bardzo dobrą wiadomością nie tylko dla uniewinnionych aktywistów ale dla lasu. Dla całej Puszczy Parku Narodowego.

 Trzecia dobra wiadomość, jutro jest 11 stycznia. Następny blog będzie z Hiszpanii. Adios, amigos!!!!!!!!!!!
 

Tuesday, January 09, 2018

FRUSTRATION!

Yesterday afternoon and today was hectic. The reason, Ryanair. More specifically, printing out boarding passes. Mine was printed with information for Joan and that was the first problem. Trying to use Live Chat took forever.  28 people were ahead of me  but it only took about 5 minutes to get in. The problem  was the response time when I wrote something. Finally that problem, after much frustration on my part, it was solved, hopefully.

Then it was time to check-in Joan and I couldn't get to confirm her documents. So, back to Live Chat  and more waiting for responses.  I sent them a screen shot to see the problem and their response was incomplete. Inadvertently I hit the wrong key and Live Chat disappeared. Again I returned to Chat, had to explain the problem all over again and today I finally printed the passes. Now I just hope they work at the check-in counter. If something in the documents has to be changed at airport the cost is 130Euro's(540zl). OUTRAGEOUS.

Wczoraj popołudnie i dziś były nerwowe. Powód, Ryanair. Dokładniej, drukowanie kart pokładowych. Na mojej wydrukowano informacje dla Joanny i to był pierwszy problem. Próba skorzystania z czatu na żywo ciągnęła się w nieskończoność. Przed mną było 28 osób, ale połączenie zajęło tylko 5 minut. Problemem był czas odpowiedzi na coś, co napisałem. W końcu ten problem, po wielkiej frustracji z mojej strony, został rozwiązany, mam nadzieję.

Potem przyszła pora, aby odprawić  Joan , a ja nie mogłem zatwierdzić jej dokumentów. Więc powrót na czat i czekanie na odpowiedź. Wysłałem im zrzut ekranu, aby zobaczyli w czym rzecz ale ich odpowiedź nie była kompletna. Nieumyślnie uderzyłem w niewłaściwy klawisz i okienko czatu zniknęło. Ponownie do niego wróciłem , musiałem wyjaśnić problem od nowa i dziś w końcu wydrukowałem karty pokładowe. Teraz mam tylko nadzieję, że pracują przy stanowisku odprawy. Jeśli coś w dokumentach musi zostać zmienione na lotnisku, koszt wynosi 130 Euro (540 PLN). SKANDALICZNE.

Sunday, January 07, 2018

Excited?

Radek was here. We went  to talk with the neighbors and they will take care of our flat while we are gone. One thing less to do.  Tomorrow I have to arrange bank transfers to pay for gas and heating while we are gone. I will lower the thermostat to 17c so that should lower the heating cost. Radek said he is doing the same thing.

Yes, only 3 days to go. Are we excited? Not yet. Wednesday night we will be excited as we pack our luggage.

After my first two years living in Spain(1962-1964) I always said some day I would return but never in a million years thought my return would be while I was living in Poland. I have Joan to thank for that. This will be our longest stay in Spain of the 6 times we have been there.

Radek był tutaj. Poszliśmy porozmawiać z sąsiadami, a oni zaopiekują się naszym mieszkaniem, kiedy nas nie będzie. Jednej rzeczy mniej do zrobienia. Jutro będę musiał zorganizować przelewy bankowe, aby zapłacić za gaz i ogrzewanie, podczas gdy nas nie będzie. Obniżę termostat do 17c, aby obniżyć koszty ogrzewania. Radek powiedział, że robi to samo.


Tak, tylko 3 dni. Czy jesteśmy podekscytowani? Jeszcze nie. W środę wieczorem będziemy podekscytowani, gdy będziemy pakować nasze bagaże.


Po moich pierwszych dwóch latach życia w Hiszpanii (1962-1964) zawsze mówiłem, że kiedyś wrócę, ale nigdy na milion lat nie myślałem, że mój powrót nastąpi, gdy będę mieszkać w Polsce. Mam Joan, aby podziękować za to. To będzie nasz najdłuższy pobyt w Hiszpanii 6 razy, gdy tam byliśmy.

Saturday, January 06, 2018

A memory.

On this day, January 6th, my mother would take down the Christmas tree. It's not the traditional time in some regions of Poland, that is February 2nd. It seems like a real live tree would be very dry by then and a real mess cleaning up.  Ours is put away now in preparation for our trip soon.

Radek will come over tomorrow and go with me to our neighbor's flat so I can ask them to look after our flat while we are gone. I might be able to do it alone but I want to make sure they understand everything I am asking. Better safe than sorry.

A strange happening last Thursday. A tram going round a corner onto the main street in town went off it's rails and crashed into a store front. Fortunately no one was hurt.

While the east coast of the U.S. is being covered in extremely cold weather, today it was sunny and 9c(48F).

Dzisiaj, 6 stycznia, moja mama rozebrałaby choinkę. To nie jest tradycyjnie czas rozbierania choinek w Polsce, który wypada 02 lutego. Wydaje się, że prawdziwe drzewka będą wtedy już bardzo suche i w związku z tym będzie sporo zamieszania przy sprzątaniu. Naszym priorytetem jest teraz przygotowanie do podróży, która już niedługo.

Radek przyjdzie jutro i pójdziemy razem do naszych sąsiadów, by poprosić ich o opiekę nad naszym mieszkaniem podczas naszej nieobecności. Mógłbym zrobić to sam, ale chcę być pewnym, że rozumieją wszystko o co pytam. Lepiej dmuchać na zimne.

Dziwna rzecz się przydarzyła w ostatni czwartek. Tramwaj biorący zakręt na głównej ulicy w mieście, wypadł z szyn i uderzył w wystawę sklepową. Na szczęście nikt nie został ranny.

Podczas gdy na wschodnim wybrzeżu USA jest bardzo zimno, tutaj dzisiaj było słonecznie i 9 stopni Celsjusza (48F).

Friday, January 05, 2018

A Nóż Widelec

We had a very pleasant evening at A Nóż Widelec, a very small restaurant on the out side of Poznań.  It has only about 12 tables. Our friend, Joanna, invited us to meet at 18:00. Usually we meet with her and Marta but Marta was in Germany where she lives now permanently.

We arrived on time and soon afterwards came her husband, Grzegorz, and their friends. Ryszard and Justyna Iwanus. The meeting was especially nice for Joan because everyone could speak English.  Justyna is an English teacher and was the one who taught Joanna the language.

We talked about various subjects and they ordered a Polish wine to drink from Sandomierz. Myself and 2 others did not drink because we were driving but I wanted to in order to taste it.

The menu had various main plates like bigos, boar, deer, steak, cod and perch fish and a crispy salad with chicken breast. Joan and I chose the salad.

During dinner I asked where would they would want to visit outside of Poland and was told the names of Georgia, Romania. Mexico and one other. Georgia surprised me the most and the reason was the wine.

We continued talking during dessert which had 5 different choices.

Finally at 21:00 we said goodbye to each other and returned home.

Mieliśmy bardzo przyjemny wieczór w A Nóż Widelec, bardzo małej restauracji na obrzeżach Poznania. Ma tylko około 12 stolików. Nasza przyjaciółka Joanna zaprosiła nas na spotkanie o 18:00. Zazwyczaj spotykamy się z nią i Martą, ale Marta jest w Niemczech, gdzie obecnie mieszka na stałe.

Przyjechaliśmy punktualnie, a niedługo potem przyszedł jej mąż, Grzegorz i ich przyjaciele, Ryszard i Justyna Iwanus. Spotkanie było szczególnie miłe dla Joan, ponieważ każdy mógł mówić po angielsku. Justyna jest nauczycielką języka angielskiego i była tą, która nauczyła Joannę języka.


Rozmawialiśmy na różne tematy i do picia zamówiliśmy polskie wino z Sandomierza. Ja i 2 inne osoby nie piliśmy, bo prowadziliśmy samochody, ale chciałem je skosztować.


W menu znajdowały się różne główne dania, takie jak bigos, dzik, jeleń, stek, dorsz i okoń oraz chrupiąca sałatka z piersi kurczaka. Joan i ja wybraliśmy sałatkę.


Podczas kolacji zapytałem, jakie kraje chcieliby odwiedzić poza granicami Polski i powiedziano mi, że Gruzję,  Rumunię, Meksyk i jeszcze jeden kraj. Najbardziej zaskoczyła mnie Gruzja , a powodem wyboru było wino.


Kontynuowaliśmy rozmowę podczas deseru, składającego się z 5 różnych propozycji.


W końcu, o 21:00 pożegnaliśmy się i wróciliśmy do domu.


Thursday, January 04, 2018

Cold

Yet another bit of news that the wife of my cousin Harry who died a few years ago is in intensive care in the U.S.

That was followed by the news of this cold weather storm moving up the eastern coast and where my son, Eric, lives, it will produce -30c temperatures.

Jeszcze jedna wiadomość, że żona mojego kuzyna Harry'ego, który zmarł kilka lat temu, jest na oddziale intensywnej terapii w USA.


To było następstwem wieści o tej burzy zimnej pogody na wschodnim wybrzeżu i gdzie mieszka mój syn, Eric, wytworzy temperaturę -30 ° C.

Wednesday, January 03, 2018

Getting closer.

7 Days to go and it's miserable outside here. Cold(3c), windy, gray with rain and snow coming down.  Carmen said it is 18c today where we are going. She will be waiting for us when we get there. Only 7 more days!!!! I printed the boarding passes today, checked to see if my phone provider (Orange) works in Spain and it does. It didn't in Ukraine so I just wanted to be sure of phone service there. Of course, I will have my laptop so Joan will be able to talk with daughter every Sunday while we are there and I will be blogging.

Joan made the zucchini soup again last night for dinner. It's delicious. Next time I will make it.

Thanks, Stephanie, for your comments. Always nice to hear from you and other readers. It was a good Christmas. When I win the Polish lottery I'll rent a palace and invite ally of our friends and family to spend Christmas. It would be interesting to see who would come. 

I went to the repair shop and my car will finally be ready on Friday. It will be good to have it back. I'm tired of driving this big car.

7 dni do wyjazdu, a tutaj jest pochmurnie. Zimno (3C), wietrznie, szaro z opadami deszczu i śniegu. Carmen powiedziała, że tam dokąd jedziemy jest dzisiaj  18C. Ona będzie na nas czekać, kiedy tam dotrzemy. Jeszcze tylko 7 dni !!!! Dzisiaj wydrukowałem karty pokładowe, sprawdziłem, czy mój operator telefoniczny (Orange) działa w Hiszpanii i tak jest. Nie działał na Ukrainie, więc chciałem się tylko upewnić, czy w Hiszpanii ta usługa jest dostępna. Oczywiście, będę miał laptopa, kiedy tam będziemy, żeby Joan w każdą niedzielę mogła porozmawiać z córką, a ja będę blogować.

Wczoraj wieczorem na kolację Joan zrobiła zupę z cukinii. To jest pyszne. Następnym razem ja zrobię.

Dzięki Stephanie za twoje komentarze. Zawsze miło słyszeć  ciebie i innych czytelników. To były dobre święta. Kiedy wygram w polskiej loterii, wynajmę pałac i zaproszę wszystkich naszych przyjaciół i rodzinę, by  spędzić  Boże Narodzenie. Ciekawe byłoby zobaczyć, kto przyjdzie.

Poszedłem do warsztatu i mój samochód będzie w końcu gotowy na piątek. Dobrze będzie mieć go z powrotem. Mam już dość prowadzenia tego wielkiego samochodu.

Tuesday, January 02, 2018

Just waiting.

A meeting with Radek this morning for Spanish lesson and this afternoon just waiting to hear about the funeral arrangement for cousin Janek.

Spotkanie z Radkiem dziś rano na lekcję hiszpańskiego i po południu czekające na wiadomość o pogrzebie dla kuzyna Janka.

Monday, January 01, 2018

2018


It's the first 5:45 of the new year in Whoville. The majority of the party people have gone home or stayed where they were partying. Joan and I stayed home and watched the fireworks from our balcony. They lasted about 20 minutes. We could have watched the pre-celebrations on TV but instead we watched an old movie.

We've lived another year and that's worth celebrating. We're not "perfectly" healthy but have no life threatening problems either. We look forward to this new year with enthusiasm for travel and continued learning. I another wee we will take down the tree and prepare for departure. We will visit one new county this but not sure which one yet. Bulgaria, Romania, Montenegro, Ireland or Macedonia. Of course, there will be more travels inside of Poland to new places also.

It's now 13:30 and the first family news I received was not good. Another cousin here in Poland has died, Janek Kaźmierczak, from Grudziadz. He was 79, 6 years older than me. We first went to meet him and his family in 2004 and 3 times after that when we moved here. In-between we kept in touch via letters or cards. I was happy when he joined FB last year.  He was the last of 11 children of my grandfather's youngest brother, Stanisław.

To pierwszy 5:45 nowego roku w Whoville. Większość imprezowiczów poszła do domu lub pozostała tam, gdzie bawili się. Joan i ja zostaliśmy w domu i oglądaliśmy fajerwerki z naszego balkonu. Trwały około 20 minut. Mogliśmy oglądać pre-celebracje w telewizji, ale zamiast tego obejrzeliśmy stary film.

Przeżyliśmy kolejny rok i to jest warte świętowania. Nie jesteśmy "doskonale" zdrowi, ale nie mamy też problemów z zagrażającymi życiu. Z niecierpliwością czekamy na ten nowy rok na podróże i kontynuację nauki. Kolejny zajmiemy drzewo i przygotujemy się do wyjazdu. Odwiedzimy jedno nowe hrabstwo, ale nie wiemy, który jeszcze. Bułgaria, Rumunia, Czarnogóra, Irlandia lub Macedonia. Oczywiście w Polsce będzie więcej podróży do nowych miejsc.

Teraz jest 13:30, a pierwsze rodzinne wiadomości, które otrzymałem, nie były dobre. Zmarł inny kuzyn tutaj w Polsce, Janek Kaźmierczak z Grudziądza. Był 79, 6 lat starszy ode mnie. Po raz pierwszy poszliśmy spotkać się z nim i jego rodziną w 2004 roku i 3 razy po tym, jak się tu przeprowadziliśmy. W międzyczasie utrzymywaliśmy kontakt za pomocą listów lub kart. Byłem szczęśliwy, kiedy dołączył do FB w zeszłym roku. Był ostatnim z 11 dzieci najmłodszego brata mojego dziadka, Stanisława.

Sunday, December 31, 2017

Saturday, December 30, 2017

Decorations.

It's 16:00 and already getting dark so the tree lights are on.  Looking at the tree decorations I thought of a mistake we made when we moved to Poland. We left all of our decorations with Karen, Joan's daughter. Yes, we have plenty of new ones on our tree but most have no meaning or history.

In some ways, decorations are like a history lesson, they have a story. Each one was bought for a specific reason or year, some were given to us by friends, some Joan had for years, made by her children as they were growing up. We had Chicago Bulls decorations for the Championship years and one for the 1985 Bears. Those are all good memories and were good to relive each year the new tree was put up. Now we have an artificial tree and generic decorations. The tree is still beautiful, just not a reminder of things past like it once was.

Today in the place we lived in Michigan it is -14c, 1c in Poznan and 19c in San Javier, Spain. We have only 11 days to wait.

Jest 16:00 i robi się już ciemno, więc świecą drzewa. Patrząc na ozdoby choinkowe pomyślałem o błędzie, który popełniliśmy, kiedy przeprowadziliśmy się do Polski. Zostawiliśmy wszystkie nasze dekoracje z Karen, córką Joanny. Tak, mamy wiele nowych na naszym drzewie, ale większość nie ma żadnego znaczenia ani historii.


Pod pewnymi względami dekoracje są jak lekcja historii, mają historię. Każda z nich została kupiona z konkretnego powodu lub roku, niektóre zostały nam podane przez przyjaciół, niektóre Joan przez lata robione były przez jej dzieci, gdy dorastały. Mieliśmy dekoracje Chicago Bulls na Mistrzostwa i jeden na niedźwiedzie z 1985 roku. To wszystko są dobre wspomnienia i dobrze było przeżyć każdego roku nowe drzewo. Teraz mamy sztuczne drzewo i ogólne dekoracje. Drzewo jest nadal piękne, po prostu nie przypomina rzeczy z przeszłości takich jak kiedyś.


Dziś w miejscu, w którym mieszkaliśmy w Michigan, jest to -14c, 1c w Poznaniu i 19c w San Javier w Hiszpanii. Mamy tylko 11 dni na czekanie.

Friday, December 29, 2017

Almost over.

It's almost time to say goodbye to the year that saw us go to Spain, Ukraine and travel around Poland more. In Spain we went to Calpe, Moraira, Altea, Denia and Buseo. In Ukraine to Lwów and in Poland to Koszalin, Gniezno, Moszna, Zelona Gora, Bydgoszcz, Słupsk, Łeba, Rabka, Szcezenik,, Golina, Konin, Łódz, Alwernia and Złotów. We also saw Zamek Czocha and Moszna Palace, two great places to stay. We are both as healthy as we can be for our time on this planet and looking forward to another year. What better way to start the new year than by spending the first two months in Spain.

Już prawie czas pożegnać się z rokiem, w którym pojechaliśmy do Hiszpanii, na Ukrainę i więcej podróżowaliśmy po Polsce. W Hiszpanii pojechaliśmy do Calpe, Moraira, Altea, Denia i Buseo. Na Ukrainie do Lwowa, a w Polsce do Koszalina, Gniezna, Mosznej, Zielony Góry, Bydgoszczy, Słupska, Łeby, Rabki, Szczecienka, Golina, Konina, Łodzi, Alwerni i Złotowa. Widzieliśmy także Zamek Czocha i Pałac Moszna, dwa wspaniałe miejsca, by tam pobyć. Oboje jesteśmy zdrowi, jak możemy być w naszym wieku na tej planecie i czekamy na kolejny rok. Czy jest lepszy sposób na rozpoczęcie nowego roku niż spędzanie pierwszych dwóch miesięcy w Hiszpanii?

Thursday, December 28, 2017

Uprising.

 
 
Yesterday was the celebration of the Wielkopolska uprising of 1918–1919. It was an  insurrection of Poles in Poznań  against German rule. The uprising had a significant effect on the Treaty of Versailles. There has been only 2 successful uprisings in Poland. The other one was in 1806.


For many years, fans of Lech Poznan, Poznan's soccer team, have been organizing spectacular illumination for this occasion and it was similar this year. Participants of the action met at the Rataje roundabout, and then formed a chain stretching from Śródka street to Starołęka.

Punctually at 16:40, thousands of flares were lit and trams and city buses stopped for a minute.

At 19:00, the beginning of the Wielkopolska Uprising a run was planned from Rataje to
 Plac Wolności where an insurgent camp once stood.


Wczoraj obchodzono wielkopolskie powstanie w latach 1918-1919. To powstanie poznańskich Polaków przeciwko rządom niemieckim. Powstanie miało znaczący wpływ na traktat wersalski. W Polsce powstały tylko 2 udane powstania. Drugi był w 1806 roku.


Przez wiele lat kibice Lecha Poznań, poznańskiej drużyny piłkarskiej, organizowali spektakularne oświetlenie z tej okazji i podobnie było w tym roku. Uczestnicy akcji spotkali się na rondzie Rataje, a następnie utworzyli łańcuch rozciągający się od Śródki do Starołęki.

Punktualnie o 16:40 rozbłysły tysiące flar i tramwaje, a autobusy miejskie zatrzymały się na minutę.

O 19.00 zaplanowano początek Powstania Wielkopolskiego z Rataje na Plac Wolności, gdzie stał kiedyś obóz powstańczy.

Wednesday, December 27, 2017

Day of rest.






Christmas goodies.....
 
After a good night's sleep, I took our Fiat in to the repair shop hoping it would be done by Friday. Unfortunately they told me it won't be ready until next Tuesday because of New Years. As usual, we will be staying home on New Year's Eve. PZU brought the service car for us to use until then.  It's a new 4 door Fiat Tipo, a huge car compared to our Fiat. It's like driving a tank.

Today is a day of rest with only language studies and watching movies later. It was so nice to be sleeping in our own bed last night. We love traveling but in all of our travels we have only found one bed, in Valencia, that was better than ours. It was in the Malcom & Barrett hotel. It was a king-sized bed but 3 kings could have easily slept on it with room to spare.

Po dobrze przespanej nocy zabrałem naszego Fiata do warsztatu, mając nadzieję, że zostanie to zrobione do piątku. Niestety powiedzieli mi, że nie będzie gotowy do następnego wtorku z powodu Nowego Roku. Jak zwykle, zostaniemy w domu w Sylwestra. PZU przywiózł nam samochód serwisowy do tego czasu. To nowe 4 drzwi, Fiat Tipo, ogromny samochód w porównaniu do naszego Fiata. To jak prowadzenie czołgu.


Dzisiaj jest dzień odpoczynku tylko z nauką języka i oglądaniem filmów później. Miło było spać we własnym łóżku wczoraj wieczorem. Uwielbiamy podróżować, ale we wszystkich naszych podróżach znaleźliśmy tylko jedno łóżko w Walencji, które było lepsze niż nasze. To było w hotelu Malcom & Barrett. Było to łóżko typu king-size, ale 3 królów mogło z łatwością spać na nim z miejscem do stracenia.

Tuesday, December 26, 2017

3 days of Christmas




 
 
 
Wigilia began for us with a long drive to Alwernia in 5 1/2 hours. The weather could only have been worse if it was snowing. The whole trip it was raining, extremely cloudy and cold. I was mentally exhausted by the time we got there.

We did get there in time for dinner, early, in fact since dinner wasn't until 18:00. It was the normal Polish Wigilia starting with the sharing of opłatek. The young kids were as happy to see us as we were them, the parents too. It's been three years since our last visit and they have both grown a lot. Kacper, the son of Magda and Wojtek, is much more conversant in English now and Maya, the young girl, is beginning to learn the language also. Their father, Wojtek, has been learning the Chinese language. We were also joined by Magda's mother, Magda's sister, Agata, and her son, Mateusz. After dinner was over it was time to drink the 3 bottles of wine on the table and relax before bed.

On Christmas day, obiad was prepared by her mother and we ate at 13:00, then spent the rest of the day with another 3 bottles of wine, talking and watching a little TV. We went to bed early because the next day we had to return to Poznań because the car is being repaired on Wednesday. It was an excellent visit for all of us, I think. You can tell from the pictures we really like the kids. I felt a little bad for Joan because she could not participate when Polish was being spoken and had no idea what was being talked about if I didn't translate.

Wigilia zaczęła dla nas długą przejażdżką do Alwerni w 5 1/2 godziny. Pogoda mogła być gorsza, gdyby padał śnieg. Cała podróż padała, wyjątkowo mętna i zimna. Byłem wyczerpany psychicznie, zanim tam dotarliśmy.

Dotarliśmy na czas na kolację, wcześnie, bo obiad nie był do 18:00. To była normalna polska Wigilia zaczynająca się od dzielenia opłatek. Małe dzieci były tak szczęśliwe, że widziały nas tak jak my, a także rodziców. Minęły trzy lata od naszej ostatniej wizyty i obaj bardzo się rozwinęli. Kacper, syn Magdy i Wojtka, jest teraz znacznie bardziej biegły po angielsku, a Maya, młoda dziewczyna, również zaczyna uczyć się języka. Ich ojciec, Wojtek, uczy się języka chińskiego. Dołączyła do nas także matka Magdy, siostra Magdy, Agata i jej syn, Mateusz. Po kolacji nadszedł czas, aby wypić 3 butelki wina na stole i odpocząć przed snem.

W Boże Narodzenie, obiad został przygotowany przez matkę i jedliśmy o 13:00, a resztę dnia spędziliśmy z kolejnymi 3 butelkami wina, rozmawiając i oglądając mały telewizor. Poszliśmy wcześnie spać, bo następnego dnia musieliśmy wracać do Poznania, ponieważ samochód jest naprawiany w środę. To była wspaniała wizyta dla nas wszystkich, jak sądzę. Z obrazów, które naprawdę lubimy, można powiedzieć. Czułam się trochę zła dla Joanny, ponieważ nie mogła uczestniczyć, gdy mówiono po polsku, i nie miała pojęcia, o czym mówiono, gdybym nie tłumaczyła.

Sunday, December 24, 2017

Saturday, December 23, 2017

Merry Christmas.

Merry Christmas to all of my readers. Joan and I are going south to spend 2 days of the holiday with friends. I will return on the 27th.

Wesołych Świąt dla wszystkich moich czytelników. Joan i ja jedziemy na południe, aby spędzić 2 dni wakacji z przyjaciółmi. Wrócę 27.

Friday, December 22, 2017

Gone too soon....

                   Mike Davis 1947-2017
 
I suppose the saddest time for someone close to you, loved by you. to leave because of death is at this time of year, Christmas. That just happened when our friend, Mike Davis, passed away yesterday due to that vile disease, Cancer. He fought it as hard as he could for the last 1 1/2 years but in the end he lost. Unlike the majority of people, Mike lived the life he wanted, in an environment he loved, the U.P. of Michigan.
 
We spent 2 weeks with him and his partner, Mary, in Croatia a few years go. That was the last time we saw them although I was in touch through email or FB.
 
I grieve for the loss of our friend. 
 
Przypuszczam najsmutniejszy czas dla kogoś bliskiego, kochanego przez ciebie. odejść z powodu śmierci jest o tej porze roku. Boże Narodzenie. Tak się właśnie stało, kiedy nasz przyjaciel, Mike Davis, zmarł wczoraj z powodu tej podłej choroby, raka. Walczył tak ciężko, jak tylko mógł przez ostatnie 1 1/2, ale w końcu przegrał. W przeciwieństwie do większości ludzi Mike żył życiem, którego pragnął, w otoczeniu, które kochał, U.P. z Michigan.


Spędziliśmy z nim i jego partnerem Marią 2 tygodnie w Chorwacji kilka lat. To był ostatni raz, kiedy ich widzieliśmy, chociaż byłem w kontakcie przez e-mail lub FB.


Żałuję utraty przyjaciela

Thursday, December 21, 2017

Problem solved.

The day started out with shocking news that my accident claim had been rejected.  They said I had reached my limit even though the estimate was 3,346 zl. I told them that was ridiculous because my full coverage was up to 100,000 zl and I was nowhere near that. Fist they said they had no accident claim so emailed them a copy of it.  Next I emailed them the claim adjuster's report followed by their acceptance of the report. took place over a 3 hour period. They said they would call back after looking at my case number.

An hour later they called back and said the problem was with the case number itself. They were looking t the wrong case and my case was accepted. The money for repair has already been paid to the Fiat dealer and the car will be repaired on December 27th. So much of my day was frustrating until the problem was resolved.

To celebrate we went food shopping and spent very little money for only 4 days.

Joan's daughter sent this to us about our grandson..."It’s heartwarming Christmas story time! When driving home from school last week, my son hit a mailbox with his car. He walked up to the house and knocked on the door to tell the owners what happened. They sent an invoice for the repair which was $100 and Joe paid them. Then a few days later, Joe got a Christmas card from them with $50 cash and a really thoughtful message which reads, “Our Christmas wish to the world is that everyone showed the honesty and integrity that you have. We hope you have a very Merry Christmas and you have great success with your finals.” Joe I am so proud of you for being honest. You could have driven away and no one would have known but you did the right thing instead. I couldn’t ask for a better son".

Dzień rozpoczął się od szokującej wiadomości, że moje roszczenie  wypadkowe zostało odrzucone. Powiedzieli, że osiągnąłem limit, mimo że szacunkowy koszt wyniósł 3 346 zł. Powiedziałem im, że to niedorzeczne, ponieważ pokrycie szkody wynosi  100 000 zł, a powyższa kwota nawet się do tego nie zbliżyła. Najpierw powiedzieli, że nie mają żadnego roszczenia wypadkowego, więc wysłałem im mailem kopię. Następnie wysłałem do nich e-mail raport o korekcie roszczenia, a potem akceptację raportu. Zajęło to 3 godziny. Powiedzieli, że oddzwonią po przejrzeniu mojej sprawy.

Godzinę później zadzwonili i powiedzieli, że problem dotyczy numeru sprawy. Szukali niewłaściwego numeru i moja sprawa została przyjęta. Pieniądze na naprawę zostały już zapłacone dealerowi Fiata, a samochód zostanie naprawiony 27 grudnia. Znaczna część dnia upłynęła pod znakiem frustracji, dopóki problem nie został rozwiązany.

Aby to uczcić, poszliśmy na zakupy artykułów spożywczych i na 4 dni wydaliśmy bardzo mało pieniędzy.

Córka Joan wysłała nam, co następuje, na temat naszego wnuka ... "To budząca dech w piersiach historia Bożego Narodzenia! Mój syn , kiedy w zeszłym tygodniu wracał do domu ze szkoły, uderzył swoim samochodem w skrzynkę pocztową. Podszedł do domu i zapukał do drzwi, aby powiedzieć właścicielom, co się stało,. Oni wysłali fakturę za naprawę, która opiewała na 100 dolarów,  Joe za to zapłacił, a kilka dni później, dostał od nich kartkę bożonarodzeniową z 50 $ gotówki i przemyślaną wiadomością, w  której czytamy: "Nasze świąteczne życzenie dla świata jest takie aby wszyscy wykazywali się uczciwością i prawością, którą masz.  Mamy nadzieję, że będziecie mieć bardzo Wesołe Święta i osiągniecie wielki sukces w  finansach."
." Joe, jestem z Ciebie taki dumny, że jesteś uczciwy. Mogłeś odjechać i nikt by nie wiedział, ale zrobiłeś to, co trzeba, nie mogłem prosić o lepszego syna ".

Wednesday, December 20, 2017

Z returns.

We were delighted today to have Zbyszek join us at Sowa's. He has been busy the last few months with family matters. We talked about our respective families, Christmas traditions in both countries, upcoming travels, and the politics in our countries. Neither one of us are happy with the current situations.

In fact, today the EU has triggered a process that could ultimately see Poland stripped of voting rights in Brussels in an unprecedented step designed to force the country’s rightwing government to drop reforms the EU regards as a threat to the country’s democracy.

I read from my Polish reader #9 earlier and later we studied Spanish. Joan is having a little problem knowing when to use 'estar' or 'ser'. Both mean 'to be' but are used under different circumstances.

Byliśmy zachwyceni, że Zbyszek dołączył do nas w kawiarni Sowa. W ostatnich miesiącach był zajęty sprawami rodzinnymi. Rozmawialiśmy o naszych rodzinach, tradycjach świątecznych w obu krajach, nadchodzących podróżach i polityce w naszych krajach. Żadne z nas nie jest zadowolone z obecnej sytuacji.

Dzisiaj UE uruchomiła proces, który może ostatecznie doprowadzić do odebrania Polsce prawa do głosowania w Brukseli w bezprecedensowym kroku, mającym na celu zmusić prawowity rząd kraju do zrezygnowania z reform, które UE uznaje za zagrożenie dla demokracji w tym kraju.


Wcześniej czytałem kolejny 9 odcinek z Polish reader , a później uczyliśmy się hiszpańskiego. Joan ma mały problem z nauczeniem się, kiedy użyć "estar" lub "ser". Oba oznaczają "być", ale są używane w różnych okolicznościach.


Tuesday, December 19, 2017

Yesterday and today.





Yesterday Joan and I went to Radek's house for a meeting with him, his sister, Kamila, along with Renata and her youngest son, Max. Max just came home from his studies in the U.S. for Christmas.

I've known Max since he was 14 years old and watched him grow into a young adult. When it was time to start university he chose to study in the U.S. His first year he was at Harper Community College, near Chicago but now he attends Loyola of Marymount in California. When he finishes, in 3 semesters, he will have a double major,1 in Finance and 1 in Economics.

Today we had another meeting. This time it was with a reader of my blog from the U.S. He will be retiring in a year or so and he and his wife want to retire to Poland. Now they live north of Detroit, Michigan but his wife is from Poland. She has a daughter and grand daughter living just south of Poznan. We met in Sowa's and talked for a little over an hour. When we were done we returned to Browar and I took picures on our way to get our car.

Wczoraj razem z Joan poszliśmy do domu Radka na spotkanie z nim, jego siostrą Kamilą, z Renatą i jej najmłodszym synem, Maxem. Max właśnie wrócił do domu ze studiów w USA na Boże Narodzenie.
Znam Maxa, odkąd skończył 14 lat i obserwowałem, jak dorasta w młodym dorosłym. Kiedy nadszedł czas, aby rozpocząć studia wybrał studia w Stanach Zjednoczonych. W pierwszym roku studiów uczył się w Harper Community College w pobliżu Chicago, ale teraz uczęszcza do Loyoli z Marymount w Kalifornii. Kiedy skończy w 3 semestry, będzie miał podwójnego magistra, 1 w finansach i 1 w ekonomii.
Dzisiaj mieliśmy kolejne spotkanie. Tym razem był on z czytelnikiem mojego bloga ze Stanów Zjednoczonych. Za rok przejdzie na emeryturę, a on i jego żona chcą przejść na emeryturę do Polski. Teraz mieszkają na północ od Detroit w stanie Michigan, ale jego żona pochodzi z Polski. Ma córkę i wnuczkę mieszkającą na południe od Poznania. Spotkaliśmy się w Sowa i rozmawialiśmy przez nieco ponad godzinę. Kiedy skończyliśmy, wróciliśmy do Browaru i zrobiłem zdjęcia, żeby dostać nasz samochód.

Monday, December 18, 2017

A child's eyes..

Christmas, the joy of giving. Once I had that joy here when I was Santa Claus to a group of children. The language barrier didn't exist,. Everything was said through the eyes of the child receiving a present.  Fortunately, Joan captured those moments in pictures you can see today.

Boże Narodzenie, radość dawania. Kiedyś miałem tę radość, gdy byłem Świętym Mikołajem dla grupy dzieci. Bariera językowa nie istniała. Wszystko zostało powiedziane oczyma dziecka otrzymującego prezent. Na szczęście Joan uchwyciła te chwile na zdjęciach, które można dziś zobaczyć.

Sunday, December 17, 2017

International Ice Festival

 

For the last 7 years, around the 1st week in December, there is an event in the Rynek called the Ice Festival. In this event sponsored by the Stihl chainsaw company, artists from Poland and other countries, carve beautiful sculptures out of large blocks of ice. How many hours it takes depends on what the design of the artist is. How long the whole event lasts depends on the weather. Below 0c and the sculptures remain, above 0c and they melt away. Viewing the sculptures at night is impressive because they are illuminated by various colored lights. This year there were artists from Poland, Sweden, England, Malaysia, Philippines, Bulgaria, Japan, Spain, France, Russia, Italy and Switzerland. Take a look at the pictures on the right side of blog.

Przez ostatnie 7 lat, około 1 tygodnia grudnia, odbywa się impreza na Rynku pod nazwą Ice Festival. W tym wydarzeniu sponsorowanym przez firmę Piła łańcuchowa Stihl, artystów z Polski i innych krajów, wyrzeźbuj piękne rzeźby z dużych bloków lodu. Ile godzin to trwa, zależy od tego, jaki jest projekt artysty. Jak długo całe wydarzenie trwa, zależy od pogody. Poniżej 0c i rzeźby pozostają powyżej 0c i topnieją. Oglądanie rzeźb w nocy jest imponujące, ponieważ są oświetlane różnymi kolorowymi światłami. W tym roku byli to artyści z Polski, Szwecji, Anglii, Malezji, Filipin, Bułgarii, Japonii, Hiszpanii, Francji, Rosji, Włoch i Szwajcarii. Rzuć okiem na zdjęcia po prawej stronie bloga.