Wednesday, April 01, 2015

Monte del Cobre

A picture is worth a thousand words, Here's 59,000 words about where we are staying. Tomorrow I will write about tonight's procession. View slideshow>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Tuesday, March 31, 2015

Malaga






I'm in Heaven!! Fantastic weather, nice people, great food, sun, beaches, beautiful women besides my wife...................what else is needed?

We spent the day in Malaga after and excellent dinner evening with our hosts, Sonia and Hermione. They prepared salmon, potatoes, green beans, carrots and wine for dinner and we sat outside on the patio, ate and talked for 2 hours.  In the morning they served us musli, fresh bread, fresh orange juice and something I never had before........a custard apple. It is an apple but the inside has the consistency of custard with several black seeds but it tastes absolutely great. It was like the first time we discovered the fruit, khaki, and fell in love with it.

We made the hour drive to Malaga, parked the car in the marina and proceeded to walk around Malaga and see what progress was being made for the great processions that will start soon. The main tourist walkway has seats being setup all the way to the cathedral and in a few places there are special stands erected for dignitaries and "important" people. It is going to be quite a spectacle. We are going to attend one tomorrow night at 9PM in Estepona with our hosts. It will last 3 1/2 hours.

We went to Malaga specifically to eat calamari and gazpacho but discovered two new things...gazpachuelo and calamaritos. The first is a hot soup with shrimp, potatoes, fish in a broth like clamchowder but definitely not the same taste. It was excellent. The other dish was calamari but cut into small pieces and was also good. God, there is a smell of the lilac bushes coming though our open outside door. So sweet of a smell...

Tomorrow we decided to explore Estepona and take it a little easy, resting up for tomorrow nights procession.  I hope my camera can take good enough night pictures. It's not that great for night. shots.

Jestem w niebie !! Fantastyczna pogoda, mili ludzie, świetne jedzenie, słońce, plaże, piękne kobiety oprócz mojej żony ................... co jeszcze jest potrzebne?

Spędziliśmy dzień w Maladze, a wieczorem jedlismy doskonały obiad z naszymi gospodyniami, Sonią i Hermioną. Przygotowały łososia, ziemniaki, zieloną fasole, marchew i wino do kolacji, siedzieliśmy na zewnątrz na patio, jedliśmy i rozmawialiśmy przez 2 godziny. W godzinach porannych podały nam musli, świeże pieczywo, świeży sok pomarańczowy i coś, czego nigdy przedtem nie jadłem........  jabłko z budyniem. To jest jabłko, ale wewnątrz ma konsystencję budyniu z kilkoma czarnymi nasionami, ale smakuje absolutnie wspaniałe. To było podobnie, jak po raz pierwszy odkryłem owoc khaki i zakochałem się w nim.

Po godzinnej jeździe do Malagi, zaparkowałem samochód w marinie i zaczęliśmy chodzić po Maladze, aby zobaczyć, jak zaawansowane są przygotowania do wielkich procesji, które wkrótce się rozpoczną. Wzdłuż głównej trasy turystycznej, aż do katedry, ustawione są miejsca do siedzenia, a w kilku miejscach są wznoszone specjalne trybuny dla dygnitarzy i "ważnych" osób. Wygląda na to, że to będzie jak spektakl. W jednym takim, wraz z naszymi gospodyniami będziemy uczestniczyć  jutro o 9 rano w Estepona. Potrwa 3 1/2 godziny.

Specjalnie pojechaliśmy do Malagi, aby zjeść kalmary i gazpacho, ale odkryliśmy dwie nowe rzeczy ... gazpachuelo i calamaritos. Pierwszym jest gorąca zupa z krewetkami, ziemniakami, rybami w rosole jak clamchowder ale na pewno nie o takim samym smaku. To było doskonałe. Drugim daniem były kalmary, ale pokrojone na małe kawałki i również było dobre. Boże, przez otwarte na zewnątrz drzwi wpływa zapach krzewów bzu. Tak słodki zapach.

Jutro postanowiliśmy spenetrować Estepona , ale niezbyt forsownie, wypoczywając przed jutrzejszą nocna procesja. Mam nadzieję, że mój aparat zrobi wystarczająco dobre, nocne zdjęcia. On niespecjalnie się do tego nadaje.

Monday, March 30, 2015

Arrival



Up at 6:30, down to breakfast at 7:30. Joan was smart. She chose musli, yogurt, bread, cheese, mixed fruits and tea. I wasn't so smart and ended up with the trifecta of cold scrambled eggs, cold sausage and cold coffee. It was the worst breakfast I've had in years. I would not recommend Hotel Diament for breakfast. At the airport the plane was on time but it baffles why people start lining up 45 minutes before the plane is even there. We waited until the last minute and were in our seats in 5 minutes. In Malaga, the car rental company was unbelievable. There were 42 people waiting in front of us to take their car pickup. Estimated wait time was 2-3 hours. I couldn't handle that. There was an express service line with only one person and even though I didn't have express I went into that line and told the lady my rental was cancelled and a new one was created with express service. She said OK and in 15 minutes we drove out of the airport to Estepona. We were a little early so we went to our favorite tapas bar on the coast and had three tapas.  The avocado and shrimp one was excellent. I also had a mango/pear smoothie that hit the spot. The temperature was 27c.

W górę, w dół o 6:30 na 7:30 na śniadanie. Joan był mądry. Wybrała musli, jogurt, chleb, ser, owoce i mieszane herbatę. I nie był tak silny, a zakończył się z trifecta zimnych jajecznica, kiełbaski i zimnej zimnej kawy. To było najgorsze śniadanie, jakie mieliśmy w ostatnich latach. Nie polecam Hotel Diament na śniadanie. Na lotnisku samolot był na czas, ale to przegród, dlaczego ludzie zaczynają w kolejce 45 minut przed samolot jest nawet tam. Czekaliśmy do ostatniej chwili, a były w naszych miejsc w 5 minut. W Maladze, firma wynajmująca samochody było niewiarygodne. Było 42 osób czekających przed nami wziąć swój samochód pickup. Szacowany czas oczekiwania to 2-3 godziny. Nie mogłem sobie z tym poradzić. Nie było wyraźnych linii usług tylko jednej osoby i chociaż nie mam wyrazić Poszedłem do tej linii i powiedział pani, mój dom został odwołany, a nowy został stworzony z ekspresowym. Powiedziała OK i 15 minut jechaliśmy z lotniska do Estepona. Byliśmy trochę za wcześnie, więc poszliśmy do naszego ulubionego baru tapas nad morze i miał trzy tapas. Jeden z awokado i krewetek była doskonała. Miałem też mango.pear smoothie, że strzałem w dziesiątkę. Temperatura była 27c ,.

Sunday, March 29, 2015

Wroclaw

OK, so it was raining all day in Poznań and Wrocław but we didn't care because our adventure has begun. The taxi picked us up at 2:30PM and the driver was very talkative. I'm happy to tell you we talked the whole time in Polish and he understood me. When I made a mistake in grammar he even corrected me :-) He told me he had one year to retirement, had one son and daughter but no grandchildren. I told him our story and he was happy that we chose to live in Poland.

The "express" train to Wroclaw took 2 1/2 hours and didn;t really seem like an express train because we stopped in about 10 places on the way here. From the train station we took a taxi to the hotel(45zl), got our room, had dinner and now we're ready for bed. We have to get up at 6:30AM in order to be on time for the plane. Our ladies in Spain our waiting for us and have all the processions schedules for Estepona. So,,,,,,,,tomorrow nights blog will be from Spain.

OK, więc to było padało cały dzień w Poznaniu i Wrocławiu, ale to nam nie przeszkadzało, ponieważ nasza przygoda rozpoczęła.Taksówki zabrał nas w 14:30, a kierowca był bardzo rozmowny. Jestem szczęśliwy mogąc poinformować rozmawialiśmy cały czas w języku polskim i zrozumiał mnie. Kiedy zrobiłem błąd w gramatyce nawet poprawił mi:-) Powiedział mi, że miał rok na emeryturze, miał jednego syna i córkę, ale nie ma wnuków. Powiedziałem mu naszą historię i był szczęśliwy, że zdecydowaliśmy się żyć w Polsce.

"Express" Pociąg do Wrocławia trwała 2 godziny, a nie zrobił 1/2 t naprawdę wydawać się pociąg ekspresowy, ponieważ zatrzymaliśmy się w około 10 miejscach na drodze tutaj. Z dworca kolejowego wzięliśmy taksówkę do hotelu (45zł), dostaliśmy nasz pokój, był na kolacji, a teraz jesteśmy gotowi na łóżku. Musimy wstać o 6:30 rano, aby zdążyć na płaszczyźnie. Nasze panie w Hiszpanii nasze oczekiwania dla nas i mają wszystkie procesje harmonogramy Estepona. Więc,,,,,,,, jutro nocy blog będzie z Hiszpanii.

Saturday, March 28, 2015

Thank you.

I received several thank you's from relatives who have received the latest family history book update I sent after the death of cousin Bernice. The latest came yesterday from the oldest son of Bernice, Dennis Paulinski. I know a small percentage of my blog readers are relatives but I'm never sure which ones.

Today was a hectic day getting ready for our trip. I had to confirm our flight via the internet and get our boarding passes printed but their site wouldn't permit the printing.  Therefore, I had to make a trip to the airport to the Ryanair office and have them print the passes out for us.

Next I had to buy the train tickets to Wrocław but the roads leading to the main station are all under construction and I had to drive around for 45 minutes trying to find a way in.  Finally, I parked my car, walked six blocks to the station and bought the two tickets. The total cost for two, second class seats was 67zl. It's an express train that leaves at 3:50PM and arrives at 6:30PM. From there we will take a taxi to the hotel and spend the evening in the hotel. The flight to Malaga leaves the next day at 10:20AM and takes about three hours.

We Skyped with our "adopted" granddaughter, Ola, and she is back in Austria now, almost ready for her next adventure to South America. She has the whole two months planned out and is excited about seeing new places and meeting with old friends. She is only 19 and quite an adventurer. We have the same feeling about going to Spain. Joan even wants to see a bullfight just because she never has.

Otrzymałem kilka dziękuję to od krewnych, którzy otrzymali najnowszą aktualizację wywiad rodzinny książki wysłałem po śmierci kuzyna Bernice. Ostatni przyszedł wczoraj z najstarszego syna Bernice, Dennis Paulinski. Wiem, że niewielki procent mojego bloga czytelników są krewni, ale nigdy nie jestem pewien, które z nich.
Dzisiaj był gorączkowy dzień przygotowuje się do naszej podróży. Musiałem potwierdzić nasz lot przez Internet i uzyskać nasze karty pokładowe drukowane, ale ich strona nie pozwalają na drukowanie. Dlatego musiałem zrobić wycieczkę do lotniska do biura Ryanair i je drukować przepustki dla nas.
Następny musiałem kupić bilety na pociąg do Wrocławia, ale drogi prowadzące do głównego dworca wszystkie są w budowie i musiałem jeździć przez 45 minut próbują znaleźć sposób, w. Wreszcie, zaparkowałem samochód, podszedł do sześciu bloków Stacja i kupił dwa bilety. Całkowity koszt dla dwóch, drugi siedzenia klasy był 67zł. To pociąg ekspresowy, który odjeżdża o 15:50, a przylot 18:30. Stamtąd bierzemy taksówkę do hotelu i spędzić wieczór w hotelu. Lot do Malagi pozostawia następnego dnia o 10:20 i trwa około trzech godzin.
Mamy skyped z naszym "przyjętego" wnuczka, Ola, a ona jest z powrotem w Austrii teraz, prawie gotowe do jej kolejnej przygody w Ameryce Południowej. Ona ma całe dwa miesiące zaplanowane i jest podekscytowany widząc nowe miejsca i spotkania ze starymi znajomymi. Ona jest tylko 19 i dość przygód. Mamy ten sam przeczucia wyjazdem do Hiszpanii. Joan nawet chce zobaczyć byków po prostu, bo nigdy nie ma.

Friday, March 27, 2015

Apples, anyone?




 
Today I received this surprising message from John in Przyjma...................
"
"Today at noon Helena and Danusia wanted to go to the cemetery to visit her mom's and dad's grave, to light a few candles, and put some plastic flowers on it. I waited in the car in the parking lot watching people. The cemetery is in the center of town (Golina if you want to look it up) . 
 
To my surprise a huge tractor-trailer pulled up in the parking lot and people started to line up behind it. I wondered what was going to happen. 
 
This was the free apple truck. Apples, courtesy of the EU to be given out to anyone who wants them, no questions asked except to record address, name, and how many people in your family. Putin, to hurt the EU and Poland over sanctions (the No. 1 producer of apples in the EU), denied his own Russian people produce from the EU. (His own worst enemy.) So Poland got stuck with tons of apples. The EU bought all the apples but stipulated that they be given away to the people, not destroyed. (Serbia later bought tons of Polish apples at a discount and then sold them to Russia at a profit, saying they were grown in Serbia.)
 
So while I took a few photos, the truck driver, who was a really personable and friendly guy, curiously asked why I was taking photos. I told him I'm an American and this is very interesting to me. He explained that this is the third or fourth time he's been here and over 1,500 people come every time. Today there's less, he said, and maybe people are full of apples.
 
The driver told me in a month they will all be bad anyway so they have to give away all of them asap and to take as many as I want.
 
While I talked to some of the people in line there, just joking with them, they then insisted that I must take at least several crates, even though I told them I don't need any. They insisted I take at least one so I did. By the way, apples in the stores cost 35 cents a pound because there are so much of them.
 
The truck driver told me that next week he is bringing carrots and beets so come on back.
 
Free carrots and beets for all! The people of Poland should be all very healthy this winter".

Dziś otrzymałem tę zaskakującą wiadomość od Jana z Przyjmy ...................

"Dziś w południe Helena i Danusia chciały pójść na cmentarz, aby odwiedzić grób mamy i taty, zapalić kilka świec i położyć na grobie kilka plastikowych kwiatów. Ja czekałem w samochodzie na parkingu obserwując ludzi. Cmentarz jest w centrum miasta (Golina, jeśli chcesz to sprawdzić).

Ku mojemu zdziwieniu ogromny ciągnik z naczepą zatrzymał się na parkingu, a ludzie do niego zaczęli ustawiać się w kolejce. Zastanawiałem się, co się wydarzy.

To była ciężarówka z darmowymi jabłkami. Jabłka, dzięki uprzejmości UE mają być wydane  każdemu, kto je chce, bez żadnych pytań wyjątkiem zapisania adresu, nazwiska i ilości osób w rodzinie. Putin, chcąc zranić UE i Polski po sankcjami (Polska jest nr 1 wśród producentów jabłek w UE), zaprzeczył, że Rosjanie biorą produkty z UE. (jego największego wroga.) Więc Polska została z tonami jabłek. UE odkupiła wszystkie jabłka, ale zastrzegła, że mają być niezepsute rozdawane za darmo. (Serbia później kupiła tony polskich jabłek po cenie dyskontowej, a następnie sprzedała je z zyskiem Rosji, mówiąc, że były hodowane w Serbii).

Tak więc, gdy zrobiłem kilka zdjęć, kierowca ciężarówki, który był bardzo przystojny i przyjazny, z zaciekawieniem zapytał, dlaczego ja robię zdjęcia. Powiedziałem mu, że jestem Amerykaninem i to mnie bardzo interesuje. Wyjaśnił, że jest tutaj po raz trzeci lub czwarty i za każdym razem przyjeżdża tu ponad 1500 osób. Dziś jest mniej, powiedział, a może ludzie mają wystarczająco dużo jabłek.
Kierowca powiedział mi, że w ciągu miesiąca jabłka mogą ulec zepsuciu, tak więc muszą wydać je wszystkie jak najszybciej i mogę zabrać tyle, ile chcę.

Kiedy rozmawiałem z kilkoma osobami w kolejce, po prostu żartując z nimi, oni nalegali, że muszę wziąć co najmniej kilka skrzyń, choć powiedziałem im, że nie potrzebuję żadnej. Nalegali, by wziąć co najmniej jedną i tak zrobiłem. Przy okazji, jabłka w sklepach kosztują 35 centów za funt, ponieważ jest ich tak dużo.

Kierowca powiedział mi, że w przyszłym tygodniu przywiezie marchew i buraki, więc mam wrócić.

Darmowe marchew i buraki dla wszystkich! Ludzie w Polsce powinni być bardzo zdrowi tej zimy ".

Thursday, March 26, 2015

500 zl surprise.

A nice surprise today! I received an email from the rental car company in Spain to confirm my information, which I did. I saw a button to "Amend Booking" and out of curiosity I clicked on it. It showed a listing of cars available for rental, one of them was the car I reserved but with a reduction of the total cost by 500 zl. Obviously, I amended my booking and got a new confirmation with the new price.

Not following Joan's advice, I over booked conversations today and was on 4 conversations from 9:00 until 1PM. My brain was fried after that. I'm resolved now to never do that again and only do two conversations a day. My problem is that I really enjoy talking with the people I know.

Tomorrow after my Polish lesson we have to take money out of our bank, convert it to Euro's, get our out of country medical cards, mail Joan's driver's license renewal to the U.S. and then decide what clothes we will take to Spain. Saturday we will pack and then take off on our trip.

Ładna niespodzianka! Otrzymałem e-mail z wypożyczalni samochodów w Hiszpanii, aby potwierdzić swoje dane. Widziałem przycisk "Zmienić Rezerwację" i z ciekawości kliknąłem. Pokazała się lista samochodów dostępnych na wynajem, jednym z nich był samochód, który zarezerwowałem, ale ze zniżką całkowitego kosztu o 500 zł. Oczywiście, wprowadziłem poprawkę do mojej rezerwacji i dostałem nowe potwierdzenie z nową ceną.

Nie biorąc pod uwagę rady Joan, miałem na dzisiaj umówione 4 rozmowy między 9:00 a 13:00. Mój mózg był po tym wypalony. Zdecydowałem się więcej tego nie robić, najwyżej dwie rozmowy dziennie. Moim problemem jest to, że bardzo lubię rozmawiać z ludźmi, których znam.

Jutro po mojej lekcji polskiego musimy wybrać pieniądze z naszego banku, wymienić je na euro, odebrać karty EKUZ (ubezpieczenie medyczne za granicą), wysłać do USA  dokumenty Joanny , by przedłużyć jej prawo jazdy, a następnie zdecydować, jakie ubrania zabierzemy się do Hiszpanii. W sobotę pakujemy się, a następnie wyruszamy na naszą podróż.

Wednesday, March 25, 2015

Worst mail system!!!!!

I rarely complain but..................the postal system here is horrendous. I sent my son a Christmas card on December 8th last year and he just received it yesterday in North Carolina. God only knows where it has been since I mailed it but that is ridiculous. I sent it through regular mail, my mistake. Next time I will try priority mail and see if that makes a difference. Good thing it wasn't a heart transplant :-)

I read today that the Polish Minister of Defence has requested from the U.S. that 10,000 American soldiers be stationed in Poland. I seriously doubt they will do that but I am in favor of it.

Beautiful day today, 21c and sunny. Checking the weather in Estepona it seems the first week we are there the temperaturę will be in the 20's with sunshine each day. The second week will be 17c with rain but these are only forecasts and subject to change.

We met with Zbyszek and talked about his upcoming trip to Bulgaria and Turkey, the difference in eyeglasses, the weather and a few other subjects.

Rzadko zdarza mi się narzekać, ale ..................  tutejszy system pocztowy  jest porażający. Wysłałem do mojego syna kartkę świąteczną 8 grudnia ubiegłego roku, a on właśnie otrzymał ją wczoraj w Karolinie Północnej. Bóg jeden wie, gdzie ona była od czasu jak ją wysłałem, ale to jest śmieszne. Wysłałem ją zwykłą pocztą, mój błąd. Następnym razem spróbuję wysłać pocztą priorytetową i sprawdzić, czy będzie jakaś różnica. Dobrze, że to nie był przeszczep serca :)

Czytałem dzisiaj, że polski minister obrony zażądał od USA, żeby 10.000 żołnierzy amerykańskich stacjonowało w Polsce. Wątpię, że to zrobią, ale jestem za.

Piękny dzień dzisiaj, 21c i słonecznie. Po sprawdzeniu pogody w Estepona wydaje się, że w pierwszym tygodniu naszego tam pobytu temperatura będzie w okolicach 20.C i codziennie będzie słonecznie. W drugim tygodniu będzie 17C i deszcz, ale  to są tylko prognozy i mogą ulec zmianie.

Spotkaliśmy się ze Zbyszkiem i rozmawialiśmy o jego zbliżającej się podróży do Bułgarii i Turcji, o zmianie okularów, pogodzie o i kilku innych sprawach.

Tuesday, March 24, 2015

Sad day!

 
A sad day today. I received news that our oldest surviving Kazmierczak. Bernice Kazmierczak Paulinski, died today at age 99. She was the last daughter of five whose father was the oldest brother of my grandfather. For many years she lived in Chicago until later in life when she moved to Florida with her husband, Daniel. Daniel passed away several years ago. She leaves behind two sons, one daughter and 8 grandchildren. In my early years of research, she sent me many old pictures that I would never had had if not for her.I scanned them all and sent the originals back to her because I believed they should have stayed with her family. We corresponded via emails for over ten years and it was always a pleasure to hear from her. She told me stories of her father and my aunts and uncles that I had never heard before. I am so grateful to have known her.

Smutny dzień dzisiaj. Otrzymałem wiadomość, że nasza najdłużej żyjąca krewna z rodziny Kaźmierczak, Bernice Kaźmierczak Paulinski, zmarła dziś w wieku  99 lat. Była ostatnią z pięciu córek wujka, który był najstarszy bratem mojego dziadka. Przez wiele lat mieszkała w Chicago, aż do momentu, kiedy w późniejszym okresie życia przeniosła się z mężem Danielem na Florydę. Daniel zmarł kilka lat temu. Ona zostawiła dwóch synów, jedną córkę i 8 wnuków. W moich pierwszych latach poszukiwania rodziny,  wysłała mi wiele starych zdjęć, których nigdy bym nie miał, gdyby nie ona. Wszystkie je zeskanowałem  i odesłałem jej oryginały, bo wierzyłem, że powinny zostać w rodzinie. Korespondowaliśmy za pośrednictwem e-maili od ponad dziesięciu lat i zawsze było miło coś od niej otrzymać. Opowiedziała mi historie o swoim ojcu , moich ciociach i wujkach, których nigdy przedtem nie słyszałem. Jestem bardzo wdzięczny, że ją znałem.

Monday, March 23, 2015

Topienie Marzanny

 
Our friend from Przyma sent me this message. 
"Today Helena and I were sitting in our dining room and the children from the village school were walking on the road in the direction of the pond. They got to the canal area and stopped. We thought maybe they were doing litter pickup but they had some kind of effigy on a stick. Helena remembered that this is the "Topienie Marzanny" day tradition. The end of winter when they drown the frost maiden. The kids said a few chants and words and they threw the effigy into the canal water. This is so neat. "The end of winter is upon us!" I don't know if this is a tradition followed in all cities, towns or villages but it is one that I was not aware of.
 
Joan had her eye check-up today so she can send the results back to the U.S. to renew her driver's license. Her vision is a little weaker and the ophthalmologist said she has small cataracts in both eyes but not significant at this time.  She said eventually she will have to have them removed and since there is a year and a half waiting list for the surgery, she put her name on the waiting list. This is normal waiting time for non-emergency operations. She also gave her a new prescription for glasses which we will buy when we return from Spain. She gave us two prescriptions, one for normal bifocals, the kind where you see the line in the glass and one for Progressive glasses. Those are also bifocals but you don't see the line and they are better but more expensive. The recommendation from her was to buy the first kind because they are cheaper and in a year he sight might have changed. After the cataracts are removed would be the time to buy the progressive kind.  She will go back in six months to have her eyes checked again and at that time she will also check mine. I imagine my examination will show the same result as far a my eyes getting weaker. I don't know about the cataract situation. I guess it's part of aging, you can't stop it but only enjoy it and we do. As long as my eyes can see her beautiful face, life is good. :-)
 
P.S. Our "Dukies" won another game so only four more to the championship.
 
"Dziś Helena i ja siedzieliśmy w naszej jadalni, kiedy dzieci z wiejskiej szkoły szły drogą w kierunku stawu. Kiedy dotarły nad kanał, zatrzymały się. Myśleliśmy że może robią akcję zbierania śmieci , ale mieli jakąś postać na kiju. Helena pamiętała, że jest to tradycyjny dzień "Topienia Marzanny". Następuje koniec zimy, gdy topią dziewczynę - kukłę. Dzieci powiedziały kilka sloganów i słów i wrzuciły podobiznę do wody w kanale. Teraz jest porządek.  „Zima od nas odeszła!" Nie wiem, czy ta tradycja jest we wszystkich miastach, miasteczkach i wsiach, ale jest jedną, której nie byłem świadomy.
 
Dzisiaj Joan miała kontrolę wzroku i teraz może wysłać wyniki z powrotem do USA, aby odnowić swoje prawo jazdy. Jej wzrok jest trochę słabszy i okulistka powiedziała, że ma małe zaćmy w obu oczach, ale nie ma to znaczenia w tym momencie. Powiedziała, że w końcu będzie musiała je usunąć, a ponieważ od teraz do momentu zabiegu trzeba czekać półtora roku, więc wpisała Joan nazwisko na liście oczekujących. Jest to normalny czas oczekiwania na operacje nie wymagające natychmiastowej interwencji. Ona również dała jej nową receptę na okulary, które kupimy, gdy wrócimy z Hiszpanii. Dała nam dwie recepty, jedną dla normalnych dwuogniskowych,  gdzie można zobaczyć linię na soczewce i jedną dla okularów progresywnych. To są również okulary dwuogniskowe, ale nie widać linii i są lepsze, ale droższe. Rekomendowała kupienie tych pierwszych, ponieważ są one tańsze, a w ciągu roku wzrok może się zmienić. Po usunięciu zaćmy będzie czas na zakup progresywnych. Po sześciu miesiącach  Joan wróci, aby ponownie sprawdzić wzrok, a w tym czasie ja również sprawdzę mój. Wyobrażam sobie, że moje badanie pokaże ten sam wynik,  czyli jak daleko mój wzrok się pogorszył. Nic nie wiem o zaćmie. Myślę, że jest to część starzenia się, nie można tego zatrzymać, ale tylko cieszyć się tym , co też robimy my. Tak długo, jak moje oczy widzą jej piękną twarz, życie jest dobre. :)
 
Postscriptum Nasi "Dukies" wygrali kolejny mecz, tylko cztery zostały do mistrzostwa.
 
 

Sunday, March 22, 2015

Lazy day

Rather quiet day today with beautiful weather outside. Only one conversation in Spanish. The rest of the day just spent being lazy and not doing much.

Raczej spokojny dzień dzisiaj z pięknej pogody na zewnątrz. Tylko jedna rozmowa w języku hiszpańskim.Reszta dnia właśnie spędziliśmy leniwy i nie robi dużo.

Saturday, March 21, 2015

B-ball & Segovia.

One down, five games to go for our Duke Blue Devils basketball team to win the college basketball chanpionship. They have won it four times in the last 20 years so it is possible but each team they play now will be playing at a high level so it won't be easy.

I had a conversion with Sonia earlier, she lives in Spain, 60km from Segovia. She told me about the ancient acqueduct there that we should see and asked if I had heard of Segovia. I said yes, of course, you couldn't be a student of classical guitar and NOT hear the name Segovia.  Andres Segovia was the father of the classical guitar. The one person who every guitarist; rock n roll, classical, flamenco, jazz or any type of guitar playing owes it all to this man. She said she had never heard of him and I was shocked. How you could be Spanish and NOT know this name. So I told her about him, Joan's and my attendance to several of his concerts in Chicago and how fantastically he played, even in his 90th year. I had always hoped to some day be able to go to Linares, Spain where he is buried and put flowers on his grave. For me, he was Spain. Full of dignity, culture and a perfect representative of that country. Maybe on this trip we can fulfill my dream.

 
 
Jeden mecz z głowy, ale naszej drużynie koszykówki, Duke Blue Devils, pozostało pięć meczów, aby  wygrać międzyuczelniane mistrzostwa. Zdobyli ten tytuł cztery razy w ciągu ostatnich 20 lat, więc jest to możliwe, ale każdy następny zespół , z którym teraz będą grać, jest na wyższym poziomie, więc nie będzie to łatwe.
 
Wcześniej rozmawiałem z Sonią, która mieszka w Hiszpanii, 60 km od Segowii. Opowiedziała mi o starożytnym akwedukcie, który powinniśmy zobaczyć i zapytała, czy słyszałem o Segovii.  Odpowiedziałem, że tak, oczywiście, nie można być uczniem gitary klasycznej, żeby nie  usłyszeć nazwiska Segovia. Andres Segovia był ojcem gitary klasycznej. Każdy, kto jest gitarzystą: rock n roll, klasycznym, flamenco, jazzowym czy grającym na innym typie gitary zawdzięcza  wszystko temu człowiekowi. Sonia powiedziała, że nigdy o nim nie słyszała i ja byłem w szoku. Jak można być Hiszpanem i nie znać tego nazwiska. Więc powiedziałem jej o nim,  oraz o Joan i mojej obecności na kilku jego koncertach w Chicago i jak fantastycznie grał nawet wtedy, kiedy miał 90 lat. Zawsze miałem nadzieję, że  pewnego dnia będę mógł pojechać do Linares w Hiszpanii, gdzie został pochowany i położyć kwiaty na jego grobie. Dla mnie, on był Hiszpanią. Pełen godności i kultury  idealny przedstawiciel tego kraju. Być może w tej podróży uda nam się spełnić moje marzenie.
 

Friday, March 20, 2015

No heat.

I don't know for sure but I suspect they are already starting to setup the outside cafes in the rynek. The weather the last two weeks has been nice and warm. I turned off the heating system yesterday in our flat and this morning it is still 21.5c , warm enough. I'm positive that by the time we return from Spain next month the cafes will be opened. You know how much we love outside cafes!

Today's a busy day with 3 conversations and, of course, my Polish lesson with Zbyszek. It would be nice to have lessons every day but finances prevent that.

Thanks, Linda, for the kind words you wrote about reading our blog. It keeps me writing.

Now Joan and I are interested in March Madness, that time of year when 64 college basketball teams start the tournament for the championship. We used to be able to watch the games via computer when we first moved here seven and a half years ago but for some reason now they are blocked and we can't see them. Of course, our favorite team, Duke, is one of them but it would take a few miracles for them to win the championship. It's a process that takes 4 weeks and if you lose one game you are out. Never the less. GO DUKE!!

Looking out our windows I know it's time for Spring cleaning and window washing, not one of our favorite things to do but a necessity.

It's a dangerous time in the world today with two super powers trying to flex their muscles. Of significance to us is Russia moving nuclear missiles into Kaliningrad, a small piece of land owned by Russia on the northern border of Poland. Also, activating their northern fleet in the Baltic sea with nuclear submarines. Two powers trying to show how strong they are and little countries like us can only hope and pray that neither of them makes a fatal mistake that starts WWIII. They say history repeats itself, in this case I hope not.

Nie wiem na pewno, ale podejrzewam, że już rozpoczyna się montaż letnich kawiarni na Rynku. Pogoda  była miła i ciepła w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Wczoraj wyłączyłem system ogrzewania  w naszym mieszkaniu, a dziś rano jest jeszcze wystarczająco ciepło, 21.5c. Jestem pewien, że do czasu naszego powrotu z Hiszpanii w przyszłym miesiącu, kawiarnie zostaną otwarte. Wiesz, jak bardzo kochamy letnie kawiarenki!

Dziś jest pracowity dzień z 3. rozmowami i oczywiście moją lekcją polskiego ze Zbyszkiem. Byłoby miło mieć lekcje codziennie, ale finanse nie pozwalają.

Dzięki, Linda, za miłe słowa, jakie napisałaś czytając nasz blog. One utwierdzają mnie, żeby nadal pisać.

Teraz Joan i ja jesteśmy zainteresowani March Madness, tej porze roku, kiedy 64. uczelniane drużyny koszykówki  rozpoczynają turniej o mistrzostwo. Kiedyś, tzn kiedy po raz pierwszy przeprowadziliśmy się tutaj siedem i pół roku temu, byliśmy w stanie oglądać mecze za pośrednictwem komputera,  ale z jakiegoś powodu są one teraz zablokowane  i nie możemy ich zobaczyć. Oczywiście, nasza ulubiona drużyna Duke, jest jedną z nich, ale to byłoby czyste złudzenie, gdyby wygrali mistrzostwa. Jest to turniej, który trwa 4 tygodnie, a jeśli przegrasz jeden mecz - odpadasz. Niemniej jednak, DO PRZODU DUKE !!

Patrząc na nasze okna, wiem, że to czas na wiosenne porządki i mycie okien, a nie jest  to jedna z naszych ulubionych rzeczy do zrobienia, lecz konieczność.

Obecnie mamy niebezpieczny moment na świecie, kiedy dwa supermocarstwa próbują „prężyć” swoje muskuły. Istotne znaczenia dla nas ma to, że Rosja przemieszcza pociski nuklearne w okolice Kaliningradu, małego kawałka ziemi należącego do Rosji blisko północnej granicy z Polską. Ponadto, aktywują swoją Flotę Północną na Morzu Bałtyckim składającą się z atomowych okrętów podwodnych. Dwa mocarstwa starają się pokazać, jakie są silne, a takie małe kraje jak nasz,  mogą tylko mieć nadzieję i modlić się, że żadne z nich nie popełni fatalnego błędu, który zapoczątkuje trzecią wojnę światową. Mówią, że historia lubi się powtarzać, w tym przypadku mam nadzieję, że nie.

Thursday, March 19, 2015

Like Easter...


It's beginning to look a lot like Easter. There are hundreds of these large bunnies in and around Stary Browar. That is the place where we met with our friends from Pittsburg, Pennsylvania, John and Helena They will be in Poland until April 29th so we had a little time to spend with them. When we get back from Spain we will visit them in their house in Przyma. We met in Kandulski's café which is just across from Sowa, another well know pastry shop in Poznań. When we were done I went for a haircut and then we went food shopping. This week we spent 131 zl because Joan was out of a few things she uses like wax paper and toilet paper.

To zaczyna wyglądać trochę jak Wielkanoc. Wokół Starego Browaru, a także w środku budynku znajdują się setki  dużych zajęcy. W tym miejscu spotkaliśmy się z naszymi przyjaciółmi z Pittsburga w Pensylwanii, Janem i Heleną.  Oni będą w Polsce do 29 kwietnia, więc mieliśmy  dla nich trochę czasu. Gdy wrócimy z Hiszpanii odwiedzimy ich w ich domu w Przymie. Spotkaliśmy się u Kandulskich, która jest po drugiej stronie cukierni Sowa, innej dobrze znanej cukierni w Poznaniu. Po zakończeniu spotkania poszedłem do fryzjera, a następnie udaliśmy się na zakupy żywności. W tym tygodniu wydaliśmy 131 zł, bo Joannie zabrakło kilku rzeczy, których używa , jak papier woskowany i papier toaletowy.

Wednesday, March 18, 2015

Zbyszek day.

Meeting day with Zbyszek. I related our latest tax history, we talked about the upcoming Presidential election on May 10th in Poland and his need to get an absentee ballot because he will be in Bulgaria visiting his daughter on election day. A young lady sitting next to us asked where we were from and told us tomorrow she is going to California to visit.

My conversations this week were not to frequent because of schedule changes either in my time or theirs. I dislike it when that happens but it does. Tomorrow I only have one, then get a much needed haircut(25zl) and we meet with our friends from Pittsburg at 11:00 at Kandulski's in Stary Browar. We haven't seen them since last year so it will be nice to see John and Helena again. They are the ones who built a home in Przyma last year but still live in Pennsylvania. I think they will live in both countries.

Here in Poland, the Russians have now deployed Iskander-M missiles to Kaliningrad which borders Poland and Lithuania. They continue to play this dangerous game of force, maybe to influence the EU from putting further sanctions on Russia. On the other side, NATO and it's allies continue to have "naval exercises" in the Black sea close to Crimea. Issues are not being resolved diplomatically no matter what you read or hear in the news. Who is right only depends on which channel you watch or listen to.

Dzisiaj jest dzień spotkań ze Zbyszkiem.  Zrelacjonowałem naszą historię z formularzami podatkowymi,  rozmawialiśmy o nadchodzących  wyborach prezydenckich w Polsce (10 maja)i jego  głosowaniu, jako nieobecnego w Polsce, ponieważ on w dniu wyborów będzie  w Bułgarii z wizytą u córki. Młoda dama siedząca obok nas, zapytała skąd jesteśmy i powiedziała nam, że jutro jedzie do Kalifornii z wizytą.

W tym tygodniu nie rozmawiałem za  często ze względu na moje lub moich rozmówców zmiany w harmonogramie . Nie lubię, kiedy tak się dzieje, ale tak jest. Jutro mam tylko jedną rozmowę, a następnie pójdę do fryzjera na strzyżenie (25zł) , a potem, o godzinie 11:00 w Starym Browarze, ale w kawiarni u Kandulskich spotykamy się z naszymi przyjaciółmi z Pittsburga. Nie widziałem ich od zeszłego roku, więc będzie miło ponownie zobaczyć Jana i Helenę. Oni są tymi, którzy budowali dom w Przyma zeszłym roku, ale wciąż żyją w stanie Pensylwania. Myślę, że będą żyć w obu krajach.

Co w Polsce; Rosjanie obecnie rozlokowują pociski rakietowe Iskander w okolicy Kaliningradu, który graniczy z Polską i Litwą. Oni nadal grają w tą niebezpieczną grę sił, może to wpłynie na Unię Europejską, by wprowadziła kolejne sankcje na Rosję. Z drugiej strony, NATO i ich sojusznicy nadal mają "ćwiczenia marynarki wojennej" w pobliżu Krymu na Morzu Czarnym. Problemy nie są rozwiązywane na drodze dyplomatycznej i nie ma znaczenia, co czytasz lub słuchasz w wiadomościach. Kto ma rację, to tylko zależy od tego, który kanał oglądasz lub słuchasz.

Tuesday, March 17, 2015

Taxes :-(

OMG! I missed writing yesterday's post. I was very caught up in trying to figure out how to do the Polish tax forms and just forgot to write.  Yes, now we have to do two tax returns, one for the U.S. and one for Poland. CitiHandlowy is suppose to send us the necessary information to do this but they did not. They only sent one form(IFT-1R) and it only shows the amount of taxes paid on the interest in our account. There is another form(PIT-11) which we did not receive and that shows the taxes paid on our income. I was confused as to what to do with the IFT form but cousin Andrzej told me I didn't have to do anything with it and he was right. However, nothing was received about our pension taxes so I arranged a meeting with our lawyer/tax advisor and he said we needed the PIT statement from the bank. We called to the bank and they said both forms were mailed out as registered mail to the same address but the PIT came back as address unknown. This seemed strange to us, that one was delivered and not the other. The bank agreed to resend the PIT form this week and when we have it we will take it to the tax advisor who will make all the preparations for us to sign. This lawyer/tax advisor has been incredibly helpful in the past and we are thankful that he agreed to help us. When the main bank in Warsaw said there was nothing more they could do, he was the one who spoke to them in Polish and told them how dissatisfied he was with their service. As a result of that, 15 minutes later, they agreed to send the PIT information.  At first they said I had to go to the bank to straighten matters out but he told them it wasn't my fault but theirs and that it wasn't fair to make an old man :-) like me have to travel all the way to the bank. He was VERY effective.

Bad weather yesterday but beautiful today. More and more spring like everyday. A lot more green color is visible and I expect some flowers soon. The hyacinth bushes in front of our building already have buds on them.

We've been watching an old TV movie called "Centennial". It's a story that spans 200 years in American history from the time of the American Indians into the 1900's. For me it's interesting because I was always interested in American Indians, particularly the Sioux(Dakota) and how they lived their lives. Maybe that's why I lived for some years in a teepee in Michigan before I built my house in the woods. They knew how to live with the environment, to protect it, not like the white men who came after them.

Another concert by Łukasz Kuropaczewski, the best classical guitartist from Poland............https://www.youtube.com/watch?v=eOdH3WdKRsY#t=637

I finished by written homework for Zbyszek, 40 sentences, and got the corrections back. I had only 7 mistakes, 4 were because I used the wrong accent mark,1 was the wrong definitione of the word and 2 because I used the wrong word. Not bad!

OMG! Wczoraj pominąłem napisanie postu na blog. Byłem bardzo pochłonięty próbą zrozumienia, jak wypełnić polskie formularze podatkowe i po prostu zapomniałem napisać. Tak, teraz musimy zrobić dwa zwroty podatku, jeden do USA i jeden dla Polski. Przypuszczaliśmy, że bank Citi Handlowy  wyśle nam niezbędne informacje, aby to wykonać, ale tego nie zrobili. Oni tylko wysłał jeden formularz (IFT-1R) pokazujący wysokość podatków zapłaconych z naszego konta. Jest jeszcze inny formularz (PIT-11), którego nie otrzymaliśmy, a który pokazuje wysokość podatku zapłaconego od naszych dochodów. Byłem zdezorientowany, co zrobić z formularzem IFT, ale kuzyn Andrzej powiedział mi, że nic nie trzeba z nim robić i miał rację. Skoro nic więcej nie otrzymaliśmy  w sprawie naszych podatków,   umówiłem się na spotkanie z naszym doradcą podatkowym / prawnikiem i on powiedział nam, że potrzebne jest  PIT z banku. Zadzwoniliśmy do banku, a oni odpowiedzieli, że oba formularze zostały wysłane listami poleconymi na ten sam adres, ale list z PIT-em  wrócił jako adres nieznany. Wydało nam się dziwne,  że jeden został dostarczony, a drugi nie. Bank zgodził się na ponowne przesłanie formularza PIT w tym tygodniu, a gdy go otrzymamy, pójdziemy do doradcy podatkowego, który przygotuje zeznanie podatkowe, a my je tylko podpiszemy. Ten prawnik /doradca podatkowy był niezwykle pomocny w przeszłości i jesteśmy wdzięczni, że i tym razem zgodził się nam pomóc. Kiedy centralny bank w Warszawie powiedział, że nie ma nic więcej, co mogliby zrobić,  on był tą osobą, która rozmawia łapo polsku z obsługą banku i powiedział im, jak niezadowolonych jest z ich usług. W związku z tym, 15 minut później, zgodzili się na wysłanie informacji PIT. Na początku powiedzieli, że muszę iść do banku, aby sprawę sprostować , ale on im powiedział, że to nie była moja wina, ale ich i że nie jest fair, aby staruszka :) takiego jak ja, zmuszać do odbycia całej podróży do banku. On był bardzo skuteczny.
Wczoraj była zła pogoda, ale dziś jest pięknie. Każdego dnia coraz bliżej wiosny. Zielony kolor jest coraz bardziej zauważalny i wkrótce oczekuję kwiatów. Krzewy hiacyntów naprzeciwko naszego budynku mają już pąki.

Oglądaliśmy stary film telewizyjny pod tytułem "Centennial". To opowieść, która rozciąga się na przestrzeni 200 lat historii Stanów Zjednoczonych, od czasów Indian do 1900 roku. Mnie to ciekawi, bo zawsze interesowałem się amerykańskimi Indianami , zwłaszcza Siuksami (z Dakoty) i życiem, jakie prowadzili. Może dlatego, że przez kilka lat mieszkałem  w tipi w Michigan, zanim zbudowałem swój dom w lesie. Oni wiedzieli, jak żyć w zgodzie z przyrodą, aby ją chronić, a nie jak biali, którzy po nich przyszli .

Kolejny koncert Łukasz Kuropaczewskiego, najlepszego gitarzysty gitary klasycznej  z Polski ............ https: //www.youtube.com/watch v = t = # eOdH3WdKRsY 637

Skończyłem  pisemną pracę domową  (40 zdań) dla Zbyszka i dostałem ją z powrotem poprawioną. Miałem tylko 7 błędów, w tym:  4 – złe znaki akcentu, 1  – zła definicja słowa, 2 - ponieważ użyłem niewłaściwych słów. Nie jest źle!

Sunday, March 15, 2015

Sunday morning.

As many as 4,000 participants appeared at the start of a rapid and certified route to successfully start the spring  running season.

For the participants, there were beautiful medals, reflective gadgets during the evening training to feel safe, and a variety of activities! Along with the Manic III,  officially was launched the Ten Grand Prix Wielkopolska street runs for 10 km. There was a warm up period at 11:15 and many photographers and videographers to capture the event. Now, let's keep our fingers crossed for favorable weather for running. The race was broadcast live last night at 11:40 on WTK. the local TV station.

Good news for us, they finally removed the Polish subtitles on top of the English subtitles so we are able to see M Jak Miłośc again. It's been about four weeks since we saw it last and haven't missed much. In fact, it was kind of nice not seeing it at all.

Spring hasn't left, it's just gotten a little cooler this week, averaging about 8c but who cares. 14 days to Spain!!

Talked with a friend earlier today about how much we enjoy our lives and where we live. She's 20 years younger than me but we both have the same outlook on life and how to live it. Like her father and grandfather before her, she is a doctor. She goes out of her way to help patients, family and friends and I always look forward to our sporadic meetings.

Aż 4000 uczestników pojawiła się na początku trasy szybkiego i biegłego z powodzeniem uruchomić w sezonie wiosna.
Dla uczestników, było piękne medale, gadżety odblaskowe podczas wieczornego treningu czuć się bezpiecznie, a wiele działań! Wraz z Manic III, oficjalnie rozpoczęła ulicy Grand Prix Wielkopolski dziesięć prowadzi przez 10 km. Był czas na rozgrzewkę i wielu fotografów 11:15 i kamerzystów uchwycić zdarzenia. Teraz trzymajmy kciuki za dobrą pogodę do biegania. Wyścig był transmitowany na żywo w nocy na 11:40 na WTK. lokalna stacja telewizyjna.
Dobra wiadomość dla nas, w końcu usunięte polskie napisy na górze angielskimi napisami, więc jesteśmy w stanie zobaczyć, M jak miłość ponownie. Minęły cztery tygodnie, ponieważ widzieliśmy to ostatnia i nie brakowało wiele. W rzeczywistości, to było miłe, nie widząc go w ogóle.
Wiosna nie opuścił, to jest po prostu zdobyć trochę chłodniej w tym tygodniu, średnio o 8c, ale kogo to obchodzi. 14 dni do Hiszpanii !!
Rozmawiałem z przyjacielem dzisiaj wcześniej o tym, ile możemy cieszyć nasze życie i gdzie żyjemy. Ona jest 20 lat młodszy ode mnie, ale oboje mają ten sam pogląd na życie i jak żyć. Podobnie jak jej ojciec i dziadek przed nią, ona jest lekarzem. Ona wychodzi z siebie, aby pomóc pacjentom, rodziny i przyjaciół, a ja zawsze czekam na naszych sporadycznych spotkań.

Saturday, March 14, 2015

Speaking Russian?

Joan's Saturday Apple Pie
 
You might know from reading this blog that Joan and I are fans of college basketball and one team in particular, Duke University. We've had severe withdrawal from being able to watch them play during basketball season until this year when I discovered that on YouTube it was possible to view complete games they played. So, I've been putting those games on an external drive, then using our large screen TV to watch the games. It usually takes a week before the last game is played before it is posted. The strangest thing is that the last 5 games have been broadcasted by Russian commentators. Are Russians fans of American basketball? This seems strange in lieu of the trouble now between Russia and the U.S. about Ukraine. It's even stranger to watch the games and listen to the Russian language announcing what is going on during the games. Unfortunately Duke just lost last night in a tournament game, something my son was only to happy to send me a message about. He is a fan of another university team, North Carolina, which is the arch rival of Duke. The schools are both in North Carolina, only 7 miles apart. He's happy, I'm not :-)

The gossip going round this week is the new President of Poznań  wants to have all outside cafes in the rynek remove their parasols because there is too many advertisements in the rynek. That doesn't make much sense to me because if it should rain then the customers would get wet. If he wants to get rid of advertisements he should first take off those huge advertisements on the front of some buildings that completely cover the building. Those are not just commercial buildings but also tenement houses where people live and how can they look out of their windows when the are covered over by advertisements. Of course, this is only gossip and nothing has been written into law.....yet.

Być może wiesz od czytania tego bloga, że ​​Joan i ja jesteśmy fanami koszykówki uczelni i jeden zespół w szczególności, Duke University. Mieliśmy poważne wycofanie z możliwości oglądania ich gry w trakcie sezonu, aż do koszykówki w tym roku, kiedy odkryłem, że na YouTube można było zobaczyć kompletne gry grali. Tak, byłem oddanie te gry na dysku zewnętrznym, a następnie za pomocą naszego telewizor z dużym ekranem, aby oglądać mecze. To zwykle trwa tydzień przed ostatnim gra jest przed jej pisał. Najdziwniejsze jest to, że w ciągu ostatnich 5 gry były transmitowane przez rosyjskich komentatorów. Czy fani koszykówki amerykańskiej Rosjan? To wydaje się dziwne, zamiast kłopotów teraz między Rosją i USA na temat Ukrainy. Jest to tym dziwniejsze, aby oglądać mecze i słuchać języka rosyjskiego ogłaszając, co dzieje się podczas gry. Niestety książę właśnie stracił wczoraj w grze turniejowej, coś mój syn był tylko szczęśliwy, wyślij mi wiadomość o. On jest fanem innej drużyny uniwersyteckiej, Północna Karolina, która jest rywalem łuk księcia. Szkoły są zarówno w Północnej Karolinie, zaledwie 7 kilometrów. Jest szczęśliwy, że nie jestem:-)

Plotki krążą tym tygodniu jest nowy prezydent Poznania chce mieć wszystko na zewnątrz kawiarni w Rynku usunąć swoje parasole, ponieważ nie ma zbyt wiele ogłoszeń w Rynku. To nie ma sensu do mnie, bo gdyby deszcz wtedy klienci zmoknąć. Jeśli chce się pozbyć reklam powinien najpierw zdjąć te wielkie reklamy na przedniej niektórych budynków, które całkowicie pokrywają budynek. To nie są tylko obiekty handlowe, ale także kamienice, w których ludzie żyją i jak mogą wyglądać z okien, gdy są przykryte przez reklamy. Oczywiście, jest to tylko plotki i nic nie zostało wpisane do prawa ..... jeszcze.

Friday, March 13, 2015

Missiles.

I read today that the Ministry of Defense has begun talks with the US and other countries concerning the purchase of Tomahawk cruise missiles for the modernization of Poland's navy. Unfortunately it will take some time for it to happen.  The long-range missiles would be part of the armory of a number of forthcoming submarines. ''We are preparing for the introduction of submarines of a new kind,'' Siemoniak said. ''We want them to be equipped with cruise missiles.'' Although the schedule foresees three submarines over a 15-year-period, the minister said ''we want to start the [missile] procedure this year.'' Three submarines is hardly enough.

Busy schedule for today, too busy according to Joan. 9:00-10 conversation; 10:30-11:30 Polish lesson; 12-1. 1-2. 2-3 conversations. She is right, of course, but it's hard for me to refuse the opportunity to improve my languages. However, it means I won't actually talk to my own wife until 3 in the afternoon. I'm trying to limit myself to only 2 conversations a day but sometimes it doesn't work, like today. I'm guilty, I admit it. I am addicted to learning these two languages, Polish and Spanish. The first seems like a necessity for me while the second could be called a hobby, but a strong one.

It's like my passion for family research. I have certainly found out much more than anyone ever knew about our family but I still keep wanting to know more. Because my family didn't have "nobility" in the blood line there are only so many records that can be found. Now I am stuck in the year 1750 as far as records go. However, with the help of what cousin Krzysztof has found, we have discovered 1,115 people connected by blood. The wall chart I have on the wall in the dining room is obsolete, printed in 2005, but I have added additional people, by hand, as I found them. My Family Tree Maker program will only print a horizontal version now and mine is so long it cuts off a lot of people. If it didn't, I'm sure the "tree" would wrap around all four walls. Someone, in a future generation, will want to know their family history and I leave it behind for them. At this time it's somewhat sad that no one cares about it but when I was young, neither did I so I understand.

Czytałem dzisiaj, że Ministerstwo Obrony gotowania rozpoczął rozmowy z kraju USA i innych państw, dotyczące rakiet cruise Tomahawk zakupu na modernizację polskiej marynarki. Niestety to zajmie trochę czasu to się stało. Rakiety dalekiego zasięgu będzie częścią arsenału wielu przyszłych okrętów podwodnych. '' Jesteśmy Przygotowanie do wprowadzenia okrętów podwodnych nowego rodzaju, '' Siemoniak powiedział. '' Chcemy, aby być wyposażony rakiet. '' Choć harmonogram przewiduje trzy okręty podwodne ponad 15 lat trwania, minister powiedział '' chcemy uruchomić [przeciwrakietowej] roku procedura . '' Trzy okręty podwodne to prawie tyle.
Dzisiaj był napięty plan, zbyt dużo według Joan. 9:00-10 rozmowy; 10:30-11:30 lekcje polskiego; 12-1:00. 1:00-2:00. 2:00-3:00 rozmowy. Oczywiście, ona ma rację, ale trudno mi odrzucić okazje, by poprawić moje umiejętności językowe. Jednak to oznacza , że nie będę faktycznie rozmawiać z żoną do 3 po południu. Staram się ograniczać tylko do 2 rozmów dziennie, ale czasami to nie działa, tak jak dzisiaj. Jestem winny, przyznaję. Jestem uzależniony od nauki tych dwóch języków, polskiego i hiszpańskiego. Pierwszy wydaje się dla mnie koniecznością, a drugi można nazwać hobby, ale silnym.

To tak, jak z moją pasją poszukiwań genealogicznych. I z pewnością znalazłem o wiele więcej, niż ktokolwiek wiedział o naszej rodzinie, ale i ciągle chcę wiedzieć więcej. Ponieważ moja rodzina nie miała "szlachetnej krwi” to i tak istnieje wiele zapisów, które można znaleźć. Teraz siedzę w roku 1750, dokąd zaprowadził mnie ostatni zapis. Jednakże, z pomocą tego, co znalazł kuzyn Krzysztof, odkryliśmy 1115 osób połączonymi związkami krwi. Wykres, jaki mam na ścianie w jadalni jest przestarzały, bo wydrukowany w 2005 roku, ale dopisałem ręcznie kolejne osoby, jak je odnalazłem. My Family Tree Maker Program drukuje tylko w wersji poziomej, a moja lista jest tak długa, że odcina wiele osób. Gdyby tak się nie stało, jestem pewien, że wydruk "drzewa"  owinął by się wokół wszystkich czterech ścian. Ktoś z przyszłej generacji, będzie chciał znać historię rodziny, a ja ją dla nich  zostawię. W tej chwili jest trochę smutne, że nikt o to nie dba, ale kiedy byłem młody, też tak robiłem, więc rozumiem.

Thanks!

Today I had a meeting with an old acquaintance in the center of town at 9:00. I haven't parked there in some time and the rules have changed since then. Before, parking meters didn't start until 10:00 but now they start at 8:00. The cost is 5zl for one and a half hours, still cheap compared to the U.S. Every street has a machine where you can buy the parking ticket and then you have to put the ticket on your dashboard so it is visible for the parking meter lady/man checks the time on your ticket. Of course, if the time on the ticket has passed, then you find a ticket that you must pay of at least 50zl. So obviously, it's cheaper to buy the parking ticket for 5zl.

I would like to thank those of you who answered my questions related to what you think about my blog, the good points and bad points of it and I will endeavor to improve them. I've made a few changes in colors, it's the most I'm allowed to make.

As for driving in Poland, now that I am used to it I can deal with it but for first timers here, be VERY carefull. Most drivers are very aggressive, country roads are mainly one lane in each direction and if you want to pass a slow mowing vehicle, you have to pull out to incoming traffic and be absolutely positive you have time to pass the car in front of you. Only the newer roads have two lanes in each direction. Drivers speed like crazy whether in town or in the country. There are not enough police to monitor every road and accidents are frequent. I would not let my wife drive here and definitely not my grandson when he comes to visit. Defensive driving is the only way to go. Accidents in Poland rank in second or two place in all of Europe. Street parking in cities is 50/50.

Customer service has improved a lot in most stores but still not equal to the U.S. The younger people are more helpful, in general, and sometimes the older one make you feel like they are doing you a favor just talking with you. In most major stores you can find an English speaking person in the bigger cities, not necessarily in small villages.

As for politics, Polish people are no different than others. Some trust the government, many do not. There is still corruption like in any country and politicians are politicians. It's had to find one who put the well being of the people above their own agendas.

Dziś o godzinie 9:00 miałem spotkanie z starą znajomą w centrum miasta. Jakiś czas tam nie parkowałem i od tego momentu zmieniły się zasady. Przedtem parkometry były czynne od 10:00, a teraz  od 08:00. Koszt to 5zl za półtorej godziny, nadal tanio w porównaniu z USA.  Każda ulica ma automat, gdzie można kupić bilet parkingowy, a potem musisz umieścić bilet na desce rozdzielczej, który będzie widoczny dla pani/pana sprawdzającego czas na bilecie. Oczywiście, jeśli czas na bilecie się skończył, to wtedy trzeba znaleźć bilet, za który trzeba zapłacić co najmniej 50zł. Oczywiście, że taniej jest kupić bilet parkingowy za 5zl.

Chciałbym podziękować tym wszystkim, którzy odpowiedzieli na moje pytania związanymi z opinią o moim blogu, jego dobrych i złych stronach, a ja będę się starać, aby je poprawić. Zrobiłem kilka zmian w kolorystyce, to jest wszystko na co sobie pozwoliłem.

Co do jazdy samochodem w Polsce, to teraz już przyzwyczaiłem się i mogę sobie z tym poradzić, ale podczas pierwszych jazd tutaj, trzeba być bardzo ostrożnym. Większość kierowców jest bardzo agresywna, drogi  krajowe mają głównie po jednym pasie ruchu w każdym kierunku, a jeśli chcesz, wyprzedzisz wolniej poruszający się pojazd, musisz przejść na przeciwległy pas ruchu i być absolutnie pewnym, że masz czas, aby ominąć samochód z naprzeciwka. Tylko nowsze drogi mają po dwa pasy ruchu w każdym kierunku. Kierowcy jeżdżą jak szaleni, czy w mieście czy po drogach krajowych. Nie ma wystarczająco dużo policji, aby monitorować każdą drogę i wypadki są częste. Nie pozwoliłbym, aby moja żona tutaj jeździła i na pewno nie mój wnuk, kiedy przyjedzie nas odwiedzić. Ostrożna jazda jest jedynym sposobem. W rankingu, wypadki w Polsce są  na drugim miejscu w całej Europie. Parkowanie na ulicy w miastach jest 50/50.

Obsługa klienta jest o wiele lepsza w większości sklepów, ale wciąż nie dorównuje USA.  Młodzi ludzie na ogół są bardziej pomocni, a starsi wiekiem czasem dają ci odczuć, że robią ci łaskę rozmawiając z tobą. W większości dużych sklepów w wielkich miastach można znaleźć osobę anglojęzyczną, ale niekoniecznie w małych wioskach.

Co do polityki, Polacy nie różnią się od innych. Niektórzy mają zaufanie do rządu, wielu nie. Jest jeszcze korupcja, jak w każdym kraju, a politycy są jak politycy. Musiało by się znaleźć jednego, który przedłożył by  dobrobyt ludzi powyżej swoich własnych programów.

Wednesday, March 11, 2015

Ukraine.

A short meeting with Zbyszek today because he had to be home early.

Because of the situation in Ukraine, I read today Poland is thinking about calling up all reserves in the Army. This will not be good for some of our young cousins who are in the reserves. It seems that only Poland understands the seriousness of the situation and is doing something to prevent future actions by Russia. Not that it will alter Putin's decisions because Poland's army is certainly no match against Russia without help from it's "allies". I put this word, allies, in parenthesis because Poland has counted on it's allies before only to be when they needed them. 

We're still counting the days. 15, until our departure to Spain. We only have to go next week to buy train tickets to Wrocław and then we will be ready except for packing which we always do the day before we leave.

I had another email from a reader interested in learning more about our adventures in Poland. He thinks his relatives are from Poznań and may come this September to do some research. His wife is from Warsaw so it would be possible to spend a day or two here looking through the archives. I gave him the email address of Kasia, the young lady who was helpful to me finding out more about my own family lineage. I know she could help him also.

Nasze dzisiejsze spotkanie ze Zbyszkiem było krótkie, ponieważ musiał być wcześniej w domu.

Dzisiaj czytałem, że ze względu na  sytuację na Ukrainie, Polska myśli o powołaniu wszystkich rezerwistów do armii. To nie jest dobra wiadomość dla niektórych naszych młodych kuzynów, którzy są w rezerwie. Wydaje się, że tylko Polska rozumie powagę sytuacji i robi coś, aby uniknąć przyszłych działań ze strony Rosji. Nie zmieni to decyzji Putina, ponieważ polska armia z pewnością nie odpowiada armii rosyjskiej  bez pomocy "sojuszników". Napisałem słowo „sojuszników” w nawiasie, ponieważ Polska liczy na jej sojuszników na długo przedtem, kiedy ich potrzebowaliśmy.

Liczymy dni, tylko jest ich 15 do wyjazdu do Hiszpanii. Tylko w przyszłym tygodniu musimy iść kupić bilety na pociąg do Wrocławia i wtedy będziemy gotowi z wyjątkiem pakowania bagażu,  co zawsze robimy na dzień przed wyjazdem.

Miałem kolejnego maila od czytelnika, który chce się dowiedzieć  więcej o naszych przygodach w Polsce. On myśli, że jego krewni są z Poznania i może przyjedzie we wrześniu tego roku, aby się rozeznać. Jego żona jest z Warszawy, więc byłoby możliwe spędzić tam dzień lub dwa na przeglądaniu archiwum. Dałem mu e-mail do Kasi, młodej kobiety, która pomagała mi dowiedzieć się więcej o mojej własnej linii rodzinnej. Wiem, że może mu również pomóc.

Tuesday, March 10, 2015

We met!

We met with Gordon today as scheduled. He was on time and we talked for about an hour before he left. He is from South Bned, Indiana and home of the University of Notre Dame. It's also the place where cousin Tom Burzycki and his wife, Ann live. Gordon, along with George Zeltner, are former adult  Polsih students of Ann. Small world isn't it! We talked about learning the Polish language and what living in Poland was really like. He was happy to be reading our blog and said encouraging words about my writings.

This got me to thinking today about the blog and you can help me, if you will. What I would like to know is why you read it, what are the things you like about it and what are the things you don't like about it or would like to see be changed. It doesn't mean I will change it but I would like to hear from you what you think. If the statistics are accurate and I average about 1,800 views per week, I hope to hear from 1% of you.  You can post your comments to the blog or send them in a private email to me. The address is at the top of the blog.

Dzisiaj, zgodnie z planem spotkaliśmy się z Gordonem. Był punktualny i zanim wyszedł, rozmawialiśmy przez około godzinę. On jest z Południowej Bned, w Indianie i jest związany z University of Notre Dame. Jest to także miejsce, gdzie mieszkają kuzyn Tom Burzycki i jego żona Ann . Gordon wraz z George Zeltner byli dorosłymi, polskimi studentami  Ann. Jaki ten  świat mały! Rozmawialiśmy o nauce języka polskiego i tym, jak naprawdę wygląda życie w Polsce. Był szczęśliwy, że czyta naszego bloga i powiedział pokrzepiające słowa o moim pisaniu.

To dało mi dzisiaj do myślenia  o blogu i jeśli będziesz chciał, możesz mi pomóc,. Chciałbym wiedzieć, dlaczego go czytasz, jakie są rzeczy, które lubisz i których nie lubisz lub co chciałbyś, aby zostało zmienione. To nie znaczy, że zmienię bloga, ale chciałbym usłyszeć od ciebie, co myślisz. Jeśli statystyki są dokładne i średnio jest około 1800 wejść na bloga na tydzień, mam nadzieję usłyszeć coś od  1% spośród wszystkich czytających. Możesz dodawać swoje komentarze na blogu lub wysłać je do mnie w prywatnym mailu. Adres jest na górze bloga.

Monday, March 09, 2015

Meeting

Tomorrow afternoon Joan and I will meet with another reader of this blog. He lives in America  but is here for a weeks in conjunction with Mickiewicz University. Because it's convenient for us both, we will meet at 1:00P at Kandulski's to talk about learning Polish and our experiences living in Poland.

Checked the weather in Estepona yesterday and it was 23c. Not bad, but it was also 18c here so a nice warm day like today is. Now I have to find out when the Easter processions start in Cordoba for when we are there. They are quite amazing and I want Joan to experience them.

Jutro po południu Joan i ja spotkamy  się z innym czytelnikiem tego bloga. On mieszka w Ameryce, ale jest tu na tydzień z powodu powiązań z Uniwersytetem  im. Mickiewicza.  Spotkamy się u Kandulskich o dogodnej dla nas godzinie 13:00, aby  porozmawiać o nauce języka polskiego i naszych doświadczeniach  życia w Polsce.

Sprawdziłem pogodę w Estepona  i wczoraj było tam 23C. Nieźle, ale tutaj też było 18C taki sam ładny ciepły dzień, jak dzisiaj. Teraz muszę się dowiedzieć, kiedy w Kordobie rozpoczynają się procesje wielkanocne , jak tam będziemy. Są one dość niesamowite i chcę, aby Joan ich doświadczyła.

Sunday, March 08, 2015

Bicycling and water.

Beautiful day today, sunny, 18c. Good day for a walk but until Joan's red eye goes away I think it's better to stay inside. I met Przemek as I was putting my car into the garage. He was adjusting his bicycle before riding it. He asked if I was a bike rider but I told him under the circumstance that Joan doesn't ride, neither do I. He said he had 4 bicycles and that if I wanted to ride with him I could use one of his bikes. Joan said I should do it if I wanted to and so maybe I will. It's been many years since I rode a bike but I don't think it would be a problem. I could certainly use another form of exercise other than walking.

We paid the water bill for last month, 56zl and it still isn't agreeable for me that since water bills must be paid to a private company instead of to the building administrator our water bill for a year went from 200zl up to 700zl. However, there is nothing we can do about it.

Recently I began thinking I am too critical of my ability to speak Polish. Yes, I make a lot of grammar mistakes and I am not fluent with the language but I can communicate with most people, maybe not on a high level but good enough to get my idea across and that is the most important thing. So I am changing my thinking in this area, will continue studying and learning from my mistakes but will not be unhappy with my progress.

Also, today Warsaw finally opened the second "Metro" line. In the U.S. it's called a subway line because it is all underground. On Sunday, after 9.30, it opened the second section of the subway line. The Mayor of Warsaw stressed that this historic moment of Warsaw and apologized for the delays in construction. On Sunday the ride is free.

Piękny dzień dzisiaj, słoneczny, 18c. Dobry dzień na spacer, ale do czerwonego oka Joanny odchodzi Myślę, że lepiej jest pozostać wewnątrz. Spotkałem Przemek jak chowałem mój samochód do garażu. Był dostosowując swój rower przed jazda go. Spytał, czy jestem rowerzysta, ale powiedziałem mu pod okoliczność, że Joan nie jeździć, ja też nie Powiedział, że miał 4 rowery i że jeśli chcę jechać z nim można używać jednego ze swoich rowerów. Joan powiedziała należy zrobić, jeśli chcę, a więc może będę. Minęło wiele lat od czasu, kiedy jechał na rowerze, ale nie sądzę, że będzie to problemem. Mógłbym oczywiście użyć innej formy ćwiczeń innego niż chodzenie.Zapłaciliśmy rachunek wody w zeszłym miesiącu, 56zl i nadal nie jest miłe dla mnie, że ponieważ rachunki za wodę należy zwrócić się do prywatnej firmy, a nie do administratora budynku naszego rachunku wody przez rok wzrosła z 200zł do 700zł. Jednak nie możemy nic zrobić.Ostatnio zacząłem myśleć jestem zbyt krytyczny wobec mojej zdolności mówienia po polsku. Tak, robię wiele błędów gramatycznych i nie jestem biegły w języku, ale mogę komunikować się z większości ludzi, może nie na wysokim poziomie, ale wystarczająco dobre, aby mój pomysł w całym i to jest najważniejsze. Więc jestem zmianę mojego myślenia w tej dziedzinie, będą kontynuować naukę i uczenie się na własnych błędach, ale nie będzie zadowolony z moich postępów.

Również dziś w Warszawie w końcu otworzył drugą linię "Metro". W USA to się nazywa linii metra, bo wszystko jest pod ziemią. W niedzielę, po 9,30, otworzył drugi odcinek linii metra. Prezydent Warszawy podkreśliła, że tego historycznego momentu Warszawie i przeprosił za opóźnienia w budowie. W niedzielę jazdy jest darmowe.