Tuesday, May 21, 2013

Polski bus

I learned today about Polski Bus lines, a bus service from Poznań to Berlin, Łodz, Warsaw and Gdańsk.  What's interesting about this line is that if you book a trip on it, far in advance, the price is unbelieveably low.  For example, Poznań to Berlin and back is 100 zl.  The buses are new, have reclining seats, toilet and WiFi and that's round trip.  From Poznań to Warsaw it's 57 zl.  It would be easy to spend a day in either place without having to drive or spend the night there and much cheaper.  Those prices were for August.  From Bydgoszcz to Warsaw and back it's 47 zl.
http://www.polskibus.com/basket

Dowiedziałem się dzisiaj o przewoźniku Polski Bus, linii autokarowej z Poznania do Berlina, Łodzi, Warszawy i Gdańska. Ciekawe jest to, że jeśli zarezerwuje się bilet z wyprzedzeniem, to  cena za niego jest niewiarygodnie niska. Na przykład, z  Poznania do Berlina i z powrotem to tylko 100 zł. Autobusy są nowe, mają rozkładane fotele, WC oraz Wi-Fi. Bilet z Poznania do Warszawy  to tylko 57 zł. To dobry sposób by łatwiej spędzić dzień w każdym miejscu, bez konieczności jazdy lub gdzieś przenocować, co byłoby w sumie znacznie tańszym rozwiązaniem. Przytoczone ceny pochodzą z sierpnia ubiegłego roku. Bilet Bydgoszcz – Warszawa w obie strony  to 47 zl.

http://www.polskibus.com/basket

Monday, May 20, 2013

Next trip.

I went to the ophthalmologist today to rule out my eyes being the cause of my headaches the last three weeks and she confirmed my eyes are OK. Thursday I go to a new neurologist to see if he can discover the cause of the problem. I have had them off and on for the last year but the last three weeks everyday I have one.

Outside the weather is nice and sunny with a little cloud cover but still warm.

Joan and I have decided to take our next trip back to Spain at the end of June and stay in Estepona for the whole time.  Estepona is a little town on the Costa Del Sol and we won't actually stay there the whole time but use it a base to visit other cities like Seville, Jerez, Cadiz, Malaga and smaller towns rather than booking accommodations in four or five different places. I am waiting for an answer now from the owner of the house as to whether they have WiFi, without out it we won't stay there.  A long time ago I use to go to Estepona, Marbella and Torremolinos on weekends when I lived in Spain. It will be interesting to see the changes made since then. The place we'll stay isn't in the town but on the top of a small mountain overlooking the sea and town.  It looks very nice from the pictures I've seen and so far, after using the Airbnb service, every place we've stayed has been very nice so I'm confident this place will be too.  However, I won't actually start making any reservations until after my Thursday visit to the doctor.

Dzisiaj poszedłem do okulisty, by sprawdzić, czy oczy mogą być powodem moich bólów głowy przez ostatnie trzy tygodnie, a lekarka stwierdziła, że moje oczy są w porządku. W czwartek idę do nowego neurologa by zobaczyć, czy on może zdiagnozować przyczynę mojej dolegliwości. Miewałem ją kilkakrotnie w ciągu ostatniego roku, ale przez ostatnie trzy tygodnie codziennie miałem jeden ból głowy.
 
Na zewnątrz jest ładna pogoda, słonecznie z małym zachmurzeniem i nadal ciepło.
 
Joan i ja zdecydowaliśmy się na naszą kolejną podróż pod koniec czerwca do Hiszpanii, a także na pobyt w Estepona przez cały czas. Estepona jest małym miasteczkiem na wybrzeżu Costa del Sol, a my nie będziemy tam przez cały czas, ale będziemy jej używać jako bazy, aby odwiedzić inne miasta, takie jak Sewilla, Jerez, Kadyks, Malaga oraz niektóre  mniejsze miejscowości, a nie rezerwować noclegi w czterech lub pięciu różnych miejscach. Czekam na odpowiedź właściciela domu, czy mają WiFi, które jest warunkiem naszego tam pobytu. Dawno temu, kiedy mieszkałem w Hiszpanii jeździłem w weekendy do Estepona, Marbella i Torremolinos. Interesujące  będzie zobaczyć zmiany dokonane od tamtej pory. Miejsce, w którym się zatrzymamy nie jest w mieście, ale na szczycie niewielkiej góry z widokiem na morze i miasto. To miejsce wygląda bardzo ładnie na zdjęciach, które widziałem i do tej pory po skorzystaniu z usługi Airbnb, każde miejsce, w którym byliśmy było bardzo miłe, więc jestem przekonany, to miejsce również takie będzie. Jednak nie zrobię  żadnych rezerwacji, aż do zakończenia czwartkowej wizyty u lekarza.

Sunday, May 19, 2013

Croatia revisited.

Sunset in Petrcane, Croatia
 
Zbyszek came over in the evening and we subjected him to watching all 991 photos of our trip to Croatia. I wanted to add a music file to the slide show but didn't have time to figure out how to do it.  We brought back a bottle of Croatian wine, Dingac, when we returned so we thought it would be a good occasion to share it with him. The pictures looked good on a big screen TV, so much better than a little camera shot. It would have been nice to hear the waterfalls and Zbyszek suggested we should think about getting a video camera for future trips. He stayed for about 3 hours and then took a bus back home since he had drunk a little wine.

Earlier in the day it was so nice out I thought it was the perfect time to wash all the windows while Joan did a little cleaning of the flat. Not a fan of cleaning or washing windows but it's something that had to be done.

This past Friday we had to make the quarterly visit to NFZ to fill out the papers for national health care for the next three months, April, May and June. The system is setup so that you pay for all three months after the first month is over.  This time the price went down to 337 zl($110) for the whole three months coverage for both Joan and I. The building is on Dąbrowskiego street, only a 15 minute bus ride and then a little walk to the door. Inside is a machine where you push buton #2, then again buton #2 and a number pops up for your turn in line.  It's normally about a 10 minute wait, you walk into the main area, sit down at the area where your number is flashing and give your three applications to the clerk. She fills the information into the computer and you're done in 5 minutes.  The cost of insurance varies each month and has to be on the applications but there is a website where you can get the information you need so when we do go there our papers are all filled out and it is a fast proces. It's a big improvement from our first visit 5 years ago when it took much longer.

Zbyszek przyszedł wieczorem i poddaje go do oglądania wszystkie 991 zdjęć z naszej podróży do Chorwacji. Chciałem dodać plik muzyczny do pokazu slajdów, ale nie miał czasu, aby dowiedzieć się, jak to zrobić. Przywieźliśmy z powrotem butelkę chorwackiego wina, Dingac, kiedy wróciliśmy więc pomyśleliśmy, że będzie to dobra okazja, aby podzielić się z nim. Na zdjęciach wygląda dobrze na dużym ekranie telewizora, więc znacznie lepiej niż trochę strzał z kamery. Byłoby miło słyszeć wodospady i Zbyszek zasugerował, powinniśmy myśleć o kamery wideo dla przyszłych podróży. Przebywał przez około 3 godziny, a następnie wzięliśmy autobus do domu, bo wypił trochę wina.

Wcześniej tego dnia było tak miło się, myślałem, że to idealny czas, aby umyć wszystkie okna, a Joan zrobił trochę sprzątanie mieszkania. Nie jestem fanem czyszczenia lub mycia okien, ale to jest coś, co trzeba było zrobić.

Miniony piątku my mieliśmy zrobić kwartalną wizytę NFZ wypełnić papiery na krajowej opieki zdrowotnej dla kolejnych trzech miesięcy, kwietnia, maja i czerwca.System jest skonfigurowany tak, że płacisz za wszystkie trzy miesiące po pierwszym miesiącu jest skończona. Tym razem cena spadła do 337 zł (110 $) za cały trzech pokrycia miesięcy zarówno dla Joan i ja budynek znajduje się na ulicy Dąbrowskiego, w odległości 15 minut jazdy autobusem, a potem mały spacer do drzwi. W środku jest urządzenie, w którym można wcisnąć buton nr 2, a następnie ponownie buton # 2 i numer pojawia się na swoją kolej w kolejce. Jest to zwykle około 10 minut czekania, idziesz do głównego obszaru, usiąść na miejscu, gdzie numer miga i dać swoje trzy aplikacje do urzędnika. Ona wypełnia informacje do komputera i gotowe w 5 minut.Koszt ubezpieczenia waha się każdego miesiąca i ma być na aplikacji, ale jest strona internetowa, gdzie można uzyskać informacje potrzebne więc kiedy my tam nasze dokumenty wypełnione i jest szybki przetwórstwem. To duża poprawa od naszej pierwszej wizyty 5 lat temu, kiedy miała znacznie dłużej.

Friday, May 17, 2013

Interview.

Joan at the harbor in Split, Croatia
 
I had a interview with ExPat blog and you can read it on the right side of this blog. Just scroll down to the blue badge marked "Featured Blog" and click on it. At the bottom of it you can write a comment about what you think about our blog.

Weather was nice today. Joan spent time catching up on dirty laundry from our trip. I was reading a paper from Dubrovnik that talked about a HBO series filmed partially there so we decided to start watching it.  It's called the Game of Thrones and is interesting enough to watch.

I had my Polish lesson with Zbyszek and found it a little difficult to get back into speaking Polish.  It's like my teeth were getting in the way of good pronunciations.  16 days with speaking the language was not good. Fortunately, one of the women I was talking with on the Exchange came back this week and she's very helpful with that.

Miałem rozmowę z bloga Expat i można go odczytać po prawej stronie tego bloga. Wystarczy przejść do niebieskiego znaczek z napisem "Polecane Blog" i kliknij na nią. Na dole to możesz napisać komentarz na temat tego, co myślisz o naszym blogu.

Pogoda była ładna dziś. Joan spędzony czas dogania brudnej bielizny z naszej podróży. Czytałem papier z Dubrownika, że mówił o serii HBO nakręcony częściowo tam, więc zdecydowaliśmy się rozpocząć oglądanie go. To się nazywa Game of Thrones i jest na tyle interesujące, aby obejrzeć.

Miałem polską lekcję ze Zbyszkiem i stwierdziła, że trochę trudno wrócić do mówienia Polski. To jak moje zęby były coraz w drodze dobrych wymowę. 16 dni z mówienia języka nie było dobre. Na szczęście jedna z kobiet, rozmawiałem z na Giełdzie wrócił w tym tygodniu, a ona jest bardzo pomocny w tym.

Thursday, May 16, 2013

Unblocked

Old Dubrownik
 
Beautiful day today. Of course, we had to go to the rynek for coffee and we're a little surprised to see that some of the cafes from last year decided not to setup an outside café this year. The Bellevue(Dom Vikingow) changed it's venue to a discotheque and Sarp is now Whiskey in a Jar.

When we were done we walked up Paderewskiego street to Plac Wolnośći because there is a little shop there were you can get your cell  phone unblocked.  I had trouble during this last vacation using mine in Croatia trying to call local numbers to owners of places we were staying and our friend, Zbyszek, said it probably had a block on it.  We walked into the shop which specializes in Leggo toys and cell phones, told the clerk our problem and in three minutes he unblocked my phone.  The cost was only 20zl so that was not so bad and now I can use it in any country we go to.

I talked with a doctor friend today because for the last year I've been having more headaches than usual and my normal neurologist said they were just cluster headaches because they weren't too frequent and they seemed to occur in different places each time.  However, for the last three weeks I've had one everyday in the same spot above my left temple and so my friend advised me to see a new doctor who she said was the best in Poznań.  The problem for me is that he doesn't take appointments.  You just have to go to his office and wait in line to see hime and she said sometimes it can be a VERY long wait, like5-6 hours.  I think it's something that needs to be done  so I'll bite the bullet and plan on one day to go taking my Polish study books to pass the time while I'm waiting.

Piękny dzień dzisiaj. Oczywiście, musieliśmy pójść do rynek dla kawy i jesteśmy trochę zaskoczeni, że niektóre kawiarnie z ostatniego roku postanowił nie ustawić się poza kawiarnią w tym roku.Bellevue (Dom Vikingów) zmienił, że to miejsce na dyskotece i Sarp jest teraz Whiskey w słoiku.

Kiedy skończyliśmy chodziliśmy Paderewskiego na Plac Wolności, ponieważ jest mały sklep nie było można dostać telefon odblokowany. Miałem problemy w czasie ostatniego urlopu przy kopalni w Chorwacja próbuje wywołać lokalne numery dla właścicieli miejsc byliśmy i nasz przyjaciel, Zbyszek, powiedział, że prawdopodobnie miał blok na nim. Weszliśmy do sklepu, który specjalizuje się w zabawkach Leggo i telefony komórkowe, powiedział urzędnik nasz problem, a trzy minuty on odblokowany mój telefon.Koszt to tylko 20 zł, więc to nie było tak źle, a teraz można go używać w dowolnym kraju jedziemy do.

Rozmawiałem ze znajomym lekarzem dzisiaj, ponieważ w ostatnim roku byłem o więcej niż zwykle bóle głowy, a mój normalny neurolog powiedział, że to tylko bóle głowy klastra, ponieważ nie były zbyt częste i wydawało się, że występują w różnych miejscach za każdym razem. Jednak w ciągu ostatnich trzech tygodni miałem jeden codziennie w tym samym miejscu nad moją lewą skroń i tak mój przyjaciel poradził mi, aby zobaczyć nowego lekarza, który powiedziała, że ​​była najlepsza w Poznaniu.Problemem dla mnie jest to, że nie bierze spotkania. Po prostu trzeba iść do biura i czekać w kolejce, aby zobaczyć hime i powiedziała, że ​​czasami może być bardzo długo czekać, like5-6 godzin. Myślę, że to coś, co należy zrobić, więc będę zacisnąć zęby i plan na jeden dzień, aby go biorąc moje polskie książki studyjne dla zabicia czasu, a ja czekam.

Wednesday, May 15, 2013

Back to normal.

Finally rested up enough from our return to do food shopping for the week although we had to go to three different stores to get everything on the menu for the next week.  Carrefour didn't have good lettuce or hamburger, Real is lacking in quality bread and so we went to the bakery for bread and buns.

On the bright side, the two fields in front of our complex were planted with rapeseed this year so we have two beautiful fields to look at as we enter our road to home.  It's not just the bright color of the plant that is so appealing but also the aroma that they give.  It's kind of like smelling sweet honey as you drive by them, like smelling a lilac bush as you pass. Mother nature and God did a wonderful job on this world, it's a shame we are destroying so much of it's natural beauty.

Also on the bright side, Joan found her 12 packages of dried yeast that she put in a safe place but couldn't find from our last visit to America a year and a half ago and was very happy.  On the down side, the expiration date on the packages is July 2013 so now she is looking through her cookbooks to see what she can make with them. I think she'll be doing a lot of baking during the next month :-)

We had our weekly meeting with Zbyszek today and spent most of the time telling him about our latest traveling.  We invited him over for Saturday night to view on our TV screen the 991 pictures I took during the trip and to share a bottle of Dingac wine we brought back from Croatia.  I'll pick him up at 7PM and then he'll take a cab home since he will drink a little wine.  We don't do any driving once we have had alcohol.

Now the question for Joan and I is where do we go next. Not a place that will be hot so we are think of Scandanavia, maybe.

W końcu odpoczął na tyle od naszego powrotu na zakupy żywności na tydzień, chociaż mieliśmy iść do trzech różnych sklepach, aby wszystko w menu na następny tydzień. Carrefour nie ma dobrej sałaty lub hamburgera, Prawdziwe brakuje chleba jakości i tak poszliśmy do piekarni po chleb i bułki.

Na jasną stronę, dwa pola przed naszym kompleksie zostały posadzone z nasion rzepaku w tym roku, więc mamy dwie piękne pola patrzeć jak wejść na naszą drogę do domu. To nie tylko jasny kolor roślin, które tak atrakcyjne, ale również zapach, który dają jest. To trochę jak zapach słodki miód, jak jechać przez nich, jak zapachu bzu krzak, jak przejść. Matka natura i Bóg zrobił wspaniałą robotę na tym świecie, to szkoda, że ​​niszczą tyle na jego naturalne piękno.

Również na jasną stronę, Joan znaleziono jej 12 paczek suszonych drożdży, że umieszczone w bezpiecznym miejscu, ale nie mógł znaleźć z naszej ostatniej wizyty w Ameryce w roku półtora temu i był bardzo zadowolony. Na dół strony, data ważności na opakowaniu jest lipiec 2013 r., teraz patrzy przez jej książki kucharskie, aby zobaczyć, co ona może zrobić z nimi. Myślę, że ona będzie robić dużo pieczenia podczas następnego miesiąca :-)

Mieliśmy nasze cotygodniowe spotkanie z Zbyszek dzisiaj i spędził większość czasu mówi mu o nasze najnowsze podróży. Zaprosiliśmy go na na sobotę, by zobaczyć na naszym ekranie telewizora z 991 zdjęć, które zrobiłem w czasie podróży i do akcji butelkę Dingac wina, które przywiózł z Chorwacji. Wezmę go na godzina dziewiętnasta, a następnie weźmie taksówkę do domu, ponieważ będzie on wypić trochę wina. Nie robimy żadnych jazdy raz mieliśmy alkoholu.

Teraz pytanie do Joan i ja to gdzie idziemy dalej. Nie jest to miejsce, że będzie gorąco, więc mamy myśleć o Skandynawii, być może.

 

Tuesday, May 14, 2013

Croatia Trip






We're back home from Croatia and had an excellent time.  The weather was perfect everyday except the last when it turned chilly, cloudy and rainy but we spent most of the time driving so it really didn't matter.  All of the other days were 25c and sunny, absolutely beautiful.

Everyone who recommended visiting Croatia was right. The combination of topography, food, scenery, people, weather and historic places made it a wonderful place to be.  Since we were there before the official tourist began it wasn't crowded with people and we had no problem moving around.

Using Airbnb to make the accommodation reservations we stayed in 6 diffierent locations, Zagreb, Plitwicie, Split, Dubrownik, Petrcane and Zagreb. Each place was unique, clean, well kept and fairly easy to find.  We did more walking than I thought was possible and each night when we returned home we were tired. It was a long drive, 9 hours, from Poznań to Bratisława, Slovakia where we spent our first night and then in the morning drove 5 hours to Zagreb where we picked up our friends from America at the airport. They rented a car for the duration of the trup so we had a two car caravan wherever we went.  With all the luggage we had it was a good thing and it gave them the freedom to visit places along the way that they wanted to see while, at Times, we went in other directions.

I can't really say which was the most beautiful place because each place had it's own charm.  For a big city, Zagreb was easy to get around and our flat was in an old building but renovated inside. It overlooked a square and had a nice view of it from our third floor flat. An hour's drive to the north was the the castle in Trakcosan that we visited and an impressive structure.

Plitwicie National Lakes Park was truly an amazing place to see with it's dozens of waterfalls, lakes of various colored water and a lot of walking up and down to view the waterfalls. We stayed in a house with two private bedrooms and an outside entrance. Only a 2 minute walk away was a nice restaurant where we ate a few meals.

A three hour ride west took us to the Adriatic Sea and the city of Split. Another unique house awaited us there on a street that was not open to traffic and it took a little while to find it, even with GPS. The street reminded me of an old Roman village because it was so narrow with houses on both sides. It was only 3 minutes from the main center of town so we had no problem getting to it. The main promenade was right in front of the harbor and there were many interesting places to see.  The second day there we took a ferry over to the island of Hvar, a two hour boat ride across the sea. Once there, we rented a car and drove around the island stopping in a little village, Milnaj, where we had lunch overlooking a nice little cove.

From Split we drove south to Dubrownik and it's easy to understand why this is the most visited city.  The old city sits inside a medieval wall that surround the city and is still standing.  One of the highlights was being able to walk completely around the wall on the top of it and view the sea and the city. The city streets are all white marble and it has many interesting historical places to visit.  Another highlight was taking a cable car to the top of the mountain behind the city and getting a panoramic view of both the old and new city.  Our flat, a third floor walk up, had a beautiful view from the balcony of the new city, a harbor and the mountain.  After spending four days there we headed up the coastal road to Petrcane, a little village 8.5 miles of Zadar.

In Petrcane we had rented a mini villa to stay in that was right on the seashore and the view from our bedroom window was the sea.  It was a quiet place with a restaurant only a ten minute walk along the coast.  The second day we drove to Zadar and spent the day exploring that city.

Our last day we woke up to a chilly, cloudy, rainy day, the only one we had on our trip.  Again we chose the coastal road to get back to Zagreb where our friends would take their plane back to the U.S. while Joan and I drove to Bratislawa, Slovakia to spend the night before the long drive back to Poland.

We chose to go back through Austria and the Czech Republic and we're happy we did because when we past the city of Brno the yellow fields of rapeseed started appearing everywhere.  They are such a beautiful sight to see.  They remind me of the song by Sting....The Fields of Gold.

Finally, about 8:30PM we arrived back in Poznań exhausted from the drive and the trip.  WE NEED A VACATION :-)

Sorry, but the lady who was doing the translating to Polish of my blog is on vacation.

Wracamy do domu z Chorwacji i doskonale się bawiliśmy. Pogoda była idealna, codziennie, z wyjątkiem ostatniej, gdy okazało się chłodno, pochmurno i deszczowo, ale spędziliśmy większość czasu jazdy, więc to naprawdę nie ma znaczenia. Wszystkie inne dni były 25c i słonecznie, absolutnie piękne.

Każdy, kto poleca odwiedzenie Chorwacji miał rację. Połączenie topografii, jedzenie, krajobrazy, ludzie, pogoda i historycznych miejsc sprawiło, że wspaniałe miejsce. Ponieważ byliśmy tam przed oficjalnym turystyczny zaczął nie było tłoczno z ludźmi i nie mieliśmy problemu z poruszaniem się.

Korzystanie Airbnb aby dokonać rezerwacji noclegów mieszkaliśmy w 6 diffierent miejsc, Zagrzeb, Plitwicie, Split, Dubrownik, Petrcane i Zagrzeb. Każde miejsce było wyjątkowe, czyste, dobrze utrzymane i dość łatwo znaleźć. Zrobiliśmy więcej chodzenia niż myślałem było możliwe i każdej nocy, kiedy wróciliśmy do domu byliśmy zmęczeni. To była długa droga, 9 godzin, z Poznania w Bratysławie, na Słowacji, w którym spędziliśmy naszą pierwszą noc, a następnie rano pojechaliśmy 5 godzin do Zagrzebia, gdzie wybraliśmy się z naszymi przyjaciółmi z Ameryki na lotnisku. Wynajęli samochód na czas trwania trup więc mieliśmy dwa karawany samochodów gdziekolwiek nie poszliśmy. Z całym bagażem mieliśmy było dobre i to dało im wolność, aby odwiedzić miejsca po drodze, że chcą zobaczyć, podczas gdy, w czasie, poszliśmy w innych kierunkach.Nie mogę powiedzieć, co było najpiękniejsze miejsce, ponieważ każde miejsce miało swój własny urok. W dużym mieście, Zagreb było łatwo się poruszać i nasze mieszkanie było w starym budynku, ale odnowione wnętrza. Wychodził kwadrat i miał ładny widok z naszej trzeciej płaskiej podłogi. Godzinę jazdy na północ, był zamek w Trakcosan które odwiedziliśmy i imponujący.

Plitwicie Lakes National Park było naprawdę niesamowite miejsce, aby zobaczyć z jego dziesiątkami wodospadów, jezior o różnym kolorze wody i dużo chodzenia w górę iw dół, aby zobaczyć wodospady. Mieszkaliśmy w domu z dwoma sypialniami i prywatnym wejściem zewnętrznym. Tylko 2 minuty spacerem od hotelu była miła restauracja, w której jedliśmy kilka posiłków.A trzy godziny jazdy na zachód zabrał nas do Morza Adriatyckiego i miasta Split. Inną unikalną dom czeka nas tam na ulicy, która nie była otwarta dla ruchu i zajęło trochę czasu, aby znaleźć to, nawet z GPS. Street przypomniał mi starej wsi rzymskiego, ponieważ było tak wąskie, z domów po obu stronach. To tylko 3 minuty od głównego centrum miasta, więc nie mieliśmy problemu z dostaniem się do niego. Główny deptak był naprzeciwko portu i było wiele ciekawych miejsc do zobaczenia. Drugi dzień nie wzięliśmy prom na wyspę Hvar, dwa łodzią godzin przez morze. Po tym, wynajęliśmy samochód i pojechaliśmy po wyspie postoju w małej wiosce, Milnaj gdzie mieliśmy obiad z widokiem na ładną zatoczkę.

Od Splitu pojechaliśmy na południe do Dubrowniku i to łatwo zrozumieć, dlaczego to jest najczęściej odwiedzanym miastem. Stare Miasto znajduje się wewnątrz średniowiecznych murów otaczających miasto i nadal stoi. Jednym z najważniejszych było być w stanie przejść całkowicie wokół muru na wierzchu i zobaczyć morze i miasto. Ulice miasta są białego marmuru i posiada wiele ciekawych historycznych miejsc do odwiedzenia. Kolejną atrakcją był biorąc kolejką linową na szczyt góry za miastem i się panoramiczny widok na miasto, zarówno starych i nowych. Nasze mieszkanie, trzecie piętro chodzić, miał piękny widok z balkonu nowego miasta, port i góry. Po spędzeniu tam cztery dni udaliśmy się na przybrzeżną drogę do Petrcane, małej wioski 8,5 mil od Zadaru.

W Petrcane mieliśmy wynajęty mini willi na pobyt w który był tuż nad brzegiem morza i widok z naszego okna sypialni było morze. To było spokojne miejsce z restauracji tylko dziesięć minut spacerem wzdłuż wybrzeża. Na drugi dzień pojechaliśmy do Zadaru i spędził dzień zwiedzania tego miasta.Nasz ostatni dzień obudziliśmy się chłodny, pochmurny, deszczowy dzień, tylko jeden mieliśmy w naszej podróży. Ponownie wybraliśmy przybrzeżną drogę, aby wrócić do Zagrzebia, gdzie nasi przyjaciele biorą ich samolot z powrotem do USA, podczas gdy Joan i ja pojechaliśmy do Bratysławie, Słowacja spędzić noc przed długiej jazdy z powrotem do Polski.

Zdecydowaliśmy się wrócić przez Austrię i Czechy, a my jesteśmy szczęśliwi, że zrobiliśmy, bo gdy przeszłość miasta Brno żółte pola rzepaku zaczęły pojawiać się wszędzie. Są takie piękne widowisko. Przypominają mi piosenki Stinga .... pól złota.

Wreszcie o 20:30 dotarliśmy z powrotem w Poznaniu wyczerpane z napędu i podróży. POTRZEBUJEMY wakacje :-)

Przykro nam, ale pani, która robiła tłumaczenia na polski mojego bloga jest na wakacjach.

Sunday, May 12, 2013

Almost done

Our trip is almost over. We left our friends at the Zagreb airport for their flight back to the U.S. and started driving to Bratislawa, Slowakia about 10:30AM.  We took a little longer route through Slovenia and Austria and arrived at 5PM.  After checking into our hotel we walked to a restaurant close by for dinner and then returned to the hotel to shower and get ready for the long drive back to Poland tomorrow.

The vacation was nothing short of excellent. Friends, food, scenery, travels, adventures, new people we met, all were great and it's not a trip we'll forget and I'm sure our friends feel the same.

Nasza podróż dobiega końca. Zostawiliśmy naszych przyjaciół na lotniska w Zagrzeb do ich lotu
 z powrotem do USA i rozpoczął jazdy w Bratysławie, Chorwacja o 10:30. Wzięliśmy trochę dłuższą trasę przez Słowenię i Austrię i przybyliśmy godzina siedemnasta. Po zameldowaniu się w naszym hotelu, poszliśmy do restauracji w pobliżu na kolację, a potem wróciliśmy do hotelu, aby wziąć prysznic i przygotować się do długiej jazdy z powrotem do Polski jutro.

Urlop był niczym doskonała. Znajomi, jedzenie, krajobrazy, podróże, przygody, nowi ludzie, których spotkaliśmy, wszystkie były świetne i nie jest to wycieczka zapomnimy i jestem pewien, że nasi przyjaciele czują się same.

Saturday, May 11, 2013

May 11-Zagreb last night.




We headed back to Zagreb this morning taking route 8 north along the coastline of Croatia to the town of Senj.  The scenery was beautiful and the road winding and curvy all the way there.  It took longer than using the expressway but the drive was beautiful.  The weather changed rather dramatically today going from sunny and warm to cloudy, rainy and chilly. Quite different than the previous two weeks in Croatia.

In Senj we had lunch outside but were a little hurried when a rain storm came through with strong, chilly winds and we rushed to finish it and get back into a warm car.  From Senj it took about three hours to Zagreb and we had no problem finding our next place to stay using GPS.

It's a nice little two bedroom flat on the first floor and the landlady left a key for us so we didn't have to wait to get in.  Later tonight we will have our last supper in Croatia for this trip.  Tomorrow we'll take our guests to the airport, they will depart for America and we for Bratislawa where we will spend the night before the long drive back to Poznan.

All in all, I think it was a great vacation and Joan and I will certainly return to Croatia again, God willing.

Udaliśmy się z powrotem do Zagrzebia rano przy trasach 8 na północ wzdłuż wybrzeża Chorwacji do miasta Senj.Sceneria była piękna i kręta droga i krzywego całą drogę. Trwało to dłużej niż przy użyciu szybkiego ruchu, ale jazda była piękna. Pogoda zmieniła dramatycznie dzisiaj dzieje z słonecznie i ciepło do pochmurno, deszczowo i chłodno. Zupełnie inny niż poprzednie dwa tygodnie w Chorwacji.

W Senj mieliśmy lunch na zewnątrz, ale były nieco pospiesznie, kiedy burza padało przez silne wiatry chłodne i rzucił ją skończyć i wrócić do ciepłego samochodu. Od Senj zajęło około trzech godzin do Zagrzebia i nie mieliśmy problemu ze znalezieniem naszego następnego miejsca pobytu przy użyciu GPS.

Jest to miły, mały dwa dwupokojowe mieszkanie na pierwszym piętrze i gospodyni lewej klucza dla nas, więc nie trzeba czekać, aby dostać się dziś wieczorem będziemy mieć naszą ostatnią wieczerzę w Chorwacji dla tej podróży. Jutro zabierzemy naszych gości na lotnisko, będzie wyjazd do Ameryki i na Bratysławie, gdzie spędzimy noc przed długiej jazdy z powrotem do Poznania.

W sumie myślę, że to był wspaniały urlop i Joan i na pewno wrócić do Chorwacji ponownie, jeśli Bóg pozwoli.

May 10-Zadar


Today we had a nice breakfast on our patio overlooking the sea.  We had muesli, coffee and strudel for breakfast that we bought at the local market.
About 10AM we drove the 8,6 miles to Zadar to take a look at the city. It was definitely the smallest of the cities we have visited but still had the usual charm of a very old city.
The street are all in white marble and many are without traffic in the old part of the city. We visited a few of the older sites like the 9th century church, towers, the park of seven wells and had an excellent lunch in one of the many restaurants in the squares, of which there are many.
It's a  beautiful location where we are staying and the weather has been great for the whole trip.  I don't think I could have planned it any better.  Each accomodation was better than the next and I'm sure our guests are impressed with Croatia.  Joan and I certainly are.  We thing we noticed and I don't know if statistics would prove it, but it seems the average Croatian woman is taller than a Polish woman.  Not necessarily more beautiful, just taller.
Tomorrow we leave for Zagreb in the morning and hopefully I will be able to post to the blog from our next location.
O 10 rano pojechaliśmy do 8,6 mil do Zadaru do spojrzeć na miasto. To było zdecydowanie najmniejsze z miast odwiedziliśmy, ale nadal miał zwykły urok miasta, bardzo stare.

Street z białego marmuru, a wielu jest bez ruchu, w starej części miasta. Odwiedziliśmy kilka starszych stron takich jak 9. wiecznego kościoła, wieże, park z siedmiu studni i mieliśmy doskonały obiad w jednej z wielu restauracji w kwadraty, z których jest wiele.

Jest to piękne miejsce, gdzie przebywają i pogoda była świetna dla całej podróży. Nie sądzę, że mogę zaplanowali to lepiej. Każde zakwaterowanie było lepsze niż następny i jestem pewien, że nasi goście są zadowoleni z Chorwacji. Joan i ja na pewno . We rzeczą jaką zauważyłem i nie wiem, czy statystyki okaże, ale wydaje się, że przeciętna kobieta Chorwacki jest wyższy niż Polki. Niekoniecznie piękniejsze, po prostu wyższy.

Jutro wyjeżdżamy do Zagrzebia rano i mam nadzieję, że będę w stanie odpowiedzieć na bloga z naszej następnej lokalizacji.

May 9th in Petrcane




We left Dubrovnik at 11:00 and started th 5 hour drive north to Zadar, actually to Petrcane, where we rented a mini villa on the sea.
  The drive, starting at Polce was supposed to be epress highway but it wasn't finished yet so we had to take small roads through villages about forty minutes and then we finally connected to the tollway where we started moving much fast.  By 4:30PM we were in Petrcane but couldn't find the exact place to stop so the owner met us on the road and took us to her place.
It's a beautiful place except for one thing, no internet connection and that is why I have missed these last two days blogging about our trip.  However, the villa itself is very nice with a large yard that connects directly to the sea giving you some great opportunities for pictures,  The village is about 15 minutes north of Zadar so if you want to see Zadar you have to make a trip to it.
We unpacked our bags first, looked around the villa and then went through the garden and walked along the sea to a nice restaurant about 5 minutes away.  We had an excellent dinner, stopped at a local market to buy some food and then returned home to shower and get ready for bed.
Wyszliśmy Dubrownik na 11:00 i zaczął th 5 godzin jazdy na północ do Zadaru, faktycznie do Petrcane, gdzie wynajęliśmy mini willi nad morzem.

  Jazdy, począwszy od Polce miał być trasa ekspresowa, ale nie została jeszcze zakończona, więc musieliśmy wziąć małe drogi przez wioski około czterdziestu minut, a następnie w końcu podłączony do Tollway gdzie ruszył bardzo szybko. By 16:30 byliśmy w Petrcane, ale nie mógł znaleźć dokładnie to, aby zatrzymać tak właściciel spotkał się z nami w drodze i zabrał nas do siebie.

Jest to piękne miejsce, z wyjątkiem jednej rzeczy, nie ma internet i dlatego też nie zostały pominięte dwa ostatnie blogowanie dni o naszej podróży. Jednak villa sam w sobie jest bardzo ładny z dużym placu, który łączy się bezpośrednio do morza, dając Ci kilka świetnych okazji do zdjęć, wieś ​​położona około 15 minut na północ od Zadaru, więc jeśli chcesz zobaczyć Zadar trzeba zrobić wycieczkę do niego .

We rozpakować nasze torby pierwszy, rozejrzał się po willi, a następnie udał się po ogrodzie i chodził wzdłuż morza do miłej restauracji, około 5 minut. Mieliśmy doskonały obiad, zatrzymał się na lokalnym rynku, aby kupić coś do jedzenia, a potem wrócił do domu, aby wziąć prysznic i przygotować się do łóżka.

Wednesday, May 08, 2013

Last Dubrovnik day



Well, again I say that the pictures aren't enough to describe this place.  Even from he top of the hill overlooking Dubrovnik, the scenery is just too beautiful to behold.

We started our day with breakfast at the old wall then took the cable car to the top of the hill overlook.  On the top is an old fortress from the days of Napoleon and. of course, a restaurant where you can have coffee and look at the beautiful views that surround the whole hill.  We did just that and then walked  degrees around the take in all the views and pictures. The cable car ride back down is fast and we spent the rest of thee evening in the old city.

We ate at Rhea Silvia, a nice restaurant with not so high prices but excellent food.  I had Dubrovnik style chicken with mushroom sauce and rice and Joan had pasta.  Our waiter, Misu, was very interesting because he was a head waiter for a cruise ship line for many years and had visited some  countries. We drank a bottle of Ivandolac wine he recommended and it was excellent.