Wednesday, November 21, 2018

Al Di Meola

We arrived early, as usual, at the concert hall and found a parking space just across the street from the hall. Inside I checked our coats, hats, scarves and gloves and we walked up the stairs to the concert hall. We've been there before so the stairs were no surprise.

We had seats in the third row in the center of the hall, close to the stage. I took a few preliminary pictures to check the lighting. A few minutes later we were surprised to see two friends of our, Joanna and Juliusz,  come into our row. They had seats, 6 seats from us.

At 19:30 Al Di Meola came out with another guitar player from France whose name I don't remember and an accordion player from Italy, Fausto Beccalossi. That guy is an incredible accordionist. They were going to start playing but there was a buzz in the sound system that delayed the start for about 10 minutes.

Apologies were given to the audience and Al told the list of songs they would play for the evening, some old ones, some news ones from his newest CD, OPUS,  and a few Beatles songs, a group he very much admired for their songwriting.

As expected from one in the upper echelon of exceptional guitar players, Al didn't disappoint the audience with his skill or speed of playing.   Known for his works in jazz fusion and world music, it was evident in the songs he chose, even in the Beatles songs. I have to admit, at times I wasn't sure which Beatles tune he was playing, the melody was highly improvised.

Before he played one tune he told an interesting story of his family that I could somewhat relate to. His grandfather had immigrated from a small village north of Napoli, Italy along with another brother in the early 1900's. Those 2 brothers also had 14 other brothers and sisters who stayed in the village and didn't immigrate. Al had always heard stories of that village. A trip to that village was arranged some time ago and he was able to meet dozens of cousins he never knew he had. He wrote a song and dedicated it to that village. He played it for us last night.

I've heard different kinds of instruments play jazz but that was the first time I heard a jazz accordionist. It wasn't just the playing of notes but the emotion he put into it. You could see it in his face. I took more than a few pictures of his expressions as he played. I liked watching him.

When the last tune was played, there was an encore.  We went to the cloakroom, got our coats, saw our friends, said a few words about the concert and came back home. It was a good night.

Jak zwykle przyjechaliśmy wcześniej do sali koncertowej i znaleźliśmy miejsce parkingowe po drugiej stronie ulicy. Wewnątrz oddałem nasze płaszcze, czapki, szaliki i rękawiczki do szatni i weszliśmy po schodach do sali koncertowej. Byliśmy tam wcześniej, więc schody nie były zaskoczeniem.

Mieliśmy miejsca w trzecim rzędzie pośrodku sali, blisko sceny. Zrobiłem kilka wstępnych zdjęć, żeby sprawdzić oświetlenie. Kilka minut później zdziwiliśmy się, kiedy w naszym rzędzie pojawiło się dwoje naszych znajomych, Joanna i Juliusz. Mieli miejsca o 6 siedzeń od nas.

O 19:30 Al Di Meola wyszedł z innym gitarzystą z Francji, którego nazwiska nie pamiętam, oraz z akordeonistą z Włoch, Fausto Beccalossim. Ten facet jest niesamowitym akordeonistą. Zaczęli grać, ale w nagłośnieniu rozlegał się szum, który opóźnił rozpoczęcie o około 10 minut.

Publiczności została przeproszona, a Al podał listę utworów, które zagrają tego wieczoru, kilka starych, kilka nowych z jego najnowszej płyty OPUS i kilka piosenek Beatlesów, grupy, którą bardzo podziwia za pisanie piosenek.

Zgodnie z oczekiwaniami co do jednego z czołowych i wyjątkowych gitarzystów, Al nie rozczarował publiczności swoimi umiejętnościami ani szybkością grania. Znany ze swoich utworów w muzyce jazzowej i muzyce światowej, był widoczny w utworach, które wybrał, nawet w piosenkach Beatlesów. Muszę przyznać, że czasami nie byłem pewien, który z utworów Beatlesów gra, ponieważ melodia była bardzo improwizowana.

Zanim zagrał jeden z utworów, opowiedział ciekawą historię swojej rodziny, z którą mógłbym się nieco utożsamiać. Jego dziadek wyemigrował z małej wioski na północ od Neapolu we Włoszech wraz z innym bratem na początku 1900 roku. Tych dwóch braci miało również 14 innych braci i sióstr, którzy pozostali w wiosce i nie wyemigrowali. Al zawsze słuchał historii o tej wiosce. Podróż do wioski została zorganizowana jakiś czas temu i wtedy mógł poznać dziesiątki kuzynów, o których nigdy nie wiedział, że ich ma. Napisał piosenkę i poświęcił ją tej wiosce. Zagrał to dla nas zeszłej nocy.

Słyszałem różne rodzaje instrumentów grających jazz, ale po raz pierwszy usłyszałem jazzowego akordeonistę. Nie chodziło tylko o granie z nut, ale o emocje, które w to wkładał. Widziałeś to na jego twarzy. Podczas, gdy grał zrobiłem więcej niż kilka zdjęć, aby uchwycić jego ekspresję. Z przyjemnością go obserwowałem.

Kiedy ostatnia melodia była grana, był bis. Poszliśmy do szatni, wzięliśmy płaszcze, zobaczyliśmy naszych przyjaciół, powiedzieliśmy kilka słów o koncercie i wróciliśmy do domu. To była dobra noc.

Tuesday, November 20, 2018

Getting ready.


A sunny but cold, 2c, day to go outside to get to the DiMeola concert tonight.

In the morning I met with Radek, as usual for a Tuesday, and then returned home to study with Joan. Dinner will be early tonight and we will get ready and leave the house at 19:00 for the concert at 19:30. It's in the center of town so it is only a short drive.

After the lubrication of this laptop I had troubled with horribly long delays connecting to the internet and finally had to restore it to a previous restore point, even that took three hours. Now it's functioning well again. It seems the lubrication may have been causing the connection slowdown. I don't know, for sure, what happened. It was just a little frustrating.

This blog has been helpful for several people to make their move to Poland through private emails with questions they had about how to do certain procedures. However. it has also been helpful for me also.

A long-time reader read the latest problems with Civil Registry here and, on my behalf, called the different offices in Ohio to see how to resolve the problem. Now she has the form needed to be filled out and will send it in to them. It is so much faster than me doing it from Poland using the mail system. That way it would take at least one month, if I am lucky. So this blog has helped, not only some readers, but me also.

I will tell you tomorrow how the concert was.

Słoneczny, ale zimny dzień z temperaturą 2C, aby dziś wieczorem wyjść na zewnątrz i dostać się na koncert DiMeola.

Jak zwykle we wtorek rano spotkałem się z Radkiem, a potem wróciłem do domu, aby uczyć się z Joan. Kolacja będzie wczesnym wieczorem, aby przygotować się i wyjść z domu o 19:00 na koncert o 19:30. Jest w centrum miasta, więc jest tylko kilka minut jazdy.

Po naoliwieniu tego laptopa miałem kłopoty z okropnie długimi opóźnieniami podczas łączenia się z Internetem i ostatecznie musiałem przywrócić go do poprzedniego punktu przywracania, a nawet to trwało trzy godziny. Teraz znowu działa dobrze. Wygląda na to, że smarowanie mogło spowodować spowolnienie połączenia. Na bank nie wiem, co się stało. To było trochę frustrujące.

Ten blog był pomocny dla kilku osób w przeprowadzce do Polski za pośrednictwem prywatnych e-maili z pytaniami, jak postępować z pewnymi procedurami. Jednak, mnie również pomógł.

Długoletni czytelnik zapoznał się z najnowszymi problemami w Urzędzie Stanu Cywilnego i w moim imieniu zadzwonił do różnych biur w Ohio, aby zobaczyć, jak rozwiązać problem. Teraz ma formularz, który należy wypełnić i wyśle go do nich. O wiele szybciej niż ja to robię z Polski przy użyciu systemu pocztowego. W ten sposób , jeśli będę miał szczęście, zajmie to co najmniej miesiąc. Więc ten blog pomógł nie tylko niektórym czytelnikom, ale także mnie.

Powiem ci jutro, jaki był koncert.

Monday, November 19, 2018

No dice.

I picked up my laptop from Media Mart and the lubrication made no difference in the noise of which I think is caused by the fan. I guess a trip to Sansung is next. Too bad.

Rainy and gray and good for staying inside.

Myślę, że jest spowodowane przez wentylatora. Myślę, że wycieczka do Sansung jest następna. Szkoda.

Deszczowy i szary i dobry do pozostania w środku.


Sunday, November 18, 2018

Another surprise

Forgetting today was Sunday, I went to Media Mart to pick up my laptop but soon realized it was closed. Now ALL Sundays, commercial stores are closed and only little stores can remain open if they choose. So tomorrow I will go back.

A nice surprise today during Joan's conversation with her daughter, Karen. A year or two ago, Nicole, my granddaughter through marriage, said she was looking for an acoustic guitar that was easy to play. Having some experience in the field of playing the guitar, I told her the easiest would be a classical guitar with nylon strings. Easier for her to push the strings down. I told her I still had one guitar left from the "old days" and I would be happy to ship it to her. She accepted my offer. Imagine my surprise today when Karen told us Nicole would be in a performance on December 9th as a member of the Elgin Community College Ensemble Trio. They had a practice last week that someone video taped and put, thankfully, on YouTube. It is on the blog now. It is good to see my guitar being play again and even better that Nicole is playing it. She is very musical and her brother also. He, now, teaches piano as he continues through college.

Zapomniałem, że dziś jest niedziela, poszedłem do Media Mart, aby odebrać laptopa, ale wkrótce zorientowałem się, że jest zamknięte. Teraz WSZYSTKIE niedziele, sklepy handlowe są zamknięte, a tylko małe sklepy mogą pozostać otwarte, jeśli sobie tego życzą. Więc jutro wrócę.
Miłe zaskoczenie dzisiaj podczas rozmowy Joanny z jej córką, Karen. Rok lub dwa lata temu Nicole, moja wnuczka poprzez małżeństwo, powiedziała, że ​​szuka akustycznej gitary, która była łatwa do zagrania. Mając pewne doświadczenie w dziedzinie gry na gitarze, powiedziałem jej, że najłatwiej będzie to gitara klasyczna z nylonowymi strunami. Łatwiej jej odepchnąć struny. Powiedziałem jej, że wciąż mam jedną gitarę po "dawnych czasach" i byłbym szczęśliwy, wysyłając ją do niej. Przyjęła moją ofertę. Wyobraźcie sobie moje zaskoczenie dzisiaj, kiedy Karen powiedziała nam, że Nicole będzie występować 9 grudnia jako członek Elgin Community College Ensemble Trio. W ubiegłym tygodniu odbyła się praktyka, że ​​ktoś nagrał i nagrał na YouTube. To jest teraz na blogu. Dobrze jest znów zobaczyć moją gitarę, a jeszcze lepiej, że gra Nicole. Jest bardzo muzykalna, a także jej brat. Obecnie uczy fortepianu, kontynuując naukę w college'u.

Saturday, November 17, 2018

Back again.

Yesterday I just blanked out and forgot about you for one day. Sorry.

Today, and actually for the last month, the fan in my main laptop has been making noise so I took Zbyszek's advice and took it to Media Mart to have them replace it. They said they couldn't because Samsung hasn't been making parts in Poland for 3 years now. He said if the fan is running but making noise it may just need a cleaning and lubrication so I left it with them to do that. The cost is 59 PLN($15).

Media Mart used to be Saturn so it was easy to find on the first level of Pestka, a shopping center near us where Carrefour is. I could go back tonight and pickup the laptop but since I have the luxury of a second laptop I can wait until Monday.

I read on FB that cousin Amy is concluding her travels around Europe tonight in Madrid and leaves for Washington State tomorrow. I'm sure she will have lots of stories to tell her friends and relatives when she returns. I hope the trip has opened her eyes to the beauty found in Europe.

Wczoraj po prostu zapomniałem o tobie na jeden dzień. Przepraszam.

Dzisiaj, a właściwie przez ostatni miesiąc, wentylator mojego głównego laptopa hałasuje, więc zasięgnąłem rady Zbyszka i zabrałem go do Media Mart, aby je zastąpić. Powiedzieli, że nie mogą, ponieważ Samsung nie produkuje części w Polsce od 3 lat. Powiedział, że jeśli wentylator pracuje, ale hałasuje, może po prostu potrzebować czyszczenia i smarowania, więc zostawiłem to przy sobie. Koszt to 59 PLN (15 USD).

Media Mart był kiedyś Saturnem, więc łatwo było go znaleźć na pierwszym poziomie Pestka, centrum handlowego w pobliżu, w którym znajduje się Carrefour. Mógłbym wrócić dziś wieczorem i odebrać laptopa, ale skoro mam luksus drugiego laptopa, mogę poczekać do poniedziałku.

Przeczytałem na FB, że kuzynka Amy kończy dziś podróże po Europie w Madrycie i wyjeżdża jutro do Waszyngtonu. Jestem pewna, że ​​będzie miała wiele historii, które powiem jej przyjaciołom i krewnym, kiedy wróci. Mam nadzieję, że wycieczka otworzyła jej oczy na piękno Europy.

Thursday, November 15, 2018

SMILE!

Thursday, food shopping day, 143 PLN($38) at Carrefour, 40 PLN($11) at Piotr & Paweł, total-183PLN($48). Tell me food prices haven't increased in the last year! Week after week we buy, basically, the same food. Week after week, slowly, prices keep going up.

Ah, the consistency of the gray day in Poland. Don't you just love it. So many smiling faces, happy people to be observed. Ok, so it's a little sarcasm. However, so what if it's gray outside? It's that time of the year and it happens every year. No need to be bummed out about it. ONLY 40 days until Christmas. Look at the bright side. Next Tuesday we go to listen to and see Al DiMeola. WHOOPPEE!

Czwartek, dzień zakupu artykułów spożywczych, 143 PLN (38 USD) w Carrefour, 40 PLN (11 USD) u Piotra i Pawła, łącznie 183 PLN (48 USD). Powiedz mi, że ceny żywności nie wzrosły w ciągu ostatniego roku! Tydzień po tygodniu kupujemy, w zasadzie, to samo jedzenie. Tydzień po tygodniu, powoli, ceny idą w górę.

Ach, konsekwencja szarego dnia w Polsce. Po prostu nie kochasz tego. Tyle uśmiechniętych twarzy, szczęśliwych ludzi, których można obserwować. Ok, więc to trochę sarkazm. Co jednak, jeśli na zewnątrz jest szaro? To jest ta pora roku i dzieje się tak każdego roku. Nie musisz z tego powodu być przybity. TYLKO 40 dni do Bożego Narodzenia. Spójrz pozytywnie. W najbliższy wtorek idziemy posłuchać i zobaczyć Al DiMeola. WHOOPPEE!

Wednesday, November 14, 2018

Bags.

8 years ago Joan and I bought 3 shopping bags made of jute and they are finally wearing out. Unfortunately the store where we bought them is out of business now. I contacted the manufacturer in Torun, Greenbag, and a representative in Poznań gave me a list a several stores that handle their bags but we found the polipropylen ones, not made of jute. Those are not as durable. So I wrote another email to him asking if I can order them directly from the company and am waiting for his answer.

We met with Zbyszek today and talked about world politics, similarities about governments, a 50th wedding anniversary ceremony he attended, aging, our future plans and a few other things.

This computers fan is making noises now and I think it needs to be replaced. I was going to take it to Samsung to do it but Zbyszek said MediaMart in thesame plaza where we shop recently opened and he had some work done there. He was happy with what they did and the cost so he recommended I go there. I will. Samsung will charge more just because of the name.

An hour later, the rep. replied they no longer handle jute bags, only polipropylen and 100% cotton. I replied "how much for the cotton bags"?


8 lat temu Joan i ja kupiliśmy 3 torby na zakupy wykonane z juty, które wreszcie się zużyły. Niestety sklep, w którym je kupiliśmy, jest już nieczynny. Skontaktowałem się z producentem w Toruniu, Greenbag, a przedstawiciel w Poznaniu podał mi listę kilku sklepów, które handlują ich torbami, ale znaleźliśmy torby wykonane z polipropylenu, a nie z juty. Te nie są tak trwałe. Napisałem więc do niego kolejną wiadomość e-mail z zapytaniem, czy mogę zamówić je bezpośrednio od firmy i czekam na jego odpowiedź.

Dzisiaj spotkaliśmy się ze Zbyszkiem i rozmawialiśmy o polityce światowej, podobieństwach dotyczących rządów, o 50. rocznicy ślubu, w której uczestniczył, starzeniu się, naszych przyszłych planach i kilku innych rzeczach.


Wiatrak w komputerze hałasuje i myślę, że trzeba go wymienić. Miałem zamiar zabrać go do Samsunga, ale Zbyszek powiedział, że Media Markt zostały ostatnio otwarte w tej samej galerii, gdzie robimy zakupy i miał tam wykonane pewne usługi. Był zadowolony z tego, co zrobili i z kosztów, więc polecił mi tam pojechać. Tak zrobię. Samsung nalicza opłatę tylko ze względu na nazwę.

Godzinę później przyszła odpowiedź, że już nie handlują workami z juty, tylko polipropylenowymi i 100% z bawełny. Odpowiedziałem na to : "ile za torby bawełniane"?

Tuesday, November 13, 2018

Can't believe it!-No, I can.

A dark, dreary, rainy day today perfect for the he way I feel after reading the news that "Orange Head" chose not to go to Arlington Cemetery yesterday to place a wreath at the Tomb of the Unknown Soldier in honor of all the fallen heroes in wars. HOW UTTERLY DESPICABLE OF HIM, THE PRESIDENT OF THE UNITED STATES. He is NOT the President of the United States! He IS the President of the DIVIDED STATES.  Not only that, but he has, in two years, isolated it from almost all of the world, EXCEPT for Russia. I'm sorry, I said before I wouldn't mention politics anymore but this infuriates me. I served the country I was born in for four years in the military as many of my cousins did, some for 20+ years, and this is a slap in the face. How any veteran can support him in beyond my comprehension.

So it was a quiet day after I calmed down and I met with Radek to hear his takes of the latest Tango festival. I invited him to join us for our version of Thanksgiving dinner in 2 weeks so he could taste the fantastic duck breast that Joan prepares.

Back at home Joan made out the shopping list for the next week, we cleaned the house a little, studied a little and that was about all for the day.

Ciemny, ponury, deszczowy dzień, idealny dzisiaj do tego, co czuję po przeczytaniu wiadomości, że "Pomarańczowa Głowa" nie wybrała się wczoraj na cmentarz Arlington, aby złożyć wieniec przy Grobie Nieznanego Żołnierza na cześć wszystkich poległych bohaterów w wojnach. JAKIE TO PODŁE Z JEGO STRONY, PREZYDENTA STANÓW ZJEDNOCZONYCH. On NIE jest prezydentem Stanów Zjednoczonych! On JEST Prezydentem STANÓW PODZIELONYCH. Nie tylko to, ale w ciągu dwóch lat odizolował JE z prawie całego świata, Z WYJĄTKIEM Rosji. Przepraszam, wcześniej powiedziałem, że nie będę już wspominał o polityce, ale to mnie irytuje. W kraju, w którym urodziłem się, przez 4 lata służyłem w wojsku tak, jak wielu moich kuzynów, niektórzy przez ponad 20 lat i to jest policzek. Jak którykolwiek z weteranów może go wspierać jest ponad moje rozumienie.

Więc, jak się uspokoiłem i spotkałem z Radkiem, aby usłyszeć o jego udziale w ostatnim festiwalu Tango, to był spokojny dzień. Zaprosiłem go, by dołączył do nas na naszą wersję Święta Dziękczynienia za dwa tygodnie, aby mógł posmakować fantastycznej piersi z kaczki, którą przygotowuje Joan.

Po powrocie do domu Joan zrobiła listę zakupów na następny tydzień, trochę sprzątaliśmy dom, trochę się uczyliśmy i to wszystko na dzisiaj.

Monday, November 12, 2018

The Marches.

Some 200,000 people took part in an Independence Day march in the Polish capital on Sunday, the minister for the interior said as Poland marked 100 years since returning to the map of Europe.

Among marchers were President Andrzej Duda and Prime Minister Mateusz Morawiecki. A speech from Duda and the singing of the National Anthem inaugurated the march, which made its way from Warsaw's city centre to the National Stadium.

Duda said: "I want us to walk under our white-and-red banners together and in an air of joy … honor to those who fought for Poland … and to be glad that it is free, sovereign and independent".
The march was led by a military parade, including vehicles, an orchestra, and soldiers carrying 100 white-and-red flags.

President Duda on Sunday also inaugurated the reconstruction of the Saxon Palace, a 17th-century building which served as a royal residence in the 18th century before it was used for military and educational purposes. Most of the building was destroyed in 1944. All that remains are the arcades that have housed the Tomb of the Unknown Soldier since 1925.
Duda said the building would be rebuilt to serve as a "permanent monument to independence, a symbol of the continuity of the state, and of people's connection to their culture and heritage".



In Poznan, it was a a day of two celebrations.

This year's name-day St. Nicholas celebrates its solemn activities, beginning the period since Poland's independence.Every year on November 11 Poznanians celebrate twice - there are celebrations connected with the Independence Day, as well as celebrations of Święty Marcin Street. Traditionally, on November 11, St. Martin's parade went through the streets of Poznań. The participants set off from the Poznań International Fair and crossed Bukowska Street through the Kaponiera Roundabout to the stage located on Adam Mickiewicz Square. In Poznań, November 11, two traditions always meet - the local one and connected with regaining independence. We want to emphasize that it is a common celebration of all. A holiday that is supposed to combine and not divide - said Anna Hryniewiecka, director of CK Zamek.Everyone is invited,  residents and tourists to celebrate together. Nameday of the street is one of the most important holidays celebrated in the city - certainly the most cheerful, the merriest and the sweetest, because Rogal Świętomarciński is its inseparable element - encouraged Jędrzej Solarski, deputy president of Poznań, to take part in the celebration. I think that this time there will be even more of us. This year is the special, because the hundredth anniversary of regaining independence by Poland, and in December also the hundredth anniversary of the outbreak of the Wielkopolska Uprising - he added.




Około 200 000 osób wzięło udział w marszu Dnia Niepodległości w stolicy Polski w niedzielę, powiedział minister spraw wewnętrznych, gdy Polska odwiedziła mapę Europy na 100 lat.Wśród uczestników marszu znaleźli się prezes Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki. Przemówienie Dudy i śpiew Hymnu Narodowego zainaugurowało marsz, który trafił z centrum Warszawy na Stadion Narodowy.Duda powiedział: "Chcę, abyśmy szli pod naszymi biało-czerwonymi sztandarami razem w radości ... zaszczytem dla tych, którzy walczyli o Polskę ... i cieszyli się, że jest wolna, suwerenna i niezależna".Marsz był prowadzony przez paradę wojskową, w tym pojazdy, orkiestrę i żołnierzy niosących 100 biało-czerwonych flag.Prezydent Duda w niedzielę zainaugurował także odbudowę Pałacu Saskiego, XVII-wiecznego budynku, który służył jako rezydencja królewska w XVIII wieku, zanim został wykorzystany do celów wojskowych i edukacyjnych. Większość budynku została zniszczona w 1944 roku. Pozostały jedynie arkady, w których od 1925 roku mieści się Grób Nieznanego Żołnierza.Duda powiedział, że budynek zostanie przebudowany, aby służyć jako "stały pomnik niepodległości, symbol ciągłości państwa i powiązań ludzi z ich kulturą i dziedzictwem".

 Tegoroczne imieniny Święty Święty Mikołaj obchodzi swoje uroczyste działania, rozpoczynając okres od otrzymania przez Polskę niepodległości.

Każdego roku 11 listopada poznaniacy świętują podwójnie – odbywają się uroczystości związane Świętem Niepodległości, a także imieninami ulicy Święty Marcin. Tradycyjnie 11 listopada ulicami Poznania przeszedł korowód Świętego Marcina. Uczestnicy wyruszyli z Międzynarodowych Targów Poznańskich i przeszli ulicą Bukowską przez Rondo Kaponiera do sceny usytuowanej na Placu Adama Mickiewicza.  W Poznaniu, 11 listopada spotykają się zawsze dwie tradycje - ta lokalna i związana z odzyskaniem niepodległości. Chcemy podkreślić, że jest to wspólne święto wszystkich. Święto, które ma łączyć a nie dzielić - mówiła Anna Hryniewiecka, dyrektorka CK Zamek.

Zapraszamy wszystkich do wspólnego świętowania. Imieniny Ulicy to jedno z najważniejszych świąt obchodzonych w naszym mieście - na pewno najbardziej pogodne, najweselsze i najsłodsze, bo przecież jego nieodłącznym elementem jest Rogal Świętomarciński - zachęcał do udziału w świętowaniu Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania.  Myślę, że tym razem będzie nas jeszcze więcej. W tym roku przypada szczególna, bo setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości, a w grudniu także setna rocznica wybuchu Powstania Wielkopolskiego - dodał

Sunday, November 11, 2018

Restful day.

A day of rest at home without going anywhere. We watched the Armistice celebration in France and the Independence Day parade in Poland on TV, a new movie, Latin History for Morons, the start of season 4 of the Outlander, studied a little and ate rogala, of course.





Celebrate 100 years with Mel Gibson>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Dzień odpoczynku w domu bez nigdzie. Obejrzeliśmy uroczystość rozejmu we Francji i paradę Dnia Niepodległości w Polsce w telewizji, nowy film, historię łacińską dla Moronów, początek sezonu 4 Outlandera, oczywiście studiowaliśmy małą i zjadliwą rogalę.

Saturday, November 10, 2018

Flags

Going into the center of town today from where we live I couldn't help but notice the absence of Polish flags hanging from, flats, houses or on cars. Tomorrow is Independence Day in Poland, celebrated with parades in many cities and towns. It is a national day in Poland celebrated on 11 November to commemorate the anniversary of the restoration of Poland's sovereignty as the Second Polish Republic in 1918 from the German, Prussian and Austrian Empires. Following the partitions in the late 18th century, Poland ceased to exist for 123 years until the end of World War I, when the destruction of the neighboring powers allowed the country to reemerge. It is a non-working in Poland. This year, November 12th is also a non-working holiday.

It just struck me as odd that, tomorrow being the day it will be, so few flags are visible. In 2012, during the World Cup Soccer Championship Tournament, if Poland was playing in a match you could see Polish flags everywhere in flats, houses and on cars 2-5 days before the match started. Yes, in the center of town there are many flags, but outside of it not so. It's not that people are not patriotic, because they are, maybe it's just not important to show the flag. I'm sure I will get comments telling me to go back to America because of this comment.

I have mixed emotions about human beings. They tire me, frighten me, horrify me, scare me to death, sicken me, bore me, anger me and disgust me. There are other who amaze me, enjoy life, are a pleasure to be with, do wonderful things, are helpful to others, are creative, genuinely care about the world and strive to make it a better place. When I see the news of yet another mass shooting in the United States all I can do is ask why? Yes, the U.S. must hold the record for such things but then comes a stabbing of people in Australia and again...why? Is the "Devil" loose in the world? Did God release him from Hell and say "Go forth and do what you do?" I can't believe that but something is seriously wrong in the world today that this continues to happen so often now. Humans are a violent race. Brother against brother. Cain killed Abel and it began.

On the bright side, The Unity Church where we got married will email me a copy of the document stating exactly where, when, by who, in what city, our ages and when we got married. That should satisfy the Civil Registry. Should! I can only hold my breath that it will.

I can't say the weather was on the bright side though. A gloomy, gray day but at least the temperature was 48F. Still, not bad for November.

Wchodząc dzisiaj do centrum miasta z miejsca, w którym mieszkamy, nie mogłem nie zauważyć, że wisi na suficie polskich flag, mieszkań, domów czy samochodów. Jutro jest Dzień Niepodległości w Polsce, celebrowany paradami w wielu miastach i miasteczkach. Jest to święto narodowe w Polsce obchodzone 11 listopada dla uczczenia rocznicy odzyskania suwerenności Polski jako II Rzeczypospolitej w 1918 r. Z imperiów niemieckich, pruskich i austriackich. Po rozbiorach pod koniec XVIII wieku Polska przestała istnieć przez 123 lata, aż do końca I wojny światowej, kiedy to zniszczenie sąsiednich mocarstw pozwoliło na powrót państwa. To nie działa w Polsce. W tym roku 12 listopada jest także świętem wolnym od pracy.

Po prostu uderzyło mnie to tak dziwnie, że jutro będzie dniem, tak niewiele flag jest widocznych. W 2012 roku, podczas Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej, jeżeli Polska grała w meczu, wszędzie można było zobaczyć polskie flagi w mieszkaniach, domach i samochodach na 2-5 dni przed meczem. Tak, w centrum miasta jest wiele flag, ale poza tym nie. Nie chodzi o to, że ludzie nie są patriotami, bo tak jest, może po prostu nie jest ważne, żeby pokazać flagę. Jestem pewna, że ​​dostanę komentarze mówiące, żebym wrócił do Ameryki z powodu tego komentarza.

Mam mieszane emocje na temat ludzi. Zmęczają mnie, przerażają, przerażają, straszą na śmierć, nękają mnie, nudzą, mnie gniewają i obrzydzają. Są inni, którzy mnie zadziwiają, cieszą się życiem, czerpią przyjemność z przebywania z nimi, robią wspaniałe rzeczy, są pomocni dla innych, są kreatywni, autentycznie dbają o świat i starają się uczynić z niego lepsze miejsce. Kiedy widzę wieści o kolejnej masowej strzelaninie w Stanach Zjednoczonych, mogę tylko zapytać, dlaczego? Tak, Stany Zjednoczone muszą przechowywać takie rzeczy, ale potem ktoś uderza nożem w Australię i znowu ..dlaczego? Czy "Diabeł" jest wolny na świecie? Czy Bóg uwolnił go z piekła i powiedział: "Idź i rób to, co robisz?" Nie mogę w to uwierzyć, ale dzisiaj na świecie dzieje się coś poważnego, że tak często dzieje się to teraz. Ludzie to gwałtowna rasa. Brat przeciwko bratu. Kain zabił Abla i to się zaczęło.

Z drugiej strony, Kościół Unity, w którym pobraliśmy się, wyśle ​​do mnie kopię dokumentu stwierdzającego dokładnie, gdzie, kiedy, przez kogo, w jakim mieście, w naszym wieku i kiedy się pobraliśmy. To powinno zadowolić Rejestr Cywilny. Powinien! Mogę tylko wstrzymać oddech, który będzie.

Nie mogę powiedzieć, że pogoda była po dobrej stronie. Ponury, szary dzień, ale temperatura przynajmniej 48F. Mimo to nieźle jak na listopad.

Thursday, November 08, 2018

Busy day.

It was. Joan was in the kitchen by 8:30 and we had scrambled eggs, chorizo sausage, olives, tomatoes, cucumbers, bread and coffee for breakfast and then we went food shopping for the week. This time we spent 151PLN($40) including meats and bread from Piotr & Paweł.

While she was making breakfast, I purchased 2 tickets, online, to the cinema in the Plaza to see the movie, Bohemian Rhapsody. It's the new film about Freddie Mercury and the band, Queen. Being Thursday and most people in work or school, I chose the 15:00 showing. When it showed the seats available, only four were taken. It was like we almost had the whole cinema to ourselves except for the other four people.

I thought the movie itself was well done and told the story of the band and it's leader. Seeing it on a big screen with a good sound system was worth the $4.50 cost per ticket. The performance of Rami Malik as Freddie was excellent and you could tell he must have studied a lot of old films to get Freddie's movements down. I would recommend seeing it.

For November in Poland it was a nice day with a temperature of 56F and sunny. So far, the prediction of the worst winter ever hasn't shown it's face yet. Could the weather forecasters be wrong? :-)

Kiedy robiła śniadanie, kupiłem online 2 bilety do kina w Plaza, aby zobaczyć film Bohemian Rhapsody. To nowy film o Freddie Mercury i zespole Queen. Dziś czwartek i większość ludzi jest w pracy lub szkole, więc wybrałem seans o 15:00. Kiedy na ekranie pokazały się dostępne miejsca, zajęte były tylko cztery. Wyglądało tak, jakbyśmy mieli prawie całe kino dla siebie, z wyjątkiem pozostałych czterech osób.

Myślałem, że film jest dobrze zrobiony i opowiada historię zespołu i jego lidera. Oglądanie go na dużym ekranie z dobrym dźwiękiem kosztowało 4,50 USD za bilet. Występ Rami Malik jako Freddie był znakomity i można było by powiedzieć, że musiał oglądać wiele starych nagrań, aby opanować poruszanie się Freddiego. Polecam zobaczenie filmu.

Jak na listopad w Polsce był to przyjemny, słoneczny dzień z temperaturą 56F (13C). Jak dotąd, przewidywania najgorszej zimy w historii jeszcze się nie sprawdziły. Czy prognozy pogody mogą być błędne? :-)

Wednesday, November 07, 2018

It's over.

The election is over and both parties won. The Trumpicans won the Senate but the Democrats won the House of Representatives. It puts back into place a form of checks and balances to "Orange Heads" future proposals. The new House has already subpoenaed his tax returns. I stayed up until midnight watching the election news but didn't get the results until this morning. The problem for the Democrats is they have no leader, no candidate to challenge "Orange Head" for the 2020 Presidential election. They better find one soon.

On the bright side, the sun is out today and the sky is clear. It's Wednesday and I don't have to think about politics anymore.  I had a good nights sleep thanks to Melatonin and Joan is feeling well. Now we are looking forward to the Al DiMeola concert on the 20th in Poznań.   48 days to Christmas.

Wybory się skończyły i obie strony wygrały. Zwolennicy Trumpa wygrali w Senacie, ale Demokraci zdobyli Izbę Reprezentantów. To przywraca z powrotem formę kontroli i równowagi nad przyszłymi propozycjami "Pomarańczowej Głowy". Nowa Izba Reprezentantów już wezwała go do złożenia zeznania podatkowego. Pozostałem do północy, oglądając wiadomości o wyborach, ale nie otrzymałem wyników aż do dziś rano. Problem demokratów polega na tym, że nie mają lidera, nie ma kandydata, który rzuciłby wyzwanie "pomarańczowej głowie" w wyborach prezydenckich w 2020 roku. Lepiej go wkrótce znaleźć.

Z drugiej strony, słońce dzisiaj wyszło i niebo jest czyste. Jest środa i już nie muszę myśleć o polityce. Miałem spokojny sen dzięki Melatoninie i Joan czuje się dobrze. Teraz czekamy na koncert Al DiMeola 20. tego miesiąca w Poznaniu. 48 dni do Bożego Narodzenia.


Tuesday, November 06, 2018

Fate in the balance.

It is election day in America. A troubling 24 hours. To leave the fate of that nation in the hands of "Orange Head" will be a disaster. We have already voted. Now we wait to see how many others will vote like us.

Dzień wyborów w Stanach. Niepokojące 24 godziny. Pozostawić los narodu w rękach "pomarańczowej głowy" będzie katastrofą. Już zagłosowaliśmy. Teraz czekamy, aby zobaczyć ile innych osób zagłosuje tak jak my.

Monday, November 05, 2018

Cousin Oliwia

Hint: If you are picking someone up at Ławica Airport in Poznań, arrange your time to arrive 15-20 minutes after the landing to give them time to get their luggage and meet you. Park in front of the arrival doors, NOT int the parking lot. We did, for 20 minutes, and it cost 15 PLN. OUTRAGEOUS!

Cousin Oliwia arrived this morning from Scotland and we picked her up to have lunch and visit with her before she went to visit with cousin Artur. Tomorrow she will go to Konin to stay with her parents for 5 days and also visit with friends. She was hungry so we took her to Drukarnia for lunch. She had Tomato with coconut soup and Joan and I had cream of pumpkin soup. Both were good. We talked for about an hour and a half and then drove her to Artur's flat.

Later in the afternoon, Joan and I went downstairs to see the "baby doctor" to have our prescriptions refilled.

Podpowiedź: Jeśli odbierasz kogoś na lotnisku Ławica w Poznaniu, zaplanuj przybycie 15-20 minut po lądowaniu, aby dać czas na odebranie bagażu i spotkanie z tobą. Zaparkuj przed drzwiami wejściowymi, NIE na parkingu. Zrobiliśmy to na 20 minut i kosztowało to 15 PLN. SKANDALICZNE!

Kuzynka Oliwia przyleciała dziś rano ze Szkocji i odebraliśmy ją, aby zjeść z nią na lunch i towarzysko z nią porozmawiać, zanim pojedzie odwiedzić kuzyna Artura. Jutro jedzie do Konina, aby zostać z rodzicami przez 5 dni, a także odwiedzić przyjaciół. Była głodna, więc zabraliśmy ją do Drukarni na lunch. Ona jadła pomidory z zupą kokosową, a Joan i ja mieliśmy zupę krem z dyni. Obie były dobre. Rozmawialiśmy przez około półtorej godziny, a potem podwieźliśmy ją do mieszkania Artura.


Później po południu Joan i ja zeszliśmy na dół, aby zobaczyć "lekarza dziecięcego", aby uzupełnić recepty na leki ..

Saturday, November 03, 2018

Better

Joan is feeling better and I'm happy about that. I hate it when she is ill.

It was a busy day for me and tonight she is making paprakasz for dinner. Tomorrow is rest day so time for studies and maybe a movie or two. I'll read a little more in my Spanish short stories book and just take it easy with Joan resting.

Joan czuje się lepiej i cieszę się z tego. Nienawidzę tego, kiedy jest chora.


To był pracowity dzień dla mnie i dziś wieczorem robi paprakasz na kolację. Jutro jest dzień odpoczynku, więc czas na studia i może film lub dwa. Przeczytam trochę więcej w mojej hiszpańskiej książce o opowiadaniach i po prostu odpocznę, odpoczywając Joan.

Friday, November 02, 2018

Video-story.

Today I visited the doctor with Joan and she gave Joan a tri-botic to bring Joan's temperature back down to normal and get rid of her cough. I hope it will take effect by tomorrow. Fortunately the doctor is on the main floor below our flat so we didn't have to go outside.

My young cousin, Bożenka, attends a high school for art and one of her projects was a story about  family. She chose to tell a story about her great grandmother, Genowefa, my great aunt. Because Bożenka likes animation, she used that form to develop her story. I put her video-story on the blog with her permission.

Dzisiaj odwiedziłam lekarza z Joan i dała Joan tri-botykę, by przywrócić normalną temperaturę Joan i pozbyć się kaszlu. Mam nadzieję, że zacznie obowiązywać do jutra. Na szczęście doktor jest na głównym piętrze pod naszym mieszkaniem, więc nie musieliśmy wychodzić na zewnątrz.


Moja młoda kuzynka, Bożenka, uczęszcza do liceum na sztukę, a jednym z jej projektów była opowieść o rodzinie. Postanowiła opowiedzieć historię o swojej prababce, Genowefie, mojej wspaniałej ciotce. Ponieważ Bożenka lubi animację, wykorzystała tę formę, by rozwinąć swoją historię. Opublikuję jej wideo-historię na blogu za jej zgodą.

Thursday, November 01, 2018

Day of the Dead

Being November 1st. it was time to go to Golina, to visit the cemetery of the ancestors and relatives. I bought red candles this year to place on graves and one for the wife of our friend, John. Joan was not well enough to travel so I made the trip alone. After I was done, I went to visit cousin Kasia and her son, Andrzej.

It was a short visit this time because I wanted to return home and take care of Joan.  Kasia and I talked about the fallacy of teaching so much grammar to students of a foreign language and not having more conversation involvement. We both agree it is a big mistake.

Because I left early, I didn't have a chance to take pictures in the Golina cemetery at dusk so I stopped at the cemetery close to home and took some.

Jest 1 listopada. Nadszedł czas, aby udać się do Goliny, odwiedzić cmentarz przodków i krewnych. W tym roku kupiłem czerwone świece do umieszczenia na grobach i jedno dla żony naszego przyjaciela, Johna. Joan nie była na tyle dobra, aby podróżować, więc odbyłem podróż w samotności. Po tym, jak skończyłem, poszedłem odwiedzić kuzynkę Kasię i jej syna, Andrzeja.


To była krótka wizyta, ponieważ chciałem wrócić do domu i zająć się Joan. Kasia i ja rozmawialiśmy o błędnym nauczaniu gramatyki dla studentów obcego języka i braku większego zaangażowania w rozmowę. Obaj zgadzamy się, że to duży błąd.


Ponieważ wyjechałem wcześnie, nie miałem okazji zrobić zdjęć na cmentarzu w Golina o zmierzchu, więc zatrzymałem się na cmentarzu blisko domu i wziąłem trochę.

Wednesday, October 31, 2018

A little ill.

Yesterday was a disaster at the Civil Registry office. 1 out of 3 documents from, America had the last name of Joan's father ending with...s....Fredericks, instead of Frederick, and because it did not match the other documents, they rejected all 3. So, I have to write to the offices in the U.S. to tell them to fix their mistake and get corrected documents. Also the marriage license did not have the name of the city, church and address where we were married.  MAYBE by January it will be right this time. 10 months after I started just to enter into the Civil Registry. Still no actual application for citizenship.

Taking Joan out in the early morning cold also was not so good for her. This morning she woke up with a little fever and cough and did not feel well. I think tomorrow she may have to miss our trip to Golina if she is not feeling better. I will go alone but not stay too long. I don't want to leave her alone for too long.

I did the food shopping by myself from Joan's list. Cost.,160PLN($42) for the next 8 days.

Wczoraj była katastrofa w urzędzie stanu cywilnego. 1 spośród 3. dokumentów z Ameryki miało nazwisko ojca Joanny kończące się na ... s .... Fredericks, zamiast Frederick, a ponieważ nie pasowało do innych dokumentów, odrzucili wszystkie. Więc, muszę napisać do urzędów w USA, aby poinformować ich o skorygowaniu błędu i wysłaniu poprawionych dokumentów. Również akt małżeństwa nie miał nazwy miasta, w którym się pobraliśmy, ani nazwy kościoła i adresu. Może tym razem, do stycznia nadejdą. 10 miesięcy po tym, jak zacząłem przychodzić do urzędu stanu cywilnego. Wciąż nie ma faktycznego wniosku o obywatelstwo.

Zabranie Joan w chłodny poranek również nie było dla niej dobre. Dziś rano obudziła się z lekką gorączką i kaszlem, i nie czuła się dobrze. Myślę, że jutro może będzie musiała ominąć naszą podróż do Golina, jeśli nie poczuje się lepiej. Pojadę sam, ale nie pozostanę zbyt długo. Nie chcę zostawić jej samej zbyt długo.


Sam zrobiłem zakupy artykułów spożywczych z listy Joan. Ich koszt na kolejnych 8 dni to 160 PLN (42 USD).

Monday, October 29, 2018

Goodbye Amy & Diedre.

It's been a wonderful visit with cousin Amy Sassenberg and her friend Diedre.  However, all good things must come to an end (I don't really believe that) and this morning was the end of the visit. They had bus tickets arranged to Prague at 12:20 so we were up at 9:00 and they packed their rucksacks and at 10:30 we went to Petite Paris where they treated us to a Lavender Latte and croissants. We talked about our meeting, exchanging our information about our mutual family connection and over the last 4 days I was able to add another 48 people to the family tree. It's a pity Amy didn't have the opportunity to meet cousin Krzysztof because he has done a lot of research of the Rajewski side of the connection where she comes from. Joan was a fantastic host, cooking some very good and unknown meals for them like żurek.

After leaving Petite Paris, we drove them to the bus station. I was vigorously yelled at by the security guard for driving down the bus lane to let them out right in front of the bus. I just let them out, told the yelling man I didn't understand Polish and drove out. The poor man must have had thought I was a terrorist or something like that. Oh well, he survived.

So, it was a good experience for Amy and I to meet each other. Maybe our partners got a little bored when we spent the time going over our family history but they knew it was an important part and reason for our meeting. It filled in a lot of blanks in my archive of her part of the family and made it clearer for her how we are connected. Only time will tell if we will ever actually meet again so it was nice this meeting happened when it did. Naturally there was not enough time to show her many important or beautiful places or cities or meet with other family members but we crammed as much as we could in the 4 days together. I think she was happy with the visit.

To była wspaniała wizyta u kuzyna Amy Sassenberg i jej przyjaciela Diedre. Jednak wszystkie dobre rzeczy muszą się skończyć (tak naprawdę nie wierzę), a dzisiejszy poranek był końcem wizyty. Mieli bilety autobusowe do Pragi o 12:20, więc byliśmy na 9:00 i pakowali swoje plecaki, ao 10:30 poszliśmy do Petite Paris, gdzie potraktowali nas Lavender Latte i rogaliki. Rozmawialiśmy o naszym spotkaniu, wymieniając się informacjami na temat naszego wspólnego związku rodzinnego iw ciągu ostatnich 4 dni udało mi się dodać kolejne 48 osób do drzewa genealogicznego. Szkoda, że ​​Amy nie miała okazji poznać kuzyna Krzysztofa, ponieważ przeprowadził wiele badań nad stroną Rajewskiego, skąd pochodzi. Joan była fantastyczną gospodarzem, gotując dla nich bardzo dobre i nieznane posiłki, takie jak żurek.
Po opuszczeniu Petite Paris pojechaliśmy nimi na dworzec autobusowy. Energicznie krzyknęło mnie, że strażnik opuścił pas autobusowy i wypuścił ich przed autobus. Po prostu ich wypuściłem. powiedział krzyczącemu człowiekowi, że nie rozumiem po polsku i wyjechałem. Biedak musiał myśleć, że jestem terrorystą albo coś w tym rodzaju. No cóż, przeżył.
Amy i ja mieliśmy dobre spotkanie ze sobą. Może nasi partnerzy trochę się nudzili, kiedy spędzaliśmy czas przeglądając historię naszej rodziny, ale wiedzieli, że to ważna część i powód naszego spotkania. Wypełniło wiele pustych miejsc w moim archiwum swojej rodziny i uczyniło ją jaśniejszym dla niej, jak jesteśmy połączeni. Tylko czas pokaże, czy kiedykolwiek spotkamy się ponownie, więc miło było, że to spotkanie miało miejsce, kiedy to się stało. Oczywiście nie było wystarczająco dużo czasu, aby pokazać tutaj wiele ważnych lub pięknych miejsc lub miast lub spotkać się z innymi członkami rodziny, ale stłoczyliśmy się tak bardzo, jak to było możliwe w ciągu 4 dni. Myślę, że była szczęśliwa z wizyty

Sunday, October 28, 2018

Amy's 4th day

It's really hard to respond to the blog. We've  been entertaining for 4 nights a cousin from Seattle and her friend. It's been good to get to know Amy. We've seen a few places in Poznań, drank a lot of Wisnówka, and learned a lot about each other's lives. The more time I spend with her, the more I like her. This is funny. This is why I came to Poland, to find out more about my cousins and yet I have to wait for cousins from America to come here to find out more about them.  Why do I not know more about cousins who live in Poland? Is there something wrong that cousins living here do not want to have contact with me?  Is it because I was born in America and even though my bloodline is as Polish as theirs they do not still consider me a relative?  Is is my fault my parents were born in America?  I tire of this game. I have so many cousins cousins here and yet so few want to have contact with me. Why? It is a questions that bothers me for many years.

I have done so much research on our family and yet so few are interested in it. Don't they care ? Why are only the Americans interested in the family history and those who actually live here not? These are questions that have puzzled me for many years and still I have no answers. I have no answers.  All I can do is move forward and hope that someday, before I die, some one will take an interest in the history and all that I have done will not be in vain.  It is frustrating to think it will all die with me.

Last night, after dinner, we played Scrabble and drank another 3 bottles of Wisnówka. This has been a very unusual weekend of drinking for us but with guests it was an exception. The last time we drank so much was when my nephew was here.

Today Amy made breakfast for us all. Scrambled eggs with mushrooms, cheese, bacon and spices. I provided the after breakfast dessert, rogala's. It was, of course, the first time they had them and they liked them very much.

When breakfast was over, I took them to see the castle in Kórnik. It surprised me. With money from the EU, they have renovated the outside of it and it looks new. I liked it better when it was gray and looked old. We spent a couple of hours there and then returned home.

Naprawdę trudno jest odpowiedzieć na blogu. Przez 4 noce byliśmy rozrywką kuzyna z Seattle i jej przyjaciółki. Dobrze było poznać Amy. Poznaliśmy kilka miejsc w Poznaniu, piliśmy dużo Wisnówki i wiele się nauczyliśmy o życiu innych. Im więcej czasu z nią spędzam, tym bardziej ją lubię. To jest zabawne. Właśnie dlatego przyjechałem do Polski, aby dowiedzieć się więcej o moich kuzynach, a jednak muszę czekać na kuzynów z Ameryki, aby przybyć tutaj, aby dowiedzieć się więcej na ich temat. Dlaczego nie wiem więcej na temat kuzynów, którzy mieszkają w Polsce? Czy coś jest nie tak, że żyjący tu kuzyni nie chcą mieć ze mną kontaktu? Czy to dlatego, że urodziłem się w Ameryce i mimo że moja rasa jest równie polska, jak i moja, nie uważają mnie za krewnego? Czy to moja wina, że ​​moi rodzice urodzili się w Ameryce? Męczę się tą grą. Mam tak wielu kuzynów kuzynów, a jednak tak niewielu chce mieć ze mną kontakt. Czemu? To pytania, które dręczą mnie od wielu lat.

Zrobiłem tak wiele badań nad naszą rodziną, a tak mało jest zainteresowanych. Nie obchodzi ich to? Dlaczego tylko Amerykanie są zainteresowani historią rodziny i tymi, którzy rzeczywiście tu mieszkają? Są to pytania, które zastanawiają mnie od wielu lat i wciąż nie mam odpowiedzi. Nie mam odpowiedzi. Wszystko, co mogę zrobić, to iść naprzód i mieć nadzieję, że pewnego dnia, zanim umrę, ktoś zainteresuje się historią i wszystko, co zrobiłem, nie będzie na próżno. Frustrujące jest myślenie, że wszystko umrze razem ze mną.

Ostatniej nocy, po kolacji, graliśmy w Scrabble i wypiliśmy kolejne 3 butelki Wisnówki. To był bardzo niezwykły weekend picia dla nas, ale z gośćmi był to wyjątek. Ostatnim razem, kiedy tak dużo piliśmy, był mój bratanek.


Dzisiaj Amy zrobiła dla nas śniadanie. Jajecznica z pieczarkami, serem, boczkiem i przyprawami. Dostarczyłem deser po śniadaniu, rogala. To był pierwszy raz, kiedy je mieli i bardzo im się podobało.

Gdy śniadanie się skończyło, zabrałem je na zamek w Kórniku. To mnie zaskoczyło. Dzięki pieniądzom z UE odnowili na zewnątrz i wyglądają na nowe. Podobało mi się lepiej, gdy było szaro i wyglądało na stare. Spędziliśmy tam kilka godzin, a potem wróciliśmy do domu.

Saturday, October 27, 2018

Amy's 3rd day

I had a meeting in the morning with 2 people near Solacki Park so I took Amy and Diedre to the park so they could visit it. They spent about an hour and then went to Petite Paris for Lavender Latte coffee and to get warm again. I picked them up at 11:00, went back home to get Joan and then we all went to Drukarnia for breakfast.

Afterwards we walked down to the rynek and I pointed out the interesting buildings and told them whatever history I knew about the place. We stop and visited inside the Ratusz(Town Hall) and they were impressed with the concert hall on the second floor. From there we walked to the Baroque church and  I showed them what I could and let them take pictures. I've taken so many pictures in that church but I took a few more today using the newer lens on the statues. It still feels a little strange taking pictures in a church, I don't know why.

After the church we went to a cd/record store where Amy purchased a CD to take home to the U.S.

Rano miałem spotkanie z 2 osobami koło Parku Solackiego, więc zabrałem Amy i Diedre do parku, żeby mogli go odwiedzić. Spędzili około godziny, a potem udali się do Petite Paris na kawę Lavender Latte i znów się ogrzali. Wybrałem je o 11:00, wróciłem do domu po Joan, a potem wszyscy poszliśmy do Drukarni na śniadanie.


Później poszliśmy na rynek i wskazałem interesujące budynki i opowiedziałem im wszystko, co wiem o tym miejscu. Zatrzymujemy się i odwiedzamy Ratusz (Ratusz) i byli pod wrażeniem sali koncertowej na drugim piętrze. Stamtąd poszliśmy do barokowego kościoła i pokazałem im, co mogłem, i pozwoliłem im robić zdjęcia. Zrobiłem tak wiele zdjęć w tym kościele, ale wziąłem jeszcze kilka razy, używając nowszej soczewki na posągach. Wciąż wydaje się trochę dziwne robienie zdjęć w kościele, nie wiem dlaczego.


Po kościele poszliśmy do sklepu płyt cd / record, gdzie Amy kupiła płytę CD, aby zabrać ją do Stanów Zjednoczonych.

Friday, October 26, 2018

Amy's first two days.

I picked up Amy and her friend, Dierdre, on time and we went to the flat. Joan was waiting and the girls were hungry so we had lunch and then talked until it was time for Joan to prepare dinner. She made Żurek and chicken thighs with rice.  It was all good, of course. After we had coffee and a few pastries. When that was done we drank two bottles of Soplica Wiśnówka.

The second day was road trip day. The traffic was terrible for an early Friday afternoon and it seemed to take forever to get anywhere. We drove to Staw first, then to the cemetery in Golina. Amy was looking for graves of Rajewski relatives. I knew there were some in Golina but thought we would check the village of Staw first. By the time we finished it was already 17:00 so we decided to come back home the quick way.

Joan made another good dinner, salmon with pasta bows and cream sauce.

Wziąłem Amy i jej przyjaciela, Dierdre, na czas i poszliśmy do mieszkania. Joan przygotowała obiad. Joan przygotowała obiad. Robiła Żurek i udo z kurczaka z ryżem. Oczywiście wszystko było dobrze. Po kawie i kilku ciastkach. Kiedy to zrobiono, wypiłem dwie butelki Soplicy Wiśnówki.


Drugi dzień był dniem podróży. Ruch na początku był straszny. Najpierw pojechaliśmy do Stawy, a potem na cmentarz w Golina. Amy szukała grobów krewnych Rajewskich. Wiedziałem, że są jedni w Golina, ale pomyśleli, że najpierw sprawdzimy wioskę Staw. Gdy skończyliśmy, było już 17.00, więc postanowiliśmy wrócić na szybką drogę.


Joan zrobiła kolejną dobrą kolację, łosoś z makaronowymi kokardkami i sosem śmietanowym.

Wednesday, October 24, 2018

Shopping.

A message from Amy saying she was already in Poznań and spending the night somewhere. I will pick her and her friend up tomorrow and they will stay until Monday.

Well, shopping day turned out to be a surprise. With all the items we had to buy, including a new dish rack, I expected to break a new shopping record. I was somewhat shocked when the clerk said it was 148PLN for everything. I didn't question the cost, just quickly paid the bill and left. However, I think there was something wrong in the calculation of the machine or something didn't get scanned properly.

After washing the curtains in the living room and kitchen, hanging them back up, cleaning my PC desk, taking out the garbage, washing the kitchen floor anc cleaning the shower, we went food shopping. We returned home just in time to turn around and get to Sowa's for our 15:00 meeting with Zbyszek.

We talked about the elections last Sunday and he said in 2 cities there will be a second election. In order or a candidate to win he has to get more than 50% of the votes. If no one does, the two candidates who have the highest percentage of votes are in another election. This one takes place on November 4th. That sounds like a good way to do it. There is no such thing as an Electoral College in Poland. So, theoretically, which one has the better system of "Democracy", the U.S. or Poland?

Wiadomość od Amy, że jest już w Poznaniu i gdzieś przenocuje. Jutro odbiorę ją i jej przyjaciółkę i pozostaną do poniedziałku.


Cóż, dzień zakupów okazał się niespodzianką. Ze wszystkimi rzeczami, które musieliśmy kupić, wliczając nową suszarkę do naczyń, spodziewałem się pobić rekord sumy za zakupy. Byłem nieco zszokowany, gdy kasjer powiedział, że za wszystko jest 148PLN. Nie kwestionowałem sumy, po prostu szybko zapłaciłem rachunek i wyszedłem. Jednak myślę, że coś było nie tak w podliczeniu przez kasę lub coś nie zostało poprawnie zeskanowane.


Po wypraniu zasłon w salonie i kuchni, ich powieszeniu, wyczyszczeniu biurka pod PC, wyniesieniu śmieci, umyciu podłogi w kuchni i wyczyszczeniu prysznica, poszliśmy zrobić zakupy spożywcze. Wróciliśmy do domu w samą porę, aby się odwrócić i pójść na 15:00 do Sowy na nasze spotkanie ze Zbyszkiem.


Rozmawialiśmy o wyborach w ubiegłą niedzielę i on powiedział, że w dwóch miastach odbędą się drugie wybory. Aby było jak należy, kandydat, aby wygrać musi uzyskać więcej niż 50% głosów. Jeśli nikt tego nie osiąga, dwóch kandydatów, którzy mają najwyższy procent głosów przechodzi do drugiej tury wyborów. Ta będzie miała miejsce 4 listopada. Wydaje się, że jest to dobry sposób. Nie ma czegoś takiego w Polsce jak Kolegium Elektorów. Teoretycznie, który z krajów: USA czy Polska ma lepszy system "Demokracji"?


Tuesday, October 23, 2018

YUCK!

An exciting day of washing curtains, cleaning the bathroom, meeting with Radek, paying the electric bill, 210PLN($57) and looking at the dismal day outside of gray skies and rain.

Ekscytujący dzień z praniem firan, czyszczeniem łazienki, spotkaniem z Radkiem, opłaceniem rachunku za prąd 210pln (57$) i patrzeniem na ten ponury dzień poprzez szare niebo i deszcz

Monday, October 22, 2018

Voting in Poland

Yesterday, voters were to select nearly 47,000 aldermen and 2,500 mayors and other local officials.
Polling stations opened at 7am and were due to close at 9pm.
Judge Wiesław Błuś, a member of the State Electoral Commission, said police had noted 385 reports of incidents such as disturbing the peace and public order, conducting political campaigning despite a ban on such activity immediately before and during the ballot, and damaging or removing electoral campaign material.
"These are not events that have had a decisive impact on the course of the elections,” he added.
A temporary media blackout came into force in Poland on Friday at midnight under which anyone publishing opinion polls showing the level of support for election candidates faces a fine of up to PLN 1 million (EUR 233,000, USD 268,000).
The ban lasts until polling officially closed. Political campaigning is also forbidden during this period. This should be adopted in the U.S.


Law and Justice (PiS) won 32.3 percent of the vote. The Civic Coalition managed to secure 24.7 percent, Polish People’s Party (PSL) 16.6 percent, the Democratic Left Alliance (SLD) 5.7 percent, Kukiz’15 6.3 percent and an independents list 6.3 percent. The turnout of about 30 million eligible voters was 51.3 percent. The official results to be announced on Tuesday or Wednesday.

Wczoraj wyborcy mieli wybrać prawie 47 000 radnych i 2500 burmistrzów oraz innych lokalnych urzędników.

Lokale wyborcze otworzyły się o 7 rano i miały zostać zamknięte o 21.00.

Sędzia Wiesław Błuś, członek Państwowej Komisji Wyborczej powiedział, że policja odnotowała 385 doniesień o incydentach, takich jak zakłócenie spokoju i porządku publicznego, prowadzenie kampanii politycznych pomimo zakazu takiej działalności bezpośrednio przed głosowaniem oraz w trakcie głosowania, a także niszczenie lub usuwanie materiałów kampanii wyborczej.

"Nie są to wydarzenia, które miały decydujący wpływ na przebieg wyborów" - dodał.

W piątek o północy w Polsce weszła w życie czasowa cisza medialna, podczas której każdy, kto publikuje sondaże wskazujące poziom wsparcia dla kandydatów w tym czasie wybory, grozi grzywna w wysokości do 1 miliona złotych (233 000 euro, 268 000 USD).

Zakaz trwa do oficjalnego zamknięcia głosowania. Kampania polityczna jest również zabroniona w tym okresie. To powinno zostać zaadaptowane w Stanach Zjednoczonych.

Prawo i Sprawiedliwość (PiS) zdobyło 32,3 procent głosów. Koalicja Obywatelska zdołała zdobyć 24,7 proc., PSL 16,6 proc., SLD 5,7 proc., Kukiz'15 6,3 proc., a niezależni 6,3 proc. Frekwencja około 30. milionów uprawnionych do głosowania wyniosła 51,3 procent. Oficjalne wyniki zostaną ogłoszone we wtorek lub środę.

Sunday, October 21, 2018

Early

A message from cousin Amy that she will be arriving a day early, Thursday, and spending 3 nights in Poznań. It might throw off our meeting with cousin Krzysztof, I'm waiting to hear from him.

Today was not a day of rest. It was clean the living room and bathroom day. Tomorrow is the kitchen and then the flat is finished. The weather forecast for those 3 days is not good, gray with rain 2 out of the 3 days. Looks like she just missed our golden autumn. That's too bad.

Wiadomość od kuzyna Amy, że przyjedzie dzień wcześniej, w czwartek, i spędzi 3 noce w Poznaniu. To może zrzucić nasze spotkanie z kuzynem Krzysztofem, czekam na wiadomość od niego.

Dzisiaj nie był to dzień odpoczynku. To był czysty pokój dzienny i łazienka. Jutro jest kuchnia, a potem mieszkanie jest skończone. Prognoza pogody na te 3 dni nie jest dobra, szara z deszczem 2 z 3 dni. Wygląda na to, że właśnie tęskniła za naszą złotą jesienią. To źle.


Saturday, October 20, 2018

Meetings.

Saturday started out all gray, early morning, but a little sun did appear during the day. It was nice to see. Amazing how it changes peoples attitude. Both, the sun and the gray, easily creep into attitude it seems. Maybe the first year or so here it was the same for me but I learned to think sunshine everyday after that. That is not to say I am not looking forward to our 3 months in Spain but that has more to do with temperature and practicing the language than attitude.

I had two nice conversations earlier. One with a young man who was doing an internship in a financial firm in Warsaw during the summer and the other with a lawyer here in Poznań. I hadn't seen the young man since last June so it was interesting to hear his adventure living in Warsaw, working there, discovering the difference between pubs there and in Poznań and what he is doing now back at university. The lawyer talked about his participation in marathons, we talked about our fathers and only a little about politics.

Joan was home alone most of the day so I took her to Sowa's for coffee and ciasto. She's been busy the last two days house cleaning and I thought she needed a little diversion.

Soon November 1st will be upon us and we will make our annual pilgrimage to Golina to honor my ancestors and relatives in the cemetery. It's one of my most favorite times. It is such a beautiful event.

 Sobota zaczęła się szara, wczesnym rankiem, ale trochę słońca nie pojawiło się w ciągu dnia. Miło było to zobaczyć. Niesamowite, jak zmienia nastawienie ludzi. Wygląda na to, że słońce i szarość są łatwe do skrępowania. Być może byłem dla mnie taki sam. Nauczyłem się codziennie myśleć o słońcu. To nie do powiedzenia. Nie czekam z niecierpliwością na używanie tego języka przez kilka miesięcy.


Miałem dwie miłe rozmowy wcześniej. Jeden z młodym mężczyzną, który odbywał staż w Poznaniu. Nie widziałem tego młodego człowieka odkąd studiował w Warszawie, pracując tam, odkrywając różnicę między pubami. Prawnik mówił o swoim udziale w maratonach, rozmawialiśmy o naszych ojcach, a tylko trochę o polityce.


Joan była sama w domu. Zabrałem ją do Sowy na kawę i ciasto. Przez ostatnie dwa dni była zajęta i myślałem, że potrzebuje trochę rozrywki.


Wkrótce 1 listopada 2009 Golina na cześć moich przodków i pielgrzymki. To jeden z moich najbardziej lubianych razy. To takie piękne wydarzenie.

Friday, October 19, 2018

Voting time.

A week from today cousin Amy from California will be here for a visit for the first time. Unfortunately the weather has turned and now were headed into gray days with rain instead of sunshine. Maybe by the time she gets here the sun might peak through.

Radek and I are working on phrasal verbs now in Spanish and they are interesting to learn. Like English, putting two verbs together changes their meaning and you can only memorize what it means. There are no rules to govern it. It's going to take some time and study to get them into my brain but I will.

This weekend is the big election of local governmental offices in Poland, a case of the PiS party versus the PO party as usual. Similar to the Democrats versus the Republicans in the U.S.. The PiS party would be the Republicans.

Tydzień od dziś Amy z Kalifornii będzie tu po raz pierwszy. Niestety pogoda została odrzucona. Być może zanim dotrze tutaj, słońce może osiągnąć szczyt.


Radek i ja pracujemy nad czasownikami frazowymi teraz po hiszpańsku i są interesujące do nauczenia się. Podobnie jak angielski, wprowadzając dwa czasowniki razem zmian. Nie ma żadnych zasad, które by go regulowały. To zajmie trochę czasu i przestanie je badać, ale ja to zrobię.


W ten weekend odbywają się duże wybory do urzędów samorządowych w Polsce, a także sprawa partii PiS kontra partia PO jak zwykle. Podobnie jak Demokraci kontra Republikanie w USA ... Partią PiS byliby Republikanie.

Thursday, October 18, 2018

News

Today news of a new cousin, Brendon Thomas McAvoy, in Michigan. The little boy was 13 weeks early and only 2 1/2 lbs when he was born. He's in the intensive care unit in the hospital but a week after his birth he is breast feeding and putting on weight, all good signs. It's a difficult time for his parents, Mitch and Juliette. All we can do is pray he continues to recover and grow into a fine little boy.

Again I had problems with my main laptop and decided to reset it back to it's original form. I kept all my essential files on the D drive and waited the 2 or so hours while th system reloaded. The automatic updates took forever to load and one file, after 4 hours, was still only at 60%. I went into the system and stopped the automatic reload. I will find out tonight when I talk with Andrzej if the silent microphone problem has been fixed by reverting back to the original system. I hope so.

Another shopping day, spending 155PLN for the week. I'd say 150 is about the average now.11 years ago it was 100.

Dziś wiadomości o nowym kuzynie Brendonie Thomas McAvoy z Michigan. Mały chłopiec urodził się 13 tygodni wcześniej i ważył tylko 2 1/2 kg. Jest na oddziale intensywnej terapii w szpitalu, ale tydzień po urodzeniu jest karmiony piersią i przybiera na wadze, co jest dobrą oznaką. To trudny czas dla jego rodziców, Mitcha i Juliette. Wszystko, co możemy zrobić, to modlić się, aby nadal zdrowiał i wyrastał na fajnego chłopca.

Znów miałem problemy z moim głównym laptopem i postanowiłem zresetować go z powrotem do ustawień fabrycznych. Zachowałem wszystkie niezbędne pliki na dysku D i czekałem 2 godziny na ponowne załadowanie systemu. Automatyczne aktualizacje trwały wiecznie, aby się załadować, a aktualizacja jednego pliku po 4 godzinach nadal wynosiła tylko 60%. Wszedłem do systemu i zatrzymałem automatyczne załadowanie. Kiedy dziś wieczorem będę rozmawiać z Andrzejem dowiem się, czy problem braku dźwięku w mikrofonie został naprawiony w wyniku powrotu do systemu fabrycznego. Mam nadzieję.

Kolejny dzień na zakupy na cały tydzień, na które wydaliśmy 155PLN. Powiedziałbym, że 150 zł to teraz jest średnia. 11 lat temu było 100 zł.

Wednesday, October 17, 2018

Biedronka

Somehow I missed writing yesterday. We were suppose to go to the Civil Registry office at 9:00 but Malgorzata sent me a message the night before, Monday, saying she had an unscheduled business meeting and couldn't meet us. I heard my phone but thought it was a warning the battery was low and didn't read her message until Tuesday morning AFTER Joan was awake, dressed and ready to go. A big mistake on my part. To appease her, I took her to breakfast at Drukarnia and then for a walk around.

Today was clean a room day and we started with the bedroom. So much junk has been pushed under the bed and it was time to get rid of it all. It was like a spring cleaning but in autumn. With guests coming next week we have no choice but to clean the place up, more than the normal cleaning. The flat is never really dirty but we tend to leave the drastic, professional type cleaning until the last minute. Well, that minute is here.

Cousin Andrzej told me something interesting happened in Golina recently. In the park next to the old church, along a path there has been an exhumation of bodies of German soldiers from WWII. It seems someone in Germany discovered they were buried in Golina and arranged to have them exhumed and the remains sent back to families in Germany. Andrej walked that path in his youth and never knew they were there.

Coming home from our meeting with Zbyszek I drove past all the new apartment buildings being built close to us. I was very surprise to see a new food store, Biedronka, had already opened up. It is a large store and I am sure it will draw customers away from the little food stores close to our house. I am not against these big stores but hope we do not loose our little ones also in our community who will have to compete with them now.

 Wczoraj jakoś przegapiłem pisanie. O 9:00 mieliśmy pójść do urzędu stanu cywilnego, ale Małgorzata przysłała mi wiadomość poprzedniego wieczoru, w poniedziałek, mówiąc, że ma nieplanowane spotkanie biznesowe i nie może się z nami spotkać. Usłyszałem mój telefon, ale pomyślałem, że to ostrzeżenie, że bateria ma niski poziom i nie przeczytałem jej wiadomości aż do wtorkowego poranka, kiedy Joan obudziła się, ubrała i była gotowa, by wyjść. Wielki błąd z mojej strony. Aby ją uspokoić, zabrałem ją na śniadanie do Drukarni, a potem na spacer.


Dzisiaj był dzień na sprzątanie pokoju i zaczęliśmy od sypialni. Tyle rupieci zostało wepchniętych pod łóżko, że nadszedł czas, aby pozbyć się tego wszystkiego. To było jak wiosenne porządki tylko, że jesienią. Z uwagi na gości, którzy przyjadą w przyszłym tygodniu nie mamy innego wyboru, jak tylko posprzątać bardziej niż zwykłe. Mieszkanie nigdy nie jest naprawdę brudne, ale mamy tendencję, aby daleko idące, fachowe sprzątanie zostawić na ostatnią chwilę. Cóż, ta chwila nadeszła.


Kuzyn Andrzej powiedział mi, że ostatnio w Golinie wydarzyło się coś ciekawego. W parku obok starego kościoła, wzdłuż ścieżki, odbyła się ekshumacja zwłok żołnierzy niemieckich z II wojny światowej. Wydaje się, że ktoś w Niemczech odkrył, że zostali oni pochowani w Golinie i zorganizował ich ekshumację, a szczątki odesłano do rodzin w Niemczech. Andrzej, kiedy był młody, spacerował tą ścieżką i nigdy nie wiedział, że tam są.



Wracając do domu z naszego spotkania ze Zbyszkiem przejechałem obok wszystkich nowych budynków mieszkalnych stawianych blisko nas. Zaskoczyło mnie, że nowy sklep spożywczy, Biedronka, już jest otwarty. Jest to duży sklep i jestem pewien, że odciągnie on klientów z małych sklepów spożywczych w pobliżu naszego domu. Nie jestem przeciwny tym wielkim sklepom, ale mam nadzieję, że nie stracimy tutaj naszych małych sklepów , które będą musiały z nim konkurować.