Friday, December 09, 2016

Back home.



 
Last night, after we got back from Germany, Mirka and Dan took us out to dinner at El Viccolo restaurant in Żelona Gora. Joan and I had salmon, Dan had a steak and Mirka had Beef Stroganoff. When dinner was over the waiter brought us small glasses of some home made liquor that was excellent. Mirka was persuasive enough to get the recipe for it and she will send it to me later. I plan on makin some for our own house to have. P.S. Thank you, Mirka. for the little tripod. I was telling Joan I wanted one for Christmas and Mirka said she had two. She gave me the second one.
 
We ended our visit with Mirka and Dan with the same miserable, rainy, cold, windy weather as when we arrived. Only one day was good for walking around. The train was on time again and we were home in 1 1/2 hours. It was only a natural reflex to invite them to visit us in Poznań next time but when the weather is better, like in April. I think there might be a few places they haven't seen yet. One in particular I like is the palace in Śmiełów, about 45 minutes south of here. It's in excellent shape and the interior rooms are are filled with beautiful old furniture.

This is one of the joys of writing this blog. That a reader contacts me, we start to get to know each other and if lucky, we eventually get to meet. Then you find you have things in common and the beginning of a friendship starts. With Mirka and my spouse not speaking much Polish, it's also good for them when we get together because we can all speak in English and they don't feel left out of the conversation. So, in a way, my blog writing also helps them :-)

We unpacked our little suitcase when we got home, decided on pizza for dinner so Joan wouldn't have to cook, took showers and now will just settle in and watch an old Polish series(with subtitles), The Witchman.

Ostatniej nocy, po powrocie z Niemiec, Mirka i Dan zabrał nas na kolację do restauracji El Viccolo w Żelona Górze. Joan i ja mieliśmy łososia, Dan miał stek i Mirka miał Befstroganow. Po kolacji kelner przyniósł nam małych szklanek jakiś domowej roboty alkohol, który był doskonały. Mirka był na tyle przekonujący, aby uzyskać przepis na nią, a ona będzie wysłać go do mnie później. Planuję Makin trochę dla naszego własnego domu, aby mieć. Postscriptum Dziękuję, Mirka. dla małego statywu. Mówiłem Joan chciałem jeden na Boże Narodzenie i Mirka powiedziała, że ​​dwa. Dała mi drugi.

Skończyło naszą wizytę u Mirka i Dan z takim samym nieszczęśliwy, deszczowej, zimnej, wietrznej pogodzie, kiedy przyjechaliśmy. Tylko jeden dzień był dobry dla chodzą. Pociąg był na czas i znowu byliśmy w domu w 1 1/2 godziny. Dopiero naturalny odruch, aby zaprosić ich do odwiedzenia nas w Poznaniu, ale następnym razem, gdy pogoda jest lepsza, podobnie jak w kwietniu. Myślę, że może być kilka miejsc, których jeszcze nie widziałem. Jeden w szczególności Lubię to pałac w Śmiełowie, około 45 minut na południe stąd. Jest w doskonałym stanie, a wnętrza pokoi są wypełnione są piękne stare meble.

Jest to jedna z przyjemności pisania tego bloga. Że czytelnik kontaktów mnie, zaczynamy poznawać siebie nawzajem, a jeśli szczęście, w końcu się spotkać. Następnie trzeba znaleźć wspólne rzeczy i początek przyjaźni zaczyna. Z Mirka i mój małżonek nie mówi dużo po polsku, to jest również dobre dla nich, kiedy się razem, ponieważ wszyscy możemy mówić w języku angielskim i nie czują się wykluczone z rozmowy. Tak więc, w pewnym sensie mój blog pisanie pomaga im również :-)

Rozpakowaniem naszą małą walizkę, kiedy wróciliśmy do domu, zdecydowaliśmy się na pizzę na obiad, więc Joan nie trzeba gotować, wziął prysznic, a teraz po prostu osiedlić się i oglądać starą polską serię (z napisami), The wiedźminie.

Thursday, December 08, 2016

Rhodo Park and German palace.


 
This morning we went into Germany to see an unusual park,
The Rhododendron Park in Kromlau, Germany is a 200 acres (81 ha) landscaped park. It was built in the 19th century. The park has no entry fee and can be accessed any time. The famous Rakotzbrücke is a short walk from the free car parking area.
The main parking area near the Rakotz Bridge is conveniently located in the village of Kromlau.
( The Devil’s Bridge) is located less than 6 kilometers from the Polish border. The park is a beautiful example of an ”English garden” and has many small ponds and lakes. What makes Azalea and Rhododendron Park so special is Rakotzbrücke, a Bridge that was built during the mid 19th century. The bridge was specially built to create a circle when it is reflected in the waters beneath it – a popular photo opp. The Bridge’s artificially-formed basalt columns were specially shipped from distant quarries. There is a large (and free) parking lot.The park’s entry is free of charge and is always open.

From there we drove to see the palace in Muskau park. It's a landscape park. It is the largest and one of the most famous English gardens in Central Europe, stretching along both sides of the German–Polish border. The park was laid out from 1815 onwards at the behest of Prince Hermann von Puckler-Muskau (1785–1871), centered on his Schloss Muskau residence.
In July 2004, Muskau Park was added to the list of UNESCO World Heritage Site. Unfortunately it was closed and we could only see it from the outside.

Dziś rano udaliśmy się do Niemiec, aby zobaczyć niezwykły park - Rododendron Park Kromlau, to mający 200 akrów (81 ha) park krajobrazowy. Został on zbudowany w 19 wieku. W parku nie ma opłaty za wstęp i jest dostępny w każdej chwili. Słynny Rakotzbrücke jest w bliskiej odległości od  bezpłatnego parkingu. Główny parking przy Moście Rakotz położony jest w miejscowości Kromlau.
Diabelski Most znajduje się mniej niż 6 km od granicy z Polską. Park jest pięknym przykładem "angielskiego ogrodu" i ma wiele małych stawów i jezior. To, co sprawia, że park azalii i rododendronów jest tak  specjalny to Rakotzbrücke -  most, który został zbudowany w połowie 19 wieku. Most został zbudowany specjalnie w celu utworzenia kręgu, który odbija się  w wodzie i stanowi popularne miejsce robienia zdjęć. Sztucznie utworzone kolumny mostu zbudowane są  bazaltu, który zostały specjalnie dostarczony z odległych kamieniołomów. Istnieje duży i darmowy parking . Park jest bezpłatny i  zawsze otwarty.

Stamtąd pojechaliśmy zobaczyć pałac w parku Muskau. Jest to park krajobrazowy, a zarazem największy i jeden z najbardziej znanych angielskich ogrodów w Europie Środkowej, rozciągający się po obu stronach granicy polsko-niemieckiej. Park został założony w 1815 roku na rozkaz księcia Hermanna von Pückler-Muskau (1785-1871), zlokalizowany wokół jego miejsca zamieszkania zwanego Schloss Muskau.
W lipcu 2004 roku Muskau Park został dodany do światowej listy dziedzictwa UNESCO. Niestety, był zamknięty i mogliśmy go tylko zobaczyć  z zewnątrz.

Wednesday, December 07, 2016

Trip to Łągów.

We drove one hour northeast toward Germany to the village of Łągów to visit the castle there. In the far west of Poland along the German border, the province of Lubuskie is like something out of a fairy tale.

It’s one of the country’s least populated regions. It’s also the most densely forested, with half the land covered in deep green woodland and more than a quarter reserved as protected nature parks. In between the great expanses of green are sparkling blue lakes, medieval castles, picturesque villages, rolling fields of wheat and the occasional vineyard. Joan nd Mirka went to the restaurant for coffee while Dan and walked up the many stairs to the top of the tower to get a panoramic view of the area. It was cold alt the top and we didn't stay too long. Back downstairs we joined the ladies and had lunch, then drove back to Zelona Gora where we took a little walk around the old town and had hot chocolate. 

Pojechaliśmy jedną godzinę w kierunku północnym wschodzie Niemiec do miejscowości Łagów, aby odwiedzić zamek tam.
W dalekim zachodzie Polski wzdłuż granicy niemieckiej prowincji lubuskiego jest jak z bajki.

To jeden z najmniej zaludnionych regionów kraju. Jest to także najbardziej gęsto zalesiona, z pół ziemia pokryta ciemnozielonej lasu, a ponad jedna czwarta zarezerwowany jako chronionych parków przyrody. W między wielkie połacie zieleni musujące niebieskie jeziora, średniowieczne zamki, malownicze wioski, walcówka pola pszenicy i sporadyczne winnic. Joan nd Mirka poszliśmy do restauracji na kawę, Dan i podszedł wielu schodach na szczycie wieży, aby uzyskać panoramiczny widok na okolicę. Było zimno alt góry i nie zbyt długo. Powrót na dole w przyłączył się do pań i obiad, a potem pojechaliśmy do Zelona Górze, gdzie zrobiliśmy mały spacer wokół starego miasta i miał gorącą czekoladę.

Arrival in Zelona Gora

We arrived in Zelona Gora ar 12:15 and Mirka was waiting for us. We walked cross the street with her husband, Dan, and had lunch in a nice little restaurant. After it was over we went to their flat, put our things in the spare bedroom and sat and talked. Later in the evening we went to Palmarnia, a modern green house with a huge palm tree and many other plants. We had dessert there with coffee and the n went home to drink a few bottles of red wine. Finally, about 11PM we went to bed, hoping the weather would be better today.

Przyjechaliśmy Zelona Górze ar 12:15 Mirka i czekał na nas. Szliśmy przez ulicę z mężem, Dan i zjedliśmy obiad w przyjemnej małej restauracji. Po to było ponad udaliśmy się do ich mieszkania, nasze rzeczy w wolnym sypialni i usiadł i rozmawialiśmy. Wieczorem udaliśmy się do Palmarnia, nowoczesnym domu z ogromnym zielonym palmy i wiele innych roślin. Mieliśmy tam deser z kawą i n poszedł do domu, aby wypić kilka butelek czerwonego wina. Wreszcie, około godzina dwudziesta trzecia poszliśmy spać z nadzieją, że pogoda będzie lepiej dziś.

Monday, December 05, 2016

Sunday, December 04, 2016

Sleepless.


The tree looks good! I like the combination of blue and white together. Maybe in the future we will change our own tree to those colors but I also like a tree with several different colors. The older I get the more I miss all of those ornaments we accumulated over our years together but left them with Joan's daughter when we moved here. They have a lot of sentimental value.

Last night was one of those, Sleepless in Poznań, nights again. I must have woke up three times during the night and finally gave up trying to sleep through the night and got up at 5 AM. At 5:30 I was listening for the second time to the same Polish language serial episode and then followed it with Spanish. Now, at 15:00. I'm waiting to have a conversation in Spanish with a Skype partner.

The day is dreary, cloudy, no sun, 1c and making me wish I was in a warmer climate. Only 1 day left before we take our little trip to Żelona Gora. My camera batteries are charged and tomorrow we will pack one little suitcase.

Choinka wygląda świetnie! Podoba mi się kombinacja niebieskiego i białego. Może w przyszłości udekorujemy nasze drzewko tymi barwami, ale lubię je i w innych kolorach. Im jestem starszy, tym bardziej brakuje mi tych wszystkich ozdób, które zgromadziliśmy przez lata. Zostawiliśmy je u córki Joan gdy się tu przeprowadzaliśmy. Mają dużą wartość sentymentalną.
 
Ostatnia noc była znowu "Bezsennością w Poznaniu". Budziłem się trzykrotnie, aż w końcu poddałem się i wstałem o 5:00 rano. O 5:30 słuchałem po raz drugi tego samego odcinka serialu po polsku, a następnie przeszedłem na hiszpański. Teraz, o 15:00 czekam na rozmowę przez Skype po hiszpańsku.

Dzień jest ponury, pochmurny, bez słońca, temperatura 1 stopień, co sprawia, że chciałbym być w cieplejszym klimacie. Tylko 1 dzień został do naszej małej wyprawy do Zielonej Góry. Baterie do mojego aparatu są naładowane, a jutro spakujemy jedną małą walizkę.

Saturday, December 03, 2016

Legginsy.

Today we made a trip to Powjeska street to find that little store that sold warm leggings. It was little. Just enough room for two people, side by side, to walk in. On the walls hung a lot of different socks and leggings. I used my Polish to ask the owner if he had warm leggings and after searching each pair he found ONE. There wasn't anywhere to try them on but the size seemed right so I bought them for Joan, cost 30 zl. They have an inside lining so I am hopeful that first they fit properly and second that they will be warm for her to wear in colder weather. OK, she just tried them on and they fit so the first concern is addressed. Tomorrow we will test them with a walk outside. Traffic in the city is already heavy with Christmas shoppers and Browar was crowded.

While waiting for cars to move forward past the red light I thought about earlier years when my mother would take my brother and I on the bus into town to shop and see all the decorations in the store windows. The cost was only 10 cents that you would deposit in a box inside the bus next to the driver. It was especially nice if it was snowing and the ground was covered.  People and salespeople were kind and courteous in those days, something that has gotten lost in our society today. Last night, for the first time since I moved here, I had a dream about my mother and her brother, my Uncle Chester. I don't know the reason but since moving to Poland I have dreamt of my brother, my mother and an uncle. I didn't do that living in the U.S. Whatever the reason, I am happy about that.

Dziś wybraliśmy się na ulicę Półwiejską, by znaleźć mały sklepik z ciepłymi legginsami. Jest naprawdę malutki. Mieszczą się tam zaledwie osoby. Na ścianach wisi wiele różnorodnych skarpetek i legginsów. Spytałem po polsku właściciela czy ma ciepłe legginsy. Po przeszukaniu swojej oferty, para po parze, znalazł jedną sztukę. Nie było gdzie ich przymierzyć, ale rozmiar wydawał się w porządku, więc kupiłem je dla Joan, kosztowały 30 zł. Mają wewnątrz dodatkową warstwę, więc mam nadzieję, że po pierwsze będą pasować, po drugie - będzie jej ciepło w czasie chłodu. Ok, przymierzyła je właśnie i pasują. Jutro przetestujemy je podczas spaceru. 
W mieście panuje duży przedświąteczny ruch, Browar był zatłoczony.

Czekając, aż auta się ruszą na światłach, myślałem o czasach gdy moja mama brała mojego brata i mnie autobusem do miasta na zakupy oraz by pooglądać dekoracje w witrynach. Jazda autobusem kosztowała zaledwie 10 centów, które wrzucało się do skrzynki znajdującej się obok kierowcy. Jazda była szczególnie miła, gdy padał śnieg i pokrywał ziemię. Ludzie i sprzedawcy byli dla siebie mili i uprzejmi. To coś, co gdzieś się w naszym społeczeństwie zagubiło. 
Wczoraj w nocy, pierwszy raz od czasu gdy się tutaj przeprowadziłem, śniłem o mojej mamie i jej bracie, wujku Chesterze. Nie wiem dlaczego, ale od czasu przeprowadzki do Polski śniłem o moim bracie, mamie i wujku. Mieszkając w Stanach nie zdarzało mi się to. Niezależnie od przyczyny, cieszę się, że tak się dzieje.

Friday, December 02, 2016

Confidence.

Warsaw-yesterday.
 
Fortunately, we don't have the same picture in Poznań. Here it is cloudy with a little sun shining through the clouds and 5c. Southern Poland already has it's covering of snow but we are still waiting with only 23 days until Christmas.
 
We watched a rather disturbing film last night, Ice 2020, a story about what happens when fossil fuel is running out and an oil company is allowed to drill for oil beneath the Arctic. Some of it was very much in line with what is happening with climate change and how governments are ignoring it. I hope it's not one of those things that turns into reality but in this day and age, who knows.
 
I had my Polish lesson today and Z told me he thought I was making progress but I need to watch more Polish movies to hear the language. He said to watch the same one over and over again and each time I would understand more. He is right, off course, it's just making the time to do every day.

Today, sitting in Sowa's in Browar, I made a brave move walking up and sitting down by a lady I didn't know. She was wearing what looked like warm leggings or stockings and I was curious as to where she bought them. I started with the usual." I'm sorry, but I don't speak a lot of Polish" in Polish and proceeded to ask her where she bought her leggings. Unfortunately, she immediately changed to English and gave me the answer. I should have told her to please just speak to me in Polish because I need the practice but at least now I know where to take Joan to buy warm leggings. Yesterdays success in the train station gave me more confidence to speak in Polish.

Na szczęście, nie mamy ten sam obraz w Poznaniu. Tu jest zachmurzenie trochę świeciło słońce przez chmury i 5c. Polska Południowa ma już to pokrycie śniegiem, ale wciąż czekamy tylko 23 dni do Bożego Narodzenia.

Obserwowaliśmy raczej niepokojący film wczoraj, Ice 2020 opowieść o tym, co się dzieje, gdy paliw kopalnych jest na wyczerpaniu i koncern naftowy wolno wiercić w poszukiwaniu ropy naftowej pod Arktyką. Część z nich była w dużej mierze zgodne z tym, co dzieje się ze zmianami klimatycznymi i jak rządy ignorują go. Mam nadzieję, że to nie jest jedna z tych rzeczy, które zamienia się w rzeczywistości, ale w dzisiejszych czasach, kto wie.

Miałem dziś lekcji polskiego i Z powiedział mi, że myślał, że robi postępy, ale muszę oglądać więcej filmów polskiego usłyszeć język. Powiedział znowu oglądać ten sam jeden w kółko i za każdym razem będę lepiej zrozumieć. On ma rację, z kursu, to tylko co godzinę robić codziennie.
Dziś, siedząc w sowy browar, zrobiłem odważny ruch pieszy i siadając do pani nie znam. Miała na sobie coś, co wyglądało ciepłe legginsy lub pończochy i byłem ciekaw, gdzie je kupić. Zacząłem zwykle. "Przykro mi, ale nie znam wiele polskich" w języku polskim i zaczął ją zapytać, gdzie kupiła jej legginsy. Niestety, jest ona Angielski Natychmiast zmienił i dał mi odpowiedź. mam jej powiedzieć, aby zadowolić tylko mówić do mnie po polsku, bo trzeba praktyki, ale przynajmniej teraz wiem, skąd wziąć Joan kupić ciepłe legginsy. Wczoraj sukces na dworcu dał mi więcej zaufania do wypowiadania się w języku polskim.

Thursday, December 01, 2016

Oh Happy Day!

I'm happy with myself today. I went to the train station today and was able to buy tickets to Żelona Gora using only Polish language and the lady taking care of me understood everything. It was a good feeling! The round trip tickets for both of us costed 100 zl with our senior discount. Getting old does have its benefits. Now we are all set for our little trip next week. Our friends will pick us up at the train station after our 1 hour and 45 minute trip there. It is faster, more comfortable and cheaper than driving our car there.

I will finally have the result of Joan's CT exam last week this coming Monday. It only took them a week and a half to get it done.

A normal shopping at Carrefour for us. Cost..132 zl.  Naturally, the store is loaded with things to buy for Christmas; ornaments, lights, trees, stockings, cards, etc. I already bought cards and sent the one to the U.S. last week hoping they will arrive by Christmas this time. I also send electronic cards mad by Jacquie Lawson but still like real cards. I guess it's just an age thing with me. It's like with pictures. I take hundreds of digital photos but enjoy more looking at the old ones that I can hold in my hand. They just seem more personal to me. I have 36,038 digital pictures and at .05 grosz per picture to print it would cost around 2,900 zl. I will just keep the digitals.

Dzisiaj jestem z siebie zadowolony.  Poszedłem na stację kolejową i byłem w stanie kupić bilety do Zielonej Góry używając tylko języka polskiego i pani, która się maną zajmowała wszystko zrozumiała. To było wspaniałe uczucie! Bilety na wyjazd dla nas obu w dwie strony kosztowały 100 zł ze zniżką dla seniorów. Starzenie się ma swoje zalety. Teraz mamy wszystko ustalone w związku z naszą małą wycieczką w przyszłym tygodniu. Nasi przyjaciele odbiorą nas na dworcu po 1 godzinie i 45 minutach podróży. Jest  szybsza, wygodniejsza i tańsza forma niż jazda naszym samochodem.

W najbliższy poniedziałek  będę miał wynik tomografu Joan z ubiegłego tygodnia. Zajęło im półtora tygodnia, aby to zrobić.

Normalne zakupy w Carrefour za nami. Ich koszt to 132 zł. Naturalnie, sklep jest pełen rzeczy, które można kupić na Boże Narodzenie: ozdoby, lampki, drzewa, skarpety na Mikołaja, karty, itp. Ja już kupiłem kartki i wysłałem w ubiegłym tygodniu do USA mając nadzieję, że dotrą na czas na Boże Narodzenie. Wysyłam także  kartki elektroniczne wykonane przez Jacquie Lawson, ale nadal lubię zwykłe kartki. Myślę, że to po prostu kwestia związana z moim wiekiem. To tak jak ze zdjęciami. Robię setki zdjęć cyfrowych, ale bardziej cieszę się patrząc na stare, te które mogę trzymać w ręku. One po prostu wydają mi się bardziej osobiste. Mam 36,038 zdjęć cyfrowych, a biorąc pod uwagę koszt  5 groszy za wydrukowanie 1 zdjęcia całość wyniosłoby około 2900 zł. Po prostu będę je przechowywać w formie elektronicznej.

Wednesday, November 30, 2016

Snow!

So this is what we have to look forward too, Christmas, but before that our trip to Żelona Gora next week. We leave on Tuesday and I have to buy the train tickets tomorrow. I tried to buy them online without success so I will go to the station. We are looking forward to a little change and the chance to meet with our friends again.

It snowed enough today to cover the ground and make everything look nice. Soon enough we will put up the Christmas tree, probably the weekend after this one. It's not traditional to put it up so early here but we like to look at it so we do it.

To, czego z niecierpliwością oczekujemy to jest  Boże Narodzenie, ale przed tym, w przyszłym tygodniu, będzie podróż do Zielonej Góry. Wyjeżdżamy we wtorek i jutro muszę kupić bilety na pociąg. Starałem się je kupić online ale bez powodzenia, więc pójdę na dworzec. Cieszymy się z małej zmiany i okazji, aby spotkać się ponownie z naszymi przyjaciółmi.

Dzisiaj śnieg padał na tyle, aby przykryć ziemię i nadać jej ładny wygląd . Prawdopodobnie w następny weekend postawimy choinkę. Tutaj nie ma tradycji, aby postawić ją tak wcześnie, ale lubimy na nią patrzeć, więc tak zrobimy.

Tuesday, November 29, 2016

Registry

Today I went to the Registry office to file my birth and marriage certificate. I had no idea how long it would take, mainly because of the language barrier It took forever to find someone who could understand what and why I wanted to do that and I only hope they understood me well enough to get it done correctly. Time will tell if they did and I receive a call that the documents are ready that I need to add to my application for Polish citizenship. It reminded me of our first years here with all the problems we had in government offices because of language. I just don't know enough Polish even now after 9 years living here.

Earlier in the day we had a call from our bank about our credit card payment saying it was overdue even though I had paid it weeks ago. It seems because Joan is the primary name on the account and I am only a secondary account, each account is handled by a different department and one doesn't know what the other is doing. Finally, after two hours on the phone, we got it straightened out. It was a little frustrating but we have dealt with things like this before so it was no big thing in the end.

Last night I had a good time with my little neighbor, Zuzia, convincing her to teach me the Polish Christmas carol, Dzisiaj w Betlejem. There are 5 verses but I think only 3 or 4 are actually sung, normally. It will be interesting if she continues to help me.

Dzisiaj poszedłem do urzędu stanu cywilnego, aby wypełnić dokumenty do uzyskania aktów mojego urodzenia i małżeństwa. Nie miałem pojęcia, jak długo mogłoby to potrwać, głównie ze względu na barierę językową.  Wieki zajęło  znalezienie kogoś, kto mógłby zrozumieć, co i dlaczego chciałem zrobić i tylko mam nadzieję, że rozumieją mnie na tyle dobrze, aby zrobić to poprawnie. Czas pokaże, czy zrozumieli, a ja odbiorę telefon, że dokumenty są gotowe, by je dodać do mojego wniosku o polskie obywatelstwo. Przypomniały mi się nasze pierwsze lata tutaj ze wszystkimi problemami, jakie mieliśmy w urzędach z powodu języka. Nie znam wystarczająco języka polskiego nawet teraz po 9 latach tutaj spędzonych.

Wcześniej tego dnia mieliśmy telefon z naszego banku na temat płatności kartą kredytową z informacją mówiącą, że zalegam ze spłatą,  choć zapłaciłem to tydzień temu. Wydaje się, że z powodu tego, że Joan figuruje jako główny posiadacz konta, a ja jestem drugim właścicielem, to każde konto jest obsługiwane przez inny dział i jeden nie wie, co robi drugi. Wreszcie, po dwóch godzinach „na telefonie”, mamy sprawę  wyprostowaną.  To było trochę frustrujące, ale mieliśmy do czynienia z takimi rzeczami, jak ta już wcześniej, więc to w końcu nie było nic wielkiego.

Zeszłego wieczoru świetnie się bawiłem z moją małą sąsiadką Zuzią, przekonując ją, aby nauczyła mnie polskiej kolędy „Dzisiaj w Betlejem”. Istnieje 5 zwrotek, ale myślę, że tylko 3 lub 4 są rzeczywiście śpiewane. To będzie interesujące, jeśli ona nadal będzie mi pomagać.

Monday, November 28, 2016

Fractals


This image reminds me of the time when I was working with a computer program creating images from fractal algorithm's. It was an excellent program that some artists developed to a high extent for images but eventually, for me, my passion turned to genealogy and I stopped using the program. When I see something like this, it brings back memories. Janet Parke was the best of the ones I saw using the program. You can still find her images on the internet, I believe. Below are a few of the images I created.

Ten obrazek przypomina mi czas, kiedy  pracowałem z programem komputerowym  tworząc obrazy na podstawie algorytmu do tworzenia fraktali. Był to doskonały program, który część artystów rozwinęło  w wysokim stopniu do tworzenia obrazów, ale w końcu moją pasją okazała się genealogia, która powstrzymała mnie przed dalszym używaniem programu. Kiedy widzę coś takiego, to wracają wspomnienia. Janet Parke była jedną z najlepszych artystów, jakich widziałem, spośród tych, którzy używali ten program. Jak sądzę, nadal można znaleźć jej zdjęcia w Internecie. Poniżej przedstawiam kilka zdjęć mojego autorstwa.






Sunday, November 27, 2016

Meeting Sylwia.



A friend of our that we have known for about 7 years and lives in England now met with us today while visiting back in Poland. It is always nice to see her because she has a great personality and is also nice to talk with. I do Skype with her every Wednesday morning but having her here right in front of us was so much better. We talked for about an hour before we had to leave for another meeting but I was not able to be on time and had to postpone it for a later day. While we were talking it snowed lightly. She was here with her husband, Ryszard, but he was unable to meet with us because he was with his parents. They were able to buy plane tickets, round-trip, for only 100zl so it was not expensive. I told her the next time she sees such an offer to immediately let me know and I would buy tickets to go to England and visit with them. She is such a thoughtful person that she purchased 3 small books for me to use in helping my little young neighbor learn English.

Przyjaciel naszego, że znamy około 7 lat i mieszka teraz w Anglii spotkał się z nami już dziś podczas wizyty z powrotem w Polsce. To zawsze miło się z nią zobaczyć, bo ma wielką osobowość, a także jest miło rozmawiać. Skype zrobić z nią co środę rano, ale mając ją tutaj tuż przed nami było tak dużo lepiej. Rozmawialiśmy przez około godzinę przed mieliśmy wyjechać do innego spotkania, ale nie udało mi się być na czasie i musiał odłożyć ją na później. Podczas gdy rozmawialiśmy padał śnieg lekko. Była tu z mężem, Ryszard, ale nie był w stanie spotkać się z nami, bo był z rodzicami. Byli w stanie kupić bilety na samolot, podróż w obie strony, bo tylko 100zl więc nie było drogie. Powiedziałem jej następnym razem widzi taką ofertę natychmiast daj mi znać, a ja kupić bilety, aby przejść do Anglii i odwiedzić z nimi. Ona jest tak miło osoba, która kupiła 3 małe książki dla mnie do używania w pomaganiu mój mały sąsiad młode uczą się angielskiego.

Saturday, November 26, 2016

Snow.

Another foggy day with colder weather descended on Poznań this morning as I woke up early. I put away thoughts of sunny days now and now the reality of winter approaches with it's colder weather and maybe even snow. Don't get me wrong, I like snow. However, I like it for Christmas and then it can go away for another year. We have spent, Joan and I, many years in a climate where snow was normal for that time of the year and it just doesn't seem right without it.

There is something peaceful about snow. maybe it's the way it covers all the dirty parts of the area or the way it makes the noise of daily life less loud. Snow in the middle of a forest is a beautiful thing even if it is high enough to come up to your knees. Ski's or snowshoes make it possible to go anywhere when that happens and I spent many a day taking long walking trips in snowshoes when I lived in Michigan. The unknown lake 3km behind where I built my house was my most favorite place to go.  Depending on the depth of the snow, it could take two hours to get there but it was so peaceful and beautiful there the trip was always worth it. With a little food, water and coffee in my backpack, it wasn't hard to make a fire and sit for a few  hours just looking at the landscape and the occasional wild animals that would pass by. On days when a neighbor would come over on his ski's or snowshoes we would make the trip together. Yes, snow can be a beautiful thing if you have the time to enjoy it.

Kolejny mglisty dzień w chłodniejsze dni zstąpił na Poznań dziś rano obudziłem się wcześnie. I odłożyć myśli słoneczne dni teraz, a teraz rzeczywistość zima zbliża się z jego chłodniejsze dni, a może nawet śnieg. Nie zrozumcie mnie źle, lubię śnieg. Jednak chciałbym go na Boże Narodzenie i to może odejść na kolejny rok. Spędziliśmy, Joan i ja, wiele lat w klimacie, gdzie śnieg był normalny dla tej porze roku i to po prostu nie wydaje się słuszne bez niego.

Jest coś spokojny o śniegu. Może to sposób obejmuje wszystkie brudne części obszaru lub sposób, w jaki czyni hałas codziennego życia mniej głośno. Śnieg w środku lasu jest piękną rzeczą, nawet jeśli jest wystarczająco wysoki, aby przyjść do kolan. Narciarski lub rakiety umożliwiają nigdzie iść, kiedy to się stanie i ja spędziłem niejeden dzień zajmowanie długich pieszych wędrówek w rakietach śnieżnych, kiedy mieszkałam w Michigan. Nieznany jezioro 3 km za którym zbudowałem mój dom był moim ulubionym miejscem. W zależności od głębokości śniegu, to może potrwać dwie godziny, aby dostać się tam, ale to było tak spokojne i piękne tam podróż była zawsze warto. Z odrobiną żywności, wody i kawy w moim plecaku, to nie było ciężko, aby ogień i siedzieć przez kilka godzin, po prostu patrząc na krajobraz i okazjonalnych dzikich zwierząt, które przechodzą przez. W dniach, kiedy sąsiad przychodził na jego nartach lub rakietach śnieżnych chcemy odbyć podróż razem. Tak, śnieg może być piękna rzecz, jeśli masz czas, aby cieszyć się nim.

Friday, November 25, 2016

Football

Thanks to YouTube I was able to download our favorite college  football team, Michigan and all the games they have played so far this season. It's one of the things we have missed since living here, college football and basketball. Those professional sports are good but they don't play with the same enthusiasm that college players have. So, now we have 10, 2 hour games to watch whenever we want to.

Today was a foggy day, so no sunshine and it was a little cold 4c. I had my usual lesson with Zbyszek and later I met with the young neighbor to help her with her English. She can count up to 50 now, knows how to say her name, age, address, who her mother and father are, the difference between on, at, above, in, beside, behind, in front and under. It's been fun helping her learn.

Dzięki YouTube udało mi się pobrać nasz ulubiony zespół futbolowe, Michigan i wszystkie gry grali do tej pory w tym sezonie. To jedna z rzeczy, które mamy nieodebrane od życia tutaj, futbolowe i koszykówki. Te profesjonalne sportowe są dobre, ale nie grają z takim samym entuzjazmem, że gracze mają uczelni. Tak, teraz mamy 10, 2 godziny gry oglądać kiedy chcemy.


Dzisiaj był mglisty dzień, więc nie ma słońca i było trochę zimno 4c. Miałem zwykły lekcji z Zbyszkiem a później spotkałem się z młodego sąsiada, aby pomóc jej w Angielski. Ona może liczyć do 50 teraz wie, jak powiedzieć jej imię i nazwisko, wiek, adres, który jej matka i ojciec różnice pomiędzy dalej, co powyżej, w, obok, z tyłu, z przodu i pod. To była zabawa pomaga jej nauczyć.

Thursday, November 24, 2016

Wednesday, November 23, 2016

The usual.

Wednesday meeting, as usual, with Zbyszek and he helped me find the clinic where Joan must go in an hour for the CT scan. I swear I searched for it twice today and couldn't find it. It turned out that it is behind another building so the address of 1 Długa street wasn't visible as I walked up and down the street. I didn't have my phone with me so I couldn't call for directions and had to wait for our Z meeting.  Joan had to drink a liter and a half of water and now she is just floating around waiting to go.

Earlier in the day we did our usual studies and I took out the garbage. Isn't that interesting? :-)

I'm still having some trouble with my laptop overheating and shutting down, mainly when I am using Skype. Maybe I need a new fan installed. I will have to investigate this soon. My second laptop works fine except that now using Skype, the other person receives my image upside down. Other than that it works well.

Środa. Jak zwykle spotkanie ze Zbyszkiem, który pomógł mi znaleźć klinikę, do której za godzinę Joan musi iść na tomografię komputerową. Przysięgam, że szukałem jej dzisiaj dwa razy i nie mogłem znaleźć. Okazało się, że jest za innym budynkiem, więc  budynek przy ulicy Długiej 1 nie był widoczny,  jak szedłem w górę i w dół ulicy. Nie miałem ze sobą mojego telefonu, więc nie mogłem zadzwonić po wskazówki o drogę i musiałem czekać na nasze spotkanie ze Zbyszkiem. Joan musiała wypić półtora litra wody i teraz ona po prostu krąży czekając na wyjście.

Wcześniej tego dnia , jak zwykle uczyliśmy się, a ja wyniosłem śmieci. Czyż to nie jest interesujące? :)

Nadal mam pewne kłopoty z moim laptopem, który się przegrzewa i wyłącza, głównie wtedy, gdy używam Skype. Może muszę zainstalować nowy wentylator. Będę musiał to wkrótce sprawdzić. Mój drugi laptop działa dobrze oprócz tego, że teraz kiedy używam Skype, druga osoba widzi mój obraz do góry nogami. Poza tym działa dobrze.

Tuesday, November 22, 2016

Żabka.

Still remembered-November 22, 1963. John Fitzgerald Kennedy
 
This is what the sign looks like for a typical 7/11 type store in Poland. The word means..frog.  There are many such little stores in Poznań, convenience stores.  You can find them almost anywhere in the center of town. Joan's daughter thought they were "cute" and wanted me to take a picture of one so here it is, Karen. Then there are the medium size chain stores like Piotr i Paweł, Biedronka, Dino's, Lidł and Chata Polska. Finally the supermarkets, Carrefour, Auchan, Tesco, Aldi, Kaufland and Real.

Today was a stay at home day with three Polish conversations and one with cousin Andrzej. Joan and I studied Spanish, then I went over my Polish lesson for Friday. Tomorrow is Kandulski day and then Joan has her CT scan at 18:00. She is a little nervous about it so I went over what will be done, how it will be done, just in case no one speaks English.

To jest coś, co  wygląda jak znak dla typowej sieciówki w Polsce. Słowo znaczy „Żabka”. Istnieje wiele takich małych sklepów w Poznaniu, małych sieciówek.  Można je znaleźć niemal wszędzie w centrum miasta. Córka Joan uważała, że były "słodkie" i chciała, abym w jednym z nich zrobić jej zdjęcie,  więc oto jest, Karen. Istnieją też średniego rozmiaru sklepy sieciowe, takie jak Piotr i Paweł, Biedronka, Dino, Lidl oraz Chata Polska. Wreszcie supermarkety: Carrefour, Auchan, Tesco, Aldi, Kaufland i Real.

Dzisiejszy dzień spędziliśmy w domu, podczas którego miałem trzy rozmowy po polsku na Skypie oraz jedną z kuzynem Andrzejem. Joan i ja uczyliśmy się hiszpańskiego, a potem powtórzyłem polski na lekcję w piątek.  Jutro jest  „dzień u Kandulskiego”, a potem o godzinie 18:00 Joan ma tomografię. Ona jest trochę zdenerwowana, więc na wszelki wypadek, gdyby nikt nie mówił po angielsku przypomniałem, co zostanie zrobione i jak to będzie wykonane.

Monday, November 21, 2016

One of those days.

Yes, one of those days you don't look forward to but they happen anyway. It was the funeral of cousin Cecylia's husband, Leszek. Our first meeting with him was in 2003, our first visit to Poland. He spoke just enough English for us to be able to communicate and it didn't take long to realize he was also a person like us who liked to travel to new places. So it was sad last week when we heard he had died and we made our day planned around the funeral. He was a very good man.

It started with a mass at 10:00 in the church he belonged to but he was not there during the service. He was already at the large cemetery, Miłostowo, waiting. It was a short drive there and then there was a viewing of him followed by a shorter service in the chapel on the grounds. Family members came from Koniń and Golina for the service and when it was all over a Stypa(meal) was in Novotel hotel. Joan and I didn't attend. Relatives were there we haven't seen for many years, some not even since we moved here.

Tak, to jest jeden z tych dni, których nie oczekujemy, ale tak czy inaczej się dzieje . To był pogrzeb męża kuzynki Cecylii, Leszka. Nasze pierwsze z nim spotkanie było w 2003 roku, podczas naszej pierwszej wizyty w Polsce. Mówił na tyle po angielsku, aby móc komunikować się i nie trwało długo, aby uświadomić sobie, że był osobą podobną do nas, która lubiła podróżować w nowe miejsca. Kiedy w zeszłym tygodniu  usłyszeliśmy, że umarł, to ogarnął nas smutek, a potem zaplanowaliśmy nasz dzień na jego pogrzeb. Był bardzo dobrym człowiekiem.

  Zaczęło się od mszy o godzinie 10:00 w kościele do którego należał, ale trumny nie było w czasie nabożeństwa. Trumna z ciałem była  już na dużym cmentarzu Miłostowo. Jazda na cmentarz zajęła kilka minut. Tam można było pożegnać się z nim, a następnie była krótka modlitwa w kaplicy na terenie cmentarza. Członkowie rodziny przyjechali z Konina i Golina na pogrzeb, a kiedy się zakończył to w hotelu Novotel była stypa. Joan i ja nie uczestniczyliśmy. Na pogrzebie byli krewni, których nie widzieliśmy od wielu lat, niektórych nawet od momentu, kiedy się tutaj przenieśliśmy.

Sunday, November 20, 2016

Flowers.


Tomorrow is another funeral to attend so it was necessary to buy a floral arrangement today. I got to the flower shop at 15:00 just as the owner was locking the door. When she saw me she opened it and I told her I needed an arrangement for tomorrow morning at 9:00. She said they don't open until 10:00 so she would make it for me right then. We spoke in both languages while she was working and when she had finished I had the beautiful arrangement above in the picture. I'm hoping tomorrow will be a good weather day.

Jutro będziemy uczestniczyć w kolejnym pogrzebie, więc dziś musiałem kupić wiązankę. Poszedłem do kwiaciarni o 15:00, akurat gdy właścicielka zamykała drzwi. Gdy mnie zobaczyła, otworzyła. Powiedziałem jej, że potrzebuję wiązankę na jutro na 9:00 rano. Powiedziała, że otwierają o 10:00, więc zrobi mi ją teraz. Rozmawialiśmy w dwóch językach gdy pracowała, a kiedy skończyła, wręczyła mi tę piękną kompozycję, którą widzicie powyżej na zdjęciu. Mam nadzieję, że jutro będzie ładna pogoda.

Saturday, November 19, 2016

Good.....and sad news.

Sometimes this blog is my refuge from the storm. Thursday night I received some sad news, not about Joan, and thought about it most of the day. Later in the evening I received the message below and it brightened up my spirits. It was about a blog I had written over 8 years ago visiting a palace in Zakezewo, about 30 km north of where we live.  I wrote back to the author of it and asked permission to print it here and she granted it so here it is...........

"Hi,
I was looking for pictures of the castle in Zakrzewo and saw your blog. Funny that my busia worked there as a servant along with her entire family. The last name was Zietek along with the Braciszewski families. The darker brick building is actually where the families lived and I believe this is on the grounds also? Or at least this is what I was told and may be wrong. My busia left there when she could no longer stand serving the family and promised to marry my dzia dzia and take her to America. They say she used to pray at the statue of the lady on the grounds but I have no idea who the statue is. The family still lives in and the surrounding areas of Poznan. There is also a vacant building nearby where they distilled vodka and I’ve seen the pictures (recent) of the distillery. Thank you for the wonderful photos."
 
Lisa (Braciszewska) Harteau
 
Palace(now privately owned)

Where the families lived.
 
Check out the Poland is Beauty video on the right side.
 

Czasami ten blog jest moją ucieczką przed "burzą". W czwartek wieczorem dostałam trochę smutną informację, nie o Joan, i myślałem o tym przez większość dnia. Późniejszym wieczorem dostałam poniższą wiadomość, która podniosła mnie na duchu. Chodziło o blog, który napisałem ponad 8 lat temu, po odwiedzinach w pałacu w Zakrzewie, około 30 km na północ od naszego miejsca zamieszkania. Odpowiedziałem autorce i poprosiłem o zgodę, by go tutaj przedrukować, a ona się na to zgodziła, więc oto jest...

"Cześć!
Szukałam zdjęć zamku w Zakrzewie i znalazłam Twój blog. Zabawne, że moja Babcia pracował tam jako służąca wraz z całą jej rodziną. Nazywała się Ziętek z rodziną Braciszewski. Rodzina mieszkała w budynku z ciemniejszej cegły. W każdym razie tak mi powiedziano, więc mogę się mylić. Moja Babcia przestała tam pracować, gdy już miała dość służenia i obiecała poślubić mojego Dziadka i wyjechać do Ameryki. Mówili, że modliła się przy pomniku kobiety, stojącym na tamtym terenie, ale nie wiem, kim mogła być ta kobieta. Rodzina nadal mieszka w okolicach Poznania. Nadal jest tam pusty budynek w pobliżu, gdzie destylowano wódkę i widziałam zdjęcia (niedawne) gorzelni. Dziękuję za wspaniałe zdjęcia. "

Lisa (Braciszewska) Harteau
 

Friday, November 18, 2016

Life is good.

Well, it's not snowing yet but I don't think it's too far off. I remember a scene like above from when we live in the Upper Peninsula. In those years it was almost a daily occurrence. We always had deer in the forest in front of our house. Spring was especially nice because of the newly born fawns that would accompany their mother. I usually put a salt lick out for them and that attracted them. The only thing I would shoot them with was my camera. I miss the freedom of the wide open spaces with no neighbors close by and the opportunity to walk around the forest uninterrupted by other humans. It was one of the benefits of being a land owner. There was never a boring day. All we had to do was take a small backpack with a little food and drink and we could easily spend the day walking and exploring areas we hadn't seen before. With waterfalls only 2 km behind our house, summer days we spent there sitting under the water and cooling off.  They had the name of the Laughing Whitefish Waterfalls although I never really knew why. Life is much different now living in a community where our view to the east are buildings and only a little view to the west of trees. We do have a forest and three lakes close to us but too many people surround us. However, at our current ages, we enjoy living here and know that living the life of solitude in a forest is over for us. Between writing this blog, meeting with friends, helping the little girl next door learn English, traveling to new places and just waking up everyday, life is good.

Cóż, to nie jest jeszcze śnieg, ale nie sądzę, że to zbyt daleko. Pamiętam scenę jak wyżej od kiedy żyjemy w Upper Peninsula. W tamtych latach to było prawie na porządku dziennym. Zawsze mieliśmy jelenie w lesie przed naszym domem. Wiosna była szczególnie miłe, bo nowo urodzonych koźląt, które towarzyszą ich matki. I zazwyczaj umieścić Salt Lick dla nich i że przyciąga je. Jedyną rzeczą, którą chciałbym strzelać im był mój aparat. Tęsknię za wolność szeroko otwarte przestrzenie bez sąsiadów blisko i możliwość chodzenia po lesie nieprzerwany przez innych ludzi. Była to jedna z zalet bycia właścicielem gruntów. Nigdy nie było nudne dni. Wszystko co musiałem zrobić, to wziąć mały plecak z trochę jedzenia i picia i mogliśmy łatwo spędzić dzień na spacery i obszarów badające nie widzieliśmy wcześniej. Z wodospadami tylko 2 km za naszym domem, letnie dni spędziliśmy tam siedzi pod wodą i schłodzeniu. Mieli nazwę The Laughing Whitefish Wodospady chociaż nigdy tak naprawdę nie wiedział dlaczego. Życie jest znacznie różni się obecnie mieszka w społeczności, w której nasz pogląd na wschodzie są budynki i tylko trochę widoku na zachodzie drzew. Mamy las i trzy jeziora blisko nas, ale zbyt wielu ludzi otaczają nas. Jednak w naszych obecnych grup wiekowych, możemy cieszyć się tu mieszka i wiem, że żyje życiem samotności w lesie to za nas. Między pisania tego bloga, spotykając się z przyjaciółmi, pomagając dziewczynka obok nauki języka angielskiego, podróże do nowych miejsc i po prostu budzić się każdego dnia, życie jest dobre.



Thursday, November 17, 2016

Photography

Yes, you might be right, Stuart. Taking a photography class in Polish probably would increase my language skills. I did find one offer of a class both in Polish and English but it's a little costly. Someone suggested finding a professional photographer who speaks English also and see if he would be willing to give me some lessons. That might also work. I'm not in a hurry to do it but it is an idea I have.

We did our weekly shopping today and paid 124 zl. With the strong U.S. dollar now, that is about $31 Do I thank President-elect Trump for the stronger dollar now? :-)


Tak, może być w porządku, Stuart. Biorąc lekcje fotografii w polskim prawdopodobnie zwiększy swoje umiejętności językowe. Znalazłem jedną ofertę klasie, zarówno w języku polskim i angielskim, ale jest to trochę kosztowne. Ktoś zaproponował znalezienie profesjonalnego fotografa, który mówi po angielsku także i sprawdzić, czy byłby skłonny dać mi kilka lekcji. To może również pracować. Nie jestem w pośpiechu, aby to zrobić, ale jest to pomysł mam.


Zrobiliśmy nasze cotygodniowe zakupy dzisiaj i zapłacił 124 zł. Z silnym dolarem amerykańskim teraz, czyli około $ 31 Czy Dziękuję prezydent-elekt Trump dla silniejszego dolara teraz? :-)

Wednesday, November 16, 2016

Surprised.

Supermoon and city of Gdańsk
 
Something new. I tried making an appointment for Joan for next week to see the local general doctor. I have done this many times before. However, today I was told I could only make an appointment on the same day that I wanted the meeting. I could not make one for a future date. This seems absolutely absurd to me. How does a doctor know how many patients he must see on any given day in the future with this system. Does he come to the office every morning not knowing how many people will visit him today? Why can't I make an appointment for next week? This is within the national health care system now or maybe it has been for some time but this local office just adopted the procedure. Naturally, privately you can make future appointments.

 
Joan's appointment with the neuropsychologist went well. She said that Joan has made some progress and that now we should start using 8 words in our daily exercises. We will see her again in one month.

It is no surprise to me that the U.N. has now issued a document stating that Russia is the occupying force in Crimea

Coś nowego. Próbowałem umówić Joan z lekarzem ogólnym na przyszły tydzień. Robiłem to wiele razy. Jednak dzisiaj powiedziano mi, że mogę umówić się tylko w tym samym dniu, kiedy się rejestruję. Nie mogłem umówić się na przód. To wydaje mi się absolutnie absurdalne. W jaki sposób, w takim systemie lekarz wie, ilu pacjentów musi przyjąć w danym dniu . Czy on przychodzi codziennie rano do pracy nie wiedząc, ile osób danego dnia go odwiedza? Dlaczego nie mogę umówić się na przyszły tydzień? Czy tak jest teraz w ramach krajowego systemu opieki zdrowotnej  czy może jest on już przez jakiś czas, a ta lokalna placówka właśnie przyjęła taką procedurę. Oczywiście, można umówić prywatną wizytę z wyprzedzeniem.

Spotkanie  Joanny z neuropsychologiem poszło dobrze. Powiedziała, że Joan poczyniła pewne postępy i że teraz powinniśmy zacząć używać 8 słów w naszych codziennych ćwiczeniach. Zobaczymy się z nią ponownie za miesiąc.

Nie jestem zaskoczony, że U.N. teraz wydała dokument stwierdzający, że Rosja jest okupantem na Krymie.

Tuesday, November 15, 2016

Goodbye.



At my age, the death of people with similar years is not so shocking but some sadden me more. Such is the case when I read Leon Russell had died. He wasn't a huge star like the Beatles, Clapton, Elton John and others but his style of music was unique and I always liked him. I suppose if you had to categorize his music, southern rock would be the label given.

Finally our friend from Bydgoszcz returned home from her travels so the Polish translations of this blog will be accurate again. We talked this morning via Skype on various topics and are resuming our frequent conversations to improve learning each others language.

With Joan resuming her learning of Spanish, I find it interesting that her memory can recall whole sentences in Spanish but in our 3 times a day exercises of 7 new words she can\t remember all of them. Morning, afternoon and evening, I give tell her 7 words and she has 1 minute to repeat as many as she can remember. She averages between 4 to 5 remembered, depending on the time of day.

The latest news here is that the government is exhuming all of the bodies of the Smolensk plane crash that happened 10 years ago in order to determine the exact cause of death. This was the crash in which the President, his wife and more than 90 other top officials died in when they flew there to commemorate the massacre in Katyn forest.  Not all families of the victims agree with this but they have no choice. This should have been done years ago because some of the bodies in the coffins were not who they were said to be so there was already a question then.

W moim wieku, śmierć ludzi o podobnych lat nie jest tak szokujące, ale niektóre zasmucają mnie więcej. Tak jest w przypadku, gdy czytam Leon Russell zmarł. Nie był wielką gwiazdą jak Beatlesi, Clapton, Elton John i inni, ale jego styl muzyki był wyjątkowy i zawsze lubiłem go. Przypuszczam, że jeśli trzeba było sklasyfikować jego muzykę, Southern Rock byłaby etykieta podana.

W końcu nasza przyjaciółka z Bydgoszczy wróciła z podróży do domu, tak że polskie przekłady tego bloga będą ponownie dokładniejsze. Dziś rano rozmawialiśmy przez Skype na różne tematy i wznawiamy nasze częste rozmowy w celu poprawienia znajomości języka każdego z nas.
Wznawiając z Joan naukę hiszpańskiego, uważam za  ciekawe to, że jej pamięć przywołuje całe zdania w języku hiszpańskim, ale w naszych 3. razy dziennie wykonywanych ćwiczeniach zapamiętani a 7. nowych słów, nie potrafi  wszystkich zapamiętać. Rano, po południu i wieczorem, daję jej 7 słów do powiedzenia, a ona ma 1 minutę na powtórzenie tylu, ile  może zapamiętać. W zależności od pory dnia  pamięta średnio od 4 do 5 z nich.

Najnowszą wiadomością jest to, że rząd ekshumuje wszystkie ciała ofiar katastrofy smoleńskiej, która wydarzyła się 10 lat temu w celu ustalenia dokładnej przyczyny zgonu. To była katastrofa, w której zginął prezydent, jego żona i ponad 90. innych wysokich urzędników , kiedy lecieli do Smoleńska w celu upamiętnienia masakry w Lesie Katyńskim. Nie wszystkie rodziny ofiar na to się zgadzają, ale nie mają wyboru. Powinno to być zrobione lata temu, ponieważ niektóre z ciał w trumnach nie były tymi, o których się mówiło, że są, więc to pytanie już wtedy padło.

Monday, November 14, 2016

Moon



Last night we were fortunate to have enough clear skies for me to take the pictures of the moon in the slideshow. Also, across the street from us is a light by the sidewalk and when anybody walk by it turns on. Next to it is a young tree and the light creates a shadow of the tree on the wall of the building. I thought that was an interesting picture. Tonight is actually suppose to be the night of viewing the Super moon but we have so much cloud cover I doubt I will be able to photograph it. I'm happy I took the pictures last night.

I wouldn't mind taking a class in photography but I can't find one here in the English language. There is so much more I could do with the camera I have now but just don't know enough about the more basic things like aperture and shutter speeds.

Joan will have another visit with the neuropsychologist this Wednesday to see if she is making progress in recovering memory. I haven't seen a noticeable difference since the last visit.

Ostatniej nocy mieliśmy szczęście mieć wystarczająco jasne niebo, by zrobić zdjęcia księżyca. Po drugiej stronie ulicy również jest światło przy chodniku i włącza się, gdy ktoś przechodzi obok. Przy latarni znajduje się młode drzewo i światło tworzy cień tego drzewa na ścianie budynku. Pomyślałem, że to ciekawy obraz. Dziś można przypuszczać, że jest ta noc, by oglądać super księżyc ale mamy spore zachmurzenie i wątpię, że będę mógł go sfotografować. Jestem szczęśliwy, że wczoraj w nocy zrobiłem zdjęcia.

Nie miałbym nic przeciwko zrobieniu kursu fotografii, ale nie mogę tutaj znaleźć żadnego w języku angielskim. Jest tak dużo rzeczy, które mógłbym zrobić z tym aparatem , który teraz mam, ale po prostu nie wiem wystarczająco dużo o najbardziej podstawowych rzeczach, takich jak przysłony i czas naświetlania.

W środę, Joan będzie miała kolejną wizytę u neuropsychologa, aby sprawdzić, czy robi postępy w przywracaniu funkcji pamięciowych. Nie widziałem zauważalnej różnicy od czasu ostatniej wizyty.

Sunday, November 13, 2016

OH NO !!!!

Yes, that's actually sun shining on the top of those trees. What a miracle !

So it seems there is still more suspense to the presidential election in the U.S. Now a petition is being circulated to the Electoral College who actually, for real, cast their votes for President on December 19th and the petition is to have Clinton named President. This would be a disaster, in my opinion, because it would surely divide the country even more. Trump won the election but the actual electoral votes he needed to win do not become official until December 19th when the EC casts their votes. They can, before then, change their mind about who they want as President. If they do choose Clinton, the protests we have seen in America will not be anything compared to what would happen after their decision. Yes, we voted for Clinton but we accept the fact that Trump won and think he should be given the chance to prove himself worthy. Clinton won the popular vote but the Constitution clearly states the president is chosen by the EC and the numbers were clearly in favor of Trump. To change that now would be catastrophic.

Tak, to rzeczywiście słońce świeci na szczycie tych drzew. Co za cud!

Tak więc wydaje się, że jest jeszcze bardziej napięcie do wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych Teraz petycja jest kierowany do Kolegium Elektorów, które faktycznie, za prawdziwe, oddają swoje głosy na prezydenta w dniu 19 grudnia, a petycja ma mieć Clinton nazwał prezydenta. To byłoby katastrofą, moim zdaniem, bo to z pewnością podzielić kraj jeszcze bardziej. Trump wygrał wybory ale rzeczywiste głosy wyborcze musiał wygrać nie stają się oficjalną do 19 grudnia, kiedy KE rzuca swoje głosy. Można je wcześniej, zmienić zdanie o tym, kim chcą na stanowisko Prezesa. Jeśli zdecydujesz Clinton, protesty widzieliśmy w Ameryce nie będzie nic w porównaniu do tego, co się stanie po ich decyzji. Tak, głosowało na Clintona ale zaakceptować fakt, że Trump wygrał i myślę, że należy dać szansę wykazania się godni. Clinton wygrał popularny głos, ale konstytucja jasno stwierdza prezydent wybierany jest przez Komisję Europejską i numery były wyraźnie na korzyść Trump. Aby zmienić, że teraz byłoby katastrofalne.

OH NO !!!!

Yes, that's actually sun shining on the top of those trees. What a miracle !

So it seems there is still more suspense to the presidential election in the U.S. Now a petition is being circulated to the Electoral College who actually, for real, casts their votes for President on December 19th and the petition is to have Clinton named President. This would be a disaster, in my opinion, because it would surely divide the country even more. Trump won the election but the actual electoral votes he needed to win do not become official until December 19th win the EC casts their votes. They change, before then, change their mind about who they want as President. If they do choose Clinton, the protests we have seen in America will not be anything compared to what would happen after their decision. Yes, we voted for Clinton but we accept the fact that Trump won and think he should be given the chance to prove himself worthy. Clinton won the popular vote but the Constitution clearly states the \president is chosen by the EC and the numbers were clearly in favor of Trump. To change that now would be catastrophic.

Tak, to rzeczywiście słońce świeci na szczycie tych drzew. Co za cud!
Tak więc wydaje się, że jest jeszcze bardziej napięcie do wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych Teraz petycja jest kierowany do Kolegium Elektorów, które faktycznie, za prawdziwe, rzuca swój głos na prezydenta w dniu 19 grudnia, a petycja ma mieć Clinton nazwał prezydenta. To byłoby katastrofą, moim zdaniem, bo to z pewnością podzielić kraj jeszcze bardziej. Trump wygrał wybory ale rzeczywiste głosy wyborcze musiał wygrać nie stać oficjalną do dnia 19 grudnia wygrać WE rzuca swoje głosy. Zmieniają przed potem zmienić zdanie o tym, kim chcą na stanowisko Prezesa. Jeśli zdecydujesz Clinton, protesty widzieliśmy w Ameryce nie będzie nic w porównaniu do tego, co się stanie po ich decyzji. Tak, głosowało na Clintona ale zaakceptować fakt, że Trump wygrał i myślę, że należy dać szansę wykazania się godni. Clinton wygrał popularny głos, ale konstytucja jasno stwierdza \ Prezydent wybierany jest przez Komisję Europejską i numery były wyraźnie na korzyść Trump. Aby zmienić, że teraz byłoby katastrofalne.

Saturday, November 12, 2016

Do more.

In the last election, we did what we could do, we voted......and lost. There will be another election in 2018, a Congressional election, and we plan to do more for that one. We will try, with Bernie Sanders, to take back control of the Senate and the House of Representatives in that election. What exactly we can do living in Poland I am not sure of. Maybe contacting other American expats in Poland to get them involved. I don't really like the name, expats. To me it indicates that you are unpatriotic to the country you came from and that is not our case. Now I feel dual patriotism to Poland and the U.S. but the good side of the U.S. Certainly not the one that has done so many bad things and I can ONLY hope this new President will change that and not make it worse. He should at least be given the chance to do so. I totally disagree with the protests that have taken place the last few days in the U.S. It would be interesting to know how many of the protestors actually voted.

A surprising day! The sun was actually out all day so I just had to take Joan out for a while. First we stopped at the store that sells books for teaching foreign languages. Helping the little girl next door I wanted to have the same text book she has in school to see if I could make some additional exercises for each lesson. She is learning words, but just words and doesn't know how to use them in sentences so I thought that would be a good place to start. Yesterday I taught her how to say, "My name is Zuzanna. I am 7 years old. I live in Poznań. How are you. I am fine.". Also, how to count from 1 to 40. Today I met her in the hallway and asked, "What is your name? How old are you? Where do you live? How are you?' She answered each question perfectly in English. We were both happy and said goodbye to each other. What a good feeling to be able to help her.

W ostatnich wyborach, zrobiliśmy to, co mogliśmy zrobić, głosowaliśmy ...... i utracone. Będą kolejne wybory w 2018 roku, wybory Kongresu, i planujemy zrobić więcej dla tego jednego. Postaramy z Bernie Sanders, aby odzyskać kontrolę Senatu i Izby Reprezentantów w tych wyborach. Co dokładnie możemy zrobić mieszkających w Polsce nie jestem pewien. Może kontaktując innych amerykańskich granicą w Polsce, aby je mieszać. Tak naprawdę nie podoba mi się imię granicą. Dla mnie oznacza to, że jesteś unpatriotic do kraju, z którego pochodzi i to nie jest nasza sprawa. Teraz czuję podwójny patriotyzm w Polsce i Stanach Zjednoczonych, ale dobrej strony USA na pewno nie ten, który zrobił tak wiele złych rzeczy i mogę tylko nadzieję, że nowy prezydent nie zmieni i nie było jeszcze gorzej. powinien przynajmniej mieć szansę, aby to zrobić. I całkowicie zgadzam się z protestami, które miały miejsce w ciągu ostatnich kilku dni w USA Byłoby interesujące dowiedzieć się, ilu z protestujących rzeczywiście przydatne.

Zaskakująco dzień! Słońce było właściwie przez cały dzień, więc po prostu musiał wziąć Joan na chwilę. Najpierw zatrzymaliśmy się w sklepie, który sprzedaje książki do nauki języków obcych. Pomagając dziewczynkę obok chciałem mieć tę samą książkę tekst ona ma w szkole, aby zobaczyć, czy mogę zrobić kilka dodatkowych ćwiczeń do każdej lekcji. Ona uczy się słów, ale to tylko słowa i nie wie jak ich używać w zdaniach więc pomyślałem, że byłoby to dobre miejsce, aby rozpocząć. Wczoraj nauczył ją, jak mówią, "Nazywam się Zuzanna. Jestem 7 lat. Mieszkam w Poznaniu. Jak się czujesz. Jestem w porządku.". Ponadto, jak liczyć od 1 do 40. Dziś spotkałem ją w korytarzu i zapytał: "Jak masz na imię? How old are you? Gdzie mieszkasz? Jak się czujesz?" Ona odpowiedział na każde pytanie doskonale po angielsku. Oboje byliśmy zadowoleni i pożegnał się ze sobą. Co za wspaniałe uczucie być w stanie jej pomóc.