Wednesday, June 30, 2010

Building.


They put up a new crane over the buliding site next to the church yesterday. Work has been going on for a few weeks and so far it looks like it will be a little strip mall with different kind of shops for selling things. The little square foundations are not that big so I don't see any large store maybe being built here. Hopefully they will just be one floor high and so it won't take away the view of the church from us. I'll take pictures once a week and eventually you can see the whole site once it is built from start to finish.

3 days left to the Presidential election and it looks like Komorowski is in the lead by about 10 points, depending on which poll you look at, and the last polls were all wrong so you really can't believe them anyway.


One pakowane do nowej suwnicy na stronie buliding wczoraj obok kościoła. Praca trwa już od kilku tygodni i jak na razie wygląda na to, że będzie to centrum trochę taśmy z różnego rodzaju sklepów sprzedaży rzeczy. Na placu fundacji nie są tak duże, że nie widzę żadnych dużych sklepu może buduje tutaj. Mam nadzieję, że po prostu jednym piętrze wysokiego i tak nie niszczy widok na kościół od nas. Będę robić zdjęcia raz w tygodniu, aw końcu można zobaczyć całą stronę raz, że jest zbudowany od początku do końca.

Pozostało 3 dni do wyborów prezydenckich i wygląda na to Komorowski jest w czołówce o około 10 punktów, w zależności od ankiety patrzysz, a ostatnie sondaże były błędne, więc naprawdę nie mogę uwierzyć, że im tak.

Tuesday, June 29, 2010

New lease!

Laundry Day!

Zbyszek Śnitała

Last night we had the pleasure of a meeting with our landlord, her husband and their new baby boy in our flat. The little boy is so cute and looks just like his father. They came to us because it was time to sign a new lease for our flat. We wanted to sign a 5 year lease but instead only signed a two year lease because they are building a new house and if, by chance, it is not completed in two years they would most likely need to live in this flat until it is done. So I have added a new prayer that the builders do their job efficiently and get the house built on time. The good news is that this year they will insulate the outside of this flat and so that should cut down on the gas bill for the winter when the bill gets pretty high. At that time they will also repair the small portion of the balcony wall that is deteriorating.

Today was another good day so we went for a walk in the rynek area after taking bus#64 from our flat to ul. Dąbrowskiego and from there it's only about a 15 block walk to the rynek.

The rynek itself was still somewhat covered in little pieces of grafitti used yesterday in the commemoration service of June 28th. The biggest crowd of people for yesterday were concentrated around the double crosses on the square and most of the speeches were given there also.

August 3rd begins our third year in Poland. When I think back on all the trials and tribulations we have been through it is truly amazing that we are still convinced we made the right decision to move here. Some days, after dealing with the early bureaucracy, we almost felt a mistake was made but we stayed with our plan and now, of course, it is much easier for us. I think a large part of the credit has to go to our friend, Zbyszek, because he has helped in so many ways that if I listed them you would need some time to read them all. So, let the new year begin and we will continue to enjoy our life in Poland.

Ostatniej nocy mieliśmy przyjemność spotkania z naszym gospodarzem, mężem i nowych synka w mieszkaniu. Mały chłopiec jest tak słodkie i wygląda tak jak jego ojciec. Przyszli do nas, bo to był czas do podpisania nowej umowy leasingowej na nasze mieszkanie. Chcieliśmy podpisać 5-roku, ale zamiast najmu podpisane tylko dwie umowy najmu, ponieważ są na budowę domu, a jeśli, przez przypadek, to nie zostanie zakończone w ciągu dwóch lat będzie najprawdopodobniej konieczne, by żyć w tym mieszkaniu aż zrobi to . Więc dodałem nowe modlitwy, budowniczych wykonywać swoją pracę skutecznie i dostać dom na czas. Dobrą wiadomością jest to, że w tym roku będą izolować poza tym i tak płaskie, że należy zmniejszyć rachunek za gaz w zimie, gdy rachunek dostaje bardzo wysokie. W tym czasie będą również naprawy niewielką część ściany balkonu, że pogarsza się.

Dzisiaj był kolejny dobry dzień, więc wybraliśmy się na spacer po Rynku obszar po tym autobusem # 64 z naszego mieszkania na ul. Dąbrowskiego i stamtąd dopiero o 15-blok spacerem od Rynku.

Rynek się jeszcze trochę w małe kawałki pokryte graffiti wczoraj wykorzystywane w służbie upamiętnienia z 28 czerwca. Największy tłum ludzi do wczoraj były skoncentrowane wokół podwójne krzyże na placu, a większość wypowiedzi miały tam również.

03 sierpnia rozpoczyna się trzeci rok w Polska. Kiedy myślę o wszystkich perypetie jesteśmy przez to jest naprawdę niesamowite, że nadal jesteśmy przekonani, podjęliśmy właściwą decyzję, aby przenieść tutaj. Kilka dni, po spełnieniu pierwszych biurokracji, to prawie się błąd powstał, ale byliśmy z naszym planem i teraz, oczywiście, o wiele łatwiej jest się za nami. Myślę, że duża część kredytu musi udawać się do naszego przyjaciela, Zbyszek, bo pomógł w tak wiele sposobów, że jeśli wymienione nich potrzeba trochę czasu, aby przeczytać je wszystkie. Więc nowy rok rozpoczyna się i nadal będziemy korzystać z uroków życia w Polska.


Monday, June 28, 2010

Day to remember.


The strike broke out in the morning June 28th, 1956 in the Metal Industry plant and turned into a spontaneous protest by Wielkopolskan's against totalitarian rule. The place where social conflict took the form of strikes and street riots later in the Poznań large industrial center.

The first phase lasted from 6.00 am to 10.30 . At that time, the workers organized the strike in the largest establishments of the city. Then they took to the streets forming the procession , which turned from a working demonstration of about 100 thousand. The workers demanded the authorities to withdraw the imposed labor standards, lower prices and raise the wages . 9 hours later the head of the provincial office for public safety together with the Communist Party first secretary pressed Poznań school tank commander for tanks to move against the demonstrators .
The decision to use troops came later from the Party.

At approximately 10.40 the first shots were heard from the building . One of the groups went to the station to halt train traffic.
In the afternoon, the authorities sent regular army units of 10, 300 soldiers , about 360 tanks and over 30 armored personnel carriers . These forces lead street battles with groups of civilians , mostly young in age, armed with only 188 weapons , including bottles of gas.

In the course of the fighting and the pacification of the city, according to estimates , 70 civilians and eight soldiers died and approximately 600 people (on both sides of the barricade ) were injured.
Arrests of the participants had already begun on June 28 , intensified in the days that followed , but handled very roughly . Overall 250 people were arrested , including 196 workers.

Since regaining full independence in 1989, there have been no obstacles preventing commemoration of all anniversaries of June 1956 in a proper manner. Poznań Crosses, which have settled in the city landscape for good, remind further generations of Poznań residents that freedom is not merely a gift - it is a task...

Strajk wybuchł rankiem 28 czerwca 1956 w zakładach przemysłu metalowego i zamieniła się w spontaniczny protest Wielkopolskan przeciwko totalitarnej władzy. Miejsce, gdzie konflikt społeczny przybrały formę strajków i zamieszek ulicy później w Poznaniu duże centrum przemysłowe.

Pierwsza faza trwała od 6.00 do 10.30. W tym czasie robotnicy zorganizowali strajk w największych zakładach w mieście. Potem wyszli na ulice tworząc pochód, który przekształcił się z demonstracji pracy około 100 tys. Pracownicy domagali się władz o wycofanie nałożonych norm pracy, niższych cen i podniesienia płac. 9 godzin później szef Urzędu Wojewódzkiego dla bezpieczeństwa publicznego, wraz z pierwszym sekretarzem Komunistycznej Partii wciśnięty Poznań czołg dowódcy szkoły, aby przejść do zbiorników wobec demonstrantów.
Decyzja o użyciu wojska przyszedł później z partii.

Około 10.40 rozległy się pierwsze strzały z budynku. Jedną z grup, udał się do stacji o wstrzymaniu ruchu pociągów.
Po południu władze wysłały regularne jednostki wojskowe 10, 300 żołnierzy, ok. 360 czołgów i ponad 30 transporterów opancerzonych. Siły te prowadzą walki uliczne z grupami cywilów, przeważnie młodych, w wieku, uzbrojony w broń tylko 188, w tym butli gazowych.

W trakcie walk i pacyfikacji miasta, według szacunków, 70 cywilów i ośmiu żołnierzy zginęło, a około 600 osób (po obu stronach barykady) zostało rannych.
Aresztowania uczestników rozpoczęły się już 28 czerwca, nasiliła się w następnych dniach, ale traktowane bardzo szorstko. Ogółem 250 osób zostało aresztowanych, w tym 196 pracowników.

Od odzyskania pełnej niepodległości w 1989 r., nie ma żadnych przeszkód uniemożliwiających upamiętnienie wszystkich rocznice czerwca 1956in sposób właściwy. Poznańskie Krzyże, które osiedlają się w krajobraz miasta na dobre, przypomnieć kolejne pokolenia mieszkańców Poznania, że wolność jest nie tylko darem - jest to obowiązek ...

Sunday, June 27, 2010

Smigiel

Happy 59th Wedding Annniversary to cousin Cecylia Wiśniewska and her husband, Leszek.


What a fantastic day for a drive!!! Sunny, clear sky, 26c and absolutely beautiful outside. We left our flat at 1:30PM for a drive to visit with Zbyszek, his son, Radek and his family. They live in Morkowo, close to the town of Leszno. We've been there before so it was not difficult to retrace our previous travels. Our last visit was last year and since that time his three young sons have grown a lot.

Before we arrived in Morkowo we made a side trip to Smigiel because we have not seen this town before. I found the church and stopped to take pictures of it.

Radek and his wife, Zosia, have a beautiful house they have built over the last few years and it sits in the quiet village of Morkowo. It is far enough from the main highway, #5, so that there is no noise of traffic to be heard. Enought property goes along with the house to have a very nice garden and they have done extensive work on landscaping. We sat under the yard canopy and talked about various subjects like the upcoming election, the Dual-Logic transmission in our Fiat Panda, the road system in Poland, etc. During this time we had coffee and pastries. We stayed for about two hours and then said goodbye.

The return trip home was full of nice scenery of open fields, flowers, small villages and blue skies.

When we got home we found our neighbors had bought a new kind of stroller for little Zuzanna. This kind of device is very popular here.

Co za fantastyczny dzień na dysku! Słoneczne, bezchmurne niebo, 26c i absolutnie piękna na zewnątrz. Opuściliśmy nasze mieszkanie o 1:30 PM na dysku do odwiedzenia Zbyszek, jego syn, Radek i jego rodziny. Żyją w Mórkowo, w pobliżu miasta Leszna. Byliśmy tam przed więc nie było trudno odtworzyć nasze poprzednie podróże. Nasza ostatnia wizyta w zeszłym roku i od tego czasu jego trzema synami zyskały wiele.

Zanim przybył do Mórkowo zrobiliśmy wycieczkę do Smigiel strony, bo nie widziałem tego miasta przed. Uważam, że Kościół i przestał to robić zdjęcia.

Radek i jego żona, Zosia, ma piękny dom zbudowali w ciągu ostatnich kilku lat i znajduje się w cichej i spokojnej miejscowości Mórkowo. To na tyle daleko od głównej drogi, # 5, tak że nie ma hałasu z ruchu do bycia wysłuchanym. nieruchomości wystarczających idzie w parze z domu bardzo ładny ogród i zrobili wiele prac krajobrazu. Siedzieliśmy na podwórku baldachim i rozmawialiśmy o różnych przedmiotów, takich jak nadchodzące wybory, Dual-Logic przekazanie w naszym Fiat Panda, system drogowy w Polska, itd. W tym czasie mieliśmy kawę i ciastka. Zatrzymaliśmy się na około dwie godziny, a następnie powiedział do widzenia.

Podróży powrotnej do domu była pełna miłych dekoracje otwarte pola, kwiaty, małe wioski i błękitne niebo.

Kiedy wróciłem do domu, znaleźliśmy naszych sąsiadów kupił nowy rodzaj wózek trochę Zuzanna. Tego typu urządzenia jest bardzo popularne.

Saturday, June 26, 2010

Nice Day.

Beautiful day so we started it off with coffee in the rynek. There were two Americans sitting behind us, missionaires, discussing how it was best to try to find people to join their church although one guy said not to call it a church because it would make people think it was a Catholic organization and it wasn't. I felt like telling him that Poland was 95% Catholic already and it was unlikely he would find any "prospects" as he called them. The more I listened to him the less I liked him.

After the coffee we walked up Myslińskiego street to find a club called, ironically, the Brooklyn Bridge. Tonight one of our friends has a photo exhibition of her work at this place and we plan on attending it. She gave us one of her pictures for Christmas when we attended Wigilia at her flat. It will be interesting to see all of Sylwia's work in one place.

Another friend told Joan about a Factory Outlet shopping center on the outskirts of Poznań and since Joan still hasn't completed her shopping for her birthday present I thought it would be a good time to go there. It was a small mall with about 50 stores but unfortunately she didn't find anything she liked or that fit well.

The weather has been great the last 5 days and tomorrow is suppose to be the same. We are taking a little trip west to the village of Morkowo to visit with Zbyszek and his son's family. We been there before, several times, but this is the first time we will drive there alone in our car. I'm sure it won't be a problem to find the place, I'm pretty good at reading maps and taking little roads.

Piękny dzień zaczęliśmy ją z kawą w rynek. Były dwa posiedzenia Amerykanów za nami, missionaires, dyskusji, jak to było najlepsze, aby spróbować znaleźć ludzi do przyłączenia się do ich kościoła, chociaż jeden facet nie powiedział, żeby z tym Kościół, ponieważ miałoby to ludzie myślą, że to organizacja katolicka i nie było . Czułem, mówiąc mu, że Polska jest już 95% katolicki i jest mało prawdopodobne, że znajdzie żadnej "perspektywy" jak ich nazywał. Więcej Słuchałem go mniej lubię go.

Po kawę szliśmy ulicą Myslińskiego znaleźć klubie, jak na ironię, Brooklyn Bridge. Dzisiaj jeden z naszych przyjaciół jest wystawa fotograficzna jej pracy w tym miejscu i mamy plan na to uczestniczy. Dała nam jeden z jej zdjęcia na Boże Narodzenie, kiedy uczestniczył Wigilia w jej mieszkaniu. To będzie interesujące zobaczyć wszystkich Sylwia pracy w jednym miejscu.

Inny przyjaciel powiedział Joan o Factory Outlet centrum handlowego na obrzeżach Poznania i od czasu, kiedy jeszcze nie ukończył Joan zakupy dla niej prezent urodzinowy Myślałem, że byłby to dobry moment, żeby tam pojechać. Była to mała galeria z około 50 sklepów, ale niestety nie znalazłem nic lubi lub że dobrze pasuje.

Pogoda była wielka trwać 5 dni i jutro jest przypuszczać, aby takie same. Bierzemy trochę podróż na zachód do wsi Mórkowo do odwiedzenia Zbyszek i jego syn rodziny. Byliśmy tam wcześniej kilka razy, ale to po raz pierwszy pojedziemy tam tylko w naszym samochodzie. Jestem pewien, że nie będzie problemu, aby znaleźć miejsce, jestem bardzo dobry w czytaniu map i przy mało dróg.

Friday, June 25, 2010

Sunrise


This picture was taken at 4:15AM this morning. What am I doing up at that time I don't know. My sleep pattern has been very erratic these last 3 months and being light out so early doesn't help.

Today, before we started our weekly shopping, I had to stop at Media Mart to get some AA batteries for my digital camera and I finally bought a AA battery charger with batteries. I've been waiting for them to go on sale and today was the lucky day. Charger and 4 rechargeable Duracell batteries cost 48zl($15). That's not bad considering just the 4 batteries cost 64zl by themselves.

Joan was also happy today. On the corner by our flat was a stand setup with a woman selling cherries. Joan loves cherries, mainly the kind known as "Bing" cherries and she was sure she couldn't find them here. When I mentioned that she should go to the stand and see what kind of cherries were being sold she returned with a big smile on her face. She said the lady had "Bing" cherries but I am not so sure.

Bing is a wild or sweet cherry that originated in the Pacific Northwest of Oregon. The Bing remains a major cherry in Oregon, Washington and British Columbia. The cherry was created as a crossbred graft from theRepublican cherry in 1875 by Oregon horticulturist Seth Lewelling and his Manchurian Chinese foreman Ah Bing, for whom the cherry is named. It is the most produced variety of sweet cherry in the U.S. today.

Some sources claim that Ah Bing cared for the trees from which the cherry was developed, while others claim that he had been responsible for cultivating the fruit.

Ah Bing was reportedly born in China and immigrated to the U.S. in 1855, where he worked as a foreman in the Lewelling family fruit orchards in Milwaukie, supervising other workers and caring for trees. I don't know if these are real "Bing" cherries but Joan likes them and that's the main thing isn't it?

This week is the beginning of the Malta Festival. On its 20th anniversary one of the most important theatre festivals in Poznan changes its name and format. But the fans of the Poznan theatre fair have nothing to worry about: like every year, at the turn of June and July the Poznan parks, squares, halls and courtyards will turn into theatre and concert stages.
This year the Poznan festival is celebrating its 20th anniversary. The event started as a street festival to become one of the most important artistic festivals in our part of Europe.From now on it will not be the International Theatre Festival but Malta Festival Poznan.

To zdjęcie zostało zrobione przy 415: jestem dziś rano. Co robię się w tym czasie nie wiem. My snu jest bardzo niekonsekwentny ostatnich 3 miesięcy i jest światło na tak wcześnie nie pomaga.

Dziś, zanim zaczęliśmy nasze tygodniowe sprawunki, musiałem zatrzymać w Media Mart, aby uzyskać pewne baterie do kamery cyfrowej i wreszcie kupił ładowarkę z bateriami AA. Czekałem na nich do sprzedaży, a dzisiaj był szczęśliwy dzień. Ładowarka i 4 akumulatorki Duracell koszt 48zl ($ 15). Że nie jest zły biorąc pod uwagę tylko 4 baterie 64zl koszty we własnym zakresie.

Joan była szczęśliwa dzisiaj. Na rogu przez nasze mieszkanie było przygotowanie ekspozycji z kobieta sprzedająca czereśnie. Joan kocha wiśni, głównie z rodzaju znanego jako "Bing" wiśnie i była pewna, że nie może znaleźć tutaj. Kiedy mówiłem, że powinien udać się do stoiska i zobaczyć, jakie czereśnie były sprzedawane wróciła z dużym uśmiechem na twarzy. Powiedziała pani, że "Bing" wiśnie i czereśnie, ale nie jestem tego taki pewien.

Bing jest dzika lub czereśni, które powstały w Pacific Northwest Oregon. Bing pozostaje głównym wiśni w Oregon, Waszyngton i Kolumbii Brytyjskiej. Wiśniowe powstał mieszaniec przeszczep z wiśni theRepublican w 1875 r. przez Seth Lewelling Oregon ogrodnik i jego chiński mandżurski Majster Ah Bing, dla których cherry nazwie. Jest to najbardziej produkowanych odmian czereśni w USA dzisiaj.

Niektóre źródła twierdzą, że Ah Bing troszczył się o drzewa wiśniowe, z których został opracowany, a inni twierdzą, że był odpowiedzialny za uprawy owoców.

Ah Bing był podobno urodził się w Chinach i wyemigrował do USA w 1855 roku, gdzie pracował jako brygadzista w sadach owocowych Lewelling rodziny Milwaukie, nadzorowanie innych pracowników i opiekę nad drzewami. I nie wiem, czy są one prawdziwe "Bing" wiśnie ale Joan lubi je i to jest najważniejsze, prawda?

W tym tygodniu jest na początku Malta Festival. Na swoje 20-lecie jeden z najważniejszych festiwali teatralnych w Poznaniu zmienia nazwę i format. Ale fani teatru w Poznaniu targi mają się czym martwić: jak co roku na przełomie czerwca i lipca w Poznaniu parków, placów, hal i dziedzińce zamieni się w teatr i estradach koncertowych.

W tym roku w Poznaniu festiwal obchodzi swoje 20-lecie. Impreza rozpoczyna się festiwal uliczny stał się jednym z najważniejszych festiwali artystycznych w naszej części Europe.From teraz na nim nie będzie Międzynarodowy Festiwal Teatralny Malta Festival ale Poznaniu.

Thursday, June 24, 2010

Jacek Ruta.

I came across the photos of Jacek Ruta last night on a friends blog and was really impressed with them. If you have the desire to see Poland through a different light take a look at his work on the website below the picture I posted.

Another great weather day today, 22C, sunny with a little clouds and a good day to be outside. We went for a little walk and then came home to have coffee on our balcony and enjoy the evening. After finally get the computer working again I was able to pay some bills and get them out of the way. Don't you just hate bills?

Natrafiłem na zdjęcia Jacek Ruta ostatniej nocy na blogu znajomych i był naprawdę pod wrażeniem z nimi. Jeśli masz życzenie, by Polska dzięki innym świetle spojrzeć na swoją pracę na stronie internetowej pod obrazem napisałem.

Kolejny wielki dzień pogoda dzisiaj, 22C, słoneczny z chmurki i dobry dzień, aby być na zewnątrz. Udaliśmy się na mały spacer, a następnie wrócił do domu na kawę na naszym balkonie i cieszyć się wieczorem. W końcu się po pracy na komputerze ponownie jestem w stanie zapłacić kilka rachunków i je z drogi. Nie po prostu nienawidzę rachunki?

Wednesday, June 23, 2010

Laptop heaven.

Beautiful photography by artist, Jacek Ruta.

All my life I've heard "don't fix it if it isn't broken". You would think by now, at age 66, I would have gotten the message but no, I just had to fix my laptop because it had become too slow. I knew it would be a long process to reformat and then load in the programs essential to my survival but eight hours was more than I bargained for. I started early, at 7AM, calmly going to the recovery manager to reset my laptop back to its original state. I knew somewhere down the road I would encounter some problem or another but I thought I was ready for it.

Prior to this day I saved everything of value on an external drive so when the system started wiping out everything it didn't phase me. What did was the waiting time to reload programs, updating the system with windows updates (104) and then finding out that two of the CD's I was to use to reinstall programs had corrupted files in them. At that point it became a searching game on the internet to find replacements for the corrupted files and twice even they didn't work. Some I had to reinstall three times before they finally stayed in place and the program activated.

My biggest problem was, is, that I couldn't find the CD software for my camera to load pictures onto the laptop. The last time I used it was two years ago and even though I am very aware to keep all CD's in one spot, this one disappeared. Maybe it was in the move to the new flat or maybe the CD monster ate it, I don't know. I sent off an email to Canon and they will send a new CD but not to Poland, only to someone in the U.S. so I had them send it to Joan's daughter and she will send it to me. I figured out an alternative way to get the pictures from the camera, it will just take much longer to do but I can live with that.

I am happy to say my system is running much faster now and this will the last time I reformat.

It was a beautiful day outside today although I spent most of it in front of this machine waiting for downloads to finish and fixing little problems. It was a shame to spend it like that but sometimes you gotta do what you gotta do.

Całe moje życie słyszałem "nie naprawić, jeśli się nie zepsuło". Możesz pomyśleć, by teraz, w wieku 66 lat, chciałbym zdobyć wiadomości, ale nie, ja po prostu musiałem naprawić mój laptop, ponieważ stał się zbyt wolno. Wiedziałem, że to będzie długi proces formatowania a następnie załaduj w programach niezbędne do przeżycia, lecz osiem moje godziny było więcej, niż spodziewali. I zaczął się wcześnie, w 7AM, spokojnie będzie Recovery Manager do mojego laptopa z powrotem przywrócić do stanu pierwotnego. Wiedziałem, gdzieś po drodze chciałbym spotkać jakiś problem lub innego ale Myślałem, że jestem na to gotowy.

Dziś przed I wszystko wartości zapisane na zewnętrznym dysku tak, gdy system zaczął unicestwiając wszystko nie fazie mnie. Co to czas oczekiwania na przeładowanie programów, aktualizacji systemu Windows aktualizuje (104), a następnie dowiedzieć się, że dwa z CD I było wykorzystanie ponowne zainstalowanie programów miał uszkodzone pliki w nich. W tym momencie stało się gra wyszukiwania w Internecie, aby znaleźć zastępstwo dla uszkodzonych plików, a dwa razy nawet nie pracowały. Niektóre musiałem ponownie trzy razy zanim w końcu został w miejscu i aktywacji programu.

Mój największy problem był, jest, że nie mogę znaleźć CD z oprogramowaniem do aparatu, aby załadować zdjęcia na laptop. Ostatni raz był używany dwa lata temu i chociaż jestem w pełni świadomy, aby wszystkie płyty CD w jednym miejscu, ten zniknął. Być może był w ruchu do nowego mieszkania, a może potwór CD zjadł, nie wiem. I wysłany e-mail do firmy Canon i wyśle nową płytę, ale nie Polska, tylko do kogoś w USA, więc musiałem je wysłać go do córki Joanny, a ona mi je przesłać. I zorientowali się alternatywą było uzyskać zdjęcia z aparatu, to po prostu wziąć o wiele dłużej, ale nie mogę z tym żyć.

Cieszę się, powiedzieć, mój system działa teraz znacznie szybszy i będzie to ostatni raz sformatować.

To był piękny dzień na zewnątrz dzisiaj chociaż spędził większość go przed tym komputerze czeka na pliki do pobrania, aby zakończyć i ustalenia małe problemy. Szkoda wydawać to tak, ale czasami muszę zrobić co muszę zrobić.

Tuesday, June 22, 2010

R-day

Nice day, good weather. The election results were as expected, neither candidate received enough votes to make him President so there will be another election on the 4th for Komorowski and Kaczyński. I think the big winner was the 3rd party candidate, Napieralski, because he got 14% of the votes and now he is in a position where his voters will make the difference in the next election.

Tomorrow is Reformat my computer day. It's so filled up with everything that it has become slow so it is time to take it back to the original state. It always makes me nervous to do this because I must reinstall everything, know all the passwords and user ID's and pray that nothing goes wrong. If I am not here for a day or so, that will be the reason. Eventually I will get it working right.

Mily dzien, dobrej pogody. Wyniki wyborów zostały zgodnie z oczekiwaniami, ani kandydat otrzymał tyle głosów, aby go prezydenta, aby nie mieć innego wyboru na 4 do Komorowski i Kaczyński. Myślę, że wielkim zwycięzcą był 3 kandydata partii, Napieralski, bo dostał 14% głosów, a teraz jest on w miejscu, gdzie jego wyborców będzie różnica w następnych wyborach.

Jutro jest mój dzień formatu komputera. To jest tak wypełniony, że wszystko stało się tak powoli nadszedł czas, aby przyjąć ją z powrotem do pierwotnego stanu. To zawsze sprawia mi nerwowy to zrobić, ponieważ muszę przeinstalować wszystko, zna wszystkie hasła i nazwy użytkownika i modlić się, że nic się nie uda. Jeśli nie jestem tu na dzień lub tak, że będzie powodu. W końcu mogę to działa prawidłowo.

Sunday, June 20, 2010

Wąsowo




Today we spent in Wąsowo, a beautiful palace turned into a hotel and restaurant. It was no problem to walk inside and take pictures wherever we wanted. A beautiful place about an hour west of Poznań. We took to small roads to get there as you can see by the road to Kuslin and Wąsowo. The slideshow tells the story of it's beauty.

In the middle of the Middle Ages, when overgrown forests made up the greater part of the Wielkopolska,settlers were brought among the ancient beech forests to establish settlements and began to cultivate the land. Hardy and industrious people soon rewarded their benefactors cutting wood and building homes. During that time a village was founded Wąsowo. It was under the ownership of the Benedictine monks from Lubin.

From Sixteenth century to the mid-seventeenth century it was the property of the Niegolewski famikly. After that the village freqently changed owners (Rogowsski, Zakrzewski and Raczynski).

In 1781, the next owner of the property was Sczaniecki. In the years 1781 - 1786 he erected the Wąsowo baroque palace - Sczanieckich ancestral seat, which is a typical residence that arose in Wielkopolska towards the end of the eighteenth century.

The magnificence of the former owners of today resembles a triangular pediment with the arms of the clan Sczaniecki - Ossoria and Skorzewski - Ogończyk and adjacent to the beautiful mansion you can see the shape of the chapel rotunda erected
in the years 1786 -1790.

Historical turmoil resulted in depletion of many Polish families, including Sczaniecki. The dilapidated Wasowo property was acquired in 1860 as a result of the bank redemption and then eight years later it was sold to the Berlin banker Richard von Hardt. Despite the existence of acquired vast wealth of the palace built before 1990, years ago by Sylvester Sczanieckiego, the new owner erected a magnificent building style reminiscent of the castles of this era. The designer of the palace was known Berlin architect - Gustav Erdmann. After the death of Richard in 1898 it was inherited by his son Friedrich Wilhelm von Hardt (1855-1938). Shortly before 1900,with news of a planned visitto Wąsowo by Emperor Wilhelm II, the host expanded the residence adding a wing, grand entrance and the tower that was rebuilt to create the image of neo-gothic castle full of mysteries and legends. The next owner of the palace became after the death of Friedrich Wilhelm in 1938, his eldest son, Richard von Hardt (1882-1945), who died in Wasowo. After the Second World War the land and buildings of Wasowo and it's possessions were taken over by the Polish State Treasury, and they created the State Farms.

Since 1995, Palace of Wasowo is in private hands. It has been carefully restored and converted into a hotel and restaurant center.

Dzisiaj spędziliśmy w Wąsowie, piękny pałac przekształcony w hotel i restaurację. Nie było problemu, aby chodzić do środka i robić zdjęcia wszędzie tam, gdzie chcieliśmy. Piękne miejsce około godziny zachód od Poznania. Wzięliśmy do małych dróg dojechać jak widać przy drodze do Kuślin i Wąsowo. Pokaz zdjęć opowiada o to piękno.

W połowie średniowiecza, kiedy porośnięte lasami składa się większa część Wielkopolski sprowadzono osadników, wśród starych lasów bukowych na zakładaniu osad i zaczął uprawiać ziemię. Hardy i pracowici ludzie wkrótce nagrodzone ich dobroczyńców cięcia drewna i domy budynku. W tym czasie wieś została założona Wąsowo. Był w posiadaniu benedyktynów z Lubina.

Od wieku XVI do połowy XVII w. była własnością famikly Niegolewski. Po tej wsi freqently zmieniała właścicieli (Rogowsski, Zakrzewski i Raczyńskiego).

W 1781 r. Kolejnym właścicielem majątku był Sczaniecki. W latach 1781 - 1786 wzniósł Wąsowo barokowy pałac - siedziba Sczanieckich przodków, co jest typowe miejsce zamieszkania, które pojawiły się w Wielkopolsce pod koniec XVIII wieku.

Świetności dawnych właścicieli dzisiaj przypomina trójkątnym przyczółkiem z herbem rodu Sczaniecki - Ossoria i Skórzewskiego - Ogończyk i obok pięknej rezydencji można zobaczyć kształt rotundy wzniesiono kaplicę
w latach 1786 -1790.

zawirowania historyczne spowodowały zubożenie wielu polskich rodzin, w tym Sczaniecki. Zniszczone mienie Wąsowie została nabyta w 1860 roku w wyniku odkupienia banku, a następnie osiem lat później został sprzedany do Berlina Richard von Hardt bankier. Mimo istnienia ogromnego bogactwa zdobyte pałac zbudowany przed 1990 laty przez Sylwestra Sczanieckiego, nowy właściciel wybudował wspaniały budynek w stylu nawiązującym do zamków z tego okresu. Projektanta pałacu był znany architekt Berlin - Gustaw Erdmann. Po śmierci w 1898 roku Richard to przejął jego syn Fryderyk Wilhelm von Hardt (1855/38). Na krótko przed 1900 r., z wieścią o visitto planowane Wąsowo przez cesarza Wilhelma II, przyjmujące rozszerzony zamieszkania dodając skrzydła, wielkie wejście, a wieża została odbudowana, że do stworzenia wizerunku zamku neogotycki pełen tajemnic i legend. Kolejnym właścicielem pałacu stał się po śmierci Fryderyka Wilhelma w 1938 roku, jego najstarszy syn, Richard von Hardt (1882-1945), który zmarł w Wąsowie. Po II wojnie światowej gruntów i budynków w Wąsowie i jego posiadłości zostały przejęte przez Skarb Państwa Rzeczpospolitej Polskiej i stworzyli PGR.

Od 1995 roku Pałac Wąsowo jest w rękach prywatnych. Został starannie odrestaurowany i przekształcony w hotel i centrum restauracji.

Saturday, June 19, 2010

No storks.

Cousin Heather Nelson and husband, Chuck
Matthew Cooper Nelson

Today the storks left the nest, there will be no little storks this year. The cold weather and torrential downpours put an end to them. I removed the website from the blog but will keep you posted if I hear anything. Maybe next year will be better.

Joan and I went to Galeria Malta this afternoon where she finally bought two pairs of dress pants, part of her birthday present from May. Last night we did go to Stary Browar for the outside concert of the Brazilian singer but 15 minutes after it started so did the rain so we returned home. Even if it hadn't rained we would have left because she was not that good and the sound system was inadequate. Still, it was nice to be out for the evening for a little while.

Tomorrow is the BIG day, voting for the President of Poland. Most likely it will be only the first election because one candidate has to have more than 50% to win and none of the candidates will probably get that. Another election will be held on July 4th for the two candidates who do get the most votes, probably Komorowski and Kaczyński. If that is the case, the prediction is that Komorowski will win.

Dzisiaj bociany opuściły gniazdo, nie będzie trochę bociany w tym roku. Chłodu i ulewy położyć kres ich. Usunąłem stronie z bloga, ale będzie Cię wysłane, jeśli słyszę nic. Może w przyszłym roku będzie lepiej.

Joan i ja poszedłem do Galerii Malta, gdzie po południu w końcu kupiłem dwie pary spodni sukni, część jej prezent urodzinowy od maja. Ostatniej nocy mieliśmy pójść do Stary Browar na zewnątrz koncert brazylijskiej piosenkarki, ale 15 minut po to zaczęło się tak nie padać, więc wróciliśmy do domu. Nawet gdyby nie padało, mielibyśmy w lewo, bo nie było to, że dobre i sound system są niewystarczające. Mimo to, miło było się na wieczór na chwilę.

Jutro jest dzień BIG, głosowanie na prezydenta Polska. Najprawdopodobniej będą to tylko w pierwszych wyborach, ponieważ jeden kandydat musi mieć więcej niż 50%, aby wygrać i żaden z kandydatów nie będzie prawdopodobnie stać się ów. Następne wybory odbędą się 4 lipca na dwóch kandydatów, którzy mają dostać najwięcej głosów, prawdopodobnie Komorowski i Kaczyński. Jeśli tak jest, Przewiduje się, że Komorowski wygra.

Friday, June 18, 2010

Coincidence.





On Wednesday I wrote a letter to cousin Janek Kazmierczak to give him the good news about my prostrate. To my knowledge he didn't have internet access so we write in the old fashioned way using letters. Today I received a letter from him acknowledging my last letter to him and telling me also of his health conditions and that now he was reading my daily blog so he knows what is going on with Joan and I. So I am assuming that now he has internet in his house.

This messsage is for you cousin Jan............my email address is piekar66@hotmail.com and it will be much faster for us to communicate if you use email instead of the old letter writing. Yes, I did receive the copy of the picture you sent to me, thank you. I agree that we all have only so much time on this earth and we never know when it will end so we must make the most of each day. If you have an email address, please send it to me. I am happy that you can know what we do each day, it is the reason I started writing the blog. I know the translation from English to Polish is not perfect but I hope you can at least understand what is going on here with Joan and I.

Another beautiful day today in Poznań, food shopping in the morning and then our meeting with Zbyszek. Last night I received a call from cousin Maryla's husband, Władek, saying he had tickets to the John Mayall concert and was going to it. He said he would call me with a report of how the concert was. His call surprised me.

Tonight is a free concert in Stary Browar of a Brazilian singer we may go to listen to but we have not made up our mind as yet. The weather is just too nice to sit inside the house in front of the T.V. screen when we could be outside. There are many events planned in Poznań for the summer months and you can read about them in the updated "News in Poznań" section of this blog.

W środę, napisałem list do kuzyna Janek Kaźmierczak, aby dać mu dobre wieści o moim krzyżem. O ile mi wiadomo nie miał dostępu do internetu, więc piszemy po staremu stylu przy użyciu liter. Dziś otrzymałem od niego list, uznając mój ostatni list do niego i powiedział mi również jego warunki zdrowotne i że teraz czyta mój blog codziennie więc wie, co dzieje się z Joan i ja Więc jestem przy założeniu, że teraz ma Internet w domu.

Messsage to jest dla ciebie kuzyn stycznia ........... mój adres e-mail jest piekar66@hotmail.com i to będzie dla nas o wiele szybciej komunikować przypadku korzystania z poczty e-mail zamiast starego pisania listu. Tak, zrobiłem otrzymać kopię obrazu, który wysłał do mnie, dziękuję. Zgadzam się, że wszyscy mamy tylko tyle czasu na tej ziemi i nigdy nie wiem kiedy to się skończy więc musimy jak najlepiej wykorzystać każdy dzień. Jeśli masz adres e-mail, prosimy o przesłanie mi go. Cieszę się, że można wiedzieć, co robimy każdego dnia, to jest powód, zacząłem pisać bloga. Wiem, że tłumaczenie z angielskiego na polski nie jest doskonały, ale mam nadzieję, że przynajmniej można zrozumieć, co tu się dzieje z Joan i ja

Inny piękny dzień dzisiaj w Poznaniu, żywności rano, a następnie spotkanie z Zbyszek. Wczoraj w nocy otrzymałem telefon od kuzynki męża Maryli, Władek, mówiąc, że bilety na koncert Johna Mayalla i idzie do niego. Powiedział, że nazywają mnie sprawozdanie z tego, jak koncert. Jego wezwanie mnie zaskoczyła.

Dziś jest darmowy koncert w Starym Browarze w brazylijskiej piosenkarki możemy go słuchać, ale nie podjęliśmy się nasz umysł, jak dotąd. Pogoda jest zbyt miło siedzieć w domu przed telewizorem, kiedy mogliśmy być na zewnątrz. Istnieje wiele wydarzeń planowanych w Poznaniu w miesiącach letnich i można przeczytać o nich w zaktualizowanym "News w Poznaniu" w tym blogu.

Thursday, June 17, 2010

Strawberries.

Nice day for a long walk to Rusalka lake, through the woods and then we returned to home. Strawberries are definitely in season, there are 3 little stands set up by individuals selling them close to our flat. Joan bought 2 kilos and is cutting them up now as I write this. She likes strawberries, I do too but not like she does.

I took advantage of the nice weather and washed the windows, cleaned up the balcony where some paint came off and fell on the floor. When I find out what kind of paint to use I will repaint the balcony walls. They have accumulated some stains where the water has dripped down and it doesn't look good.

With the election only two days away, candidate Kaczyński was in Poznań last night, in the rynek, trying to reach out to people and get more votes. He has lost a few points in the poll since he made a mistake in one of his speeches and it helped his opponent, Komorowski.

Tomorrow is the usual Friday, morning will be food shopping and in the afternoon at 3PM we will go to Kandulski's for our meeting with Zbyszek.

Mily dzien na długi spacer do jeziora Rusałka, przez las, a potem wróciliśmy do domu. Truskawki są na pewno w sezonie, są 3 małe stoiska przedstawiane przez osoby ich sprzedaży w pobliżu naszego mieszkania. Joan kupił 2 kg i jest cięcie je teraz jak to piszę. Lubi truskawki, ja też nie, ale jak ona.

Skorzystałem z pięknej pogody i umyć okna, posprzątać balkon, na którym niektóre farby wypadł i spadł na podłogę. Kiedy dowiem się, jaki rodzaj farby do malowania używać będę balkon ściany. Zgromadziły kilka plam w których woda ma sączyła się i nie wygląda dobrze.

Z wyboru tylko dwa dni drogi, kandydat Kaczyński był w Poznaniu w nocy, w Rynku, starając się dotrzeć do ludzi i dostać więcej głosów. Stracił kilka punktów w ankiecie bo popełnił błąd w jednym z przemówień i pomógł jego przeciwnik, Komorowski.

Jutro jest zwykły piątek rano będą zakupy żywności, a po południu przy 3PM pójdziemy do Kandulski dla naszego spotkania z Zbyszek.

Wednesday, June 16, 2010

Clouds.

Happy Birthday!!!!!!!! Sto Lat!!!!!!!!!!!!!


The morning sky was cloudy but later the clouds went away and the sun came out. It was 65F and a nice day for a walk and a trip to the rynek. We were somewhat saddened to see they have put TV screens in our favorite cafe now, I suppose for customers to watch the World Cup in South Africa. Not being a huge fans it is distracting for us to see the screens because we think outside cafes are used by people who want to meet friends and talk in an outside atmosphere, not to watch TV. Our hope is that they will be taken away once the games are over but it is only our hope.


Work continues on a daily basis to the property beside the church and we have heard it will be some kind of small shopping center.


Presidential candidate Komorowski was in Poznań this week to ask for his support in the presidential voting this Sunday. No one knows what the outcome will be, all of the survey polls tell you different things so it is a guessing game.


Cousin Jan Szumański posted a new video on his blog of his Memorial Day garden party at his house in New Jersey.


Cousin Andzrej Juszczak has a birthday today. Happy 47th!!!!!

Niebo rano było pochmurno, ale później odeszli chmury i wyszło słońce. 65F i był miły dzień dla spaceru i podróży do rynek. Byliśmy trochę zasmucony, aby zobaczyć, które zastosowały ekranach telewizorów w naszej ulubionej kawiarni teraz, przypuszczam, że dla klientów do oglądania Mistrzostw Świata w RPA. Nie są wielkimi fanami jest dla nas rozpraszać, aby zobaczyć screeny ponieważ uważamy, poza kawiarnie są używane przez ludzi, którzy chcą spotkać się z przyjaciółmi i porozmawiać na zewnątrz atmosfery, nie oglądać telewizji. Mamy nadzieję, że zostaną one odebrane po igrzyskach, ale to tylko nasza nadzieja.

Trwają prace na co dzień do nieruchomości obok kościoła i słyszeliśmy, to będzie jakieś małe centrum handlowe.

Komorowski kandydatem na prezydenta był w Poznaniu w tym tygodniu z prośbą o poparcie w głosowaniu prezydenta w tę niedzielę. Nikt nie wie, co będzie wynik, wszystkie sondaże ankiety powiedzieć różne rzeczy więc jest to gra na zgadywaniu.

Kuzyn Jan Szumanski opublikował nowy film wideo na swoim blogu jego partii Dzień Pamięci ogrodzie w swoim domu w New Jersey.

Kuzyn Andzrej Juszczak ma dziś urodzin. Happy 47-gi !!!!!

Tuesday, June 15, 2010

Monday, June 14, 2010

Copies.

Made all the copies of documents needed today and then off to the immigration office to file them for Joan's residency card. This should be the last of the documents needed and she will hear in two to three weeks about her card. My new card was waiting for me after I paid the 50zl charge. The new card is good until 2020 and then it will be automatically renewed. I'm done with paperwork, thank God. Now I just have to change the car registration and insurance to the new address.

We watched an old favorite movie of ours last night, Captain Correlli's Mandolin. It's an excellent film, starring Nicolas Cage, about a little island during the second world war.

6 days to the Presidential election in Poland.

Wprowadzeniu wszystkich kopii dokumentów potrzebnych dziś i wtedy od do urzędu imigracyjnego zapisać je na karty pobytu Joanny. Powinno to być ostatni z dokumentów potrzebnych i usłyszy w dwa do trzech tygodni o jej karty. Moja nowa karta czeka na mnie po zapłaciłem 50zł opłaty. Nowa karta jest dobra do 2020 r., a następnie zostanie ona automatycznie przedłużona. Skończyłem z dokumentów, dzięki Bogu. Teraz tylko zmienić rejestracji i ubezpieczenia samochodów i na nowy adres.

Oglądaliśmy stare ulubiony film z naszej ostatniej nocy, kapitan Correlli z mandoliną. To doskonały film, w którym zagrali Nicolas Cage, o małej wyspie w czasie drugiej wojny światowej.

6 dni wyborów prezydenckich w Polska.

Sunday, June 13, 2010

Guests!

Today we had our closest neighbors over for cake and coffee and the chance to speak only in Polish for two hours. They are a young couple, in their 30's, with a 1 year old daughter, Zuzanna. Unfortunately Zuzanna was sleeping during the whole visit but we adults spent the time at the table eating Joan's cheesecake, drinking coffee and communicating as best we could in Polish. They were both very patient as Joan and I struggled to put together cognitive sentences in Polish. I told them about our story of moving to Poland and why we did it and gave them the tour of family pictures on the walls. They were amazed I knew so much about my family and the geneological tree on the wall astonished them because it was so big.

Before they arrived I was asking myself why I would put Joan and I in such a situation with people we did not know but the answer was simple..........to be forced to speak in Polish only and start using these words we have learned from books but so rarely actually speak them. It was also to get to know our neighbors and start a relationship with people not in our family. It was not a disappointment and when the meeting ended I was glad I made the effort.

Last night we went to our English mass and were somewhat disappointed to learn they are suspended for the next two months during summer vacation. The priest is going to Portugal to make a pilgrimage from Lisbon to Santiago de Compostella so he will not be available. For the next two months we will go each Sunday to our local parish for mass. To tell you the truth, I am going to miss not talking with this priest. I told him of my health situation with prostrate cancer and that I asked God for help, not knowing if God would answer me because I have for too long been absent in faith. He did and my problem is gone now. When I told this to the priest he said that maybe I had helped him more than he could help me because as a young priest he also struggled sometimes but after hearing my story he felt stronger in his belief and he thanked me for it.

Dzisiaj mieliśmy do najbliższych sąsiadów na kawę i ciastko i szansę, by mówić wyłącznie w języku polskim na dwie godziny. Są to młode małżeństwo, w 30-tych, z 1-letnią córką, Zuzanna. Zuzanna niestety spał przez cały wizyta ale dorośli spędzili czas przy stole, jedzenie sernik Joanny, picia kawy i komunikacji najlepiej, jak można w języku polskim. Oboje byli bardzo cierpliwy jak Joan i ja z trudem zebrała poznawczej zdań w języku polskim. Powiedziałem im o naszej historii przejścia do Polska i dlaczego to zrobił i dał im zwiedzanie zdjęć rodziny na ścianach. Byli zdumieni wiedziałem tyle o mojej rodzinie i geneological drzewo na ścianie ich zdziwienie, ponieważ była tak duża.

Zanim przyjechał, zadawałam sobie pytanie dlaczego stawiam Joan i ja w takiej sytuacji z ludźmi, nie wiedzieliśmy, ale odpowiedź była prosta .......... być zmuszonym mówić wyłącznie w języku polskim i korzystaj te słowa dowiedzieliśmy się z książek, ale tak rzadko je rzeczywiście mówić. Był on również do zapoznania się z naszymi sąsiadami i rozpocząć relację z ludźmi, nie w naszej rodzinie. Nie było rozczarowania i gdy Spotkanie zakończyło byłem zadowolony, zrobiłem wysiłku.

Ubiegłej nocy poszliśmy do masy i Angielski były nieco rozczarowany, aby dowiedzieć się one zawieszone na najbliższe dwa miesiące w okresie letnich wakacji. Ksiądz jedzie do Portugalii, aby pielgrzymka z Lizbony do Santiago de Compostella, więc nie będzie dostępna. Przez następne dwa miesiące, w każdą niedzielę jedziemy do naszej parafii do masy. Powiedzieć prawdę, będę miss nie rozmawiał z tym księdzem. Opowiedziałem mu o mojej sytuacji zdrowotnej na raka prostaty i że prosiła Boga o pomoc, nie wiedząc, czy Bóg odpowiadał mi, ponieważ mam zbyt długo przebywał w wierze. Zrobił i już nie mój problem teraz. Kiedy powiedziałem o tym ksiądz powiedział, że być może pomogłem mu więcej, niż mógł mi pomóc, ponieważ jako młody kapłan był również zmagał się czasami, ale po usłyszeniu mojej historii czuł się silniejszy w swej wiary i podziękował mi za to.

Saturday, June 12, 2010

Fractal Art




In 2000, at the same time I started my family research, I was also learning how to use the computer and special software to create images. I needed an outlet for creative talent and this new media was interesting so I pursued it. It is called Fractal art, based on mathematical algorithms. In mathematics, computer science, and related subjects, an 'algorithm' is an effective method for solving a problem expressed as a finite sequence of instructions. In the slideshow are some of the works I created.

Friday, June 11, 2010

Again!!

The hot day started off with yet another letter from the immigration board wanting more information from Joan. This time it is receipts of payment to the national health care for the last six months as well as gas, electric, water, television and internet bills paid each month. What effect our payments to the internet or television have on whether or not she can stay in Poland is beyond my comprehension but this is what they are asking for. I must also go with her to the office and sign her application form because I am her husband. So much of the "old system" is still in tact in Poland it boggles my mind. Nevertheless, tomorrow I will go and make all of the copies they are asking for and on Monday we will go back to the immigration office for the third time. It is annoying but I suppose it is the same for someone wanting to stay in the U.S.

We had our usual Friday meeting with Zbyszek and talked about his upcoming vacation to the seaside, the presidential election on the 20th and while we were sitting there a beautiful red Corvette pulled up in front and parked. What a fine looking sportscar and so rare to see in Poland. It's license plate indicated it was from Switzerland. I think it's the only remaining true American sportscar.

Upalny dzień rozpoczął się z jeszcze innym liście z planszy imigracji, którzy chcą więcej informacji z Joan. Tym razem jest to wpływy z płatności na rzecz krajowych opieki zdrowotnej w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, jak i gazowych, elektrycznych, wodę, telewizję i internet rachunki płacone co miesiąc. Jaki wpływ na nasze płatności w internecie lub telewizyjne, czy też nie może ona pozostać w Polska jest poza moim zrozumieniem, ale to, co proszą. muszę iść z nią do urzędu i podpisać formularz zgłoszeniowy jej, bo jestem jej mężem. Tyle "stary system" jest wciąż w takt Polska to boggles w moim umyśle. Niemniej jednak, jutro pójdę i zrobić wszystkie kopie proszą, aw poniedziałek pojedziemy z powrotem do urzędu imigracyjnego po raz trzeci. To jest irytujące, ale sądzę, że to jest to samo dla kogoś, którzy chcą pozostać w USA

Mieliśmy spotkanie piątku zwykle Zbyszek i powiedzieliśmy o najbliższe wakacje nad morze, w wyborach prezydenckich na 20 i podczas gdy siedzieliśmy tam piękna czerwona Corvette zatrzymała się przed i parkowania. Co wspaniałego samochodu sportowego i tak rzadkie, aby zobaczyć w Polska. Jest to tablica stwierdziła, że ze Szwajcarii. Myślę, że to jedyne prawdziwe amerykański samochód sportowy

Thursday, June 10, 2010

Yikes!!! It's the Police!

We had surprise visitors today, the police or border police. As part of Joan's application for residency she must be visited by them in order that they are sure she lives where she said she lives. It happened our first year here so it was really not a great surprise, we just forgot they would come at some time during the application process.

We also had a visit later in the evening from 3 men who gave us an estimate on what it will cost the owner of this flat to repair a wall of our balcony that is crumbling due to water seepage. To rip out and replace the wall it will cost about 800zl. The wall is only 4ft by 6 ft so the price seems a little high to me but I know nothing about this kind of repair. I will contact the owner, give him the estimate and let him call to talk with the repairman.

Mieliśmy dzisiaj gości niespodziankę, policji lub straży granicznej. W ramach stosowania Joan za pobyt musi być odwiedzane przez nich w kolejności ich na pewno żyje, gdzie powiedziała, że żyje. Stało się to nasz pierwszy rok tutaj tak naprawdę nie było to wielką niespodzianką, po prostu zapomniał, że przyjdą w pewnym momencie podczas procesu aplikacji.

Mieliśmy też wizytę późnym wieczorem z 3 mężczyzn, który dał nam oszacować, co będzie kosztować właściciela tego mieszkania do naprawy ściany naszego balkonu, że się rozpada z powodu wycieków wody. Zgrać się i wymienić ścianie będzie kosztować około 800zł. Ściana jest tylko 4ft przez 6 stóp, więc cena wydaje się nieco wysoka, ale dla mnie nic nie wiem o tego typu naprawy. Ja skontaktować się z właścicielem, dać mu szacunek i niech zaproszenia do rozmów z fachowca.

Wednesday, June 09, 2010

Celebration Day.


I call it that because today was indeed a day of celebration for Joan and I. It's the result of a story that began last November but I didn't talk about it here because I was waiting for the final outcome of it.

If you are a regular reader you know that last November I told you about stones that I was having trouble with in my bladder and was waiting for surgery sometime in the future. In the mean time I started taking a Chinese herbal remedy to see if it would get rid of them without surgery. As of today, I still don't know the answer but that is not the story I am speaking of anyway.

Last August I met, through a friend, a doctor who was going to Chicago to present findings of a study he had conducted to the medical community and I agree to help him with his English. For the next four months he told me everything he knew about his specialty, ways to treat it, newest advances and his role in Poznań as a specialist. By the time he was ready to go to Chicago I was convinced he knew what he was doing and was very good at it.

The first week of December I had a new medical problem so I called and asked him what to do about it. His advice led me to a urologist who did some tests on me. A biopsy was taken and in the end I was diagnosed with prostrate cancer, level 6 on a scale of 1-10. I was considered medium-risk but needed immediate attention. My PSA level was at 18 while the norm was 0-4 so I was well above it. They found cancer cells in my prostrate and advised me to see an oncologist who dealth with prostrate cancer. Fortunately for me, that was the specialty of the doctor I had been helping. I called him and he had my wife and I come to his house that evening with my medical test results. After reviewing them, he explained to us the options we had for treatment and then gave me his recommended course of treatment.

I accepted his plan and so in January I began taking a drug designed to reduce the number of cancer cells in the prostrate and this lasted until April. The second part of his recommended course was to have radiation therapy, 5 days a week for 7 weeks. I began on April 7th and everyday I would go to the Oncology hospital early in the morning, lay on a table of the radiation machine and watch the overhead machine rotate to 5 different positions when the radiation was shot into my prostrate. The treatments didn't take long, maybe 10-12 minutes total and afterward I was a little more tired than normal but not that much. In two week periods I had blood and urnine tests done to see if there was anything developing because of the radiation but there wasn't.

Of course, even though the treatments were easy to do, the biggest problem was dealing with the mental condition of both Joan and I and but we kept a positive attitude and assumed everything would turn out good in the end. I didn't want to write about it here until I knew the final result of the treatments.

Today was my last treatment, a blood and urine test was done, and I am VERY HAPPY to tell you that the result is my PSA level is now at 3.2(normal) and will continue to go down over the next several months. The treatments worked, praying worked and so today Joan and I are celebrating the beginning of our new life together.

To the cousins I told about this, thank you for your prayers, they worked.

I to tak nazwać, bo dzisiaj rzeczywiście dzień uroczystych obchodów Joan i ja To wynika z historii, która rozpoczęła się w listopadzie ubiegłego roku, ale nie mówić o tym tutaj, bo czekał na końcowy wynik to.

Jeśli jesteś regularny czytelnik wiesz, że w listopadzie zeszłego roku mówiłem o kamienie, że miałam problemy z pęcherza i czeka na operację kiedyś w przyszłości. W tym czasie zacząłem biorąc chiński ziołowy, czy to się ich pozbyć bez operacji. Na dzień dzisiejszy, nadal nie znam odpowiedzi, ale to nie jest historia mówię tak.

W sierpniu zeszłego roku poznałem przez znajomego lekarza, który trafia do Chicago przedstawić wyniki badania miał przeprowadzone w środowisku medycznym i zgadzam się pomóc mu w języku angielskim. Na następne cztery miesiące, powiedział mi wszystko co wiedział o swojej specjalności, sposób traktowania go, najnowsze postępy i jego roli w Poznaniu jako specjalista. Do czasu był gotowy, aby przejść do Chicago byłem przekonany, wiedział, co robi i był bardzo dobry.

W pierwszym tygodniu grudnia miałem nowy problem medyczny więc zadzwoniłem i zapytałem co z tym zrobić. Jego rady doprowadziły mnie do urologa który zrobił kilka testów na mnie. Biopsja została podjęta w końcu wykryto u mnie raka prostaty, poziom 6 w skali od 1-10. I uznano, średnie ryzyko, ale potrzebna natychmiastowa pomoc. Mój poziom PSA był na 18, podczas gdy normą było 0-4 więc dobrze się powyżej. Znaleziono komórek nowotworowych w moim krzyżem i poinformowała mnie, aby zobaczyć oncologis, którzy z rakiem prostaty dealth. Na szczęście dla mnie, to była specjalność lekarza byłem pomoc. Zadzwoniłem do niego i miał z żoną przyszli do jego wieczorem z moimi wynikami badań medycznych. Po zapoznaniu się z nimi, wyjaśnił nam opcje mieliśmy do leczenia, a następnie dał mi zalecił leczenie.

I przyjęli jego plan i tak w styczniu I zaczął brać narkotyki mające na celu zmniejszenie liczby komórek nowotworowych prostaty i trwało to aż do kwietnia. W drugiej części jego zalecany przebieg miała radioterapii, 5 dni w tygodniu przez 7 tygodni. Zacząłem 7 kwietnia i do codziennego chciałbym iść do szpitala Onkologii wcześnie rano, leżał na stole maszyny i obserwować promieniowanie napowietrznych maszyny obracać w 5 pozycjach, kiedy promieniowanie został zastrzelony w moim krzyżem. Zabiegi nie trwa długo, może 10-12 minut, a potem sumie byłem trochę bardziej zmęczony niż zwykle, ale nie tak bardzo. W dwa tygodnie okresy miałem badania krwi i zrobić urnine, aby zobaczyć, czy jest coś rozwijających się ze względu na promieniowanie, ale nie było.

Oczywiście, nawet jeśli leczenia były proste, największym problemem do czynienia ze stanu psychicznego zarówno Joan i ja ale i przechowywane pozytywne nastawienie i przyjąć wszystko wypadnie dobrze w końcu. Nie chciałem o tym pisać tutaj, dopóki nie wiedział, końcowy wynik leczenia.

Dzisiaj był mój ostatni leczenie, badania krwi i moczu zostało wykonane, i jestem bardzo zadowolony powiedzieć, że wynik jest mój poziom PSA jest obecnie na 3,2 (normalny) i będzie nadal spadać w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Salon pracował, pracował i modlił tak Joan i ja dzisiaj obchodzimy początku naszego nowego życia razem.

Do kuzynów Mówiłem o tym, dziękuję za modlitwy, pracowali.

Tuesday, June 08, 2010

OH NO!!!



Nice warm day today. Across from our flat we have a nice view of the new church but I think that might be changing. Today a bulldozer was brought in to level the hill next to the church and then a crew arrived, put up a fench all around the area and began laying out plans for whatever they plan on building. I hope it's not a high-rise apartment building that would block our view of the church. I'll keep a picture log of how the work progresses.

Monday, June 07, 2010

Cousin Krzysztof Wiśniewski.




Last night after I wrote this blog I had a big surprise call from cousin Krzysztof Wiśniewski inviting us over to visit today at 12:00PM. Of course I couldn't refuse such an invitation so today at 11:30AM we took the short drive to Smochowice to visit. It's the first time we were invited there so we bought a bottle of wine as a present and arrived on time.

It was nice to see him again. He visited us in our old flat in Gruńwald but that was two years ago and this was our first chance to meet his wife, Halina. We started with coffee and pastries and then opened the wine to share it. We talked for about two and a half hours and then he rode in our car to show us a better way to get to his house through the forest instead of taking the highway. I have to admit it is a much better way, no traffic and forest all around us.


Ostatniej nocy po tym blogu pisałem miałem duże zaskoczenie rozmowę z kuzyna Krzysztof Wiśniewski zaprasza do odwiedzenia nas na dziś na 12:00. Oczywiście nie mogłem odmówić takiego zaproszenia, tak dziś o godzinie 11:30 pojechaliśmy samochodem do Smochowice odwiedzić. To po raz pierwszy zaproszono nas tam tak kupiliśmy butelkę wina w prezencie i dotarł na czas.

Miło było zobaczyć go ponownie. Odwiedził nas w starym mieszkaniu w Grunwaldem ale to było dwa lata temu i to był nasz pierwszy okazję poznać jego żona, Halina. Zaczęliśmy kawę i ciasto, a następnie otworzył wino się nią dzielić. Powiedzieliśmy przez około dwie i pół godziny, a potem wsiadł w samochód, aby pokazać nam lepszy sposób, aby dostać się do domu przez las, a nie przy autostradzie. Muszę przyznać, że jest to znacznie lepszy sposób, bez ruchu i las wokół nas.

Sunday, June 06, 2010

Gardens and neighbors.





A gorgeous day so we just had to go to the botanical gardens for a walk after church. Arriving back home after church we met our nearest neighbor saying goodbye to someone and stopped to talk for a moment. I thought it was an excellent opportunity to invite them over to our flat next Sunday at 1PM to get to know each other since we live next to each other. They are a young couple with a little girl about one year old. Her name is Zuzanna. Neither of her parents speak English so it will be a good time to practice speaking in Polish, something we do not get enough chances to do.

The gardens were naturally filled with people walking around looking at the spring flowers. It's not the most colorful time of the year but still worth going to see. A few new types of evergreen trees were planted, one in particular almost looks yellow in coloring and very different from other evergreens. Joan really liked the tri-colored leaves of one plant on the hanging gardens so of course I took a few pictures. We stayed for about two hours and then returned home so she could start preparing dinner. Look at the slideshow for more pictures.


Wspaniały dzień, więc po prostu musiałam iść do ogrodu botanicznego na spacer po kościele. Powrocie do domu po kościele spotkaliśmy naszego najbliższego sąsiada pożegnania z kimś porozmawiać i zatrzymał się na chwilę. Myślałem, że to znakomita okazja, aby zaprosić ich do naszego mieszkania najbliższą niedzielę przy 1PM poznać się wzajemnie, ponieważ żyjemy obok siebie. Są to młode małżeństwo z małą dziewczynką o jeden rok. Ma na imię Zuzanna. Żadne z rodziców mówi po angielsku tak będzie dobry moment, aby poćwiczyć w języku polskim, coś nie mamy wystarczająco dużo szans zrobić.

Ogrody były oczywiście pełne ludzi chodzą patrząc na wiosenne kwiaty. Nie jest to najbardziej kolorowa pora roku, ale nadal warto będzie zobaczyć. Kilka nowych rodzajów wiecznie zielone drzewa zostały posadzone, jeden w szczególności w prawie wygląda żółte zabarwienie i bardzo różni się od innych evergreeny. Joan gustu tri-kolorowe liście z jednej rośliny na wiszących ogrodów więc oczywiście zrobiłem kilka zdjęć. Zatrzymaliśmy się na około dwie godziny, a następnie wrócił do domu, by mogła zacząć przygotowywać obiad. Spójrz na pokaz zdjęć więcej zdjęć.

Saturday, June 05, 2010

Attitude and Fair.




After two years in Poland, the attitude of some drivers and shop owners finally got to me today. The driver incident happened earlier in the week when an idiotic driver tried to pass me while I was passing another car. He pulled out behind me just as I started to pass a slow moving car in front of me and when I wouldn't go back in behind the slow car and let him pass, he got mad and started honking his horn. When I passed the car and was about to move over to the right he swerved into the right lane, came up beside me and shouted at me through his window. But that wasn't enough for him so he then sped up, pulled in front of me and proceeded to slam on his brakes every 5 seconds so I would have to keep stopping as we moved down the street. We reached a stop light, I pulled up next to him and motioned for him to pull over. I did it three times but instead of pulling over to engage me he sped up and left the scene. If he had pulled over I would have been more than happy to get out of my car and tell him to his face what an idiot he was.

The second attitude we experienced today when Joan tried to take back a blouse she bought 8 days ago. The sales lady looked at the receipt, went into another room, brought back a calendar and said their policy was NO return or NO exchange after 7 days and obviously, as she pointed and counted the days, we were beyond the limit. The policy didn't bother me, it was her total lack of courtesy or any type of customer service that did. One thing that is sorely lacking in Poland is customer service. In many stores, restaurants and companies it IS a foreign word, one they should learn the meaning of.

But earlier in the day we did go to the rynek, had coffee and walked around. There is a fair going on and in the square were many kiosks selling everything from trinkets to food to clothing. Of course, Saturday is a big day for civil weddings and a carriage was waiting for one bride and groom to conclude their ceremony.

This years jubilee 35th Midsummer Fair started today and will last until the 13th. The organizers promise that the event will remind visitors of its Poznań character. Both the program and all actions connected with it will stress the fact that the event is organized and comes from Poznań. The tradition of the Midsummer Fair dates back to the 15th century. With time, the fair has become not only a commercial but also cultural and social event. This year it will be no different. The Old Market Square belongs to traders, craftsmen and artists. In specially arranged places visitors will have a chance to taste delicacies of regional cuisine and buy products made by Wielkopolska artists and craftsmen. Additionally, concerts and performances will be held every day on a stage located at the exit of ul. Woźna.

Po dwóch latach Polska, postawy niektórych kierowców i właścicieli sklepów w końcu do mnie dzisiaj. Zdarzenia kierowca się na początku tygodnia, gdy idiotyczny kierowca próbował przekazać mnie, gdy przechodziłem koło innego samochodu. Wyciągnął za mną tak, jak zacząłem powoli przechodzi w kabinę poruszającą się mną, a kiedy nie wrócić za wolnym samochodem i go przepuścić, ale on szalony i zaczął trąbić jego róg. Kiedy zdałem samochód i chciał przenieść na prawo on skręcił na prawy pas, pojawił się obok mnie i krzyknął na mnie przez okno. Ale to nie wystarczyło mu więc wtedy przyspieszyć, wyciągnął przed siebie i zaczął slam na jego hamulce co 5 sekund więc będę musiał zachować zatrzymanie jak ruszyliśmy w dół ulicy. Dotarliśmy światło stop, I zatrzymał się obok niego i skinął mu zjechać na pobocze. Zrobiłem to trzy razy, ale zamiast przeciągania się do zaangażowania się mi, że przyspieszyło i opuścił scenę. Jakby naciągnięta na byłbym bardziej niż szczęśliwy, aby z mojego samochodu i powiedzieć mu w twarz, co za idiota był.

Druga postawa doświadczyliśmy dziś, gdy Joan starał się przyjąć z powrotem bluzkę kupiła 8 dni temu. Lady sprzedaży spojrzał na odbiór, poszedł do innego pokoju, sprowadzony kalendarza i twierdzi, że ich polityka była NO NO zwrotu lub wymiany w ciągu 7 dni i oczywiście, jak ona przypomnieć i policzyć dni, byliśmy ponad limit. Polityka nie przeszkadza mi, to jej całkowity brak uprzejmości lub dowolnego rodzaju obsługi klienta, że nie. Jedna rzecz, która jest bardzo mało Polska jest obsługa klienta. W wielu sklepów, restauracji i firm jest to słowo pochodzenia obcego, trzeba się nauczyć znaczenia.

Ale wcześniej w ciągu dnia mieliśmy iść do rynek, mieliśmy kawę i chodził. Jest sprawiedliwy dzieje i na placu było wiele kiosków sprzedających wszystko od drobiazgów do żywności w celu odzieży. Oczywiście, sobota to wielki dzień dla ślubów cywilnych i przewozu czekał na jedną młodej pary do zawierania ich ceremonii.

Tym roku jubileusz 35-gie letniej Fair już dziś i potrwa do 13. Organizatorzy obiecują, że impreza będzie przypominać Poznań odwiedzających jego charakter. Zarówno programu, a wszystkie działania związane z tym nacisk na fakt, że impreza jest organizowana i pochodzi z Poznania. Tradycji letniej Fair sięga 15 wieku. Z czasem stał się sprawiedliwy, nie tylko handlowe, ale także kulturalne i społeczne wydarzenia. W tym roku będzie nie inaczej. Stary Rynek należy do przedsiębiorców, rzemieślników i artystów. W specjalnie przygotowane miejsca, odwiedzający będą mieli okazję spróbować specjałów kuchni regionalnej i kupić produkty wykonane przez artystów i rzemieślników Wielkopolski. Dodatkowo, koncerty i spektakle odbędą się każdego dnia na scenie znajduje się przy wyjeździe z ul. Woźnej.

Saturday Morning.







We had a nice day. Did the food shopping thing, 137zl for the week, met with Z for two hours at Kandulski's and then in the evening went to Goscienniec-Sucholeski, a family owned restaurant near our house to have dinner with our friends from England. They are the ones who gave me the Peasant Prince book for my birthday.

The book is interesting for me because it is about the life of Tadeusz Kosciuszko in the United States during the American Revolution. I didn't know that it was his plans for building West Point in New York that Benedict Arnold was going to sell to the British. Upon discovery, Arnold was branded a traitor to the U.S.

Upon returning home after dinner we discovered a concert on TV by Peter Gabriel so instead of writing this blog earlier we watched the concert. Therefore I didn't write this until 4AM when I woke up for the first time :-)

Mieliśmy dobry dzień. Czy coś zakupów żywności, 137zl za tydzień, spotkał się z Z przez dwie godziny w Kandulski, a potem wieczorem udał się do Goscienniec-Sucholeski, rodzinny restauracji w pobliżu naszego domu na kolację z przyjaciółmi z Anglii. Oni są tymi, którzy dali mi Stronnictwa książki Prince na moje urodziny.

Książka jest interesujące dla mnie, ponieważ jest o życiu Tadeusza Kościuszki w Stanach Zjednoczonych w czasie rewolucji amerykańskiej. Nie wiedziałem, że jego plany budynku West Point w Nowym Jorku, że Benedict Arnold zamierzał sprzedać do Brytyjczyków. Po odkryciu, Arnold był zdrajcą marką w USA

Po powrocie do domu po kolacji odkryliśmy koncert w telewizji przez Peter Gabriel więc zamiast pisać tego bloga wcześniej oglądaliśmy koncert. W związku z tym nie pisałem tego do 4AM kiedy obudziłem się po raz pierwszy :-)