Tuesday, June 30, 2009

Rug delivery.

Hall Rug
Dining Room Rug
Living Room Rug
The cleaning lady :-)
We had to be at the new flat by 10AM to wait for delivery of our rugs. We figured we might as well do a little cleaning while we were there so we took the necessary things and while Joan did the floors, I did the dusting and window washing. Delivery arrived at 10:30AM. We unwrapped the rugs, laid them down in place and then, again, went over where the furniture would go. We left about noon, on our way to Ikea when Joan started thinking about how high the dining room table was and if the chairs would be a good fit.
Of course, we didn't measure that before so we had to return home, get the tape measure, go back to the flat and measure. With that knowledge we headed to Ikea. We selected what we wanted, went to the warhouse part of the store, pulled all of the pieces together except for the two recliners which were not in stock. Some of these things were very heavy and I feel sorry for the delivery men who will come tomorrow with it all. Not only because of the weight of the objects but because they have to carry them up four flights of stairs. I hope they are big men! They are due between 10AM-2PM so by tomorrow night we will have all the new furniture except for the recliner chairs.


Musieli艣my by膰 w nowym mieszkaniu przez 10AM by czeka膰 na dostaw臋 naszych pled贸w. Wyobrazili艣my, 偶e mogliby艣my r贸wnie偶 zrobi膰 troch臋 czyszczenia podczas gdy byli艣my tam tak wzi臋li艣my konieczne rzeczy i podczas gdy Joan zrobi艂a pod艂ogi, zrobi艂em kurzenie i okno myj膮ce si臋. Dostawa przyby艂a o 10:30AM. Rozwin臋li艣my pledy, od艂o偶yli艣my ich na miejscu i wtedy, znowu, przeszli艣my gdzie meble posz艂yby.

Wyruszyli艣my o po艂udniu, na naszym sposobie do Ikea kiedy Joan zacz臋艂a my艣lenie o jak wysoko st贸艂 jadalni by艂 i je偶eli krzes艂a by艂yby rzecz dobrze pasuj膮ca.
Oczywi艣cie, nie mierzyli艣my, 偶e przedtem tak musieli艣my wr贸ci膰 do domu, dosta膰 ta艣m臋 miernicz膮, wr贸ci膰 do mieszkania i miary. Z tamt膮 wiedz膮 poszli艣my do Ikea. Wybrali艣my co chcieli艣my, poszli艣my do cz臋艣ci magazynu sklepu, ci膮gn臋li艣my wszystkie z kawa艂k贸w razem poza dwoma uk艂adaj膮cymi, kt贸re nie by艂y na sk艂adzie. Kilka z tych rzeczy by艂y bardzo ci臋偶kie i wsp贸艂czuj臋 ludziom dostawy, kt贸rzy przyjd膮 jutro z tym wszystkim. Nie tylko z powodu wagi przedmiot贸w ale poniewa偶 oni musz膮 nosi膰 im w g贸rze cztery klatki schodowe. Mam nadziej臋, 偶e oni s膮 du偶ymi lud藕mi! Oni s膮 nale偶ni mi臋dzy 10AM 2PM tak obok jutro w nocy b臋dziemy mie膰 wszystkie nowe meble poza krzes艂ami uk艂adaj膮cego.

Monday, June 29, 2009

Shop 'til you drop!

Today I know the meaning of this saying. We left home at 8:30AM to meet Z so he could take us to two places where he thought we could get furniture at a lower price. Both were furniture makers and I had my doubts that a private woodworker could come close to prices in larger stores. I was right. Prices for what we wanted were much to high so after short visits in each place we said goodbye to Z and headed for Ikea.

We spent three hours there looking for the sofa that opens into a bed, 2 night stands, a hall closet for coats, 2 reclining chairs and 6 dining room chairs. We found what we liked, found a clerk to write up the orders and then had to go into the warehouse to get all the parts to take to the cashier. Unfortunately, the 6 chairs and the hall closet were out of stock. We didn't want to buy half of the items and come back another day so we bought nothing there.

We still needed rugs so we drove to Leroy Merlins, found two rugs we like and a rug for the hallway, paid for them and they will be delivered to our new flat tomorrow. All of this took until 4PM and I hate shopping.



Dzisiaj znam znaczenie tego powiedzenia. Opu艣cili艣my dom o 8:30AM by spotka膰 Z tak on m贸g艂by wzi膮膰 nas do dwu miejsc gdzie on pomy艣la艂, 偶e mogliby艣my dosta膰 meble po ni偶szej cenie. Obaj byli tw贸rcy mebli i mia艂em moje w膮tpliwo艣ci, 偶e prywatny pracownik przemys艂u drzewnego m贸g艂by przyj艣膰 blisko cen w wi臋kszych sklepach. Mia艂em racj臋. Ceny dla czego chcieli艣my byli艣my du偶o do wysoko tak po kr贸tkich wizytach w ka偶dym miejscu powiedzieli艣my po偶egnanie do Z i kierowali艣my si臋 do Ikea.

Sp臋dzili艣my trzy godziny tam szukaj膮ce kanapy, kt贸ra otwiera si臋 do 艂贸偶ka, 2 noc stoi, gabinet sali dla p艂aszcz贸w, 2 siedze艅 z pochylanym oparciem i 6 krzese艂 jadalni. Znale藕li艣my co polubili艣my, znale藕li艣my urz臋dnika by opisa膰 zam贸wienia i wtedy musieli艣my p贸j艣膰 do magazynu by dosta膰, 偶eby wszystkie cz臋艣ci wzi臋艂y do kasjera. Niestety, 6 krzese艂 i gabinet sali by艂 wyczerpany. Nie chcieli艣my kupi膰 p贸艂 pozycji i wr贸ci膰 inny dzie艅 tak nie kupili艣my niczego tam.


My jeszcze potrzebne pledy tak pop臋dzili艣my do Leroya Merlins, znale藕li艣my dwa pledy lubimy i pled dla korytarza, zap艂acili艣my za nich i oni b臋d膮 dostarczeni do naszego nowego p艂askiego jutro. Wszystko z tego wzi臋艂o a偶 do 4PM i nienawidz臋 sprawunki.

Sunday, June 28, 2009

Ikea

We took a few things over to the new flat today, tires to put in the garage, some pictures and a few things we don't want broken in transit. I also went up to the storage area and struggled taking the dining room table down into the flat. After finally getting it out of the area and into the flat I put it together. It's not in too bad a shape, just needs chairs and a a linen cover for the top. We did a little more measuring of room space, drew diagrams of each room and where furniture will go and then headed to Ikea to do a little more window shopping. We are sure of the living room chairs we want, the szafka for the bedroom just like the one we have now, the night stands and a floor lamp. We looked at rugs but they didn't have what we wanted and probably will end up back at Leroy Merlins to buy the rugs.

We stopped at the Rynek and had coffee on the way to Ikea, stayed at Ikea for about an hour and a half and did make a purchase of picture frames. I need a lot of them and they had the size I need on sale, 3 for 3.99zl($1.25). I bought 30 for 40zl. I need about 35 more so I'll go back and get them before the sale is over. They are not fancy, just plain wood but I can stain them to change the light color of the wood.

The sun came out for a few minutes and I was tempted to go back to the new flat and take pictures of those beautiful fields of purple flowers. There is a lot of construction going on in that area and I have no doubt in a year or two those fields will be turned into apartment buildings with concrete all over them.



Przej臋li艣my kilka rzeczy do nowego mieszkania dzisiaj, m臋cz膮 si臋 w艂o偶y膰 gara偶, kilka zdj臋膰 i kilka rzeczy nie chcemy 艂amanego w tranzycie. Te偶 poszed艂em do obszaru pami臋ci i walczy艂em zdejmowanie sto艂u jadalni do mieszkania. Potem w ko艅cu dostaj膮ce to z obszaru i do mieszkania montuj臋 to. To nie jest w niefortunnie kszta艂t, w艂a艣nie potrzebuje krzese艂 i, kt贸ry p艂贸tno pokrywaj膮 dla szczytu. Zrobili艣my troch臋 bardziej mierzenie przestrzeni pokoju , poci膮gn臋li艣my wykresy ka偶dego pokoju i gdzie meble p贸jd膮 i wtedy posz艂y do Ikea by robi膰 troch臋 bardziej ogl膮danie witryn sklepowych. Jeste艣my pewny krzese艂 pokoju mieszkalnego, kt贸rych chcemy, szafka dla sypialni w艂a艣nie jak jedna, kt贸r膮 mamy teraz, noc stoi i lampa stoj膮ca. Popatrzeli艣my na pledy ale oni nie mieli czego chcieli艣my i prawdopodobnie zako艅czymy w ty艂 przy Leroyu Merlins by kupi膰 pledy.

Zatrzymali艣my si臋 w Rynek i mieli艣my kaw臋 w drodze do Ikea, wytrzymanego w Ikea przez oko艂o godzin臋 i p贸艂 i dokonali艣my zakupu ram obrazu. Potrzebuj臋 du偶o ich i oni mieli rozmiar, kt贸rego potrzebuj臋 na sprzeda偶, 3 dla 3.99zl($1.25). Kupi艂em 30 dla 40zl. Potrzebuj臋 oko艂o 35 bardziej tak wr贸c臋 i dostan臋 ich zanim sprzeda偶 b臋dzie wsz臋dzie. Oni nie s膮 fantazyjnym, w艂a艣nie prostym drzewem ale mog臋 plami膰 ich by zmieni膰 jasny kolor lasu.

S艂o艅ce wysz艂o przez kilka minut i by艂em skuszony by wr贸ci膰 do nowego mieszkania i zrobi膰 zdj臋cia tych pi臋knych p贸l purpurowych kwiat贸w. Tam du偶o budowy idzie dalej w, 偶e obszar i ja mam niew膮tpliwie w roku albo dwa te pola b臋d膮 obr贸cone do blok贸w mieszkalnych z konkretem po nich.

Saturday, June 27, 2009

Key day.

We met the agent at 10:30AM and got all of the keys for our apartment, garage, storage space and garbage room. It's going to take awhile to remember which goes to what. We checked all the rooms, lights, windows to make sure everything was working. After the agent left we spent some time discussing where furniture would go, where the computer will go, etc. Leaving the settlement we discovered 3 large, beautiful fields covered in purple flowers but I didn't have my camera with me.

To celebrate our new place we stopped at Kandulski's for coffee and makowiec. To our surprise the lady again gave us an extra two pieces of a different kind of cake to try.


Spotkali艣my agenta o 10:30AM i dosta艂 wszystkie z klucz贸w dla naszego apartamentu, gara偶u, przestrzeni magazynowej i miejsca 艣mieci. To ma wzi膮膰 chwil臋 by zapami臋ta膰, 偶e , kt贸re idzie do czego. Sprawdzili艣my wszystkie pokoje, 艣wiat艂a, okna by upewni膰 si臋 wszystko pracowa艂o. Po agencie opuszczali艣my sp臋dzili艣my jaki艣 czas dyskutuj膮cy gdzie meble posz艂yby, gdzie komputer p贸jdzie, i tak dalej Zostawiaj膮c umow臋 odkryli艣my, 偶e 3 wielkie, pi臋kne pola zakopa艂y purpurowe kwiaty ale nie mia艂em mojego aparatu fotograficznego ze mn膮.

By celebrowa膰 nasze nowe miejsce zatrzymali艣my si臋 w Kandulski dla kawy i makowiec. Ku naszej niespodziance pani znowu da艂a nam ekstra dwa kawa艂ki r贸偶nego rodzaju ciastka by spr贸bowa膰.

Friday, June 26, 2009

Back to normal

Back to a normal life but we seem to have brought the rain with us. Spent much of the day unpacking and washing clothes. I made a call to the agent to meet with her tomorrow to get the keys to our new flat so we can start the moving process. We have some things we don't want to pack so we'll take them over ourselves.

Met with Z today at Kandulski's for coffee. The shop manager said she missed us and gave us some free cakes with our coffee. What a surprise.

Did the weekly shopping for food, cost 116zl($45)


W ty艂 do normalnego 偶ycia ale wydajemy si臋 przynie艣膰 deszcz z nami. Wyczerpany du偶o z dnia rozpakowuj膮cego si臋 i myj膮ce si臋 ubranie. Przeprowadzi艂em rozmow臋 telefoniczn膮 do agenta by spotka膰 si臋 z jej jutro by dosta膰 klucze do naszego nowego mieszkania tak mo偶emy zacz膮膰 ruszaj膮cy si臋 proces. Mamy kilka rzeczy, kt贸rych nie chcemy wpakowa膰 si臋 tak we藕miemy ich ponad sob膮.

Spotkany z Z dzisiaj w Kandulski dla kawy. Kierownik warsztatu powiedzia艂, 偶e ona chybia nas i da艂a nam kilka wolnych ciastek z nasz膮 kaw膮. Jaka niespodzianka.

Zrobi艂o tygodniowe sprawunki dla 偶ywno艣ci, kosztu 116zl($45)

Thursday, June 25, 2009

Home



Due to the bad weather and the forecast for more rain and storms for the next three day, we decided it was pointless to remain in Wis艂a where there is little to do other than hiking.

We woke at 8AM, went to have our breakfast and then packed our bags for a return trip to Pozna艅. It was a long drive, 8 hours with a few rest stops along the way. The longest part was just getting through Wroc艂aw. We missed the first turn and ended up in Katy Wroc艂awskie and had to take some backroads to get back to where we should have been. The road from Katowice to Wroc艂aw (A4) is nice and new, double or triple lane most of the way so that drive was easy. Just past Leszno they are working on route 5 and there were a lot of delays there also.

The good thing is that when we were close to Wroc艂aw, the sun came out, the clouds went away and the temperature warmed up. It stayed like that all the way to Pozna艅 and now we are relaxing, unpacking and just taking it easy until tomorrow when we will do our weekly food shopping and maybe a little furniture shopping for our new flat.

But even with the bad weather, we enjoyed our little vacation and were happy to see another part of Poland. I saw a beautiful field of purple flowers and just had to take these pictures.

Z powodu kiepskiej pogody i przewidywanie dla wi臋cej deszczu i burze przez nast臋pny trzy dzie艅, zdecydowali艣my si臋, 偶e to by艂o t臋pe by pozosta膰 w Wis艂a gdzie tam ma ma艂o zrobi膰 inny ni偶 w臋druj膮ce.

Budzili艣my si臋 przy 8AM, poszli艣my zje艣膰 nasze 艣niadanie i wtedy zapakowali艣my nasze torby dla podr贸偶y powrotu do Pozna艅. To by艂a d艂uga przeja偶d偶ka, 8 godzin z kilkoma reszt膮 zagrodz膮 naprz贸d drog臋. Najd艂u偶sza cz臋艣膰 w艂a艣nie brn臋艂a przez Wroc艂aw. Chybili艣my pierwszego obrotu i zako艅czyli艣my w Katy Wroc艂awskie i musieli艣my wzi膮膰 troch臋 backroads by otrzyma膰 z powrotem dok膮d powinni艣my byli by膰. Droga z Katowice do Wroc艂aw (A4) jest mi艂a i nowa, podw贸jna albo potr贸jna droga najwi臋cej z drogi tak, 偶e przeja偶d偶ka by艂a 艂atwa. W艂a艣nie przesz艂y Leszno oni pracuj膮 nad szlakiem 5 i tam byli du偶o op贸藕nie艅 tam te偶.

Dobra rzecz jest, 偶e kiedy byli艣my blisko Wroc艂aw, s艂o艅ce wysz艂o, chmury odesz艂y i temperatura ociepli艂a si臋. To pozostawa艂o w ten spos贸b ca艂a droga do Pozna艅 i teraz odpr臋偶amy si臋, rozpakowujemy si臋 i w艂a艣nie bierzemy to 艂atwo a偶 do jutro kiedy b臋dziemy robi膰 zakupy nasz膮 tygodniow膮 偶ywno艣膰 i by膰 mo偶e ma艂e mebli robi膮ce zakupy dla naszego nowego mieszkania.

Ale nawet z kiepsk膮 pogod膮, ucieszyli艣my si臋 naszymi ma艂ymi wakacjami i byli艣my szcz臋艣liwi by zobaczy膰 inn膮 cz臋艣膰 Polski. Zobaczy艂em pi臋kne pole purpurowych kwiat贸w i w艂a艣nie musia艂em zrobi膰 te zdj臋cia.

Wednesday, June 24, 2009

Visit




Today was our day to meet Ed Myska and his wife, Czes艂awa. They live in Sycyzrk, a town on the other side of the mountain from Wis艂a where we were staying. The mountain is more like a foothill in the Northern Rockies but still affords you nice views when it isn't gray, rainy and cloudy like it has been the last four days. The weather has definitely put a damper on our stay in Wis艂a and the forecast is for more rain and storms the next three days so we just might head for home early.

We woke up about 8:30AM, Joan wanted some coffee, called the receptionist and was told the restaurant was serving breakfast from 8AM until 11AM. We got dressed and went downstairs to the restaurant. Inside were many empty tables, we were the only ones there. In fact, we are the only ones staying in the hotel so far. Kind of strange, it's like we have this whole place to ourselves. I'm sure this bad weather has something to do with it. Someone came out of the kitchen and told us our breakfast was waiting at the table. It was the traditional breakfast of bread, butter, cheese, different cold cuts, tomatoes, yogurt, coffee, tea or juice and a sweetroll. We ate and then headed up the winding mountain road to cross over into Sycyzrk. Once inside the city limits I called Ed and he gave me directions to his house, or half house. His house is actually divided in two, the top half and garden belong to him and the bottom half to someone else. It's not an uncommon thing in Poland.

He met us on the street and told me where to park the car in his driveway, then we proceeded to enter the house to meet his wife. Czes艂awa is an energetic woman with auburn hair, teacher and a good cook. Of course we started off with coffee and cakes, talked for a while and then had lunch of rolada, chicken, potatoes, potato salad, mizeria and homemade pickles. Everything was excellent. We were stuffed with food and decided to take a walk up a steep mountain road to the top of a hill to visit a church and chapel.

It was quite a climb and we stopped about 6 times along the way to take a little break. Along the way Ed pointed out different houses that were for sale and the extravagant prices the owners were trying to get for them. Once we reached the top, saw the church, we took a different route down the other side to the center of town where we decided to take a taxi back to the house.

Back at the house Ed and his wife told us that they are putting thier house up for sale so they can move back to the Wroc艂aw area where his wife comes from. They have been in Wis艂a some 10 years of so and they are ready to make a move so if you are looking for a nice house in a mountain valley to buy, let me know :-) It's a great skiing area.

Dzisiaj mia艂 nasz dzie艅 spotka膰 Ed Myska i jego 偶on臋, Czes艂awa. Oni mieszkaj膮 w Sycyzrk, mie艣cie na innym boku g贸ry z Wis艂a gdzie pozostawali艣my. G贸ra jest wi臋cej jak podg贸rze w p贸艂nocnych G贸rach Skalistych ale cicha dostarcza tobie mi艂e widoki kiedy to nie jest szaro艣膰, deszczowa i pochmurne jak to by艂 poprzednie cztery dni. Pogoda zdecydowanie po艂o偶y艂a t艂umik na naszym pobycie w Wis艂a i przewidywanie jest dla wi臋cej deszczu i szturmuje nast臋pne trzy dni tak w艂a艣nie mogliby艣my g艂ow臋 dla do domu wcze艣nie.

Budzili艣my si臋 oko艂o 8:30AM, Joan chcia艂a troch臋 kawy, nazwanej recepcjonist臋 i by艂a powiedziana, 偶e restauracja podaje 艣niadanie od 8AM a偶 do 11AM. Ubrali艣my si臋 i poszli艣my ze schod贸w do restauracji. Wewn膮trz by艂y du偶o pustych sto艂贸w, my byli艣my tylko jednymi tam. Faktycznie, jeste艣my tylko jednymi pozostaj膮cymi w hotelu dotychczas. Mi艂y ze strony dziwnego, to jest jak mamy to ca艂e miejsce do siebie. Jestem pewny, 偶e ta kiepska pogoda ma co艣 by czyni膰 z tym. Kto艣 przyszed艂 z kuchni i powiedzia艂 nam nasze 艣niadanie us艂ugiwa艂o przy stole. To by艂o tradycyjne 艣niadanie chleba, mas艂a, sera, r贸偶nych zimnych przek膮ski, pomidor贸w, jogurtu, kawy, herbaty albo soku i s艂odkiej listy. Zjedli艣my i wtedy byli艣my na czele wij膮c膮 si臋 g贸rsk膮 drog臋 by przej艣膰 do Sycyzrk. Raz wewn膮trz granice miasta nazwa艂em Ed i on da艂 mi instrukcje do jego domu, albo p贸艂 dom. Jego dom jest faktycznie podzielony w dwu, g贸rna po艂owa i ogr贸d nale偶膮 do niego i dolnej po艂owy do kogo艣 innego. To nie jest niezwyk艂a rzecz w Polsce.

On spotka艂 nas na ulicy i powiedzia艂 mi gdzie zaparkowa膰 samoch贸d w jego wje藕dzie, wtedy kontynuowali艣my wchodzenie do domu by spotka膰 jego 偶on臋. Czes艂awa jest energiczna kobieta z kasztanowatymi w艂osami, nauczycielem i dobrym kucharzem. Oczywi艣cie zacz臋li艣my si臋 z kaw膮 i ciastkami, powiedzieli艣my na chwil臋 i wtedy mieli艣my posi艂ek po艂udniowy rolada, kurcz臋cia, ziemniak贸w, sa艂aty ziemniaka , mizeria i pikli domowej robot贸w. Wszystko by艂o doskona艂e. Byli艣my wypychani z 偶ywno艣ci膮 i zdecydowani pospacerowa膰 w g贸rze strom膮 g贸rsk膮 drog臋 do szczytu wzg贸rza by odwiedzi膰 ko艣ci贸艂 i kaplic臋.

To by艂o ca艂kiem wzniesienie si臋 i zagrodzili艣my oko艂o 6 raz贸w naprz贸d spos贸b by wzi膮膰 troch臋 przerwy. Naprz贸d Ed drogi wskaza艂 r贸偶ne domy, kt贸re by艂y na sprzeda偶 i nadmierne ceny, kt贸re w艂a艣ciciele pr贸bowali dosta膰 si臋 dla nich. Raz osi膮gn臋li艣my szczyt, zobaczyli艣my ko艣ci贸艂, wzi臋li艣my r贸偶nemu szlakowi na d贸艂 inn膮 stron臋 do 艣rodka miasta gdzie zdecydowali艣my si臋 odebra膰 taks贸wk臋 do domu.

W ty艂 w Ed domu i jego 偶ona powiedzia艂a nam, 偶e oni wystawiaj膮 na sprzeda偶 ich dom tak oni mog膮 cofn膮膰 si臋 do obszaru Wroc艂aw gdzie jego 偶ona pochodzi z. Oni byli w Wis艂a kilkoma 10 lat z tak i oni s膮 gotowi by zrobi膰 ruch tak je偶eli szukasz mi艂ego domu w g贸rskiej dolinie by kupi膰, niech wiem :-) To jest wielki jad膮cy na nartach obszar.

Tuesday, June 23, 2009

Wis艂a











We left Krak贸w about 11AM after having our last breakfast in the local restaurant. The drive to Wis艂a was nice although very rainy until we hit Bielsko-Bia艂a and the the rain stopped. the terrain is so different in this part of Poland that we have seen for the last two years. Hilly, many elevation changes, it would have been nice if the sun could have come out to clear the viewing areas but it was still a nice change.

Wis艂a is in a hill valley so we had to ascend the "mountain" and descend to enter the village or town. I'm not sure which it is. We arrived at the hotel Vestina about 2PM, got our room, a nice room with a balcony and a view of the hills and stream across the road. We unpacked our clothes, then took a ride to Ustron to find a bank where we could exchange some money into smaller bills. We went to the ING bank and they refused to do it for us. I think it was the attituede of the senior cashier that made me the most angry. What a nasty lady. We left that bank, went back to the square in Wis艂a where we found another ING bank and the young girl there had no problem exchanging thing money for us. I bought a rose from the local flower shop and took it back to her. She was happy and so were we.

We made a stop in Hotel Polonia restaurant for some ice cream and coffee and then rreturned to ur hotel so I could try out this new radio connection to the internet. It took a little work but it is working.

Zostawili艣my Krak贸w o 11AM po mieniu naszego ostatniego 艣niadania w miejscowej restauracji. Przeja偶d偶ka do Wis艂a by艂a mi艂a chocia偶 bardzo deszczowa a偶 b臋dziemy uderza膰 Bielsko Bia艂a i, kt贸ry deszcz zatrzyma艂. teren jest tak r贸偶ny w tej cz臋艣ci Polski, kt贸ra widzimy od poprzednich dwu lat. Pag贸rkowaty, du偶o zmian wzniesienia , to by艂oby mi艂e je偶eli s艂o艅ce mog艂o wyj艣膰 oczy艣ci膰 ogl膮daj膮ce obszary ale to by艂o ciche mi艂a zmiana.

Wis艂a jest w dolinie wzg贸rza tak musieli艣my wst膮pi膰 "na g贸r臋" i zej艣膰 wej艣膰 do wsi albo miasta. Nie jestem pewny, kt贸rym to jest. Przybyli艣my do hotelu Vestina o 2PM, dostali艣my nasz pok贸j, mi艂y pok贸j z balkonem i widokiem {zamiarem} wzg贸rz i strumienia poprzez drog臋.
Rozpakowali艣my nasze ubranie, wtedy wzi臋li艣my jazd臋 do Ustron by znale藕膰 bank gdzie mogliby艣my wymieni膰 kilka pieni臋dzy do mniejszych rachunk贸w. Poszli艣my do banku ING i oni odm贸wili robi膰 to dla nas. My艣l臋, 偶e to by艂 attitude starszego kasjera, kt贸ry zrobi艂 mnie najbardziej rozgniewanym. Jaka okropna pani. Wyruszyli艣my, 偶e bank, wr贸ci艂 do kwadratu w Wis艂a gdzie znale藕li艣my inny ING bank i m艂oda dziewczyna tam nie mia艂a 偶adnego problemu wymieniaj膮cego pieni膮dze rzeczy dla nas. Kupi艂em r贸偶臋 od miejscowego sklepu kwiatu i odebra艂em to do niej. Ona by艂a szcz臋艣liwa i tak by艂a my.

Zrobili艣my zatrzymanie w Hotelu Polonia restauracji dla kilku lod贸w i kawy i wtedy rreturned do hotelu Ur tak m贸g艂bym wypr贸bowa膰 to nowe po艂膮czenie radia do internetu. To wzi臋艂o troch臋 pracy ale to pracuje.

Monday, June 22, 2009

Dinner

We saw a nice dinner tonight in Pod Aniolami. It's on Grodzka street in what was called the Royal Route of the King from Wawel castle to the market square. First of all the ambience of this restaurant is amazing. Housed in an old cellar you are welcomed by the sound of running water – courtesy of the small fountain on one wall – and bird song – courtesy of the caged birds singing to each other across the restaurant (we spent a good few minutes trying to decide whether or not the birds were real. They were real, or else they were extremely convincing automata!). All this – plus the eclectic collection of bric-a-brac on the walls and the friendly and efficient waiting staff – helps to create an interesting and pleasant atmosphere in which to enjoy the traditional Polish food that is on the menu.

I had traditional Polish veal, asparagus, creme sauce and potatoes cooked in their own skins. Joan had roast duck, potatoes, cranberries and red cabbage. Our dining table was in the cellar next to a raised fireplace in a stone room that had 5 tables. Joan and I were the only ones there because we were early for dinner, 6PM. It was a nice way to end our stay in Krak贸w. Tomorrow we head to Wis艂a, to our new hotel and I am not sure of the internet connection there.

Zobaczyli艣my mi艂y obiad dzisiaj wieczorem w Str膮ka Aniolami. To jest na Grodzka ulicy w czym by艂o nazwane Kr贸lewski Szlak Kr贸la od zamku Wawel do plac targowy. Przede wszystkim otoczenie tej restauracji zdumieje. Ulokowany w starej piwnicy jeste艣 mile widziany przez d藕wi臋k kurtuazji – wody bie偶膮cej ma艂ego 藕r贸d艂a na jednej 艣cianie – i kurtuazji piosenki – ptaka zamkni臋tych w klatce ptak贸w 艣piewaj膮cych jeden do drugiego poprzez restauracj臋 (sp臋dzili艣my sporo minuty trudne zdecydowa膰 si臋 czy tak czy nie ptaki by艂y prawdziwe. Oni byli rzeczywi艣ci, inaczej oni nadzwyczaj przekonywali automaty!). Ca艂e to – plus eklektyczny zbi贸r bibelot贸w na 艣cianach i przyjacielski i skuteczny czekaj膮cy personel – pomaga tworzy膰 zainteresowanie i mi艂膮 atmosfer臋, w kt贸rej ucieszy膰 si臋 tradycyjn膮 polsk膮 偶ywno艣ci膮, kt贸ra jest na menu.

Mia艂em tradycyjn膮 polsk膮 ciel臋cin臋, szparag, sos kremu i ziemniaki zagotowa艂y si臋 w ich w艂asnych sk贸rach. Joan mia艂a pieczon膮 kaczk臋, ziemniaki, 偶urawiny b艂otne i czerwona kapusta. Nasz jedz膮cy obiad st贸艂 by艂 w piwnicy obok podniesionego kominka w kamiennym pokoju, kt贸ry mia艂 5 sto艂贸w. Joan i ja by艂em tylko jednymi tam poniewa偶 byli艣my wcze艣ni dla obiadu, 6PM. To by艂 mi艂y spos贸b by sko艅czy膰 nasz pobyt w Krakowie. Jutro, kt贸rego prowadzimy do Wis艂a, do naszego nowego hotelu i nie jestem pewny po艂膮czenia internetu tam.

Kazimierz2

Remuh Jewish Cemetery
Old Synagogue


Na Skalce church
Crypt under Na Skalce.
Wyspia艅ski Tomb
sw. Katarzyna Church

Rainy again today but not steady so we went back to Kazimierz to see places. We parked of Gazowa and then walked up Bo偶ego Cia艂o street to Miesala street. It was along Cia艂o where the tall walls seperated the worlds of the Jews and the Gentiles from 1608 to 1822. Taking a left on Skaleczna, the first church we encountered was the church of 艣w. Katarzany. It's a tall, gracefull and airy Gothic church built by Kazimierz the Great for the Austin Friars in the 1360's. The corridors leading from the entrance on Augustia艅ska street are covered in 15th-century frescoes.
At the end of this street is the church I really wanted to see, Ko艣cio艂 艣w, Micha艂a. It was the first pre-Christian center on Skalka street. On the original site was built an 11th century Romanasquerotunda dedicated to St. Michael. It was replaced by a Gothic church funded by Kazimierz the Great. That was torn down in 1733 and replaced with the current Baroque church.
On this site, St. Stanis艂aw was executed in 1079 for supporting a revolt against the king. The story is that he was murdered by the king, his body hacked into pieces and scattered throughout Poland. Eventually they were all collected, put into a silver coffin that is now in the cathedral on Wawel hill. He was then made a saint.
Below the church is the Crypt of the Worthy. Among those buried there are artists like Wyspia艅ski and Malczewski, the composer Szymanowski and writers like Kraszewski. The tomb of Wyspia艅ski is the most interesting in it's shape compared to all of the others.
We had an interesting expierence while sitting in the church. After about 15 minutes, while we were sitting on chairs in from of the separated aisles of pews, about 30 young friars came out of the vestibule in their white robes and sat in pews all around us. There were 5 sitting behind us. At the altar, one started reciting prayers which were answered by the other friars. It went on for about 15 minutes and then they all started singing polish prayer songs. We were surrounded by sound, live music, almost like Gregorian chant. It went on for about half an hour, then they stopped, got up and walked back into the vestibule. What a great experience!!!
From there we walked back over Bo偶ego Cia艂o into the once Jewish district and visited the old synagogue and Jewish cemetery. The rain wasn't a big problem today so we took advantage of the weather and walked around as much as we could. Tonight we will go the the Rynek for our last supper in Krakow. We leave tomorrow for Wis艂a.

Deszczowy znowu dzisiaj ale nie sta艂y tak wr贸cili艣my do Kazimierz by zobaczy膰 miejsca. Zaparkowali艣my Gazowa i wtedy weszli艣my na g贸r臋 Bo偶ego Cia艂o ulic臋 do Miesala ulicy. To by艂o naprz贸d Cia艂o gdzie wysoki 艣cian seperated 艣wiaty 呕yd贸w i Goje od 1608 do 1822. Branie lewego na Skaleczna, pierwszym ko艣ciele, kt贸ry spotkali艣my byli ko艣ci贸艂 艣w. Katarzany. To jest wysoki, pe艂ny wdzi臋ku i przewiewny gotycki ko艣ci贸艂 zbudowany przez Kazimierz Wielkie dla augustian贸w w 1360. Korytarze wiod膮ce od wej艣cia na Augustia艅ska ulicy s膮 pokryte w 15. stulecia freskach.
Przy ko艅cu tej ulicy jest ko艣ci贸艂, kt贸ry naprawd臋 chcia艂em zobaczy膰, Ko艣cio艂 艣w, Micha艂a. To by艂 pierwszy przedchrze艣cija艅ski 艣rodek na Skalka ulicy. Na oryginale miejsce by艂o zbudowane 11. stulecia Romanasquerotunda oddany do 艣w. Michaela. To by艂o zast膮pione przez gotycki ko艣ci贸艂 skonsolidowany przez Kazimierz Wielkie. To by艂o rozebrane w 1733 i zast膮pionym aktualnym Barokowym ko艣cio艂em.

Na tym miejscu, 艣w. Stanis艂aw by艂 wykonany w 1079 dla popierania buntu przeciw kr贸lowi. Historia jest, 偶e on by艂 zamordowany przez kr贸la, jego cia艂o w艂ama艂o si臋 do kawa艂k贸w i rozproszy艂o si臋 przez Polsk臋. Ostatecznie oni byli wszyscy zebrani, po艂o偶eni do srebrnej trumny, kt贸ra jest teraz w katedrze na wzg贸rzu Wawel. On by艂 wtedy zrobiony 艣wi臋ty.

Poni偶ej ko艣cio艂a jest Krypta Godnego. Po艣r贸d tych zakopany s膮 arty艣ci jak Wyspia艅ski i Malczewski, kompozytora Szymanowski i pisarze jak Kraszewski. Grobowiec Wyspia艅ski jest najbardziej interesuj膮cy w tym jest kszta艂t por贸wnany z wszystkim z inni.
Mieli艣my interesuj膮ce do艣wiadczenie podczas siedzenia w ko艣ciele. Potem oko艂o 15 minut, podczas gdy siedzieli艣my na krzes艂ach w od rozdzielonych naw bocznych 艂awek, oko艂o 30 m艂odych zakonnik贸w przyszli艣my z westybulu w ich bia艂ych szatach i usiedli艣my w 艂awkach wszystko dooko艂a nas. Tam by艂o 5 posiedzenia za nami. Przy o艂tarzu, jedne zacz臋te recytuj膮ce modlitwy, kt贸re by艂y odpowiedziane przez innych zakonnik贸w. To posz艂o dalej przez oko艂o 15 minut i wtedy oni wszyscy zacz臋li 艣piew piosenek modlitwy blasku. Byli艣my otoczeni przez d藕wi臋k, muzyka na 偶ywo, prawie jak 艣piew gregoria艅ski. To posz艂o dalej przez oko艂o p贸艂 godzin臋, wtedy oni zatrzymali si臋, podniesieni i wr贸cili piechot膮 do westybulu. Jakie wielkie do艣wiadczenie!!!

Stamt膮d wr贸cili艣my piechot膮 ponad Bo偶ego Cia艂o do raz 偶ydowskiego rejonu i odwiedzili艣my star膮 synagog臋 i 偶ydowski cmentarz. Deszcz nie by艂 du偶ym problemem dzisiaj tak skorzystali艣my z pogody i przeszli艣my si臋 tyle co mogliby艣my. Dzisiaj wieczorem p贸jdziemy Rynek dla naszej ostatniej kolacji w Krakowie. Zostawimy jutro dla Wis艂a.

Sunday, June 21, 2009

Rest Day!




Still raining so we decided to make it a rest day and go to Galeria Kazimierz, a shopping mall in Kazimierz. There was a nice water fountain with choreographed water spurts that was entertaining. Inside we found Jeff's American restaurant and had breakfast. We checked the local Cinema City, found Angels and Demons still playing and bought tickets to see it. Cost 30zl. The fictional story is about the church and has nothing today with reality but Tom Hanks was in it so we decided on that for our choice. It was entertaining but not a great films. We got home about 5PM and now we're waiting for dinner time at the local restaurant.

Jeszcze padaj膮ce tak zdecydowali艣my si臋 zrobi膰 to dniem odpoczynku i p贸j艣膰 do Galeria Kazimierz, centrum handlowego w Kazimierz. By艂a mi艂a fontanna z wod膮 z choreographed wod膮 tryska, kt贸ra zabawia艂a. Wewn膮trz my znalaz艂a ameryka艅ska restauracja Jeffa i mia艂a 艣niadanie. Sprawdzili艣my miejscowe Kina Miasto, znale藕li艣my Anio艂贸w i Demony jeszcze bawi膮ce si臋 i kupili艣my bilety by zobaczy膰 to. Kosztowany 30zl. Beletrystyczna historia jest o ko艣ciele i nie ma niczego dzisiaj z rzeczywisto艣ci膮 ale Tom Hanks byli w tym tak zdecydowali艣my dalej tamto dla naszego wyboru. To zabawia艂o ale nie wielki pokrywa cienk膮 warstw膮 si臋. Dostawali艣my si臋 do domu o 5PM i teraz czekamy na por臋 obiadow膮 w miejscowej restauracji.

Saturday, June 20, 2009

Wieliczka





Today, due to rainy conditions we made two indoor excursions. The first was to the Wieliczka Salt mine and the second to the National Museum.

The Wieliczka Salt Mine, located in the town of Wieliczka, is within Krak贸ws metropolitan area. It had been until 2007 in continuous operation, producing table salt, since the 13th century. It was one of the world's oldest operating salt mines (the oldest being in Bochnia, Poland, some 20 kilometers distant from Wieliczka).

Active mining was discontinued in 1996 due to low salt prices and mine flooding. The mine remains a major tourist attraction. It reaches a depth of 327 meters and is over 300 km long.
The Wieliczka salt mine features a 3.5-km. tour for visitors (less than 1% of the length of the mine's passages) that includes statues of historic and mythic figures. The older works were sculpted out of rock salt by miners; more recent figures have been fashioned by contemporary artists. Even the crystals of the chandeliers are made from rock salt that has been dissolved and reconstituted to achieve a clear, glass-like appearance. The rock salt is naturally grey, in various shades like granite, so that the carvings resemble carved unpolished granite rather than having the white or crystalline appearance that many visitors expect.

We found the place easily thanks to many signs, parked and walked to the entrance room that was crowded with people. They have tours available in all languages so naturally we chose the one in English. Cost 49zl each for the 3 hour tour. We waited about 15 minutes for the tour to start, the guide opened a door leading to the stairs. There are 360 stairs that led us to the level our tour began on. It's not the bottom of the mine. The stairs led downward in a square circle and it was a little dizzying by the time we reached the bottom. The mine is really an incredible place to visit. Salt was everywhere, the walls, the ceilings and even the floors were made of salt.
We visited several chambers, the most impressive one was the gigantic room housing an altar, salt chandeliers and many statues carved from salt. From there we walked down deeper into the mine to view yet more chambers carved out of this salt. There is so much I could say about this place but it would be better if you just Google the Wieliczka Salt Mine and read about it yourself.

After the tour we headed back to Krak贸w, it was still raining so we went to the National Museum, had szarlotka and coffee and looked at all the art work on display there. On set of rooms in particular was impressive for me. It had many old military uniforms, armour, swords and head gear from ancient times. Two pieces were even available to try on so Joan and I did and I took the pictures of us. I had hope to see some of the works of Matejko and Wyspia艅ski but they had only a few. Strangely enough, they had a new exhibition of American artists including Andy Warhol. I didn't find that too interesting. At 6PM we were done walking around and headed back to our hotel. Tomorrow is supposed to be partly sunny with some rain so maybe it will our day to head toward Zakopane.

Dzisiaj, z powodu deszczowych warunk贸w zrobili艣my dwie domowe wycieczki. Pierwszy by艂 do Wieliczka Kopalni soli i drugiej do Muzeum Narodowe.

Wieliczka Kopalnia Soli, zlokalizowana w mie艣cie Wieliczka, jest w granicach aglomeracji Krakow贸w. To by艂o a偶 do 2007 w ci膮g艂ej operacji, produkuj膮c s贸l kuchenn膮, od 13. stulecia. To by艂a jedna ze 艣wiata najstarszych dzia艂aj膮cych kopal艅 soli (najstarsze bycie w Bochnia, Polsce, kilka 20 kilometr贸w odleg艂e z Wieliczka).

Aktywne g贸rnictwo by艂o przerwane w 1996 z powodu nisko s艂onych cen i moje wylewanie. Kopalnia pozostaje wa偶n膮 atrakcj膮 turystyczn膮. To osi膮ga g艂臋boko艣膰 327 metr贸w i jest ponad 300 km d艂ugim.
Kopalnia soli Wieliczka prezentuje 3.5 km. objazdu dla go艣ci (mniej ni偶 1% z d艂ugo艣ci przej艣膰 kopalni), kt贸rzy w艂膮czaj膮 pos膮gi historycznych i mitycznych figur. Starsze prace by艂y wyrze藕bione z soli kamiennej przez g贸rnik贸w; ostatniejsze figury by艂y ukszta艂towane przez wsp贸艂czesnych artyst贸w. Nawet kryszta艂y 偶yrandoli s膮 zrobione od soli kamiennej, kt贸ra by艂a roz艂o偶ona i odtworzy艂a dokona膰 jasne, jak szk艂o pojawienie si臋. S贸l kamienna jest naturalnie szara, w r贸偶nych cieniach jak granit, wi臋c, 偶e rze藕by s膮 podobnym do wyrze藕bionego nie polerowanego granitu raczej ni偶 maj膮ce bia艂e albo krystaliczne pojawienie si臋, kt贸re du偶o go艣ci oczekuj膮.

Znale藕li艣my miejsce 艂atwo dzi臋ki czemu艣 du偶o znak贸w, zaparkowane i chodzeni do pokoju
wej艣cia, kt贸ry by艂 przepe艂niony z lud藕mi. Oni maj膮 objazdy dost臋pne we wszystkich j臋zykach tak naturalnie wybrali艣my jeden po angielsku. Kosztowany 49zl ka偶dy dla 3 objazdu godziny.
Czekali艣my oko艂o 15 minut na objazd by zacz膮膰, przewodnik otworzy艂 drzwi wiod膮ce do schod贸w. Tam s膮 360 schod贸w, kt贸re prowadzi艂y nas do poziomu nasz objazd zacz膮艂 si臋 dalej. To nie jest dno kopalni. Schody prowadzi艂y na d贸艂 w kwadratowym kole i to by艂o troch臋 przyprawiania o zawr贸t g艂owy przez czas osi膮gn臋li艣my dno. Kopalnia jest naprawd臋 niewiarogodne miejsce by bywa膰. S艂ony by艂 wsz臋dzie, 艣ciany, sufity i nawet pod艂ogi by艂y zrobione z soli. Odwiedzili艣my kilka izb, najbardziej wywo艂uj膮ca g艂臋bokie wra偶enie jedna by艂a gigantyczny pok贸j lokuj膮cy o艂tarz, s艂one 偶yrandole i du偶o pos膮g贸w wyrze藕bione od soli. Stamt膮d zeszli艣my g艂臋bszy do kopalni by obejrze膰 jeszcze wi臋cej izb wyrze藕bione z tej soli. Tam jest tylu m贸g艂bym powiedzie膰 o tym miejscu ale to by艂oby lepsze gdyby ty w艂a艣nie Google Wieliczka Kopalnia Soli i przeczyta艂oby o tym sam.

Po obje藕dzie poszli艣my w ty艂 do Krakowa, to jeszcze pada艂o tak poszli艣my do Muzeum Narodowe, mieli艣my szarlotka i kaw臋 i wygl膮dali艣my w og贸le sztuka pracuj膮 nad pokazem tam. Na zestawie pokoi w szczeg贸lno艣ci by艂 wywo艂uj膮ce g艂臋bokie wra偶enie dla mnie. To mia艂o du偶o starych mundur贸w wojskowych, zbroj臋, miecze i he艂m od staro偶ytnych czas贸w. Dwa kawa艂ki by艂y nawet dost臋pne by przymierzy膰 tak Joan i zrobi艂em i wzi膮艂em obrazy nas. Mia艂em nadziej臋 by zobaczy膰 kilka z prac Matejko i Wyspia艅ski ale oni mieli tylko kilka. Rzecz dziwna, oni mieli now膮 wystaw臋 ameryka艅skich artyst贸w w艂膮czaj膮c Andy Warhol. Nie znalaz艂em, 偶e zbyt interesuj膮ce. Przy 6PM byli艣my zrobieni przechadzanie si臋 i poszli艣my w ty艂 do naszego hotelu.
Jutro jest przypuszczany by by膰 cz臋艣ciowo s艂oneczny z troch臋 deszczem tak by膰 mo偶e to b臋dzie nasz dzie艅 by p贸j艣膰 ku Zakopane.

Friday, June 19, 2009

Wyspia艅ski

Beautiful old ceramic stove
Adam & Izabela Czartoryscy

Parquet Floors

Stained glass window.
Stanis艂aw Wyspia艅ski (Click)

Our primary objectives today were to see the Czartoryski Museum, Wyspia艅ski Museum and the Franciscan church that houses many of his stain glass work. The weatherman forecasted rain but it was sunny with gray clouds in the distance. I decided to take a chance, wear shorts and sandals instead. Bad idea. An hour and half after we arrived in the Rynek the rain started with gusty winds.


Nevertheless, we had breakfast outside before the rain started and then walked to the Czartoryski Museum. The Czartoryski is a family of a Grand Ducal Lithuanian descent. They used the Czartoryski Coat of arms and were the leading noble family of the Polish-Lithuanian Commonwealth in the 18th century. The Czartoryski Museum and Library was founded in Pulawy in 1796 by Princess Izabela Czartoryska to preserve Polish heritage in keeping with the Princess' motto: "The Past to the Future". In 1870 prince W艂adyslaw Czartoryski decided to move the collection to Krak贸w, where it arrived in 1876. The museum itself is in a very nice old building with many different types of parquet floors, nicely painted walls and beautiful staircases. The price to view is only 10zl for two people. We spent about two hours there and went to the Franciscan church to see the stained glass work of Stanis艂aw Wyspia艅ski.


I was first introduced to the work of this master craftsman by cousin Luka and it has always been my interest to see his work in person. He was not just a master of stain glass but also painting, sculpture, woodworking, furniture making, anything that had to do with creative crafts.


It was raining hard as we walked down Grodska street to the connecting street to the church. Inside the church was a small choir in the middle of a practice session at the altar so we sat and listened to them. It was nice to hear live music, be in a great church and view the stain glass windows behind the altar. The most famous one was actually behind us at the entrance door and we didn't see it until the practice was over. It's really magnificent. So much planning and work must have gone into it. Each pane connects with the other to make a gigantic glass window. The weather kept us in the church for an hour and then we walked to his museum.


This museum is filled with his different types of art work and many portraits of him. It's on S艂owianska street, also near the Rynek so when we were done we stopped for a cup of hot coffee, walked in the rain to the bus stop and caught number #129 bus to take us back to our hotel.


Rain is again forcasted for tomorrow so we will probably go to the Wieliczka Salt mine and spend the day underground.


Nasze podstawowe cele dzisiaj by艂y biskupstwo Czartoryski Muzeum, Wyspia艅ski Muzeum i franciszka艅ski ko艣ci贸艂, kt贸ry lokuje wiele z jego pracy szk艂a plamy. Meteorolog przewidzia艂 deszcz ale to by艂o s艂oneczne z chmurami szaro艣ci w odleg艂o艣ci. Zdecydowa艂em si臋 zaryzykowa膰, nosi膰 szorty i sanda艂y zamiast tego. Z艂a idea. Godzina i p贸艂 gdy przybyli艣my do Rynek deszcz zacz臋ty z porywistymi wiatrami.

Niemniej jednak, mieli艣my 艣niadanie na zewn膮trz zanim deszcz zacz膮艂 si臋 i wtedy chodzi艂 do Czartoryski Muzeum. Czartoryski jest rodzin膮 Wielkiego Ksi膮偶臋cego litewskiego zej艣cia. Oni u偶ywali Czartoryski Herbu i byli wiod膮c膮 szlachetn膮 rodzin膮 polskiej litewskiej Wsp贸lnoty w 18. stuleciu. Czartoryski Muzeum i Biblioteka by艂a za艂o偶ona w Pulawy w 1796 przez Ksi臋偶nej Izabela Czartoryska by zachowa膰 polskie dziedzictwo w utrzymywaniu z mottem Ksi臋偶nych: "Przesz艂o艣膰 do Przysz艂o艣ci". W 1870 ksi臋cia W艂adyslaw Czartoryski zdecydowa艂 si臋 ruszy膰 zbi贸r do Krakowa, gdzie to przyby艂o do 1876. Muzeum sam jest w bardzo mi艂ym starym budynku z wieloma r贸偶nymi typami parkiet贸w, przyjemnie malowa艂 艣ciany i pi臋kne schody. Cena do widoku jest tylko 10zl dla dw贸ch ludzi. Wydali艣my oko艂o dwu godzin tam i poszli艣my do franciszka艅skiego ko艣cio艂a by zobaczy膰, jak witra偶 pracuje Stanis艂aw Wyspia艅ski.

By艂em po pierwsze wprowadzany do pracy tego mistrz cechowy przez kuzyna Luka i to zawsze by艂o moje zainteresowanie by zobaczy膰 jego prac臋 osobi艣cie. On nie by艂 w艂a艣nie panem szk艂a plamy ale te偶 maluj膮cy si臋, rze藕b膮, obr贸bk膮 drzewn膮, meblami robi膮cymi, co艣 co musia艂 czyni膰 z tw贸rczymi zr臋czno艣ciami.

To pada艂o twardo jak zeszli艣my Grodska ulic臋 do 艂膮cz膮cej ulicy do ko艣cio艂a. Wewn膮trz ko艣cio艂a by艂 ma艂y ch贸r w 艣rodku sesji praktyki przy o艂tarzu tak usiedli艣my i s艂uchali艣my ich. To by艂o mi艂e by us艂ysze膰 muzyka na 偶ywo, by膰 w wielkim ko艣ciele i obejrze膰 okna szk艂a plamy za o艂tarzem.

Najbardziej s艂awny jeden by艂 faktycznie za nami przy drzwiach wej艣cia i nie zobaczyli艣my tego a偶 praktyka by艂a wsz臋dzie. To jest naprawd臋 wspania艂e. Tyle planowania i praca musia艂a p贸j艣膰 do tego. Ka偶da szyba 艂膮czy si臋 z innym by zrobi膰 gigantyczne okno szk艂a. Pogoda trzyma艂a nas w ko艣ciele przez godzin臋 i wtedy chodzili艣my do jego muzeum.

To muzeum jest wype艂niane jego r贸偶nymi typami pracy sztuki i du偶o portret贸w go. To jest na S艂owianska ulicy, te偶 blisko Rynek tak kiedy byli艣my zrobieni zatrzymali艣my si臋 dla fili偶anki gor膮cej kawy, weszli艣my deszcz do przystanku autobusowego i z艂apali艣my numerowi #129 autobusu by odebra膰 nas do naszego hotelu.

Deszcz jest znowu przewidziany dla jutro tak prawdopodobnie p贸jdziemy do Wieliczka Kopalni soli i sp臋dzimy dzie艅 pod ziemi膮.

Thursday, June 18, 2009

Auschwitz





The weather man says rain and chilly for the next three days so we thought we better make the trip to Auschwitz today in good weather. It was a beautiful day as far as the weather was concerned.

We left at 10AM after eating breakfast in the same local restaurant we ate in before. Good food, cheap prices. We headed south through Krak贸w until we reached route 780, then headed east to O艣wiecim. That is the real Polish name for the town that houses the Nazi concentration camp. Auschwitz is the German name.

Driving east on 780 I knew I would pass through the town of Kwacza艂a, the birthplace of my fathers father. We stopped in the cemetery to check for stones with Piekarczyk but the cemetery is relatively new and no stones were of any great age. It may be that relatives are buried in Babice, a larger town west of Kwacza艂a.

But Kwacza艂a is in a beautiful location among rolling hills and houses built all over them. I can imagine it was a nice place to grow up.

As we continued east I saw an old castle tower on a high hill, my curiosity was aroused, there was a sign that pointed in the direction of the tower and said Zamek(castle) so I made a detour to the right and drove up the road. It was very steep, big enough for only one car and had many turns as I finally reached the top. There stood the ruins of an ancient castle and only one car in the parking lot. We got out to explore it, paid 6zl to enter and I was able to climb to the top of the tower for some magnificent views of the area.

After this detour we continued on our was to 脫swiecim. Of course, there were many people there, it was free to enter so we started our walking tour of the worst place I have ever visited. It's what happened here and other places like this that makes it the worst place for me. I just can't understand how humans could be like the Nazi's and all those who supported their ideas. We saw the infamous execution wall, the crematorium, building after building where unhuman thigs were done to Poles, Jews, Czechs, Russians, Hungarians, Czechoslovakians, Roma, men, women and worst of all, little children. We saw the hanging beam where 12 Poles were hanged at one time because they tried to keep in touch with resistance fighters. This place should never be forgotten. After 3 hours we couldn't take anymore so we left.

On the way back we stopped in a Jesuit Monastery in Alvernia and then saw an old palace that is going to be renovated.
Meteorologiczny cz艂owiek m贸wi deszcz i ch艂odny na nast臋pne trzy dni tak pomy艣leli艣my lepiej robimy podr贸偶 do O艣wi臋cimia dzisiaj w dobra pogodzie. To by艂 pi臋kny dzie艅 o ile pogoda by艂a zainteresowana.

Zostawili艣my przy 10AM po jedzeniu 艣niadania w tej samej miejscowej restauracji, kt贸r膮 zjedli艣my w przedtem. Dobra 偶ywno艣膰, tanie ceny. Idziemy na po艂udnie przez Krak贸w a偶 osi膮gn臋li艣my szlak 780, wtedy prowadzeni na wsch贸d do O艣wiecim. To jest rzeczywiste polskie imi臋 dla miasta, kt贸re lokuje Lagier. O艣wi臋cim jest niemieckie imi臋.

Nap臋dowy wsch贸d na 780 wiedzia艂em, 偶e przeszed艂bym miasto Kwacza艂a, miejsca urodzenia mojego ojc贸w ojca. Zatrzymali艣my si臋 w cmentarzu by sprawdzi膰 dla kamieni z Piekarczyk ale cmentarz jest stosunkowo nowy i 偶adne kamienie nie by艂y jakiegokolwiek wielkiego wieku. To mo偶e by膰, 偶e krewni s膮 grzebani w Babice, wi臋kszym miejskim zachodzie Kwacza艂a.
Ale Kwacza艂a jest w pi臋knej lokalizacji po艣r贸d faliste wzg贸rza i domy zbudowane po nich. Mog臋 wyobrazi膰 sobie, 偶e to by艂o mi艂e miejsce by dorosn膮膰.

Jak trwali艣my na wsch贸d zobaczy艂em star膮 wie偶臋 zamku na wysokim wzg贸rzu, moja ciekawo艣膰 by艂a budzona, by艂 znak, kt贸ry wskaza艂 w kierunku wie偶y i powiedzia艂 Zamek(zamek) tak robi臋 objazd w prawo i podjecha艂em drog臋. To by艂o bardzo strome, do艣膰 du偶e dla tylko jednego samochodu i mia艂o du偶o obrot贸w jak w ko艅cu osi膮gn膮艂em szczyt. Tam wytrzymany ruiny staro偶ytnego zamku i tylko jeden samoch贸d w parkingu. Wyszli艣my zbada膰 to, zap艂acili艣my 6zl by wej艣膰 i mog艂em wspi膮膰 si臋 do szczytu wie偶y dla kilku wspania艂ych widok贸w obszaru.

Po tym obje藕dzie, kt贸ry kontynuowali艣my na naszym byli do 脫swiecim. Oczywi艣cie, tam byli du偶o ludzi tam, to by艂o wolne by wej艣膰 tak zaczynali艣my nasz膮 wycieczk臋 piesz膮 najgorszego miejsca, kt贸re kiedykolwiek odwiedzi艂em. To jest co zdarzone si臋 tutaj i inne miejsca w ten spos贸b, kt贸re robi膮 to najgorszym miejscem dla mnie. W艂a艣nie nie mog臋 zrozumie膰 jak ludzie mogliby by膰 jak hitlerowca i wszyscy ci, kt贸rzy poparli ich idee. Zobaczyli艣my nies艂awn膮 艣cian臋 wykonania , krematorium, buduj膮c po budowie gdzie nieludzkie rzeczy by艂y zrobione do Polak贸w, 呕yd贸w, Czech贸w, Rosjan贸w, W臋gr贸w, mieszka艅c贸w Czechos艂owacji, Romy, m臋偶czyzn, kobiet i najgorzej wszystkiego, ma艂ych dzieci. Zobaczyli艣my wisz膮c膮 belk臋 gdzie 12 Polak贸w by艂y powieszeni jednocze艣nie poniewa偶 oni spr贸bowali utrzyma膰 kontakt z wojownikami oporu. To miejsce powinno nigdy nie by膰 zapominane.

Po 3 godzinach nie mogliby艣my wzi膮膰 wi臋cej tak wyruszyli艣my.