We woke up about 8:30AM, Joan wanted some coffee, called the receptionist and was told the restaurant was serving breakfast from 8AM until 11AM. We got dressed and went downstairs to the restaurant. Inside were many empty tables, we were the only ones there. In fact, we are the only ones staying in the hotel so far. Kind of strange, it's like we have this whole place to ourselves. I'm sure this bad weather has something to do with it. Someone came out of the kitchen and told us our breakfast was waiting at the table. It was the traditional breakfast of bread, butter, cheese, different cold cuts, tomatoes, yogurt, coffee, tea or juice and a sweetroll. We ate and then headed up the winding mountain road to cross over into Sycyzrk. Once inside the city limits I called Ed and he gave me directions to his house, or half house. His house is actually divided in two, the top half and garden belong to him and the bottom half to someone else. It's not an uncommon thing in Poland.
He met us on the street and told me where to park the car in his driveway, then we proceeded to enter the house to meet his wife. Czes艂awa is an energetic woman with auburn hair, teacher and a good cook. Of course we started off with coffee and cakes, talked for a while and then had lunch of rolada, chicken, potatoes, potato salad, mizeria and homemade pickles. Everything was excellent. We were stuffed with food and decided to take a walk up a steep mountain road to the top of a hill to visit a church and chapel.
It was quite a climb and we stopped about 6 times along the way to take a little break. Along the way Ed pointed out different houses that were for sale and the extravagant prices the owners were trying to get for them. Once we reached the top, saw the church, we took a different route down the other side to the center of town where we decided to take a taxi back to the house.
Back at the house Ed and his wife told us that they are putting thier house up for sale so they can move back to the Wroc艂aw area where his wife comes from. They have been in Wis艂a some 10 years of so and they are ready to make a move so if you are looking for a nice house in a mountain valley to buy, let me know :-) It's a great skiing area.
Dzisiaj mia艂 nasz dzie艅 spotka膰 Ed Myska i jego 偶on臋, Czes艂awa. Oni mieszkaj膮 w Sycyzrk, mie艣cie na innym boku g贸ry z Wis艂a gdzie pozostawali艣my. G贸ra jest wi臋cej jak podg贸rze w p贸艂nocnych G贸rach Skalistych ale cicha dostarcza tobie mi艂e widoki kiedy to nie jest szaro艣膰, deszczowa i pochmurne jak to by艂 poprzednie cztery dni. Pogoda zdecydowanie po艂o偶y艂a t艂umik na naszym pobycie w Wis艂a i przewidywanie jest dla wi臋cej deszczu i szturmuje nast臋pne trzy dni tak w艂a艣nie mogliby艣my g艂ow臋 dla do domu wcze艣nie.
Budzili艣my si臋 oko艂o 8:30AM, Joan chcia艂a troch臋 kawy, nazwanej recepcjonist臋 i by艂a powiedziana, 偶e restauracja podaje 艣niadanie od 8AM a偶 do 11AM. Ubrali艣my si臋 i poszli艣my ze schod贸w do restauracji. Wewn膮trz by艂y du偶o pustych sto艂贸w, my byli艣my tylko jednymi tam. Faktycznie, jeste艣my tylko jednymi pozostaj膮cymi w hotelu dotychczas. Mi艂y ze strony dziwnego, to jest jak mamy to ca艂e miejsce do siebie. Jestem pewny, 偶e ta kiepska pogoda ma co艣 by czyni膰 z tym. Kto艣 przyszed艂 z kuchni i powiedzia艂 nam nasze 艣niadanie us艂ugiwa艂o przy stole. To by艂o tradycyjne 艣niadanie chleba, mas艂a, sera, r贸偶nych zimnych przek膮ski, pomidor贸w, jogurtu, kawy, herbaty albo soku i s艂odkiej listy. Zjedli艣my i wtedy byli艣my na czele wij膮c膮 si臋 g贸rsk膮 drog臋 by przej艣膰 do Sycyzrk. Raz wewn膮trz granice miasta nazwa艂em Ed i on da艂 mi instrukcje do jego domu, albo p贸艂 dom. Jego dom jest faktycznie podzielony w dwu, g贸rna po艂owa i ogr贸d nale偶膮 do niego i dolnej po艂owy do kogo艣 innego. To nie jest niezwyk艂a rzecz w Polsce.
On spotka艂 nas na ulicy i powiedzia艂 mi gdzie zaparkowa膰 samoch贸d w jego wje藕dzie, wtedy kontynuowali艣my wchodzenie do domu by spotka膰 jego 偶on臋. Czes艂awa jest energiczna kobieta z kasztanowatymi w艂osami, nauczycielem i dobrym kucharzem. Oczywi艣cie zacz臋li艣my si臋 z kaw膮 i ciastkami, powiedzieli艣my na chwil臋 i wtedy mieli艣my posi艂ek po艂udniowy rolada, kurcz臋cia, ziemniak贸w, sa艂aty ziemniaka , mizeria i pikli domowej robot贸w. Wszystko by艂o doskona艂e. Byli艣my wypychani z 偶ywno艣ci膮 i zdecydowani pospacerowa膰 w g贸rze strom膮 g贸rsk膮 drog臋 do szczytu wzg贸rza by odwiedzi膰 ko艣ci贸艂 i kaplic臋.
To by艂o ca艂kiem wzniesienie si臋 i zagrodzili艣my oko艂o 6 raz贸w naprz贸d spos贸b by wzi膮膰 troch臋 przerwy. Naprz贸d Ed drogi wskaza艂 r贸偶ne domy, kt贸re by艂y na sprzeda偶 i nadmierne ceny, kt贸re w艂a艣ciciele pr贸bowali dosta膰 si臋 dla nich. Raz osi膮gn臋li艣my szczyt, zobaczyli艣my ko艣ci贸艂, wzi臋li艣my r贸偶nemu szlakowi na d贸艂 inn膮 stron臋 do 艣rodka miasta gdzie zdecydowali艣my si臋 odebra膰 taks贸wk臋 do domu.
W ty艂 w Ed domu i jego 偶ona powiedzia艂a nam, 偶e oni wystawiaj膮 na sprzeda偶 ich dom tak oni mog膮 cofn膮膰 si臋 do obszaru Wroc艂aw gdzie jego 偶ona pochodzi z. Oni byli w Wis艂a kilkoma 10 lat z tak i oni s膮 gotowi by zrobi膰 ruch tak je偶eli szukasz mi艂ego domu w g贸rskiej dolinie by kupi膰, niech wiem :-) To jest wielki jad膮cy na nartach obszar.