Saturday, June 28, 2014

DISASTER!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!










OMG. I am so angry today with NFZ. When we signed our contract for health insurance in 2008 the lady asked if we were working and we said we were retired. She produced a standard contract with my name on it an said Joan was also covered. For the last 6 years we have been making monthly payments to NFZ and for the last two temporary residency permits there was no problem. Now Joan is applying for a EU permit with new rules and one of them is that she has to have a letter from NFZ that she is covered under my policy. We thought it should not be a problem. We were horribly wrong.

At the NFZ office the lady asked if we were getting benefits(pension) from the U.S. Of course we said yes. She then informed us that anyone receiving a pension had to pay 9% of it for health insurance. Each person, not just me. Furthermore, she said the contract of the last 6 years was illegal because of this reason. Next she said that we could not be insured because we have no proof that the money we transfer into our account each month was our pension money. Then she said the only solution was to contact the Social Security department in the U.S. and have our electronic payments made directly to our Polish bank. Our only solution to the problem is to have PRIVATE insurance until the matter is cleared up. Of course, with two contracts, one for Joan and one for me, our insurance costs will double. Even worse, the only way we can change the bank address and name is to travel to Krakow where there have a U.S. Federal Benefit Unit. This whole process took four hours to discover and the icing on the cake is that when we were leaving Joan noticed I had blood on the front of my shirt. Evidently walk up and down stairs had opened one of the incisions from the operation and now it was bleeding.

I called the doctor, he said to go to the hospital and there they examined the opening, said it was nothing to worry about, put a bandage over it and said come back Monday morning.

I don't know if it was the stress or the walking that caused the problem, maybe both. However, I am so angry over what has happened today and the monthly increase in costs of living I thought briefly about moving but it passed quickly. What makes me so angry is that none of this is our fault. You would think that someone in NFZ would have caught this problem in the 6 years we have been with them. It was the manager of the NFZ office who gave us this contract. Surely if she knew we were retired and not working we must be getting a pension. Maybe she was one of those numerous people here who think that every American is rich.

We also received an email from the tax office that our document was mailed on the 17th of June. It's 10 now and still no document. 10 DAYS to go across town, a small town at that.

The only highlight of the day were the hydrangia's, the fields of Purple and the new sidewalk leading to our osiedle.

OMG. Dzisiaj jestem strasznie zły na NFZ. Kiedy podpisaliśmy umowę na ubezpieczenie zdrowotne w 2008 roku, pani zapytała, czy pracujemy, a my powiedzieliśmy, że jesteśmy na emeryturze. Dała standardową umowę z moim nazwiskiem, powiedziała, że  Joan również jest tym objęta. Przez ostatnie 6 lat dokonywaliśmy miesięcznych wpłat  na NFZ i przez ostatnie dwa tymczasowe pozwolenia na pobyt nie było problemu. Teraz Joan ubiega się o pozwolenie w UE z nowymi przepisami i jednym z nich jest to, że ona musi mieć list z NFZ, że jest objęta moją polisą. Myśleliśmy, że  nie powinno być problemu. Byliśmy w okropnym błędzie.
W siedzibie NFZ, pani zapytała, czy my otrzymujemy świadczenia emerytalne z USA. Oczywiście, że tak. Następnie poinformowała nas, że ktoś kto otrzymuje emeryturę, musi zapłacić 9%  na ubezpieczenie zdrowotne. Każdy człowiek, nie tylko ja. Ponadto powiedziała, że umowa w ciągu ostatnich 6 lat była nieważna z tego powodu. Następnie powiedziała, że nie możemy być ubezpieczeni, bo nie mamy dowodów na to, że pieniądze, które przelewamy na nasze konto są naszymi emeryturami. Potem powiedziała, że jedynym rozwiązaniem jest skontaktowanie się z działem Ochrony Socjalnej w USA, żeby nasze emerytury były bezpośrednio, elektronicznie przelewane na nasze  konto w polskim banku.  Jedynym rozwiązaniem naszego problemu jest posiadanie prywatnego ubezpieczenia, dopóki sprawa się nie wyjaśni. Oczywiście,  dwie umowy, jedna dla Joanny i jedna dla mnie, co podwoi nasze koszty ubezpieczenia . Co gorsza, jedynym sposobem, w jaki  możemy zmienić nazwę i adres banku jest  udanie się do Krakowa, gdzie mieści się U.S. Federal Benefit Unit. Cała rozmowa trwała cztery godziny, aby to wszystko wyjaśnić, a finał jest taki że, gdy wyjeżdżaliśmy, Joan zauważyła krew na przedzie koszuli. Widocznie chodzenie z góry na dół spowodowało otworzenie jednego  nacięcia po operacji i teraz krwawi.

Zadzwoniłam do lekarza,  który powiedział,  że mam iść do szpitala i tam sprawdzą ranę, powiedział też, żeby o nic się martwić, umieścić bandaż nad ranie i  wrócić w poniedziałek rano.

Nie wiem, czy to stres , czy chodzenie spowodowało problem, być może jedno i drugie. Jednak jestem bardzo zły na to, co się dzisiaj działo, miesięcznym wzrostem kosztów utrzymania, nawet  krótko myślałem o przeprowadzce, ale szybko minęło. To, co wprawiło mnie w złość, to fakt, że nie było w tym żadnej naszej winy. Mogłoby się tobie wydawać, że to ktoś z NFZ jest uwikłany w ten problem, z jakim żyjemy  w ciągu 6 lat. To był dyrektor z biura  NFZ , który dał nam tę umowę. Z pewnością, jeżeli wiedziała, że jesteśmy na emeryturze , musimy otrzymywać świadczenie. Może była jedną z tych wielu osób  tutaj, którzy uważają, że każdy Amerykanin jest bogaty.
Otrzymaliśmy również e-mail z urzędu skarbowego, że nasz dokument został wysłany  17 czerwca. Teraz jest 10 dni dalej i nadal nie ma dokumentu. 10 dni, aby został przesłany przez miasto, małe miasto.

  Jedynym jasnym punktem tego  dnia, było małe poletko purpurowych hortensji i nowy chodnik prowadzący na nasze osiedle.
[6/27/2014 9:35:52 PM] Alina Szmigiel: To jest horror, z którym wszyscy Polacy walczą - red papers. I każdu urzędnik wie najlepiej. Ale jak widać, myli się. Teraz prawo mówi, że każdy obywatel może takiego urzędnika skarżyć ( to sue), jeśli źle pracował i ktoś ma straty. Poor you! Ale jesteści

5 comments:

ula said...

You should apply for Polish citizen ship!!!

David and Joan Piekarczyk said...

How would that help?

David and Joan Piekarczyk said...

How would that help?

Anonymous said...

http://www.migrant.info.pl/how-to-obtain-polish-citizenship.html

Pawel said...

Having the Polish citizen ship you goanna have equal rights so you don't have to pay NFZ as it is free for polish citizens.
And your are entitled to be granted the Polish citizen ship as you are living in Poland so long. Think about it ;-)
Pawel