Thursday, February 07, 2013

Fast

It's amazing how quickly we can do our weekly food shopping. Today it took us 45 minutes to complete the task and return home. Total cost was 121 zl. Joan's in the kitchen now making lentil soup for dinner and I'm preparing our Polish lesson for studying.

I talked with another person today via Skype who confirmed that going to Croatia was a good idea. I don't have any doubt it will be a good vacation. I didn't have any doubts it would be but it's good to get another view point of places we should see in the different towns we will stay in.

We saw some green colors today in the forest on the way to shopping since there is no snow on the ground. Not really a sign of Spring as there is always some green showing somewhere when there is no snow on the ground but it was still good to see. I very much like forests in all seasons. Most probably the favorite time is in the autumn when the tree leaves have turned to different colors. I'm so greatful I was able to spend some years living in the forest in Michigan. It's a time I'll never forget nor the experience of living there.

I want to start reading books in Polish but books that are not at a high level. Can anyone recommend "easy" books to read?

To niesamowite, jak szybko możemy zrobić nasze cotygodniowe zakupy żywności.
Dziś zajęło nam 45 minut, aby wykonać zadanie i wrócić do domu. Całkowity koszt wyniósł 121 zł. Joan jest teraz w kuchni i robi zupę z soczewicy na obiad, a ja przygotowuję do nauki naszą lekcję polskiego.

Rozmawiałem dzisiaj z inną osobą przez Skype, która potwierdziła, że wyjazd do Chorwacji to był dobry pomysł. Nie mam wątpliwości, że będzie to dobry urlop. Nie miałem żadnych wątpliwości, że tak będzie, ale dobrze jest uzyskać inny punkt widzenia miejsc, które powinniśmy zobaczyć w różnych miastach w trakcie naszego pobytu.

Dzisiaj w trakcie naszej drogi po zakupy widzieliśmy kilka zielonych miejsc w lesie, ponieważ nie ma śniegu na ziemi. Nie bardzo jest to oznaką wiosny, jak gdzieś pokaże się trochę zieleni, kiedy nie ma śniegu na ziemi, ale dobrze jest to widzieć. Bardzo lubię lasy we wszystkich porach roku.
Najprawdopodobniej ulubioną porą jest jesień, gdy liście na drzewach zmieniają się na różne kolory. Jestem bardzo wdzięczny, że mogłem spędzić kilka lat życia w lesie w stanie Michigan.
Jest to czas, którego nigdy nie zapomnę, ani życiowego tam doświadczenia.

Chcę zacząć czytać książki w języku polskim, ale książki, które nie są na wysokim poziomie.
Czy ktoś może polecić "łatwe" książki do czytania?

Wednesday, February 06, 2013

Pączki!

Tonight is pizza night for dinner. Nice and easy to make, very few dishes to wash, perfect, easy supper.

Tomorrow is Fat Thursday. It's is a traditional Polish feast marking the last Thursday before Lent.  Because Lent is a time of fasting, the next opportunity to feast would not be until Easter.  Traditionally it is a day dedicated to eating, when people meet in their homes or cafés with their friends and relatives and eat large quantities of sweets, cakes and other meals forbidden during Lent. Among the most popular all-national dishes served on that day are pączki. We had a little headstart today at Kandulski's eating pączki. Joan had a sugar-coated one and mine was covered with chocolate.

Dzisiaj wieczorem na obiad jest pizza.
Ładne i łatwe do wykonania, bardzo mało naczyń do mycia, doskonałe, łatwe na kolację.

Jutro jest Tłusty Czwartek.
Jest to tradycyjna polska uczta w ostatni czwartek przed Wielkim Postem.
Bo Wielki Post jest czasem postu, kolejna okazja do uczty nie będzie wcześniej niż na Wielkanoc.
Tradycyjnie jest to dzień poświęcony jedzeniu, kiedy ludzie spotykają się w swoich domach i kawiarniach z przyjaciółmi i rodziną, jedzą duże ilości słodyczy, ciast i innych potraw zakazanych w czasie Wielkiego Postu.
Wśród najbardziej popularnych ogólnonarodowych dań serwowanych w tym dniu są pączki.
Mieliśmy dzisiaj taki wstęp do jedzenia pączków w Kawiarni Kandulskich.
Joan miała pączka pokrytego cukrem , a mój był pokryty czekoladą.

Tuesday, February 05, 2013

Missing scarf.

Quite a miserable day with rain coming down most of the day and now into the night. I left my best scarf somewhere yesterday so today I had to use my backup one and it's not as warm. I've gotten so use to using a scarf that I feel a bit naked in th winter without one. It's worn differently in Poland than the U.S. and I like this European way much better. Hopefully I'll be able to retrieve my scarf over the weekend.

Dzisiejszy, dosyć przygnębiający dzień upłynął pod znakiem deszczu, który będzie także w nocy.
Wczoraj gdzieś zostawiłem mój najlepszy szalik, tak więc dzisiaj musiałam użyć zapasowego, który nie jest taki ciepły.
Przywykłem do używania szalika, więc czuję się niekompletnie ubrany bez niego.

Jest noszony inaczej w Polsce niż w USA, a ja lubię ten europejski sposób znacznie bardziej.
Mam nadzieję, że uda mi się odzyskać mój szalik na weekend.

Monday, February 04, 2013

Lost it.

The only thing special that happened today was I lost out on my almost daily conversation in Polish on the Exchange because I misunderstood our meeting time. She told me 9:00, in Polish, and I thought it was 10:00 so naturally she wasn't there when I went on Skype. You would think that after five years I could hear the difference in Polish between nine and ten.

Jedyną specjalną rzeczą, która się dzisiaj wydarzyła było to, że straciłem moją codzienną rozmowę z partnerką z Language Exchange, bo nie zrozumiałem godziny spotkania. Powiedziała mi w języku polskim, że o 9:00, a ja myślałem, że to o 10:00 i naturalnie, że jej tam nie było, kiedy wszedłem na Skype. Można by pomyśleć, że po pięciu latach mogłem usłyszeć różnicę w języku polskim między dziewiątą a dziesiątą.

Go Joan!!

Joan did really well with our Polish lesson today so I treated her to peach cheesecake at Kandulski's as a reward. She didn't object :-)

For some unknown reason, while taking a shower last night, I thought about what a luxuary it is to have one. People who have them take them for granted, I think. When I built my house in Michigan and had no running water available in the place where I built it in the middle of a forest, all I had was a stream. If I wanted water I had to walk to the stream with a bucket, fill it up and carry it into the house. Finally, about a year later, someone gave me a water pump that could sit in the stream and when I started it, it would pump water through a garden hose to the house. After taking showers outside for many months, I built a small room on the back of my house for a shower. Behind the house, on a small hill above the house, I built a shed where I put two old water tanks I collected from garbage dumps. Under them I put a propane heater to heat the water, ran a hose to the pump in the stream and pumped water into the tanks. During the months when the stream wasn't frozen, I could pump water, heat the tanks and run the hot water through a garden hose into my shower room.  What a joy it was to have a shower at last. It took about an hour for the water to heat up but it was worth the waiting time. So now when I take a shower, I remember that experience.

January is already gone and a little winter left but the thought of Spring and our first travel is already in our minds. So far it's been a pleasant winter with not much snow and not long lasting cold spells. Today people are bundled up in warm coats, gloves and scarves with a temperature of 0c outside. Inside our flat we're warm with temperature of 22, reflected of course in high costs of heating. December through March heating costs are always 3-4 times higher than the other months. Only two months and the outside cafes will start to open again in the rynek, one of our favorite places in warmer weather.

Dzisiaj Joan dobrze poszło na naszych lekcjach polskiego więc zafundowałem Jej w nagrodę sernik brzoskwiniowy u Kandulskich. Ona się nie sprzeciwiała :-)

Z jakiegoś nieznanego powodu, podczas brania prysznica w nocy, myślałem o tym, co to jest mieć pewien luksus. Ja myślę, że ludzie, którzy go mają biorą to za pewnik. Kiedy wybudowałem mój dom w Michigan i nie miałem dostępu do bieżącej wody w miejscu, gdzie go zbudowałem w środku lasu, wszystko co miałem to tylko strumień. Kiedy chciałem wodę musiałem iść do strumienia z wiadrem, napełnić je i zanieść do domu. Wreszcie, rok później, ktoś dał mi pompę do wody, która mogła pozostawać w strumieniu i kiedy uruchomiłem ją to ona pompowała wodę przez wąż ogrodowy do domu. Po braniu prysznica na zewnątrz przez wiele miesięcy, zbudowałem małe pomieszczenie na tyłach mojego domu z przeznaczeniem na prysznic. Za domem, na niewielkim wzgórzu powyżej domu, zbudowałem szopę, gdzie mogłem umieścić dwa stare zbiorniki na wodę zebrane z wysypisk śmieci. Pod nimi umieściłem grzejnik na propan do ogrzewania wody oraz poprowadziłem przewód do pompy w strumieniu, która pompowała wodę do zbiorników. W miesiącach, kiedy strumień nie był zamarznięty, mogłem pompować wodę, podgrzewać zbiorniki i ciepła woda przez wążogrodowy płynęła do mojego pomieszczenia z prysznicem. Jaką radością było w końcu wziąć prysznic. Nagrzanie wody trwało około godziny, ale czas oczekiwania był tego wart. Więc teraz, gdy biorę prysznic, pamiętam to doświadczenie.

Stycznia już nie ma i część zimy już za nami, ale myśl o wiośnie i naszej podróży jest teraz główną w naszych głowach. Do tej pory zima była przyjemna z niedużym śniegiem i krótkotrwałym zimnem. Dzisiaj ludzie są opatuleni w ciepłe płaszcze, rękawiczki i szaliki przy temperaturze na zewnątrz 0C. Wewnątrz naszego mieszkania jest ciepło z temperaturą 22C, co pokażą wysokie koszty ogrzewania. Od grudnia do marca koszty ogrzewania zawsze są 3-4 razy wyższe niż w innych miesiącach. Zaledwie dwa miesiące pozostają, by ponownie zostały otwarte kawiarnie na Rynku, jedno z naszych ulubionych miejsc w cieplejsze dni.

Saturday, February 02, 2013

Tree down, new dictionary and new pictures.


Brought the boxes down from storage, undecorated the tree, put the lights away, packed all the extra little house decorations and returned the tree to it's storage space so it's down and finished until December.  Outside it was snowing and it seemed like we should be putting up the tree, not taking it down.

While I was in the storage space I noticed a book, Słownik Wizuały that belongs to the owners of our flat but not used now by them.  I thought it could be useful for Joan and I in our quest to learn the Polish language because it's a picture book of many different kinds of things and below each picture is the Polish, English and French words for each item. It's a visual dictionary and sometimes it's easier to remember a word when you have a visual picture of it.  We try to use every method we can to learn.

I saw on Facebook some newer photos of cousins Chiara and Vivien Bekalarek that I posted above. I haven't had the opportunity to see them for about two years and they've grown a lot. It's a little funny, I have so many pictures of family, both near and far, and in many cases I watch them grow up through pictures. I would like to have contact with all of them but some are not willing, some don't care, some are too busy with their lives but at least I can see pictures of them. Occassionally some cousin I haven't spoken with will contact me via internet because they find out about me from some other cousin and they write to me. On that day, when it happens I receive an email from a "new" cousin I'm very happy.. I don't really know why I keep searching my family history but for me it's a passion that started ten years ago and is still very strong in me. The family history chart I have on the wall behind my computer desk contains about 500 people but it's old. I made it seven years ago and since that time I have found many more but now I cannot find a program that will print the chart the way I want it printed.  I try to update the old chart with any new information and it's starting to look like a jigsaw puzzle.

Zdjęliśmy z naszej choinki dekoracje oraz lampki, także zapakowaliśmy inne dodatkowe stroiki do przyniesionych z przechowalni pudełek i drzewko wróciło na swoje miejsce w przechowalni aż do grudnia. Na zewnątrz padał śnieg i wydawało się, powinniśmy postawić je na nowo, a nie rozbierać je.

Gdy byłem w przechowali zauważyłem książkę Słownik Wizualny należący do właścicieli naszego mieszkania, ale teraz przez nich nie używany. Myślę, że mógłby przydać się Joan i mnie w naszym dążeniu do nauki języka polskiego, bo to książka z obrazkami z wielu różnych dziedzin i pod każdym zdjęciem są polskie, angielskie i francuskie słowa dla każdego przedmiotu. Jest to słownik wizualny i czasami łatwiej zapamiętać słowo, gdy masz jego odpowiednik narysowany. Staramy się wykorzystać każdą metodę, aby się uczyć.

Widziałem na Facebooku kilka nowszych zdjęć kuzynów Chiara i Vivien Bekalarek, które zamieściłem powyżej. Nie miałem okazji zobaczyć ich przez dwa lata i przez ten czas one dużo urośli. To trochę śmieszne, mam tak wiele zdjęć bliższej i dalszej rodziny, że w wielu przypadkach mogę oglądać ich dorastanie poprzez zdjęcia. Chciałbym mieć kontakt z każdym z nich, ale niektórzy nie są skłonni, niektórych to nie obchodzi, niektórzy są zbyt zajęci swoim życiem, ale przynajmniej można zobaczyć ich podobizny. Od czasu do czasu jacyś kuzynowie, z którymi nie rozmawiałem, kontaktują się ze mną za pośrednictwem Internetu, bo dowiedzieli się o mnie od innych kuzynów i napisali do mnie. W dniu, kiedy w którym się zdarzy, że otrzymuję e-mail od "nowego" kuzyna, jestem bardzo zadowolony. Ja naprawdę nie wiem, dlaczego wciąż szukam historii mojej rodziny, ale dla mnie jest to pasja, która rozpoczęła się dziesięć lat temu i jest nadal we  mnie bardzo silna. Wykres historii rodziny, który mam na ścianie za biurkiem z komputerem, zawiera około 500 osób, ale jest stary. Zrobiłem go siedem lat temu i od tego czasu znalazłem o wiele więcej, ale teraz nie mogę znaleźć programu, który będzie w stanie wydrukować wykres w sposób, jaki sobie życzę. Próbuję zaktualizować stary wykres nanosząc wszelkie nowe informacje, a to zaczyna wyglądać jak puzzle.

Friday, February 01, 2013

Slow day.

I concluded my lesson with Zbyszek for a few weeks as he will be away for a while and I'll start reviewing everything we have studied together while he is away. 

Definitely tomorrow our tree will come down and get put away in boxes until next Christmas. I'll miss the lights and decorations but we can't leave it up all year unfortunately.  Maybe if we had an extra room I would just slide it into there and not take it down.

Przerywam moje lekcje ze Zbyszkiem na kilka tygodni na czas jego nieobecności i zacznę powtarzać wszystko to, co do tej pory razem przestudiowaliśmy, kiedy go nie ma.

Zdecydowanie jutro nasze drzewo zostanie wyniesione i schowane w pudełkach aż do następnego Bożego Narodzenia. Będę tęsknić za lampkami i dekoracjami, ale niestety nie możemy je zostawić przez cały rok. Może gdybyśmy mieli więcej miejsca, to chciałbym po prostu je zostawić, a nie znosić na dół.

Thursday, January 31, 2013

Polish news.

New complex.


Polish is England's second language, according to statistics published Wednesday, a dramatic illustration of the wave of immigration that has brought nearly 1 million Eastern Europeans to the U.K. over the past decade.

Britain's Office of National Statistics said in its most recent report that Polish was considered the "main language" by nearly 550,000 people in England and Wales, or roughly 1 percent of the population. Because statisticians only began asking questions about foreign language use in the most recent census, there are no past figures available for use as reference, but the link to Eastern European immigration is clear. Imagine that!

Poznań will be getting a new office and server complex in 2014. A new modern data processing centre will be able to accommodate up to 100 thousand servers! For comparison, Facebook has "only" twice more. The new complex will be built in the Rataje area.

I sent a copy of my updated "Family History Book" to cousins in Poland hoping they would look at it and correct any errors that may be in it for their families and I received two responses so far. You know I've been collecting data for ten years now and sometimes it's second hand data so it's always nice to hear from the family that certain data pertains to. Then it's just a matter of updating my data again and adjusting the information in the book. Thanks to the internet I don't have to print the book like I did the first time I wrote it in 2005 so I can send it for free to whoever wants it.

Według statystyk opublikowanych w środę, polski jest drugim językiem w Anglii, dramatyczną ilustracją fali imigracji, która sprowadziła do Wielkiej Brytanii w ciągu ostatniej dekady prawie 1 mln mieszkańców Europy Wschodniej.

Brytyjski Urząd Statystyki Narodowej powiedział w swym ostatnim raporcie, że polski uznano za "główny język" dla prawie 550.000 ludzi w Anglii i Walii, czyli około 1 procent populacji.
Ponieważ statystycy tylko zaczęli zadawać pytania na temat używania języka obcego w ostatnim spisie powszechnym, nie ma dostępnych danych z przeszłości, aby zastosować je jako odniesienie, ale powiązanie z emigracją z Europy Wschodniej jest oczywiste. Wyobraź to sobie!

Poznań otrzyma nowy kompleks biurowy i serwerów w 2014. Nowe, nowoczesne centrum przetwarzania danych będzie w stanie pomieścić do 100 tysięcy serwerów! Dla porównania, Facebook ma "tylko" dwa razy więcej. Nowy kompleks zostanie wybudowany na Ratajach.

Wysłałem kopię mojej zaktualizowanej "Księgi historii rodziny" do kuzynów w Polsce mając nadzieję, że oni ją przejrzą i poprawią błędy, które mogą być w nie zawarte, a dotyczą ich rodzin i do tej pory otrzymałem dwie odpowiedzi. Wiesz, że ja zbieram te dane od dziesięciu lat i czasami są to fakty z drugiej ręki, to zawsze miło usłyszeć od rodziny, że pewne informacje ich dotyczą.
Wtedy to tylko kwestia aktualizacji moich danych ponownie i poprawienia informacji w książce.
Dzięki Internetowi nie muszę drukować książki, tak jak za pierwszym razem, kiedy napisałem ją w 2005, ale mogę wysłać ją za darmo każdemu, kto tego chce.

Wednesday, January 30, 2013

Fixed.

The snow is gone, 10c today and rain washed it all away.

Fixed, I think, the problem with my router today. I couldn't connect to the internet earlier unless I plugged the cable directly from the modem into my laptop. I found the router manual, pushed the reset button and now it seems to be working OK. I'll find out for sure when I turn on my backup laptop and see if that one connects also. Don't you just hate it when there's a computer problem.

Our weekly meeting with Zbyszek lasted an hour today in which we discussed life with a computer and life without. Before, there was a little less stress from computer malfunctions but communication took so much longer. When I think of all the family research I have done using computers and the progress I have made in finding relatives, getting comments on this blog and communicating in general, I think life is better with computers.

Stałe, myślę o moim dzisiejszym problemie z routerem.

Nie mogłem połączyć się z internetem, chyba że wcześniej podłączyłem kabel bezpośrednio z modemu do mojego laptopa. Znalazłem instrukcję routera, nacisnąłem przycisk reset i teraz wydaje się działać dobrze.
Do wiem się na pewno, kiedy włączam laptopa backup i widzę, czy także się łączy,
Nie możesz komputera po prostu nienawidzić, kiedy jest z nim problem.

Nasze co tygodniowe spotkanie z Zbyszkiem trwało dzisiaj godzinę, podczas którego omówiliśmy życie z komputerem i bez niego.
Przedtem, było trochę mniej stresu z awarią komputera, ale komunikowanie się zabierało dużo więcej czasu.
Kiedy myślę o zbieraniu danych na temat członków mojej rodziny, które wykonuję przy pomocy komputera i postępy, jakie zrobiłem w poszukiwaniu krewnych, oraz otrzymanych komentarzach na tym blogu i w ogóle o komunikowaniu się, myślę, że życie jest lepsze z komputerami.

Tuesday, January 29, 2013

Surprise.


Young cousin Lila has her 5th birthday tomorrow. Happy Birthday.

Snow is disapperaing fast with the help of a little rain this morning. At this point, I'm just ready for a little Spring to arrive but know it's way to early for that.

A nice surprise today, I received emails from two different Mejer cousins, Andrzej and Grzegorz. The good thing about the internet, you can connect to any place. Cousin Grzegorz lives in the U.S. and cousin Andrzej in Poland. If you want to have contact with someone, it doesn't matter where they live.

Poznan is the first time mentioned in the list of cities presenting the best conditions for the creation of shared service centers (SSC) in the prestigious report, "Global Business Services Executive Insight" developed by The Hacket Group.
 
Locations highlighted in the report are characterized by high activity in activities in support of the investor, the promotion of the project and the favorable cost of doing business.

Młoda kuzynka Lila ma jutro swoje urodziny. Wszystkiego najlepszego.

Śnieg szybko rano znikał przy pomocy małego deszczu. W tym momencie, jestem gotowy na pojawienie się „małej” wiosny , ale wiem, że na to jest za wcześnie.

Dzisiaj była miła niespodzianka, otrzymałem wiadomości od dwóch różnych kuzynów o nazwisku Mejer, Andrzeja i Grzegorza.
Dobrą rzeczą w Internecie jest to, że można połączyć z dowolnym miejscem. Kuzyn Grzegorz mieszka w USA a kuzyn Andrzej w Polsce.
Jeśli chcesz mieć z kimś kontakt, to nie ma znaczenia, gdzie oni mieszkają.

Po raz pierwszy Poznań został wymienione na liście miast reprezentujących najlepsze warunki do tworzenia centrów usług wspólnych (SSC) w prestiżowym raporcie "Global Services Executive Business Insight", opracowanym przez Grupę Hacket.
Lokalizacje przedstawione w raporcie charakteryzują się wysoką aktywnością w działalności na rzecz inwestora, promocją projektu oraz korzystnymi kosztami prowadzenia działalności gospodarczej.

Monday, January 28, 2013

What's cold?

It warmed up today to 8c so a little melting of the snow started. A young person I know just came back from a trip to Finland where he said it was -26c in the daytime.  That's a little too cold for me.

We put in some new energy saiving lights today that are suppose to last much longer than the old ones but I don't really like the light they put off.  It's not a "warm" glow like the old one's but you can't buy them anymore so you have no choice. I know the point of saving energy, we waste much to much of it throughout the world so we're do our little part.


Temperatura wzrosła dziś do +8C więc rozpoczęło się małe topnienie śniegu.
Młody człowiek, którego znam właśnie wrócił z podróży do Finlandii, gdzie jak powiedział było-26C w ciągu dnia. To trochę dla mnie za zimno..

Dzisiaj włączyliśmy kilka nowych energooszczędnych żarówek i jak się przypuszcza wystarczą one na znacznie dłużej niż stare, ale nie lubię światła, jakie one dają.
To nie jest "ciepłe" światło jak w starych, których nie można już więcej kupić, tak więc nie masz wyboru.
Wiem, że z punktu widzenia oszczędzania energii, tracimy jej coraz to więcej na całym świecie, więc zrobiliśmy nasz mały wkład w jej oszczędzanie..

Sunday, January 27, 2013

Project Riese.


A rather quiet day at home just going over lessons. I met with a young lady who had just come back from visiting Ksiądz castle in southern Poland where we were last autumn. She told me an interesting story about a huge complex under the castle that the Germans were building but never completed.  It was called Project Riese and I just finished reading about it on the internet. It was a massive project digging tunnels and rooms out of the underground rock and many concemtration camp victims died there. I still find it hard to believe that there were and maybe still are today people who could cause so much misery in the world.

On the bright side, the sun was out for a brief moment today and the temperature only -4c.  Spring must be getting close :-)

Raczej spokojne dni w domu, zajmujemy się po prostu naszymi lekcjami. Spotkałem się z młodą kobietą, która właśnie wróciła z wizyty na zamku Książ w południowej Polsce, gdzie byliśmy zeszłej jesieni. Opowiedziała mi ciekawą historię o ogromnym kompleksie pod zamkiem, który budowali Niemcy,a który nigdy nie został zakończony. To był tak zwany Projekt Riese i ja właśnie skończyłem czytać o nim w Internecie. To był ogromny projekt wykopania tuneli i pomieszczeń w podziemnej skale i wiele ofiar obozów koncentracyjnych tam zmarło. Wciąż trudno uwierzyć, że byli, a może nadal są ludzie, którzy dziś mogą spowodować tyle cierpienia na świecie.

Teraz trochę optymizmu, słońca nie było dzisiaj na chwilę, a temperatura wynosiła tylko -4c. Wiosna musi być już blisko :-)

 

Saturday, January 26, 2013

Sorels

We went to the Plaza to check out the shoe store sales but didn't find anything Joan liked. On the way from one store to the exit I saw in the window of another store Sorel boots for men.  I was shocked. I've searched the internet for stores in Poland that carry them and the closest was Środa Wielkopolsa, about 40 minutes from here. We were going to make a trip there next weekend but now we don't have to. The boots I want are not exactly stylish but really warm in winter and easy to walk in snow with. I had a similar pair in Michigan and my feet were always warm and dry.  I was just amazed when I saw them in the shop window.


Poszliśmy do Plaza sprawdzić wyprzedaże w sklepie obuwniczym ale nie znaleźliśmy nic, co podobałoby się Joan. W drodze z jednego sklepu do wyjścia zobaczyłem na wystawie sklepu Sorel buty dla mężczyzn. Byłem w szoku. Przeszukałem Internet ze sklepami w Polsce, które prowadzą ich sprzedaż i najbliżej było do Środy Wielkopolskiej, około 40 minut drogi stąd. Mieliśmy zamiar odbyć tam podróż w najbliższy weekend, ale teraz nie musimy. Buty, jakie chcę nie są w oryginalnym fasonie, ale są bardzo ciepłe zimą i łatwo chodzić w nich w śniegu. Miałem podobną parę w Michigan i moje stopy zawsze były ciepłe i suche. Byłem bardzo zaskoczony, kiedy zobaczyłem je w oknie wystawowym.
 

Friday, January 25, 2013

Poem

My cousin, Ron, sent me this poem.

I get this poem every winter and every winter I love re-reading it.
It's a beautiful poem and very well written.


A poem by Abigail Elizabeth McIntyre
Shit!
It's cold!
The End.
I thought it was funny, the poem, I mean.  Joan and I have lived in places like that and at times felt the same way. If you know how to dress for the cold, it's not bad even at -20.  I think about the winters I spent in the Upper Peninsula of Michigan, isolated in a forest without close neighbors, no electricity, running water, central heating or a bathroom inside the house I built with my son. Cold as it was at different times, the beauty and solitude of the forest in winter was magnificient.  There was beauty in each day and so quiet you could almost hear the snow falling. I've never REALLY liked living in big cities so for me it was a great experience.

Today I shoveled the balcony and removed about 6 inches of snow. It's probably not necessary to do that but the last two years the apartment below us had water damage to their wall below our balcony after winter so I removed the snow to prevent such a repeat of that.  Other than that we stayed home and studied in the morning and then I had an appointment in the afternoon.

Myślałem, że to zabawne, ten wiersz, jaki mam na myśli. Joan i ja mieszkaliśmy w takich miejscach i czasami czułem się tak samo.
Jeśli wiesz, jak się ubrać , gdy jest zimno, to nie jest źle, nawet przy -20. Myślę o zimach, które spędziłem na Górnym Półwyspie Michigan, samodzielnie w lesie, bez bliskich sąsiadów, przy braku elektryczności, bieżącej wody, centralnego ogrzewania czy łazienki wewnątrz domu. Zbudowałem ten dom z moim synem. Zimno, jakie bywało w różnych momentach, piękno i samotność w zimowym lesie były wspaniałe. Każdego dnia było pięknie i tak cicho, że można było niemal usłyszeć padający śnieg. Tak naprawdę nigdy nie lubiłem życia w dużych miastach, więc było to dla mnie wspaniałe doświadczenie.

Dziś odśnieżałem balkon i usunąłem około 6 centymetrów śniegu. Tego chyba nie trzeba robić, ale przez ostatnie dwa lata mieszkanie pod nami miało po zimie uszkodzoną przez wodę ścianę poniżej naszego balkonu, więc usunąłem śnieg zapobiegając powtórnemu zdarzeniu. Poza tym, że zostaliśmy w domu i rano uczyliśmy się, to po południu miałem jeszcze umówione spotkanie .

 

Thursday, January 24, 2013

Interesting day.




 
Normal shopping day for food took us to Real where we spent 136 zl for the week. Even that was a little high for us but I bought two new cheeses to try and Joan bought salmon for a new dinner she will make tomorrow.

After we were done I remembered a promise I made to myself some months ago and went back to a meat store we shopped in once before. It's called Bistry and they have excellent kiełbasa and lunch meats.  We especially liked their white kiełbasa for breakfast.  I bought eight links of it and also some salami for lunches. We both thought the salami tasted great and we made a commitment to go there each week on Wednesday just before we go to Kandulski's because the store is close to there. We plan on buying small portions of different lunch meats, try them and then decide which ones we like the best.

I received an interesting email from our acquaintance in the immigration department. It seems that since August 2012 new regulations concerning polish citizenship are in force. According to the new act, I am entitled to apply for polish citizenship based on the fact that I have acquired permanent settlement permit in 2008. What is also important, I won't be asked to renounce my U.S. citizenship, it's no longer an obligatory condition. I can apply anytime and have double citizenship. The procedure is very simple. Once I get a polish citizenship, Joan's legalisation procedures will also become much, much easier. I think it is something I will look into.

The pictures above of that interesting flower and Joan and I were taken yesterday.

Normalny zakup żywności skierował nas do Realu, gdzie wydaliśmy 136 zł na tydzień. Chociaż cena była trochę za wysoka dla nas, ale kupiłem dwa nowe sery , żeby spróbować a Joan kupiła łososia na jutrzejszą kolację.

Po skończeniu zakupów przypomniałem sobie obietnicę, jaką zrobiłem sobie kilka miesięcy temu i wróciłem do sklepu mięsnego , w którym robiliśmy kiedyś zakupy. On się nazywa Bistry i mają tam doskonałe kiełbasy i mięsa na lunch. Szczególnie lubię ich białą kiełbasę na śniadanie. Kupiłem osiem krążków, a także trochę salami na lunch. Oboje uważamy, że salami smakowała wyśmienicie i zobowiązaliśmy się, aby tam pójść co tydzień w środę, tuż przed wyjściem do cukierni Kandulski, ponieważ sklep jest w pobliżu. Planujemy zakup małych porcji różnych mięs obiadowych, aby je wypróbować, a następnie zdecydować, które z nich lubimy najbardziej. 

Otrzymałem ciekawy e-mail od naszej znajomej z departamentu imigracyjnego. Wydaje się, że od sierpnia 2012 nowe przepisy dotyczące obywatelstwa polskiego weszły w życie. Według nowej ustawy, jestem uprawniony do ubiegania się o polskie obywatelstwo na podstawie faktu, że nie uzyskałem stałego zezwolenia na pobyt w 2008 roku. Co ważne, nie będę poproszony o zrzeczenie się mojego obywatelstwa USA, to nie jest już obowiązkowy warunek. Mogę wystąpić o to w każdej chwili i mieć podwójne obywatelstwo. Procedura ta jest bardzo prosta. Kiedy otrzymam polskie obywatelstwo , procedury legalizacyjne dla Joan staną się również dużo, dużo łatwiejsze. Myślę, że jest to coś, co będę sprawdzać.

Zdjęcia powyżej zrobiłem wczoraj,one a przedstawiają one interesujące kwiaty oraz nas.

Wednesday, January 23, 2013

Beautiful/Handsome cousins.

                                                                  Nora Bekalarek

It always amazes me how many beautiful or handsome cousins I have in the family. This latest picture proves the point. I met this young cousin several years ago and have been watching her and her sisters grow up through pictures.

Today we met with Zbyszek for our weekly meeting and discussed different idioms used in the Polish language and how similar they are to English. We talked for about an hour and a half about other things and then listened to our Learn Real Polish on the car CD player on the way home.  It's a useful way of spending time when we travel from place to place and better for us than just listening to music or a local radio station.

At present it's -6c outside but the weather forecast for the weekend is -20c so we probably won't be going outside much although while we were in Poznań Plaza many stores are having winter clearance sales and Joan saw a pair of boots she liked so we just may go back there Saturday. Our car is five years old now and we've never changed the battery. If we make it through this winter it may be time for a new one.

I've been working/talking with a lady almost everyday on the Conversation Exchange and she's been very helpful in explaining the language questions I have and correcting my pronounciation. I think between her, my private teacher, Learn Real Polish and studying a lot I will make better progress this year.

Zawsze zadziwia mnie, jak wiele pięknych kuzynek i przystojnych kuzynów mam w rodzinie.
Ostatnie zdjęcie tego dowodzi. Poznałem tą młodą kuzynkę kilka lat temu i obserwowałem na podstawie zdjęć, jak ona i jej siostry dorastają.

Dziś spotkaliśmy się ze Zbyszkiem na naszym co tygodniowym spotkaniu i omówiliśmy różne idiomy używane w języku polskim i podobne w języku angielskim.
Rozmawialiśmy przez około półtorej godziny na różne tematy, a potem w drodze do domu słuchaliśmy naszego kursu Real Polish Learning na samochodowym odtwarzaczu CD.
Jest to skuteczny sposób na spędzanie czasu podróżując z miejsca na miejsce i dla nas lepiej, niż tylko słuchanie muzyki lub lokalnej stacji radiowej.

Obecnie jest -6C na zewnątrz, ale prognoza pogody na weekend przewiduje-20c więc prawdopodobnie nie będziemy dużo na zewnątrz, chociaż kiedy byliśmy w poznańskiej Plaza w wielu sklepach mają zimowe wyprzedaże i Joan zobaczyła parę butów, które Jej się podobały, więc może po prostu wrócimy tam w sobotę.
Nasz samochód ma teraz pięć lat i nigdy nie zmieniałem akumulatora.Jeżeli nasz akumulator przetrzyma tą zimę, to będzie czas, by kupić nowy.

Pracuję /rozmawiam z panią na Conversation Exchange prawie codziennie i ona pomaga mi wyjaśnić i odpowiedzieć na moje pytania dotyczące języka oraz koryguje moją wymowę. Myślę, że ona, mój prywatny nauczyciel, kurs Real Polish Learning i dużo własnej pracy spowoduje, że w tym roku zrobię większe postępy.

                   
 
 

Tuesday, January 22, 2013

Homework and reading.

I finished all of my homework for Friday's lesson so now I can concentrate more on our Learn Real Polish lessons.  Today we reviewed lesson#1 and Joan remembered all of the words and was able to understand everything in the story so that's a good thing. We started on lesson #2 last Friday and also reviewed it today.

Not much new happening the last few days, we've stayed at home so tomorrow's trip to Kandulski's will be the first time out in a few days.

We got a few new pictures of our granddaughter, Nikki, with her cheerleading squad and she looks good. Of course, we think she's the prettiest one in the squad but all parents/grandparents think that of their children.

I finished reading The Warsaw Conspiracy book and thought it was well written. This is the third book I've read by James Conroyd Martin about Polish life in the past and enjoyed them all.

Skończyłem wszystkie moje zadanie domowe na piątkową lekcję , więc teraz mogę bardziej skoncentrować się na naszych lekcjach z kursu Real Polish Lessons.
Dziś przeglądaliśmy lekcję # 1 i Joan pamiętała wszystkie słowa i była w stanie zrozumieć wszystko z tej historii, więc to dobrze rokuje.
W ostatni piątek zaczęliśmy lekcję # 2 i także dzisiaj ją powtórzyliśmy.

Niewiele nowego dzieje się w ciągu ostatnich kilku dni, byliśmy w domu, więc jutrzejsza wycieczka do Kandulskiego będzie pierwszym wyjściem od kilku dni.

Mamy kilka nowych zdjęć naszej wnuczki Nikki z jej drużyną cheerleaderek,wygląda dobrze.
Oczywiście, my myślimy, że ona jest najpiękniejsza w drużynie, ale wszyscy rodzice / dziadkowie myślą tak samo o swoich dzieciach.

Skończyłem czytać książkę Konspiracja w Warszawie i uważam, że jest dobrze napisana.
To jest trzecia książka James Conroyd Martin, którą czytałem o polskiej historii i jestem z nich wszystkich bardzo zadowolony.

Monday, January 21, 2013

Up at night

I had heart burn last night around midnight which made it impossible to go to sleep until about 4:30 in the morning so I didn't wake up today until 11:30. Not a good thing. Today I feel fine just don't like waking up so late.

We'll take down the Christmas tree and decorations this week and Christmas will come to an end for now. I like all the decorations and the tree with all the different colored lights. All holiday are nice but Christmas is the best.

I know I've said it before but I really like the "Learn Real Polish" course we are using now.  It's great to be able to hear the short stories, learn new words and I take the stories a bit further when I'm done learning a lesson.  When the story is told in the past tense and I'm done learning it, I try it again using the present and then future tense so I can learn it in all three tenses.  Sometimes one word is completely different for past tense from present tense so it helps me learn more.

Ostatniej nocy, około północy miałem zgaga, co uniemożliwiło mi pójcie spać aż do około 4:30 rano, więc nie obudziłem się dziś aż do 11:30.
Nie jest to dobra rzecz. Dziś czuję się dobrze, po prostu nie lubię budzić się tak późno.

W tym tygodniu rozbierzemy choinkę ze świątecznych ozdób i na tym święta się zakończą.
Lubię wszystkie dekoracje i drzewka z tymi wszystkimi różnokolorowymi lampkami.
Wszystkie święta są ładne, ale święto Bożego Narodzenia najlepsze.

Wiem, że to powiedziałem wcześniej, ale bardzo lubię kurs "Learn Real Polish", z którego teraz korzystamy.
To wspaniałe móc usłyszeć opowiadania, uczyć się nowych słów.
Zapoznaję się z opowiastką z wyprzedzeniem zanim zakończę lekcję.
Kiedy historia opowiedziana jest w czasie przeszłym, a ja skończę nad nią pracę,
to próbuję ją przeczytać ponownie zmieniając czas na teraźniejszy i przyszły, i w ten sposób mogę się uczyć wszystkich trzech czasów.
Czasem jedno słowo jest zupełnie inne w czasie przeszłym niż w teraźniejszym. Pomaga mi to nauczyć się więcej.

Sunday, January 20, 2013

Bagels.

 
A nice picture of the zamek in Poznań at night.
Ładne zdjęcie Zamku w Poznaniu nocą.
 
I was talking with an acquaintance about a place in Poznań that specializes in bagels.  It's called Bagels and Friends and it's on ul. Wyspańskiego.  They have all kinds of bagels ranging from 10zl to 30zl along with salads and coffee.  We haven't been there yet, it's the first time we've heard of it.  When we lived in the U.S. we had two bagel shops close to us that we frequented, especially on Sunday morning where our favorite was a blueberry bagel with cream cheese.
 
My acquaintance who now translates my blog into Polish noticed that some of the Polish words were printed connected together when they shouldn't have been and I think the problem lies in the blog itself when I copy her translation into the blog.  From now on we will look at the translation for mistakes first before I post it and think that will clear up the problem.   I've known for a long time that using a program translator wasn't the best way to read  it but I had no choice since I can't write properly in Polish yet and I'm greatful this person is willing to do the translation.
 
Rozmawiałem ze znajomą o miejscu w Poznaniu, który specjalizuje się w bułeczkach.To się nazywa „Bułeczki i przyjaciele” i mieści się na ul.Wyspańskiego. Mają tam różnego rodzaju bułeczki od 10zł do 30zl oraz sałatki i kawę. Jeszcze tam nie byliśmy, pierwszy raz, kiedy o tym usłyszałem.Kiedy mieszkaliśmy w USA mieliśmy blisko nas dwa sklepy z bajglami, które często odwiedzaliśmy zwłaszcza w niedzielę rano, gdzie był nasz ulubiony borówkowy bajgel z kremowym serem.

Moja znajoma, który teraz tłumaczy mojego bloga na polski zauważyła, że niektóre z polskich słów drukowane były łącznie, kiedy tak nie powinno być i myślę, że problem leży w samym blogu podczas kopiowania jej tłumaczenia na blog.Od teraz my będziemy patrzeć na tłumaczenie pod kątem błędów zanim wyślę go na blog i myślę, że to załatwi problem. Wiem od dawna, że używanie programu do tłumaczenia nie było najlepszym sposobem, aby wpisy przeczytać, ale nie miałem wyboru, ponieważ nie mogę jeszcze poprawnie pisać po polsku, ta więc jestem wdzięczny tej osobie, że jest gotowa zrobić tłumaczenia.
 

Saturday, January 19, 2013

Warmer weather.....but not here.

A quiet Saturday with snow most of the morning and then stopping in the afternoon. I talked with a friend for a while who's been in Argentina for 3 months studying Spanish and won't be back until the middle of March.  It was 35c in Buenas Aires..............-6 in Poznań. I think his decision to spend the winter in Argentina was good. Last year he went to Spain during winter where the weather was also warmer.

We watched a movie last night, "Oranges and Sunshine" about what the British Government did in the 1950's to some, no, not some but a lot of children. They removed little children, ages 4-12 from what they thought were not good homes and deported them to Australia where the Australian government was suppose to take care of them but didn't.  Some years ago a British social worker heard the story and, not believing it, decided to investigate it.  What she found out was that 130,000 children were sent to Australia and grew up there not knowing their real parents were alive in Britain. In some cases the children, according to the movie, were treated like slaves and were robbed of their heritage and childhood.  The social worker went to Australia to talk to the children who were now adults and she was able to help some of them find their parents in Britian. Of course, some of the parents were dead because of the length of time.

Cicha sobota ze śniegiem padającym w większości rano, a zanikającym po południu.
Rozmawiałem ze znajomym, który jest w Argentynie od 3 miesięcy studiując hiszpański i nie wróci aż do połowy marca.
W Buenas Aires było +35C, kiedy w Poznaniu -6C. Myślę, że jego decyzja, by spędzić zimę w Argentynie była dobra.
W zeszłym roku udał się do Hiszpanii w okresie zimowym, gdzie było znaczniej cieplej.

W nocy oglądaliśmy film "Pomarańcze i słońce", który opowiada o tym, coz robił rząd brytyjski w 1950 roku niektórym,nie, nie niektórym, ale wielu dzieciom.
Usunął on małe dzieci, w wieku od 4 do 12 lat z domów, o których myślał, że nie są dla nich dobre i wywiózł do Australii, gdzie rząd australijski rzekomo się miał nimi zająć, ale tego nie zrobił.
Kilka lat temu brytyjski pracownik socjalny usłyszał o tej historii i nie wierząc w nią, postanowił zbadać.
Odkryła, że 130.000 dzieci zostało wysłanych do Australii i dorastało nie znając prawdziwych rodziców żyjących w Wielkiej Brytanii.
W niektórych przypadkach dzieci - według filmu - były traktowane jak niewolnicy, zostały także pozbawione swojego dziedzictwa i dzieciństwa.
Pracownik socjalny udał się do Australii, aby rozmawiać z dziećmi- już teraz dorosłymi - w celu pomocy odnalezienia ich rodziców w Wielkiej Brytanii.
Oczywiście, niektórzy z rodziców już nie żyli z powodu upływu czasu.
 

Friday, January 18, 2013

Fixed.

I spent about three hours fixing my computer yesterday, partially because directions I found on the internet were not correct and caused me even more problems.  At one point I even completely lost my Internet Explorer browser and had to reload it again. When I did, it took time to put everything back in place as far as using tabs to switch betwee websites, adding toolbars, etc. I was almost to the point of reformatting my system but that is a project for way to much time and I tried to avoid doing that. Fortunately, so far, everything seems to be working fine.

I talked with cousin Andrzej yesterday and he said his mother, Kazia, was very happy to be able to read my blog now in correct Polish and it's much easier.  So, again, I have to thank Alina for her time continuing to do the translating of my blog.

Joan and I continue each day listening to the Real Polish course and I think it's helping her as well as me. We listen to the same story for a week, over and over again, learn the new words and then answer the questions of the story. We both like this course very much.

The weather is not so bad for winter, high of 6c, very little snow on the ground and, of course, very little sunshine but we know the end will be coming soon enough.  Now our thoughts are mainly about our next trip and continuing to find out about Croatia.

Wczoraj spędziliśmy około trzech godzin na naprawie komputera, częściowo dlatego, że wskazówki jakie znalazłem w Internecie były nieprawidłowe i sprawiły więcej problemów. W pewnym momencie straciłem nawet przeglądarkę Internet Explorer i musiałem przywrócićsystem ponownie. Kiedy to zrobiłem, to zajęło mi bardzo dużo czasu umieszczenie wszystkiego z powrotem na swoim miejscu, jak przełączanie między stronami czy dodanie pasków narzędzi itd.
Byłem bliski sformatowania mojego systemu, ale jest to sprawa, która zajmuje dużo czasu i starałem się tego uniknąć. Na szczęście do tej pory wszystko wydaje się działać prawidłowo.

Wczoraj rozmawiałem z kuzynem Andrzejem, który powiedział me, że jego matka Kazia jest zadowolona, że może czytać mój blog napisany poprawnie po polsku, co jest dla niej łatwiejsze. Tak więc jeszcze raz muszę podziękować Alinie za czas, który poświęca na tłumaczenie mojego bloga.

Joan i ja nadal każdego dnia słuchamy kursu języka polskiego Real Polish i myślę, że to pomaga zarówno Jej, jak i mnie. Słuchamy na okrągło tej samej historii, żeby nauczyć się nowych słów, a następnie odpowiedzieć na pytania związane z opowiastką. Oboje bardzo lubimy ten kurs.

Pogoda nie jest najgorsza tej zimy, powyżej 6 C, śniegu na ziemi jest bardzo mało, i niestety bardzo mało słońca, ale wiemy, że koniec zimy nastąpi szybko. Teraz nasze myśli koncentrują się wokół naszej następnej podróży i nieustannego poszukiwania informacji o Chorwacji.

Thursday, January 17, 2013

Hate computers!!

I hate computers............................at a time like this.  This afternoon my Google search bar disappeared from my screen preventing me for searching for information I wanted. I tried everything I could think of the repair the problem but at present all I have is an "x" where the search bar use to be.  I wrote an email to the Google forum for help but who knows how long that will take.  Based on other forums I have used in the past it could be a long time..........if at all.  I even tried restoring my system to a previous date hoping that would fix the problem but it didn't. I'll keep searching for answers somehow and maybe, just maybe I can fix it.

Nienawidzę komputerów ............................ w takiej chwili. Tego popołudnia mój pasek wyszukiwania Google zniknął z mojego ekranu uniemożliwiając mi  szukanie informacji, jakich chciałem.
Próbowałem wszystkiego, o czym mogłem tylko pomyśleć, by rozwiązać problem, ale w chwili obecnej mam tylko "x", w miejscu gdzie powinien być pasek wyszukiwania, aby go użyć.
Napisałem e-maila do forum Google o pomoc, ale kto wie, jak długo to potrwa. Bazując na kontaktach na innych forach, jakie miałem w przeszłości to może potrwać długo .......... jeśli w ogóle.
Próbowałem nawet przywrócić mój system do wcześniejszej daty mając nadzieję, że to rozwiąże problem, ale tak się nie stało. Będę jakoś poszukiwać odpowiedzi i może uda mi to się naprawić.