Saturday, April 30, 2016

Good weather day.




Beautiful weather today so it was only natural for us to go to the rynek. On the way out of our area we passed fields on both sides of the road that were covered with some kind of yellow flowering plant. I don't know what it is so I took a close-up picture of it. Maybe you can tell me what it is?

Crossing the street from where we parked we passed the tulip and pansy covered area, another chance for pictures. We went to our usual place, now just called the Room instead of Room 55. We sat down and ordered 2 café latte's. Not being in any hurry to leave, we sat and people watched and during that time two weddings took place in the building behind the town hall, formerly known as the Weight building. I thought I would try an experiment with this new camera, switched lenses to the 200mm, set the camera on the table and started making a video of people walking through the rynek in front of us. If it turns out good, I will post it along with the pictures I took. Just check on the right side of this blog.

Earlier in the day I met with a friend who is very much into Tango dancing and he told me he is participating this weekend in a Tango event taking place in the zamek (palace). I like talking with him and we try to meet whenever he is back in Poznań where his house is but he works a lot out of Warsaw. I've known him for about four years now and he, like Joan and I, loves to travel to different countries, especially Latin America, where Tango is very popular.

Dzisiaj jest piękna pogoda, więc oczywistym było dla nas, że pójdziemy na rynek. Po drodze mijaliśmy miejsca, gdzie po obu stronach drogi rosły rośliny kwitnące na żółto. Nie znam ich, więc zrobiłem im zdjęcie z bliska. Może Wy mi powiecie, jak się nazywają?
Gdy przechodziliśmy przez ulicę z miejsca, gdzie zaparkowaliśmy, pojawiła się kolejna okazja do zrobienia zdjęć - rabaty tulipanów i bratków. 

Następnie poszliśmy do knajpki, gdzie często bywamy, nazywającego się Room (wcześniej Room 55). Usiedliśmy, zamówiliśmy dwie cafe latte. Nie spieszyło nam się, więc siedzieliśmy, przyglądaliśmy się ludziom. W tym czasie odbyły się dwa śluby w budynku zwanym wcześniej Wagą, znajdującym się za ratuszem. 

Pomyślałem, że przeprowadzę eksperyment z nowym aparatem, przełączyłem soczewki na 200 mm, ustawiłem aparat na stole i zacząłem nagrywać ludzi idących przez rynek, przechodzących obok nas. Jeśli efekt będzie dobry, udostępnię film razem ze zdjęciami, które zrobiłem. Zobaczycie go po prawej stronie bloga.
Wcześniej tego dnia spotkałem się z kolegą, który bardzo się interesuje tangiem. Powiedział mi, że w ten weekend bierze udział w imprezie tango, która będzie miała miejsce na poznańskim Zamku.
Lubię z nim rozmawiać i staramy się spotkać kiedy tylko wraca do domu w Poznaniu (pracuje dużo w Warszawie). Znamy się od czterech lat. Tak jak Joan i ja uwielbia podróżować po różnych krajach, zwłaszcza Ameryce Łacińskiej, gdzie tango jest bardzo popularne.

1 comment:

Anna from Florida said...

Dear Joan and David,

The yellow flowers in your picture - that is rape plant in bloom. In Polish the name is rzepak. This year spring came early and rape plants started blooming early.
Good luck with your videos. They will turn well.

Best wishes,