Friday, May 20, 2016

Big surprise!

Did you ever have one of those experiences that when it was over you could just kick yourself in the @#%#@? That happened today to Joan and as we sat in the rynek drinking coffee.

We had to do shopping on this cloudy day so we thought we would start off with some coffee at the rynek. The past couple of weeks we've not been there very often due to the headaches and halfway there I started getting another one so I took two APAP in hope that it would dull the pain. We sat down in our usual caf茅 and were talking when two young women approached us. Well, actually one did while the other stood behind. She introduced herself with her name, Ola, and said she recognized us because she was a reader of this blog, knew that we frequented the rynek but had never seen us before. She lives only a few blocks away from the main square and we hope to see her again.

Here is the part that made me want to kick myself.  Because I didn't have my regular camera with me I didn't think of taking a picture of her and it was only later, after she had left that I remembered this monstrosity of a new telephone had a camera in it and I could have used it to take pictures. We've met more than a few readers through emails and Skype but this was the first time someone from Pozna艅 actually came up to us. It made Joan and I feel great! Not in the sense of being celebrities or of any importance but in the sense of people enjoying what is written.

So Ola, we'd like to meet with you again and have time to sit and talk if you would like to. You can contact me at the email address at the top of this blog.

Czy do艣wiadczy艂e艣 czego艣 takiego, 偶e kiedy co艣 min臋艂o, to plu艂e艣 sobie w brod臋 z powodu @ #% # @? Takie co艣 przydarzy艂o si臋 dzisiaj Joan i mnie, kiedy siedzieli艣my na  Rynku i pili艣my kaw臋.

W ten pochmurny dzie艅 musieli艣my zrobi膰 zakupy, wi臋c pomy艣leli艣my, 偶eby zacz膮膰 od wypicia kawy na Rynku. W ci膮gu ostatnich kilku tygodni nie byli艣my tam bardzo cz臋sto z powodu moich b贸l贸w g艂owy, a w po艂owie drogi  na Rynek zacz膮艂 si臋 jeden z nich, wi臋c wzi膮艂em dwa APAP-y, w nadziei, 偶e go u艣mierz膮. Usiedli艣my w naszej  kawiarni i rozmawiali艣my, gdy podesz艂y do nas dwie m艂ode kobiety. C贸偶, tak naprawd臋  zrobi艂a to jedna z nich, podczas gdy druga sta艂a z ty艂u. Przedstawi艂a si臋 z imienia, nazywa艂a si臋 Ola i powiedzia艂a, 偶e rozpozna艂a nas, poniewa偶 jest czytelniczk膮 tego bloga i wie, 偶e bywamy na  Rynku, ale nigdy wcze艣niej nas nie widzia艂a. Ona mieszka tylko kilka przecznic od g艂贸wnego placu i mamy nadziej臋 zobaczy膰 j膮 ponownie.

Teraz cz臋艣膰, kt贸ra spowodowa艂a, 偶e chc臋 sobie naplu膰 w brod臋. Bo nie mia艂em ze sob膮 normalnego aparatu fotograficznego  i nie my艣la艂em, aby zrobi膰 jej zdj臋cie, a dopiero p贸藕niej, gdy ona odesz艂a, przypomnia艂em sobie,  偶e to okropie艅stwo - m贸j nowy telefon-  ma aparat i mog艂em go u偶y膰 do zrobienia zdj臋cia. Spotkali艣my wi臋cej ni偶 kilku czytelnik贸w znanych nam z maili i Skype, ale po raz pierwszy podszed艂 do nas  kto艣 z Poznania. Czujemy  si臋 z tym wspaniale! Nie w tym sensie, 偶e jeste艣my jakimi艣 osobisto艣ciami lub osobami maj膮cymi jakie艣 znaczenie, ale w sensie os贸b ciesz膮cych si臋 z tego, co jest pisane.

Wi臋c Olu, je艣li chcesz, to chcieliby艣my spotka膰 si臋 z Tob膮 ponownie i mie膰 czas, aby usi膮艣膰 i porozmawia膰. Mo偶esz skontaktowa膰 si臋 ze mn膮 poprzez adres e-mail w g贸rnej cz臋艣ci tego bloga.