Wednesday, August 24, 2016

A friend.

Thank God for our friend Zbyszek. He called the rehab center, spoke to the head nurse and found out Joan will be in  semi-private room, the visiting hour rule is in general but spouses can visit during non-therapy times and that is a great relief for Joan and I. He also found a room for me, 4 km from the center for 80zl a day including breakfast and cooking privileges. All of the above made Joan, and I, feel much better with the decision to take the rehab next week. It has been a difficult 24 hours trying to decide what is best for Joan's recovery know I AM NOT A PHYSICAL THERAPIST and that maybe a home program is not enough for a good recovery.

Joan was well enough today to even go to Kandulski's and meet with our friend Zbyszek where we talked about the rehab situation. She climbed the four staircases back to our flat with little problem except for being tired when at the top but she made it. I promised her that when she is recovered we will go on vacation as long as we have the doctors approval to leave Poznań. I will keep my promise to her.

Dzięki Bogu za naszego przyjaciela Zbyszka. Zadzwonił do centrum rehabilitacji, rozmawiał z naczelną pielęgniarką i okazało się, że Joan będzie w pół-prywatnym pokoju, godziny odwiedzin są ogólne, ale małżonków mogą odwiedzać w godzinach po zakończeniu terapii i jest to wielka ulga dla Joan. Zbyszek znalazł też pokój dla mnie, 4 km od centrum Górzna za 80zł dziennie ze śniadaniami i możliwością gotowania. Wszystko to, co opisane powyżej sprawiło, że Joan i ja czujemy się o wiele lepiej z podjęcia decyzji o zaczęciu rehabilitacji w przyszłym tygodniu. To były trudne 24 godziny, kiedy próbowaliśmy zdecydować, co jest najlepsze dla odzyskania zdrowia przez Joan wiedząc, że nie jestem fizjoterapeutą i że być może „domowy” program nie jest wystarczający, by odzyskać pełnię zdrowia.

Dzisiaj Joan czuła się już na tyle dobrze, żeby nawet iść do Kandulskich  i spotkać się z naszym przyjacielem Zbyszkiem, gdzie rozmawialiśmy o rehabilitacji. Z powrotem do naszego mieszkania weszła po schodach na 4 piętro, co prawda z małym problemem i nie licząc zmęczenia, gdy już była na górze, ale zrobiła to. Obiecałam jej, że kiedy odzyska zdrowie pojedziemy na wakacje, o ile będziemy mieć zgodę lekarzy na  opuszczenie Poznania. Dotrzymam mojej obietnicy.

3 comments:

greenbandman said...

Great news.

tori10tori10 said...

Rehab is the best option as she will have the specialists on the side. The food is normally good there as the setting up a special diet for the rehab-patients ;-) and of course if she feels better you can take her to a restaurant :-)

Shaz said...

Sounds like Joan is coming along quickly. Going out for coffee already! That's real progress.