Wednesday, September 20, 2017

1 Year.

What a difference a year makes! Today we leave for Ukraine and one year ago today I wrote............................

"IT'S OVER!!!!!!!!!!!!!!!!! Joan is comfortably napping in her own chair, in her own flat and she is happy.
We were waiting for the doctor to arrive at 8:30 this morning when the head nurse came out with the papers signed for us to leave and 5 minutes later we were on the road home. It wouldn't be appropriate not to stop at Kandulski's after a three week absence so we did, for coffee.

Tomorrow we will slowly start to put our flat back in order, do some laundry, make an appointment for Joan with our neurologist so he can read the report from the rehab center and visit with Zbyszek for our weekly meeting. It's great to be back home and thanks to everyone for your words of support during this trying time. I read them all to Joan as you wrote them and she appreciated them all".

Thank you God.

TO KONIEC!!!!!!!!!!!!!!!!! Joan wygodnie drzemie w swoim fotelu, w swoim w艂asnym mieszkaniu i  jest szcz臋艣liwa.
Czekali艣my na przyjazd lekarza o 8:30 rano, kiedy naczelna piel臋gniarka wysz艂a z dokumentami podpisanymi ze zgod膮 na wyjazd i 5 minut p贸藕niej byli艣my w drodze do domu . To nie by艂oby w艂a艣ciwe, aby po trzytygodniowej nieobecno艣ci nie zatrzyma膰 si臋 u Kandulskich na kaw臋, i to zrobili艣my.

Jutro powoli zaczniemy doprowadza膰 nasze mieszkanie do porz膮dku, zrobimy pranie, um贸wimy  Joan na wizyt臋 z neurologiem, aby m贸g艂 zapozna膰 si臋 z raportem z centrum rehabilitacji i spotka膰 si臋 ze Zbyszkiem na naszym cotygodniowym spotkaniu. Wspaniale jest wr贸ci膰 do domu i dzi臋ki wszystkim za s艂owa wsparcia w tym czasie pr贸by. Czytam je wszystkie  Joannie, tak jak je napisali艣cie, a ona je sobie wszystkie bardzo ceni.