Gryza, Zbyszek and Aga
Renata, me and Joan
Dorota, Renata, me and Joan
Joan, Zbyszek, Joanna and Juliusz
Cousin Magda
We had the fresh, cut up vegetables and dip on the table in the living room along with crackers, peanuts and raisins. It was the first time any of them had experienced the dip that Joan made from a recipe given to us the night before from my son, Eric. I kept everyone's glass full of whatever they wanted to drink and I mentioned the peanut soup that Joan made the day before. No one had ever heard of such a thing and they were interested how it tasted so Joan heated it up and we served to anyone who wanted to taste it. They all like it very much. When I asked Gryza how he like it, he said "Kupujemy" which means kind of like "We liked it so much we'd like to eat it again or buy it". That was a great compliment for Joan.
I played all kinds of background music DVD's while everyone was talking. In the dining room the table was already set up with the china and after they ate the soup we brought out the pastries: cheesecake made by Joan, banana bread from Renata, rozki, small walnut and peanut mix in a crust and a peach cheesecake. Along with this we served coffee, tea and water. The people who driving a car only had water. We all sat and talked, some in the living room and some in the dining room and we moved between rooms so everybody had a chance to talk to everyone else.
By midnight everyone had said goodbye and Joan and I cleaned up a little and went to bed. In the morning the full cleanup began. Joan started washing all the dishes, I moved the Christmas tree back into the living room, took off the tablecloth from the table, took out the extension leaves and put the table back to it's normal, smaller size.
I think the party was a success thanks to the variety of people we invited, the food, pastries, wine and conversations.
Sko艅czyli艣my prac臋 preparaton dla partii w godzina siedemnasta i czekali艣my na nasz pierwszy go艣膰 przyjecha膰. To by艂 Zbyszek o godzinie 7:30 wieczorem przynie艣膰 ze sob膮 butelk臋 wina. Nast臋pnie przyszed艂 Marcin i Dorota, Sylwia i Ryszard, Renata, Agnieszka i Gryza, kuzyn Magda i wreszcie, Joanna i Juliusz. Cousin Pola nie mo偶e przyj艣膰, bo dzia艂a. Zacz臋li艣my wiecz贸r z 5 butelek wina i ka偶dy przyni贸s艂 jeden. W czasie wieczoru by艂 ponad mieli艣my jeszcze 9 butelek wina lewo tak Joan i b臋d臋 musia艂 powoli pi膰. Renata przynios艂a banana ciasto zrobi艂a, Joanna wnios艂a fio艂ek alpejski dla Joantwo i kilka os贸b przynios艂a czekoladki.Mieli艣my 艣wie偶e, pokrojone warzywa i zanurzy膰 na stole w salonie wraz z krakersy, orzeszki i rodzynki. To by艂 pierwszy raz, ka偶dy z nich do艣wiadczy艂 k膮pieli 偶e Joan wykonana z przepisu podanego do nas w nocy z moim synem, Eric. Ci膮gle wszystkich o szklank臋 pe艂n膮 co chcieli pi膰 i wspomnia艂em zup臋 orzechowe 偶e Joan wykonane dzie艅 wcze艣niej. Nikt nigdy nie s艂ysza艂 o czym艣 takim i byli zainteresowani jak smakuje tak Joan ogrzewa go i s艂u偶y艂 do ka偶dego, kto chcia艂 spr贸bowa膰. Wszyscy bardzo j膮 lubi臋. Kiedy zapyta艂em Gryza jak on podoba, to powiedzia艂: "Kupujemy", co oznacza troch臋 jak "Podoba艂o nam si臋 to tak bardzo chcieliby艣my zje艣膰 lub kupi膰 go ponownie." To by艂 wielki komplement dla Joan.Gra艂em wszystkie rodzaje tle wszyscy muzyka DVD, podczas gdy m贸wi艂. W jadalni st贸艂 zosta艂 ju偶 utworzony w Chinach i po jedli zup臋 wydali艣my na wypieki: sernik wykonane przez Joan, chleb bananowy z Renata, Ro偶ki, ma艂y orzech i mix orzechowe w skorupie i sernik brzoskwini. Wraz z tym, 偶e serwowane kaw臋, herbat臋 i wod臋. Ludzie, kt贸rzy prowadz膮c samoch贸d mia艂 tylko wod臋. Wszyscy siedzieli i rozmawiali, niekt贸rzy w salonie, a niekt贸re w jadalni i ruszyli艣my mi臋dzy pokojami tak ka偶dy mia艂 okazj臋 porozmawia膰 z wszystkimi.Przez wszystkich p贸艂nocy po偶egna艂 i Joan i ja posprz膮ta膰 troch臋 i poszli艣my spa膰. Rano pe艂na cleanup zacz臋艂o. Joan zacz臋艂a mycie wszystkich potraw, przenios艂em choink臋 z powrotem do salonu, zdj膮艂 obrus ze sto艂u, wyj膮艂 li艣cie rozszerze艅 i umie艣ci膰 z powrotem do sto艂u, 偶e to normalne, mniejszy rozmiar.My艣l臋, 偶e impreza by艂a sukcesem dzi臋ki r贸偶norodno艣ci ludzi, zaproszonych, jedzenie, ciasta, wino i rozmowy.





