Monday, March 10, 2014

Phone call.

Today I gathered my courage and called cousin Haline Kazimierowska in Gdańsk. She was happy to receive my call. She is one of the cousins who answered a letter I sent introducing myself a few weeks ago. In my second letter to her I included a print out of the families ancestry which she looked at. She was very surprised to receive so much information and told me her grandmother, Walentyna, often told her mother about my grandfather in the U.S. She never knew there were also two brothers and a sister of his there also. We talked for about ten minutes and she said she would call me when her plans to go to Grudziąz were finalized so we could meet. She also said she has a daughter who lives in Poznań. So, in a  few months we will meet and I will know more about my family ancestry. Her grandmother was the wife of my grandfather's brother, Stanisław. One of his daughter's was Zofia, Halina's mother.

Dziś zebrałem się na odwagę i zadzwonił kuzyn Haline Kazimierowska w Gdańsku. Była szczęśliwa, aby otrzymać moje wezwanie. Ona jest jednym z kuzynów, którzy odpowiedzieli na list wysłałem wprowadzenia się kilka tygodni temu. W moim drugim liście do niej dołączyłem wydruk z pochodzenia rodzin, które patrzyła na. Była bardzo zaskoczona, aby otrzymać tak wiele informacji i powiedziała mi, że jej babcia, Walentyna, często powiedziała matce o mojego dziadka w USA nigdy nie wiedział, nie było również dwóch braci i siostra jego tam również. Rozmawialiśmy na około dziesięć minut, a ona powiedziała, że ​​nazywają mnie, gdy jej plany, aby przejść do Grudziąż zostały zakończone, więc możemy spotkać. Powiedziała także, że ma córkę, która mieszka w Poznaniu. Tak więc, w ciągu kilku miesięcy spotkamy i będę wiedzieć więcej o moich przodków rodziny. Jej babcia była żoną brata mojego dziadka, Stanisław. Jednym z jego córką była Zofia, matka Haliny.

No comments: