Saturday, May 13, 2017

Excellent day.



As it is a beautiful Spring day, we hope it will stay around and turn into summer, banishing winter until later this year.

With a day like today, I just had to take Joan outside and go for the first visit of the rynek this year. We went to our usual place, the Room, and were happy to meet with our old waiter from last year, Eugeniusz. He's a young man in his mid-twenties with a love of travel and he told us of the places he visited since we last met. He returned from Madrid and Tenerife not long ago so we had a lot to talk about exchanging our adventures.

The menu has been changed there, upgraded as they say and with it the prices. Joan was a little hungry so she ordered caffe Mrzona and apple pie. I chose the same coffee but with cheesecake, We sat and talked for a while and then walked around the rynek viewing a few changes in cafes and a civil wedding. Rather than just walking back to the car we took a walk up Wrocławska street and were pleasantly surprised to see that it has been completely renovated, including the street itself. It leads directly to Kupieć Pozńanska, a shopping center. Turning to the right we passed a tram stop and I took pictures of people. I like the one of the man sitting in the tram looking at me.

From there we went back to Plac Wolnośći where our car was parked underground. The fountain is working, water flowing all around it, so I took several pictures while Joan sat on a bench sunbathing. Back home, I wrote this blog, made the picture show and Joan prepared dinner for tonight, a Cobb salad.

Ponieważ jest to piękny wiosenny dzień, mamy nadzieję, że pozostanie tam i zmieni się w lato, wycofując zimę do końca tego roku.

Z takim dniem jak dzisiaj musiałem wziąć Joan na zewnątrz i pojechać na pierwszą wizytę na rynku w tym roku. Poszliśmy do naszego zwykłego miejsca, w Pokoju i z przyjemnością spotkaliśmy się z naszym starym kelnerem z ubiegłego roku, Eugeniusz. Jest młody w połowie lat dwudziestych z miłością do podróży i powiedział nam o miejscach, które odwiedził od ostatniego spotkania. Wkrótce wrócił z Madrytu i Teneryfy, więc musieliśmy wiele rozmawiać o wymianę naszych przygód.

Menu było tam zmieniane, uaktualniane, jak mówią i wraz z nimi ceny. Joanna była trochę głodna, więc zamówiła kawę Mrzoną i jabłko. Wybrałem tę samą kawę, ale z sernikem, usiedliśmy i rozmawialiśmy przez chwilę, po czym poszliśmy po okolicy, oglądając kilka zmian w kawiarni i ślub cywilny. Zamiast chodzić do samochodu, pojechaliśmy na ulicę Wrocławską i byliśmy mile zaskoczeni tym, że została ona całkowicie odnowiona, a także sama ulica. Prowadzi bezpośrednio do Kupset Pozńanska, centrum handlowego. Skręcając w prawo przejechaliśmy przystanek tramwajowy i robiłem zdjęcia ludzi. Lubię człowieka siedzącego w tramwaju patrzącego na mnie.

Stamtąd wróciliśmy do Placu Wolnośći, gdzie nasz samochód był zaparkowany pod ziemią. Fontanna działa, woda płynęła wokół niego, więc zrobiłem kilka zdjęć, podczas gdy Joanna siedziała na ławeczce do opalania. Wróciłem do domu, napisałem ten blog, zrobiłem pokaz zdjęć i Joan przygotował kolację na dzisiejszą noc, sałatkę Cobba.

4 comments:

Anonymous said...

Great pictures. Buildings, fountains, flowers, etc. are nice but including people makes the shots vibrant and more interesting. I am the anon. who agrees with your views and understand that you try to avoid politics BUT my fears of the so-called POTUS grow deeper every day. I worry about how he is weakening the pillars of our great democracy by his dictatorial tactics (and tin-horned at that). God help the US because the party in power isn't. They just sit back and enable the Clown-in-Chief using him to further their agenda, at least before he implodes, which is inevitable.

David and Joan Piekarczyk said...

Yes, I've hear that comment about people before. About the implode, it better come soon or there will be nothing left to implode.

Deb said...

Such great pictures! Now I am very anxious for our visit to Poland, which is coming in a few weeks.

David and Joan Piekarczyk said...

Where to?