Tuesday, July 10, 2012

Back home.







Our trip ended Sunday afternoon when we drove back to Poznań.  Saturday night a vocal group came to Chelmno to perform on Sunday and were staying at the same hotel we were in.  We didn’t know that until about midnight when they decided to start singing in the outside café below our window. You can only imagine how surprised we were to be woken up by this. After the initial anger at being pulled out of sleep I found myself enjoying the folk songs being sung but Joan was not so happy.

We took the same S5 road from Gniezno back to Poznań and photographed some nice bridges and overpasses.

Back at home, the flowers you see are in full bloom in front of our building, very colorful, but I have no idea what they are called.  Maybe you do?
Nasza wycieczka zakończyła niedzielne popołudnie, kiedy pojechaliśmy z powrotem do Poznania. Sobota noc wokal grupa doszła do Chełmna wykonywać w niedzielę i przebywali w tym samym hotelu byliśmy w. Nie wiedzieliśmy, że aż około północy, kiedy postanowił zacząć śpiewać w zewnętrznej kawiarni pod naszym oknem. Można sobie tylko wyobrazić, jak zdziwiony mieliśmy być budzeni przez to. Po początkowym gniewu na ciąganiu ze snu znalazłem się korzystając z ludowych pieśni są śpiewane ale Joan nie była tak szczęśliwa.
Wzięliśmy tę samą drogę S5 z Gniezna z powrotem do Poznania i sfotografował kilka ciekawych mostów i wiaduktów.
Po powrocie do domu, kwiaty widoczne są w pełnym rozkwicie, naprzeciwko naszego budynku, bardzo kolorowe, ale nie mam pojęcia jak się one nazywały. Może to zrobić?

2 comments:

Beata said...

Hydrangea bushes ("hortensja" in Polish) :-)

David and Joan Piekarczyk said...

Thanks!