Thursday, January 26, 2017

Visitor.

Today our friend Stanisław paid us visit around 12:00 and we talked for an hour. It's always nice to see him and listem to him tell stories of what Poland was like in the past. His family came from the east after WWII when they were forced to relocate to the west by the Russians. He has such a positive attitude about everything and is always laughing about things happening in these modern times. It's a pleasure to spend even an hour with him. Both Joan and I enjoy his company very much.

After he left, Joan and I went to Carrefour to do our weekly food shopping, this week spending 132 zl. Last week Joan wanted to make roladas for dinner so we bought what we were told were pork slices but they smelled like fish. I thought maybe it was because they were in the shopping bag along with the salmon we bought. However, after she prepared them and we took the first bite they still tasted like fish, not good. We thought maybe the meat had gone bad and rather than take a chance, we didn't eat them. It was disappointing. It was the first and last time we will buy meat from Carrefour.

A pleasant surprise today when the gray morning turned into a sunny afternoon even if the sun did go down at 16:00. My conversation partner in Spain said it was 19C and sunny so he was having lunch outside of his house today. Lucky man! He has been teaching me the names of rooms in a house and names of the items in each room. It's unfortunate he lives too far away from where we will be staying. It would be nice to meet him in person.

Dziś około 12:00, nasz przyjaciel Stanisław  złożył nam wizytę i rozmawialiśmy przez godzinę. Zawsze miło go zobaczyć i posłuchać jak opowiada o tym, jak Polska wyglądała w przeszłości. Jego rodzina przyjechała ze wschodu po II wojnie światowej, kiedy zostali zmuszeni przez Rosjan do przeniesienia się na zachód. On ma  pozytywne nastawienie do wszystkiego i zawsze śmieje się z tego, co obecnie się dzieje. To przyjemność spędzić  z nim nawet tylko godzinę. Zarówno Joan, jak i ja bardzo lubimy jego towarzystwo.

Kiedy wyszedł, pojechaliśmy do Carrefoura zrobić nasze cotygodniowe zakupy żywności , na które wydaliśmy 132 zł. W ubiegłym tygodniu Joan chciała zrobić rolady na obiad, więc kupiliśmy plastry wieprzowiny, ale pachniały rybami. Pomyślałem, że może to dlatego, że były one w torbie wraz z zakupionym łososiem. Jednak po tym, jak Joan je przygotowała i wzięliśmy pierwszy kęs nadal smakowały jak ryby, niezbyt dobrze. Pomyśleliśmy,  że może mięso się zepsuło i zamiast zaryzykować, nie zjedliśmy. Byliśmy rozczarowaniu. To był pierwszy i ostatni raz, kiedy będziemy kupować mięsa z Carrefour.

To była miła niespodzianka, gdy  szary poranek zamienił się w słoneczne popołudnie, nawet jeśli słońce nie zaszło o godzinie 16:00. Mój hiszpański partner w rozmowach  powiedział, że w Hiszpanii było 19C i słonecznie,  więc dzisiaj zjadł obiad na zewnątrz domu. Farciarz! On uczy mnie nazw pomieszczeń w domu i nazw przedmiotów w każdym pokoju. To niefortunne, że mieszka zbyt daleko od miejsca, gdzie my będziemy. Byłoby miło spotkać się z nim osobiście.

2 comments:

Anonymous said...

Hi David and Joan, now David I'm glad your not in the states, as I could imagine you both dressed in black with head masks and carrying the front banners, You both need to move on and accept that we live in a democracy, Our democrat voters all believe in democracy only if it suits them, only if they are in power.
Your anti American and anti Polish views are obvious, it might be a good start if you start talking to real people and read real newspapers.. Your friend Z is no help in this regard..

David and Joan Piekarczyk said...

Now Anonymous, I am not anti either one, I love both. I do talk to more real people than Z and only 1, besides you, has a different point of view. Do you really know what damage the Emperor has done in only 1 week? Maybe you should read real news feeds :-) https://www.facebook.com/david.piekarczyk.56/posts/10211785013639641