Wednesday, July 08, 2015

Dobrzycza





Last Sunday it started out with clouds and cooler temperature for our trip to Dobrzycza and we thought that was a good sign. It's only 20 minutes from Koszalin using back roads so there was no traffic. We arrived about 10:30, bought our tickets, 27zl per person to see both parts of the gardens. First we went to see the labyrinth and the tower that gives you a good view of the labyrinth from high about. It wasn't a real high tower but Joan decided to wait with her friend on the bench so Czes艂aw, Krystyna and I made the tip to the top of the tower. They actually have someone standing on the top who directs people how to get through the labyrinth to the tower. When we were done taking pictures we went back down to meet Joan and see some interesting flowers.

Part two of the trip are the main gardens designed in different style like a Japanese, French, English and Italian gardens. By this time the clouds had gone away and the temperature was up again to 33c so it was a hot walk. We spent about three hours in all there and I was impressed with how many local people now have jobs because of the idea to create this garden in a small village. I know that when they first opened it was free to enter and now it is not but it gives jobs so I didn't mind paying.

On our way back home we went to the highest point in the forest where there is a very old chapel even though it doesn't look like it now because it's been renovated. I think they should have left the outside the way it was.

Today, Wednesday, we had to go to hospital to get Joan and appointment to see about a sore on her leg that she has had for a few months. We thought it would take a long time to register and see a doctor but instead she registered and got an appointment for the 23rd of July at 11:45 so we have to return then. We were right next to the rynek so we stopped for coffee and was a little surprised to see the damage done last night by a wind storm. Several of the cafe's had their canopies destroyed, either the metal poles were bent or they were completely gone. I think it will take a little while to repair the damage.

Ostatnia niedziela zacz臋艂a si臋 od pochmurnego nieba i ni偶szej temperatury, wi臋c my艣leli艣my, 偶e to dobry znak dla naszej wycieczki do Dobrzycy. To tylko 20 minut od Koszalina przy u偶yciu bocznych dr贸g, wi臋c nie by艂o ruchu. Przyjechali艣my o 10:30, kupili艣my bilety, 27z艂 od osoby, aby zobaczy膰 obie cz臋艣ci ogrod贸w. Najpierw udali艣my si臋 do labiryntu i na wie偶臋, z wysoko艣ci kt贸rej jest dobry widok na labirynt. To nie by艂a prawdziwa wie偶a, ale Joan postanowi艂a poczeka膰 z kole偶ank膮 na 艂awce, tak wi臋c Czes艂aw, Krystyna i zrobili艣my wypraw臋 na szczyt wie偶y. Oni rzeczywi艣cie maj膮 kogo艣 stoj膮cego na szczycie, kt贸ry kieruje lud藕mi, jak przej艣膰 przez labirynt do wie偶y. Gdy sko艅czyli艣my robi膰 zdj臋cia, udali艣my si臋 z powrotem na d贸艂, aby spotka膰 Joan i zobaczy膰 ciekawe kwiaty.

Druga cz臋艣膰 wyprawy to g艂贸wnie ogrody zaprojektowane w r贸偶nych stylach, jak: japo艅ski, francuski, angielski i w艂oski. W tym czasie chmury rozesz艂y si臋, a temperatura ponownie podskoczy艂a do 33C,  tak 偶e w trakcie spaceru  by艂o gor膮co. Sp臋dzili艣my tam oko艂o trzech godzin i by艂em pod wra偶eniem, jak wielu mieszka艅c贸w ma teraz prac臋 w wyniku pomys艂u utworzenia tego ogrodu w ma艂ej wiosce. Wiem, 偶e kiedy po raz pierwszy ogr贸d zosta艂 otwarty mo偶na by艂o wej艣膰 bezp艂atnie, ale teraz ju偶 tak nie jest, poniewa偶 on  daje ludziom zatrudnienie, wi臋c nie mia艂em nic przeciwko zap艂aceniu za wst臋p.

W drodze powrotnej do domu poszli艣my do najwy偶szego punktu w lesie, gdzie jest bardzo stara kaplica, mimo 偶e teraz na to nie wygl膮da, poniewa偶 zosta艂a odnowiona. My艣l臋, 偶e jej zewn臋trzny wygl膮d powinien zosta膰 zachowany bez zmian.

Dzi艣 艣roda, musieli艣my uda膰 si臋 do szpitala, aby um贸wi膰 Joan na wizyt臋, po to, by lekarz zobaczy艂 ran臋 na nodze, kt贸r膮 ma  ju偶 od kilku miesi臋cy. My艣leli艣my, 偶e du偶o czasu zajmie zarejestrowanie si臋 i oczekiwanie na lekarza, ale zamiast tego rejestratorka  zarejestrowa艂a Joan na 23 lipca o 11:45, wi臋c musimy ponownie tam  przyj艣膰. Byli艣my tu偶 obok Rynku, wi臋c zatrzymali艣my si臋 na kaw臋 i by艂em troch臋 zaskoczony, kiedy zobaczy艂em szkody wyrz膮dzone przez wczorajszy huragan. Zadaszenie kilku kawiarni by艂o  zniszczone, albo s艂upy metalowe by艂y wygi臋te lub  ca艂kowicie znikn臋艂y. My艣l臋, 偶e naprawienie szk贸d  zajmie troch臋 czasu.