Thursday, April 14, 2016

Blogging

Food shopping day and we spent 135 zl for the week. A little extra money was spent for fresh salmon for dinner tonight, that is why the total cost was 135 zl.

Feeling good about writing this blog for almost 10 years now and knowing I have been able to help some people with information about how to do things to prepare to move to Poland and in a recent time, to help someone locate her family here. My first attempt at the new thing, blogging, was September 1st, 2006 and it took a few days to understand how to do it. Later I was able to modify a standard two column template to fit my needs, in this case a three column blog where I could write a daily report as well as use slideshows and family genealogy reports. I had no idea at that time that it would continue for this long of a time. For me it's been part of a daily routine to do it, show our travels and keep updating reports when I find new information. It still continues to amaze me how many people view this blog each week and how I have been able to meet people because of it. It's been a rewarding experience. As I have said in the past, it was only started to let my American cousins know what life was like for us in Poland but, as it turns out, 95% of my readers I never knew before. Only a few American cousins read the blog. Yes, that is a little disappointing..........but not much. What keeps me going is you, the reader I may not know who writes to tell me how much they enjoy reading this and for that I am thankful. Some years ago I started using Google translator to translate the English into Polish for anyone who could only read Polish. Of course, many times the translation was wrong but, in general, it usually got the point across. Fortunately, I met a very nice Polish lady reader a year or two ago who wanted my Polish translations to be correct and she volunteered to do the translations most of the time except on weekends when she visits her father. Last week I met another one who said she would do them on the weekends so it should always be correct now. I want to thank them both for being so kind.

Dzisiaj był dzień na zakup żywności i wydaliśmy 135 zł na  następny tydzień. Trochę dodatkowych pieniędzy wydaliśmy na kupno  świeżego łososia na dzisiejszy obiad, dlatego całkowity koszt wyniósł 135 zł.

Zacząłem pisać ten blog prawie 20 lat temu, a teraz czuję się wspaniale wiedząc, że jestem w stanie pomóc niektórym ludziom przekazując informacje o tym, jak przygotować się do przeprowadzki do Polski, a nawet  - jak ostatnio – pomagając zlokalizować miejsce pobytu rodziny. Moja pierwsza próba podjęcia  nowej rzeczy jakim był blog nastąpiła  1 września 2006 i kilka dni zajęło mi zrozumienie, jak to robić. Później udało mi się zmodyfikować standardowy dwukolumnowy szablon, aby dopasować go do moich potrzeb, w tym przypadku do bloga z trzema kolumnami, gdzie mogłem pisać  codzienne doniesienia , jak również umieszczać zdjęcia i sprawozdania o drzewie genealogicznym rodziny. Wówczas nie miałem pojęcia,  że to będzie kontynuowane przez tak długi czas. Dla mnie to było częścią codziennej rutyny, aby pokazać nasze podróże i aktualizować to, co napisałem, kiedy znalazłem nowe informacje. Nadal zadziwia mnie fakt ile osób ogląda ten blog w każdym tygodniu i to, że stał się on powodem spotkania ludzi . To było cenne doświadczenie. Jak już wcześniej mówiłem, zacząłem ten blog, by pozwolić moim amerykańskim kuzynom dowiedzieć się, jak wygląda nasze życie  w Polsce, ale jak się okazuje 95% moich czytelników to ci, których wcześniej nie znałem. Tylko kilku amerykańskich kuzynów czyta ten blog. Tak, to jest trochę rozczarowujące .......... ale nie za bardzo. To, co dodaje mi energii jesteś Ty czytelniku, którego mogę nie znać, a który piszesz do mnie, aby mi powiedzieć, jak bardzo lubisz czytać ten blog i za to jestem wdzięczny. Kilka lat temu zacząłem używać Google Translator, aby przetłumaczyć z języka angielskiego na język polski dla każdego, kto mógł tylko czytać po polsku. Oczywiście, wiele razy tłumaczenie nie było dobre, ale zwykle przekazywało opisywaną kwestię. Na szczęście rok czy dwa lata temu, spotkałem miłą Polkę, czytelniczkę mojego bloga, która chciała, aby polskie tłumaczenia były poprawne i przez większość czasu  - z wyjątkiem weekendów, kiedy odwiedza ojca – robi tłumaczenia. W ubiegłym tygodniu poznałam jeszcze jedną osobę, który powiedziała, że może robić tłumaczenia w weekendy i w ten sposób, od tego momentu zawsze powinny być poprawne. Chcę obu im podziękować za ich życzliwość.

3 comments:

Anonymous said...

I read your blog every week. I love following your life in Poland!

Tory

Anonymous said...

I read your blog daily and enjoy learning about Joan and your life and adventures. It was also surprising to find out you know someone from Pittsburgh since I was born and raised there. In fact my brother-in-law is a judge there and knew of John's daughter. Small world. Happy 10 years of blogging and look forward to many more daily reads.

Linda from Texas

Adele Bak said...

I was born in Poland but lived most of my life in Pittsburgh, now I live in Phoenix, AZ I love your blog and will once again start reading it. I'm a Polish translator here in Phoenix. http://www.facebook.com/translatoradela
Pozdrawiam,
Michalina "Adela" Bak