Tuesday, October 25, 2016

BIG surprise-for all

 




 
Yes, it was. I went across the street to buy coffee and heard my name called. I looked up and to my surprise I saw Wioletta, the wife of my cousin Maciej. She said she was in the neighborhood picking up a coffee machine for the new restaurant they will be opening up. I invited her to our flat for coffee and to meet Joan's daughter. After much persuasion she agreed and said she would bring her coffee machine because it could make all types of coffee lat latte's, cappuccinos, expressos, etc. She said she couldn't stay long because her daughter Jagoda was waiting for her at home. We went to the flat and I surprised Joan with the new visitor, then introduced her to Karen.

Wioletta set up the machine and began to make coffee for everybody while they talked and got acquainted. We were going to visit Kornik today but the weather was not good and this was a good substitute and a reason to stay at home. We all talked for about an hour and then I showed Wioletta the family tree on the wall. That started another conversation about family matters and finally after about 2 1/2 hours Wioletta had to leave. She invited us to her house for coffee before Karen leaves on Saturday. Time is going by quickly.

Dave S---I told Joan I bought a present for her from Munich and it was being flown into Poznań. A little devious, I know, but it kept the secret safe. What city will you be moving to in 2017? Thanks for being a reader of my blog.

Tak, było. Poszedłem na drugą stronę ulicy, aby kupić kawę i usłyszał moje nazwisko nazywa. Spojrzałem w górę i ku mojemu zaskoczeniu ujrzałem Wioletta, żona mojego kuzyna Maciej. Powiedziała, że ​​w sąsiedztwie dowieziono ekspresu do nowej restauracji będą otwarcie. Zaprosiłem ją do naszego mieszkania na kawę i spotkać się z córką Joan. Po długich perswazji zgodziła się i powiedziała, że ​​przyniesie jej ekspresu do kawy, ponieważ może dokonać wszystkich rodzajów kawy latte-tych lat, cappuccino, expressos itp powiedziała, że ​​nie mogę zostać długo, bo jej córka Jagoda czekał na nią w domu. Poszliśmy do mieszkania, a ja zaskoczony Joan z nowym gościem, a następnie wprowadzono ją do Karen.
Wioletta skonfigurować maszynę i zaczął robić kawę dla wszystkich, podczas gdy oni rozmawiali i dostał zapoznać. Mieliśmy zamiar odwiedzić Kórnik dzisiaj ale pogoda nie była dobra i był to dobry substytut i powód do pozostania w domu. Wszyscy rozmawiali przez około godzinę, a potem pokazał Wioletta drzewo genealogiczne na ścianie. Który rozpoczął kolejną rozmowę o sprawach rodzinnych iw końcu po około 2 1/2 godziny Wioletta musiał odejść. Zaprosiła nas do domu na kawę przed Karen pozostawia w sobotę. Czas idzie, szybko.

Dave S --- powiedziałem Joan kupiłem prezent dla niej z Monachium i to był oblatany w Poznaniu. Trochę przebiegły, wiem, ale to zachowało się tajny sejf. Które miasto będzie się poruszać w 2017 roku? Dzięki za to, że czytelnik mojego bloga.

No comments: