Thursday, August 13, 2015

Anniversary dinner.




On our way out to Milano's for dinner we saw the new bike for 7 year old Zuzanna next to our neighbors door so I took a picture of it and included it in the slide show.

Dinner at Milano's started at 6:30 with a glass of red wine, fresh bread and butter. I had the duck breast, dumplings, shredded beets and salad greens. Joan had a shrimp salad. For dessert we both had tiramisu and coffee. The restaurant is relatively small with a nice atmosphere and best of all...air-conditioned. Of course, at 6:30PM is wasn't as hot as earlier but it was nice to eat dinner in a cooler restaurant than yesterday. We sat and reminisced about our past years together and hope we have at least 20 more. We talked about the good times, the bad times, decisions we had made, both together and separately, all the places we have seen in the U.S. and now all the countries we have visited while living here in Poland. We both agreed that we are still happy with our decision to move to Poland. There have been many changes since we first met in 1975 but one thing hasn't, we're still in love with each other.

It was also a day to think about my mother who worked hard as a single mom to support and provide for her two young sons as they grew up. She worked in a candy factory, as a welder during WWII building tanks and then as a cleaning lady.  She chose not to remarry after her divorce when I was four years old and spent a hard life taking care of us. She was proud of her Polish heritage but didn't really know much about Poland or where her mother and father came from. I think she would be amazed at what I now know about our ancestors.

We've been invited out for dinner tonight to the Puro hotel where our friend from Minnesota is staying. Joan has had a three night break from making dinners. It's been a good week for her.

Thanks, Linda, for you comment.

Na naszej drodze do Milano na obiad widzieli艣my nowy rower dla 7-letnia Zuzanna obok naszych s膮siad贸w drzwi, wi臋c zrobi艂em zdj臋cie to i w艂膮czy艂a j膮 do pokazu slajd贸w.

Kolacja w Milano rozpocz膮艂 si臋 o 6:30 z lampk膮 czerwonego wina, 艣wie偶ego chleba i mas艂a. Mia艂em piersi kaczki, pierogi, rozdrobnione buraki i sa艂aty. Joan sa艂atk臋 z krewetek. Na deser oboje mieli艣my tiramisu i kaw臋. Restauracja jest stosunkowo niewielka w mi艂ej atmosferze, a co najwa偶niejsze ... klimatyzowane. Oczywi艣cie na 18:30 nie by艂o tak gor膮ce, jak wcze艣niej, ale mi艂o by艂o zje艣膰 obiad w restauracji ch艂odniejszego ni偶 wczoraj. Siedzieli艣my i wspomina艂 o naszych ostatnich lat razem i mamy nadziej臋, 偶e co najmniej 20 wi臋cej. Rozmawiali艣my o dobrych czasach, z艂e czasy, decyzji, 偶e mia艂em, zar贸wno razem i osobno, wszystkie miejsca, kt贸re widzieli艣my w USA, a teraz wszystkie kraje odwiedzili艣my podczas pobytu tutaj, w Polsce. Oboje zgodzili si臋, 偶e nadal jeste艣my zadowoleni z naszej decyzji o przeprowadzce do Polski. By艂o wiele zmian, poniewa偶 spotkali艣my si臋 pierwszy raz w 1975 roku, ale nie ma jednej rzeczy, nadal jeste艣my w sobie zakochani.

To tak偶e dzie艅, aby my艣le膰 o mojej matce, kt贸ra ci臋偶ko pracowa艂a jako samotna matka, aby wspiera膰 i zapewni膰 jej dw贸ch m艂odych syn贸w, jak dorosn膮. Pracowa艂a w fabryce cukierk贸w, jako spawacz w czasie II wojny 艣wiatowej czo艂g贸w budowlanych, a nast臋pnie jako sprz膮taczka. Ona nie zdecydowa艂 si臋 o偶eni膰 po rozwodzie, gdy mia艂em cztery lata i sp臋dzi艂 ci臋偶kie 偶ycie opiece nad nami. By艂a dumna ze swojego polskiego pochodzenia, ale tak naprawd臋 nie wiem zbyt wiele o Polsce lub gdzie jej matka i ojciec pochodzi. My艣l臋, 偶e b臋dzie zaskoczony tym, co wiem teraz o naszych przodkach.

Zostali艣my zaproszeni na kolacj臋 dzi艣 wieczorem do hotelu Puro, gdzie nasz przyjaciel z Minnesoty przebywa. Joan mia艂a przerw臋 trzy noce z co kolacje. To by艂 dobry tydzie艅 dla niej.

Dzi臋ki, Linda, bo skomentowa膰.