Thursday, May 07, 2015

Question.

Because I don't know the answer, I have a question for people who read my blog and make comments. When I answer a comment on my blog, do you get the answer in any form of notification? If not, then I will start answering your questions on the next blog after your comment. It's just something I was thinking of early this morning when I couldn't sleep/ I had a bad headache last night and went to bed early, hence I woke up at 3:00, went back to bed at 4:00 and woke again when it's was a bright sunny day at 5:30. It makes for a lonnnnnnnng day but I just couldn't sleep anymore.

One benefit is that I was able to FB chat with an old friend from my days in the U.P. and catch up with the news from where I used to live in the house my son and I built. In those days there were about 16 people living with a 5 mile radius, now there are only two left because all of the others moved to different places. Some are still in the general area while others moved to Alaska, Florida, Lower Michigan,  or the East Coast and.......Poland. That was probably the best place I ever lived in terms of environment, nature and friends. Each of us lived in solitude, surrounded by the forest, in houses we built with our own hands yet close enough to visit after a long walk to a neighbor. Three of the seasons were beautiful and only summer was not well liked by me because of all the types of bugs that came with that time; mosquitoes, black flies, horse flies and no see ums. They were the worst because you couldn't see them. They were so tiny they would get under your clothing and bite you and would make you scratch yourself to relieve the itching. You could coat your body with a perfume made by Avon that they didn't like but then it covered your skin pores and would raise your body temperature. Other than that, Fall, Winter and Spring(before the bugs) were beautiful seasons. What I miss most is the solitude of the forest and being able to look out of any window to see trees. nature and wild animals. Now, living in these concrete jungles we call cities, I miss that. Like the song says, "You don't know what you've got until you lose it".

With the sun shining most of the time, I took a ride to Napachanie to snap some pictures of the beautiful rapeseed fields that you can see everywhere. Joan stayed home to make out her food shopping list and when I returned we went shopping for this weeks food. Cost this week was 132 zl.
Ponieważ nie znam odpowiedzi, mam pytanie do osób, które czytają mojego bloga i piszą komentarze. Kiedy odpowiadam na Wasze komentarze na moim blogu, czy dostajecie odpowiedź w jakiejkolwiek formie powiadomienia? Jeśli nie, to zacznę odpowiadać na Wasze pytania w kolejnym blogu, ale po Waszych komentarzach. To jest po prostu coś, o czym myślałem wczesnym rankiem, kiedy nie mogłem spać / wieczorem bolała mnie głowa i poszedłem wcześniej do łóżka/, ale obudziłem się o 3:00, wróciłem z powrotem do łóżka o 4:00 i obudziłem się ponownie, kiedy był jasny słoneczny dzień o 05:30. To sprawiło, że dzień jest dłuuuuuugi, ale po prostu nie mogłem już spać.

Jedną z zalet tej sytuacji jest to, że udało mi się porozmawiać na FB ze starym przyjacielem z moich dni w rejonie Upper Peninsula of Michigan i uzupełnić wiadomości o domu, który zbudowałem z moim synem i gdzie mieszkałem. W tamtych czasach było około 16 osób mieszkających w promieniu 5 mil, teraz pozostało tam tylko dwóch, ponieważ pozostali przenieśli się w różne miejsca. Niektórzy z nich nadal są w tym rejonie, podczas gdy inni przenieśli się na Alaskę, Florydę, Lower Michigan, lub wschodnie wybrzeżu lub do ....... Polski. To było chyba najlepsze miejsce, w jakim kiedykolwiek mieszkałem, jeżeli chodzi o ochronę środowiska, naturę i przyjaciół. Każdy z nas żył w samotności, otoczony lasem, w domach zbudowanych własnymi rękami, jednocześnie na tyle blisko, aby odwiedzić sąsiada po długim spacerze. Trzy pory roku były piękne i tylko lato nie było przeze mnie lubiane, ponieważ wszystkie typy insektów  pojawiły się o tym czasie; komary, meszki, muchy końskie i „niewidzialne” insekty . Te były najgorsze, bo nie mogłeś ich zobaczyć. Były one tak małe, że dostawały się pod ubranie, gryzły, co wywoływało swędzenie i musiałeś się drapać, aby to złagodzić.  Mogłeś spryskać ciało płynem marki Avon, którego one nie lubiły, ale wówczas on pokrywał pory w skórze, co podnosiłoby temperaturę ciała. Poza tym, jesień, zima i wiosna (bez insektów) były pięknymi porami roku. To, za czym tęsknię najbardziej, to samotność, jaką odczuwa się w lesie i to, że jesteś w stanie wyjrzeć przez  każde okno, aby zobaczyć drzewa, przyrodę i dzikie zwierzęta. Teraz, żyjąc w tych betonowych dżunglach zwanych miastami, brakuje mi tego. Jak mówi piosenka: "Nie wiesz, co masz, dopóki tego nie stracisz".

Ze słońcem świecącym przez większość czasu, wybrałem się na przejażdżkę do Napachanie, aby pstryknąć kilka zdjęć pięknych pól rzepaku, które wszędzie można zobaczyć. Joan została w domu, aby przygotować listę zakupu żywności i kiedy wróciłem, poszliśmy na zakupy na cały tydzień. Ich koszt wyniósł 132 zł.

2 comments:

Lucie Haskins said...

Whenever I post a comment, I do not receive notification that you have responded.

In the past, I've waited a few days and then checked back on the blog where I posted a comment to see if you've responded.

David and Joan Piekarczyk said...

Lucie-thanks, now I know to respond to comments in my blog.